Macie doświadczenie z peptydami po treningu i możecie jakieś środki polecić? Zależy mi na czymś co sprawi, że regeneracja będzie lepiej przebiegać i uda się szybciej wrócić do sił i ciężkiego treningu. Czy faktycznie pod tym kątem stosowanie peptydów się sprawdza?
Macie doświadczenie z peptydami po treningu i możecie jakieś środki polecić? Zależy mi na czymś co sprawi, że regeneracja będzie lepiej przebiegać i uda się szybciej wrócić do sił i ciężkiego treningu. Czy faktycznie pod tym kątem stosowanie peptydów się sprawdza?
A po co bedziesz brac to goffno syfiaste? Normalnie wez diete zmien i wystarczy
Peptydy to śliski temat.
Generalnie w badaniach klinicznych, w ściśle określonych grupach dawało to niekiedy niesamowite efekty. Wręcz spektakularne. Ale jak to jest ze stosowaniem u zdrowych ludzi - grom cie wie, bo to jest stosunkowo nowy temat.
Tu jest dużo pytań - jaki masz wiek, jaki ogólny stan zdrowia, jaki masz cel treningowy, na jakim etapie tego treningu jesteś, czy już faktycznie osiągnęłaś plateau /ścianę/ w swoim treningu. I o jaką regenerację dokładnie chodzi - hiperkompensację glikogenu? Mięśni? Stawów? Kości? Czy też chodzi o regenerację po jakiejś kontuzji/urazie?
pignacy09 napisał/a:Macie doświadczenie z peptydami po treningu i możecie jakieś środki polecić? Zależy mi na czymś co sprawi, że regeneracja będzie lepiej przebiegać i uda się szybciej wrócić do sił i ciężkiego treningu. Czy faktycznie pod tym kątem stosowanie peptydów się sprawdza?
Nic nie brac ! Co to qrwa ma znaczyc ?
Dostarczyc pozywna salatke owocowa badz warzywna i sie wyspac !!!
Dokladnie dobra rada
Bardzo zła rada, bo w posiłku potreningowym potrzebne jest bogate źródło białka. Owoce czy warzywa takimi nie są. A suplementację stosuje się, aby uzupełnić prawidłową dietę. Nie ją zastąpić.
W sieci można się spotkać z produktami, które dobrze się sprawdzają przy redukcji, tak między innymi w grę wchodzi Cortagen - https://peptides.net.pl/cortagen. Ostatecznie jeśli ktoś będzie chciał wybierać produkt dla siebie to na pewno warto sprawdzać co się za tym kryje i jakie będą efekty stosowania.
7 2023-11-30 13:37:53 Ostatnio edytowany przez Perwersyjny za to szczupł (2023-11-30 13:38:25)
Tylko BCA ( to jest nazwa tego suplementu ). Amerykanie są o lata świetlne przed nami w tym temacie. Poczytaj o aminokwasach a nie peptydach
Tylko BCA ( to jest nazwa tego suplementu ). Amerykanie są o lata świetlne przed nami w tym temacie. Poczytaj o aminokwasach a nie peptydach
Akurat od kilku lat jest duży hype na peptydy. Zwłaszcza jak się okazało, że promowane spożywanie niewielkich ilości BCAA sumarycznie nie da nic w większości wypadków.
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:Tylko BCA ( to jest nazwa tego suplementu ). Amerykanie są o lata świetlne przed nami w tym temacie. Poczytaj o aminokwasach a nie peptydach
Akurat od kilku lat jest duży hype na peptydy. Zwłaszcza jak się okazało, że promowane spożywanie niewielkich ilości BCAA sumarycznie nie da nic w większości wypadków.
W artykule jest ciągle o MPS co to takiego bo dla mnie to skrót Magazyn Paliw i Smarów
W artykule jest ciągle o MPS co to takiego bo dla mnie to skrót Magazyn Paliw i Smarów
Muscle Protein Synthesis - synteza białek mięśniowych
Tylko BCA ( to jest nazwa tego suplementu ). Amerykanie są o lata świetlne przed nami w tym temacie. Poczytaj o aminokwasach a nie peptydach
Jeżeli masz na myśli BCAA, i to polecasz, to znaczy ze nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz i dałeś sie naciąć na kasę.
Kupując bcaa nie tylko przepłacasz, ale i dostajesz nie w pełni wartościowy produkt.
Bo uwaga, kupując najzwyklejsza odzywkę białkowa, dostajesz to co masz w tym bcaa+ cała mase innych aminokwasów, tak samo niezbędnych przy budowie masy misiowej, a nie dostępnej w przypadku suplementowania bcaa.
A odżywka białkowa jest nieporównywanie tańsza i lepsza od bcaa.
Peptydy to syf, juz nie pomne fakt, że kazdy kto to bierze, nie ma prawa nazywać sie naturalem.
Dobra dieta + białko+ kreatyna+ cytrylina+ kofeina.
Nic więcej nie trzeba.
No może jeszcze świadomości jak naprawdę może wyglądać natural.
Bo jeżeli ktoś ogląda MR Olimpia, i uważa, że on tez taki może być, to pomieszało mu sie niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
Peptydy to syf
Generalnie zgadzam się z tym co napisałeś poza tym. Peptydy są po prostu....peptydami. To krótkołańcuchowe białka. Są choćby i w kosmetykach.
A kwestia bycia naturalem......wiesz, nawet niektóre krople do nosa są uznawane za doping, bo mają w składzie substancje z listy zabronionych WADA. To samo jest z niektórymi lekami stosowanymi w leczeniu serca i nadciśnienia, czy nawet z niektórymi lekami stosowanymi przy leczeniu grypy. Biorąc pod uwagę jak wygląda sport ogólnie, to naturali nie ma. Każdy jeden sportowiec ma jakieś kwitki zwalniające lub dopuszczające (rzecz jasna 'medycznie') stosowanie takich lub innych substancji. Jedna połowa jest na TRT, druga na lekach na astme. Żeby nie było, że doping to coś nowego, fajny art: https://www.magazynbieganie.pl/doping-w-bieganiu/
Na wspomnianej liście są jedynie hormony peptydowe, np mega popularny przy leczeniu cukrzycy i otyłości IGF-1 (bo jest mega skuteczny i praktycznie bez efektów niepożądanych).
Najlepiej nic po prostu zdrowo sie odzywiac. Zadnych sterydow