witam mam 18 lat. 2 lata temu poznałam na wyjeździe niesamowitego chłopaka, które wiem, że się podobałam. było naprawdę dobrze!! nie byliśmy ze sobą, ale kręciliśmy i czuliśmy się dobrze w swojej obecność, ja osobiście również bezpiecznie jak taka mała dziewczynka, coś pięknego:) podczas tych wakacji2008 myślałam również o innej osobie... opowiadałam mu o nim. jednak podczas tego wyjazdu całe uczucie przeszło na tego nowego. Nie mogłam mu o tym powiedzieć bałam się bycia z nim, nie chciałam brać odpowiedzialności za czyjeś uczucia, nie chciałam zranić i być zranioną. To wszystko wydawało się zbyt piękne, żeby było prawdziwe.
Po powrocie do domu przestałam się do niego odzywać, mógł nie wiedzieć o co chodzi starał się przez parę miesięcy, chciał się spotkac... a ja sie bałam!!
Kiedy rok później dowiedziałam się, że nie zobaczymy się w tym samym liceum we wrześniu zrozumiałam, iż mogę go stracić już na zawsze!!! tak wyglądała ta sytuacja do września 2009 teraz mamy koniec maja 2010 a ja dalej o nim myślę!!
widzieliśmy się we wrześniu 2009 po roku jedna z pierwszych rzeczy jakie mi powiedział to to, że ładnie pachnę, rozumiecie to? jednak byłam zbyt sztywna było mi strasznie głupio!
zrobiłam przez ten czas dużo głupich rzeczy wysyłałam sms'y chciałam się spotkać... ale on nie wyrażał już zbyt dużych chęci...
wiem, że męczy do MĘSKIE EGO i że boi się, że znowu go oleje. Czy jest szansę, żeby udało nam się znowu mieć ze sobą jakiś kontakt a może nawet być ze sobą?
w nawisie chciałam dodać, że bardzo boje się związków jest tak naprawdę pierwszym chłopkiem z którym chciałabym być, pytanie czy jest jeszcze na to szansa?
BARDZO MI NA NIM ZALEŻY WIEM ŻE PÓŹNO TO ZROZUMIAŁAM...