Samotność w ciąży - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Samotność w ciąży

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Samotność w ciąży

Witajcie!

Jestem w 7 miesiącu ciąży. Zostałam zupełnie sama, bez znajomych, przyjaciół, partnera i rodziny.

Zacznę od początku. Ponad rok temu rozstałam się z narzeczonym z powodu relacji rodzinnych w jego domu. Byłam tam po prostu źle traktowana. Wyzywali mnie, traktowali jak darmową służbę a mój ówczesny partner po prostu się temu przyglądał. Gdy doszło do rozstania bardzo się zmienił. Zaczął wydzwaniać, prosić o szansę i mieć nadzieję, że wszystko się ułoży. Ja mu tej szansy nie dałam. Parę miesięcy później poznałam nowego partnera, z którym niestety zaszłam w ciążę i który postawił przede mną ultimatum. Albo zamieszkam z nim i jego rodziną albo żegnam. Ja nie zgodziłam się na wspólne mieszkanie, bo nie czułam się na to gotowa. Zostałam sama w ciąży. Nasi znajomi mnie opuścili, rodzina nie interesuje się moim losem itd. Wtedy też odezwał się mój były narzeczony. Nie powiedziałam mu o dziecku ani o byłym partnerze. Zaczęłam traktować go jak przyjaciela, z którym dobrze nam się gadało. Niedawno powiedziałam mu o ciąży. Wściekł się. Zaczął mnie obrażać, krzyczeć itd. Okazało się, że on niby cały czas miał nadzieję, że do siebie wrócimy.

Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. Zaczęłam korzystać z pomocy psychologa, ale mimo wszystko chciałabym wyciągnąć jakieś rozsądne wnioski. Boli mnie cholernie, że zostałam sama i że zranilam uczucia mojego byłego pomimo tego, że nie potraktował mnie wcześniej poważnie. Wiem, że wracając do niego rok wcześniej skazalabym siebie ponownie na poniżanie, ale z 2 strony może teraz miałabym pełną rodzinę i partnera przy sobie?

Bardzo proszę o szczere komentarze.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotność w ciąży

Jprdl.

3

Odp: Samotność w ciąży

Myślę, że z byłym partnerem rozstaliście się z jakiegoś powodu i nie ma sensu wracać do niego. Zwłaszcza, że sytuacja jest teraz inna i on z tego co mówisz nie bardzo to akceptuje. Być z ojcem dziecka pod jakimiś warunkami? To źle wróży, że na takim etapie cię szantażuje. Czemu nie możecie zamieszkać osobno?

Sama jestem w ciąży, i wiem, że obecność drugiej osoby jest nieoceniona. Myślę, że dobra psychoterapia jest wskazana, a przede wszystkim powinnaś się skupić na dziecku i na sobie.

4

Odp: Samotność w ciąży
Oto123 napisał/a:

Myślę, że z byłym partnerem rozstaliście się z jakiegoś powodu i nie ma sensu wracać do niego. Zwłaszcza, że sytuacja jest teraz inna i on z tego co mówisz nie bardzo to akceptuje. Być z ojcem dziecka pod jakimiś warunkami? To źle wróży, że na takim etapie cię szantażuje. Czemu nie możecie zamieszkać osobno?

Sama jestem w ciąży, i wiem, że obecność drugiej osoby jest nieoceniona. Myślę, że dobra psychoterapia jest wskazana, a przede wszystkim powinnaś się skupić na dziecku i na sobie.

Mieszkaliśmy u niego w domu z jego ojcem i siostrą. Zwłaszcza jego siostra mnie nienawidziła. Wyzywała mnie na każdym kroku, grzebała w rzeczach i próbowała uprzykrzyć życie. Mój partner wtedy niby coś tam próbował mnie bronić, ale jak przyszło co do czego to kłóciliśmy się bez przerwy. Ja chciałam zamieszkać osobno a on nie widział takiej opcji. Dopiero po rozstaniu zdecydował że moglibyśmy coś tam spróbować, ale nie chciał zostawić ojca. Ja jak już pisałam nie dałam mu 2 szansy.

Ojciec dziecka stwierdził, że powinnam zamieszkać z nim i zaopiekować się jego rodzicami a 2 miesiące po porodzie wrócić do pracy żeby zarobić na swoje utrzymanie w jego domu. Dlatego się nie zgodziłam.


Bardzo brakuje mi wsparcia przede wszystkim psychicznego, bo fizycznie póki co radzę sobie sama i nie muszę nikogo prosić o pomoc.

5

Odp: Samotność w ciąży

A gdzie jesteś w tej chwili?

Ani jeden ani drugi dom Tobie nie służy.

Trzymaj się, bo sytuacja jedna z takich ekstremalnych.
Są różne infolinie, powinnaś w jakimś trudniejszym momencie zadzwonić. Są domy dla samotnych mam.

Pamiętaj, dasz radę. Po każdej, nawet najgorszej burzy wychodzi słońce.

6

Odp: Samotność w ciąży
Behemoth666 napisał/a:

A gdzie jesteś w tej chwili?

Ani jeden ani drugi dom Tobie nie służy.

Trzymaj się, bo sytuacja jedna z takich ekstremalnych.
Są różne infolinie, powinnaś w jakimś trudniejszym momencie zadzwonić. Są domy dla samotnych mam.

Pamiętaj, dasz radę. Po każdej, nawet najgorszej burzy wychodzi słońce.


Sama wynajmuję mieszkanie. Na szczęście mam płatne L4. Może niedużo, ale póki co na życie mi wystarcza. Powtarzam sobie cały czas, że lepiej żyć skromnie, ale niezależnie od nikogo i nie narażać się na toksyczną atmosferę w domu.

Niemniej jednak najbardziej doskwiera mi samotność i brak jakiegokolwiek wsparcia. Do tego dochodzą obawy o dziecko typu... Czy i jak sobie poradzę? Jak później po roku pogodzę pracę z opieką nad dzieckiem itd.

7

Odp: Samotność w ciąży
R_ita2 napisał/a:
anka9398 napisał/a:

Ojciec dziecka stwierdził, że powinnam zamieszkać z nim i zaopiekować się jego rodzicami a 2 miesiące po porodzie wrócić do pracy żeby zarobić na swoje utrzymanie w jego domu. Dlatego się nie zgodziłam.

Przede wszystkim bardzo dobrze, że zdecydowałaś się na pomoc psychologa. Myślę, że terapia jest u Ciebie wskazana bo z jakichś powodów bardzo źle dobierasz sobie partnerów. Myślę, że to dobrze, że nie wróciliście wtedy do siebie z byłym, nie po tym co przeszłaś w jego domu, a czemu się biernie przyglądał. Zapewne było by lepiej przez krótką chwilę, a potem wszystko wróciłoby na stare tory. Lepiej być samemu niż tkwić w toksycznej relacji.  Co do nowego partnera- to bardzo źle o nim świadczy, że postawił Ci takie ultimatum. I co, ty się nie zgodziłaś i co dalej? Interesuje się ciążą, Tobą, Twoją sytuacją czy... znikł? Gdzie on teraz jest w tym wszystkim? Co do zacytowanego fragmentu, jak on to sobie wyobraża? Z kim to dwumiesięczne niemowlę zostanie niby? Jakim trzeba być wyprutym z uczuć i moralności by w takiej sytuacji stawiać matkę swojego dziecka. Zarobić na utrzymanie w jego domu, krótko po połogu i z niemowlęciem na rękach, przykre zamiast stanąć na wysokości zadania i zadbać o życie, które począł. No koniecznie terapia by się dowiedzieć czemu tak źle dobierasz partnerów.

Przy okazji pamiętaj, że nie ma sytuacji bez wyjścia i prędzej czy później wszystko się jakoś ułoży... i nie musisz być z tym wszystkim sama. Jest multum fundacji, które mogą Cię wesprzeć na różne sposoby, są telefony zaufania, jak będziesz miała kryzys to zawsze możesz sięgnąć po takie rozwiązanie doraźnie.


Były partner kompletnie nie interesuje się ciążą. Wręcz przeciwnie. Nie mogę się z nim skontaktować. Po 2 miesiącach nieodzywania się powiedział mi jedynie, że czeka aż przyjdę na kolanach prosić go o pomoc i od tego czasu nie odzywa się do dzisiaj.


2 razy korzystałam z telefonu zaufania po czym zdecydowałam się na terapię u psychologa. A było to dokładnie wtedy, kiedy mój były narzeczony dowiedział się o ciąży i zwyzywał mnie. Później próbował wmówić mi ile straciłam odchodząc od niego itd. Najgorsze jest to, że się załamałam i zaczęłam czuć się winna rozstania, sytuacji w jakiej się znalazłam i przede wszystkim samotności.

8 Ostatnio edytowany przez Oto123 (2022-10-21 18:08:22)

Odp: Samotność w ciąży

Czy osoba, do której chodzisz na terapię to na pewno psychoterapeuta? W jakim nurcie prowadzi terapię? To bardzo ważne, by chodzić do psychoterapeuty a nie do psychologa.

Nie usuwaj wiadomości od ojca dziecka, dobrze by było też skonsultować się z prawnikiem, by ustalić kwestie finansowe dla dziecka. Wiem, że pewnie brzmi to tak bardzo chłodno, ale z doświadczenia wiem, że lepiej być zabezpieczonym pod tym względem.

Uważam, że słowa i szantaż, jakie stosuje ojciec dziecka świadczą o nim bardzo źle. Zdrowiej dla ciebie będzie żyć bez tego mężczyzny.

Wyrzuty sumienia - ok, co masz sobie do zarzucenia?

9

Odp: Samotność w ciąży

Bardzo dobrze nie uległaś temu szantażowi,masz w pełni racje,lepiej żyć skromnie ale na swoich zasadach.
Myślę że dziecko będzie dumne z takiej wspaniałej mamy.
Pamiętaj że możesz sie domagać zwrotu połowy wszystkich niezbędnych kosztów jakie poniosłaś w ciąży:badania/leki/wizyty u lekarzy itp
I nie daj się poniżyć,tym bez wartościowym "facetom"
Terapia to dobry krok,choćby z tego powodu ze wybrałaś sobie toksycznych facetów za partnerów,jednego za drugim,musisz wypracować dlaczego.

10

Odp: Samotność w ciąży
anka9398 napisał/a:
R_ita2 napisał/a:
anka9398 napisał/a:

Ojciec dziecka stwierdził, że powinnam zamieszkać z nim i zaopiekować się jego rodzicami a 2 miesiące po porodzie wrócić do pracy żeby zarobić na swoje utrzymanie w jego domu. Dlatego się nie zgodziłam.

Przede wszystkim bardzo dobrze, że zdecydowałaś się na pomoc psychologa. Myślę, że terapia jest u Ciebie wskazana bo z jakichś powodów bardzo źle dobierasz sobie partnerów. Myślę, że to dobrze, że nie wróciliście wtedy do siebie z byłym, nie po tym co przeszłaś w jego domu, a czemu się biernie przyglądał. Zapewne było by lepiej przez krótką chwilę, a potem wszystko wróciłoby na stare tory. Lepiej być samemu niż tkwić w toksycznej relacji.  Co do nowego partnera- to bardzo źle o nim świadczy, że postawił Ci takie ultimatum. I co, ty się nie zgodziłaś i co dalej? Interesuje się ciążą, Tobą, Twoją sytuacją czy... znikł? Gdzie on teraz jest w tym wszystkim? Co do zacytowanego fragmentu, jak on to sobie wyobraża? Z kim to dwumiesięczne niemowlę zostanie niby? Jakim trzeba być wyprutym z uczuć i moralności by w takiej sytuacji stawiać matkę swojego dziecka. Zarobić na utrzymanie w jego domu, krótko po połogu i z niemowlęciem na rękach, przykre zamiast stanąć na wysokości zadania i zadbać o życie, które począł. No koniecznie terapia by się dowiedzieć czemu tak źle dobierasz partnerów.

Przy okazji pamiętaj, że nie ma sytuacji bez wyjścia i prędzej czy później wszystko się jakoś ułoży... i nie musisz być z tym wszystkim sama. Jest multum fundacji, które mogą Cię wesprzeć na różne sposoby, są telefony zaufania, jak będziesz miała kryzys to zawsze możesz sięgnąć po takie rozwiązanie doraźnie.


Były partner kompletnie nie interesuje się ciążą. Wręcz przeciwnie. Nie mogę się z nim skontaktować. Po 2 miesiącach nieodzywania się powiedział mi jedynie, że czeka aż przyjdę na kolanach prosić go o pomoc i od tego czasu nie odzywa się do dzisiaj.


2 razy korzystałam z telefonu zaufania po czym zdecydowałam się na terapię u psychologa. A było to dokładnie wtedy, kiedy mój były narzeczony dowiedział się o ciąży i zwyzywał mnie. Później próbował wmówić mi ile straciłam odchodząc od niego itd. Najgorsze jest to, że się załamałam i zaczęłam czuć się winna rozstania, sytuacji w jakiej się znalazłam i przede wszystkim samotności.

Pamiętaj, że ojciec dziecka ma obowiązek partycypować w kosztach opieki nad dzieckiem jak również w kosztach opieki ciążowej!

No chyba, że skorzystasz z drugiej opcji i podasz ojca nieznanego, żeby potem nie mógł Cię ograniczać w kwestii decydowania o dziecku albo żeby nagle nie zażyczył sobie opieki naprzemiennej. Tylko wtedy faktycznie najlepiej będzie się z nim nie kontaktować wcale.

Pamiętaj też, że na macierzyńskim będziesz mieć 80% obecnej wypłaty i z tego będziesz musiała się utrzymać. Poszukaj już teraz, jakie świadczenia należą się Tobie jako samotnej matce.

11

Odp: Samotność w ciąży
Oto123 napisał/a:

Czy osoba, do której chodzisz na terapię to na pewno psychoterapeuta? W jakim nurcie prowadzi terapię? To bardzo ważne, by chodzić do psychoterapeuty a nie do psychologa.

Nie usuwaj wiadomości od ojca dziecka, dobrze by było też skonsultować się z prawnikiem, by ustalić kwestie finansowe dla dziecka. Wiem, że pewnie brzmi to tak bardzo chłodno, ale z doświadczenia wiem, że lepiej być zabezpieczonym pod tym względem.

Uważam, że słowa i szantaż, jakie stosuje ojciec dziecka świadczą o nim bardzo źle. Zdrowiej dla ciebie będzie żyć bez tego mężczyzny.

Wyrzuty sumienia - ok, co masz sobie do zarzucenia?

Chodzę do psychologa.
Mój były narzeczony zwyzywał mnie, że "nic nie znaczę" że jestem "kur**a dzi**a". Że mogłam z nim założyć rodzinę, on mógł być ojcem tego dziecka, on mnie tak kochał a ja go zdradziłam, że dziecko będzie nieszczęśliwie bez ojca, że będzie płacić za moje błędy itd. Aż sama w to wszystko uwierzyłam i się załamałam. Teraz jest lepiej bo trochę przepracowałam ten temat, ale i tak cały czas męczy mnie to z tyłu głowy, że on może mieć rację i ciężko mi jest uwolnić się od tych myśli.

12

Odp: Samotność w ciąży
Szeptuch napisał/a:

Bardzo dobrze nie uległaś temu szantażowi,masz w pełni racje,lepiej żyć skromnie ale na swoich zasadach.
Myślę że dziecko będzie dumne z takiej wspaniałej mamy.
Pamiętaj że możesz sie domagać zwrotu połowy wszystkich niezbędnych kosztów jakie poniosłaś w ciąży:badania/leki/wizyty u lekarzy itp
I nie daj się poniżyć,tym bez wartościowym "facetom"
Terapia to dobry krok,choćby z tego powodu ze wybrałaś sobie toksycznych facetów za partnerów,jednego za drugim,musisz wypracować dlaczego.


Jestem w trakcie rozważań na temat mojego dzieciństwa i prawdopodomnie duży wpływ na obecną sytuację miała moja matka, która specjalizowała się w manipulacji, poniżaniu i przemocy psychicznej.

13

Odp: Samotność w ciąży

E tam. Obaj do odstrzału. Poradzisz sobie. Nawet nie wiesz ile kobiet jest w podobnej sytuacji. I co? I radzą sobie. Jest ciężko, wiadomo. Ale jest łatwiej bez pańcia władcy królewicza od siedmiu boleści, który by chętnie Ci tylko kolejnych obowiązków na garb dołożył.

Nie łam się. Nie przyjmuj "uprzejmości" od obu jegomości. Tylko na wstrętne gadanie ich stać i wyręczanie się Tobą? Na szczaw! Facetów z którymi zamiast łatwiej jest ciężej nie brakuje, a związki z nimi to czysty absurd i udręka.

Ten pierwszy Cię kochał? Tak bardzo strasznie bardzo niemożebnie? No, widać, widać... Pitoli od rzeczy. Nie słuchaj go. Ani kocha, ani byś go za ojca dziecka nawet nie chciała. Więc po co on? A ten drugi to jakiś podobny. Obaj do dvpy.

Może faktycznie, przepracuj co trzeba, bo oboje jak od linijki podobni, może faktycznie powtarzasz jakiś schemat w doborze... obu pańciom bilecik w jedną stronę "wypad", nie żałuj, nie ma czego, poukładaj swoje sprawy i jakoś to będzie.

14

Odp: Samotność w ciąży

Myślicie, że po tym wszystkim będę w stanie poukładać sobie mimo wszystko życie? Chodzi mi przede wszystkim o to czy będę w stanie zapewnić sobie i dziecku stabilne warunki do życia?

15

Odp: Samotność w ciąży
anka9398 napisał/a:

Myślicie, że po tym wszystkim będę w stanie poukładać sobie mimo wszystko życie? Chodzi mi przede wszystkim o to czy będę w stanie zapewnić sobie i dziecku stabilne warunki do życia?

Zobacz jak wielu kobietom się to udało. Żywe przykłady, że się da. Czemu Tobie by miało się nie udać?

16

Odp: Samotność w ciąży
DeepAndBlue napisał/a:
anka9398 napisał/a:

Myślicie, że po tym wszystkim będę w stanie poukładać sobie mimo wszystko życie? Chodzi mi przede wszystkim o to czy będę w stanie zapewnić sobie i dziecku stabilne warunki do życia?

Zobacz jak wielu kobietom się to udało. Żywe przykłady, że się da. Czemu Tobie by miało się nie udać?

Wszyscy w moim otoczeniu wmawiają mi, że jestem beznadziejna, że sobie nie poradzę

17

Odp: Samotność w ciąży
anka9398 napisał/a:

Wszyscy w moim otoczeniu wmawiają mi, że jestem beznadziejna, że sobie nie poradzę

to takim ludziom mówisz grzecznie żeby sobie poszli w pizdu.
Nie trzyma sie toksycznych ludzi blisko siebie.

18 Ostatnio edytowany przez polis (2022-10-21 20:10:38)

Odp: Samotność w ciąży
anka9398 napisał/a:

Wszyscy w moim otoczeniu wmawiają mi, że jestem beznadziejna, że sobie nie poradzę

Biorąc pod uwagę, że miałaś odwagę nie siedzieć w toksycznym układzie i się szybko zwinęłaś, gdzie wiele kobiet w podobnych związkach żyje naiwnymi nadziejami, że będzie lepiej, to musiały być jakieś niezbyt lotne gamonie i toksyki.

19

Odp: Samotność w ciąży
anka9398 napisał/a:

Wszyscy w moim otoczeniu wmawiają mi, że jestem beznadziejna, że sobie nie poradzę

Dlaczego?
Będziesz musiała sobie poradzić i sobie poradzisz.

20

Odp: Samotność w ciąży

Z tego co piszesz to go nie zdradziłaś, tylko rozstaliście się a ty znalazłaś sobie kogoś innego. Miałaś do tego prawo. Wyrzuty sumienia, które się pojawiają nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Z jakiegoś powodu wybierasz nieodpowiednich partnerów i temu należałoby się przyjrzeć.

Czy ci się ułoży, zależy tylko od ciebie. Też po rozwodzie myślałam, że nikt nie będzie chciał rozwódki. I co? Udało mi się stworzyć szanująca relacje. Ale to wymaga pracy nad sobą. Po przemocowych (bo to co odpisujesz jest przemocowe) często wpadamy z deszczu pod rynnę. Mi pomogła terapia i przyjaciele, rodzina. Szkoda, że nie masz takiego towarzystwa. Ale możesz do czasu urodzenia dziecka poświęcić czas sobie i terapii. Ja po terapii typom przemocowym od razu dziękowałam za znajomość.

21

Odp: Samotność w ciąży

Prosisz o szczere komentarze - proszę bardzo.
Dziewczyno jesteś wielka. Zasługujesz tylko na podziw i wielkie brawa.
Fakt, że trochę cieniem kładą się na Tobie te beznadziejne dwa związki, ale najważniejsze, że potrafiłaś przerwać te układy, a nie tkwić w czymś takim, jak ostatni matoł i słodka idiotka.
Chodzisz do psychologa, drazysz i pytasz o drogę. Szacun.
Jeden jak i drugi absztyfikant do odrzutu - nawet nie chce mi się tłumaczyć dlaczego, bo Ty sama doskonale wiesz, ze te dwa typy nie nadają się do budowania związku z Tobą.
Dasz sobie radę, chociaż na pewno będzie Ci bardzo ciężko.
Trzymam kciuki za Ciebie.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Samotność w ciąży

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024