Seksualnosc osoby religijnej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seksualnosc osoby religijnej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Seksualnosc osoby religijnej

Witajcie
Nie wiem czy wybrałem dobry dział, bo łączy się i z seksualności i religia.

Jestem osobą wierzącą. Wychowany zostałem w katolicyzmie i mam wszystkie sakramentu prócz jeszcze małżeństwa brak.

Jestem młodym chłopakiem i nie mam jeszcze dziewczyny więc gdzie mi jeszcze do żony.

Sytuacja dotyczy seksualności. W mojej obecnej sytuacji singla onanizm byłby zbawienny, ale religia mówi że to grzech. Zdarzał mi się ten grzech i byłem u spowiedzi, rozgrzeszenie było, postrach piekłem i aby spowiedź była ważna, to sam wiem, że muszę się poprawić.

Poprawiłem się, ale strasznie męczy mnie seksualnosc, często jest spokój, ale często tak mi się chce...  To jest chyba moje największe pragnienie aby być na co dzień zaspokojony seksualnie choćby onanizmem, bo niczego innego mi nie brakuje w życiu.

W kościele mówią grzech, każdy kogo pytałem to mówi że aby przyjęć komunię to spowiedź musi być ważna. Aby spowiedź była ważna mówią że trzeba wyznać wszystko co kościół uważa za grzech (w tym masturbacja) i potem szczera poprawa czyli ryzygnacja z grzechu. A wierzę i chciałbym chociaż w czasie Wielkanocnym przyjąć komunię, bo Jezus powiedział to czyńcie na moją pamiątkę.

Nie wiem co robić, nawet napisałem na świeckim forum katolików które prowadzą same młode osoby głównie dziewczyny, katoliczki i chciałem się poradzić czy może jednak to nie grzech lub lekki.

Otrzymałem odp. odnośnie masturbacji taka, że penis do pochwy, pochwa do penisa. Tak stworzył Bóg. I że masturbacja to grzech ciężki śmiertelny i mi NIE WOLNO.
Czy ktoś może mi poradzić jak wybrnąć z tej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Wyjdź z klatki myślowej. Jeżeli jakakolwiek wartość sprawia, że cierpisz i nie czujesz się spełniony, znaczy to tylko, że działasz pod przymusem.
Działanie pod przymusem to działanie wbrew sobie.
Kościół nie jest Bogiem.

3

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Już myślałam, że to będzie faktycznie jakiś fajny temat o seksualności i wypaczaniu seksualności przez religię, mogłabym elaborat napisać big_smile

Autorze drogi, wg KK onanizm to grzech. Koniec, kropka. Trzeba wybrać jak chcesz żyć. KK nigdzie nie mówiło, że będzie łatwo wink

4 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2020-11-12 02:38:32)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

No wiesz już, że grzech :-}
A ważniejsza jest dla Ciebie zasada, choćby bezsensowna czy twój dobrostan?
Jak zasada to po prostu spowiadaj się za każdym razem. Btw księża też ludzie, gorsze rzeczy się na plebaniach dzieją więc bez przesady by ktoś miał osądzać.
Ale wiesz co, dla mnie to jest bzdura, żeby każdy spowiadał się co tam pod kołderką robi. Nic nikomu to nie szkodzi pomijając jakieś skrajne przypadki prawdziwego uzależnienia gdzie osoba sobie szkodzi. Kto i na jakiej podstawie uznał to za grzech? Czemu to służy? Kościół ma widać w tym swój interes aby kontrolować wszystko związane z seksualnością. To co Kościół proponuje nie służy ludziom tylko kościołowi jako instytucji. Z tego co wiem, mało kto przestrzega aż tak rygorystycznie wszelkich wytycznych.
I jeszcze jedno, obyś nie miał w przyszłości problemów z seksem przez właśnie konflikt wewnętrzny na tym tle, przekonanie, że seksualność jest czymś złym i grzesznym, powstrzymywanie się (potencjalnie latami).
Napisała to osoba, która odeszła z kościoła.

5

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Kościół a wiara w Boga to co innego.
A mózg masz po to, żeby go używać.

6 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-12 11:56:37)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Dla mnie to całe odium grzechu wokół masturbacji to absurd. Czyż nie większym złem jest kraść, zdradzać, gwałcić, cudzołożyć i zabijać? Komu krzywdę wyrządza masturbacja? Owszem, są jakieś uzależnienia, wypaczenia ale to dotyczy wielu czynności, każdej niemal dziedziny życia.
Takich nas Bóg stworzył...
Jeśli jednak świadomie i dobrowolnie godzę się realizować wytyczne kościoła, to ponoszę konsekwencje. Moja mądra i wierząca koleżanka mówi: "choćby nas skręcało z bólu".
Do pewnego stopnia się z tym zgadzam, ale niekoniecznie w poruszonej tu kwestii (akurat kwestie poruszone z koleżanką były zupełnie inne).

7

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Piszecie, że Kościół to nie Bóg. Ale to Bóg nakazał przyjmować komunię na jego pamiątkę chociaż raz w roku. Aby przyjąć komunię muszę udac do waznej spowiedzi i się po niej poprawić. Mówią że masturbacja to grzech i z niej też każą się wyspowiadac i poprawić. Jestem wierzący więc muszę przyjmować komunię chociaż raz na rok. W takiej sytuacji rozumiem że mam się męczyć z męczącym napięciem seksualnym?

8

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Piegowata'76 napisał/a:

Dla mnie to całe odium grzechu wokół masturbacji to absurd. Czyż nie większym złem jest kraść, zdradzać, gwałcić, cudzołożyć i zabijać? Komu krzywdę wyrządza masturbacja? Owszem, są jakieś uzależnienia, wypaczenia ale to dotyczy wielu czynności, każdej niemal dziedziny życia.
Takich nas Bóg stworzył...
Jeśli jednak świadomie i dobrowolnie godzę się realizować wytyczne kościoła, to ponoszę konsekwencje. Moja mądra i wierząca koleżanka mówi: "choćby nas skręcało z bólu".
Do pewnego stopnia się z tym zgadzam, ale niekoniecznie w poruszonej tu kwestii (akurat kwestie poruszone z koleżanką były zupełnie inne).

A co by powiedziała twoja wierząca koleżanka odnośnie mojej sprawy? Też jestem wierzący.

9 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-11-12 17:34:08)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Kościół już dawno nie ma z dogmatem wiary cokolwiek wspólnego Pawle. Możesz spowiadać się w konfesjonale, ale zaufaj mi, że nieraz bardziej szera spowiedź będzie miała miejsce podczas rozmowy ze znajomym przy piwie. Przede wszystkim spowiadasz się przed Bogiem.

Znam ludzi, którzy racjonalizują abstynencję, ale powiem Tobie wprost. Przypomina to tłuczeniem się młotkiem po nodze i wmawianie, że dzięki temu jesteś lepszy.
Tak więc poza dogmatem wiary popatrz trochę na logikę swoich czynów. Możesz być wierzący, ale na pierwszym miejscu i tak będziesz człowiekiem.
Mozesz odmawiać spożywania mięsa w piątek, ale nie przez całe życie do jakiegoś momentu.

10

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

To naprawdę jest proste. Jeśli chcesz żyć zgodnie z nauką Kościoła - tak, musisz zrezygnować z masturbacji, a jeśli chcesz przyjąć komunię, która nie będzie świętokradzka - spowiadać się z masturbacji. Tak, kościół tego od Ciebie oczekuje, tak samo jak oczekuje, że nie prześpisz się z mega atrakcyjną rzucającą cię w ramiona koleżanką, choćby cię skręcało. Tak samo, jak oczekuje, że wytrwasz w wierności małżeńskiej 50 lat mimo że po dwóch latach od ślubu okaże się, że to jednak nie ta osoba. Tak samo, jak oczekuje, że kobieta, w której łonie rośnie zdeformowane, niezdolne do przeżycia dziecko, ona to dziecko donosi kolejne pół roku i urodzi - bez możliwości aborcji.

11 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-12 18:59:38)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Pawel300 napisał/a:

A co by powiedziała twoja wierząca koleżanka odnośnie mojej sprawy? Też jestem wierzący.

Przecież to proste jak budowa cepa: wybierasz i tyle. Co jest zgodne z Tobą i Twoją wiarą i Twoim sumieniem?
Co warta wiara i takie lub inne postępowanie, jeśli jest całkowicie zewnątrzsterowne? To Ty masz pragnąć żyć po tzw. bożemu lub po nie-bożemu. Ty decydujesz.
Wiara nie jest dla idiotów, choć niektórzy pewnie potrzebują, by ktoś myślał za nich.

Ja przestałam sobie zawracać kościołem głowę. Staram się po prostu żyć uczciwie, a relację z Bogiem uważam za osobistą sprawę. Niech On mnie rozlicza z moich czynów, a nie ludzie w konfesjonałach.

Masturbacji za grzech nie uważam. Lepiej się masturbować niż np. pakować się w nieuczciwe romanse.

12 Ostatnio edytowany przez Majastokrotka (2020-11-12 19:05:55)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Autorze, no tak zapewne jest to uważanie za samogwałt! Mam rację ?

13

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Piegowata'76 napisał/a:

Ja przestałam sobie zawracać kościołem głowę. Staram się po prostu żyć uczciwie, a relację z Bogiem uważam za osobistą sprawę. Niech On mnie rozlicza z moich czynów, a nie ludzie w konfesjonałach.

Bardzo słusznie smile

14

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Pawel300 napisał/a:

Piszecie, że Kościół to nie Bóg. Ale to Bóg nakazał przyjmować komunię na jego pamiątkę chociaż raz w roku. Aby przyjąć komunię muszę udac do waznej spowiedzi i się po niej poprawić. Mówią że masturbacja to grzech i z niej też każą się wyspowiadac i poprawić. Jestem wierzący więc muszę przyjmować komunię chociaż raz na rok. W takiej sytuacji rozumiem że mam się męczyć z męczącym napięciem seksualnym?

Tak, dokładnie tak.

15

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Chcesz mieć ciastko i zjeść ciastko? Dobrze wiesz, jakie jest stanowisko Kościoła, to po co dalej drążysz. Chcesz uzyskać aprobatę ludzi na forum? Ile ludzi, tyle zdań. To musi być Twój wybór, masturbacja czy Kościół. Jak doskonale wiesz, sakramentów nijak się nie da pogodzić z masturbacją i choćbyś nie wiem jak drążył, nie znajdziesz drugiego dna. Myśl samodzielnie, bądź odpowiedzialny za swoje wybory.

16

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Pytam czy ja jako osoba wierząca mam jakieś wyjście. Podziwiam tych którzy piszą, że wierzą i sobie żyją jak chcą. Przecież jest napisane, że osoba wierząca aby nie była potępiona powinna się ochrzcic i poprzez chrzest włączyć do wspólnoty zwanej kościołem. Potem przynajmniej raz w roku bez grzechu a jeśli jakiś jest to po wyspowiadam grzechu przyjąć komunię na pamiątkę i potwierdzenie wiary. Grzechów się nie wybiera tylko ustala co nim jest kościół czyli wspólnota. Czyli jako osoba wierząca mogą to sobie pominąć? Jak ktoś nie wierzy to mu super bo żyje jak chce. A ja skoro wierzę to chrzest załatwiło już za mnie rodzice i teraz tylko muszę raz w roku przyjąć '' czysty'' komunię. A wiadomo jakie są warunki -spowiedź i zaprzestanie grzechu. I nawet jeśli pragnąłbym mega zrobić sobie dobrze to wykluczy mnie z komunii-brak chrztu i komunii =potępienie. I tak pragnę sobie czasem ulżyć tylko to wykluczy mnie z wiary - nawet nie ważne czy onanizm grzechem jest czy nie, ale łamie zasadę kościoła co wykluczy mnie z komunikantu i nie będę czynił tego na pamiątkę. I kolejny cytat: kto nie spożywa ciała mojego życia mieć nue będzie czyli bedzue potępiony. W sumie zazdroszczę niewierzącym bo żyją jak chcą. A ja wierząc jestem zmuszany do pewnych zasad.

17

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Pawel300 napisał/a:

A ja wierząc jestem zmuszany do pewnych zasad.

Sam siebie zmuszasz, ale to Twoje życie

18

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

I jeszcze chciałbym dopisać. Niewierzących rozumiem, nie wierzą odrzucają wszystko i żyją jak chcą. Ale dziwię się wierzącym, którzy tak o sobie piszą i również żyją jak chcą. Nie wiem jak oni to robią, brak chrxtu czy przyjęcia Komunii co prowadzi do potępienia a niby wierzą a sądzę że będą w niebie? Nie rozumiem tego toku myślenia, łamiąc zasady Biblii myśląc ze potem będzie dobrze. Bo jeśli ktoś nie wierzy to luz. I tak wiem że są inne religię i Jezus ich nie odrzucił i nie zniósł prawa, tylko przyniósł miłosierdzie czyli możliwość spowiedzi. Chrzest woda i możliwość spowiedzi po grzechu u Jezusa lub obrzezanie i śmierć po grzechu w innych religiach na bazie starego Testamentu. Czy można żyć osoba wierząca bez religii? Według proroków nie. Kto wierz powinien się ochrzcic lub obrzezać i przestrzegać zasad wspólnoty danej religii. Prawo jest takie samo w każdej, tylko w '' Jezusowej'' można się wyspowiadac po grzechu.

19

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Jeżeli Bóg chciałby, żebyś był w pełni mu posłuszny, to nie dałby Tobie wolnej woli.
Co Tobie ze zbawienia (niepewnego za ileśtam dekad) skoro cierpisz i nie jesteś zaspokojony wink

20

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Pawel300 napisał/a:

Pytam czy ja jako osoba wierząca mam jakieś wyjście. Podziwiam tych którzy piszą, że wierzą i sobie żyją jak chcą. Przecież jest napisane, że osoba wierząca aby nie była potępiona powinna się ochrzcic i poprzez chrzest włączyć do wspólnoty zwanej kościołem. Potem przynajmniej raz w roku bez grzechu a jeśli jakiś jest to po wyspowiadam grzechu przyjąć komunię na pamiątkę i potwierdzenie wiary. Grzechów się nie wybiera tylko ustala co nim jest kościół czyli wspólnota. Czyli jako osoba wierząca mogą to sobie pominąć? Jak ktoś nie wierzy to mu super bo żyje jak chce. A ja skoro wierzę to chrzest załatwiło już za mnie rodzice i teraz tylko muszę raz w roku przyjąć '' czysty'' komunię. A wiadomo jakie są warunki -spowiedź i zaprzestanie grzechu. I nawet jeśli pragnąłbym mega zrobić sobie dobrze to wykluczy mnie z komunii-brak chrztu i komunii =potępienie. I tak pragnę sobie czasem ulżyć tylko to wykluczy mnie z wiary - nawet nie ważne czy onanizm grzechem jest czy nie, ale łamie zasadę kościoła co wykluczy mnie z komunikantu i nie będę czynił tego na pamiątkę. I kolejny cytat: kto nie spożywa ciała mojego życia mieć nue będzie czyli bedzue potępiony. W sumie zazdroszczę niewierzącym bo żyją jak chcą. A ja wierząc jestem zmuszany do pewnych zasad.

Ile razy mamy Ci tutaj napisać? Jako osoba wierząca, nie, nie masz wyjścia.
KK w tym temacie mówi, że powinieneś nad sobą pracować, wzmacniać się tak, żebyś był w stanie się nie onanizować.

Ale Twoja wiara jest mega płytka, jeżeli wystarcza Ci Komunia raz w roku.
Może powinieneś rozważyć dołączenie do jakiejś wspólnoty? Może jakieś duszpasterstwo akademickie albo wspólnota dla dorosłych?
Komunia nie jest pamiątką i potwierdzeniem wiary. Wg KK Komunia to duchowy pokarm, który pozwala Ci umacniać swoją wiarę. Ten raz w roku to jest absolutne minimum, ale osoba, która faktycznie wierzy ma w sobie nawet pragnienie bycia w stanie łaski uświęcającej.
Poza tym nawet jeżeli przyjmiesz Komunię raz w roku i pół roku później będziesz w stanie grzechu i zginiesz w wypadku, to wg nauczania KK i tak jesteś potępiony. Stąd spowiedź i stąd poprawa swojego życia.

A co to niewierzących, to skoro nie wierzą, to co ich interesuje to czy są potępieni czy nie są. Nie wierzą w to i tyle.

21

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Jeśli problem nie jest wzięty z sufitu. smile


Pawel300 napisał/a:

Pytam czy ja jako osoba wierząca mam jakieś wyjście. (...)

Nie masz.
Koniec. Kropka.

22

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Lady Loka napisał/a:
Pawel300 napisał/a:

Pytam czy ja jako osoba wierząca mam jakieś wyjście. Podziwiam tych którzy piszą, że wierzą i sobie żyją jak chcą. Przecież jest napisane, że osoba wierząca aby nie była potępiona powinna się ochrzcic i poprzez chrzest włączyć do wspólnoty zwanej kościołem. Potem przynajmniej raz w roku bez grzechu a jeśli jakiś jest to po wyspowiadam grzechu przyjąć komunię na pamiątkę i potwierdzenie wiary. Grzechów się nie wybiera tylko ustala co nim jest kościół czyli wspólnota. Czyli jako osoba wierząca mogą to sobie pominąć? Jak ktoś nie wierzy to mu super bo żyje jak chce. A ja skoro wierzę to chrzest załatwiło już za mnie rodzice i teraz tylko muszę raz w roku przyjąć '' czysty'' komunię. A wiadomo jakie są warunki -spowiedź i zaprzestanie grzechu. I nawet jeśli pragnąłbym mega zrobić sobie dobrze to wykluczy mnie z komunii-brak chrztu i komunii =potępienie. I tak pragnę sobie czasem ulżyć tylko to wykluczy mnie z wiary - nawet nie ważne czy onanizm grzechem jest czy nie, ale łamie zasadę kościoła co wykluczy mnie z komunikantu i nie będę czynił tego na pamiątkę. I kolejny cytat: kto nie spożywa ciała mojego życia mieć nue będzie czyli bedzue potępiony. W sumie zazdroszczę niewierzącym bo żyją jak chcą. A ja wierząc jestem zmuszany do pewnych zasad.

Ile razy mamy Ci tutaj napisać? Jako osoba wierząca, nie, nie masz wyjścia.
KK w tym temacie mówi, że powinieneś nad sobą pracować, wzmacniać się tak, żebyś był w stanie się nie onanizować.

Ale Twoja wiara jest mega płytka, jeżeli wystarcza Ci Komunia raz w roku.
Może powinieneś rozważyć dołączenie do jakiejś wspólnoty? Może jakieś duszpasterstwo akademickie albo wspólnota dla dorosłych?
Komunia nie jest pamiątką i potwierdzeniem wiary. Wg KK Komunia to duchowy pokarm, który pozwala Ci umacniać swoją wiarę. Ten raz w roku to jest absolutne minimum, ale osoba, która faktycznie wierzy ma w sobie nawet pragnienie bycia w stanie łaski uświęcającej.
Poza tym nawet jeżeli przyjmiesz Komunię raz w roku i pół roku później będziesz w stanie grzechu i zginiesz w wypadku, to wg nauczania KK i tak jesteś potępiony. Stąd spowiedź i stąd poprawa swojego życia.

A co to niewierzących, to skoro nie wierzą, to co ich interesuje to czy są potępieni czy nie są. Nie wierzą w to i tyle.

Pracowałem nad sobą i jestem w stanie się nie onanizowac. Tylko co z tego jeśli przez część dnia mega seksu mi się chce. (zaspokojenia) odczuwam napięcie seksualne które mnie męczy.

Odnośnie nie wierzących pisałem w kontekście tym, że nawet im zazdroszczę, bo nie wierzą i mogą robić co chcą.

O komunii raz w roku też pisałem, że to przynajmniej bo chodzę częściej, święta to podstawa.
Tak wiem, z grzechem ciężkim jak się umrze jest się potępionym i dlatego aktualnie takich nie mam na sumieniu. Tylko jakieś lekkie.

Pisałem, że nie rozumiem tych którzy wierzą i żyją jak chcą. Nie wiem jak oni to robią, nie ukrywam że może bym skorzystał, ale to nielogiczne mi się wydaje. Bo do zbawienia i chrzest potrzebny i przyjmowanie komunikantu, a do tego ważna spowiedź z poprawa, więc nie wiem jak ci wierzący wierzą.

23

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Wierzyc w boga, bogów  można sobie bez kościołów. Jeśli już jestes w danym Kościele, to wierzysz w to  co wierzy Kościół i postępujesz tak jak zyczy sobie tego Kościól. Nie wiem, z czym ludzie mają problem. Apostazji przeciez mozna dokonać

24

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Lady Loka napisał/a:
Pawel300 napisał/a:

Pytam czy ja jako osoba wierząca mam jakieś wyjście. Podziwiam tych którzy piszą, że wierzą i sobie żyją jak chcą. Przecież jest napisane, że osoba wierząca aby nie była potępiona powinna się ochrzcic i poprzez chrzest włączyć do wspólnoty zwanej kościołem. Potem przynajmniej raz w roku bez grzechu a jeśli jakiś jest to po wyspowiadam grzechu przyjąć komunię na pamiątkę i potwierdzenie wiary. Grzechów się nie wybiera tylko ustala co nim jest kościół czyli wspólnota. Czyli jako osoba wierząca mogą to sobie pominąć? Jak ktoś nie wierzy to mu super bo żyje jak chce. A ja skoro wierzę to chrzest załatwiło już za mnie rodzice i teraz tylko muszę raz w roku przyjąć '' czysty'' komunię. A wiadomo jakie są warunki -spowiedź i zaprzestanie grzechu. I nawet jeśli pragnąłbym mega zrobić sobie dobrze to wykluczy mnie z komunii-brak chrztu i komunii =potępienie. I tak pragnę sobie czasem ulżyć tylko to wykluczy mnie z wiary - nawet nie ważne czy onanizm grzechem jest czy nie, ale łamie zasadę kościoła co wykluczy mnie z komunikantu i nie będę czynił tego na pamiątkę. I kolejny cytat: kto nie spożywa ciała mojego życia mieć nue będzie czyli bedzue potępiony. W sumie zazdroszczę niewierzącym bo żyją jak chcą. A ja wierząc jestem zmuszany do pewnych zasad.

Ile razy mamy Ci tutaj napisać? Jako osoba wierząca, nie, nie masz wyjścia.
KK w tym temacie mówi, że powinieneś nad sobą pracować, wzmacniać się tak, żebyś był w stanie się nie onanizować.

Ale Twoja wiara jest mega płytka, jeżeli wystarcza Ci Komunia raz w roku.
Może powinieneś rozważyć dołączenie do jakiejś wspólnoty? Może jakieś duszpasterstwo akademickie albo wspólnota dla dorosłych?
Komunia nie jest pamiątką i potwierdzeniem wiary. Wg KK Komunia to duchowy pokarm, który pozwala Ci umacniać swoją wiarę. Ten raz w roku to jest absolutne minimum, ale osoba, która faktycznie wierzy ma w sobie nawet pragnienie bycia w stanie łaski uświęcającej.
Poza tym nawet jeżeli przyjmiesz Komunię raz w roku i pół roku później będziesz w stanie grzechu i zginiesz w wypadku, to wg nauczania KK i tak jesteś potępiony. Stąd spowiedź i stąd poprawa swojego życia.

A co to niewierzących, to skoro nie wierzą, to co ich interesuje to czy są potępieni czy nie są. Nie wierzą w to i tyle.

Pracowałem nad sobą i jestem w stanie się nie onanizowac. Tylko co z tego jeśli przez część dnia mega seksu mi się chce. (zaspokojenia) odczuwam napięcie seksualne które mnie męczy.

Odnośnie nie wierzących pisałem w kontekście tym, że nawet im zazdroszczę, bo nie wierzą i mogą robić co chcą.

O komunii raz w roku też pisałem, że to przynajmniej bo chodzę częściej, święta to podstawa.
Tak wiem, z grzechem ciężkim jak się umrze jest się potępionym i dlatego aktualnie takich nie mam na sumieniu. Tylko jakieś lekkie.

Pisałem, że nie rozumiem tych którzy wierzą i żyją jak chcą. Nie wiem jak oni to robią, nie ukrywam że może bym skorzystał, ale to nielogiczne mi się wydaje. Bo do zbawienia i chrzest potrzebny i przyjmowanie komunikantu, a do tego ważna spowiedź z poprawa, więc nie wiem jak ci wierzący wierzą.

25

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

To chyba jakiś trol.

Wiesz że masrurbacja to grzech i jakie zdanie ma na ten temat kościół.
To w zasadzie czego Ty od nas oczekujesz?



I odpowiem na Twoje głębokie przemyślenia jak ludzie żyją w grzechu.
Wierzę w Boga ale nie zgadzam się z księżmi itd. To samo dotyczy się wszystkich zakazów i nakazów narzucanych przez kościół.

Największa bujda to sex po ślubie. Przez takich jak Ty później są ciekawe niespodzianki.
Poczytaj temat wyżej.

Jeżeli robisz z siebie takiego idealnego katolika to chyba nie powinno Cie interesować jak inni żyją, czyż nie prawda?

I na koniec dodam z własnego doświadczenia, że osoby które myślą w 100% tak jak kościół każe, bez własnej logiki i własnego spojrzenia na świat są najgorszymy ludźmi jakich poznałem...

26

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Lady Loka

Pracowałem nad sobą i jestem w stanie się nie onanizowac. Tylko co z tego jeśli przez część dnia mega seksu mi się chce. (zaspokojenia) odczuwam napięcie seksualne które mnie męczy.

Odnośnie nie wierzących pisałem w kontekście tym, że nawet im zazdroszczę, bo nie wierzą i mogą robić co chcą.

O komunii raz w roku też pisałem, że to przynajmniej bo chodzę częściej, święta to podstawa.
Tak wiem, z grzechem ciężkim jak się umrze jest się potępionym i dlatego aktualnie takich nie mam na sumieniu. Tylko jakieś lekkie.

Pisałem, że nie rozumiem tych którzy wierzą i żyją jak chcą. Nie wiem jak oni to robią, nie ukrywam że może bym skorzystał, ale to nielogiczne mi się wydaje. Bo do zbawienia i chrzest potrzebny i przyjmowanie komunikantu, a do tego ważna spowiedź z poprawa, więc nie wiem jak ci wierzący wierzą.

27 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-12 23:37:52)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Słaba ta Twoja wiara, sorry. Wolnej woli nie masz?
Wierzysz i praktykujesz, bo tak wybrałeś i pragniesz, czy tylko dlatego, że ktoś Ci każe?

Co do onanistyczno-religijnych dylematów, ciśnie mi się na usta: ożeń się smile

Są ludzie, którzy akceptują nauki kościoła wybiórczo i nieźle sobie z tym radzą. Średnio mi się to podoba, ale skoro tak uważają... Ich sumienie.

28 Ostatnio edytowany przez Anma (2020-11-12 23:31:13)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Paweł, albo chcesz być w tym Kościele albo chcesz żyć jak ludzie tego świata.

Bycie katolikiem jest wymagające i trudne. Nie mówię tu o ludziach praktykujących sporadycznie czy na łące i żyjących jak poganie.

Oczywiście najprościej w sytuacji o której piszesz byłoby znaleźć sobie żonę podzielajacą Twoja wiarę i poglądy a do tego czasu żyć w czystości, ( jest trochę takich dziewczyn ale to jednak mniejszość)

29 Ostatnio edytowany przez john1981bell (2020-11-13 03:45:40)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Jeśli o dziwo nie jesteś trolem to...
Byłem podobny jak Ty...  20 lat temu. Idealizowałem wiarę, Kościół. Nie wierzyłem też w krytykę kleru.
Potem zacząłem sam doświadczać życia. Osobiście nakryłem księdza geja na perfidnym związku, potem innego księdza w zasadzie pedofila.

Nie jestem anty-klerykałem bo po prostu myślę że geje w PL zamiast uciekać w sutanny powinni być akceptowani.

W teorii nie ma to związku z Twoim problemem ale zaufaj mi pomoże Ci to jeśli będziesz miał świadomość że Ci do których klękasz w konfesjonale statystycznie mają dużo większe grzechy na sumieniu a to że ręka z której dostajesz komunię jeszcze rano była w spermie od masturbacji możesz uznać za duże prawdopodobieństwo.

Zatem odpuść sobie, bo skoro apostołowie naszych czasów mają wielką tolerancję w stosunku do siebie to dlaczego Ty jej nie masz i to co normalny świat uważa za normę (masturbacja) Ty uważasz za wyimaginowany zakaz, który został stworzony głównie do kontroli Twojego sumienia.

Jeszcze raz powtórzę, jeśli brzmi to obrazoburczo to uwierz mi że byłem taki jak Ty, możesz otworzyć oczy teraz, albo czekać wiele lat aż życie Cię uświadomi ale ryzykujesz frustracje, a może i zaburzenia typu depresja itd.

30

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Temat już chyba nieaktualny. Wczoraj dostałem w nocy polucji. To wyglądało jakbym się zsikal hehe całe bokserki mokre, ale najważniejsze, że poczułem się w dzień zaspokojony w miarę i prawie nie czułem napięć seksualnych. Mam nadzieję że będą regularnie. Pytałem na jednej grupie religijnej na fb gdzie chłopaki żyją w tak zwanej czystości to takie polucje mają 1-2 na tydzień. Więc byłoby spoko. Wiadomo niefajnie budzić się mokry-ubrudzony, trochę to obrzydliwe, miejsce intymne całe w wiadomo w czym, ale prysznic rano i ok. Najważniejsze że jest ulga no i brak onanizmu.

31

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
Pawel300 napisał/a:

Temat już chyba nieaktualny. Wczoraj dostałem w nocy polucji. To wyglądało jakbym się zsikal hehe całe bokserki mokre, ale najważniejsze, że poczułem się w dzień zaspokojony w miarę i prawie nie czułem napięć seksualnych. Mam nadzieję że będą regularnie. Pytałem na jednej grupie religijnej na fb gdzie chłopaki żyją w tak zwanej czystości to takie polucje mają 1-2 na tydzień. Więc byłoby spoko. Wiadomo niefajnie budzić się mokry-ubrudzony, trochę to obrzydliwe, miejsce intymne całe w wiadomo w czym, ale prysznic rano i ok. Najważniejsze że jest ulga no i brak onanizmu.

To był pierwszy raz jak miałeś polucje?
Częstotliwość polucji będzie zależała od wielu czynników. Mój mąż potrafi mieć polucje dosłownie dwa dni po seksie, a czasami potrafi być raz w miesiącu lub w ogóle nie ma chociaż przez półtorej miesiąca nie było nic (bo akurat tak się złożyły różne czynniki, że od dłuższego czasu niczego nie było).

32

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Mnie osobiście to smieszy i jednoczesnie strasznie mi Cię żal, bo musisz żyć w koszmarze i poczuciu winy zupełnie bez powodu, ale...

Jeśli w jakiś sposób Cię to pocieszy, to w Piśmie Św. jest mowa o Onanie, który upuścił nasienie poza ciałem kobiety ale podczas seksu. Czyli chodziło o stosunek przerywany. I jeśli chcesz się kierować Pismem, to tylko tym, bo tam nie ma słowa o onanizmie jako takim.
Jest całkowicie nielogiczne kazać młodemu chłopakowi, gdy testosteron w nim buzuje, powstrzymywać się aż do czasu ślubu, który może nastąpić dopiero po 30-tce we współczesnych czasach. Nie dość że rozwalisz sobie libido, to po 30-tce faceci powoli opadają z sił seksualnie, zaczynają mieć problemy z erekcją i coraz rzadziej im się chce. nie ma tez pewności czy na 100% się ożenisz, przecież są starzy kawalerowie. I co, całe życie masz się męczyć?
Jesli wierzysz w Boga, kieruj się Pismem Św. a nie dziwnymi interpretacjami.

33

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
madoja napisał/a:

Jesli wierzysz w Boga, kieruj się Pismem Św. a nie dziwnymi interpretacjami.

Szkopuł w tym, że Biblia i dziwne interpretacje, są wytworem działania Kościoła. Wracając do Biblii, tam jest masa wymogów nie do spełnienia. Np. zostawić wszystko i pójść za Jezusem, miłość polegająca na oddaniu życia.
Co do samego działania księży, jest taki super fragment w Biblii, o nakładaniu ciężarów, których sami nie chcą nosić.

34

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
madoja napisał/a:

Jesli wierzysz w Boga, kieruj się Pismem Św. a nie dziwnymi interpretacjami.

Jak jest w KK, to w KK liczy się Pismo i Tradycja. I są sobie równoważne.

35 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-11-17 17:55:05)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
prego napisał/a:
madoja napisał/a:

Jesli wierzysz w Boga, kieruj się Pismem Św. a nie dziwnymi interpretacjami.

Szkopuł w tym, że Biblia i dziwne interpretacje, są wytworem działania Kościoła. Wracając do Biblii, tam jest masa wymogów nie do spełnienia. Np. zostawić wszystko i pójść za Jezusem, miłość polegająca na oddaniu życia.
Co do samego działania księży, jest taki super fragment w Biblii, o nakładaniu ciężarów, których sami nie chcą nosić.

Tam są o wiele dziwniejsze i śmieszniejsze zapisy.

Np. nie wolno jeść krewetek i w ogóle owoców morza (Kpł 11, 9-12)

Wj 22, 17 17 Nie pozwolisz żyć czarownicy.
(teraz juz wiemy czemu ich tyle palono)

(Nie wolno śmiać się z łysych)
2 Kr 2, 23-24 23 Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» 24 On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.

Pwt 22, 5 5 Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego.
(czyli grzeszę nosząc spodnie?)

Pwt 22, 28-29 28 Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, 29 odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.
(kobieta musi wyjść za swojego gwałciciela)

Kpł 19, 27 27 Nie będziecie obcinać w kółko włosów na głowie. Nie będziesz golił włosów po bokach brody.
(tak więc każdy z facetów który goli pekaesy - grzeszy)

Pwt 25, 11-12 11 Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, 12 odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości.
(macie odpowiedź dlaczego kobiety nie pomagają krzywdzonym facetom - nie chcą mieć odciętej ręki)

Kpł 15, 16 Jeżeli z mężczyzny wypłynie nasienie, to wykąpie całe ciało w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. 17 Każde ubranie, każda skóra, na którą wyleje się nasienie, będzie wymyta wodą i nieczysta aż do wieczora.
(czyli każdy facet jest nieczysty prawie każdego dnia smile)

Kapł. 15, 28 Jeżeli zostanie ona (kobieta) oczyszczona ze swojego upływu [krwi], to odliczy sobie siedem dni i potem będzie czysta. 29 Ósmego dnia weźmie dwie synogarlice albo dwa młode gołębie i przyniesie je do kapłana, przed wejście do Namiotu Spotkania. 30 Kapłan złoży w ofierze jednego jako ofiarę przebłagalną, drugiego jako ofiarę całopalną.
(gołębi by zabrakło)

36 Ostatnio edytowany przez prego (2020-11-17 20:29:08)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

No widzisz, a każesz Autorowi czytać Pismo. smile

37 Ostatnio edytowany przez jjbp (2020-11-17 18:16:26)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

Wiesz autorze myślę że jeśli chcesz być członkiem KK to twoja wola, ja ani nie będę tego krytykować ani chwalić. Natomiast myślę że niewiele sensu ma uczestnictwo w sakramentach, przestrzeganie zasad doktryny jeśli NIC z nich nie rozumiesz. Jeśli kierujesz się tylko tym co tam wyniosłeś z religii i domu rodzinnego mając 10 lat. Wiara bez krytycznego myślenia jest bez sensu bo owszem, masz wolna wolę, ale jesli jesteś głupcem który przyjmuje wszystko jak leci bez chwili refleksji to jaka wartość ma Twoja wiara? Nie mówię k dowodach, mówię o refleksjach (nie mylić!). Według mnie głównym zadaniem dla Ciebie powinno być zglebienie tematu podejścia kościoła do seksualnosci. Nie w kwestii jaki kościół ma pogląd sensu stricte, a raczej jakie jest uzasadnienie tego pogladu. I to takie dogłębne zbadanie tematu, różne opinie, literatura autorstwa teologow i znawców Biblii/katolicyzmu. Wydaje mi się ze dopiero wtedy będziesz w stanie skorzystać z wolnej woli która dał Ci Bóg i zdecydować czy wierzysz w to podejście o chcesz iść ta droga czy nie.

38

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
prego napisał/a:

No widzisz, a każesz Autorowi czytać Pismo. smile

No generalnie śmieszy mnie, że ludzie wierzący traktują Pismo Św. wybiórczo. Chodziło mi o to, że jeśli już czegoś chce się trzymać, to Pisma Św., bo jego interpretacja przez KK to już w ogóle kosmos.

Z Twoją interpretacją też się nie zgodzę. Uważam że te zapisy są jasne i klarowne, nie są metaforami. W ten sposób to każdy można odbierać te słowa jak tylko chce bo dla każdego "autor miał na myśli" coś innego.
Tak samo nie lubię gdy ktoś mówi że Biblia nie wyklucza ewolucji. Wyklucza i kropka.

39 Ostatnio edytowany przez prego (2020-11-17 20:45:49)

Odp: Seksualnosc osoby religijnej
madoja napisał/a:

Z Twoją interpretacją też się nie zgodzę. Uważam że te zapisy są jasne i klarowne, nie są metaforami. W ten sposób to każdy można odbierać te słowa jak tylko chce bo dla każdego "autor miał na myśli" coś innego.

Usunąłem, bo to dział o seksie. smile Kończąc offtop. Akuratnie ja tak myślę. Uważam, że w Piśmie Bóg zwraca się do każdego z osobna i każdy może je odbierać inaczej. Z resztą tak samo jest z otaczająca nas rzeczywistością. Dla przykładu słówko dom, każdemu może się inaczej kojarzyć. Kończę już naprawdę. smile

40

Odp: Seksualnosc osoby religijnej

w dzisiejszych czasach w moich oczach katolik = hipokryta

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seksualnosc osoby religijnej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024