Mam brzydki nawyk skubania skórek wokół paznokci. Są one brzydkie, często krwawią. Ciężko mi nad tym zapanować, bo sama łapię się na tym, że robię to nieświadomie. Wiem, że powodem tego jest stres, na który jestem nieustannie narażona a nic z nim nie mogę zrobić. Macie jakieś rady, które pomogły by mi z walczyć z tym wstrętnym nawykiem?
Mam ten sam problem
Również czekam na odpowiedzi.
Dołącczam do grona Skubaczek I Obgryzaczek Skórek:)
Widzę, że niestety nikc nic nie może nam poradzić na ten okropny nawyk ![]()
Mój chłopak to robi,smaruje je kremem tylko jak jest u mnie, skubie odruchowo i nie raz jak siedzimy razem to musze go za ręce trzymać żeby tego nie robił..wielokrotnie wytykałam mu jak to strasznie wygląda, dla porównania mógł zobaczyc moje zadbane dłonie ale nic nie dały narzekania,robi to nadal i juz nie wiem co mam z tym zrobić..tu chyba tylko trzeba chęci i detrminacji,może smarowac je częściej kremem żeby były delikatne i szybciej sie ta skóra odbudowywała..jakaś neutrogena czy coś...No nie wiem:(
Dziewczyny , nie na wszystko sa gotowe recepty... Wasze nawyki to naprawde nic w porównianiu z prawdziwymi nałogami, czy każdy musi byc idealny?Wszyscy jestesmy narazani na stresy , a to nic innego jak codzienne kłopoty które sa częścią zycia .
Moim zdaniem to nie jest grozne, a czy widzieliscie kiedyś np kogoś po czterdziestce , czy nawet po trzydziestce z takimi dolegliwościami?
Cieszcie się ,ze nie macie większych problemów:)
Tygrysiak, u mnie jest odwrotnie
Ja skubię, a on trzyma mi ręce żebym tego nie robiła ![]()
Co robić? Próbowałam smarować witaminą A (kupiłam w aptece takie normalne przezroczyste kapsułki, które są do połykania, ale zamiast je jeść to nakłuwałam i smarowałam naokoło paznokci tą witaminą). Czy faktycznie działa - nie wiem, bo jak zawsze po kilku dniach straciłam do tego zapał
Ale możecie spróbować.
Na pewno trzeba jeść jakieś witaminki żeby skórki się nie robiły, a jak się robią, to nie odrywać. Ja podejrzewam, że częściowo mam to na tle nerwowym, bo przed i w czasie sesji mam paskudne palce, a w czasie wakacji wszystkie jest ładnie zagojone i żadnych skórek.
No tez jestem zapaloną zjadaczką skórek, chłopak straszy mnie że mi palce pozakleja taśmą izolacyjną-brutal. Widziałam, że w aptece jest preparat, który nazywa się gorzki paluszek czy jakoś tak można się domyśleć na czym działanie polega.
Moja metoda jest taka, że idę do kosmetyczki robi mi śliczne pazurki i wtedy jest mi po prostu szkoda takich ładnych skubać. Dodatkowo zaszalałam i kupiłam porządny balsam do rąk pat&rub i smaruje nim dłonie i masuje nim skórki, które dzięki temu nie strzępią się i wtedy jest mniejsza pokusa na skubanie i obgryzanie.
Ja powiem tak to bardzo brzydki nawyk,sama tak robie nawet jak leze w łozku przy facecie to trace kontrole, i tylko słysze znowu knybel ale wiem ze tak jest jak czyms sie martwie...
Vera, ale czy zawsze musimy rozmawiać o rzeczach powaznych?
Też to mam od baardzo dawna jeszcze z dziecinstwa, skubie i skubie te palce nawet w tym momencie. Obgryzam równiez usta tak do krwi smaruje smaruje roznymi tam specyfikami ale jak troche przeschna to juz mnie korci do gryzienia ehhhh.
Vera Może to nie jest jakiś mega straszny problem ale to nie znaczy, że nie możemy o nim tu porozmawiać. Ja rozumiem, że inni ludzie maja gorsze problemy. Ale czy to forum jest tylko po to żeby rozmawiać o strasznych życiowych problemach? Bo nie wydaje mi się.
A wracając do tematu. To kiedyś smarowałam skórki wokół paznokci oliwką (taka jak maja w salonach kosmetycznych, specjalne do dłoni i paznokci. Kupiłam ja na allegro) I pomagało. Owszem. Tylko nie zawsze jest czas żeby to zrobic. Bo jednak ta oliwka przeszkadza na dłoniach. Ja np jak jestem w pracy to nie wyobrażam sobie mieć na dłoniach tą oliwkę
A w pracy mam najbardziej suche dłonie ![]()
A ja kupiłam sobie krem do rąk i paznokci (cena ok 4 zł) i smaruje nim dłonie w każdej wolnej chwili gdy czuje moment,że zacznie się to paskudne skubanie.Powiem Wam,że mnie to pomaga.Krem szybko się wchłania i a i wygląd dłoni się poprawił.
Miałam to somo , moje ręce były ochydne ,postanowiłam się sama tego oduczyć , gdy mnie brało na skubanie , brałam coś do rąk i np. zajadałam albo czytałam książkę ,łuskanie słonecznik też mi dużo pomogło , teraz już tego nie robię od 12 lat . Zapanowałam nad tym pilnując samiej siebie .
Skubanie i obgryzanie paznokci, to okropny nawyk, z którym walczyłam ja sama przez okres jakichś 20 lat. Aż wstyd się przyznać, ale moje paznokcie były w tak opłakanym stanie, że nawet wstydziłam się ich pokazac przyjaciółce, a co dopiero chłopakowi ![]()
Oduczyłam się obgryzania i skubania skórek sama.... kiedyś po prostu powiedziałam sobie STOP i tak też zostało, tyle, że przez okres prawie jednego roku non stop obcinałam paznokcie, bo miałam je takie słabe, zniszczone i rozdwojone. Pomógł mi je "naprawić" m.in. stary jak świat olejek rycynowy, w którym codziennie moczyłam te moje nieszczęsne paznokcie, a dodatkowo kremy neutrogena, pat&rub, oraz takie jeden specjalny do paznokci, ale już nei pamietam jego nazwy ![]()
Zapisuje się do grona. Mi się czasem udaje - na noc polecam krem witaminowy - gojący - w aptece za 3zł. im szybciej się zagoją to nie będziemy miały co rozdrapywać;)
17 2010-04-13 14:29:14 Ostatnio edytowany przez november (2010-04-13 14:35:21)
;D mam to samo. Ale zauważyłam, że jeśli mam ładne paznokcie to mniej obgryzam. Nie będę tu polecać kremów pewnej marki, b to nie reklama, ale przyznam, że używając kremu do skórek, odżywki do paznokci i kremu - kompleksowo wyglądały dobrze. I wtedy miałam ładne, długie paznokcie, skórki i całe dłonie i po prostu szkoda i było obgryzać;D A teraz ze względu na sport, który uprawiam nie mogę mieć długich paznokci - więc znowu gryzę skórki;p Zastanawiam się, czy tu konieczna jest wizyta u terapeuty - wiecie, jakieś stresy, nerwice itp;/
Czytałam że obryzanie paznokci i odskubywanie skórek wiąże się z napięciem. Zastanówcie się dziewczyny w jakich momentach ten nawyk powstaje. Jeśli będziecie siebie obserwować, to łatwiej będzie zapanować na tym nawykiem. Jak macie dużo nerwowych sytutacji, napiszcie do mnie, postaram pomóc
Dziciom zakałda się skarpetki albo specjalne rękawiczki na dłonie, kiedyś posypywano palce pieprzem aby te nie pchały paluszków do buzi...tyle, że to tyczyło się dzieci .... ![]()
A właśnie sobie przypomniałam, że kiedyś w pociągu niw miałam kremu do rąk, a skórki było okkropnie suche- zaczęłam uzywać wazeliny kosmetycznej (cena ok.3 zł). I paznokcie stały się mocniejsze, skórki powygajały (chociaż ja i tak znajdę coś do obskubania...). Więc chyba wystarczy systematyczność, nie musimy ładować kupy kasy w nasze łapki:)
Ja też używam wazeliny do skóreczek
Pomaga
Apropo's skórek to przyznam, że nie wiedziałam o tej wazelinie
Ja odsuwam skórki patyczkiem bambusowym, a raz za jakiś czas smaruje je takim płynem do skórek, który je usuwa. Jednak i tak najlepszy zarówno do skórek jak i dla wzmocnienia paznokci jest olejek rycynowy. No oczywiście oprócz tego dobry krem (neutrogena, pat&rub) i raz za jakiś czas maska do rąk..... jest taka z ziaji, cena ok 7 zł.
Niestety też to robię;/ A co mi pomaga... tipsy, kiedy mam tipsy nie jestem w stanie się nigdzie 'zaczepić' więc nie skubie i nie obgryzam
ale to wyjście na jakiś czas, bo tipsy trzeba w końcu zdjąc
też się staram kremem smarować ale czesto mi się zapomina...
A po tipsach to nie niszczą się paznokcie? Mnie się wydaje, ze niszczą i to bardzo. Poza tym płytka staje się krucha i łamliwa ![]()
Ja osobiście nie mogę mieć długaśnych paznokcie, bo pracuję przy komputerze i pisanie na klawiaturze w długich tipsach to byłaby jakaś porażka ![]()
Ostatnio kupiłam do rąk krem z garniera, którego zastosowanie jest do pękających stóp, łokci i kolan
Efekt nieziemski - regeneracja bardzo szybka, zapach fajny i skóra po aplikacji się nie klei. Stosuje ten krem na noc + bawełniane rękawiczki. Na dzień wolę jednak jakiś lekki krem z ziaji, nautrogeny czy pat&rub.
Ja na skórki i na paznokcie stosuję Phenomen Oil. rewelacyjnie się sprawdza. pięknie pachnie i na efekt długo nie trzeba czekać.