Czy to początek depresji poporodowej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Czy to początek depresji poporodowej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Czy to początek depresji poporodowej?

Jestem mężem i ojcem 4 miesięcznego dziecka. Moja żona kilka dni temu zaczęła przejawiać dziwne zachowanie - niezrozumiałe dla mnie i moim zdaniem raniące przede wszystkim mnie, ale i dziecko.

Nadmienię, że takie zachowania pojawiły się narazie dwa razy - w odstępach kilku dni.

Żona twierdzi, że nasze dziecko woli mnie, że w czasie zabawy ze mną głośno się śmieje, a przy niej nie chce. Stwierdza, że nasze 4 miesięczne dziecko ją nienawidzi.
Mówi tak, aby później bawić się z nim, jednak gdy dziecko stało się marudne przyniosła je do mnie i powiedziała, że i tak będzie u Ciebie zaraz się śmiać i poszła.

Usłyszałem, że niby ja wzbudzam w dziecku nienawiść do niej i kiedy zacznie być rozumne to będę chciał by ono ją nienawidziło. Według niej robię wszystko by pokazać jej jaką jest kiepską matką.

Jest to dla mnie niezwykle przykre ponieważ jedynym moim celem jest dbanie o dziecko, sprawienie by było szczęśliwe. Co ja mam na to poradzić, że kiedy ja się z nim bawię to ono głośno się śmieje?

Tak było wczoraj, zapytała czy może mi go zostawić na foteliku - siedziałem przed komputerem i pracowałem - powiedziałem, że jasne. Poszła coś robić..dziecko się nudziło i stękało więc zacząłem machać mu maskotką co sprawiało mu niesamowitą frajdę, gdy zaczął się mocno śmiać. Żona przyszła - najpierw uradowana, po chwili usiadła obok i zaczęła pytać "dlaczego on tak ze mną nie chce się śmiać". Mówię, że nie wiem, też się z nim bawisz i ma z tego frajdę ale dzisiaj się tak ze mną śmieje a jutro albo kiedyś może przecież z Tobą. Wzięła mi maskotkę z rąk i zaczęła próbować sama, dziecko nie śmiało się...coraz bardziej poirytowana stwierdziła, że ono jej nie lubi (mimo, że pół dnia zajmowała się nim i bawiła), że jej NIENAWIDZI.

Zaczęła mnie oskarżać, że robię wszystko by dziecko ją znienawidziło.

Próbowałem w spokoju wyjaśniać, że to nieprawda, że ono kocha tak samo ją jak i mnie.

Powiedziała, że ma w dupie dziecko. Nad ranem zauważyłem jej negatywne nastawienie wobec dziecka. Nie miała ochoty się nim zajmować, robić tego co zawsze rano mu robiła. Nie wytrzymałem i powiedziałem, że jak będzie się tak dalej zachowywać to inaczej będziemy rozmawiać.

Zarzuciła mi, że ją szantażuję i że jeśli jeszcze raz tak zrobię to pokaże mi na co ją stać.

Takie zachowania powodują, że wycofuję się z aktywności z moim dzieckiem, nie bawię się tak jak bawiłem wcześniej bo boję się, że jak zacznie się ono mocno cieszyć i śmiać to żona będzie miała jeszcze większą załamkę.

A ja tylko chcę dobrze....

Co o tym sądzicie? Proszę o pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to początek depresji poporodowej?

Na początek może spróbuj ją odciążyć trochę w opiece nad dzieckiem. Jeżeli jest to możliwe (to znaczy jeżeli dziecko nie jest karmione wyłącznie piersią) wyślij żonę samą gdzieś na zakupy, do kina, na plotki z koleżankami. W zależności co lubi, co jej sprawi przyjemność. Lub sam zabierz gdzieś dziecko na parę godzin żeby mogła w spokoju się wyspać, poleżeć w wannie lub nic nie porobić. Bo może to jej zachowanie wynika po prostu ze zwykłego zmęczenia, stresu wynikającego z opieką nad pierwszym dzieckiem, gdzie wszystko jest nowe i jest wielką niewiadomą. Potęgowaną jeszcze czytaniem o tym jak powinna wyglądać idealna opieka nad niemowlakiem.
W każdym razie na pewno nie wycofuj się z opieki i zajmowaniem się swoim dzieckiem. Bo jak to zrobisz teraz, to - moim zdaniem - jest duże prawdopodobieństwo, że tak już zostanie

3

Odp: Czy to początek depresji poporodowej?

Albo jest przemęczona i macierzyństwo ją przerosło, albo faktycznie ma depresję poporodową.

Spróbuj dać jej trochę wolnego, niech odpocznie.
Jak nie będzie poprawy, to dobrze by było odwiedzić psychiatrę.

4 Ostatnio edytowany przez ulle (2018-12-08 07:05:58)

Odp: Czy to początek depresji poporodowej?

Mam córkę, która trzy lata temu urodziła dziecko i powiem Ci szczerze, że czytając twoja historie prawie punkt po punkcie przypominałam sobie jak było u nas. Było identycznie, tylko że córka nie tylko do zięcia wiecznie miała jakieś uwagi rodem z kosmosu, ale też do mnie (mieszkałam wtedy z nimi), a teściów ze strony zięcia wręcz nie znosila. Też były teksty "mała mnie ignoruje, nienawidzi mnie, woli was i potrafiła znaleźć mnóstwo argumentów na potwierdzenie swoich słów, czuła niechęć do zięcia i do mnie, widać to było w jej oczach, te niechętne spojrzenia" tłumaczenia niewiele pomagały, bo ona wiedziała swoje. Cały czas trzeba było utwierdza ja w przekonaniu, że jest dla dziecka osoba najważniejszą i że będzie tak przez całe życie. Minęły trzy lata i oczywiście już tak absurdalnych rzeczy córka nie mówi, jak w pierwszym roku życia wnuczki, ale nawet teraz czasem jej się zdarzy palnac taka głupotę że szok. Myślę że są to początki depresji. Ciąża, poród, pojawienie się na świecie własnego dziecka to ciężkie sprawy dla świeżo upieczone mamy, która jest tym wszystkim przerażona i uszczesliwiona oraz zafascynowana jednocześnie. W przypadku mojej córki sprawa rozwiązała się tak, że poszła ona do pracy, między ludzi, a ja przejęłam opiekę nad niewiele ponadroczna wtedy wnuczka, chodzę do małej w godzinach pracy rodziców, a od września jest przedszkole, z tym że ja odbieram mała o 14-tej i jestem z nią do powrotu rodziców. . Moja córka jest bardzo z tego powodu zadowolona, ale gdy zauważy, że mała np. bardziej mnie słucha, to też zlowie czasem jej złe oko w moją stronę. Do zięcia już od dawna nic nie ma, trzyma z nim, a rolę rywala, czasem nawet w jej mniemaniu wroga przejęłam ja, jednak nie są to zbyt częste sytuacje, więc generalnie na co dzien jest ok. Powrót do pracy w znacznym stopniu postawił moja córkę na nogi.

5

Odp: Czy to początek depresji poporodowej?
ShyGuy82 napisał/a:

Jestem mężem i ojcem 4 miesięcznego dziecka. Moja żona kilka dni temu zaczęła przejawiać dziwne zachowanie - niezrozumiałe dla mnie i moim zdaniem raniące przede wszystkim mnie, ale i dziecko.

Nadmienię, że takie zachowania pojawiły się narazie dwa razy - w odstępach kilku dni.

Żona twierdzi, że nasze dziecko woli mnie, że w czasie zabawy ze mną głośno się śmieje, a przy niej nie chce. Stwierdza, że nasze 4 miesięczne dziecko ją nienawidzi.
Mówi tak, aby później bawić się z nim, jednak gdy dziecko stało się marudne przyniosła je do mnie i powiedziała, że i tak będzie u Ciebie zaraz się śmiać i poszła.

Usłyszałem, że niby ja wzbudzam w dziecku nienawiść do niej i kiedy zacznie być rozumne to będę chciał by ono ją nienawidziło. Według niej robię wszystko by pokazać jej jaką jest kiepską matką.

Jest to dla mnie niezwykle przykre ponieważ jedynym moim celem jest dbanie o dziecko, sprawienie by było szczęśliwe. Co ja mam na to poradzić, że kiedy ja się z nim bawię to ono głośno się śmieje?

Tak było wczoraj, zapytała czy może mi go zostawić na foteliku - siedziałem przed komputerem i pracowałem - powiedziałem, że jasne. Poszła coś robić..dziecko się nudziło i stękało więc zacząłem machać mu maskotką co sprawiało mu niesamowitą frajdę, gdy zaczął się mocno śmiać. Żona przyszła - najpierw uradowana, po chwili usiadła obok i zaczęła pytać "dlaczego on tak ze mną nie chce się śmiać". Mówię, że nie wiem, też się z nim bawisz i ma z tego frajdę ale dzisiaj się tak ze mną śmieje a jutro albo kiedyś może przecież z Tobą. Wzięła mi maskotkę z rąk i zaczęła próbować sama, dziecko nie śmiało się...coraz bardziej poirytowana stwierdziła, że ono jej nie lubi (mimo, że pół dnia zajmowała się nim i bawiła), że jej NIENAWIDZI.

Zaczęła mnie oskarżać, że robię wszystko by dziecko ją znienawidziło.

Próbowałem w spokoju wyjaśniać, że to nieprawda, że ono kocha tak samo ją jak i mnie.

Powiedziała, że ma w dupie dziecko. Nad ranem zauważyłem jej negatywne nastawienie wobec dziecka. Nie miała ochoty się nim zajmować, robić tego co zawsze rano mu robiła. Nie wytrzymałem i powiedziałem, że jak będzie się tak dalej zachowywać to inaczej będziemy rozmawiać.

Zarzuciła mi, że ją szantażuję i że jeśli jeszcze raz tak zrobię to pokaże mi na co ją stać.

Takie zachowania powodują, że wycofuję się z aktywności z moim dzieckiem, nie bawię się tak jak bawiłem wcześniej bo boję się, że jak zacznie się ono mocno cieszyć i śmiać to żona będzie miała jeszcze większą załamkę.

A ja tylko chcę dobrze....

Co o tym sądzicie? Proszę o pomoc.

Jestem mamą 4 miesięcznego dziecka i niestety zauważam u siebie podobne zachowania. Przechodziłam już przez jedną depresję poporodową, dlatego mocno niepokoją mnie moje ostatnie zachowania. Zaczęło się gdy młody miał prawie 3 miesiące. Nie wiem czy Twoja żona karmi piersią. Ja tak. Jestem na każde zawołanie mojego synka i prawie w ogóle nie mam dla siebie czasu (inna sprawa, że mam jeszcze kilkoro dzieci, które też mnie potrzebują). Częściej krzyczę, płaczę gdy zostaję z najmłodszym sama w domu. Wydaje mi się, że jestem do niczego. Też robię wyrzuty mojemu mężowi. Zdarza się, że czepiam się o wszystko. Na razie się obserwuję. Jednak trzymam rękę na pulsie i jak zachowania autodestrukcyjne przybiorą na sile udam się do specjalisty. Z mojego własnego doświadczenia mogę Ci doradzić byś wspierał żonę, utwierdzał ją w przekonaniu, że zawsze może na Ciebie liczyć. Może zaproponuj jej aby gdzieś wyszła, a Ty w tym czasie zajmiesz się dzieckiem, a może razem idźcie do kina. Po trzecim miesiącu zaczynają wariować hormony, więc jest spadek nastroju. Przynieś jej kwiaty, zrób śniadanie do łóżka. Niech zobaczy, że świat nie kręci się tylko wokół malucha. Ja bym chciał żeby mój mąż tak właśnie postępował, byłoby mi wtedy łatwiej.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Czy to początek depresji poporodowej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024