Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji

Wolne się skończyło. Nieważne, czy wracacie z dwóch tygodni w tropikach, czy paru dni spędzonych na działce - czas do pracy. Jak sobie radzicie z powrotem do obowiązków? Ciężko Wam odnaleźć się w "nowej rzeczywistości", czy bez problemu maszerujecie do biura prosto z lotniska?

W sieci można znaleźć wiele porad dotyczących radzenia sobie z pourlopową depresją - od wskazówek, jak ułatwić sobie ogarnięcie nawału zadań pod kątem organizacyjnym (podział wg pilności i/lub czasu wykonania, doprowadzanie do ładu skrzynki mailowej i wiele innych), po podpowiedzi związane raczej z aspektem psychologicznym (powrót w środku tygodnia - bliżej do weekendu, przyjście wcześniej - dodatkowy czas na przyzwyczajenie się do pracy, zaplanowanie kolejnego wyjazdu czy obiecanie sobie jakiejś innej przyjemności). Wszystko po to, by koniec urlopu nie okazał się szokiem.

A Wy jak sobie z tym radzicie? Macie jakieś sprawdzone sztuczki, by bezboleśnie przełączyć się z trybu wakacyjnego na normalny? Czy może całą pourlopową depresję uważacie za kolejny wymysł naszych czasów? A może właśnie odwrotnie - nieważne, co zrobicie, bo i tak pierwsze dni w pracy będą koszmarem?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji

Osobiście nie lubię długo siedzieć bezczynnie i chodzenie do pracy sprawia mi satysfakcję. Fakt - boli, gdy trzeba o 6 wstać, ale nie odbieram pracy jako kary.

3

Odp: Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji
Eileen napisał/a:

po podpowiedzi związane raczej z aspektem psychologicznym (powrót w środku tygodnia - bliżej do weekendu, przyjście wcześniej - dodatkowy czas na przyzwyczajenie się do pracy, zaplanowanie kolejnego wyjazdu czy obiecanie sobie jakiejś innej przyjemności). Wszystko po to, by koniec urlopu nie okazał się szokiem.

Oooo... Czyli inni też tak mają! big_smile
Mój mąż nigdy nie potrafił zrozumieć, kiedy dziesięć dni urlopu rozkładałam w ten sposób, że zaczynałam go na przykład w czwartek i kończyłam na środzie. W ten sposób miałam weekend, trzy dni pracy (zresztą z wizją laby w tle) szybko mijały, potem dziesięć dni urlopu z dwoma weekendami w środku, a po urlopie dużo mniejszym szokiem było dla mnie przepracowanie dwóch dni (czwartek i piątek), po których zaraz przychodził kolejny wolny weekend niż wpadanie w pracowniczą machinę pełnym roboczym tygodniem.

Aby zminimalizować stres, pierwszego dnia zwykle przychodziłam nieco wcześniej, zapoznawałam się ze zmianami, ogarniałam miejsce pracy, pobieżnie sprawdzałam pocztę. Prawdę mówiąc zawsze starałam się robić to, co lubię, a kiedy coś zaczynało być nie tak, to miejsce pracy po prostu zmieniałam, dlatego też nie pamiętam, abym kiedyś wracała z urlopu z jakąś szczególną niechęcią i miną męczennicy. Większy problem stanowił sam fakt, że takie wolne to jest czas tylko dla mnie i mojej rodziny, czego niestety na co dzień bardzo nam brakowało.

4

Odp: Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji

Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na całkowite odcięcie się od pracy podczas urlopu. Może nawet nie chcę, bo przecież teoretycznie to ode mnie zależy. Podczas urlopu wyznaczam sobie codziennie 2-3 h, kiedy można się ze mną kontaktować, chociaż zawsze planuję tego nie robić, ale rzadko mi się udaje. Powrót do codzienności nie jest bolesny, bo lubię moją pracę. Do tego mam świadomość, że mogę wyjechać ponownie w każdej chwili, więc nie mam w perspektywie czekania aż 365 dni, by znowu móc cieszyć się urlopem. To też pomaga. Zwykle planuję sobie jakąś weekendową podróż 2 tygodnie po urlopie, wtedy mam na co czekać i nie mam takiego poczucia, że teraz czeka mnie już tylko praca.

5

Odp: Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji

Zawsze żal urlopu. Najlepiej przestawić się stopniowo. W pracy, w której  ma się wpływ na organizację dnia, można  sobie wszystko zaplanować, co pozwala na zmniejszenie stresu powakacyjnego. A jeśli się  nie ma dużego  wpływu, pozostaje  tak sobie zorganizować pracę, żeby nie zostawać dłużej po godzinach.
Powroty do niektórych urlopowych zajęć w  w wolne weekendy, pomagają   w miękkim lądowaniu w miejscu pracy.  Może warto zachować na jakiś czas wakacyjne rytuały takie,jak  wyjścia na kawę czy rowerowe wypady.

6

Odp: Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji

A ja się zastanawiam, czy faktycznie powrót do pracy może być tak bardzo przygnębiający, że aż porównywalny do depresji, czy to kolejny wymysł "naszych czasów". tongue Bo u mnie to najwyżej lenistwo powoduje takie "nie chce mi się", ale to "nie chce mi się" jest mniej więcej takie, jak przy odkurzaniu pokoju czy zmywaniu naczyń. wink

7

Odp: Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji

Á co z ludzmi którzy na wakacjach nie byli od dawna z różnych powodów,  co z ich ,,depresja,,. ☺
Wydaje mi się że jak ktoś glownie narzeka to zawsze znajdzie powód.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Wakacje, wakacje i po wakacjach - o pourlopowej depresji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024