Witam serdecznie, mam problem z wyprowadzką od chłopaka. Jesteśmy razem prawie 2 lata, jakoś po połowie roku zamieszkalismy razem (z jego inicjatywy). Dopóki się spotykalismy pracowałam, później mi powiedział, ze nie ma sensu się męczyć i mi cos załatwi w domu. Faktycznie tak było, ale tylko na rok. Teraz tylko ja dostaje alimenty z FA, muszę oplacac sobie telefon i szkole. Oczywiście on wyciąga ode mnie ile popadnie, bo skoro mieszkam z nim, jego bratem i mama to mu się należy. Udalo mi się wyprowadzić od niego 2 razy, ale wracalam... Wierzyłam mu, że się zmieni, ale cóż... Jest tak samo. Mialabym się niby za co wyprowadzić, ale nie ma mi kto w tym pomóc, a mam tu wszystkie moje rzeczy. Dodatkowo jego mama się w to wszystko wtrąca. Jak probuje się wynieść to do niej pisze i dzwoni, wtedy ona zaczyna, żebyśmy pogadali i się ułoży itp... Ale rozmowa nic nie daje. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? A i jeszcze ostatnio jak próbowałam się wynieść to zabierał mi wszystkie moje rzeczy, ktore sobie kupiłam będąc z nim i mówił, że to jego plus strasznie mnie popychał i rzucał na łóżko i mówić, że jestem jebanym przypadkiem.. Nie mam pojęcia co robić ![]()
2 2018-01-27 06:22:53 Ostatnio edytowany przez evalougo (2018-01-27 06:23:50)
Wyprowadzić sie, ale dla odmiany skutecznie. Nie ma co gościowi robić za bankomat i -okazjonalnie- worek treningowy.
Możesz poprosić koleżankę, kolegę, kogokolwiek, aby Ci towarzyszył- pod pretekstem pomocy.
Poprosić kogoś ze znajomych by Ci towarzyszył podczas pakowania się i wyprowadzić się konsekwentnie i skutecznie.
On nie ma prawa wobec Ciebie stosować przemocy fizycznej ani żadnej innej. Jak jego mamusia zadzwoni, to zapowiedz, że jak Ci nie dadzą spokoju, to zgłosisz to na policję.
Rozumiem, że żyjecie w konkubinacie, on wobec Ciebie stosuje przemoc psychiczną i fizyczną to w w Polsce jest przestępstwem. Proponuję kontakt z dzielnicowym niech sobie wypożyczy chłopaczka na rozmowę i naświetli mu że nie jest takim gierojem jak mu się wydaje. W międzyczasie znajdź sobie kwaterę i wynoś tam rzeczy a gdy będzie ich mało poproś o interwencje Policji gdyż chcesz się wyprowadzić konkubent jest agresywny przy Policji będzie spokojny. I uświadom sobie że to częściowo z Twojej winy taki jest bo ile razy można się o psychola wyprowadzać?
Alimenty z FA są NA DZIECKO a nie na Twój telefon czy szkołę.
Dopóki uczysz się dziennie Twoi rodzice mają OBOWIĄZEK Cię utrzymywać. Jeśli nie uczysz się dziennie tylko np. zaocznie to powinnaś pójść do pracy i to bez względu na to czy mieszkasz z tym dziwnym kolesiem i jego rodziną, z rodzicami czy sama. Witamy w dorosłym świecie.
Nie widzę też nic nienormalnego w tym, ze mieszkając u obcych ludzi oni oczekują od Ciebie partycypacji w kosztach życia codziennego. Czemu mają Cię finansować?
''Nie widzę też nic nienormalnego w tym, ze mieszkając u obcych ludzi oni oczekują od Ciebie partycypacji w kosztach życia codziennego.''
drogi panie, wyzywanie kogos od jebanych przypadkow i zabieranie cudzych rzeczy nie jest partycypacją w kosztach życia codziennego, . co ty wygadujesz?
dziewczyna uwakłała się w przemocowy związek, daje się urabiac, ale to nie jest powód, by ją tak traktować
Alimenty z FA są NA DZIECKO a nie na Twój telefon czy szkołę.
Dopóki uczysz się dziennie Twoi rodzice mają OBOWIĄZEK Cię utrzymywać. Jeśli nie uczysz się dziennie tylko np. zaocznie to powinnaś pójść do pracy i to bez względu na to czy mieszkasz z tym dziwnym kolesiem i jego rodziną, z rodzicami czy sama. Witamy w dorosłym świecie.
Nie widzę też nic nienormalnego w tym, ze mieszkając u obcych ludzi oni oczekują od Ciebie partycypacji w kosztach życia codziennego. Czemu mają Cię finansować?
Jego mamie proponowałam, że będę się dokładać ile mogę i za tyle ile zużyję, ale nie chciała + jedzenie i inne rzeczy kupuję sobie sama właśnie z TYCH PIENIĘDZY Z FUNDUSZU, które są przeznaczone dla mnie i na moje wydatki, bo się jeszcze UCZĘ ![]()