Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1 Ostatnio edytowany przez Delicious (2010-03-10 16:06:07)

Temat: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Witam wszystkich wink

Piszę ponieważ jestem w dziwnej sytuacji.

Dwa tygodnie temu na portalu randkowym poznałem pewną kobietę. Ładna, miła, rok młodsza ode mnie ale z dzieckiem. Mimo to postanowiłem że chce ją poznać bliżej.

Zaczelismy coraz wiecej ze soba pisac, spodobalem sie jej i ona mi tez. Dodam że dziecko ma z chłopakiem z którym była 3 lata a okazał się nieodpowiedzialny i gdy "wpadli" wyparł się wszystkiego.

Wczoraj ku mojemu zdumieniu napisała mi że mnie kocha. Byłem bardzo zdziwiony ponieważ to słowo znaczy dla mnie bardzo dużo a my nawet jeszcze nie spotkalismy się na żywo. Ona sama twierdziła że nie wierzy już w miłość chyba że matki do dziecka.

Dziś zacząłem z nią trochę rozmawiać o tym co mi powiedziała. Mówiła że dla niej to są ważne słowa i że nie każdemu swojemu partnerowi je powiedziała.

Mam w głowie mętlik, czy ona wg serio je powiedziała ?? Dzisiaj je powtórzyła, ale przecież my nawet się nie widzieliśmy. Znamy się krótko (ok. 2 tyg.) więc to chyba nie możliwe aby już mnie kochala. Co wy o tym myślicie ??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

mogła sie zauroczyć. nic wiecej.

3 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-03-10 15:05:31)

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

No mi się nie wydaje, żeby Ciebie kochała. Bądźmy poważni, jak po 2 tygodniach wirtualnej znajomości można poczuć, że się kocha? No nie można. Nawet po takim czasie spotykania się w realu to jest raczej nie możliwe, chyba, że ludzie spotykali by się codziennie i dużo ze sobą rozmawiali. Zapewne ona poczuła coś do Ciebie, jakieś zauroczenie, ale nie miłość od razu, bo na jakiej podstawie? W dzisiejszym świecie niestety słowo "KOCHAM CIĘ" straciło na wartości. No ale nic nie stoi na przeszkodzie abyście się spotkali, poznali i może coś z tego wyrośnie. Bardzo pięknie z Twojej strony, że jej dziecko nie jest dla Ciebie przeszkodą. Życze WAM powodzenia !!!

4

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Nieeee.......... za szybo powiedziane, nie możliwe i nierealne aby można było po 2 tyg wirtualnej znajomości coś takiego powiedzieć.
Niemniej Wasza znajmośc dobrze sie zapowiada, życzę powodzenia smile

5

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Dzięki za odpowiedzi. Widze ze wszyscy sugerują ze dobrze się zapowiada nasza znajomość itp.  ;D. Ale mnie trochę odstrasza jej niedojrzałość (w moim mniemaniu) przez to że tak szybko powiedziała te słowa. Bo nawet jeśli potem poczuje prawdziwą miłość to w sumie za bardzo się nie dowiem, jedynie chyba z jej zachowania. Co do bobasa, wg mi to nie przeszkadza (już bardziej to że się kochała bo ja jestem prawiczkiem) ale moim rodzica napewno nie bedzie to odpowiadac sad(

6

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Szczerze mówiąc najważniejsze jest chyba żeby pasowała Tobie a nie rodzicom prawda? smile Przecież to Ty będziesz z nią spędzał czas, nie rodzice. Rzeczywiście jest osobą niedojrzałą, jeżeli mówi że kocha po tak krótkim czasie. Dziwne bo po tym jak facet ją zostawił z dzieckiem powinna wykazać się ciut większym dystansem. Ale cuż są ludzie tacy i tacy, widocznie bardzo przypadłeś jej do gustu smile Bardzo często możemy wysnuć z zachowania rózne rzeczy - nie martw się że potem nie dojrzysz czy kocha - to da się zauważyć smile

7

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Właśnie ona mówiła że nie wierzy już w miłość itp. A tu nagle coś takiego.. Również myślę że spodobałem się jej bardzo, ponieważ często mnie chwaliła. Owszem, to ja mam z nią żyć. Ale chyba każdy wie jak to jest.. Presja rodziców i rodziny nie jest fajna. A tutaj nie chodzi o byle co tylko dziecko w bardzo młodym wieku..

8

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Wiesz co najlepiej będzie jak się z nią spotkasz, wtedy poznasz ją naprawdę i zdecydujesz co dalej. Wydajesz się być dojrzałym facetem, a ona raczej jest jeszcze niedojrzała i już teraz to wiesz, a jak poznacie sie osobiście może okazać się, że jest nie taka jak sobie ją wyobrażałeś i nie bedziesz chciał dalej kontyunować tej znajomosci. Ile macie lat?

9

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Ja w kwietniu kończę 19 lat a ona 18 tylko jeszcze nie wiem w którym miesiącu. Natomiast jej dziecko już ma 11 miesięcy. Zobaczymy jak to będzie, jeśli chodzi o zdjęcia to podoba mi się. Z charakteru również jedynie jeśli chodzi o miłość to coś nie bardzo.. No ale ogólnie wiadomo że krótko się znamy więc nic nie wiadomo..

10

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...
Verb99 napisał/a:

Widze ze wszyscy sugerują ze dobrze się zapowiada nasza znajomość itp.

nie nie wszyscy.
Ona "gubi się w zeznaniach". Ile masz lat? powyżej 20?
Widocznie bardzo jej zależy na znajomości skoro już miłość wyznaje. Może chcieć się ustawić.
Powodzenia

11

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Verb99, zakładając wątek nazywaj go tak, aby było wiadomo o co w nim chodzi. Regulamin się kłania.

12

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

alaclaudie

Czy ja wiem.. Ona podobno mieszkanie już ma zapewnione tylko chce szkołe skończyć. Może nie chce być sama. Ciężko jest coś ustalić bo mało się znamy. (chociaż z ex znałem się długo a i tak gówno wyszło ;P). Dziwi mnie jeszcze jeden fakt. Na początku znajomości mówiła mi że już nie da się tak wykorzystać, że drugiego dziecka w tak młodym wieku mieć nie będzie a tymczasem mówi mi że chciałaby się już ze mną kochać, że ma różne fantazje związane ze mną, że ma na mnie ochote itp. Nawet bawiliśmy się poprzez sms w grę wstępną itd.

Ogólnie nie wydaje mi się osobą "puszczalską" ale pozory mogą mylić. No i nie chce mi powiedzieć co według niej znaczy słowo kocham, chociaż pytałem już 4 razy a do tej pory żadnych tajemnic nie miała przede mną. Dlatego ciężka to jest sprawa dla mnie, bo nie chce zostać potem na lodzie..

Delicious

Wybacz mi o Pani mój błąd. Twój wierny sługa obiecuje poprawę. smile

13

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...
Verb99 napisał/a:

Na początku znajomości mówiła mi że już nie da się tak wykorzystać, że drugiego dziecka w tak młodym wieku mieć nie będzie

widzisz i nie grzmisz!! Spytaj się ją czy o antykoncepcji słyszała.

Verb99 napisał/a:

do tej pory żadnych tajemnic nie miała przede mną

przez internet może pisać co się jej żywnie podoba.

Verb99 napisał/a:

Nawet bawiliśmy się poprzez sms w grę wstępną itd.

Verb bajeruje Ciebie i tyle- chcesz to możemy w podobny sposób popostować ( to był żart nie ogłoszenie).

Oboje się uczycie, tak?

14

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Antykoncepcja kosztuje o ile się orientuje. A ona jest z biednej rodziny..

Wiem ze przez internet i smsy można pisać różne rzeczy. I że może mnie bajerować. Ale chce się spotkać ze mną itp.

Uczymy się oboje.

15 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-03-10 16:34:21)

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...
Verb99 napisał/a:

Dziwi mnie jeszcze jeden fakt. Na początku znajomości mówiła mi że już nie da się tak wykorzystać, że drugiego dziecka w tak młodym wieku mieć nie będzie a tymczasem mówi mi że chciałaby się już ze mną kochać, że ma różne fantazje związane ze mną, że ma na mnie ochote itp. Nawet bawiliśmy się poprzez sms w grę wstępną itd.

Mój drogi Twój ostatni post zmienia zupełnie postac rzeczy. Coraz więcej argumentów przemawia za tym, żebyś dobrze przemyślał sprawę:
-dziewczyna w bardzo młodym wieku zaszła w ciążę
-znacie sie tylko wirtualnie, a ona pisze, ze chciałaby się z Tobą kochać, co wogóle nie przystoi kobiecie, poza tym chyba na tym etapie znajomości sex powinien być jeszcze bardzo odległy
-po 2 tygodnia klikania ona wyznaje Ci miłość

Ja bym nie chciała na Twoim miejscu wiązać się z taką dziewczyną, nie czułabym się przy niej pewnie. A  Ty jesteś młody i masz czas na to by związać się z kimś, kto inaczej podchodzi do życia...

16

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...
Verb99 napisał/a:

Antykoncepcja kosztuje o ile się orientuje.

owszem. oświeć mnie: więc lepiej iść na żywca a potem jakoś to będzie?

jak Ty widzisz dalej tą znajomość?

17

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

alaclaudie

Nie. Ale z tego co wiem to stosowała też jakąś antykoncepcje (a może tylko jej facet prezerwatywy) no i wpadli. Jeśli by do czegoś doszło to ja napewno na żywioł nie pójdę..

Nie mam pojęcia jak dalej mam widzieć tą znajomość. Bo różnie to jest.

zakochana__85

A jeśli zależało by mi tylko na przyjemności ?? (czyli kochaniu się).

Też mam mieszane uczucia, ale z drugiej strony fajnie mi się z nią rozmawia, jest miła, rozumiemy się jak narazie.

18

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...
Verb99 napisał/a:

A jeśli zależało by mi tylko na przyjemności ??

to byś chyba nie zakładał tego wątku, nie?
moim zdaniem dziewczyna osiągnęła to co chciała. a Ty uważaj żebyś się nie obudził jako tatuś.

Zapytam inaczej:
czego oczekujesz związku czy fxxxx bez zobowiązań?

19

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

hmmm, doszły nowe fakty i przyznaję rację alaclaudie
rozbawiła mnie jedna sprawa

Verb99 napisał/a:

Antykoncepcja kosztuje o ile się orientuje. A ona jest z biednej rodziny..

a na doładowanie konta w tel ją stać, na rachunki za neta też... a na antykoncepcje nie?... nawet jeśli rodzice ją utrzymują to skoro opłacają powyższe rachunki to chyba dorzucili by się trochę...

Pomimo wszystkiego ostrożnośc nie zawadzi smile

20

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...
Verb99 napisał/a:

Antykoncepcja kosztuje o ile się orientuje. A ona jest z biednej rodziny..

To nie jest oczywiście zabawne, ale skoro jej nie było stac na antykonpecje to co dopiero na utrzymanie dziecka?

21

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

zakochana faktycznie głupio się wyraziłam, miałam co innego na myśli a z kontekstu wyszło zupełnie inaczej za co przepraszam.

22

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

A więc po kolei:

alaclaudie

Wiesz, teraz sam do końca nie wiem czego oczekuje. Na początku chciałem związku, ale jak zebrałem wszystko co mówiła do kupy to nie wiem czy z nią faktycznie idzie dojrzały związek stworzyć.

apoteoza23

Internetu nie ma. Akurat jak się poznaliśmy to była u siostry na feriach która ma neta. Na doładowanie ją stać ale antykoncepcja chyba kosztuje więcej niż 6 zł (Jeśli mam być szczery to mówie chyba bo tak naprawde nie wiem ile kosztuje ponieważ jeszcze mi to w życiu nie bylo potrzebne ;P)

Utrzymują ją rodzice i nie pomyślałaś że może akurat więcej kasy nie mają ?? Że starcza im od 1 do 1

zakochana__85

Nie znam jej statusu materialnego zanim zaszła w ciążę. Ale może jej chłopak się zabezpieczał (prezerwatywa) i myślała że wystarczy, poza tym on ją przekonywał że jeśli wpadną to dziecko będzie ich owocem miłości.

PS. Nie chce tutaj nikogo bronić, ale nie możecie od razu najeżdżać na dziewczyne tylko dlatego że ma dziecko.

PS2 apoteoza23 Dziękuje za życzenia które masz umieszczone w podpisie ;D

23

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...
Verb99 napisał/a:

PS. Nie chce tutaj nikogo bronić, ale nie możecie od razu najeżdżać na dziewczyne tylko dlatego że ma dziecko.

Nikt tutaj na nikogo celowo nie najeżdzą, ale po to jest to forum, żeby wyrazić swoją opinie, a jak wiadomo każdy ma inne podejście do różnych spraw. Nie oczekuj tez od nas, że będziemy chwalić dziewczynę, która z powodu braku odpowiedzialności zaszła w ciąże w bardzo młodym wieku, i jak się okazuje macierzyństwo wcale jej nie zmieniło, bo dziewczyna nadal zachowuje się niedojrzale. To jest Twoja decyzja co zrobisz z tą znajomością, ale pamiętaj, że my samy jestesmy odpowiedzalni za swoje decyzje i jak sie później okaże, że coś nie wypaliło, a Ty będziesz się czuł zraniony, to możesz miec pretensje tylko do siebie, bo pojawiły się sygnały ostrzegawcze, a Ty je zlekceważyłeś...
Oczywiście życzę Tobie jak najlepiej smile

24

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Dziękuje smile

Masz racje, każdy może wyrazić tutaj swoje zdanie.

25

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Na podstawie tego, co piszesz nie wierzyłabym tej dziewczynie w to, że Cię kocha. To są bardzo ważne słowa, które wielu ludzi wypowiada nie znając nawet ich znaczenia. Rozumiem, że czatując z kimś lub pisząc smsy można kogoś polubić, chociaż jeśli się kogoś nie widziało ani razu na spotkaniu w realu nie można stwierdzić, że ta osoba jest taka naprawdę w 100%. Wiem o czym mówie, bo sama zawarłam kiedyś kilka znajomości poprzez internet. Mniej więcej 70% chłopaków na żywo nie przypominała tego kogoś kim była na GG lub smsach. Jeden np.pisał mi wiele miłych rzeczy,komplementował mnie, wysyłał wierszyki, rzucał dowcipami, a na spotkaniui prawie wcale się nie odzywał, był poważny i jakiś taki nudny...To jedna kwestia. Druga to taka, że jak piszesz ona jest matką. To, że pisze do Ciebie po 2 tygodniach internetowej znajomości, że Cie kocha że chciałaby z Tobą się kochać itp. wskazuje tylko jaka jest nieodpowiedzialna! Ma dziecko, któremu powinna zapewnić bezpieczeństwo i stawiać je na pierwszym miejscu, a ona zabawia się w takie smsy z nieznajomym (bez urazy, ale Ty dla niej jesteś obcą osobą tak naprawdę)?! Jeśli chce się z Tobą związać na poważnie powinna najpierw poznać Cie na żywo, spotkać się i to nie jeden czy dwa razy, ale poświęcić Tobie więcej czasu, pokazać Ci jaka jest w realu, a nie sypać pięknymi słówkami na komunikatorze czy z telefonu. Nie mam do niej pretensji, że ma dziecko, bo to się zdarza, ale dla jego i swojego dobra powinna podejść do sprawy dojrzalej, a nie zachowywać się tak lekkomyślnie. Na Twoim miejscu nie chciałabym takiej matki dla swoich dzieci, ale oczywiście zrobisz jak sam uważasz. Pozdrawiam.

26

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

A może po stracie chłopaka i zostaniu z dzieckiem czuła się załamana. I teraz oto zjawił się jakiś przystojny, dojrzały facet. Desperacko zakochała się żywiąc nadzieję, że ten będzie lepszym i kochanym ojcem dla jej dziecka. Może tym razem się uda!

27

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

A dla mnie jest to jak najbardziej możliwe ja sama tak miałam pokochałam swojego faceta po nie całych trzech tygodniach od pierwszego esa i jestem z nim do dziś;)

28

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

KarolaJestem, a jak długo jesteści już ze soba? ;>

Zazwyczaj do zakochania potrzeba duzo czasu. Jak to ktoś kiedyś powiedział, zauroczenia trwa do 2 lat, a późiej jest różnie. Albo ktoś się rozstaje, albo dalej jest z tą drugą osobą smile

29

Odp: Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."

Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...


Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wirtualna znajoma mówi, że mnie kocha...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024