Moją sytuację postaram się opisać najkrócej jak się da. Mój ojciec jest alkoholikiem. Moja matka całe życie szukała powodów by go nie zostawić aż do momentu kiedy moja 24 letnia siostra się wyprowadziła. Ja 20 latka zakończyłam dopiero 1 semestr studiów zaocznych. Jednak teraz, problem mojego ojca wydaje się być dla mnie niedostrzegalny. Po tylu latach nauczyłam się z tym żyć, choć nie zaakceptowałam tych awantur. Przejde do mojej matki. Jest mi bardzo przykro, że jest tak pustą, płytką i powierzchowną osobą. Ostatnio poznałam fajnego faceta na siłowni. Nie zamierzam go oceniać, bo znam go zbyt krótko, jednak już na starcie na dużo plusów. Wczoraj zaprosił mnie na pizze, natomiast rozmawiamy ze sobą od 4 dni. Czułam się przy nim niesamowicie nieskrępowana. Jakbym znała go bardzo długo. Coś takiego jeszcze mi się nie przytrafiło. Świetnie nam się rozmawiało, żartowało. Jest świetnym słuchaczem, ciekawie się wypowiada, jest inteligentny, zabawny, ma bardzo fajną barwę głosu, fajny pomysł na zarost, jest studentem 5 roku teologii na kierunku rodzinnym. Moja mama go nie widziała. Moja siostra tylko jej powiedziała, że jest niski chudy i brzydki. A teraz kwestia faktów. Dla mnie jest niesamowicie męski, ale to akurat kwestia gustu, jest baaardzo dobrze zbudowany, brzydko mówiąc, typowy paker i jeden fakt który się zgadza. Jest niski. Niższy ode mnie gdzieś o 10 cm tak na oko. Wczoraj chwile porozmawiałam z mamą na ten temat. Stwierdziła, że ja zawsze musze sobie znaleźć chłopaka niższego albo mojego wzrostu. Ona sobie nie życzy znowu niższego chłopaka, z którym nie będzie mogła zatańczyć bo będzie jej sięgał pod pachy. Ogólnie jej zdaniem, wszyscy ludzie, którzy widzą takie pary (dziewczyna wyższa od chłopaka) uważają to za komiczne. Wszyscy się z takich par śmieją, oglądają się za nimi i gardzą nimi. Dziewczyna powinna mieć wysokiego, przystojnego chłopaka, tym bardziej, że ja jestem wysoka (? 174) szczupła, ładna więc dlaczego sobie ciągle wybieram takich karakanów. Na moje pytanie, że przecież go nie widziała to dlaczego go ocenia, powiedziała, że jeśli moja siostra stwierdziła, że jest nieładny to taki musi być. Facet musi być wysoki. To podstawa. Powiedziałam, że lepiej, żebym miała mężą wysokiego (? przystojnego) i żeby był alkoholikiem tak jak jej mąż czy może lepiej, żeby był trochę niższy a żeby mnie kochał i nie znęcał się nad moją rodziną psychicznie. Skwitowała to w ten sposób, że jak dziewczyna ma niższego chłopaka to WSZYSCY się śmieją z takich par. Ciągle mi wypomina, że pierwszego w życiu chłopaka, miała trochę grubszego. Przez cały nasz związek mówiła mi, żeby on schudł. Kolejny chłopak, to już był dość dojrzały związek, był niższy ode mnie o jakieś 4 cm. Mówiła, że jest mały, że każdy mały facet musi być brzydki. Pytam ją czy dla niej jest ważniejsze jej własne szczęście, czy żebym ja była szczęśliwa. Powiedziała wprost. Jej szczęście jest ważniejsze bo ona nie chce się wstydzić, że jej córka ma niższego chłopaka. Jest mi bardzo przykro, że mam taką matkę. Nie każcie mi rozmawiać bo od czasu mojego pierwszego chłopaka, 5 lat temu zawsze najważniejsze jest jej zdanie na ten temat. Powiedziałam jej, że jeśli sobie kiedyś kogoś znajdę, kto akurat nie będzie jej odpowiadał bo będzie niższy ode mnie to dopóki się nie usamodzielnię to nie będę go przyprowadzała do domu a jak już będę mieszkała sama to po prostu nie będzie miała już córki, bo nie będę utrzymywała z nią kontaktów. Powiedziała, że trudno i że nie życzy sobie żebym przyprowadzała jakiegoś małego karakana do domu ...
Na twoim miejscu przyjaźniłabym sie z nim jedynie.
Nie no NIEWIERZE!!!!!
O wiele Bardziej komiczne są takie właśnie wypowiedzi
o stereotypach ,zabobonach nie wspomnę!
Miarą szczęścia ma być wzrost? LUDZIE w jakiej my epoce żyjemy!
To jakieś chore jest!
pchelka_1989 przepraszam że to powiem Ale nie zazdroszczę ci tej sytuacji i że musisz bzdur słuchać i czytać!
Nawet gdyby nie miał nóg zasługuje na miłość i szczęście jak każdy z nas!
Pchełka nie oglądaj się za poradami pustogłowia tylko idź za głosem serca!
Słyszałaś o powiedzeniu "Mały duży człowiek"? Chyba nie trzeba tego wyjaśniać...
Już nic nie powiem bo mi MOWĘNS odebrało ![]()
Pchełka, nie słuchaj glupot Pinacolady... Przyjmuje się, że facet powinien być wyższy od kobiety, ale głównie dlatego, że kobietom z reguły podobają się wyżsi faceci. Jeśli Tobie się podoba niższy to po sprawie. Wzrost nie ma nic do rzeczy, jeśli chłopak pociąga Cię jako mężczyzna i odpowiada Ci pod innymi względami. Oczywiście prawdą jest, że znacie się zbyt krótko, żeby jakieś dalekosiężne plany snuć, ale w żadnym wypadku nie skreślaj go z powodu wzrostu, tym bardziej, że Tobie jego wzrost nei przeszkadza! Nieprawda, że związki wyższej dziewczyny z niższym chłopakiem są wyśmiewane. Może i są ale w środowisku dziecinnych 18-latków, w jakim obraca się Pinacolada... Dla osób dojrzalszych liczą się inne wartości. Osoby dojrzalsze nie ingerują w wybory innych ludzi tylko na podstawie własnych stereotypów.
A z innej beczki - jak najszybciej uwolnij się od matki. Zniszczyła dzieciom życie pozostając w związku z alkoholikiem i nadal je niszczy swoją płytką bezdusznością. Jakim prawem ona Ci faceta wybiera? A Ty jej wybierałaś? To Ty z nim będziesz żyć a nie ona. Zmykaj od niej dziewczyno, nic dobrego w tym domu Cię nie spotka...
Na Twoim miejscu pierwsze,co bym zrobiła, to wyprowadziła się z rodzinnego domu...
Zawsze polegaj na sobie, wierz w siebie i w swoje przekonania. Nie daj sobie wmawiać takich bzdur. Ty masz rację i tego się trzymaj.
5 2010-03-05 22:04:08 Ostatnio edytowany przez Delicious (2010-03-06 13:05:24)
To ty będziesz się spotykać/tworzyć związek z tym kimś, więc co do tego ma matka? Ona jak widać 'świetnie' wybrała. Może ci zazdrości? W każdym razie nie daj się jej głupiemu gadaniu (z całym szacunkiem, ale takie teksty to od 16latek słyszałam) i jak facet jest fajny to niech nawet 150cm w kapeluszu ma,sam wzrost cię nie przytuli, nie zrozumie, nie pokocha.
Nie obrażaj innych użytkowników.
Pchełka_1989
Nie ma nic do rzeczy czy jest od Ciebie niższy o 5, 10 czy nawet 20cm. Jeżeli ludzie chcą byc ze sobą to wzrost nie będzie im w niczym przeszkadzał. Nawet nie będą zauważac tej różnicy.
Znałam malżeństwo, kobieta miała może ze 165cm a jej mąż był jeszcze sporo niższy. Mieli 2 synów. Normalna, kochająca się rodzina. Nic w tym dziwnego, ani śmiesznego dla normalnych ludzi. Twoja mama niestety sama nie wie co mówi. Bardzo dobrze powiedziałaś, że lepiej mieć niższego, ale kochającego męża niż wysokiego, przystojnego alkoholika.
Rób to, co dyktuje Ci serce.
! Wzrost nie ma ŻADNEGO znaczenia !
Liczy się MIŁOŚĆ !
!!!!!!
I to dorosła kobiety, doświadczona przez życie mówi takie głupoty. To kolejny stereotyp. Myślałam, że takie rzeczy słyszy się już tylko wśród gimnazjalistek.
Skoro Tobie się podoba, to matka nie powinna ingerować. Nie znacie się zbyt dobrze, ale jeżeli będzie Cię szanował i odpowiadał Ci pod innymi względami, napewno będziecie szczęśliwi. Wzrost nie ma nic do rzeczy. Sama miałam niższego chłopaka. Było dobrze:)
9 2010-03-06 11:46:27 Ostatnio edytowany przez PinaColada2706 (2010-03-06 11:55:26)
.
Najważniejsze jest to żebyś była szczęśliwa. A nie to czy jest wysoki, gruby, chudy czy nie wiadomo jaki, i nieważne co Twoja matka powie. To Twoje życie, i tego się trzymaj ![]()
I jak rozwiazalas ten ''konflikt'', pchelka? Ja mzoe bym sie tak od razu nie wyprowadzala (bo do tego tez trzeba sie przygotowac),ale zawsze mzoecie sie spotykac po kryjomu. Widac, ze twoja matka nalezy do osob, z ktorymi chyba nawet nie warto probowac dojsc do porozumienia. Ciekawa jestem, czemu twoja siostra tak chamsko naklamala. Moze ci go zazdrosci ![]()
Teraz się wydało. Moja siostra nic takiego nie powiedziała. Moja mama to wymyśliła i powiedziała mojej siostrze wprost: Czy Ty możesz jej go obrzydzić? Cóż więcej mogę powiedzieć. To jest tylko mój kolega. Świetnie się dogadujemy i narazie niech tak zostanie. A matka? Narazie nic mi nie mówi na ten temat z kim wychodzę.
Pchełka ja tez jestem za tym, żebys sie spotykała z tym chłopakiem, skoro tak dobrze o nim piszesz, niech matka nawet o tym nie wie, a gdy między Wami zacznie się robić coś na powaznie to wtedy jeszcze raz z nią o tym porozmawiaj i powiedz, ze podjęłas taką decyzja, i ona nie ma prawa odebrać Ci szczęścia, bo z tym wyprowadzeniem z domu jest problem, trzeba mieć pieniądze, ale jak je masz i mama nie zmieni zdania to uciekaj z domu. Powodzenia