Chwilę po rozstaniu zalogowałam się na pewnym forum o samotności i z tego właśnie forum odezwał się do mnie chłopak z drugiego krańca Polski, który w mojej historii odszukał swoją i też było mu z tym ciężko więc zaczęliśmy gadać. Najpierw maile, potem gadu-gadu, sms-esy itd... Z czasem nie mogłam już doczekać się wiadomości od niego. Gadamy o wszystkim o dniu powszednim, naszych troskach , wydarzeniach i trwa to już prawie 3 miesiące i czuje powoli, że się od niego uzależniam. Nie chce powiedzieć zakochuje, bo kocha się osobę, jej twarz, zapach, gesty, a ja mam tylko wyobrażenie o nim, które z pewnością boleśnie zweryfikowała by rzeczywistość...
Źle mi z tym, bo nie chce zrywać tego kontaktu, ale zaczyna robić się dziwnie. Przecież to niemożliwe, prawda? Nie można kochać okienka gadu?
Co robić?
1 2010-03-03 17:42:54 Ostatnio edytowany przez chomej (2010-03-03 17:44:07)
Hmm, chyba najprosciej spotkac sie na zywo i to jak najszybciej. Im dluzej bedziecie utrzymywac wirtualna znajomosc, tym wieksze wyobrazanie o drugiej osobie sobie utworzycie. I pozniej moze byc trudniej, gdy takie idealne wyobrazanie spotka sie z rzeczywistoscia....
Bardzo łatwo kochać swoje wyobrażenie o kimś. Przez internet nigdy nie poznasz nikogo na 100%... W Życiu lduzie są inni niż w internecie. Zakochałam się przez gg, tyle że chłopak był z mojego miasta, byliśmy razem ok 10 miesięcy, rzeczywistość sprostowała wyobrażenia które zostało po wielogodzinnych rozmowach na gg...
No właśnie i tego też się boje, dlatego zastanawiam się czy tego nie ukrócić. To nie takie proste spotkać się z kimś z drugiego końca Polski szczególnie w czasie roku akademickiego itd...
Ehh ja się zawsze w coś wpakuję:/
Chomej wszystko od Ciebie zależy
Wypytaj tego pana czy ma ochotę na spotkanie i do dzieła.
I nie wymyślaj przeszkód- do sesji daleko ![]()
6 2010-03-03 21:36:46 Ostatnio edytowany przez POW (2010-03-03 21:36:59)
zbliza sie Wielkanoc, wiec bedzie pare dni wolnego, mozna zasugerowac spotkanie gdzies w polowie drogi. ![]()
Gadaliśmy o tym już i jemu w głowie zalęgło się to samo ci mi...
Wiem, że to wymówka, bo po prostu boję się, że jak się z nim zobaczę to czar pryśnie. Jak bańka mydlana. A aktualnie mam tylko jego. Wiem, że zawsze mogę się mu wyżalić, opowiedzieć swój dzień czy po prostu się pośmiać z głupot....
Ostatnio straciłam wiele, na więcej nie mam siły...
Spotkać, spotkać i jeszcze raz spotkać!!! No i co jak nie wyjdzie?
Lepiej za kilka lat usiąść w fotelu i jęczeć że się czegoś nie zrobiło, "co by było gdyby"??? Kto nie ryzykuje ten nie gra
.
AA le głupota. Wczoraj pierwszy raz ze sobą gadaliśmy przez telefon... jak go usłyszałam to kolana mi zmiękły. Nawet nie wiem kiedy minęło 30 min rozmowy. Normalnie telenowele nakręcić tylko z tego! Nie mogę przestać o tym myśleć. Nie spałam. Nie wierze, jestem umysłem ścisłym a takie pierdoły łażą mi po głowie..Jednak uczucia to potęga!
tak to już jest...najlepiej gdybyście się jakoś spotkali..będziesz potem żałować że nie spróbowałaś
spotkaj sie!!!!!!!!!!
powodzenia:*
11 2010-03-08 18:18:21 Ostatnio edytowany przez Artrosis (2010-03-08 18:19:13)
Chomej, myślę że warto spróbować:) MAm koleżankę która swojego męża poznała przez internet są po ślubie 5 lat i są bardzo szczęśliwi. mOże być też tak że rzeczywistość zweryfikuje marzenia. Facet może się okazać zupełnie kimś innym niż myślałas..
Jednak ja radzę Ci spróbować może wyniknie z tego coś pięknego.
Mieliście racje! Powiedziałam sobie a co! raz się żyje! i spróbowałam! I było warto!! Wspaniały człowiek od rozmów okazał się też wspaniały na żywo. To był jeden z lepszych weekendów mojego życia. Teraz chcemy spróbować być razem, chociaż nie będzie to łatwe.
Dzięki za rade!!!!
No chomej, w takim razie gratulację
.
Mam nadzieję,że Wam się uda. Na pewno nie będzie ciężko, bo związek na odległość to nie łatwa sprawa (sama w takim siedzę
), ale powodzenia
!
I, powtarzając słowa Okruszki, lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że się tego nie zrobiło
.
hej, jestem nowa w tym wątku, ale dobrze postapiłaś!! Moja kuzynka też ma męża "z internetu" i są bardzo szczęśliwi, mimo 9 lat różnicy wieku. Była taka trochę niepewna siebie, to z powodu jej dużej masy ciała, a odżyła niesamowicie. Życzę powodzenia, niech Ci wyjdzie na zdrówko! ![]()
Chomej świetnie!! 3mam kciuki
:)
jak nie spróbujesz to bedziesz żałować,powodzenia!
Dziękuję kochane!! Wasze słowa dodają mi odwagi i siły. Mam nadzieje, że tym razem słońce wzeszło dla mnie ![]()
witaj,
skąd ja znam takie dylematy. Miałam podobną historię. Poznałam pewnego chłopaka na gadu, zaczęło się niewinnie rozmowy o pogodzie lecz z dnia na dzień czułam, że otwieram się przed nim. On również opowiadał mi o swoim prywatnym życiu, wiedzieliśmy o sobie dużo. trwało to prawie 2 lata z przerwami. On był sam, ja byłam sama. wydawało mi się, że zaczynam darzyć tego chłopaka uczuciem. Czekałam na każdą wiadomość od niego.. na sms. Siedziałam do późna w nocy i sprawdzałam pocztę. po czasie dowiedziałam się, że poznał kogoś i teraz są parą. on traktował mnie jak nieznaną osobę do zwierzeń, ja czułam, że się zakochałam. płakałam po nocach, że milczy, że nie odpisuje. Nigdy się nie spotkaliśmy. Będąc z tą dziewczyną utrzymywał ze mną kontakt opowiadał mi o swoim związku - ja cierpiałam. Gdy z nią zerwał poczułam ulgę. Lecz zauważyłam, że to nie to samo, pisał do mnie a ja wcale na to nie czekałam. Przestało mi zależeć. to była fascynacja. Teraz to wiem. nie mamy teraz ze sobą kontaktu, ale czasem zdarza mi się o nim myśleć.
Wiem, że gdybym czuła, że to coś więcej to powiedziałabym mu o tym. zapytała jak jest z jego strony czy czuje to samo.
NIe rezygnuj z niego bo może się okazać, że to miłość Twojego życia i popełniłaś błąd.
Porozmawiaj z nim o swoich uczuciach. Spróbujcie się spotkać bo pamiętaj, że przez internet każdy jest ideałem bo może pisać co tylko chce. Patrząc w oczy dowiadujesz się wszystkiego.
Życzę Ci wszystkiego dobrego, dużo siły i wytrwania w realizowaniu postawionych sobie celów.
Pozdrawiam
Wiem co czujesz, ale nie jesteś sama
No twoja historia potwierdza moje obawy, które miałam wcześniej, że rzeczywistość brutalnie sprowadzi mnie na ziemię. O wiele łatwiej zakochać się/zauroczyć w wyobrażeniu o kimś. Ja jestem już po spotkaniu Z Onym i jestem zachwycona. Było wesoło, mieliśmy ciągle o czym gadać i te dwa dni spędzone razem minęły bardzo szybko. Jesteśmy razem a ja z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie. Mam nadzieje, że się uda chociaż wiem, że nie będzie łatwo.
Dziękuję za twoja historię:)
Chomej nie myśl za dużo
może być zajebiście
ja w sumie niedawno odkryłem co daje gg i choć zawsze uważałem to za zabawkę do niczego mi nie potrzebną zmieniłem zdanie
wprawdzie nie skończyło się różowo ale było naprawdę warto i teraz gg traktuję zupełnie inaczej. A jeśli spotkanie w realu było ok to tylko teraz należy to rozwijać, obserwować i jeśli nadal będzie ok pielęgnować i cieszyć się tym ![]()
dwoma łapkami podpisuję się pod postem Pedra!
Wasze sytuacje sa diametralnie różne i NIE WATRO matrwić się na zapas- ciesz się tym co Cię spotkało ![]()
Spróbujcie się spotkać bo pamiętaj, że przez internet każdy jest ideałem bo może pisać co tylko chce. Patrząc w oczy dowiadujesz się wszystkiego.
A ja wychodze z innego zalozenia. Czlowiek, z ktorym piszesz, i tu, i tu uzywa tego samego mozgu. Bedac glupim, nie moze udawac np. madrego. Mozg jest wlasnie najseksowneijsza czescia ciala u facetow,a i w realu, i w wirtualu jest tylko jeden ![]()
PS Ja tez mam chlopaka z internetu
U mnie bylo tak,ze pierwsze spotkanie bylo ok, ale nie wspaniale. Za kazdym nastepnym bylo coraz lepiej i swobodniej. Zauroczyl mnie inteligencja, poczuciem humoru i taka ''nietuzinkowoscia'', o czym pamietalam tez w realu. Musielismy tylko poczekac, az sie oboje otworzymy ;]
Zgadzam się z Pauliną. Nic tak nie działa na kobiety jak mózg faceta. Poczucie humoru, umiejętność dogadania się i zgrania w różnych sytuacjach. Super sprawa! Dokładnie, jakby był jakimś młotkiem to w rozmowie na gg bym to wyczuła, chociażby przez wąski zasób słów. Dobrze się ułożyło i to jest najważniejsze!!!
Hehe jakbym czytała swoją historie ![]()
Też na początku gg, potem nieśmiałe rozmowy przez telefon, i strach przed spotkaniem (choć ja się bałam że mu sie nie spodobam, akurat
)
Ale było fantastycznie ![]()
Życzę powodzenia.. i moja rada- spotykajcie się jak najczęściej. Jeżeli się kogoś kocha to żadne inne sprawy nie powinny stawać wam na drodze. I dużo rozmów. Nie tylko o was, ale tez otaczającym świecie ![]()