Jak długo czeka sie na rozwód i ile kosztuje?
Mąż ma dużo kredytów czy po rozwodzie bedzie je on tylko spłacał czy ja też bedę musiała?
Czas oczekiwania na rozwod jest zalezny od problemow i sytuacji jaka panuje w waszym zwiazku a co tyczy kredytow to chyba wasze sa niezaleznie od nazwiska jakie figuruje na blankiecie spalat wiec pewnie bedziecie je nadal razem spalacac
jeśli mieliście wspólnotę majątkową to będziecie musieli razem je spłacać.
ostatnio był o tym artykuł w Olivi nowej ![]()
Ale kredyty są na nazwisko męża a ja o nich nic nie wiedziałam.
Jeżeli chodzi o wspolnotę majątkową to my nic nie mamy.
Z tego co pamiętam ze szkoły to rożnie bywa przy rozwodzie z tymi kredytami... Wiele zależy od tego na co były zaciągane, jakiej są wysokości itp no i czy dogadacie się miedzy sobą.
Mój mąż brał kiedyś kredyt i musiałam podpisać papierek bo jeśli jest wyższy niż ileś tam tys to taką zgodę trzeba mieć, więc nie jestem pewna czy nie ma jakiejś szansy żeby ominąć ten problem. Tzn szansa jest zawsze tylko trzeba się ogarnąć w temacie.
6 2010-03-02 11:17:51 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-03-02 11:24:26)
Witam:)
Byłam w podobnej sytuacji, ale zaczne moze od początku..
wniosek o rozwód złozyłam w grudniu, a dokładnie pod koniec grudnia i pierwszą sprawę miałam w marcu. a rozwód otrzymalismy w maju. było to bez orzekania o winie wiec chyba dlatego tak szybko..
jesli chodzi o kredyty to mój były też je brał bez mojej wiedzy i wszystkie były na niego dlatego sam musi je spłacać inaczej byłoby gdybyśmy podpisywali sie pod nimi razem.
zyczę powodzenia i słuzę radą
a jesli chodzi o koszt to pisałam w pozwie zeby zwolnili mnie od kosztów sądowych poniewaz nie pracuje a mam na utrzymaniu trójke dzieci. on za to zapłacił 400zł. koszty chyba też sa zależne od sytuacji materialnej..
Jeśli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj" - o tym mówi pkt 10 regulaminu - moderatorka Agatka
Jeżeli chodzi o czas oczekiwania na pierwszą rozprawę, to chyba zależy od sądu. Ja pozew złozyłam w listopadzie, a pierwszą (i na szczęście ostatnią) rozprawę miałam w maju. Na dzień dobry wpłaciłam 600 zł. wpisowych, później doszły opłaty sądowe (to też zależy od tego ile będzie rozpraw i td.) Ja miałam bez orzekania o winie, więc poszło dosyć gładko, a koszta sądowe były podzielone na pół (ja, jako powód wpłaciłam, później mąż musiał mi połowę zwrócić). Jezeli maqsz ciężką sytuację finansową, to mozesz złozyć wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych. Co do kredytów, to nie mam pojęcia:-(
Dziękuję Wam ;-)