Problem w relacji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Problem w relacji

Witam, mam 19 lat a sprawa wygląda tak. Jestem ze swoją dziewczyną od 2 miesięcy. Wydawało mi się, że wszystko ładnie się kręci. Sporo euforii, wspólne przeżycia które mieliśmy, ogólnie związek idealny. Jednak od pewnego czasu zauważyłem, ze ona sie trochę zdystansowała. Rozkminialem o co chodzi. Starałem sie rozmawiać z nią na ten temat, pytać czy cos jest nie tak. No ale jak to kobieta, nie przyzna, że coś ją gryzie. Dodam, że rozpoczęliśmy nasza relacje miesiąc po jej zerwaniu z byłym. I jak się okazało, to jest główna przyczyną  jej zdystansowania. Nie chciała mi o tym mówić, ale ja zacząłem łączyć fakty i sie domyśliłem. Z czasem ona wzięła sie na odwagę, przeprowadziła ze mną szczera rozmowę i wynikło wszystko to czego sie spodziewałem. Jej ex nie jest jej obojętny. Ona chce dalej kontynuować ze mną ową relacje. Zapewniam, zależy jej na mnie i nie jestem marnym pocieszeniem. Rozmawiałem z nią na ten temat i jestem tego w 100% pewny. Jest to osoba lojalna i szczera. Ona chciałaby o nim zapomnieć ale to trudne. Była z nim 2 lata w związku, z tego co wiem czuła sie przy nim każdego dnia niesamowicie (nie wierze, ze takie rzeczy są możliwe no ale powiedzmy, ze tak było). Wiadomo weszła ze związku w związek i trudno jej stworzyć nowa relacje z facetem. Szanuje to, jednak trochę jej nie rozumiem. Jest niestabilna emocjonalnie. Mowi mi, ze jednego dnia czuje sie ze mną inaczej, a drugiego jeszcze inaczej. Nie wiem jak to odbierać. Nie powiedziała mi jeszcze, ze mnie kocha. Wiadomo, związek krótki to trudno o takie rzeczy. Jednak trochę boli mnie ten jej dystans do mnie. Stoimy z naszym związkiem w miejscu. Przyznam, ze trochę sie spaliłem bo chciałem za często o tym rozmawiać. Ostatnio żadnych pozytywnych chwil nie było miedzy nami. Cały czas tylko rozmowa i rozmowa o nas, o jej uczuciach, o byłym. Niestety to wynikało z mojej inicjatywy bo strasznie sie źle  czuje z tym. Jak z nią wychodzę, to po prostu nie mogę usunąć myśli, że ona dalej cos do niego czuje. Nie ma teraz ochoty na bliskość. Nie mówię już nawet o seksie czy pocałunkach. Zależy jej na stworzeniu relacji z kimś, przy kim bedzie sie czuła niesamowicie każdego dnia. Ja nie wierze w takie rzeczy, ona najwyraźniej tak. Rozmawiałem z paroma osoba, mówią żebym dał sobie z nią spokój, ze nie warto nerwów. Ale to nie jestem ja. Zależy mi na niej i nie odpuszczę tak łatwo. Chciałbym jej okazać wsparcie w tym trudnym okresie. Zwłaszcza, ze teraz cieżko jej o jakikolwiek szczery uśmiech. Ale nie do końca wiem, jak oczyścić głowę i czuć sie swobodnie przy niej, być sobą i dalej ja bajerować itd.. Jest to kobieta, która ma poukładane w głowie. Żadna dziunia z dzisiejszych czasów, selfie, fejmik i te sprawy. Normalna sympatyczna dziewczyna. Dodam, że meczy nas oboje już ten temat. Słyszę od niej, że nie chce mnie zranić, że może mnie nie pokochać. Akceptuje to, aczkolwiek wierze w to, ze możemy stworzyć bardzo udana relacja. Muszę tylko zmienić trochę swój tok rozumowania a ona być bardziej pewna tego co chce. Nie wiem co mógłbym dodać. Jeśli są jakieś pytania to śmiało zadawajcie. Proszę o jakieś wskazówki, rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem w relacji
ołdżejsimson napisał/a:

Witam, mam 19 lat a sprawa wygląda tak. Jestem ze swoją dziewczyną od 2 miesięcy. Wydawało mi się, że wszystko ładnie się kręci. Sporo euforii, wspólne przeżycia które mieliśmy, ogólnie związek idealny. Jednak od pewnego czasu zauważyłem, ze ona sie trochę zdystansowała. Rozkminialem o co chodzi. Starałem sie rozmawiać z nią na ten temat, pytać czy cos jest nie tak. No ale jak to kobieta, nie przyzna, że coś ją gryzie. Dodam, że rozpoczęliśmy nasza relacje miesiąc po jej zerwaniu z byłym. I jak się okazało, to jest główna przyczyną  jej zdystansowania. Nie chciała mi o tym mówić, ale ja zacząłem łączyć fakty i sie domyśliłem. Z czasem ona wzięła sie na odwagę, przeprowadziła ze mną szczera rozmowę i wynikło wszystko to czego sie spodziewałem. Jej ex nie jest jej obojętny. Ona chce dalej kontynuować ze mną ową relacje. Zapewniam, zależy jej na mnie i nie jestem marnym pocieszeniem. Rozmawiałem z nią na ten temat i jestem tego w 100% pewny. Jest to osoba lojalna i szczera. Ona chciałaby o nim zapomnieć ale to trudne. Była z nim 2 lata w związku, z tego co wiem czuła sie przy nim każdego dnia niesamowicie (nie wierze, ze takie rzeczy są możliwe no ale powiedzmy, ze tak było). Wiadomo weszła ze związku w związek i trudno jej stworzyć nowa relacje z facetem. Szanuje to, jednak trochę jej nie rozumiem. Jest niestabilna emocjonalnie. Mowi mi, ze jednego dnia czuje sie ze mną inaczej, a drugiego jeszcze inaczej. Nie wiem jak to odbierać. Nie powiedziała mi jeszcze, ze mnie kocha. Wiadomo, związek krótki to trudno o takie rzeczy. Jednak trochę boli mnie ten jej dystans do mnie. Stoimy z naszym związkiem w miejscu. Przyznam, ze trochę sie spaliłem bo chciałem za często o tym rozmawiać. Ostatnio żadnych pozytywnych chwil nie było miedzy nami. Cały czas tylko rozmowa i rozmowa o nas, o jej uczuciach, o byłym. Niestety to wynikało z mojej inicjatywy bo strasznie sie źle  czuje z tym. Jak z nią wychodzę, to po prostu nie mogę usunąć myśli, że ona dalej cos do niego czuje. Nie ma teraz ochoty na bliskość. Nie mówię już nawet o seksie czy pocałunkach. Zależy jej na stworzeniu relacji z kimś, przy kim bedzie sie czuła niesamowicie każdego dnia. Ja nie wierze w takie rzeczy, ona najwyraźniej tak. Rozmawiałem z paroma osoba, mówią żebym dał sobie z nią spokój, ze nie warto nerwów. Ale to nie jestem ja. Zależy mi na niej i nie odpuszczę tak łatwo. Chciałbym jej okazać wsparcie w tym trudnym okresie. Zwłaszcza, ze teraz cieżko jej o jakikolwiek szczery uśmiech. Ale nie do końca wiem, jak oczyścić głowę i czuć sie swobodnie przy niej, być sobą i dalej ja bajerować itd.. Jest to kobieta, która ma poukładane w głowie. Żadna dziunia z dzisiejszych czasów, selfie, fejmik i te sprawy. Normalna sympatyczna dziewczyna. Dodam, że meczy nas oboje już ten temat. Słyszę od niej, że nie chce mnie zranić, że może mnie nie pokochać. Akceptuje to, aczkolwiek wierze w to, ze możemy stworzyć bardzo udana relacja. Muszę tylko zmienić trochę swój tok rozumowania a ona być bardziej pewna tego co chce. Nie wiem co mógłbym dodać. Jeśli są jakieś pytania to śmiało zadawajcie. Proszę o jakieś wskazówki, rady.

Masz szanse jeśli przestaniesz być jej pocieszycielem, a pozostaniesz partnerem.
Nawet jeśli Ci mówi, że nim nie jesteś to jednak jej zachowanie i słowa - nie chce Cię zranić i mogę nie pokochać - świadczą o tym, że jednak jest inaczej. 

Rozmowy z nią, gdzie w tle jest ciągle jej były nie pozwalają na rozwój waszej relacji. Nie ruszycie z miejsca jeśli w kółko będziecie przerabiali jej poprzedni związek.

Jest duże prawdopodobieństwo, że jak już to przerobicie, stwierdzi, że to jednak nie to i znajdzie kogoś z kim już nie będzie miała potrzeby rozmawiać o jej byłym.
Będziesz bowiem dla niej dalszą częścią bólu po rozstaniu, której nie przeżyła i nie zakończyła, zanim Cię poznała.

3 Ostatnio edytowany przez cichyfacet (2017-07-16 23:53:38)

Odp: Problem w relacji

Cześć,

a ja byłem po obu stronach barykady.

Raz związałem się z kobietą. która weszła w związek ze mną zaraz po rozstaniu i tak naprawdę nigdy z niego nie uwolniła się emocjonalnie. Było tak samo, jak u Ciebie - 3 miesiące euforii i mocne uderzenie w ziemię.
Pamiętaj, że to działa bardzo podobnie. Żyjecie teraz w trójkącie. Na chwile o nim zapomniała, a jak już się "wyszalała" z Tobą, to zaczyna jej brakować byłego.
Akcja pod tytułem - pójdę w tango z innym i szybko zapomnę na zasadzie klina nie zadziałała, co widać na załączonym obrazku.

Ja też kiedyś próbowałem się związać zaraz po związku. Co z tego, jak emocjami byłem dalej przy tamtej kobiecie?
Jesteś i będziesz dla niej teraz tylko plasterkiem po byłym. Ona go cały czas kocha i żadne Twoje stawanie na głowie nic nie da. Ona to sama musi przerobić, ona nie jest gotowa na związek. Jest z Tobą, bo nie chce być sama.
I to nie wynika z jej wyrachowania, ot po prostu spotkaliście się w złym momencie.
Powinieneś usunąć się z jej życia. Powiedzieć, żeby się odezwała do Ciebie, kiedy będzie gotowa.
Nie popełniaj tego samego błędu co ja, bo będziesz wkrótce cierpieć podwójnie.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024