Brak rozwoju, miłości, spełnienia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Kochani. Zacznę od początku, ale w mocnym skrócie. Jestem z facetem 5 lat. Rozstawaliśmy się dwa razy, a to bo jemu odechciało się związku, a to bo wolał wolności. Skrzywdził mnie bardzo, bo bardzo mocno go kochałam i bardzo mnie bolały jego decyzje. Przerwy nie były dłuższe niż 2 miesiące...Aktualnie ze sobą jesteśmy aczkolwiek wydaje mi się ze 5 lat życia w takim typowym luźnym związku to trochę bez sensu. Aby zrobić krok w przód zaproponowałam mieszkanie ze sobą i tu spotkałam się z odmową. Powód? "Bo nie będę mógł jeździć do klubów sam, bo będziesz wszystko wiedzieć, co jak i z kim.; dopiero nie miałbym życia". Wspomnę, że z jego ust padają słowa typu, żeby z jakąś poszedł do łóżka (oczywiście używając bardziej wulgarnych słów). Nie wiem czy ja mam jakąś obsesje czy po prostu jestem ślepo zakochana. To typ dominatora, zawsze musi być po jego myśli. Gdy się nie zgodzę, odmówię spotykam się z agresją i obrażaniem się a nawet wulgaryzmami w moim kierunku. Ogólnie nie czuję się kochana, atrakcyjna. To facet, który bez żadnego zastanowienia powie mi, że mam za małą pupę, piersi, ze tu by zmienil, tu poprawił. Bardzo mocno zaniża moją samoocenę. Na dodatek nie czujęz jego strony wsparcia. Mam problem, chce się wyzalic i co słyszę? "nie żal się już, mówiłem to mnie nie słuchałaś". Co o tym wszystkim sądzicie? może po prostu przesadzam albo to co było kiedyś miłością się wypaliło...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-05-09 23:06:20)

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Jesteś dzieckiem, że ktoś słownie zaniża Twoją wartość przed samą sobą? Nie wiesz jak wyglądasz? A co do samych odzywek. Na co pozwalasz to dostajesz. Kwestia inna, że pełno ludzi, który są wobec siebie wulgarni. Różne też sytuację, a te wszystkie na forum jednostronnie przedstawiane. Jeśli odpowiada Ci związek z kimś kto jedynie narzuca swoje, bądź. Jeśli nie, odejdź. Nie trzeba tutaj głębszej filozofii.

3 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2017-05-10 02:51:13)

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Od razu można wywnioskować ze masz zaburzoną samoocenę. Nie cenisz siebie wysoko, za to on stoi na piedestale. Ze ślepej miłości zrobisz dla niego wszystko. On nie chce poważnego związku, bujacie się tak bo on jeszcze nie trafił na swoją prawdziwą miłość i jest z tobą bo tak wygodniej, dopóki kogoś nie pozna. Wtedy odejdzie. Zacznij wierzyć w siebie. Nie tak powinien wyglądać związek dwojga kochających się ludzi. On nie dojrzał do tego, a ty jesteś uzależniona i głodna miłości. Najpierw zadbaj o siebie,swój samorozwój i poprawę samooceny, a potem planuj związek z odpowiednim facetem. Z tym facetem to nawet nie licz na lepsze zmiany, bo te nie nastąpią. Chyba nie chcesz cierpieć kolejne lata?

4

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Nie rozumiem czemu nie potraficie normalnie odpisywać tylko taka ironia przez Was przemawia. Nie, nie jestem dzieckiem.

5

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia
KingaBaczynska napisał/a:

bo jemu odechciało się związku, a to bo wolał wolności.
Skrzywdził mnie bardzo, bo bardzo mocno go kochałam i bardzo mnie bolały jego decyzje.
Wspomnę, że z jego ust padają słowa typu, żeby z jakąś poszedł do łóżka (oczywiście używając bardziej wulgarnych słów)
Gdy się nie zgodzę, odmówię spotykam się z agresją i obrażaniem się a nawet wulgaryzmami w moim kierunku.
Ogólnie nie czuję się kochana, atrakcyjna.
Bardzo mocno zaniża moją samoocenę.

A możesz wyjaśnić co Cię przy nim trzyma? Miłości wielkiej w tym nie ma. Raczej ślepe uzależnienie z Twojej strony, a z jego - dobry fun, bo ma zdalnie sterowaną zabawkę, na której może się wyżywać. Wiem, że niektóre kobiety uwielbiają czuć dominację mężczyzny w każdej dziedzinie swojego życia, ale są jakieś granice rozsądku...

6

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Ty jesteś uzależniona od niego - co Cię przy nim trzyma? nie kochasz go, on Cię nie szanuje, do tego akceptujesz jego chamskie zachowanie. 
Związek powinien dawać satysfakcję, stymulować do rozwoju. Ty tymczasem tkwisz w jakiejś luźnej relacji z facetem dla którego jesteś, bo jesteś - przyszłości raczej z Tobą nie wiąże.

7

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia
KingaBaczynska napisał/a:

Nie rozumiem czemu nie potraficie normalnie odpisywać tylko taka ironia przez Was przemawia. Nie, nie jestem dzieckiem.

Problem w tym, że nikt tu nie ironizuje, tylko próbuje otworzyć Ci oczy. Ty jadnak wolisz mieć szeroko zamknięte.
Cóż, mogę tylko powtórzyc po innych; uzależniłaś się do miłości do faceta, który Cię nie szanuje, pomiata Tobą, za nic ma Twoje uczucia i raczej nie wiąże z Tobą przyszłości, a Ty...czekasz na cud i potwierdzenie, że warto.

8

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Jeśli masz wątpliwości, czy Twoje poczucie, że coś w tym związku jest nie tak, jest słuszne - to owszem, coś w Twoim związku jest mocno nie w porządku. Co, to już inni forumowicze dokładnie wyliczyli.

Pytanie, dlaczego sobie na to pozwoliłaś? Uważałaś do tej pory, że tak powinien związek wyglądać i Cię on zadawalał? Uważałaś, że nic lepszego i tak nie znajdziesz, bo w swoim otoczeniu masz tylko takich facetów jak Twój? Uważałaś, że na nic lepszego nie zasługujesz, bo sama niewiele masz do zaoferowania i u lepszego faceta nie masz szans?

I, przede wszystkim, pytanie co zamierzasz teraz zrobić?

9

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Tylko, że ja czuje ze go kocham taka prawdziwa miłością, szczera. Nie raz jak mnie zle traktuje mowie stop, ale on tego nie kwestionuje, nie bierze pod uwagę tego co ja chce, tego co mowie, on to ignoruje i dalej robi to co mu się żywnie podoba. Wiele razy mówię, że chce wrócić do siebie do domu, przemyśleć to, jeśli to mu nie podpasuje to mnie po prostu do domu nie puszcza i mowi "nigdzie nie idziesz, płacz!"
Mam wrażenie, że nie znajde faceta lepszego, nie czuje sie atrakcyjna przez to, ze mój obecny wpoił mi, że kobieta aby byc atrakcyjna musi miec dużą pupę i spore piersi, a ja? ja jestem przeciętna, zwykła, szczupła i nie wyróżniająca się z tłumy dziewczyna. Nie wiem jak z tego wyjść. Czuję, że mnie to tak pogrążyło, że sama nie dam rady się uwolnić od tej toksyny

10 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2017-05-11 02:41:11)

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

"Mam wrażenie, że nie znajde faceta lepszego"

No i tu jest problem, NIE WIERZYSZ ...W SIEBIE! Uzależniasz swoja wartość od zdania faceta.Powiedz jakie miałaś wcześniej związki, jak się czułaś z poprzednimi facetami, jak oni cię traktowali? Tu znajdziesz odpowiedź jaka TY jesteś.
Kobieta godząca się na taki toksyczny zwiazek, gdzie czuje sie poniżana i akceptuje to i mimo wszystko nadal chce byc z takim facetem i zasłania sie ckliwymi argumentami że ona wielce go kocha - to kobieta niedojrzała emocjonalnie, i nie szanujaca siebie, z bardzo niskim poczuciem własnej wartości. Kobieta która zna swoja wartość, ceni siebie NIGDY NIE DOPUŚCI DO TEGO ABY BYLE KTOŚ JA OBRAŻAŁ, PONIŻAŁ, LEKCEWAŻYŁ I IGNOROWAŁ JEJ UWAGI. Taka kobieta poprostu odejdzie od typa i tyle. Bo wie ze ją stać na lepszego właśnie.
A ten twój cymbał będzie jescze gorszy i bardziej bezczelny, bo wie że masz do niego taką słabość, że akceptujesz jego chamstwo. Takich kobiet nigdy zaden facet nie uszanuje.
Jesteś przy nim nieszcześliwa i zagubiona, to znak abys w końcu popracowała nad samooceną, zadbała o siebie i siebie postawiła na piedestale , a jego z tego piedestału zwaliła. Jak popracujesz nad soba, uświadomisz sobie że jesteś wiecej warta niż związek z byle gnojkiem to zapewniam cię że juz nigdy nie rzucisz sie w ramiona byle kogo z przypadku na piękne oczy, ale dobrze zweryfikujesz tę osobę , zanim zdecydujesz sie nawiązać bliskie relacje. Pamietaj dziewczyno, najpierw zacznij od siebie, a wtedy bezie szansa na trafienie na tego odpowiedniego faceta. W PRZECIWNYM RAZIE na twojej drodze kiedys stanie podobny i kolejny dupek który będzie cię traktował tak samo, bo bedziesz przyciagała takich do siebie będąc zagubiona, głodna miłości, słaba i bedziesz pchała sie w toksyczne zwiazki raz za razem i płakała ze faceci wszyscy to takie dupki i ze ty nie masz szczęścia do facetów. A tego typa na twoim miejscu bym olała, choc wydaje ci sie to strasznie trudne i czujesz sie bezsilna, masz wrazenie ze bez niego swiat sie nie liczy i że sobei nie poradzisz.Poradzisz sobie, poradzisz..Świat nadal bedzie istniał smile Ratuj siebie, bo na ratowanie tego zwiazku to chyba nikłe szanse.
Głowa do góry i powodzenia.

11

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia
KingaBaczynska napisał/a:

Nie rozumiem czemu nie potraficie normalnie odpisywać tylko taka ironia przez Was przemawia. Nie, nie jestem dzieckiem.

Buuuu, poplacz się i obraź ")
Twój facet robi to co chce - ma cię za szmatkę do wyżywania się.
Ale całkiem słusznie - bo to ty z siebie zrobiłaś ofiarę do bicia, on tylko to wykorzystuje.

12

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Byłem kiedyś swiadkiem dwóch podobnych związków..
Niestety nie kończą się dobrze..

Twój partner Cię nie szanuje przez co i Ty przestajesz szanować siebie, tu już nie ma miłości jest tylko sentyment do tego co było i tego co mogłoby być, żyjesz marzeniem niestety..

13

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia
KingaBaczynska napisał/a:

Tylko, że ja czuje ze go kocham taka prawdziwa miłością, szczera. Nie raz jak mnie zle traktuje mowie stop, ale on tego nie kwestionuje, nie bierze pod uwagę tego co ja chce, tego co mowie, on to ignoruje i dalej robi to co mu się żywnie podoba. Wiele razy mówię, że chce wrócić do siebie do domu, przemyśleć to, jeśli to mu nie podpasuje to mnie po prostu do domu nie puszcza i mowi "nigdzie nie idziesz, płacz!"
Mam wrażenie, że nie znajde faceta lepszego, nie czuje sie atrakcyjna przez to, ze mój obecny wpoił mi, że kobieta aby byc atrakcyjna musi miec dużą pupę i spore piersi, a ja? ja jestem przeciętna, zwykła, szczupła i nie wyróżniająca się z tłumy dziewczyna. Nie wiem jak z tego wyjść. Czuję, że mnie to tak pogrążyło, że sama nie dam rady się uwolnić od tej toksyny


Poczytaj blog "Moje dwie głowy" - może to otworzy Ci oczy z kim masz do czynienia. A teraz zastanów się, czy gdyby Twoja córka była w związku z podobnym człowiekiem, co byś jej powiedziała? Radziłabyś "bądź z nim, bo nikogo innego nie znajdziesz" czy zrobiłabyś wszystko, żeby wyrwała się z takiej relacji?

14

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia
KingaBaczynska napisał/a:

Tylko, że ja czuje ze go kocham taka prawdziwa miłością, szczera.

5 lat czyli motyle z brzucha wyleciały, zostało uniezależnienie.
Ani on ciebie, ani ty jego nie kochasz.
To co czujesz to raczej miłość własna, próba przesłonienie własnej nieporadności, może wrażliwości, może samotności pod pretekstem "ja go kocham, chociaż on jest zły".
Człowiek, który kocha nie traktuje tak kochanej osoby, nie trzyma ją na dystans, nie mówi jej takich rzeczy i w drugą stronę - nie pozwala ukochanej osobie na tak podłe traktowanie. Związek to nie relacja pan-sługa, tylko układ partnerski.
Ulegając jego despotycznej osobowości, wcale nie robisz mu dobrze, on tylko się utwierdza się w przeświadczeniu - że ma władzę na tobą, że jesteś uzależniona od niego, nie musi dbać o ciebie, szanować ciebie - na pewno nie umacnia go to w miłości do ciebie.
Lepiej byłoby dla ciebie, gdybyś zakochała się w celebrycie z plakatu i wibratorze, niż brnąć dalej w tą relację.

15

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia
KingaBaczynska napisał/a:

Tylko, że ja czuje ze go kocham taka prawdziwa miłością, szczera.

To świetnie, ta miłość wszystko zwycięży <3

KingaBaczynska napisał/a:

Mam wrażenie, że nie znajde faceta lepszego

No jasne, że nie znajdziesz. Jest całe mnóstwo nudnych opiekuńczych, zrównoważonych mężczyzn. Cóż to za nudziarze, żaden z nich nie dostarczy ci takich wrażeń jak twój ukochany smile

KingaBaczynska napisał/a:

nie czuje sie atrakcyjna przez to, ze mój obecny wpoił mi, że kobieta aby byc atrakcyjna musi miec dużą pupę i spore piersi, a ja? ja jestem przeciętna, zwykła, szczupła i nie wyróżniająca się z tłumy dziewczyna.

Chcesz być kobietą - kalką? Bądź. Posiadanie własnego zdania to nie obowiązek.

KingaBaczynska napisał/a:

Nie wiem jak z tego wyjść. Czuję, że mnie to tak pogrążyło, że sama nie dam rady się uwolnić od tej toksyny

Przecież nie chcesz. Wolisz tkwić w tym marazmie, nie robisz tak naprawdę nic, by zmienić tok myślenia, na co wskazują twoje wypowiedzi... A działanie możesz podjąć tylko i wyłącznie ty...

16

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim? ze ja serio zdaje sobie z tego sprawę, ze jestem ofiara nieszczęśliwej miłości i własnej głupoty. Wiem, ze powinnam uciekać z tej toksycznej relacji, wziąć się w garść, ale nie wiem jak zacząć, jak zrobić krok w przód, boję się strasznie. Boję się, że nie dam rady, że jestem za słaba, że nie mam wystarczająco dużo odwagi..  Jest tu ktoś kto był w podobnej sytuacji i to przezwyciężył?

17

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

1. Uświadom sobie, że życie jest w gruncie rzeczy krótkie. Czy chcesz tracić bezcenny czas i energię na śmiecia, czy dasz sobie szansę na zaznanie prawdziwego szczęścia?
2. Uświadom sobie, że ty i tylko ty możesz podjąć wszelkie działania w celu zapewnienia sobie szczęścia. Wystarczy tak niewiele, by wyjść z dołka, masz wszystkie potrzebne ku temu narzędzia w sobie. Ty jesteś panią i właścicielką swojego życia.
3. Udaj się na terapię poznawczo-behawioralną. Ona pomoże ci przestawić umysł na inne tryby myślenia, co pociągnie za sobą podreperowanie zdolności do podejmowania korzystnych dla ciebie działań.

18

Odp: Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Nie potrafisz powiedzieć, że to koniec, bo  iskierka nadziei na to, że będzie lepiej albo, że on się zmieni, potrafi tlić się bardzo długo.
I niestety ona przesłania Ci rzeczywisty obraz, zmuszając do odwlekania trudnych decyzji w nieskończoność.

Najlepszym rozwiązaniem jest uświadomienie sobie, że Twoja nadzieja opiera się tylko na myśleniu życzeniowym i o ile jest ważna, bo mówi o tym, jakie masz potrzeby (pokazując przy okazji rozdźwięk miedzy nimi a realną Twoją sytuacją), to szanse na jej realizację są niewielkie, wręcz – zerowe.

Zmądrzej dziewczyno w trybie natychmiastowym i nie czekaj ani dnia dłużej, bo to już nawet nie naiwność, a głupota.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak rozwoju, miłości, spełnienia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024