Ostatnio zastanawiałam się na tym czemu kobiety wybierają sobie złych facetów. na forum roi się od opowieści o totalnych cymbałach co poniżają nasze poczucie własnej wartości, o facetach co myślą tylko o seksie, o swojej pracy, o tym jak zdradzić aby się ona nie dowiedziała.
ostatnio usłyszałam dobry tekst "jeśli w związku bez ślubu jesteś nieszczęśliwa nie dogadujecie się to po ślubie będzie jeszcze gorzej. przecież życie z facetem bez ślubu bez dzieci i bez zobowiązujących problemów, powinno być najszczęśliwszym okresem w waszym życiu, bo potem dopiero się zacznie ....."
od dziecka wmawiano nam że kiedy chłopcy nam dokuczają ciągną za włosy wyzywają biją to znaczy że PODOBASZ MU SIĘ. Bije i poniża to znaczy że podobasz mu się, no tak może w wielu 6 do 12 lat ale nie kiedy się ma 20 do 30 lat i jest się dorosłą odpowiedzialną osobą.
ile tu postów o tym jak facet okropnie traktuje babeczkę a ona jeszcze pisze "ale on nie jest taki zły on miał trudne dzieciństwo" albo "on ma stresującą pracę dlatego wraca zmęczony i nie pomaga mi przy dziecku rozumiem" ....... hej to nie tak chyba powinno być. Jeśli facet się z tobą nie liczy jeśli olewa to że ma już rodzinę dzieci to znaczy że trzeba nim ostro potrząsnąć bo inaczej on nie ocknie się ze swojego egoistycznego snu. Jeśli ktoś podważa swoją wartość, wmawia ci że wszystkie kłótnie są z twojej winy albo że jesteś gruba albo brzydka to niech spada na szczawiową !!!!!!!!!!!!!!!!!!! albo tekst "jesteś słaba w łóżku " ej no kurde to niech się postara wyzwolić z ciebie kocice a nie jest taki leniwy że mu się nie chce ciebie tak wymolestować że będziesz miała ochotę bzykać się z nim całymi dniami.
kobiety teraz bardziej powinny wiedzieć czego chcą i oczekują od swojego faceta.każdej chyba trafił się albo trafi się DUPEK !! to norma tym bardziej że jest ich aż tak wiele
kieruje to was dziewczyny które czują się nieszczęśliwe, które mówią sobie "on się zmieni" albo które mówią sobie "on taki nie jest przecież był taki dobry".
Ja teraz też walczę o to aby być szczęśliwa aby nie bać się mówić o tym co czuje nie słysząc tekstu "jezu znów marudzisz" albo przy kłótni "bo to twoja wina możesz się nie drzeć / nie płakać, działa mi to na nerwy". ja nie chce takiego męża i ojca dla dziecka, ja nie chcę toczyć walki o każdą sprawę i o wsparcie czułość miłość. O MIŁOŚĆ SIĘ NIE ŻEBRZE