Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

Witam
wczoraj w nocy nie spaliśmy u siebie(jak zresztą od dwóch tygodni,bo trwa remont u nas), wiec warunków nie było by móc się kochać-nieśpiący brat obok na łóżku itp.
Maż poprosił bym go "posmyrała",ale robiłam to do momentu gdy wyrażnie poczułam że brat jeszcze nie śpi i trzeba poczekać.Przestałam i on wtedy zaczął sam się masturbować.Po kilku sekundach "doszedł'.W ogóle mnie nie dotknął ani przed ani po.Poczułam się kompletnie niepotrzebna, do niczego,niechciana i rozgoryczona.A on jak gdyby nigdy nic-zasnął.Nie ma tu znaczenia że jestem w ciąży bo nigdy mu to nie przeszkadzało.Sypiamy ze sobą bardzo rzadko od czasu ślubu-od 7 miesięcy.Nie potrafię sobie z tym poradzić.NAWET NIE WIEM CZY W OGÓLE Z NIM GADAĆ NA TEN TEMAT,a boli okropnie.On już mnie nie dostrzega?Ja go nie podniecam?Czy może ktoś coś poradzić?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-02-11 12:59:24)

Odp: Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...
Agnieszka09011982 napisał/a:

NAWET NIE WIEM CZY W OGÓLE Z NIM GADAĆ NA TEN TEMAT,a boli okropnie.

Brak rozmowy to najgorsze wyjście z możliwych. Jeśli Cię to boli, to musisz z nim o tym porozmawiać, bo przecież nie będzie Ci czytał w myślach i nie wpadnie sam na to, że Ciebie to zabolało.

I na pewno nie chodzi o to, że go nie podniecasz, tylko po prostu zaczęłaś i nie skończyłaś, więc tylko wzbudziłaś w nim pożądanie, którego najwyraźniej nie mógł znieść i musiał sam skończyć to co Ty zaczęłaś.

Odp: Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

dodam w takim razie ze wszelkie rozmowy o tym co mnie boli sa odbierane jako "przesada","znowu masz problem"itp.
Nie mam prawa powiedzieć co mi się nie podoba bo on już nawet nie chce mnie słuchać

4

Odp: Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

No to wypadałoby się zastanowić, czy dobrze zrobiłaś, wychodząc za człowieka, który ma w czterech literach (i nie są to usta) Twoje zdanie.

5

Odp: Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

Zawsze wszystko da się przedstawić tak, aby partner nie uznał tego za przesadę. Zyczę odwagi w rozmowie.
To najlepsze wyjście... Porozmawiaj z Nim, pewnie nie jest tak jak Ty sobie to przedstawiasz...

(A nawiasem mówiąc do Anemonne uwielbiam czytać Twoje posty;) jaka sprawa by to nie była)

6

Odp: Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

Weź pod uwagę że to Ty byłaś ,,sprawczynią" całego podniecenia wink Więc nie tak do końca mąż doszedł bez Ciebie...

7

Odp: Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

A może trzeba przejąć inicjatywę w swoje ręce? I to dosłownie! Być może w waszym związku jest tak że to do niego należała zawsze inicjatywa i teraz się zbuntował! Sprubuj to ty zainicjować małe bzykanko! smile

8

Odp: Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

powodów tego, że rzadko ze sobą sypiacie może byc mnóstwo..
musisz z nim porozmawiać, gdybanie na forum nic w tym nie pomoże.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Doprowadził się sam, chociaż leżałam obok...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024