kolega - czuję niepokój - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolega - czuję niepokój

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: kolega - czuję niepokój

Hej, przedstawiam moją historię, mam nadzieję że coś polecicie, z góry dziękuję za każdą poradę.

Mieszkamy razem z dziewczyną, (mamy 27 lat) kupujemy mieszkanie (wspólnie bierzemy kredyt) i jakieś plany na przyszłość już mamy. (myślę o oświadczynach)
Ale ostatnio pojawiła się w jej życiu nowa znajomość (z kolegą) która mi bardzo nie odpowiada. I tutaj zaczęły się schody...
Dodam na wstępie, że dziewczyna ma dużo kolegów i nie robię o nich problemów, dobrze się z nimi zapoznałem i bardzo ich polubiłem itp. ale do tego jednego mam uprzedzenia.
O co z nim chodzi?
Jest to znajomy z jej byłej pracy.
Pewnego dnia go poznałem, byliśmy razem na imprezie i nie podobał mi się styl w jaki bawił się z moją dziewczyną.
Następnego dnia zwróciłem na to uwagę w domu, porozmawialiśmy wszystko sobie wyjaśniliśmy.
Później kilka razy dziewczyna była sama na imprezie w gronie znajomych, ale zawsze z nim zostawała do samego rana, bywało tak że wracała do domu ok 6 rano.
To mi się już nie podobało i się o to pokłóciliśmy, w jej odpowiedzi usłyszałem "nic złego nie zrobiłam, jakbym chciała kogoś innego to bym z tobą nie była itp."
Później jednego dnia włączyłem komputer i akurat była otwarta ich rozmowa, widziałem, że piszą ze sobą w dziwny sposób (podchodziło to pod flirt) w dodatku wysyłali sobie jakieś różne zdjęcia sprzed lustra itp...
Porozmawialiśmy, pokłóciliśmy się. Powiedziała że kontaktu nie zerwie z nim bo go lubi ale nie będzie już wysyłać zdjęć itp jak mi się to nie podoba.
No i generalnie już jestem do niego mocno uprzedzony. Ostatnio widziałem fakturę za telefon i ma tam mnóstwo smsów i mmsów (ponad 4 tyś i 200mms)
Mam takie przypuszczenia, że zmieniła formę komunikacji żebym nie widział i się nie złościł.
Po tym jak widziałem jej wcześniejsze rozmowy zostałem posądzony o to, że grzebie w jej rzeczach ale to było przypadkowe zupełnie.


Ogólnie jak się z nim ma spotkać czy nieraz po racy on ją gdzieś podwiezie to mi o tym mówi żebym nie był zazdrosny, żeby nie wyszło że nagle ktoś ich zauważył.
Mam wrażenie, że ona mu się podoba i cały czas gdzie nie spojrzę to albo z nim pisze, rozmawia. A jak coś potrzebuje to on jest na jej każde zawołanie.
Z innymi raz na jakiś czas pogada i tyle, a tutaj cały czas ta sama non stop gdzieś widzę że rozmawiają ze sobą itp.
Nie wiem już jak zareagować, nie chce znowu być oskarżony o jakieś dziwne przypuszczenia itp. ona wie że mi się to nie podoba. Na każdą rozmowę o nim reaguje negatywnie i zaczynamy się kłócić, a on po prostu negatywnie wpływa na nasze relacje (denerwuje się już na samą myśl jak wiem że mają się spotkać) bo jakoś nie mogę mu zaufać.
Nie wiem już jak podejść temat i o tym porozmawiać z nią żeby to przyniosło jakiś efekt.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kolega - czuję niepokój

Nie bierz tego kredytu !!!

Ona ma ciągoty do flirtowania z innymi. Jesli sie rozstaniecie kiedyś z tego czy innego powodu, to bedziesz miał kulę u nogi w postaci kredytu! Coś w tym waszym związku nie funkcjonuje, oswiadczyny i kredyt tego nie naprawią...

Fereczata

3

Odp: kolega - czuję niepokój

Może spróbuj wyjsc z nimi razem, pogadać z tym kolesiem i wybadac czy cos faktycznie może byc na rzeczy? Całkiem możliwe ze on jest w jej friendzonie. Niby spoko ale jak bedziecie mieli jakis kryzys to ona poleci do "przyjaciela" a on moze bezwstydnie wykorzystać sytuację.

Reklama

4

Odp: kolega - czuję niepokój

byliśmy kiedyś na wyjeździe jakoś 3 3tyg temu większą ekipą na koncercie, z noclegiem. Byłem negatywnie nastawiony, ale mimo wszystko jakoś się starałem powstrzymać. Nie podoba mi się, z góry jeż jestem chyba przeczulony. Co do kredytu to narazie wpłaciliśmy, pieniądze na umowę rezerwacyjną, tak na prawdę za jakiś czas grudzień / styczeń wpłacamy już wkład własny.
Dziwi mnie troche bo z wcześniejszych doświadczeń wiem że jak ktoś się pojawiał w życiu ex, to ona inaczej się zachowywała. A tutaj jest jakby wszystko normalnie, nic się nie zmieniło - relacje między nami są ok. Nie czuję żadnego wycofania z jej strony itd.

5

Odp: kolega - czuję niepokój

Jeżeli to jest jej przyjaciel, to zrozumie że zerwanie z nim kontaktow jest dla dobra jej związku I nie będzie miał jej tego za złe.
Tak samo dziewczyna, jeżeli widzi ze jej przyjaźń rujnuje jej związek, wybierze związek.
Chyba że to coś więcej niż tylko przyjaźń.

Powiedziałeś "sprawdzam" a wtedy przeniosła kontakt z nim do podziemia, .
Więc wybrała "przyjaciela"....
A to że nie widzisz zmiany jej zachowania wobec Ciebie smile
Cóż, dobrze mieć pod reka opcje zapasowa, gdyby coś nie poszło po jej myśli.

6

Odp: kolega - czuję niepokój

ok, tylko nie chcę wszczynać teraz kolejnej kłótni,
zastanawiam się czy lepiej poczekać jeszcze trochę na rozwój sytuacji czy lepiej ruszyć prosto z mostu.
Bardzo ciężki temat bo jeszcze w takiej sytuacji nie byłem

7 Ostatnio edytowany przez Husky (2016-12-21 18:26:47)

Odp: kolega - czuję niepokój

Hm, a może jest tak, że to żaden flirt, bo ona nie jest nim zainteresowana, tylko zwyczajnie czuje się bardzo przyjemnie, kiedy ktoś "z zewnątrz" ją adoruje.
Możesz jej powiedzieć, że jej ufasz, ale żeby nie udawała przed tobą (i sobą?) że nie widzi jego stosunku do niej. Dodaj, że to jest nie w porządku i wobec Ciebie i wobec niego. Nawet jeżeli sama nic do niego nie czuje i na niego nie leci to przyjemność jaką czerpie z takiej relacji nie jest niczym dobrym dla waszego związku.
Niczego jej nie zakazujesz, ale żeby sama się zastanowiła czy jako człowiek dobrze się z tym czuje.
Przy takim komunikacie być może nie będzie się bronić i kłócić tylko rzeczywiście normalnie porozmawiacie, czego wam życzę:)

8

Odp: kolega - czuję niepokój

Wczoraj trochę się ruszył temat, ogólnie wieczorem daliśmy sobie świąteczne prezenty bo Wigilie spędzamy z naszymi rodzicami (każdy osobno) i potem pierwszy drugi dzień  świąt razem (nie jesteśmy z tego samego miasta). Ogólnie wieczór całkiem miły, udało się poruszyć temat, z całkiem innej strony. Nie chce narazie wspominać o tej fakturze, najpierw chcę wybadać teren i zobaczyć o co chodzi. Bo odziwo jak jestem w domu to jej telefon zazwyczaj milczy, z drugiej strony widziałem że kasuje jego wiadomości sms. Poruszyliśmy dokładnie jego temat, po rozdaniu prezentów trochę porozmawialiśmy, bardzo delikatnie. I ona że nie powinienem być o niego zazdrosny, że razem mieszkanie kupujemy itd. Ona twardo stoi przy tym, że traktuje go jako kolegę, tylko. tak jak resztę znajomych. Jak mówiłem, że tak na prawdę ona może go tak traktuje ale skąd wiadomo jak on to odbiera? W odpowiedzi usłyszałem, żebym się nie martwił bo tak nie jest... Kompletnie zmieszany się czuję, sam nie wiem już co o tym myśleć. Ona dokładnie wie że bardzo za nim nie przepadam, a pisze z nim i kasuje potem wiadomości...
Domyślam się że dlatego żebym się nie złościł, poruszliśmy ostatnio temat wakacji. Już teraz szukamy jakiegoś biletu na samolot żeby we wrześniu gdzieś polecieć.
Niedługo kupimy mieszkanie, Niby wszystko jest ok, ale cały czas widzę że ze sobą rozmawiają czy to sms czy przez facebooka.. i różne myśli do głowy mi przychodzą

9 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2016-12-23 17:18:43)

Odp: kolega - czuję niepokój

A ja szczerze mówiąc mysle ze niestety jej na nim zalezy bardziej niz na koledze, a mysle tak dlatego ze reaguje ze złością na Twoje obawy... To jest dziwne. Wiadomo ze partnera nie wolno do niczego zmuszać ale skoro ktoś "niby tylko kolega i nic wiecej " jest tak wazny ze ze złością reaguje na uwagi o nim i w dodatku ma tak regularny kontakt to coz..:(
Faktycznie nie bierz z nią żadnego kredytu yikes

10

Odp: kolega - czuję niepokój

No właśnie niby tak, ale z drugiej strony po co byśmy mieli razem kupować teraz mieszkanie, planować wakacje na wrzesień itp.
Przyznam się że wcześniej miała taką znajomość, wrócił jej dobry kolega z którym się dłużej znała niż ze mną, z początku bardzo za nim nie przepadałem ale nie ruszałem tematu, aż w końcu go polubiłem i jest bardzo wporządku.

Była też sytuacja, że czasami wychodziła ze znajomym na piwo, odprowadzał ją potem do domu i nieraz go jeszcze do domu zaprosiła wypiliśmy piwko, kiedyś się o to pokłóciliśmy i tak jak piszesz, też ze złością reagowała. Mimo że on ma dziewczyne miałem też uprzedzenia, ale ostatnio razem się spotkaliśmy 2x2 i też go polubiłem. Z tym że widzę że ten kontakt jest bardzo energiczny. W tamtych przypadkach też tak było i z czasem to spowalniało. Mimo wszystko tutaj czuję jakieś spore obawy

11

Odp: kolega - czuję niepokój
adi3211 napisał/a:

Ostatnio widziałem fakturę za telefon i ma tam mnóstwo smsów i mmsów (ponad 4 tyś i 200mms)

Ja bym nawet się nie zastanawiał bo szkoda czasu, tylko zainstalował program na kompie, wszystko byś widział o czym z nim pisze, a na telefon podsłuch.
200mms, założe się że były pikantne fotki smile

12 Ostatnio edytowany przez adi3211 (2016-12-24 19:24:43)

Odp: kolega - czuję niepokój

Nie słyszałem o taki programie. Jutro się widzimy u niej w domu. Nie wiem czy to odpowiedni pomysł stosować taką metodę, niby to wszystko powinno rozwiązać. Ale rozmawiałem ze nasza wspólna znajoma, ona ją wypytała trochę o niego. Mówi że nie mam się o co martwić, bardziej traktuję go jako 'znajomą' teoretycznie jakieś zaufanie w związku też powinno być... Ale cały czas czuję wewnętrzny niepokój, nie wiem czy dac temu troche i zobaczyć jak to się rozwinie. Też nie chce się wiecznie zamartwiać...

13 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-12-24 21:00:51)

Odp: kolega - czuję niepokój

Nie słuchaj znajomej, tylko słuchaj siebie, chyba że chcesz się obudzić z ręka w nocniku.

14

Odp: kolega - czuję niepokój

Niestety jeszcze nie sprawdziłem, jak kolega wyżej radził o czym rozmawiają.
Ale jak się okazało przedwczoraj, ona musiała jechac do swojego miasta coś załatwić dla mamy - i tu się fakty zgadzają bo rzeczywiście tak było bo akurat tego dnia z jej mamą rozmawiałem.
Jak się okazało pojechała z nim (mimo że ma swój samochód) bo ponoć jechał z pracy coś załatwić i zabrała się z nim...
Pokłóciliśmy się o to... jej tłumaczenia są takie:
Nie chciała mnie denerwować bo tego samego dnia moja mam trafiła do szpitala... mówi mi że wiedziała że bym się wkurzył i dlatego mi nie napisała że z nim.
W domu wszystko wyszło i się pokłóciliśmy.
Następnego dnia doszło jeszcze do rozmowy, że ona nic złego nie zrobiła... i że to jest chore że się o niego złoszczę.
W dodatku usłyszałem że ostatnio zaczyna denerwować ją mój charakter...

Teraz jest cisza... razem mieszkamy praktycznie dwa lata, wracamy do domu i jest cisza, zamienimy tylko słowo, zjemy wspólne śniadanie, zawiozłem ją dzisiaj do pracy (jak codziennie) i tyle... napisała mi tylko sms czy dojechalem do pracy

15 Ostatnio edytowany przez adi3211 (2017-01-09 10:16:23)

Odp: kolega - czuję niepokój

Odnośnie kredytu sprawa wygląda następująco:
Ona wpadła na pomysł że weźmie kredyt z ojcem, na co ja się osobiście nie zgodziłem.
Jak do tej pory większość spraw ja z mieszkaniem załatwiłem, wpłaciliśmy wspólne pieniądze na rezerwacje, a teraz się z tego wycofuje...
Dlatego mi się to nie podoba że coś co wspólnie robiliśmy nagle ma być osobne.
Jak się tłumaczy boi się związania kredytem i chce mieć coś swojego.
Dodatkowo ostatnio jest straszna posucha w związku, prawie nie gadamy itd... kilka smsów dziennie.
Nie wiem czy to spowodowane jest kredytem i tym że nie zgadzam się na ten układ czy czymś innym.
W dodatku ja nie chce się godzić na taki układ, co o tym uważacie?
Pozwolić jej wziąć te mieszkanie i kredyt z ojcem? W takiej sytuacji oczywiście ja nic nie płacę.

16

Odp: kolega - czuję niepokój

Nie pozwalaj jej na kredyt z ojcem, bo wtedy mieszkanie jest jej i ojca i nic Ci do tego, będzie mogła pozbyć się Ciebie w dowolnej chwili. Albo kupujecie razem - i to też radziłabym dobrze przemyśleć - albo wcale. Na tą chwilę, lepiej nic nie kupować. Ona już jedną nogą jest poza Waszym związkiem - ta chęć by mieć coś swojego. Wkradł się brak zaufania.

Hell is other people

17

Odp: kolega - czuję niepokój

Ona się już szykuje do odlotu z kolegą ale dopóki jesteś - jesteś pewniakiem to w czymś tam zawsze pomożesz.
Większość kobiet puszcza się gałęzi dopiero jak dobrze trzyma się nowej.
Najwyraźniej nie jest jeszcze pewna kolegi ale jak będzie to zobaczysz jej plecy.

18 Ostatnio edytowany przez adi3211 (2017-01-09 13:39:28)

Odp: kolega - czuję niepokój

Odnosząc się jeszcze do tego kolegi, jedyne co to tylko tyle powiedziała że nie będą się już tak często spotykać.
Teraz mieszkamy razem w moim mieszkaniu, jest to mieszkanie mojej babci, które rodzice chcą sprzedać w bliskiej przyszłości.
Ona żyje praktycznie bezkosztowo bo nie rozliczam się z nią za rachunki itp. więc to bardzo dobry układ dla niej.
Nawet jakby kupiła te mieszkanie to ono będzie skończone w połowie jakoś 2018 bo się buduje.
Też mi się nie podoba ten układ i raczej się na niego nie zgodzę, szczególnie że 2tyg przed podpisaniem umowy o tym mi powiedziała...
a miesąc wcześniej planowaliśmy jeszcze naszą przyszłość na poważnie, mówiła coś o pierścionku itp...
masakra jak wszystko szybko może się zmienić

19

Odp: kolega - czuję niepokój

Ale co Ty masz do zgadzania się lub nie na jej kredyt? Nie możesz zmuszać kogoś, żeby wziął kredyt z Tobą, no halo big_smile
Dziewczyna ma ochotę kupić sobie mieszkanie na spółkę z ojcem, to jej sprawa.

A sprawą inną zupełnie jest to, że wynika z tego, że ona z Tobą przyszłości nie planuje.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

20

Odp: kolega - czuję niepokój

a to ma to do siebie, że razem w planie mieliśmy wziąć ten kredyt.
Razem zarezerwowaliśmy mieszkanie i razem wpłaciliśmy za te mieszkanie zaliczkę za rezerwację.
A 2 tyg przed podpisaniem umowy ona nagle mówi, że chce z ojcem albo w ogóle.
Ja dużo starania już w to włożyłem, byłem w biurze kiedy ona była na wakacjach, zarezerwowałem mieszkanie, negocjowałem cenę.
A teraz nagle albo moje albo w ogóle... to ja się czuje tutaj zrobiony w (wiadomo co).

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-09 13:57:29)

Odp: kolega - czuję niepokój

No, ale widocznie zmieniła plany. Skoro powiedziała, że albo z ojcem, albo w ogóle, to chyba wyraźnie to zabrzmiało? Może być nawet tak, że ona nie bierze pod uwagę, że Ty tam będziesz mieszkał...

Jeśli Ci tak zależy, to sam sobie to mieszkanie kup...

adi3211 napisał/a:

Ja dużo starania już w to włożyłem, byłem w biurze kiedy ona była na wakacjach, zarezerwowałem mieszkanie, negocjowałem cenę.

To wystaw jej za to rachunek, skoro uważasz, że to tyle pracy...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

22

Odp: kolega - czuję niepokój

ok rozumiem, nie rozumiem tylko jej zachowania.
Gdzie 2mce temu byliśmy w biurze podpisywać dokumenty, dlaczego wcześniej o tym nie mówiła i o tym nie pomyślała.
Niecały miesiąc temu jeszcze planowaliśmy już wykończenie co i jak zrobimy, a teraz taki obrót sytuacji.

23

Odp: kolega - czuję niepokój

Swój pierwszy post napisałeś mniej więcej miesiąc temu. Więc pomyśl, powody mogą być dwa:
1. kolega nie jest tylko kolegą
2. kolega jest tylko kolegą jednak, a Ty swoim zachowaniem zniechęciłeś dziewczynę do planowania z Tobą przyszłości i woli się zabezpieczyć, a nie wtryniać we wspólny kredyt

Nie znam Was, nie powiem Ci, który powód jest prawdziwy. A może być i inny powód, np. po rozmowie z ojcem uznała, że tak będzie dla niej bezpieczniej, skoro nawet zaręczeni nie jesteście? O to musisz pytać dziewczyny, nie nas. Ale nie z pretensjami i że "Ty się nie zgadzasz", bo wtedy na pewno nie uzyskasz odpowiedzi.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

24

Odp: kolega - czuję niepokój

Ona sobie szykuje życie bez Ciebie i tyle. To chyba jasne.

Wina była znajomym strojem, który od początku wisiał w jej szafie i który wkładała każdego ranka. Bez niej czuła się naga. Majgull Axelsson

25

Odp: kolega - czuję niepokój

Macie rację chyba, wczoraj się teoretycznie rozstaliśmy...
Ona wpadła na pomysł że chyba się wyprowadzi do znajomej i zobaczy czy w ogóle coś w moją stronę będzie czuła.
Ja jej powiedziałem, że lepiej bedzie jak i dzisiaj wieczorem do niej pojedzie i tak zrobiła.
Zobaczymy, szczerze nie robię sobie już dużej nadziei, chyba najlepiej będzie jak sobie odpuszczę, chociaż z drugiej strony ona może to odbierać jakbym się już poddał. Ale chyba kilka dni bez odezwu dobrze zrobi i będzie można podjąć jakąś decyzję.

Odp: kolega - czuję niepokój

Jak się kogoś kocha i widzi, ze jakaś znajomość psuje mi związek to ja usuwam lub ograniczam do minimum. Mnie kobieta zostawiła po roku bo poznała kolegę w necie. Zaczęły się tajemnice, kłamstwa, zakaz zerkania na ich rozmowy itp. Potem zobaczyłem o czym pisali i włosy mi stanęły dęba. 2 tygodnie później wszystko się rozwalilo... Nie mniej powinieneś przestać tak mocno zabiegać o nią. Niech zateskni, da cos od siebie. Napisz jak dalej potoczyła się ta historia.

27

Odp: kolega - czuję niepokój

ok, chyba tak będzie lepiej. dam jej i sobie trochę czasu

28

Odp: kolega - czuję niepokój
Cyngli napisał/a:

Ona sobie szykuje życie bez Ciebie i tyle. To chyba jasne.

Przykro mi, ale w pełni zgadzam się z powyższym. Wszystko wskazuje, że ona chce się z Waszego związku wypisać.
Życzę Ci dużo siły.

29 Ostatnio edytowany przez adi3211 (Wczoraj 23:13:59)

Odp: kolega - czuję niepokój

Hej, pozwole sobie kontynuować temat. Dzisiaj przed chwilą się widzieliśmy.
Pogadaliśmy trochę o nas, ona mówi, że gdzieś zgubiliśmy starania o nasz związek, bo przestaliśmy wychodzić gdzieś razem itp.
Skupiliśmy się za bardzo na mieszkaniu. Rezygnujemy z niego, to już pewne na 100%.
Ja powiedziałem, że te rzeczy o których ona mówi można zmienić w odpowiedzi usłyszałem, że ona nie wie bo nie chce i jak np. na weekend jest u rodziców to woli sama w pokoju się zamknąć i sobie siedzieć. Jak wychodziłem to się rozkleiła i zaczęła płakać. Nie wiem już z czym to ma związek, nie spakuje przecież jej rzeczy i nie powiem żeby się wynosiła. Powiedziała jeszcze że potrzebuje więcej czasu, że chce pobyć sama. Ale ile ja tak moge czekać...
Chyba jeszcze z 2-3dni i powiem, że ma czas np. to poniedziałku i albo w jedną stronę albo w drugą i koniec.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolega - czuję niepokój

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016