Witam. Ostatnio dosyc popularny stał sie pierścien Atlantów,zastanawiam sie nad jego właściwościami-podobno otacza własciciela niewytłumaczalną nietykalnością i ochroną.
Postanowiłam go kupić ale jak narazie poza tym że ciągle chce mi sie spać nic nie zauważyłam.
Może ktos z was go posiada,jeśli tak ,to czy pomogł wam w jakikolwiek sposób?
pozdrawiam.
Witaj...pierścień atlantów wpływa na biopole człowieka. Powinien być oczyszczony i naenergetyzowany. Trzeba właściwie oznaczyć na nim bieguny + i - .....i można go nosić. Ale nie oczekuj ,że on zdziała cuda......nie ma takiej możliwości.....
Witam. Ostatnio dosyc popularny stał sie pierścień Atlantów,zastanawiam sie nad jego właściwościami-podobno otacza właciciela niewytłumaczalną nietykalnością i ochroną.Postanowiłam go kupić ale jak na razie poza tym że ciągle chce mi sie spać nic nie zauważyłam. Może ktoś z was go posiada,jeśli tak ,to czy pomógł wam w jakikolwiek sposób?
pozdrawiam.
Pierścień Atlantów w Polsce jest już na większą skalę produkowany od co najmniej 15 lat- z srebra lub złota.
Nazywany jest cudem fizyki mikrowibracyjnej. Nie ma on nic wspólnego z jakimś kultem, religią czy magią. Jest po prostu nie wyjaśnionym dotąd w stopniu zadawalającym zjawiskiem radiestezyjnym. Był znany kapłanom faraonów w starożytnym Egipcie. Oni zaś są uważani za spadkobierców wiedzy tajemniczego ludu Atlantów, o którym nie wiemy właściwie nic pewnego.
Skoro go kupiłaś i nosisz to dobrze byłoby , abyś zapoznała się z jego historią.
"..Pierścień taki znaleziony został w drugiej połowie dziewiętnastego stulecia, około 1860 roku w Dolinie Królów przez francuskiego egiptologa, markiza d, Argain. Wykonany jest z kamionki i liczy sobie kilkaset lat. Egzemplarz ten trafił później w fachowe ręce znanego francuskiego radiestety A. de Belizala[/b], który zbadał go dokładnie i określił jego właściwości potwierdzając niezwykłą moc tego przedmiotu.
Na pierścieniu umieszczone są figury geometryczne rozstawione w odpowiednim układzie, według porządku o znaczeniu ezoterycznym. Układ ten emituje wibracje,tworzące specyficzną barierę zapewniającą noszącej pierścień osobie nietykalność. Bariera owa ma zdolność zatrzymywania lub neutralizacji wszystkich złych sił, które mogą nam zagrażać.
Znany odkrywca Howard Carter, który nosił wierną kopię owego pierścienia był jedynym członkiem wyprawy penetrującej grobowiec Tutenchamona, który dożył w spokoju starczego wieku. Pozostali uczestnicy tej wyprawy zginęli śmiercią nagłą i w wielu przypadkach przedwczesną.
Oto co pisał na temat tajemniczego pierścienia sam Andre de Belizal:
" właściwości tego pierścienia są nadzwyczajne. Nie mogę ich szczegółowo wyliczyć, gdyż byłoby to zbyt długie i wykraczałoby poza nasz temat. Powiem tylko, że skuteczność jego działania objawia się z druzgocącą oczywistością w trzech dziedzinach:
w dziedzinie ochrony, uzdrawiania i intuicji.
- chroni przed niebezpieczeństwami i uodparnia na wpływy i uroki wszelkiego typu ( czy są one spowodowane przyczynami geofizycznymi, zakłóceniami atmosfery wibracyjnej, czy nawet jakąś klątwą, czarami, urokiem, magiczna agresją...) Na przykład,- ten kto nosi na palcu ów pierścień, nie może być ofiarą wypadku samochodowego, chyba że kierowałaby nim chęć popełnienia samobójstwa.
- drugą właściwością pierścienia jest zdolność uzdrawiania. Nie chodzi o uzdrawianie zaburzeń czy ran czysto organicznych, ale o przywracanie pewnych funkcji, które uległy zaburzeniom,
- trzecia właściwość pierścienia jest jeszcze bardziej tajemnicza; pierścień pozwala osobie będącej w jej posiadaniu na niezbadane kontakty z rzeczywistością, odnośnie której, jak do tej pory, jedynie zjawiska metafizyczne dostarczyły nam nieliczych informacji.
Osoba nosząca en pierścień staje się wrażliwa na pewne przesłania, których nigdy nie mogłaby odczuć w inny sposób - co z resztą trudno jest pogodzić z nietykalnością poprzez izolację, jaka pierścień zapewnia wobec wszystkich zewnętrznych wpływów. Doświadczenia w tej dziedzinie nadal trwają i z pewnością czeka nas niejedna jeszcze niespodzianka.
Co do mnie, to myślę, że wielki kapłan Jua używał swego pierścienia, jako dość osobliwego bezkablowego telefonu, by porozumieć się z pozostałymi członkami tego samego wtajemniczenia. Kapłani faraonów, z pewnością spadkobiercy mitycznych sekretów Atlantów, znali niesłychanie tajemnicze metody, jakie awangardowa nauka nowoczesna zaczyna dzisiaj dopiero na nowo odkrywać za pomocą innych sposobów.
Pierścień, którego właściwości przestudiowałem z takim zainteresowaniem, wydaje mi się najpotężniejszą znana podporą telepatii.
W każdym razie skuteczność jego nie pochodzi ani z materiału, z którego jest wykonany, ani z jakiegokolwiek "ładunku", magnetycznego czy psychicznego, religijnego czy magicznego; nie jest on uosobioną pięcioramienna gwiazdą, ani namagnesowanym talizmanem, ani poświęconym medalionem, ani sakramentem, ani fetyszem: nie ma nic wspólnego z mniej lub bardziej obiecującymi " wynalazkami", z amuletami wymyślonymi przez ludowe zabobony lub ezoteryzm snobów... Pierścień ten jest miejscem i formułą jednego z najbardziej zadziwiających cudów fizyki mikrowibracji: cudem, którego " fale kształtu" są niewidzialnymi agentami."
Źródło: Zbigniew Królicki( radiesteta)" Promieniowanie kształtów",oraz z opracowania mgr inż. Zbigniewa Lubowieckiego.
Zatem, Autorko wątku, obserwuj u siebie jakie doznajesz odczucia nosząc ten pierścień i dziel się z nami na bieżąco.
Pozdrawiam.
Tytuł tego wątku nie brzmi "czy można wierzyć w takie brednie", więc bardzo bym prosiła Panów o zaprzestanie szydzenia z innych. Dajmy każdemu prawo do wierzenia w co chce - nie wyśmiewamy tu katolików, żydów, ludzi wierzących w Latającego Potwora Spaghetti to i nie wyśmiewajmy tych, którzy wierzą w wyjątkowe właściwości pierścienia Atlantów.
Anemonne
Temat jest po prostu "Pierścień Atlantów" bez sprecyzowania, że tylko dla wierzących w jego właściwości. Więc czemu dyskusja ma się ograniczać do wierzących w to coś? Uważasz, że opisanie historii rzekomego pierścienia, rzekomych Atlantów nie ma związku z tym tematem? Tak samo przedstawienie mechanizmu rządzącego rynkiem przedmiotów magicznych? Przyznam Ci, że kiedyś poważnie rozważałem otwarcie firmy produkującej (czyt. także wymyślającej) takie bzdety. Zrezygnowałem, bo uznałem, że to nieetyczne naciąganie naiwnych.
Po drugie, że ktoś w coś wierzy, to oznacza, że już nie wolno z tym polemizować? To szanujmy poglądy antysemickie, komunistyczne, nazistowskie - w końcu ktoś w to wierzy. Idąc tym tokiem myślenia, to nawet najbardziej kuriozalne poglądy nie będą podlegać dyskusji.
To, co dla Ciebie jest kuriozalne, dla innych może być normalne. I szczerze mówiąc śmieszne wydaje mi się porównanie niegroźnej wiary w moc biżuterii (przecież to nie Ty ewentualnie stracisz pieniądze, tylko osoba, która to kupi) do nazizmu. I pisząc o szydzeniu z innych nie mam na myśli merytorycznej dyskusji i przedstawiania argumentów popartych wiedzą (?) historyczną, ale wypowiedzi w stylu "trzeba być skrajnie naiwnym, żeby w takie brednie wierzyć".
Anemonne, tylko to są bzdury, a ich wymyślacze żerują na naiwnych. Na przykładzie Magicznego Duperela przedstawiłem mechanizm wymyślania takich przedmiotów. No jak można wierzyć w pierścień stworzony przez Atlantów, nie zastanowiwszy się najpierw czy w ogóle jacyś Atlanci istnieli?
Po drugie, przy takich przedmiotach NORMĄ jest, że rzekomo odkrył je ktoś w XVIII-XIX wieku, przez 100-200 lat były ukrywane w rodzinie, a nagle jakiś łaskawca postanawia je ujawnić i podzielić się (za niewielką opłatą
) tym czymś z innymi ludźmi. Poczytaj nie tylko o pierścieniu Atlantów, ale np. o Kryształowych Czaszkach, które rzekomo stworzyli Majowie, a de facto było wyprodukowane przy pomocy europejskich narzędzi z przełomu XIX/XX w.
Żyworódka, żebyś Ty chociaż wiedziała w jakie brednie wierzysz (...)
(...)To trzeba być skrajnie naiwnym, żeby w takie bredcnie wierzyć(...)
Czy ja określiłam się, jakie zajmuję stanowisko w sprawie mocy pierścienia Atlantów?
Odniosłam się li tylko do wątku autorki, zacytowałam fragmenty opracowań dot. jego historii, tych do których miałam dostęp oraz poprosiłam, aby dzieliła się swoimi odczuciami, skoro go kupiła i nosi na palcu. Pomyliłeś adresata...
co nie zmienia faktu, że jesteś w swoich wypowiedziach niegrzeczny. Ale nie będę odpowiadać Ci w tym samym tonie, bo pewnie znowu zgłosisz mój post do edycji jako nie w temacie.
Żyworódka, Ty masz w ogóle choćby zielone pojęcie o historii? To udowodnij mi istnienie samych Atlantów, a później dopiero możemy gadać o pierścieniu. A takie historie dla jeleni to osobiście mogę wymyślać na pęczki.
Nie jestem historykiem, więc nie będę z Tobą konkurować, ani zaprzeczać Twojej wiedzy w tym temacie. Jeżeli "zielone pojęcie" jest określeniem zupełnego braku mojej wiedzy o historii w ogóle, to w tym momencie mnie obrażasz, co zresztą jest już u Ciebie normą. Jakieś tam pojęcie , choćby "blade" mam.
Jak wiadomo MU, to był odpowiednik Atlantydy, tyle że położony na Pacyfiku. Gdy kontynent ów zapadł się pod wodę, ci którzy się uratowali uciekli do Abisynii wraz z Magicznym Duperelem leczący hemoroidy. W początkach XIII w. - w nieznanych nam okolicznościach - Magiczny Duperel trafił w ręce templariuszy. Gdy ci, w 1260 r., zakupili hrabstwo Sydonu, w rozliczeniu przekazali sprzedającemu - Julianowi Grenierowi m.in. Magiczny Duperel. Od tej pory aż do końca XX w. Duperel dziedziczyli kolejni członkowie rodu Grenierów. W 1999 r. ostatnia z rodu, hrabina Matylda odsprzedała Duperela mongolskiemu szamanowi Suche Gegenowi.
Dziękuję, rozszerzyłeś/ sprostowałeś (?) moją wiedzę i autorki wątku, a tego nigdy nie za wiele.:)
Suche Gegen nie dla korzyści, lecz z dobroci serca oferuje Wam zakup kopii posiadającej moce oryginału. Za - UWAGA - jedyne 299 zł!!! Ale to nie wszystko: jeśli złożysz zamówienie w ciągu najbliższych 24 godzin, cena wyniesie - to niewiarygodne - zaledwie 239 zł! (...)
(...) Może kupisz ode mnie Magicznego Duperela z MU?
Ja nie, ale może daj ogłoszenie w odpowiednim dziale " OGŁOSZENIA", być może ktoś kupi - skoro tak pilnie potrzebujesz kasy...
a tak z ciekawości, to za ile Ty sprzedajesz? Jakaś konkurencyjna cena?
Sposób użycia Magicznego Duperela: aby wyleczyć hemoroidy należy Duperela wetknąć sobie w tyłek i czuć się wydymanym
(...)
(...)To jeszcze nie koniec - dodatkowo dostaniesz gratis paczkę mongolskich ziół leczących zbyt częste wiatry!
Uchylę Ci rąbka wiedzy o moim stanie zdrowia : hemoroidów nie mam...i wręcz przeciwnie używam koperek. Zatem, jak widzisz mam same przeciw wskazania. ![]()
To, że AUTORKA wątku kupiła dla siebie pierścień atlantów i wierzy w jego moc (zasłyszaną) jest jej osobistą sprawą. Nawet, jeżeli nie odczuje jakiegoś istotnego dla niej działania, to można noszenie go potraktować jako ozdobę- jak każdy inny pierścionek.
P.s.
Dzięki, Anemonne. Lupus jak zwykle szuka kogoś do potyczki słownej. Dzisiaj trafiło na mnie, przez jego niedoczytanie wypowiedzi, o czym już pisałam. No cóż, teraz ja mu powiem, że nie ma " zielonego pojęcia" o sposobie bezkonfliktowego prowadzenia dyskusji.
9 2011-08-06 12:33:55 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-06 12:48:32)
Żyworódka, jak zwykle albo nie zrozumiałaś moich wypowiedzi, albo celowo udajesz, że nie zrozumiałaś. Ale nie będę tego drążył, bo po co robić awanturę. Ale napisałaś:
To, że AUTORKA wątku kupiła dla siebie pierścień atlantów i wierzy w jego moc (zasłyszaną) jest jej osobistą sprawą.
A czy ja mówię, że tak nie jest? Natomiast moją osobistą sprawą jest to, że uważam wiarę w moc takowych przedmiotów za naiwność wynikającą z ignorancji. Ignorancji, bo wystarczy poczytać o historii tych przedmiotów (oczywiście nie na stronach typu magiczneduperele.pl, tylko w rzetelnych opracowaniach). Jak poczytasz o kilku, to zauważysz powtarzający się schemat. I to tyczy nie tylko magicznych dupereli, ale także np. pseudoźródeł historycznych z tzw. Welesową Księgą na czele.
Co do wiedzy historycznej, to chodziło mi nie tyle o znajomość pewnych faktów, co o wiedzę jak się owe fakty ustala, czyli raczej metodologię historii.
Co do sposobu dyskutowania, to zawsze można mi udowodnić, że się mylę. Ale UDOWODNIĆ, a nie - jak robi pewna użytkowniczka tego forum
- prowadzić dyskusję przez taką "argumentację": Nie wierzysz w Atlantów, a z czego to wynika, może babcia w dzieciństwie straszyła cię potworami z Atlantydy czyhającymi pod łóżkiem?
Do meritum. Tak oszukują naiwnych sprzedawcy magicznych dupereli. Jeden duperel i moje pytania:
Odpromienniki piramidalne
Prezentuję miniaturki piramidy Cheopsa w Gizie. Działają poprzez swój kształt. - w jaki niby sposób działają przez swój kształt?
Badania przeprowadzone na piramidach wykazują przydatność w przeciwdziałaniu promieniowaniu monitorów telewizyjnych, komputerowych itp. - jakie badania, kto je prowadził, gdzie opublikowano wyniki?
Wykryto również, iż w około 70% niwelują promieniowanie geopatyczne oraz tzw. cieki wodne. - co to jest "promieniowanie geopatyczne"? (chodzi o geotyczne?). Kto wykryto, że piramida niweluje to promieniowanie? I niby po co ma je niwelować?
Badania na piramidach przeprowadzono w dziesięciu obiektach i po eksperymencie wszyscy jego uczestnicy odczuli zmniejszenie objawów reumatycznych i znerwicowania. - znowu, jakie badania, kto je prowadził, gdzie opublikowano wyniki?
Piramidę należy ustawić jedną ze ścian bocznych do północy, a pozostałe ściany wskażą inne kierunki. - bardzo odkrywczy bełkot. To jak stanę twarzą do ściany, to mój tyłek też wskaże inny kierunek. Tylko co ma niby z tego wynikać?
Co 7 dni nalezy piramidę spłukać pod bieżącą zimną wodą otrząsając, nie wycierając. Wskazane raz na dziesięć dni wystawić piramidkę na 10-15 minut na promienie słoneczne, co dodatkowo wzmacnia jej działanie. Można także zanużyć ją w blasku księżyca w peni - to także doładuje "bateryjki" piramidki. - w jaki niby sposób te magiczne działania wzmacniają rzekomą moc piramidy? I o jaką bateryjke chodzi?
Jak widzisz, co zdanie, to bzdury i bełkot. Haczyk na naiwnych.
No jak można wierzyć w pierścień stworzony przez Atlantów, nie zastanowiwszy się najpierw czy w ogóle jacyś Atlanci istnieli?
Na temat pierścienia się nie wypowiem, bo po prostu nie mam zdania - nie wypróbowałam, więc nie mam podstaw by wydawać jakiekolwiek sądy. Ale dla mnie ignorancją i absurdem jest przekonanie, że Atlanci nie istnieli - wybacz, ale historia (jako światek naukowy) nie wypowiada się na temat Atlantów, Lemurian, a także ingerencji wyższej inteligencji spoza Ziemi w nasz rozwój cywilizacyjny, bo jest to po prostu niewygodne i ukrywane. A trzeba być zatwardziałym w tej ignorancji, żeby nie widzieć, że wszystkie cywilizacje Świata mają bardzo, bardzo podobny początek - zupełnie jakby wszystkie wywodziły się z tej samej "kołyski". Ale to nie dyskusja na ten wątek.
11 2011-08-06 13:19:23 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-06 13:27:45)
Ale dla mnie ignorancją i absurdem jest przekonanie, że Atlanci nie istnieli - wybacz, ale historia (jako światek naukowy) nie wypowiada się na temat Atlantów, Lemurian, a także ingerencji wyższej inteligencji spoza Ziemi w nasz rozwój cywilizacyjny, bo jest to po prostu niewygodne i ukrywane.
Chyba sobie żartujesz. Wierzysz we wszechobecny spisek milionów historyków i archeologów z całego świata, którzy w niewiadomym, acz na pewno niecnym celu ukrywają istnienie Atlantów itp.? To podaj mi powód do tego.
Co do Atlantydy, to napisał o niej w traktacie filozoficznym (!) "Timajos" Platon, jakieś 8,5 tysiąca lat po zatonięciu Atlantydy. Mało tego, Atlantyda miał zatonąć 6 tysięcy lat przed powstaniem pisma. To teraz proszę niech mi ktoś opowie, co wie z tradysji ustnej o początkach Sumerów. Nic nie wiadomo? Ano właśnie - tradycja ustna nie jest w stanie przetrwać 6 tysięcy lat.
Przypomnę jeszcze formę Timajos, był to traktat filozoficzny (w formie dialogu). To równie dobrze można dać wiarę Morusowi i poszukiwać Utopii.
Nie mówiąc juz o tym, że wg Platona Atlantyda była kontynentem większym od Afryki i Azji razem wziętych, co jest absurdem. Takiego czegoś po prostu nie mogło być na Atlantyku.
EDYCJA: Co do Lemurii, to została wymyślona przez ewolucjonistów w XIX w. i jej istnienie miało wyjaśnić ekspansję lemurów w Afryce i Azji oraz brak ogniw pośrednich między małpami i ludźmi (miały znajdować się własnie na zatopionej Lemurii). Dziś mamy inne wyjasnienia ekspansji lemurów, a ogniw pośrednich też znamy sporo, więc Lemuria trafiła słusznie do archiwum nietrafionych hipotez.
A trzeba być zatwardziałym w tej ignorancji, żeby nie widzieć, że wszystkie cywilizacje Świata mają bardzo, bardzo podobny początek - zupełnie jakby wszystkie wywodziły się z tej samej "kołyski".
To jest po prostu nieprawda. Pewne podobieństwa wynikają z tego, że wszyscy jesteśmy ludźmi - członkami gatunku mającymi zbliżoną psychikę, intelekt itd. oraz z tego, że społeczeństwa na podobnym etapie rozwoju zachowują się podobnie (stąd np. etap "wodzostw" poprzedzający powstanie państwa).
Żyworódka, jak zwykle albo nie zrozumiałaś moich wypowiedzi, albo celowo udajesz, że nie zrozumiałaś.
A Ty, jak zwykle musiałeś wbić szpilę...do wypowiedzi. Jak dla mnie, to Twoje wypowiedzi w tym wątku skierowane do mnie są jasne i dlatego się odniosłam.
Co do sposobu dyskutowania, to zawsze można mi udowodnić, że się mylę. Ale UDOWODNIĆ, a nie - jak robi pewna użytkowniczka tego forum smile - prowadzić dyskusję przez taką "argumentację": Nie wierzysz w Atlantów, a z czego to wynika, może babcia w dzieciństwie straszyła cię potworami z Atlantydy czyhającymi pod łóżkiem?
A straszyła Cię? bo moja to nawet nic o Atlantydzie nie słyszała...
Ja akurat, w tym temacie o pierścieniach atlantów, nie zarzucam Ci nic merytorycznie tylko odnoszę się do sposobu "traktowania "rozmówcy/mnie.
A wiesz, że mężczyźni też je noszą?
Lupus,chyba się trochę " zakapućkałeś" w dyskusyjnym temacie, bo to wątek o pierścieniu Atlantów, a nie o piramidkach. Jak założysz taki wątek to się odniosę, tylko proszę nie dzisiaj...zwolnij tempo, bo to sobota, trzeba robić porządki. ![]()
Może AUTORKA wątku odezwie się...i wyrazi swoje poglądy i odczucia.
Liczymy na to.
Anemonne - to ze nie wypróbowałas to nie znaczy że nie możesz miec zdania. Ja tez nie wyprobowałam ani pierścienia ani magicznych piramidek i rozsądek mi mówi, że takie przedmioty nie posiadają magicznych oddzialywań. Co jeszcze chcesz sprawdzać?
14 2011-08-06 13:31:48 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-06 13:33:34)
Jak dla mnie, to Twoje wypowiedzi w tym wątku skierowane do mnie są jasne i dlatego się odniosłam.
Ależ nie twierdzę, że nie do Ciebie, twierdzę jeno, że ich nie zrozumiałaś.
Ja akurat, w tym temacie o pierścieniach atlantów, nie zarzucam Ci nic merytorycznie tylko odnoszę się do sposobu "traktowania "rozmówcy/mnie.
A ja odniosłem się do Twojego stylu rozmawiania, który dałaś już nie raz poznać.
A wiesz, że mężczyźni też je noszą?
A czy tylko płeć żeńska ma monopol na naiwność?
Lupus,chyba się trochę " zakapućkałeś" w dyskusyjnym temacie, bo to wątek o pierścieniu Atlantów, a nie o piramidkach.
Tu chodziło o mechanizm nabierania naiwnych - powoływanie się na jakies tajemnicze badania (widocznie tajne, bo wyników znaleźć się nie da) + pseudonaukowy bełkot mający oszołomić osoby nie mające wiedzy do weryfikacji owego bełkotu.
Żeby nie było, też mam magicznego duperela. Kryształek, który "naładował energią" i podarował mi jeden z wyższych duchownych tybetańskich Dzogczen Ranjak Dza Patrul Rinpocze. Pomaga jak umarłemu kadzidło
. Ale trzymam na pamiątkę.
Anemonne - to ze nie wypróbowałas to nie znaczy że nie możesz miec zdania. Ja tez nie wyprobowałam ani pierścienia ani magicznych piramidek i rozsądek mi mówi, że takie przedmioty nie posiadają magicznych oddzialywań. Co jeszcze chcesz sprawdzać?
Ale ja nigdy nie wierzyłam, że pierścień Atlantów może mieć magiczną moc - z wiary w magię wyrosłam parę lat temu
Natomiast wierzę w fizykę (ba, w nią nie trzeba wierzyć) i w to, że istnieją rozmaite fale (głównie elektromagnetyczne), które mogą być szkodliwe dla człowieka, a które taki mały sprytny przedmiot może pomóc zniwelować. Ale - uprzedzając ewentualne riposty - nie zamierzam nic nikomu udowadniać, bo mi się to już przez parę lat znudziło
Nie sprawia mi przyjemności dyskusja na zasadzie kto ma rację, bo to tylko przepychanka, a i tak każdy pozostanie przy swojej racji. Niektórzy od dzieciństwa wierzą w Boga i chodzą do kościoła i to im daje szczęście w życiu, a inni - tak jak ja - od dzieciństwa interesują się ezoteryką, parapsychologią, starożytnymi cywilizacjami, kosmitami i innymi tego typu "wariactwami" ![]()
Nie sprawia mi przyjemności dyskusja na zasadzie kto ma rację, bo to tylko przepychanka, a i tak każdy pozostanie przy swojej racji.
Oczywiście
. Ale to bardzo fajne ćwiczenie dla mózgownicy, kiedy musisz coś tam doczytać, wyszukiwać kolejne argumenty itd. Na forum historyków nieraz jakiś temat wałkujemy przez 5 lat, kilkadziesiąt tysięcy postów, każdy zostaje przy swoim zdaniu, ale też każdy coś z tej rozmowy wynosi.
Niektórzy od dzieciństwa wierzą w Boga i chodzą do kościoła i to im daje szczęście w życiu, a inni - tak jak ja - od dzieciństwa interesują się ezoteryką, parapsychologią, starożytnymi cywilizacjami, kosmitami i innymi tego typu "wariactwami"
Ja, późno zainteresowałam się tą tematyką. Musisz mieć już szerszą wiedzę, ale mało wypowiadasz się w tych tematach, chyba że nie doczytałam, bo to nie sposób dotrzeć do wszystkich wątków.
Albo dlatego, że jak piszesz:
Nie sprawia mi przyjemności dyskusja na zasadzie kto ma rację, bo to tylko przepychanka, a i tak każdy pozostanie przy swojej racji.
Na co Lupus w odpowiedzi:
Oczywiście smile. Ale to bardzo fajne ćwiczenie dla mózgownicy, kiedy musisz coś tam doczytać, wyszukiwać kolejne argumenty itd. Na forum historyków nieraz jakiś temat wałkujemy przez 5 lat, kilkadziesiąt tysięcy postów, każdy zostaje przy swoim zdaniu, ale też każdy coś z tej rozmowy wynosi.
Zgadzam się, że każdy coś z tej rozmowy wynosi...nawet naukę respektowania wypowiedzi rozmówcy.
Ale, mam pewne watpliwości, czy ktoś jeszcze przyzna się do noszenia pierścienia atlantów, skoro od razu tak zaatakowałeś...musisz troszkę stonować, bo stracisz rozmówców. ![]()
Żeby nie było, też mam magicznego duperela. Kryształek, który "naładował energią" i podarował mi jeden z wyższych duchownych tybetańskich Dzogczen Ranjak Dza Patrul Rinpocze. Pomaga jak umarłemu kadzidło smile. Ale trzymam na pamiątkę.
A, jednak...da się odczuć, tą Twoją energię tu ma forum. Ale nie pomyślałam, że to za sprawą magii, bo zawsze się od tego odgradzasz. ![]()
No i te pierścienie masz Magicznego duperela, bo sprzedajesz... nie napisałeś, ile kosztuje u Ciebie.
Czy ja dobrze zrozumiałam, że mają taki sam kształt, jak pierścień atlantów, bo piszesz, że to odpowiednik?
Ja, późno zainteresowałam się tą tematyką. Musisz mieć już szerszą wiedzę, ale mało wypowiadasz się w tych tematach, chyba że nie doczytałam, bo to nie sposób dotrzeć do wszystkich wątków.
Nie ukrywam, że trochę wiedzy na pewno mam, bo naprawdę zaczytuję się "paranormalnymi" (w uproszczeniu
) treściami właściwie odkąd nauczyłam się czytać (a wcześniej oglądałam filmy na ten temat
). Ale nie pisałam o tym za dużo tutaj na forum, bo i po co - żeby zostać zaatakowaną i wyśmianą?
Żadna frajda, na tym forum niewielu znajdę rozmówców do dyskusji na ten temat - raczej siedzę na forach związanych z tą tematyką. Tym bardziej, że wielu z tych rzeczy, w które wierzę, zwyczajnie nie da się udowodnić, a jak mam udowodnić to, że wiara w te rzeczy wydaje mi się najbardziej logiczną? ![]()
19 2011-08-06 16:44:28 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-06 19:56:50)
Jedna z moderatorek na priv zarzuciła mi, że obrażam tu rozmówców i - co ważniejsze - piszę niemerytorycznie. Więc bez odnoszenia się do kogokolwiek - z naukowego punktu widzenia wiara w:
- moc pierścienia Atlantów;
- istnienie Atlantów;
- istnienie Atlantydy
- co wynika z uprzednich, stworzenie owego pierścienia przez Atlantów
to brednia. I czekam na dowody, że się mylę. Czekam na to merytoryczne udowodnienie mi błędu.
20 2011-08-06 18:39:28 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-08-06 19:24:36)
Mnie też, dostałem ostrzeżenie, ze ja niby sie nasmiewam z kogos, ja sie nie nasmiewam z kogos , tylko z czyjejs naiwnosci i tyle sajonara
21 2011-08-06 19:07:12 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-06 19:56:27)
OK, sprawa wyjasniona na maila, więc kasuję niepotrzebne zarzuty.
Wierzę w istnienie świata duchowego, natomiast nie wierzę, że przedmioty mają jakąś moc. Myślę, że jeśli ktoś doświadcza jakiejś mocy czy działania jest to związane z innym wymiarem. Przez wiarę w różne magiczne rzeczy otwieramy coś i umożliwiamy oddziaływanie świata duchowego na nas.
Przestrzegam i uważam, że nawet jeśli coś nas chce chronić to tak jak mafia ma to swoją cenę.
Oczywiście jako chrześcijanin stwierdzam, że Jezus jest wyjątkiem nie działa tak jak okultyzm.
23 2011-08-07 00:23:08 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-08-07 00:24:13)
Witam.
(...) Przez wiarę w różne magiczne rzeczy otwieramy coś i umożliwiamy oddziaływanie świata duchowego na nas.
Przestrzegam i uważam, że nawet jeśli coś nas chce chronić to tak jak mafia ma to swoją cenę.
Wiesz, przypomniałeś mi właśnie, bo już spotkałam się z taką wypowiedzią i to odnośnie wiary w moc pierścienia atlantów i myślę, że jest w tym dużo racji.
W życiu nie ma nic za darmo, wszystko ma swoją cenę, więc trzeba płacić.
Chcesz, masz = zapłać
Pozdrawiam.
Kochani,trochę zamieszania się tu narobiło.
To że kupiłam ten pierścien-to jedno,to co sie o nim nasłuchałam to inna bajka,a to czy wieżę w jego działanie czy nie to już moja prywatna sprawa(choc widzę że już zrobiliście ze mnie-no...może nie wszyscy..naiwną kobietę ,która dała możliwość zarobku naciągaczom.
Tak naprawdę to nie mam zdania o tym amulecie i po to założyłam ten post aby wymienić się z wami opinniami.
Szkoda tylko że nie znalazła się osoba która go nosiła.
pozdrawiam serdecznie.