Ciekawa jestem, czy zdecydowałybyście się na samotną wędrówkę górską lub podróż? Czasem widzę takie kobiety i zastanawiam się, czy nie zdają sobie sprawy z różorodnych zagrożeń i niebezpieczeństw, które czyhają na nie w lesie lub obcym kraju.
Ja bym się nie zdecydowała. Też zdarza mi się widzieć takie kobiety, ale bałabym się, że sobie nie poradzę, że ktoś mi coś zrobi. W góry generalnie lepiej jeździć z kimś, bo jak się coś stanie to zawsze jest oparcie, natomiast w podróży, no tez dobrze mieć kogoś do popilnowania rzeczy czy do podania przysłowiowego kubka herbaty. Ja zawsze wybieram się w towarzystwie, nigdy sama!
Zawsze w towarzystwie, bo przyjemniej, weselej i bezpieczniej!Nic dodac nic ujac!:-)
Racja, dość niebezpieczne, ale czasem chętnie bym się wybrała sama
Nikt nie narzeka za uchem, nikt nie marudzi (oprócz mnie
) Robie to co mi przyjdzie do głowy. Ale z drugiej strony, samotna podróż - w pociągu / samochodzie dłuży się niemiłosiernie. Miło z kimś porozmawiać, jakoś zająć czas.
Witajcie, ja podrozowalam juz sama, czesto zdarzylo mi sie tez jechac samej w gory. Niestety bywa tak, ze niekiedy szybciej udaje sie wybrac samemu niz zorganizowac ekipe.
Osobiscie uwazam, ze to bardzo ciekawe doswiadczenie. Pewnie i troche niebezpieczne, ale ja wciaz wierze w to ze czlowiek jest z natury dobry, i tak tez na swojej drodze podrozniczej czesto spotykalam ciekawych ludzi, czesto tylko towarzyszy podrozy, przelotne znajomosci, ale nie tylko.
Czasem lepiej jechac samemu, bo to daje wieksza wolnosc i swobode poznawania zwiedzania czy tez po prostu okazje do rozmyslen.
Ja polecam podrozowanie w pojedynke tez jako sposob sprawdzenia samego siebie w roznych sytuacjach, w ktorych trzeba poradzic sobie bez niczyjej pomocy. Na pewno daje to duza satysfakcje!
6 2008-10-08 16:03:11 Ostatnio edytowany przez sueno6 (2008-10-08 16:03:55)
Ahhh....to było chyba od zawsze moje marzenie....
niestety nie mam wielu znajomych którzy tak ja ja kochają góry i długie wędrówki po nich....
na szczeście studiuje Geografie i wspólnie podrozowalismy na praktykach terenowych z kolegami z kierunku i wykladowcami...bylo super, tak 3 lata;))
Ale skończyło się, jestem teraz na V roku i nawet koledzy ze studiów nie są chętni do takich podróży...
teraz kazdy woli "walnąć się bykiem", leniuchowac cale dnie nad jeziorkiem, nad morzem;///
a ja tak nie chce....chce się delektować tym "klimatem" gór....bardzo mi tego brakuje....ale się boję jednak wybrać sama....jestem przyzwyczajona do samotnej wędrówki po lasach, ale blisko mojej miejscowosci...
czesto tez tak bywa że na swojej drodze spotykam dziwnych ludzi, zazwyczaj niezbyt miłych, nie wiem ale chyba ich przyciągam;///
dlatego boję się jechac sama....ale strasznie mi tego brakuje;)
Witajcie, aj...górki!Uwielbiam góry. Podróże z kimś dla towarzystwa są super ale takie samotne wyprawy dają dużo do myślenia. Człowiek jest wtedy sam, wokół niego cisza, las, jakieś zwierzątka między drzewami. Urodziłam sie w górach, w Rabce, gdzie jako mała dziewczynka biegałam po lasach zbierając maliny, przemierzałam górskie potoczki, a często tylko chmury na niebie i głosy ptaków były moimi towarzyszami zabaw.Teraz mieszkam w mieście, ale do gór ciągnie mnie mocno. Chciałabym sie przeprowadzić kiedyś w górzyste piękne okolice. Na takiej samotnej wyprawie w góry, choćby gdzieś blisko (mieszkam w Sosnowcu) w Beskid Śląski, człowiek może pobyć sam ze sobą. Słyszy się wtedy tak wyraźnie swoje myśli. Ja zawsze rozmawiam z Bogiem. Bo wiem, że jedynie On jest wtedy ze mną. Porządkuje sobie w głowie swoje sprawy, marze o przyszłości i cieszę się tym , co mnie właśnie otacza-światem.
Fajne jest to, że w góry choćby się samej jechało, to zawsze można kogoś poznać, czy w schronisku, czy na szlaku. Nie czuje sie nigdy samotna w górach, nawet jeśli wyruszam sama:)
Witam!
Ja wlasnie planuje samotna podroz w gory. Wolalabym z kims bo to zawsze razniej, ale nie mam z kim. A mysle ze taka samotna wyprawa dobrze mi zrobi na obecna sytuacje jaka mam. Do tej pory nie bylam pewna tego ale po przeczytaniu tych postow doszlam do wniosku ze warto bo faktycznie mozan kogos poznac na szlaku, albo przynajmnie wyciszyc sie i wsluchac sie w spiew ptakow, w cisze.
Ja właśnie wróciłam z takiej małej wyprawy. Zajęło mi to w sumie 5 godzin. Weszłam na niewielką górę, bo tylko 630m, a na szczycie jest zamek dosyć dobrze zachowany. Mieszkam w okolicach Jeleniej Góry, więc jest sporo do zobaczenia.
Mam za sobą dłuższe samotne wędrówki. Chodzę sama, bo wtedy mogę przemyśleć swoje sprawy. Dzisiaj rano niestety pojawił się problem i musiałam sobie jakoś z nim poradzić. Jest też tak, że niestety koleżanki raczej nie przepadają za tego typu wyprawami. Zawsze pytają, czy można dojechać na miejsce samochodem, ewentualnie autobusem. Z chłopakiem czasami chodzimy gdzieś razem, ale dzisiaj miałam kilka spraw do przemyślenia.
Nie zdarzyło mi się jeszcze, abym spotkała kogoś w lesie, kogo mogłabym się bać. Jeszcze nikt mnie nie zaczepiał na szlaku, mam na myśli w sposób chamski. Nie wystraszyłam się nigdy. W lesie (sama) czuję się dosyć bezpiecznie.
Małgorztko, czyżbyś "zdobyła" Chojnik? 5 lat temu Byłam w Jelonce, a dokładnie w Jagniątkowie, i miałam okazję zwiedzić ruiny zamku na Chojniku. To bardzo urokliwe miejsce. Później raczej wędrowałam tatrzańskimi szlakami... Niestety, teraz też nie bardzo mam z kim jeździć w góry, bo ekipa się rozsypała, a ja nie wiem, czy się zdecyduję na samotne wędrówki...chociaż, na szlaku zawsze można spotkać życzliwych ludzi, więc kto wie, może się... odważę pozdrawiam wszystkich kochających góry...
Tak dokładnie, to był chojnik
Ja także miałam ekipę, z którą chodziłam na rajdy w gimnazjum,potem w liceum. Niestety poszliśmy na różne kierunki, inne miasta. Teraz niestety nikomu już nie chce się wędrować.
Gdzie znajdę pełną bazę via ferrat w Dolomitach z opisami i poziomami trudności?
Najlepszym miejscem będzie uporządkowana baza ferrat podzielona na regiony – znajdziesz tam wszystkie najważniejsze via ferraty w Dolomitach z dokładnymi opisami, mapami, stopniami trudności i praktycznymi wskazówkami. To świetne źródło do planowania zarówno pierwszej wyprawy, jak i kolejnych górskich przygód. Sprawdź tutaj:
https://dolomitynaferratach-przewodnik.pl/baza-ferrat
Co człowiek gdzieś zajrzy do jakiegoś wątku, to spamerzy się panoszą, koszmar jakiś.