Bylam wczoraj na tym filmie i choc nie przepadam za SF, to jednak film zrobil na mnie spore wrazenie. To w pewnym sensie nowy wymiar kina i chocby dlatego warto zobaczyc ten film.
Ale... widzialam na tym filmie kilkuletnie dzieci... I tak sie zastanwawiam, bo jesli takie dziecko zobaczy tego typu produkcje, coz innego bedzie je w stanie pozniej zaciekawic. Bo chyba nie przygody Bolka i Lolka... Troche to smutne.
Mam nieodparte wrazenie, ze swiat idzie naprzod, idziemy z duchem postepu, ale zapominamy o prostocie i tym, co naturalne. Wierze, ze sa ludzie, ktorzy smieja sie jeszcze z niemych filmow z Charlie Chaplina, ale pewnie to ganutek, ktoremu grozi wymarcie
A szkoda.