Robiłam zmianę numerologiczną 2 lata temu i moje życie nabrało wiatru w żagle dzięki tym numerkom.
Uważam że jest to dużo lepsza terapia niż wróżby. Czasem chodzę do wróżek żeby zaspokoić swoją ciekawość. Ale na dłuższą metę polecam numerologię.
Tutsi a te wróżki do których chodziłaś, powiedziały Ci chociaż prawdę?
I co znaczy zmiana numerologiczna? Tak przez telefon??
Tutsi a te wróżki do których chodziłaś, powiedziały Ci chociaż prawdę?
I co znaczy zmiana numerologiczna? Tak przez telefon??
Owszem wróżki często się powtarzały. Problem polega jednak na tym że często sugerujemy się tym co mówią i czekamy na to. A to nie jest dobre. Mo mówią i dobrze i źle. Chociaż żadna mi nie powiedziała że żuci mnie mąż.
Natomiast numerolog pomógł mi się pozbierać po tym wszystkim.
W/g numerologii każda cyrfra ma swoją wibrację z określonym potencjałem, ilość zawartych cyfr w naszej dacie urodzenia, imionach i nazwiskach dominuje w jakiś sposób nasze cechy i możliwości.
Zmiana numerologiczna polega na odpowiednim skomponowaniu i dodaniu niektórych cyferek żeby osiągnąć spokój ducha bądż znaleść w sobie siły do działania. Robi się to poprzez dodanie odpowiednio wyliczonych imion.
To jest dosyć skomplikowana sprawa.
Sama data urodzenia mówi nam jakie zadanie wzieliśmy na siebie rodząc się na ziemi.
Ja wiem, że podobno ilość tych cyfr w naszym np. podpisie, albo imieniu i nazwisku ma wpływ na nasze życie, ale przecież tego nie zmienimy ani naszej daty urodzenia. Ale pytałam Cię czy ona to robi telefonicznie??
Ja szczerze mówiąc nie wierze w coś takiego... Wszystko jest już odgórnie ustalone i zadne cyferki ani wróżki w niczym nam nie pomogą( oczywiście nie obrażając nikogo)
A jeśli chodzi o wróżki to jeśli nawet posiadają dar przepowiadania przyszłości to ja nie chciałabym wiedzieć co będzie sie ze mną działo... Lepioej nie wiedziec
6 2008-10-29 17:13:15 Ostatnio edytowany przez Tutsi (2008-10-29 17:17:33)
Ja wiem, że podobno ilość tych cyfr w naszym np. podpisie, albo imieniu i nazwisku ma wpływ na nasze życie, ale przecież tego nie zmienimy ani naszej daty urodzenia. Ale pytałam Cię czy ona to robi telefonicznie??
Raczej nie lepiej umówić się osobiście na wizytę. Taka konsultacja trwa 2 godziny.
A jeśli chodzi o datę urodzenia to ona się nie zmienia to nie przypadek że rodzimy się w tym czasie ona wyznacza nasze życie.
Natomiast czy na pewno nie zmieniasz imion i nazwisk w ciągu swojego życia? (bieżmowanie, ślub...) Warto zauważyć czasem różnice chociażby w naszym zachowaniu po ptzyjęciu np nazwiska męża. Dlaczego np ludzie , którzy znali się i kochali kilka lat przed ślubem nagle tracą ze sobą kontakt?
Ja wykorzystuje numerologię, wiedzę Majów, karmę i inne do pomagania ludziom w znalezieniu spokoju duchowego i szczęści. Nie polecam wróżenia bo układy planet się zmieniają i poza tym można się zasugerować złymi wytycznymi.
zapraszam na moją stronę pomoctobie.c0.pl
Zadziwiające jak wielu osobom numerologia się sprawdza
Samanta napisał/a:Tutsi a te wróżki do których chodziłaś, powiedziały Ci chociaż prawdę?
I co znaczy zmiana numerologiczna? Tak przez telefon??Owszem wróżki często się powtarzały. Problem polega jednak na tym że często sugerujemy się tym co mówią i czekamy na to. A to nie jest dobre. Mo mówią i dobrze i źle. Chociaż żadna mi nie powiedziała że żuci mnie mąż.
Natomiast numerolog pomógł mi się pozbierać po tym wszystkim.
W/g numerologii każda cyrfra ma swoją wibrację z określonym potencjałem, ilość zawartych cyfr w naszej dacie urodzenia, imionach i nazwiskach dominuje w jakiś sposób nasze cechy i możliwości.
Zmiana numerologiczna polega na odpowiednim skomponowaniu i dodaniu niektórych cyferek żeby osiągnąć spokój ducha bądż znaleść w sobie siły do działania. Robi się to poprzez dodanie odpowiednio wyliczonych imion.To jest dosyć skomplikowana sprawa.
Sama data urodzenia mówi nam jakie zadanie wzieliśmy na siebie rodząc się na ziemi.
Czyli, Twoim zdaniem, nie ma wolnej woli? Kesteśmy z góry na coś zaprogramowani??? Naprawdę btak widzisz swoje życie?
Nie przeczę, że taka wiara jest łatwa, pozwala zdjąć odpowiedzialność z nas i obarczyć winą za niepowodzenia i nieszczęścia jakieś numerki, literki, gwiazdy, daty i co tam jeszcze, ale czy nie jest to po prostu niedojrzałość, karmienie się ułudą, odmowa wzięcia steru we własne ręce?