deja vu a sny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-07 17:13:21)

Temat: deja vu a sny

Na pewno każdy miał uczucie deja vu. Niektórzy twierdzą, ze ma to związek z poprzednimi wcieleniami. Ja zauwazylam, ze często snila mi się jakas sytuacja czy miejsce i później w realnym świecie miałam uczucie ze już to widziałam czy miała miejsce ta sytuacja. Zdarzalo mi się miec sen, w ktorym widziałam miejsce calkiem obce i później widziałam je w rzeczywistości. Sny najwidoczniej mogą być prorocze.
Co o tym sądzicie? Mieliście podobne odczucia?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: deja vu a sny

Zjawisko deja vu zostało już chyba dość dawno temu wyjaśnione przez neurobiologów.
Cytat z wikipedii: "Robert Efron w 1963 roku prowadził badania nad zdolnością określania następstwa czasowego zdarzeń. Ustalił, że kluczowym obszarem mózgu dla rozróżniania następstwa wydarzeń jest płat skroniowy półkuli dominującej. Uważa on, że w sytuacji uszkodzeń pewnych okolic mózgu, informacje odbierane przez jedną półkulę dostarczane są do drugiej z opóźnieniem, jednakże na tyle małym, że poprzednia percepcja nie została włączona do pamięci i osoba nie jest w stanie odnieść się do niej aby stwierdzić kiedy było wydarzenie odbierane przez nią po raz drugi". Naprawdę warto uwierzyć w to, co mówi nauka, zamiast na siłę szukać zjawisk nadprzyrodzonych tam, gdzie absolutnie ich nie ma smile. Po prostu masz zaburzenie w funkcjonowaniu płata skroniowego, jak wiele innych osób. W zasadzie wszystkim moim znajomym się coś takiego zdarza raz na jakiś czas, mi również. A czynników mających wpływ na mikrouszkodzenia mózgu jest wiele, np. rtęć i aluminium znajdujące się w szczepionkach, różne urazy powstałe wskutek wypadków czy też uderzeń, mikrowylewy itp.
Wydaje mi się, że dane miejsce mogłaś wcześniej zobaczyć w gazecie, telewizji, przypadkiem przez szybę samochodu, pociągu itp., a potem zwyczajni ci się przyśniło. Nie ma w tym nic nienaturalnego. Po prostu mózg zapamiętał obraz bez udziału twojej świadomości.

3

Odp: deja vu a sny

W gazecie czy telewizji nie zobaczyłabym większości z nich wink poza tym nawet sytuacje w domu się powtarzają w ten sposób. Co do uszkodzeń troche nie chce mi się wietrzyć bo przecież wszyscy w swoim zyciu to odczuwamy.
No i sny rzeczywiście spełniające się po jakimś czasie. Oczywiście sporadycznie.

4

Odp: deja vu a sny

Emilio, nie piszę tego złośliwie, ale podobnych bzdurnych wyjaśnień w życiu nie słyszałam. Czasami nauka jest bezradna i wciska ludziom jakieś pseudonaukowe wyjaśnienia big_smile
Chloe coś w tym jest. Miałam kiedyś sen, który spełnił się niemal w 100 % po jakimś tygodniu. Natomiast deja vu - jak wytłumaczyć np. to - mając 12 lat zwiedzałam z rodzicami Wawel, byłam tam po raz pierwszy w życiu. Weszliśmy na dziedziniec i doznałam szoku. Byłam pewna, że kiedyś tu byłam, jako ... dorosła dama. Mało tego, rodzice nie wiedzieli, gdzie jest drugie przejście - bo było nieco ukryte, pokazałam im bez chwili namysłu. Byli bardzo zdziwieni, skąd wiedziałam. Przypominam, że były to czasy, gdzie nie można było zdobyć informacji, fotografii itd ot tak, nie to co dzisiaj. Miałam jeszcze mnóstwo deja vu, np. w rozmowie, wiem, co za chwilę odpowie mój rozmówca, bo już to było. Sprawdza się bez pudła. Dodam, że żadnego urazu głowy nigdy nie miałam hehe.

5

Odp: deja vu a sny

Ciekawe zjawisko. Zdarzyło mi  się mieć przeświadczenie, że kiedyś dane zdarzenie już było.
Pogląd o wcieleniach pobudza wyobraźnię. Ja jednak skłaniam się ku naukowym wyjaśnieniom. Nie ma tego w Wikipedii, a kiedyś czytałam o przeskakiwaniu informacji w sieci  neuronów. Nadmierne pobudzenie, przeżywanie powoduje, że pracują inaczej i w związku z tym mamy odczucia, że już to kiedyś było, a nawet wyprodukujemy, co będzie dalej. Nie potrafię wskazać źródła tego wyjaśnienia, więc to będzie tutaj kolejna teoria.

6 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-08 11:36:53)

Odp: deja vu a sny

Sny rzeczywiście potrafią zawierać informację na temat ważny dla osoby śniącej.
Często bywa, że sen staje się jasny i zrozumiały, dopiero wtedy kiedy te wydarzenia nastąpią.
Doświadczyłem w życiu proroczych snów kilka razy.

Może napiszę teraz nie na temat, bo o telepatii do której kiedyś byłem sceptycznie ustosunkowany ale zdarzyło się, że brałem udział w eksperymencie tepatycznym (traktowaniem to jak zabawę )
Polegał on na tym, że była osoba o zdolnościach telepatycznych (medium), która patrzyła na namalowany obraz i to co tam było namalowane, sobie tylko wiadomą metodą wyemitowała w przestrzeń.
Wszystkie pozostałe osoby biorące udział w tym eksperymencie (oddalone o dziesiątki i setki km) miały za zadanie skupić się i odebrać ten obraz.
I mnie się udało może nie w 100% poprawnie , bo obraz był kolorowy a ja go odebrałem w czerni i bieli (telepata daltonistonista ze mnie)
To wydarzenie sprawiło, że mój pogląd na temat telepatii zmienił się całkowicie.

7

Odp: deja vu a sny
piktor napisał/a:

Sny rzeczywiście potrafią zawierać informację na temat ważny dla osoby śniącej.

Tak, pod warunkiem, że osoba śniąca je rozszyfruje. Wszak sny to elementy składanki.

8 Ostatnio edytowany przez piktor (2015-11-08 12:33:22)

Odp: deja vu a sny

Summerka pytam przez ciekawość, Czy twój nick wskazuje, że czujesz w swoich żyłach jakąś odrobinę krewi ludu summeryjskiego?

9

Odp: deja vu a sny
piktor napisał/a:

Summerka pytam przez ciekawość, Czy twój nick wskazuje, że czujesz w swoich żyłach jakąś odrobinę krewi ludu summeryjskiego?

Mysle ze jej nick ma cos ze słońcem wspólnego wink ale mogę się mylic
Ale miałeś ciekawe doświadczenie zazdroszczę smile
Kiedy bylam mniejsza miałam więcej takich snów teraz coraz mniej pamiętam i przed snem musze się skupić i powtórzyć kilka razy ze jak sie obudze to będę pamiętać i to działa smile
Jednak prorocze zdarzają sie mi rzadko wręcz prawie wcale. Raz jednak miałam najwięcej punktów w konkursie z prezentacji multimedialnej w szkole bo przyśniły mi się różne jej elementy i zrobiłam tak jak mi się przyśniło. Warto bylo bo najwięcej punktów miałam.
Wierze ze nauka nie potrafi wyjaśnić wielu zjawisk bo po prostu sie nie da.

10

Odp: deja vu a sny

Chole2 gratuluje zwycięstwa w konkursie multimedialnym i oczywiście życzę dalszych sukcesów.

Summerke pytałem czy ma w swoich żyłach krew summeryiską, bo Summerowie to stara kultura.
Lud ten przywędrował z Tybetu a w Tybecie żyją ludzie uwrażliwieni duchowo z zdolnościami postrzegania pozazmysłowego.
Pomyślałem więc, że może Summerka ma coś z tych zdolności w swoich genach.

Kilka lat temu czytałem tłumaczenie pracy pewnego czeskiego naukowca, który dowodził, że zdolności przewidzenia
tego co się zdarzy ma każdy, tylko w różnym stopniu rozwinięte.
W swojej pracy dowodził, że zdolności te można wyćwiczyć.
Opisywał badania, które prowadził z kilku osobowym zespołem ludzi.
Efekty były zadziwiające ale żadna z tych osób nie wytrzymała - Wszyscy w ciągu trzech lat zrezygnowali,
ponieważ towarzyszyło im zbyt wielkie napięcie nerwowe.
Pozdrawiam serdecznie - dobrej nocki życzę.

11

Odp: deja vu a sny

tez słyszałam ze to ma każdy ale nigdy nie próbowałam ćwiczyć tego ani tez nie wiem jak.
dziwi mnie jak "naukowcy" mogą to wiązac z chorobami i zaburzeniami skoro ma to każdy człowiek.

12

Odp: deja vu a sny

Chloe2 Z tego co pamiętam czeski naukowiec zaczynał ćwiczenia od wkładania do kopert kartek z wydrukowanymi wyraźnie, prostymi figurami geometrycznymi.
Badana osoba trzymając rękę na kopertą skupiała się i jej zadaniem było odgadnąć jak figura geometryczna jest w kopercie.
Początkowo był ogromny procent błędów, po kilku miesiącach był ogromny procent dobrych odpowiedzi.
Dalsze ćwiczenia były bardziej złożone.
Znikam już miłej nocki życzę.

13

Odp: deja vu a sny

Przeciez sa rozne rodzaje snow a prekognicyjne sa tylko jednym z rodzajow mozliwych snow. Wg. mnie najlepiej siebie obserwowac i laczyc obrazy ze snow z wydarzeniami, wtedy na zasadzie analogii mozna zaczac swiadomie podchodzic do informacji w snach. Poza tym caly ten mechanizm swiadczy o naturze duszy, jej "mozliwosciach" obserwacji i uzyskiwania informacji.

14

Odp: deja vu a sny

a miał  ktoś sen który się spełnił w realnym świece?

15

Odp: deja vu a sny
chloe2 napisał/a:

a miał  ktoś sen który się spełnił w realnym świece?

Może nie uwierzycie, ale przydarzyło mi się wyjechać na urlop w miejsce, które mi się wcześniej wyśniło:) Nie uważam, żeby  było to coś nadzwyczajnego:)
Znacie powiedzenie, że można tak intensywnie myśleć o kiełbasie, żeby zleciały się psy?;)

PS Mój nick miał się kojarzyć  z latem, ponieważ wtedy odkryłam forum:) Ja też  żałuję, że nie mam krwi sumeryjskiej. Wtedy  nick brzmiałby chyba sumeryjka.

16

Odp: deja vu a sny

Summerka zgadłam ze nick ma cos ze słońcem, yupi! big_smile
wiesz mojej koleżance snil się budynek  a później w nim była smile
ja miałam głownie z sytuacjami choć miejsca tez się zdarzały. ogólnie bardzo ciekawe doświadczenie

17

Odp: deja vu a sny
chloe2 napisał/a:

Summerka zgadłam ze nick ma cos ze słońcem, yupi! big_smile
wiesz mojej koleżance śnil się budynek  a później w nim była smile
ja miałam głownie z sytuacjami choć miejsca tez się zdarzały. ogólnie bardzo ciekawe doświadczenie

Chloe zgadłaś i słusznie skojarzyłaś. Sny to skojarzenia obrazów.
Miałam podobnie z pewnym budynkiem. Potrafiłam nawet wyobrazić  sobie wnętrze i osobę, która mnie tam powitała. Nie uważam, żeby to było dziwne.
A z sytuacjami?

18

Odp: deja vu a sny

konkretnie chodzi o to np., ze przysnilo mi się kiedyś jak moja mama siedziała przy stole powiedziała cos do mojej siostry, która niosła kubek z herbatą, nie pamiętam tego zdania teraz ale we snie było takie samo jak później w rzeczywistości i tak samo wszystko wyglądalo.

19 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-11-11 08:59:24)

Odp: deja vu a sny

Przeczytałam artykuł z Newsweeka pt. "Skąd się bierze uczucie  déjà vu?". Oto cytat.
Przydarzyło mi się to w Sudanie – opowiada podróżnik Marcin Jamkowski. Po kilku tygodniach spędzonych z misją archeologiczną odłączyłem się od grupy i podróżowałem samotnie. Dotarłem w góry, przypominające gigantyczne głowy cukru, wyrastające ponad pustynię. Zmierzałem w stronę najwyższego szczytu, gdy naraz zobaczyłem w dole miasto Khatmija. Poczułem, że już je kiedyś widziałem, choć oczywiście byłem tam pierwszy raz. Nie wiem, skąd miałem pewność, że gdy wyjdę za załom skalny, w dole pojawi się meczet..

Według autorki artykułu to przeżycie ma za sobą ponad 60 procent z nas.Oto wyjaśnienie  tego zjawiska.

Ostatnio para badaczy, Akira O’Connor i Chris Moulin z University of Leeds, zaproponowała nowe wytłumaczenie tego zjawiska. To właśnie oni dwa lata temu obalili najbardziej rozpowszechnioną teorię, która zakładała, że jest ono powodowane przez nierównoczesne przekazywanie obrazu z oczu do mózgu. Sądzono, że jedno oko robi to wcześniej niż drugie, a opóźnienie – przypuszczano – trwa zaledwie kilka milisekund. To wystarczy, aby mózg zarejestrował informację, która dotarła do niego pierwsza. Kiedy więc otrzymuje spóźniony obraz z drugiego oka, błyskawicznie porównuje go z wcześniejszym i wyciąga wniosek, że to już było.

Jednak naukowcy po przebadaniu niewidomego doznającego  déjà vu za pomocą węchu i słuchu doszli do wniosku, że to  rodzaj "żartu", jaki robi sobie mózg czyli uznaje za znajome to,  co nim nie jest.
Nikt natomiast nie wyjaśnił, skąd wiemy, co czeka nas  w sytuacji, którą uznajemy za znaną, a znaną nie jest.

20

Odp: deja vu a sny

Czasami wypowiedzi "naukowców" są bardzo zabawne. Z tymi oczami naprawde śmieszna teoria.

21

Odp: deja vu a sny
chloe2 napisał/a:

Czasami wypowiedzi "naukowców" są bardzo zabawne. Z tymi oczami naprawde śmieszna teoria.

Jakieś badania chyba przeprowadzono w tym kierunku?:) A jak jest Twoim zdaniem?

No, w psychiatrii  nazywa się to złudzeniem pamięciowym. Według Freuda to fantazja i nieświadome życzenie, które nie zostało wcześniej rozpoznane.
Często coś  nam się wyśni, jeśli dużo o tym myślimy. Jeśli się przyśnią sytuacje łatwe do przewidzenia, to chyba nic nadzwyczajnego.

Natomiast nie przemawia do mnie teoria światów równoległych ani wspomnień z poprzednich wcieleń.

22

Odp: deja vu a sny

To ja opowiem mój sen, który sprawdził się niemal w 100 % i powiedzcie mi co to było wink
Śniło mi się, że wracałam ze szkoły, było już ciemno. Na klatce schodowej w domu paliło się światło, ale tylko w połowie korytarza, ok, mogła wysiąść na górze żarówka. Wspinając się do domu minęłam zdziwiona faceta, który był odwrócony tyłem i majstrował coś przy oknie - w półmroku, bez latarki. Doszłam pod drzwi mieszkania i odwróciłam się patrząc na faceta. W tym momencie facet odwrócił się i zobaczyłam potworną maskę, rodem z horroru. Zaczęłam walić w drzwi i krzyczeć, żeby mi otworzyli cała oblana zimnym potem. Sprawdziło się wszystko co do joty, oprócz jednego - facet odwrócił twarz, faktycznie uderzająco piękny nie był, a ja w tym momencie zorientowałam się, że realizuje się mój sen. I cała zlana zimnym potem zaczęłam walić w drzwi i wrzeszczeć żeby mi rodzice szybko otworzyli. Okazało się, że facet naprawiał coś przy oknie - w półmroku ! Brr nawet dzisiaj nie jest mi fajnie, jak o tym wspominam.

23

Odp: deja vu a sny

odpowiadając Wam obydwu jednocześnie wink
wg mnie człowiek nie wykorzystuje swojego mózgu w 100% i na pewno powinnismy jakos cwiczyc umysł bo jesteśmy w stanie przewidzieć co się wydarzy poprzez te prorocze sny. co do poprzednich wcieleń jestem sceptycznie co do tego nastawiona jednak o równoległych światach trochę za mało czytałam ale brzmi ciekawie i czemu nie? smile

24

Odp: deja vu a sny

Zbyt delikatna to był horror, a nie sen.Nie zapytałaś rodziców o tego faceta? Może  go widziałaś  wcześniej?
Chloe jeśli nie wykorzystujemy mózgu, to chyba znaczy, że nie musimy. W sytuacjach ekstremalnych  działamy podświadomie i wtedy na pewno wykorzystujemy.

25

Odp: deja vu a sny
Summerka napisał/a:

Chloe jeśli nie wykorzystujemy mózgu, to chyba znaczy, że nie musimy. W sytuacjach ekstremalnych  działamy podświadomie i wtedy na pewno wykorzystujemy.

nie musimy ale możemy wink najwidoczniej jesteśmy w stanie zrobić, zobaczyć o wiele więcej

26

Odp: deja vu a sny
Summerka napisał/a:

Zbyt delikatna to był horror, a nie sen.Nie zapytałaś rodziców o tego faceta? Może  go widziałaś  wcześniej?
Chloe jeśli nie wykorzystujemy mózgu, to chyba znaczy, że nie musimy. W sytuacjach ekstremalnych  działamy podświadomie i wtedy na pewno wykorzystujemy.

No horror nie da się ukryć. Zapytałam,jakiś fachowiec,był wezwany do naprawy okna, ale nikt go wcześniej nie znał.Rodzice nie potraktowali poważnie tej mojej opowieści sad

27

Odp: deja vu a sny

Masz ci los! Moja teoria  o  nieświadomości wcześniejszego  spotkania  tego pana runęła. No to chociaż może wiedziałaś , że okno będzie naprawiane?:)

28

Odp: deja vu a sny

Nie, nie miałam o tym pojęcia smile

29

Odp: deja vu a sny

Każdy człowiek ma deja vu. Nie ma to związku z poprzednimi wcieleniami, ale ze snami. Sny te zazwyczaj rozpoczynają się po godzinie od zaśnięcia, ich człowiek najczęściej nie pamięta. W snach człowiek często pomaga drugiemu człowiekowi, widzi przyszłość, to co się stanie na następny dzień lub za kilka dni, a nawet za kilka lat.
Dlatego masz wrażenie, że coś już miało miejsce.

30

Odp: deja vu a sny
Asiek92 napisał/a:

Każdy człowiek ma deja vu. Nie ma to związku z poprzednimi wcieleniami, ale ze snami. Sny te zazwyczaj rozpoczynają się po godzinie od zaśnięcia, ich człowiek najczęściej nie pamięta. W snach człowiek często pomaga drugiemu człowiekowi, widzi przyszłość, to co się stanie na następny dzień lub za kilka dni, a nawet za kilka lat.
Dlatego masz wrażenie, że coś już miało miejsce.

No niestety nasz mózg jakby go nie przeceniać nie zna przyszłości. smile Ale zjawisko, o którym tu mówimy  wystepuje, gdy mózgowi się pomieszają świat rzeczywisty ze światem podświadomym w wyniku np. przemęczenia. Z resztą nasz mózg ma tendencje do "nadsterowności", często widzi rzeczy, które chce widzieć. A jego leniwa natura sprawia, że kieruje sie przyzwyczajeniem.

31

Odp: deja vu a sny
czytamlogi napisał/a:

No niestety nasz mózg jakby go nie przeceniać nie zna przyszłości. smile Ale zjawisko, o którym tu mówimy występuje, gdy mózgowi się pomieszają świat rzeczywisty ze światem podświadomym w wyniku np. przemęczenia. Z resztą nasz mózg ma tendencje do "nadsterowności", często widzi rzeczy, które chce widzieć. A jego leniwa natura sprawia, że kieruje sie przyzwyczajeniem.

Skąd taka pewność ? smile Człowiek w każdej chwili może poznać przyszłość, tylko nie każdy to potrafi i nie każdy wie jak. Nie odrzucaj czegoś tylko dlatego, że tego nie doświadczyłaś.

32 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-11-17 14:41:48)

Odp: deja vu a sny
Asiek92 napisał/a:
czytamlogi napisał/a:

No niestety nasz mózg jakby go nie przeceniać nie zna przyszłości. smile Ale zjawisko, o którym tu mówimy występuje, gdy mózgowi się pomieszają świat rzeczywisty ze światem podświadomym w wyniku np. przemęczenia. Z resztą nasz mózg ma tendencje do "nadsterowności", często widzi rzeczy, które chce widzieć. A jego leniwa natura sprawia, że kieruje sie przyzwyczajeniem.

Skąd taka pewność ? smile Człowiek w każdej chwili może poznać przyszłość, tylko nie każdy to potrafi i nie każdy wie jak. Nie odrzucaj czegoś tylko dlatego, że tego nie doświadczyłaś.

Dokładnie, gościu tego nie doświadczł więc nie ma pojęcia o czym pisze. Ja np. tego doświadczyłem przez krótki czas. Przysniły mi się dwa takie konkretne wydarzenia, o których nie mogłem wiedzieć a był to przyjazd przyjaciela oraz poznanie mojej zony, prawie dokladnie na 3 miesiace przez kazdym z tych wydarzen. Ja to zapamietalem. Kolejne to pokazanie mi tego co sie wokół mnie dzieje w snie w trudnym momencie mojego zycia, ktory juz przestawalem rozumiec co sie wogole dzieje. Odbieralem sygnaly ale nie znalem konkretu. W snie zobaczylem ten konkret. Poza tym w snach czasami widze prawde o innych ludziach, ktorych znam, jak sie zachowuja chociaz ich stosunek do innych wyrazony jest tam w dziwny sposob. "Wystarczy" ze bardzo silnie zainteresuje mnie zachowanie danej osoby. Nawet efekt jest lepszy jesli to jest zainteresowanie naturalne (w sensie podswiadome) niz swiadome. Dla mnie istotne jest tylko to ze umiem to juz interpretowac. Pewne wiec rzeczy mozna wyjasnic odbieraniem nieswiadomych sygnalo z rzeczywistosci ale innych nie. Ty podajesz ciekawa interpretacje na omawiane tutaj zjawisko, bardzo logiczną.

33

Odp: deja vu a sny

dzisiaj znów tego doświadczyłam i jestem pewna ze śniło mi się sytuacja z dzisiejszego dnia mimo, że tak krótko ostatnio śpie.

34

Odp: deja vu a sny

Maniek bardzo pomyśl przed snem nad 6 i daj mi cynk przed losowaniem lotto ok? big_smile

35

Odp: deja vu a sny

Moi drodzy!
W końcu, jesteśmy w dziale "Religia...", nieprawdaż? Nikt nikomu nie każe tu zagladać, by drwić z przekonań lub doświadczeń będących udziałem osoby piszącej w tym temacie.
Moim zdaniem, deja vu, to krótkotrwała projekcja podobna do snu. Jakby sen na jawie, czyszczenie umysłu ze zbędnych informacji. Podobnych do wielu innych, a jednak niepotrzebnych. Gdy łapiemy się na tym, mamy wrażenie, "ale to już było...". Z tą różnicą,  że odczuwamy to świadomi, że wyświetla nam się film, którego wcześniej nie mogliśmy widzieć.
Moje pierwsze deja vu przeżyłem w wieku, może 8 lat, na małej tamie na rzece, której sztuczną  odnogą był kanał doprowadzający wodę do pobliskiej papierni.
O tej samej porze każdego dnia podnoszono wrota zapórki, by wyrównać poziom wody w kanale. O tym dowiedziałem się dużo później co prawda, ale wtedy coś mi mówiło, że zaraz pójdzie z szumem woda. I tak się oczywiście stało.
Nigdy wcześniej tego nie widziałem, ale słyszałem, codziennie,  na podwórku, ze 300 metrów od rzeki. Zdałem sobie z tego sprawę dopiero wtedy, gdy opowiedziałem moją "przygodę" ojcu, a on wytłumaczył mi moje "jawnowidzenie". smile

36

Odp: deja vu a sny
Excop napisał/a:

Moi drodzy!
W końcu, jesteśmy w dziale "Religia...", nieprawdaż?

Zagadnienie złudzeń w punktu widzenia psychiatrii owszem tak. Niestety z punktu widzenia religii, to poziom babć, które widzą matki boskie na ścianach, czy poziom ducha lasu albo wielkiej stopy czy ufo. Oczywiście nie przeczę mogą tą być zagadnienia ciekawe i można w nie wierzyć. Ale nie powinno się o nich mówić w dziele o religii i  duchowym poszukiwaniu.

37

Odp: deja vu a sny
czytamlogi napisał/a:
Excop napisał/a:

Moi drodzy!
W końcu, jesteśmy w dziale "Religia...", nieprawdaż?

Zagadnienie złudzeń w punktu widzenia psychiatrii owszem tak. Niestety z punktu widzenia religii, to poziom babć, które widzą matki boskie na ścianach, czy poziom ducha lasu albo wielkiej stopy czy ufo. Oczywiście nie przeczę mogą tą być zagadnienia ciekawe i można w nie wierzyć. Ale nie powinno się o nich mówić w dziele o religii i  duchowym poszukiwaniu.

ej wiesz co w ogóle to myślałam o tym ze to zły dział co do tego tematu big_smile

38

Odp: deja vu a sny
czytamlogi napisał/a:

Maniek bardzo pomyśl przed snem nad 6 i daj mi cynk przed losowaniem lotto ok? big_smile

Lotka też można strzelić, ale spamiętać wszystkie liczby, tak, żeby po przebudzeniu je spisać jest bardzo trudne w realizacji.

39

Odp: deja vu a sny
maniek_z_maniek napisał/a:

Dokładnie, gościu tego nie doświadczł więc nie ma pojęcia o czym pisze. Ja np. tego doświadczyłem przez krótki czas. Przysniły mi się dwa takie konkretne wydarzenia, o których nie mogłem wiedzieć a był to przyjazd przyjaciela oraz poznanie mojej zony, prawie dokladnie na 3 miesiace przez kazdym z tych wydarzen. Ja to zapamietalem. Kolejne to pokazanie mi tego co sie wokół mnie dzieje w snie w trudnym momencie mojego zycia, ktory juz przestawalem rozumiec co sie wogole dzieje. Odbieralem sygnaly ale nie znalem konkretu. W snie zobaczylem ten konkret. Poza tym w snach czasami widze prawde o innych ludziach, ktorych znam, jak sie zachowuja chociaz ich stosunek do innych wyrazony jest tam w dziwny sposob. "Wystarczy" ze bardzo silnie zainteresuje mnie zachowanie danej osoby. Nawet efekt jest lepszy jesli to jest zainteresowanie naturalne (w sensie podswiadome) niz swiadome. Dla mnie istotne jest tylko to ze umiem to juz interpretowac. Pewne wiec rzeczy mozna wyjasnic odbieraniem nieswiadomych sygnalo z rzeczywistosci ale innych nie. Ty podajesz ciekawa interpretacje na omawiane tutaj zjawisko, bardzo logiczną.

Mam wrażenie jakbyśmy przez ostatni czas wchodzili w nowy okres. Ludzi, którzy mają do czynienia z takimi zjawiskami jest coraz więcej. A przynajmniej ja coraz więcej takich poznaje. Przez dostęp do internetu ludzie poznają czym jest OOBE i LD. Chcą to praktykować. Na jednych wpłynie to dobrze, na drugich źle, wszystko zależy od psychiki. Mam wrażenie jakby w ludziach następowało "duchowe poznanie". Jest coraz więcej ludzi interesujących się tym tematem.

40

Odp: deja vu a sny
Asiek92 napisał/a:
czytamlogi napisał/a:

Maniek bardzo pomyśl przed snem nad 6 i daj mi cynk przed losowaniem lotto ok? big_smile

Lotka też można strzelić, ale spamiętać wszystkie liczby, tak, żeby po przebudzeniu je spisać jest bardzo trudne w realizacji.

Zapewne to anegdota, a nie rzetelna relacja, ale ponoć Friedrichowi von Stradonitz, chemikowi niemieckiemu przyśnił się wąż, który po wielu zawijasach i zygzakach, chwycił w końcu paszczą swój własny ogon.
Po przebudzeniu olśniło go i odkrył w ten sposób pierścieniową strukturę cząsteczkową benzenu C6H6. smile

41

Odp: deja vu a sny
Excop napisał/a:

Zapewne to anegdota, a nie rzetelna relacja, ale ponoć Friedrichowi von Stradonitz, chemikowi niemieckiemu przyśnił się wąż, który po wielu zawijasach i zygzakach, chwycił w końcu paszczą swój własny ogon.
Po przebudzeniu olśniło go i odkrył w ten sposób pierścieniową strukturę cząsteczkową benzenu C6H6. smile

Pięknie. Tylko pytanie co to ma wspólnego, z cytowanymi przez ciebie naszymi wypowiedziami i całym wątkiem?

42

Odp: deja vu a sny
czytamlogi napisał/a:
Excop napisał/a:

Zapewne to anegdota, a nie rzetelna relacja, ale ponoć Friedrichowi von Stradonitz, chemikowi niemieckiemu przyśnił się wąż, który po wielu zawijasach i zygzakach, chwycił w końcu paszczą swój własny ogon.
Po przebudzeniu olśniło go i odkrył w ten sposób pierścieniową strukturę cząsteczkową benzenu C6H6. smile

Pięknie. Tylko pytanie co to ma wspólnego, z cytowanymi przez ciebie naszymi wypowiedziami i całym wątkiem?

Cóś czepiasz się, Czytająca/y logi. smile
W niczym nie odstąpiłem od tematu, a i nawiązałem do dygresyjnego "odstępstwa" mojego przedmówcy. Twoje zdanie jest Twoim zdaniem, więc je szanuję, ale otwartych drzwi wyważał nie będę.
Wystarczy za odpowiedź?

43

Odp: deja vu a sny
czytamlogi napisał/a:
Excop napisał/a:

Zapewne to anegdota, a nie rzetelna relacja, ale ponoć Friedrichowi von Stradonitz, chemikowi niemieckiemu przyśnił się wąż, który po wielu zawijasach i zygzakach, chwycił w końcu paszczą swój własny ogon.
Po przebudzeniu olśniło go i odkrył w ten sposób pierścieniową strukturę cząsteczkową benzenu C6H6. smile

Pięknie. Tylko pytanie co to ma wspólnego, z cytowanymi przez ciebie naszymi wypowiedziami i całym wątkiem?

Bardzo dużo i przytoczone przez Excopa porówanie jest niezwykle trafne. Ale człowiek zapatrzony wyłacznie w słusznosc wlasnego zdania tego nie zrozumie.

44

Odp: deja vu a sny

No w sumie Maniek masz rację. Bo zasada rządzi ta sama. Do wytworzenia obrazu utożsamiającego deja vu, potrzebny jest często niewielki element łączący z zapamietaną sytuacją. Ten element potrafi wywołać złudzenie nowego utożsamionego obrazu, na podstawie już istniejącego w pamięci. We śnie kreatywnym jaki nam przedstawił Excop, tez wystąpiło złudzenie pomagające połączyc elementy układanki nad, którą pracował naukowiec. Różny jest jedynie efekt tego samego procesu.

45

Odp: deja vu a sny

Jeśli kogoś bardzo interesuje temat 'deja vu' to polecam treningi koncentracji -> nie mylić z medytacją bo to nie to samo. Lata spędzone na treningach TKD, w których koncentracja to podstawa pozwoliły mi 'zobaczyć to i owo. Aczkolwiek przestrzegam niedzielnych poszukiwaczy mocnych wrażeń przed nieodpowiedzialnymi zachowaniami, igranie z własnym mózgiem to nie zabawa.

46

Odp: deja vu a sny
Il Condottiero napisał/a:

Jeśli kogoś bardzo interesuje temat 'deja vu' to polecam treningi koncentracji -> nie mylić z medytacją bo to nie to samo. Lata spędzone na treningach TKD, w których koncentracja to podstawa pozwoliły mi 'zobaczyć to i owo. Aczkolwiek przestrzegam niedzielnych poszukiwaczy mocnych wrażeń przed nieodpowiedzialnymi zachowaniami, igranie z własnym mózgiem to nie zabawa.

A można prosić więcej na ten temat?

47

Odp: deja vu a sny

Nie bardzo wiem co mogę dodać. Ponad 25 trenuję TKD w jego oryginalnej formie nie żadnej tam sportowej czy olimpijskiej. Jednym z kluczowych elementów jest synchronizacja psychofizyczna mająca na celu wyprowadzanie jak najefektywniejszych ciosów. Żeby to osiągnąć trzeba tak jakby wejść do samego siebie i się dostroić do energii, która napędza świat fizyczny. Wiem, że brzmi to kretyńsko ale nie umiem tego sensowniej napisać. Ja zawsze miałem problem ze skupianiem się i koncentracją generalnie ale treningi i odpowiedzialni instruktorzy pomogli mi to przezwyciężyć. Przy czym nadmieniam, że koncentracja nie ma nic wspólnego z medytacją w potocznym rozumieniu, żadnych hokus pokus czy innego czary mary. Niebezpieczeństwo polega na tym, że umiejętność 'kontrolowania' owej energii może zostać źle spożytkowana to raz a dwa znam osoby, które przeszły załamania nerwowe i depresje po zbyt intensywnych treningach koncentracji.

48

Odp: deja vu a sny

Dziękuję za wyjaśnienie. Nic więcej nie trzeba dodawać. Jaki to ma związek z deja vu? Czy nadmierna koncentracja wpływa na to zjawisko?

49

Odp: deja vu a sny
Il Condottiero napisał/a:

Nie bardzo wiem co mogę dodać. Ponad 25 trenuję TKD w jego oryginalnej formie nie żadnej tam sportowej czy olimpijskiej. Jednym z kluczowych elementów jest synchronizacja psychofizyczna mająca na celu wyprowadzanie jak najefektywniejszych ciosów. Żeby to osiągnąć trzeba tak jakby wejść do samego siebie i się dostroić do energii, która napędza świat fizyczny. Wiem, że brzmi to kretyńsko ale nie umiem tego sensowniej napisać. Ja zawsze miałem problem ze skupianiem się i koncentracją generalnie ale treningi i odpowiedzialni instruktorzy pomogli mi to przezwyciężyć. Przy czym nadmieniam, że koncentracja nie ma nic wspólnego z medytacją w potocznym rozumieniu, żadnych hokus pokus czy innego czary mary. Niebezpieczeństwo polega na tym, że umiejętność 'kontrolowania' owej energii może zostać źle spożytkowana to raz a dwa znam osoby, które przeszły załamania nerwowe i depresje po zbyt intensywnych treningach koncentracji.

Zawsze myślałem, że maksymalnie się koncentrując mogę co najwyżej wprowadzić się w stan hipnozy, a tu takie buty? wink Rozwiń temat z tymi treningami koncentracji, jak to w waszej dyscyplinie wygląda?

50 Ostatnio edytowany przez jankee (2015-11-29 21:28:26)

Odp: deja vu a sny

Emilia:

Naukowcy tam gdzie nie mają wyjaśnienia potwierdzonego dowodami empirycznymi - stosują coś takiego jak paradygmat.
Paradygmat to najprostsze możliwe wyjaśnienie (Brzytwa Ockhama) opisujące dane zjawisko, wyjaśnienie to musi być przyjęte przez większość społeczności naukowej (coś jak głosowanie).
Paradygmat nie musi być prawdziwy, choć może, a jeżeli fakty mu przeczą - to oczywiście nie jest.

Co do snów i następujących po nich deja-vu to też miałem taki przypadek i to jest tak że wpierw jest sen, a po kilku dniach, tygodniach - to samo zdarzenie się dzieje w rzeczywistości.

Moim zdaniem (tu tworzę swój paradygmat) wyjaśnieniem jest fizyka kwantowa, a zwłaszcza jej wieloświatowa interpretacja oraz tzw. stany splątane.

Mózg postrzegam jako rodzaj kwantowego komputera zdolnego działać synchronicznie w wielu światach, poprzez łączącą go świadomość.

Prosty fakt, że naukowcy nie potrafią nagrywac snów i wyświetlać ich jako filmy oraz skonstruować urządzenia temu służącego - świadczy jak niewiele dziś wiedzą o mózgu.

Wszystko miałoby się odbywać poprzez splątanie kwantowe (natychmiastowa komunikacja, bez ograniczenia prędkością światła).

Człowiek wedle kwantowej teorii wielu światów miałby mieć wiele alternatywnych "ja" (wiele równolegle żyjących wcieleń) w wielu równoległych światach zwanych jako całość - wieloświatem.

I teraz zwykłe sny przedstawiające jakieś zdarzenia które nie mogą wydarzyć się w tym świecie, ale wszytko jest podobne, domy, miejsce, miasto, ludzie, odczucia.
też są prawdziwe, ale realizują się w tych innych światach, a w czasie snu są odbierane tak jak przeżyają je nasze inne "ja".


Deja vu następuje wtedy, gdy sen zawiera fragment zdarzeń z naszego świata a nie równoległych (świat nasz i równoległe są równouprawnione, żaden nie jest wyróżniony) Podobnie jak nasze Słońce nie wyróznia się wśród miliardów gwiazd.

51

Odp: deja vu a sny
Matt87 napisał/a:

Zawsze myślałem, że maksymalnie się koncentrując mogę co najwyżej wprowadzić się w stan hipnozy, a tu takie buty? wink Rozwiń temat z tymi treningami koncentracji, jak to w waszej dyscyplinie wygląda?

W moim przypadku kluczem do 'sukcesu' była nauka ...oddychania. 90% ludzi na ziemi nie oddycha tak jak mogłaby wykorzystując tylko i wyłącznie swoją własną fizjonomię. Ludzie dychają na 'pół gwizdka'. Chodzi o to aby nauczyć się oddychać 'pełną piersią' i równolegle zsynchronizować z rytmem serca tak aby uzyskać jedną 'linię energetyczną'. Może i brzmi to jakoś sekciarsko ale w Korei jest to normalne, że ludzie uczą się 'oddychać'. Po jakimś czasie osiąga się poziom takiego skupienia, że przestajesz myśleć - mam rękę, tylko zaczynasz czuć bycie tą 'ręką'.
Wybacz ale nie umiem tłumaczyć.

52 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-11-30 20:19:02)

Odp: deja vu a sny
jankee napisał/a:

Emilia:

Naukowcy tam gdzie nie mają wyjaśnienia potwierdzonego dowodami empirycznymi - stosują coś takiego jak paradygmat.
Paradygmat to najprostsze możliwe wyjaśnienie (Brzytwa Ockhama) opisujące dane zjawisko, wyjaśnienie to musi być przyjęte przez większość społeczności naukowej (coś jak głosowanie).
Paradygmat nie musi być prawdziwy, choć może, a jeżeli fakty mu przeczą - to oczywiście nie jest.

Co do snów i następujących po nich deja-vu to też miałem taki przypadek i to jest tak że wpierw jest sen, a po kilku dniach, tygodniach - to samo zdarzenie się dzieje w rzeczywistości.

Moim zdaniem (tu tworzę swój paradygmat) wyjaśnieniem jest fizyka kwantowa, a zwłaszcza jej wieloświatowa interpretacja oraz tzw. stany splątane.

Mózg postrzegam jako rodzaj kwantowego komputera zdolnego działać synchronicznie w wielu światach, poprzez łączącą go świadomość.

Prosty fakt, że naukowcy nie potrafią nagrywac snów i wyświetlać ich jako filmy oraz skonstruować urządzenia temu służącego - świadczy jak niewiele dziś wiedzą o mózgu.

Wszystko miałoby się odbywać poprzez splątanie kwantowe (natychmiastowa komunikacja, bez ograniczenia prędkością światła).

Człowiek wedle kwantowej teorii wielu światów miałby mieć wiele alternatywnych "ja" (wiele równolegle żyjących wcieleń) w wielu równoległych światach zwanych jako całość - wieloświatem.

I teraz zwykłe sny przedstawiające jakieś zdarzenia które nie mogą wydarzyć się w tym świecie, ale wszytko jest podobne, domy, miejsce, miasto, ludzie, odczucia.
też są prawdziwe, ale realizują się w tych innych światach, a w czasie snu są odbierane tak jak przeżyają je nasze inne "ja".


Deja vu następuje wtedy, gdy sen zawiera fragment zdarzeń z naszego świata a nie równoległych (świat nasz i równoległe są równouprawnione, żaden nie jest wyróżniony) Podobnie jak nasze Słońce nie wyróznia się wśród miliardów gwiazd.

Też miałam najpierw sen, a potem weryfikacja w rzeczywistości  tak prozaiczna  rzecz, jak kupowanie żyrandola. Najpierw mi się przyśnił, a potem go nabyłam:) Czyżbym w równoległym świecie go miała wcześniej?

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024