Bóg nieokreślony - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Bóg nieokreślony

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: Bóg nieokreślony

Witam
Chciałbym porozmawiać z mądzrzejszymi ode mnie na pewien temat, który ciężko mi ogarnąć.
W zasadzie rozumiem, ale mam wiele ale.
Następująco : dla znajomej istnieje jeden Bóg...sęk w tym tylko, że wg mnie jest on nieokreślony.
Ona twierdzi, że wszystkie ludzkie obrządki (chrześcijańskie, hinduskie, itd) to tylko otoczki kulturowe stworzone przez ludzi i dla nich wymyślone w zależności od tego, gdzie żyją.
Ok, ma to sens, ale nie jest to swego rodzaju "wygodnictwo"?

2

Odp: Bóg nieokreślony

A co to znaczy "Bóg nieokreslony"? smile

3

Odp: Bóg nieokreślony

Patrz wyżej. Tak Go określiłem (lol).

4

Odp: Bóg nieokreślony

"Nieokreslony Bóg" to półka pomiędzy Wiarą a Ateizmem.
To taki stan, gdzie człowiek już widzi bezsens kultow i religii, a jeszcze nie ma odwagi zwatpić w istnienie boga.
Widzi już, że religia odpowiada na coraz mniej pytań, że zwykle głosi co innego niż pokazują czynami jej wyznawcy, ale jeszcze nie ma odwagi zadać sobie pytania "A co, jeśli boga nie ma?".

Bo przestać wierzyć w boga to jak przestać wierzyć w Świętego Mikołaja.
Bo chociaż wiesz, że Mikołaj rozdaje też rozgi, to jednak masz nadzieje, ze zasluzysz sobie na prezent.

A pewnego dnia widzisz sąsiada z broda z waty i wiesz, że Prezenty się skończyły...

5 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-14 16:01:53)

Odp: Bóg nieokreślony

Iceni, to raczej wiara w to, że kulty i religie są pomysłem ludzi na to, jak czcić Boga.
Wiara w niego jest niezachwiana....tu chodzi o to, że wszelkie tzw. kulty są wytworem ludzkim po to tylko, by nadać temu jakieś ramy.

6

Odp: Bóg nieokreślony
Iceni napisał/a:

Bo przestać wierzyć w boga to jak przestać wierzyć w Świętego Mikołaja.
Bo chociaż wiesz, że Mikołaj rozdaje też rozgi, to jednak masz nadzieje, ze zasluzysz sobie na prezent.

To jeden z bardziej smutnych wątków w tym dziale. Szkoda mi takich ludzi. W rozwoju duchowym pozostali na poziomie małego dziecka, to musiało z biegiem życia spowodować odrzucenie. Bardzo smutne. sad

7

Odp: Bóg nieokreślony
NieZnamSiebie napisał/a:

Iceni, to raczej wiara w to, że kulty i religie są pomysłem ludzi na to, jak czcić Boga.
Wiara w niego jest niezachwiana....tu chodzi o to, że wszelkie tzw. kulty są wytworem ludzkim po to tylko, by nadać temu jakieś ramy.

"wiara w niego jest niezachwiana?" seeerio?
Mogę z pamięci wymienić kilka wielkich umysłow, którzy w istnienie Boga zwatpili...


Adamajkis... A ty ze swoim współczuciem dla mnie się powstrzymaj smile

W ogóle ze wszystkim się powstrzymaj smile

8

Odp: Bóg nieokreślony
adamajkis napisał/a:
Iceni napisał/a:

Bo przestać wierzyć w boga to jak przestać wierzyć w Świętego Mikołaja.
Bo chociaż wiesz, że Mikołaj rozdaje też rozgi, to jednak masz nadzieje, ze zasluzysz sobie na prezent.

To jeden z bardziej smutnych wątków w tym dziale. Szkoda mi takich ludzi. W rozwoju duchowym pozostali na poziomie małego dziecka, to musiało z biegiem życia spowodować odrzucenie. Bardzo smutne. sad

Jestem ateistką.Mam czuć się gorzej,bo komuś mnie szkoda? To jest dopiero przykre smile
Czy może źle zrozumiałam przesłanie? wink

9

Odp: Bóg nieokreślony
xYxAngelxYx napisał/a:
adamajkis napisał/a:

To jeden z bardziej smutnych wątków w tym dziale. Szkoda mi takich ludzi. W rozwoju duchowym pozostali na poziomie małego dziecka, to musiało z biegiem życia spowodować odrzucenie. Bardzo smutne. sad

Jestem ateistką.Mam czuć się gorzej,bo komuś mnie szkoda? To jest dopiero przykre smile
Czy może źle zrozumiałam przesłanie? wink

A nie wierzysz w Boga, bo nie okazał się dobrym Mikołajem?

10

Odp: Bóg nieokreślony

A nie przyszło ci do ggłowy, że można nie wierzyć nie tylko w dobrego Mikołaja, ale w ŻADNEGO Mikołaja?

Z cała jego Wszechwiedza, Wszechmocą i innymi Wszech-?
Że może sa ludzie, dla których są ważne czyny tu i teraz i żadnego innego życia nie będzie?

Czy może twoja "duchowość" ogranicza twoje pole widzenia, że nie potrafisz spojrzeć na proste porównanie szerzej?

11

Odp: Bóg nieokreślony

Wierzący są przekonani o tym, że Bóg istnieje, ateiści są przekonani o tym, że Boga nie ma, agnostycy przyjmują, że nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć. Ze wszystkich tych wizji świata najrozsądniejsza wydaje mi się ta trzecia. Ale czy ja uważam się za agnostyczkę? Też chyba nie. Agnostyk uważa, ze poznanie rzeczywistości jest niemożliwe, więc się tym nie zajmuje. Mnie bardzo natomiast interesuje duchowość i jakoś nie mogę utożsamiać się z materialistyczną wizją świata. Bóg nieokreślony? Nie wiem czy bóg, nie mam potrzeby wizualizowania sobie jakiegoś boga. Uważam jednak, że człowiek może rozwijać się duchowo nie wyznając żadnej konkretnej wiary.

"Celem nie jest bycie lepszym od kogoś innego, lecz bycie lepszym od tego,
kim samemu było się wcześniej".
Zacytowałam tutaj sygnaturę krych23, bo bardzo mi się podoba. Według mnie to właśnie jest istotą rozwoju duchowego. Uważam, że ani katolicy, ani wyznawcy żadnej innej wiary nie powinni uzurpować sobie prawa do posiadania jakiegoś monopolu na rozwój duchowy. Dużo lepiej wykorzystaliby czas gdyby zamiast w każdą niedzielę biegać na mszę zaopiekowali się jakąś samotną starszą osobą i pomogli jej w zakupach, albo po prostu dotrzymali towarzystwa. Duchowość każdego człowieka tkwi w nim samym, nie w bezsensownym "padnij, powstań" podczas mszy, ani w odklepywaniu różańca, ani nawet w skrupulatnym wypełnianiu zaleceń i poleceń księży, a nawet papieży, którzy w moim przekonaniu są wielce omylni.

12 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-11-14 17:34:18)

Odp: Bóg nieokreślony
krych23 napisał/a:

Witam
Chciałbym porozmawiać z mądzrzejszymi ode mnie na pewien temat, który ciężko mi ogarnąć.
W zasadzie rozumiem, ale mam wiele ale.
Następująco : dla znajomej istnieje jeden Bóg...sęk w tym tylko, że wg mnie jest on nieokreślony.
Ona twierdzi, że wszystkie ludzkie obrządki (chrześcijańskie, hinduskie, itd) to tylko otoczki kulturowe stworzone przez ludzi i dla nich wymyślone w zależności od tego, gdzie żyją.
Ok, ma to sens, ale nie jest to swego rodzaju "wygodnictwo"?

Dlaczego wygodnictwo?
Czy wiara w Boga wyraża się jedynie w obrządkach religijnych? W tych wszystkich rzeczach, wizualnie pomagających nam wyznawać wiarę?
Bóg jest wszędzie...i nie ma znaczenia, czy modlisz sie do niego w pełnym przepychu kościele, czy w lesie lub w zaciszu własnego pokoju.
Wartość tej modlitwy się nie zmienia.

13

Odp: Bóg nieokreślony

MoniaCo totalnie sie zgadzam. Bog jest wszedzie.
Kosciol to w zasadzie dla mnie wiecej instytucja nizzeli miejsce do modlitw.
Ale jednak nie moglbym modlic sie do Allacha, Kryszny (?), Shiva czy innego.
Z drugiej strony kolezanka mowi z sensem. Pewnie gdybym urodzil sie w Indiach...
Lub co gorsza w Pakistanie...

14

Odp: Bóg nieokreślony
krych23 napisał/a:

MoniaCo totalnie sie zgadzam. Bog jest wszedzie.
Kosciol to w zasadzie dla mnie wiecej instytucja nizzeli miejsce do modlitw.
Ale jednak nie moglbym modlic sie do Allacha, Kryszny (?), Shiva czy innego.
Z drugiej strony kolezanka mowi z sensem. Pewnie gdybym urodzil sie w Indiach...
Lub co gorsza w Pakistanie...

Ale po modlić się do Allaha, Kryszny, Jahwe, Shivy, itd? Po co w ogóle się modlić? żeby coś wyprosić? co to da? Dużo lepiej zabrać się za siebie i samemu wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Duchowo rozwija się ten, kto cały czas próbuje  zmieniać się na lepsze, jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało. Żadna religia nie jest mu do tego potrzebna. Ciekawe i rozwijające jest poznawanie różnych idei, filozofii, wierzeń. Dlaczego mamy uznać, że te 17% jakie na świecie stanowią katolicy jest nieomylne, a reszta cywilizacji się myli? (w sumie chrześcijan jest ok. 33%, ale samych katolików tylko 17%)

15

Odp: Bóg nieokreślony
Iceni napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Iceni, to raczej wiara w to, że kulty i religie są pomysłem ludzi na to, jak czcić Boga.
Wiara w niego jest niezachwiana....tu chodzi o to, że wszelkie tzw. kulty są wytworem ludzkim po to tylko, by nadać temu jakieś ramy.

"wiara w niego jest niezachwiana?" seeerio?
Mogę z pamięci wymienić kilka wielkich umysłow, którzy w istnienie Boga zwatpili...


Adamajkis... A ty ze swoim współczuciem dla mnie się powstrzymaj smile

W ogóle ze wszystkim się powstrzymaj smile

Iceni, no i co z tego, że możesz wymienić?


Ja z pamięci też mogę wymienić tych, którzy negowali jego istnienie jak i tych, co za wszelką cenę dowodzili i byli bezkrytyczni, ale pytam: CO TO ZMIENI?
Uważasz, że na poglądy laski ma wpływ to, co ten lub tamten myślał ?
Wiara niezachwiana....wiesz, mnie nie interesuje w co ty wierzysz i w jaki sposób (lub też inaczej: akceptuję, dopóki nie robisz mi czy komuś innemu źle)......ja wierzę, że czyjaś wiara może być niezachwiana niezależnie od tego, czy uważa obrządki ludzkie, czy też nie.

16 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-14 18:37:34)

Odp: Bóg nieokreślony
Himauari napisał/a:

Wierzący są przekonani o tym, że Bóg istnieje, ateiści są przekonani o tym, że Boga nie ma, agnostycy przyjmują, że nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć. Ze wszystkich tych wizji świata najrozsądniejsza wydaje mi się ta trzecia. Ale czy ja uważam się za agnostyczkę? Też chyba nie. Agnostyk uważa, ze poznanie rzeczywistości jest niemożliwe, więc się tym nie zajmuje. Mnie bardzo natomiast interesuje duchowość i jakoś nie mogę utożsamiać się z materialistyczną wizją świata. Bóg nieokreślony? Nie wiem czy bóg, nie mam potrzeby wizualizowania sobie jakiegoś boga. Uważam jednak, że człowiek może rozwijać się duchowo nie wyznając żadnej konkretnej wiary.

"Celem nie jest bycie lepszym od kogoś innego, lecz bycie lepszym od tego,
kim samemu było się wcześniej".
Zacytowałam tutaj sygnaturę krych23, bo bardzo mi się podoba. Według mnie to właśnie jest istotą rozwoju duchowego. Uważam, że ani katolicy, ani wyznawcy żadnej innej wiary nie powinni uzurpować sobie prawa do posiadania jakiegoś monopolu na rozwój duchowy. Dużo lepiej wykorzystaliby czas gdyby zamiast w każdą niedzielę biegać na mszę zaopiekowali się jakąś samotną starszą osobą i pomogli jej w zakupach, albo po prostu dotrzymali towarzystwa. Duchowość każdego człowieka tkwi w nim samym, nie w bezsensownym "padnij, powstań" podczas mszy, ani w odklepywaniu różańca, ani nawet w skrupulatnym wypełnianiu zaleceń i poleceń księży, a nawet papieży, którzy w moim przekonaniu są wielce omylni.

You got the point smile
Nic dodać, nic ująć smile

17 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-11-14 18:47:29)

Odp: Bóg nieokreślony
Himauari napisał/a:

...Ale po modlić się do Allaha, Kryszny, Jahwe, Shivy, itd? Po co w ogóle się modlić? żeby coś wyprosić? co to da? Dużo lepiej zabrać się za siebie i samemu wziąć odpowiedzialność za swoje życie.

A TO się koniecznie musi kłócić ze sobą?
Wszak można modlić się BEZ proszenia... Dziękując tylko smile chociażby za możliwość rozwoju... i wzięcia czegokolwiek "na siebie"
Ktoś rzekł: "Są tacy którzy WSZYSTKO mogą i nic nie robią i tacy, którzy NIC nie mogąc robią wszystko" smile to było o niepełnosprawnych typu Jasiek Mela czy Janusz Świtaj (gdyby kto nie odgadł).
Sorry za wtręt.
Dla mnie osobiście też BÓG jest nieokreślony. Nie wiem jak się nazywa, lecz nie przeszkadza mi to MU dziękować
A nakładki kulturowe na wiarę? Jakoś sobie społeczeństwo musiało z wiarą radzić, więc "obudowało" ją rytuałami. Te są mi zbędne do rozmów z w/w.

18

Odp: Bóg nieokreślony
moniaCo napisał/a:

Czy wiara w Boga wyraża się jedynie w obrządkach religijnych? W tych wszystkich rzeczach, wizualnie pomagających nam wyznawać wiarę?
Bóg jest wszędzie...i nie ma znaczenia, czy modlisz sie do niego w pełnym przepychu kościele, czy w lesie lub w zaciszu własnego pokoju.
Wartość tej modlitwy się nie zmienia.

Pozwole sobie nie zgodzić się z koleżanka. Przytoczę może słowa księdza Gerharda Lohfinka:
"Bóg nie działa wszędzie, lecz w jednym określonym miejscu. Nie działa zawsze, lecz w konkretnym czasie. Nie działa przez obojętnie kogo, lecz przez ludzi, których sobie wybiera. Jeśli tego nie pojmiemy, wówczas żadna odnowa w naszej epoce nie będzie możliwa".

19

Odp: Bóg nieokreślony
adamajkis napisał/a:

...Przytoczę może słowa księdza Gerharda Lohfinka:
"Bóg nie działa wszędzie, lecz w jednym określonym miejscu. Nie działa zawsze, lecz w konkretnym czasie. Nie działa przez obojętnie kogo, lecz przez ludzi, których sobie wybiera. Jeśli tego nie pojmiemy, wówczas żadna odnowa w naszej epoce nie będzie możliwa".

Zabawne... Czemu AKURAT TEMU księdzu należy DAWAĆ wiarę?
W Boga się wierzy czy w księdza (i jego opinie)?

20

Odp: Bóg nieokreślony
adamajkis napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:
adamajkis napisał/a:

To jeden z bardziej smutnych wątków w tym dziale. Szkoda mi takich ludzi. W rozwoju duchowym pozostali na poziomie małego dziecka, to musiało z biegiem życia spowodować odrzucenie. Bardzo smutne. sad

Jestem ateistką.Mam czuć się gorzej,bo komuś mnie szkoda? To jest dopiero przykre smile
Czy może źle zrozumiałam przesłanie? wink

A nie wierzysz w Boga, bo nie okazał się dobrym Mikołajem?

Nie wierzę w ogóle w żadnego boga.Tak jak napisała Iceni liczy się tu i teraz.Wierzę i wiem że żadnego życia później nie ma.
Nie wierze w żadną modlitwę,wiem że w życiu można osiągnąć coś tylko swoimi czynami,ciężką pracą-z nieba ci nic nie spadnie.

21

Odp: Bóg nieokreślony

Jedna z radosci ateizmu - podziwiajac np, sliczny wschod Slonca (nie poprawiac, mam na mysli gwiazde) nie musisz dziekowac Wielkiemu Bratu.

22 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-14 20:04:41)

Odp: Bóg nieokreślony
xYxAngelxYx napisał/a:
adamajkis napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:

Jestem ateistką.Mam czuć się gorzej,bo komuś mnie szkoda? To jest dopiero przykre smile
Czy może źle zrozumiałam przesłanie? wink

A nie wierzysz w Boga, bo nie okazał się dobrym Mikołajem?

Nie wierzę w ogóle w żadnego boga.Tak jak napisała Iceni liczy się tu i teraz.Wierzę i wiem że żadnego życia później nie ma.
Nie wierze w żadną modlitwę,wiem że w życiu można osiągnąć coś tylko swoimi czynami,ciężką pracą-z nieba ci nic nie spadnie.

Spoko Angel, pewnie że masz do tego prawo, no bo czemu nie.
Tylko wiesz, ja tym, że wierzę nic nie ryzykuję...Ty niestety sporo.

adamajkis napisał/a:

Pozwole sobie nie zgodzić się z koleżanka. Przytoczę może słowa księdza Gerharda Lohfinka:
"Bóg nie działa wszędzie, lecz w jednym określonym miejscu. Nie działa zawsze, lecz w konkretnym czasie. Nie działa przez obojętnie kogo, lecz przez ludzi, których sobie wybiera. Jeśli tego nie pojmiemy, wówczas żadna odnowa w naszej epoce nie będzie możliwa".

No wiesz? Skąd taka wybiórczość?
Syszałeś, że ponoć istnieje zatajona przez kościół ewangelia wg Jezusa (wg Judasza zresztą też).
Dlaczego zatajona?
Ano dlatego, że bardzo niewygodna.
Traktowała o tym, że prawdziwa religia to coś więcej, niż tylko mury...że skoro wierzę, nie potrzebuję do tego instytucji czy łącznika w postaci kapłana.
Ciekawe, prawda? Zupełnie inne niż cytowane przez Ciebie.

femte napisał/a:

Jedna z radosci ateizmu - podziwiajac np, sliczny wschod Slonca (nie poprawiac, mam na mysli gwiazde) nie musisz dziekowac Wielkiemu Bratu.

A musisz, jeśli ateistą nie jesteś?

23

Odp: Bóg nieokreślony
NieZnamSiebie napisał/a:
Iceni napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Iceni, to raczej wiara w to, że kulty i religie są pomysłem ludzi na to, jak czcić Boga.
Wiara w niego jest niezachwiana....tu chodzi o to, że wszelkie tzw. kulty są wytworem ludzkim po to tylko, by nadać temu jakieś ramy.

"wiara w niego jest niezachwiana?" seeerio?
Mogę z pamięci wymienić kilka wielkich umysłów, którzy w istnienie Boga zwątpili...

Iceni, no i co z tego, że możesz wymienić?


Ja z pamięci też mogę wymienić tych, którzy negowali jego istnienie jak i tych, co za wszelką cenę dowodzili i byli bezkrytyczni, ale pytam: CO TO ZMIENI?
Uważasz, że na poglądy laski ma wpływ to, co ten lub tamten myślał ?
Wiara niezachwiana....wiesz, mnie nie interesuje w co ty wierzysz i w jaki sposób (lub też inaczej: akceptuję, dopóki nie robisz mi czy komuś innemu źle)......ja wierzę, że czyjaś wiara może być niezachwiana niezależnie od tego, czy uważa obrządki ludzkie, czy też nie.

A czy "TO" miało na celu coś zmieniać?

Napisałaś/eś: "Wiara w niego jest niezachwiana" - odpowiedziałam ci, że mogę podać ci przykłady, że owszem, wiara w Boga bywa bardzo chwiejna - i że w swej wierze chwieją się nie tylko maluczcy, których niewiara może brać się na przykład z niedouczenia, ale wątpić mogą też umysły wielkie, ludzie wykształceni - a tym raczej trudno zarzucić, że ich wiara się chwieje bo są "głupi".

Dlatego jeżeli napisał(a)być "Moja wiara jest niezachwiana" - to OK, w to nie mam podstaw by wątpić - ale jeżeli piszesz, że "wiara w Boga" jest niezachwiana to po prostu piszesz nieprawdę, bo jest mnóstwo przykładów na to, że jednak wiara bywa chwiejną.
I tyle.

24 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-14 20:03:05)

Odp: Bóg nieokreślony

Nie Iceni, chodziło wyłącznie w wiarę moją, czyjąś,ale zawsze jednostki.
Pewnie, że wiara w Boga bywa chwiejna, to w ogóle nie podlega dyskusji (szczególnie, jeśli do tego dochodzą jakieś traumatyczne przeżycia).
I sama wiem, że gdyby w moim życiu nastopiła jakaś nieodwracalna katastrofa, zaczęłabym wątpić.

25

Odp: Bóg nieokreślony
NieZnamSiebie napisał/a:

Traktowała o tym, że prawdziwa religia to coś więcej, niż tylko mury...że skoro wierzę, nie potrzebuję do tego instytucji czy łącznika w postaci kapłana.
Ciekawe, prawda? Zupełnie inne niż cytowane przez Ciebie.

Nie ciekawe. smile Robisz co Ci wygodne i tyle. Ciekawe po Ci Bóg skoro nic w Twoim życiu nie zmienia? "Ciekawsze" już dla mnie jest stanowisko ateistów. smile

26 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-11-14 20:20:59)

Odp: Bóg nieokreślony

Czyli wiara BYWA niezachwiana.
Owszem, bywa smile sama znam takich, co choć by ich ze skóry obdzierali, to w Boga nie zwątpią smile

BYWA też chwiejna - czasem ktoś wątpi, od wiary odchodzi, czasem na zawsze, czasem po latach do Boga powraca...
(zwykle przed śmiercią wink )


____________________

adamajkis napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Traktowała o tym, że prawdziwa religia to coś więcej, niż tylko mury...że skoro wierzę, nie potrzebuję do tego instytucji czy łącznika w postaci kapłana.
Ciekawe, prawda? Zupełnie inne niż cytowane przez Ciebie.

Nie ciekawe. smile Robisz co Ci wygodne i tyle. Ciekawe po Ci Bóg skoro nic w Twoim życiu nie zmienia? "Ciekawsze" już dla mnie jest stanowisko ateistów. smile

Nieustannie zadziwia mnie twoja umiejętność nadinterpretacji i przekręcania wypowiedzi.
Specjalnie przeczytałam po raz kolejny wszystkie wypowiedzi NieZnamSiebie w tym wątku i nigdzie nie napisała, że Bóg (bądź wiara w Boga) w jej życiu nic nie zmienia. 

A gdzie ty to wyczytałeś zwłaszcza w cytowanym przez ciebie fragmencie to już pozostanie dla mnie wieczną zagadką...

27 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-14 23:33:39)

Odp: Bóg nieokreślony
Iceni napisał/a:

Czyli wiara BYWA niezachwiana.
Owszem, bywa smile sama znam takich, co choć by ich ze skóry obdzierali, to w Boga nie zwątpią smile

BYWA też chwiejna - czasem ktoś wątpi, od wiary odchodzi, czasem na zawsze, czasem po latach do Boga powraca...
(zwykle przed śmiercią wink )

Dokładnie....BYWA.
Specjalnie użyłam tego słowa. Człowiek to dość skomplikowane stworzenie, jednakże....bardzo nie idealne (cokolwiek prze to rozumiemy).
Stąd bywa, bo podległa ludzkim zachowaniom, emocjom, zmianom nastrojow bądź właśnie wiary ze względu na zmiany zachodzące w nas i wokół nas.

Chciałabym również zaznaczyć, że szanuję wszelakie wyznania, zachowania bądź ich brak związane z bogiem pod warunkiem, że, jak w Kantowskim imperatywie, nie są ze szkodą dla mnie czy innych ludzi.

28

Odp: Bóg nieokreślony
Iceni napisał/a:

Napisałaś/eś: "Wiara w niego jest niezachwiana" - odpowiedziałam ci, że mogę podać ci przykłady, że owszem, wiara w Boga bywa bardzo chwiejna - i że w swej wierze chwieją się nie tylko maluczcy, których niewiara może brać się na przykład z niedouczenia, ale wątpić mogą też umysły wielkie, ludzie wykształceni - a tym raczej trudno zarzucić, że ich wiara się chwieje bo są "głupi".

Umysły wielkie, maluczcy... roll

Dlaczego Iceni używasz właśnie takich określeń? Toż to trochę kontrowersyjne jest. wink

29

Odp: Bóg nieokreślony

A jak mam to określić? Debile i mądrale? Analfabeci i profesorowie? Ignoranci i filozofowie?

Są ludzie mniej wykształceni, oczytani, światli itp... są też bardziej - co jest przeciwieństwem wielkiego umysłu?
Nie wiem co kontrowersyjnego zobaczyłaś w normalnym stwierdzeniu faktu. tak, czy inaczej - zwątpić mogą wszyscy. Możesz ich sobie nazwać dowolnie  - dla mnie akurat to nie gra roli smile

30

Odp: Bóg nieokreślony

Mi chodzi o to, że nie powinno się używać takich określeń jak wielki umysł/mały umysł. Bo wszyscy ludzie są równi.
No bo jaki jest ten wielki umysł? Ten co ma większą wiedzę o np. naukach przyrodniczych od przeciętnego Kowalskiego? A co jeżeli prywatnie nie ma szacunku do innych ludzi? Wtedy raczej pasowałoby powiedzieć, że ma ograniczony umysł...

Natomiast do takich określeń jak mniej/bardziej wykształcony, mniej/bardziej inteligentny itp. nie mam nic przeciwko. Bo jest to zwykłe stwierdzenie oczywistych faktów. Nie mam zamiaru czuć się urażona, że mam mniejszy iloraz inteligencji niż Albert Einstein. wink

I również zgadzam się z tobą, że każdy może zwątpić. W każdej chwili swojego życia. Ja też nie mogę być pewna, że zawsze będę wierzyć w Boga - chociaż mam nadzieję, że nie zwątpię.

31

Odp: Bóg nieokreślony
Dominisia21 napisał/a:

I również zgadzam się z tobą, że każdy może zwątpić. W każdej chwili swojego życia. Ja też nie mogę być pewna, że zawsze będę wierzyć w Boga - chociaż mam nadzieję, że nie zwątpię.

Wiara w Boga jest Jego darem. Skoro masz ten dar możesz mieć pewność, że nie jesteś z tą wiarą sama.

32

Odp: Bóg nieokreślony

"Mi chodzi o to, że nie powinno się używać takich określeń jak wielki umysł/mały umysł. Bo wszyscy ludzie są równi."

Za SJP:
" umysł
1. zespół możliwości funkcji mózgu, obejmujący zdolność myślenia, poznawania, rozumowania i tworzenia; intelekt, rozum;
2. przenośnie: człowiek poddawany ocenie ze względu na jego zdolności rozumowania i myślenia, np. wybitne umysły renesansu"

Owszem, ludzie może są równi, ale ich umysły już nie  smile uważam że są umysły "wielkie" i "małe" - nie jesteśmy "równi" pod względem umysłowym, bo Bóg vel Natura nie obdarzyła wszystkich ludzi po równo wink skoro możemy mieć rożny poziom inteligencji, rożne wykształcenie i różną wiedzę, to trudno powiedzieć, ze wszyscy ludzie mają "równe umysły".

33

Odp: Bóg nieokreślony

Ok, ty stosujesz takie kategorie, ja trochę inne. Po prostu umysł jest szerokim pojęciem i dla mnie nazywanie kogoś "wielkim umysłem" tylko dlatego, że ma wysoki iloraz inteligencji i dużą wiedzę na temat nauki jest zbytnim generalizowaniem. wink

34

Odp: Bóg nieokreślony

Tzn co? Jeżeli nazwę Einsteina albo Newtona wielkim umytslem to generalizuję? Kobieto, oni odkrywali prawa rządzące światem, na które wcześniej NIKT nie wpadł. To jest dla ciebie generalizowanie?
W najsmielszych marzeniach nie czuje się umysłowo RÓWNA Newtonowi czy Hawkingowi.

Wydaje mi się, że starasz się być na zapas "poprawna politycznie". 

Poza tym dla mnie wielki umysł jest wielkim umysłem nawet jeżeli jego hobby to dreczenie małych kotkow smile

35

Odp: Bóg nieokreślony
adamajkis napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

I również zgadzam się z tobą, że każdy może zwątpić. W każdej chwili swojego życia. Ja też nie mogę być pewna, że zawsze będę wierzyć w Boga - chociaż mam nadzieję, że nie zwątpię.

Wiara w Boga jest Jego darem. Skoro masz ten dar możesz mieć pewność, że nie jesteś z tą wiarą sama.

Skąd to spostrzeżenie? Mnie nie obchodzi, czy jestem sama czy też nie...ważne, jak ja się z tą wiarą czuję...zdaję sobie sprawę, że może być kontrowersyjna, ale jak patrzę na powyższe wpisy, to niekoniecznie.
Adam, czy dla Ciebie naprawdę ważne , kto w co i kiedy? Ważna opinia ogółu?
Dla mnie nie....ja wierzę w co chcę, szanuję wiarę innych...mogę polemizować, mogę się nie zgadzać, ale szanuję/
Możesz mnie nazwać wygodnicką eklektyczką, pewnie że możesz, ale czy to  ważne? Niekoniecznie...nie Tobie ani mnie osądzać.

36

Odp: Bóg nieokreślony
Iceni napisał/a:

Wydaje mi się, że starasz się być na zapas "poprawna politycznie".

Bardziej pasuje mi słowo "asekuracyjna". wink

Iceni napisał/a:

Poza tym dla mnie wielki umysł jest wielkim umysłem nawet jeżeli jego hobby to dreczenie małych kotkow smile

A to ciekawe. smile

37

Odp: Bóg nieokreślony
NieZnamSiebie napisał/a:

Tylko wiesz, ja tym, że wierzę nic nie ryzykuję...Ty niestety sporo.

To tylko Twój punkt widzenia.
Nie odczuwam żebym coś ryzykowała smile ale wiadomo NADludzie wiedza lepiej wink

38 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-15 01:39:04)

Odp: Bóg nieokreślony
xYxAngelxYx napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Tylko wiesz, ja tym, że wierzę nic nie ryzykuję...Ty niestety sporo.

To tylko Twój punkt widzenia.
Nie odczuwam żebym coś ryzykowała smile ale wiadomo NADludzie wiedza lepiej wink

Oj tam...w życiu...proszę....trochę akceptacji.
Żadni nadludzie. bardzo mi daleko do pana Friedricha.
Ja wierzę....ale zakładam, że mogę się mylić. A czy ty zakładasz, że mogłabyś się mylić?

39 Ostatnio edytowany przez kendy (2013-11-15 14:33:54)

Odp: Bóg nieokreślony
NieZnamSiebie napisał/a:

Ja wierzę....ale zakładam, że mogę się mylić.

NieZnamSiebie napisał/a:

Tylko wiesz, ja tym, że wierzę nic nie ryzykuję...Ty niestety sporo.

No to chyba średnio wierzysz. Coś na zasadzie - a co mi tam, wiara nie boli a jak się okaże, że jest życie po śmierci to przynajmniej nie będę na wieki wieków palić się żywcem (czy coś w tym stylu... nie wiem jaka wizja piekła jest obecnie promowana). Tyle, że wiara to nie gra na loterii - kupujesz za 2 zl los bo może coś wygrasz.

40 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-15 16:27:01)

Odp: Bóg nieokreślony
kendy napisał/a:
NieZnamSiebie napisał/a:

Ja wierzę....ale zakładam, że mogę się mylić.

NieZnamSiebie napisał/a:

Tylko wiesz, ja tym, że wierzę nic nie ryzykuję...Ty niestety sporo.

No to chyba średnio wierzysz. Coś na zasadzie - a co mi tam, wiara nie boli a jak się okaże, że jest życie po śmierci to przynajmniej nie będę na wieki wieków palić się żywcem (czy coś w tym stylu... nie wiem jaka wizja piekła jest obecnie promowana). Tyle, że wiara to nie gra na loterii - kupujesz za 2 zl los bo może coś wygrasz.

Wierzę, ale  mam otwarty umysł i  nie twierdzę, że skoro tak jest teraz, będzie dokładnie tak samo za lat 20-cia.
Jak już gdzieś wcześniej ktoś pisał, nawet wielcy kościoła miewali/-ją chwile zwątpienia, dlaczego więc ja miałabym być na tyle butna twierdząc, że mi się to nie przydarzy?

Zakładam, że mogę się mylić bo wiem, jak daleki od doskonałości jest mój umysł.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Bóg nieokreślony

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024