mam problem i nie bardzo wiem do jakiej kategorii moge go przyporzadkowac...juz mowie o co mi chodzi...a więc zazwyczaj ludzie sie czerienia gdy sie zawstydza lub poprostu głupio poczuja a ja nie dposc ze sie czerwienie to wyskakyja mi na dekoldzie czerwone plamy...i to nie tlyko gdy jestem w sresujace sytacji ale rowniez w zwykłych sytacjach.. rozmawiam w gronie znajomych powiem cos zabawnego wszyscy wybuchamy smiechem czuje sie swobodne ale plamy czerowne wyskocza mi i nagle sie poczerwienie ..lub gdy jestem z nowo oznana osoba lub z osoba która znam jakis czas ale jeszcze nie czuje sie swobodnie na sto procent ale mimo tego nie jestem zawstydzona jest mi dobrze , czuje sie zrelaksowana ale sie zaczerwinie ...da sie cos z tym zrobic..? Chodzi mi teraz równiez o jakies imprezy poniewaz z tym tez mam kłopot gdy ide na jakas wieksza impreze i jestem naprawde w szampanskim nastroju to czerowne plamy na dekoldzie sie pojawija i po jakims czasie znikaja ale jest to niekomfortowe...co robic?
przestać się stresować..
ale naprawde mnie te sytuacje nie stresuja...
nie zakłada się 2 takich samych wątków!
trochę to dziwne,
moja znajoma ma taki problem, ale gdy zaczyna się stresować, gdy coś jest nie tak
może to nie wina Twojego organizmu, tylko kosmetyków, czy nie uzywasz czasami nic przed wyjściem, co może podrażniać skórę?
może perfumy, dezodoranty, jakieś kremy??
jakies wytłumaczenie powinno byc
no tak mozesz miec racje ale z drugiej strony jezeli faktycznie byłyby to kosmetyki to czy "plamy na dekoldzie wyskakiwały by mi po np godzini lub dwóch od nałozenia podkłau,perfum itp..i znikały po n 10 minutach...? sama nie wiem ale moze dla pewnosci spróbuje zmienic kosmetyki choc wydaje mi sie ze to jednak niestety nie to...