Jestem gruba.Po porodzie przytylam bardzo a teraz jest zle bo waze 130 kg.Jak mam z tym zyc?Mąż mowi ze przypominam potwora.Chcialabym obudzic sie i wazyc tyle ile kiedys czyli 70 kg...
Słuchaj, a co na to lekarz? To może być zatrzymywanie wody w organizmie, wcale nie tłuszcz. Warto zrobić badania na poziom hormonów.
Moja znajoma po porodzie ważyła 100 kg, bo po prostu puchła. Ale terapia hormonalna pomogła.
Poza tym, może warto żebyś przestała myśleć o sobie w kategoriach "gruba" i "potwór". Po prostu masz znaczną nadwagę. Jeśli nie potrafisz schudnąć, nie pomagają diety i ćwiczenia fizyczne (a wierz mi, nic tak nie spala tłuszczu jak bieganie i w ogóle ruch), to może warto iść do lekarza i zastanowić się nad jaKąś konkretną terapią?
Słuchaj, a co na to lekarz? To może być zatrzymywanie wody w organizmie, wcale nie tłuszcz. Warto zrobić badania na poziom hormonów.
Moja znajoma po porodzie ważyła 100 kg, bo po prostu puchła. Ale terapia hormonalna pomogła.Poza tym, może warto żebyś przestała myśleć o sobie w kategoriach "gruba" i "potwór". Po prostu masz znaczną nadwagę. Jeśli nie potrafisz schudnąć, nie pomagają diety i ćwiczenia fizyczne (a wierz mi, nic tak nie spala tłuszczu jak bieganie i w ogóle ruch), to może warto iść do lekarza i zastanowić się nad jaKąś konkretną terapią?
Lekarz mowi ze to przez leki na depresje.moge jedynie zmienic styl zycia a o to trudno.
4 2010-01-28 00:43:01 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-01-28 00:45:14)
Sluchaj. Dasz rade sie odchudzic. Wystarczy,ze na poczatku troche zmniejszysz zoladek (o ile masz takie odczucie,ze jest 'rozciagniety'). Ciut mniej jedzenia i 15 minut ruchu/gimnastyki dziennie juz da jakies efekty
Przy tej wadze na poczatku powinny dosc szybko spadac kilogramy. Jak zobaczysz peirwsze sukcesy to od razu lepiej sie poczujesz, poczujesz,ze masz kontrole nad swoim zyciem. Mozesz sobie wybrac np. diete Montignac - oparta na indeksie glikemicznym - jesz ile chcesz,ale zdrowe produkty. Na forum chwala tez sobie diete Turbo, ale nie wiem,na czym ona polega. Wszelkie diety 'cud' od razu sobie daruj,bo tylko powoduja jojo. Mam nadzieje,ze znajdziesz w sobie sile, ale zaczac zmieniac swoje zycie ![]()
A meza nie sluchaj; powiedz,ze sama czujesz sie z tym zle i ze powinien cie wspierac,a nie.. Facet ma o tyle latwiej,ze nie musi zachodzic w ciaze i rodzic dzieci. Nadal jestes kobieta, niewazne ile wazysz.
Napisz coś więcej o swoim trybie życia. Jak wygląda Twój dzień, czy dużo się ruszasz, czy raczej prowadzisz siedzący tryb życia. To też ważne.
Emilia napisał/a:Słuchaj, a co na to lekarz? To może być zatrzymywanie wody w organizmie, wcale nie tłuszcz. Warto zrobić badania na poziom hormonów.
Moja znajoma po porodzie ważyła 100 kg, bo po prostu puchła. Ale terapia hormonalna pomogła.Poza tym, może warto żebyś przestała myśleć o sobie w kategoriach "gruba" i "potwór". Po prostu masz znaczną nadwagę. Jeśli nie potrafisz schudnąć, nie pomagają diety i ćwiczenia fizyczne (a wierz mi, nic tak nie spala tłuszczu jak bieganie i w ogóle ruch), to może warto iść do lekarza i zastanowić się nad jaKąś konkretną terapią?
Lekarz mowi ze to przez leki na depresje.moge jedynie zmienic styl zycia a o to trudno.
Jeśli nie chcesz zmienić stylu życia, to jak chcesz coś w sobie zmienić? Uważam, że odchudzenie się to właśnie zmiana.
Wydaje mi się, że to kwestia silnej woli. Najłatiwiej jest powiedzieć, że to trudne i po prostu nic z tym nie robić. Ja uważam, że nie ma rzeczy nie możliwych, że jak się chce to się schudnie, liczy się konsekwencja. To jest bardzo ciężka praca, która wymaga dużego poświęcenia, ale jeśli się tego bardzo chce to się to osiągnie.
Oj witaj w klubie ja tez całe życie puszysta kobietka jestem, raz było tego 70 a raz ponad sto dużo. Wiem jak trudno zmienia sie diety, głodzi pije litry wody a waga spadnie kilogram i dalej ani dudu . Miałam mnóstwo kompleksów starałam się dopasować do innych ciągle jak głupia ryczałam jak mi ktoś przyciął. Ja mam takie geny nie inne, taka przemiane materi nie inna, wiele składa się na czynnik że jestem puszysta. Po wielu latach plucia na siebie w lustrze powiedziałam dosyć. Jestem kurna fajna babka , mam śliczne oczy usta , cycków mi może po zazdrościc nie jedna, o dziwo mam ładne nogi , czemu mam się katować i płakać z głodu jak mogę pokochać siebie. Jeżdze rowerem, czytam pisze mam swoje pasje mąż kocha moje ciało i czego będę narzekać na los. Słoneczko jesli chcesz, odchudzaj się jak ja jedz chudo normalne ilości, do tego pyszne owocowe herbaty ze słodzikiem lub same najlepiej. Gdy zaakceptowałam się to i parę kilo same znikło bo przestałam mieć obsesje na ten temat. Idąc z mężem po ulicy jeden kto patrzy sie skwasi a drugi zagwizda i powie ale laska.
A jest jeszcze moja obserwacja jesli chodzi o odchudzania w związku.
Jak kobieta jest na diecie , jest wredna dla siebie innych i ostra ,kłótliwa.
Drażnią ją zapachy,ciągle wacha się nastrój. Mąż i związek cierpi na tym bardzo to jak miec uzaleznionego na odwyku w domu
Są kłótnie i płacz wiem po sobie. Lepiej pokochać siebie, być wesoła puszysta ale miła ,
zrobić sobie z mężem wypad na basen czy rower i żyć normalnie. Faceci lubią kobiety z ciałkiem zapewniam.
Gdybyś chciała pogadać , poza forum napisz wiadomość na e-mail chętnie będe wspierać.
Ja nigdy nie byłam gruba, bo ruch zresztą ograniczałam jedzenie kiedy zbliżałam się do 60kg ![]()
Zawsze miałam problem z przemianą materii i mam go do dziś wypróżniam się 2 razy w tygodniu. Choruję na tarczycę, wiele kobiet odchudza się a to tak na prawdę kwestia hormonów.
Idź do lekarza pierwszego kontaktu i poproś o skierowanie na TSH możesz też zrobić je sama kosztuje ok 50zł. To jest zwykłe badanie krwi jeśli się okaże że masz za wysokie uzyskasz odpowiedź. Jeżeli rzeczywiście masz chorą tarczycę dopóki tego nie wyleczysz nie schudniesz, bo im mniej będziesz jadła tym mniej kcal twój organizm będzie zużywał ![]()