Prosze o rade. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Prosze o rade.

Jestem ze swoim partnerem juz prawie dwa lata, wielkimi krokami zbliza sie nasza 'rocznica'.
Musze sie przyznac ze mam duze watpliwosci co do tego zwiazku ze wzgledu na to co moj partner wyprawia.
Chyba nie musze pisac ze na poczatku znajomosci bylo wspaniale, to on sie staral a ja prawe mowiac srednio sie nim interesowalam, wrecz karcilam go za glupote i tak bezmysle zaufanie w stosunku do obcej osoby ktora dla niego bylam. Generalnie G. mial ciezko w domu, jego mama nie jest do konca zdrowa osoba umyslowo natomiast ojciec z tego powodu popadl w alkoholizm. G. w dziecinstwie byl bity i szantazowany przez swoja matke. Gdy go poznalam sytuacja u niego w domu nie wygladala najlepiej ojciec wiecznie pijany i matka z pretensjami ze nie jest wybitnym dzieckiem i uczniem. Nie bylo mi go zal nie zalezalo mi na nim, za kazdym razem powtazalam mu zeby przestal przezywac bo chore ambicje rodzicow nie powinny kierowac zyciem ich dzieci. Po pewnym czasie znajomosci pokochalam go, zaslepiona miloscia widzialam w nim same superlatywy a wszystke wady umykaly moim oczom.
Po roku zamieszkalismy razem by byc blisko, poza tym on chcial sie wyprowadzic z domu.
Na poczatku bylo dobrze, wiedzialam ze pewne rzeczy moga sie zmienic, jego czas poswiecany mi i vice versa. Liczylo sie dla mnie to ze bedziemy razem i wierzylam ze bedzie teraz szczesliwy z daleka od matki.
Po pewnym czasie przestal okazywac mi milosc, przestal sie starac, zrzucil wszystko na moje barki.
Bylo zle czasem bardzo ale nigdy nie rozstalismy sie zawsze trwalismy razem.
Jako ze zamieszkalismy razem z daleko od jego rodzinnego miasta urwal mi sie jako taki kontakt ze znajomymi pozostalo jedynie gadu gadu badz NK. Nie widzialam w tym nic zlego dopoki nie zaczal pisac z innymi dziewczynami. Czulam sie oszukiwana i niedoceniana. Robilam naprawde duzo zawsze pomagalam mu w niedoli. Bylam na tyle chorobliwie zazdrosna ze zaczelam sprawdzac jego GG i NK. W jednej chwili go znienawidzilam i poczulam sie gleboko zraniona. Mimo ze nie bylo zawsze miedzy nami kolorowo zawsze powtazal ze mnie kocha ze jestem jego jedyna na zawsze. A tu nagle na jego koncie wyczytalam jak pisze do kolezanki ze nie jest szczesliwy w zwiazku ze chyba chce sie rozstac ze chce wrocic do rodzinnego miasta. Wpadlam w panike, nie wiedzialam co mam robic, rozmawialam z nim ale w ten sposob zeby nie poznal ze cos wiem. Powiedzial ze kocha mnie nad zycie ze chce byc tylko ze mna, ze zaplanowal nam cudowne wakacje, zachowuje sie bardzo kochajaco jest..cudowny a jednak na GG pisze co innego i flirtuje z dziewczynami pisze im komplementy...

Bardzo prosze o porade. O co chodzi? Czy on jest az tak dobrym 'aktorem'? Wiem, ze bylam dla niego zadobra nie potrafie mu powiedziec jakim jest draniem, wiem ze popelnilam pare bledow.

Prosze o ocene sytuacji lub o rade, gdyz sama nie jestem w stanie ocenic jej obiektywnie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Prosze o rade.

Mi to pachnie tylko jednym... rozstaniem. Twierdzi, że kocha, ale tylko dlatego, że nie potrafi powiedzieć Ci w prost że coś sie zepsuło, uległo zmianie... przykro mi to pisać, ale wydaje mi się że najlepszym dla Ciebie rozwiązaniem będzie odejście od Niego, w przeciwnym razie on to zrobi a Ty w tedy będziesz cierpieć jeszcze mocniej...
U mnie było podobnie, miałam wrażenie że coś idzie nie tak, zapytałam w prost a on? Powiedział że nic sie nie zmieniło, że nadal kocha i takie tam a niecałe dwa dni później.. zostawił!!! I to z jakim hukiem! Zwyzywał od najgorszych, szarpał... ehh szkoda pisać:/
Nie krzywdź samej siebie i odejdź zanim on tego nie zrobił

3

Odp: Prosze o rade.

Czuje ze powinnam to zrobic ale z kazdym dniem gdy do tego zmierzam on robi coraz wiecej, zostawia mi lisciki, przykleja karteczki na laptopie, mowi czule slowka. Jestem zagubiona bo nie rozumiem sytuacji.
Powinnam byla dodac juz na poczatku postu ze mam dosc niska ocene wlasnych wartosci, dlatego jestem zazdrosna i ciagle nie pewna.
Wydawalo mi sie ze moze cuduje, bo jestem lekko przewrazliwiona. Chociaz przyznaje ze to wszystko dlatego ze dal mi powod do takiego zachowania i podejrzewania go.
Niestety boje sie rozstania i strasznie mi to ciazy.
Mieszkamy za granica, to on jest u mnie, uczy sie tutaj, ma cudowne marzenia a ja wiem ze zrywajac z nim zniszcze mu je. Wiem ze to brzmi fatalnie. Nie potrafie go skrzywdzic. Tak wiem. On krzywdzi mnie.
Nie potrafie.

4

Odp: Prosze o rade.

Moim zdaniem powinnaś mu powiedzieć że wiesz co do tamtej dziewczyny pisał!!
jeżeli rzeczywiście jest mu źle w związku z tobą niech ci o tym powie,nie odpuszczaj porozmawiaj z nim ale  tym razem szczerze bez owijania w bawełne!!przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz głowa do góry wink

5

Odp: Prosze o rade.

nie powinnaś była sprawdzać jego gg i nk ale skoro już to zrobiłas to porozmawiaj z nim, niech Ci to wyjasni.
Po szczerej rozmowie zadecydujesz co z tym zrobić.

6

Odp: Prosze o rade.

Wiem ze nie powinnam byla, ale co innego moglam zrobic jesli nie chcial ze mna rozmawiac? Czulam ze cos jest nie tak ze cos sie zmienilo.
Wiem rowniez ze jesli mu powiem o tym ze przeczytalam i wiem to bedzie wielka klotnia i ponad to nie bedzie ani troche czul sie winny i bedzie twierdzil ze nic zlego nie robil. Staralam sie z nim rozmawiac ale zawsze konczy sie klotnia i tym ze on chodzi obrazony.
Nie mam do niego ani kszty zaufania. Nie bedzie sie tlumaczyl bo stwierdzi ze nie ma z czego.

7

Odp: Prosze o rade.

mimo to nie odpuszczaj!!każdy zasługuje na prawdę nawet tą najgorszą!!a to że może boczyć się na ciebie bo sprawdzilaś mu gg czy wiadomości z nk nie zwalnia go z wyjaśnień!!

8

Odp: Prosze o rade.

Porozmawiaj z nim, przecież nie będziesz zyla w ciągłych domysłach

9

Odp: Prosze o rade.

Moze w Waszym zwiazku czegos zabraklo? albo cos sie wypalilo? Jesli chcesz to naprawic, to wez sprawy w swoje rece, i postaraj sie by miedzy Wami bylo jak dawniej. Wiele par sie rozstaje myslac, ze milosc wygasla. Czasem jednak wystarczy odrobina checi, by sprawic by zwiazek znow narodzil sie na nowo :-)

10

Odp: Prosze o rade.

"Jesli chcesz to naprawic, to wez sprawy w swoje rece, i postaraj sie by miedzy Wami bylo jak dawniej."  Tak głupich rad nigdy nie słuchaj!!!
Jak wiadomo do tanga trzeba dwojga...
Poczytaj natomiast o męzczyznach którzy są niedostępni emocjonalnie,którzy boją się bliskości.Myślę że bardzo ci to pomoże.

11

Odp: Prosze o rade.

Moim zdaniem akcja na "zakochanego" jest takim jakby pogodzeniem sie z decyzja. To jak samobojca ktory podjawszy decyzje jest nagle szczesliwy. On probuje zatuszowac ze cos sie zlego dzieje.
Moj tez to robi. Ale jest przyparty do muru i sam nie wie ze go moge na dniach zostawic, co zamierzam.No ale ja jestem dosc oschla i w ogole nieobecna przy nim.
Mysle ze powinnas go zostawic.
Ty jestes zazdrosna i nie znasz swojej wartosci? Zazdrosna o kogos kto zalisie innej pannie w ukryciu jaki ma zly zwiazek, chociaz w twarz nic nie powie? Klamca. Wartosc masz wielka, ale jej nie doceniasz. Ty musisz docenic siebie i zerwacz facetem. Nie ten to nastepny.

12

Odp: Prosze o rade.
xxqp napisał/a:

Jestem ze swoim partnerem juz prawie dwa lata, wielkimi krokami zbliza sie nasza 'rocznica'.
Musze sie przyznac ze mam duze watpliwosci co do tego zwiazku ze wzgledu na to co moj partner wyprawia.
Chyba nie musze pisac ze na poczatku znajomosci bylo wspaniale, to on sie staral a ja prawe mowiac srednio sie nim interesowalam, wrecz karcilam go za glupote i tak bezmysle zaufanie w stosunku do obcej osoby ktora dla niego bylam. Generalnie G. mial ciezko w domu, jego mama nie jest do konca zdrowa osoba umyslowo natomiast ojciec z tego powodu popadl w alkoholizm. G. w dziecinstwie byl bity i szantazowany przez swoja matke. Gdy go poznalam sytuacja u niego w domu nie wygladala najlepiej ojciec wiecznie pijany i matka z pretensjami ze nie jest wybitnym dzieckiem i uczniem. Nie bylo mi go zal nie zalezalo mi na nim, za kazdym razem powtazalam mu zeby przestal przezywac bo chore ambicje rodzicow nie powinny kierowac zyciem ich dzieci. Po pewnym czasie znajomosci pokochalam go, zaslepiona miloscia widzialam w nim same superlatywy a wszystke wady umykaly moim oczom.
Po roku zamieszkalismy razem by byc blisko, poza tym on chcial sie wyprowadzic z domu.
Na poczatku bylo dobrze, wiedzialam ze pewne rzeczy moga sie zmienic, jego czas poswiecany mi i vice versa. Liczylo sie dla mnie to ze bedziemy razem i wierzylam ze bedzie teraz szczesliwy z daleka od matki.
Po pewnym czasie przestal okazywac mi milosc, przestal sie starac, zrzucil wszystko na moje barki.
Bylo zle czasem bardzo ale nigdy nie rozstalismy sie zawsze trwalismy razem.
Jako ze zamieszkalismy razem z daleko od jego rodzinnego miasta urwal mi sie jako taki kontakt ze znajomymi pozostalo jedynie gadu gadu badz NK. Nie widzialam w tym nic zlego dopoki nie zaczal pisac z innymi dziewczynami. Czulam sie oszukiwana i niedoceniana. Robilam naprawde duzo zawsze pomagalam mu w niedoli. Bylam na tyle chorobliwie zazdrosna ze zaczelam sprawdzac jego GG i NK. W jednej chwili go znienawidzilam i poczulam sie gleboko zraniona. Mimo ze nie bylo zawsze miedzy nami kolorowo zawsze powtazal ze mnie kocha ze jestem jego jedyna na zawsze. A tu nagle na jego koncie wyczytalam jak pisze do kolezanki ze nie jest szczesliwy w zwiazku ze chyba chce sie rozstac ze chce wrocic do rodzinnego miasta. Wpadlam w panike, nie wiedzialam co mam robic, rozmawialam z nim ale w ten sposob zeby nie poznal ze cos wiem. Powiedzial ze kocha mnie nad zycie ze chce byc tylko ze mna, ze zaplanowal nam cudowne wakacje, zachowuje sie bardzo kochajaco jest..cudowny a jednak na GG pisze co innego i flirtuje z dziewczynami pisze im komplementy...

Bardzo prosze o porade. O co chodzi? Czy on jest az tak dobrym 'aktorem'? Wiem, ze bylam dla niego zadobra nie potrafie mu powiedziec jakim jest draniem, wiem ze popelnilam pare bledow.

Prosze o ocene sytuacji lub o rade, gdyz sama nie jestem w stanie ocenic jej obiektywnie.

Prawdę już poznałaś, kłamstw nadal wysłuchujesz. Na co jeszcze czekasz?

13

Odp: Prosze o rade.

Dziewczyny ogarnijcie sie!!!
Post sprzed dwóch lat, po co ta nekromancja?

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024