wITAM na wstępie pozdrawiam wszystkich użytkowników
Mój problem polega na niejasności w interpretacji rozliczenia za gaz...
Zajmuję wynajęte mieszkanie od 18 msc. W chwili obecnej umowa jest bezterminowa.
Cały najem bez zastrzeżeń.
Niedawno otrzymałam telefon od wynajmujących z inf. o wielkiej niedopłacie za gaz, rzędu tys. zł
Bez formalnych roszczeń, z prośbą o pomoc w spłacie długu.
Byłam w gazowni by dowiedzieć się z jakiej przyczyny taka faktura. Otóż fakty:
1. licznik wymieniono i wyzerowano w styczniu 2008- wtedy lokal był zajmowany przez poprzednich lokatorów
2. Ja zajmuję lokal od lipca 2008
3. Odczyt stanu licznika przeprowadza się raz w roku. W pazdzierniku.
4. w 2008 do odczytu nie doszło z powodu mojej nieobecności. W związku z tym gazownia wystosowała prognozę statystycznie, niejako z automatu.
5. Rachunki wg prognozy wynosiły około 30 zł, płatne co dwa miesiące.
6. do końca 2009 właściciele realizowali płatność wg. tych rachunków
7. w pazdzierniku 2009 byłam w pracy- nie doszło do odczytu.
8. Gazownia nie wystawia drugiej prognozy, tylko czeka na rzeczywisty stan licznika.
9.po podaniu stanu licznika wyliczono 932 zł niedopłaty- za okres 2009( na fakturze) a w rzeczywistości za okres dwóch lat
dla pewności, przytoczę fragment umowy:
pkt.3
Czynsz najmu strony ustalają w wysokości xxx miesięcznie. Czynsz najmu może ulec zmianie w zależności od wysokości opłat za CO, bieżącą wodę, i wywóz śmieci, o czym niezwłocznie będzie powiadomiony najemca. ( nie ma mowy o gazie)
Strony ustalają iż wszelkie koszty i świadczenia związane z eksploatacją lokalu będzie ponosić najemca
i mam pytanie- czy skoro ja przekazywałam stale kwotę xxx to czy nie z tej kwoty najmu właściciel powinien pokryć koszta opłat za gaz? Chodzi o to ze ja nie płacę za media wg. faktur, tylko odprowadzam całą kwotę i oni je realizują. Koszt mieszkania to ok. 400 zł, przez rok czystego zysku mieli 500, teraz 300 i wydaje mi się że względem tej sytuacji powinni mieć jakby odłożone na cel wyrównania kosztów za gaz.
I pkt. 10 - ja wiem ze niezgodny z prawem- W razie nie uiszczenia czynszu do dnia 15 każdego miesiąca przelewem na konto osobiste wynajmującego, umowa pomiędzy stronami zostaje automatycznie rozwiązana
Jaki tak naprawdę obowiązuje mnie okres wypowiedzenia umowy, o ile sie nie mylę rozwiązać można ją w przypadku zalegania z płatnością za dwa pełne okresy rozliczeniowe?
Ja zawsze płacę w terminie, podejrzewam że jeżeli nie dojdę do porozumienia czeka mnie przeprowadzka... Czy w takiej sytuacji właściciel ma prawo zatrzymać kaucję na poczet gazu?
I ostatnie- istanieje pewne ryzyko że poprzedni lokator manipulował przy liczniku, chciałabym to sprawdzić- ale obawiam się że odpowiedzialność spadnie na mnie...
Reasumując:
1.czy skoro ja przekazywałam stale kwotę xxx to czy nie z tej kwoty najmu właściciel powinien pokryć koszta opłat za gaz?
2.Jaki tak naprawdę obowiązuje mnie okres wypowiedzenia umowy?
3.W razie rezygnacji z umowy mam podstawy domagać się zwrotu kaucji, czy właściciel ma prawo ją zatrzymać?
4.Jak sprawdzić czy licznik nie został poddany manipulacji? Czy mogę zostać obciążona odpowiedzialnością, ponieważ mieszkam w tym lokalu?
5. Kto odpowiada za zameldowanie mojej osoby w lokalu? Czy mieszkanie bez meldunku jest legalne?
6. W związku z treścią umowy- wyrównanie niedopłaty ciąży na wynajmującym?
Art. 659 [Pojęcie; oznaczenie czynszu] § 1. Przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nie oznaczony, a najemca zobowiązuje się płacić wynajmującemu umówiony czynsz.
( nadmieniam że wywiązuję się z umowy )
7.okres wypowiedzenia najmu wynosi minimum trzy miesiące?
Art. 688 [Terminy wypowiedzenia] Jeżeli czas trwania najmu lokalu nie jest oznaczony, a czynsz jest płatny miesięcznie, najem można wypowiedzieć najpóźniej na trzy miesiące naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego.
8. Wynajmujący powinien udowodnić mi za jaki okres domaga się nalezności?
Mam wrażenie że rozsądne wyjście to propozycja ugody... Skoro z okresu 24 msc. rozliczenia siedem mnie bezpośrednio nie dotyczy, a kwota zaległości wynosi 932.41 pln to nalezałoby podzielić kwotę w stosunku do czasu trwania najmu i odliczyć co najmniej 280 zł z kwoty roszczeń, a pozostała kwota z mojej strony i tak jest dobrowolna więc mogę zaproponowac spłatę w ratach po 50 zł, tylko na tyle mnie stać...
A z najmu rezygnować nie chcę...