Jestem z moim partnerem od roku. Możecie się śmiać... ale ja nie potrafię się całować z języczkiem. W poprzednich relacjach, to wyglądało tak, że te języki się dotykały z różną szybkością w środku, zataczały kręgi, równolegle się stykały... Mój obecny partner kiedyś mi powiedział, że nie lubi, gdy mu wkładam język do ust. Ogólnie od pół roku nie ma u nas francuskich pocałunków, jedynie, gdy dochodzi do zbliżenia. Martwi mnie to. Mam tendencję do dominacji, chciałabym się umieć z nim całować, ale nie umiem... Czuję się przez to beznadziejnie.
W formie żartu mu powiedziałam kiedyś, żeby mnie nauczył, no to zaczął i powiedział, że nie ma na to cierpliwości... Przykro mi się zrobiło. Nawet nie mam sposobności się nauczyć jego techniki (może być kilka technik całowania z języczkiem?), bo nie mam jak tego praktykować. U niego to jest tak, jakby ten język się pojawiał i znikał, zaraz się pojawiał? nie wiem, nie umiem tego nawet opisać, nie potrafię powtórzyć, a gdy mam się z nim całować w taki sposób, to po wcześniej rzuconych z jego strony uwagach, cała się spinam i denerwuję... Boję się, że taki niby szczegół, ale jednak może mieć znaczenie w przyszłości. Dodam, że mam 23 lata. Niektórych może to bawić, ale mi nie jest do śmiechu. Niestety.
1 2016-06-22 23:23:31 Ostatnio edytowany przez gabka242 (2016-06-22 23:28:46)
Temat: Całowanie - problem
Zobacz podobne tematy :
Odp: Całowanie - problem
Ja bym z nim porozmawiała, powiedziała wprost, że brakuje mi takich pocałunków i żeby powiedział co według niego jest nie tak, co mogę poprawić etc.
Grunt to dobra komunikacja