Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
11 go stycznia mój brat popełnił samobójstwo ,powiesiłsie .Zawsze byl dokladny we wszystkim co robil ,takze w tym,zrobil to tak by odciąć sobie droge odwrotu,żeby sam sobie nie mógl pomoc,sam związał sobie ręce nogi,zrobił to na połączonych paskach na drzwiach,pani prokurator powiedziała,ze prze 17 lat swojej kariery nie widziala czegos podobnego,miał depresje,byl po rozwodzie krotko,ale choc wczesniej miał kochamke ,tak naprawde niewiadomo o co mu chodzilo,dlaczego?mogł zacząć nowe życie ,bratował wciaż dawała mu znaki,że jest gotowa mu wybaczyc ,kocha go wciąz,a on>>byl bardzo zamknięty ,nie lubil sie otwierać,bardzo przezywam śmierc brata i niewiem jak mam dalej zyć,wspieram bratanice,bratowa jak moge ale ciężko mi chodzić tam,
Offline
Bardzo ale to bardzo współczuję tobie tego co teraz przechodzisz, niestety niewiele ulżą ci pewnie moje słowa. Twój brat wybrał sam swoją droge, jego depresja była zbyt silna pokonała go, niestety zostajemy z bólem my tutaj na ziemi i musimy radzić sobie. Ból chyba będziesz odczuwał zawsze, to normalne ale z czasem będzie on mniej ostry. Staraj się żyć powolutku dzień po dniu, pomyśl brat mimo iż sam nie mógł znieść życia na pewno pragnął byś ty był szczęśliwy, żebyś dał rade pomógł rodzinie i sobie i bratanicy . Twoja bratanica będzie potrzebować autorytetu wujka, musisz choćby dla niej znależć siły żeby podnieść się w bólu. Twój brat żyje w niej , jest jego częścią na pewno , Jacku warto spróbować i żyć. Nie do tyłu pytając dlaczego, ale do przodu. Jeśli depresja da ci się mocno we znaki i będziesz czuł że jest z tobą żle nie wachaj się i udaj się po pomoc i wsparcie do psychologa i daj szanse na uratowanie siebie.
Online
Również bardzo ci współczuje i uważam że powinnaś skonsultować się z psychologiem , który na pewno pomoże ci zacząć racjonalnie myśleć ... Tak jak różyczka uważam , że twój brat podążył własną drogą.
Zgadzam się z różyczką - TY NADAL ŻYJESZ , CHODŹ TWOJEGO BRATA JUŻ NIE MA ....
Offline
bardzo ci wspułczuję, ale nie możesz się poddac, musisz znaleźc w sobie siłe aby życ dalej, całe życie przed tobą. Dobrze,że napisałeś na forum, słowa otuchy napewno cię podniosą na duchu.
Zgadzam się z dziewczynami powinieneś udac się do psychologa bez względu czy masz depresje czy nie ponieważ śmierc bliskiej osoby zawsze się mocno przeżywa, dlatego życzę ci dużo siły żebyś nie popadł w depresję oraz chęci do życia.
Wierze,że masz na tyle siły w sobie aby sobie z tym poradzic.
Offline
pewnie teraz najbardziej potrzeba Ci rozmowy, po to, zeby nie zamykac sie z tym w sobie. Wsparcie wzajemne w rodzinie jest w takiej sytuacji nieocenione, ale czasem po prostu najlepiej porozmawiac z kims obcym. Rozmowa, czas i jezeli wierzysz w Boga to modlitwa sa teraz dla Ciebie najwiekszym wsparciem...
Offline
Przykro mi... rozumiem, że jest Ci bardzo ciężko. Wiem, że nigdy nie zapomnisz brata jednak musisz się z tym pogodzić. Zapewne potrzeba będzie trochę czasu zanim to zrozumiesz. Musisz uszanować jego wybór, niewątpliwie było mu ciężko a wybierając samobójstwo chciał sobie ulżyć. Staraj się w miarę możliwości spędzać czas z ludzmi, czy to w domu, w pracy/szkole, z przyjaciólmi byle tylko jak najmniej czasu spędzać sama. Jeśli poczujesz taką potrzebę wybierz się do psychologa na rozmowe, bo oni zawsze potrafią w jakiś sposób pomóc. Jak wszystkie tutaj ja też wierzę, że dasz sobie z tym radę...
Offline
Twój brat to całkiem inna osoba niż ty i nie daj się zwieść na taką samą drogę jaką wybrał on. Musisz być silny i żyć dniem dziesiejszym. O bracie zawsze będziesz pamiętać, bo inaczej się nie da, ale spróbuj uczyć się na jego błędach.
Offline
jacek 08101965 wybacz moją pomyłkę i zwrot "sama".
Offline