Spotykam się z chłopakiem od roku jest 7 lat starszy, ma prace,znajomych ja z kolei kończę dopiero szkołę i planuje iść na studia
Ale przejdźmy do rzeczy... widujemy sie prawie codziennie często całe dnie spędzamy razem głównie to on proponuje spotkania ja z resztą też nie mniej niż on, jednak problem polega na tym że jest on moją bardzo daleką "rodziną". Podczas spotkań zdarza nam się całować i przytulać jednak nie możemy przestać tego robić ponieważ trudno się powstrzymać jemu jak i mnie, dlatego uważam że chyba powinniśmy sie przestać spotykać
aczkolwiek jesteśmy też dla siebie przyjaciółmi, ( być może już się we mnie zakochał albo ja w nim a tego nie zauważam
) dlatego bardzo proszę waszą opinie i rady:)
Jeśli jest daleką rodziną, to w czym problem?
3 2016-05-11 21:26:28 Ostatnio edytowany przez papuszak (2016-05-11 21:27:34)
Ponieważ jak dla mnie to zawsze rodzina jakaś ale jednak nie wiem czy taka daleka:)- od prababci rodzeństwa
eh.. nie wiem już co o tym myśleć ![]()
To kim on właściwie dla Ciebie jest? W jaki sposób dokładnie jesteście spokrewnieni? Bo jeśli to nie jest jakiś bliski kuzyn, wujek, czy ktoś taki, to chyba nie ma co się spinać? Czy boicie się, że inni będą krzywo patrzeć na rodzinnych imprezach? ![]()
moja prababcia i jego dziadek byli rodzeństwem:)
Wiesz, może ktoś inny tu powie inaczej, ale ja uważam, że nie ma w tym nic złego. Z tym, że nigdy nie byłam jakoś mocno zżyta z rodziną, szczególnie tą dalszą, więc dla mnie oni są jak obcy ludzie. Uważałabym w takim przypadku jedynie na to, byśmy nie byli za bardzo spokrewnieni, bo wiadomo, że to może mieć przykre konsekwencje w przypadku potencjalnego potomstwa.
Mogą urodzić się dzieci upośledzone z takiego związku .Myślałaś o tym?
Ło matko, jakbyśmy patrzyli na tyle pokoleń wstecz to połowa z nas jest spokrewniona ![]()
To 'pokrewieństwo ' nie ma nawet swojej nazwy.
Żadne dzieci nie będą z tego upośledzone btw.
Jak Ci on pasuje to się normalnie spotkacie ![]()