KOCHANE netkobiety,,,,tak czytam te wasze diety,,,i tak się zastanawiam której jeszcze ja nie miałam,,,wniosek jest taki od dziecka sie odchudzam,,,i coraz mniej mam siły,,,:( chyba brakuje mi motywacji,,,co mm zrobić bo czasami czuje że jestem na siebie zła że mam aż 20 kg nadwagi :(pomocy
Moja rada jest taka: zacznij się odżywiać! Jedz tak jak sobie wobrażasz , że je przeciętna kobieta( mam na myśli nie odchudzająca się). Nie mówię, że ma to się składać z samych zdrowych i dietetycxznych składników, jedz białe pieczywo jeśli chcesz, czasem jakieś słodycze, po prostu ułóż wreszcie dietę( sposób odżywiania, nie odchudzającą, oczyszczającą, czy jakąś tam inną) jaką wiesz , że możesz sobie jeść i nie przytyć- czyli nie od razu 3000kcal dziennie tylko tak przeciętynie ile potrzebujesz, żeby nie być głodną. I najważniejsze nie myśl" jestem na diecie". Po prostu żyj. Myślę, że jak będziesz zwyczajnie się odżywiać to spokojnie te 20 kg przez rok stracisz. Nie ma co się śpierszyć i chudnąć 1kg czy 1,5 na tydzień, bo pewnie sama zauważyłaś, że u ciebie to nie daje rezultatów. I więcej się ruszaj np. chodz do pracy pieszo zamiast autobusem, albo jakiś 30 min spacerek z psem co dziennie. Pomyśl ile to spalonych kalorii w ciągu roku? Wiem, że to co piszę nie da nikomu efektów szybko widocznych, ale myślę , że to najzdrowsze z psychologicznego punktu widzenia. Zyczę Ci żebyś wreszcie odpoczęła od tego piętna- jestem na diecie, nie mogę tego zjeść, muszę kupować zdrowe produkty itd
Mysle,ze lenka dala ci bardzo dobra rade. Swietna wrecz. Sprobuj po prostu jesc normalnei i wiecej sie ruszac
Ja nawet jak sie obzeralam slodyczami,to codzienne 20 minut biegania dawalo rezultaty.
Przede wszystkim nei warto sie glodzic, bo tylko to pozniej odbijesz.
Nie przejmuj się, ja też całe życie się odchudzam. Dobrą motywacją jest kupić sobie jakieś super spodnie albo sukienkę o rozmiar za małą. To działa:) I nie staraj się szybko schudnąć. Jedz wszystko ale w małych ilościach, ruszaj się przy tym codziennie i zobaczysz będzie efekt ![]()
Ja odchudzam się od 15 roku życia, stale jakieś dietki w tajemnicy przed rodzicami później otwarcie się odchudzałam. Udawało mi się schudnąć, ale teraz jak złapałam doła i zobaczyłam 58,3 to się załamałam. Stwierdziłam koniec z tym.
Chciałabym schudnąć do 54kg tak na początek
Czyli minus 4kg
Zależy mi aby spadło mi trochę tłuszczyku z bioder i pupci no cóż, chyba jest zbyt okragła.
Macie pomysły na jakieś diety powodujące spadek masy w tym miejscu??
jazda konna świetnie modeluje pupę i nogi.
A może coś mniej kosztownego i czasochłonnego??
naprawde chcesz schudnac?? polecam herbalife pomaga schudnac i nie sa to dyrdymaly. juz po tygodniu moj brzuch znacznie zmniejszyl sie yuppi!!! a dalej jest coraz lepiej
)polacam goraco
Od samej herbatki schudłaś? A potem efekt jojo??
Moja rada jest taka: zacznij się odżywiać! Jedz tak jak sobie wobrażasz , że je przeciętna kobieta( mam na myśli nie odchudzająca się). Nie mówię, że ma to się składać z samych zdrowych i dietetycxznych składników, jedz białe pieczywo jeśli chcesz, czasem jakieś słodycze, po prostu ułóż wreszcie dietę( sposób odżywiania, nie odchudzającą, oczyszczającą, czy jakąś tam inną) jaką wiesz , że możesz sobie jeść i nie przytyć- czyli nie od razu 3000kcal dziennie tylko tak przeciętynie ile potrzebujesz, żeby nie być głodną. I najważniejsze nie myśl" jestem na diecie". Po prostu żyj. Myślę, że jak będziesz zwyczajnie się odżywiać to spokojnie te 20 kg przez rok stracisz. Nie ma co się śpierszyć i chudnąć 1kg czy 1,5 na tydzień, bo pewnie sama zauważyłaś, że u ciebie to nie daje rezultatów. I więcej się ruszaj np. chodz do pracy pieszo zamiast autobusem, albo jakiś 30 min spacerek z psem co dziennie. Pomyśl ile to spalonych kalorii w ciągu roku? Wiem, że to co piszę nie da nikomu efektów szybko widocznych, ale myślę , że to najzdrowsze z psychologicznego punktu widzenia. Zyczę Ci żebyś wreszcie odpoczęła od tego piętna- jestem na diecie, nie mogę tego zjeść, muszę kupować zdrowe produkty itd
Swietna rada !!!! 100 % popieram ![]()
To ja miałam dokładnie ten sam problem, tylko u mnie była z tą różnica ,ze jednak nie udało mi sie utrzymac dobrej diety.I ja tak naprawde znudzona wszelka dieta zaczełam po prostu sie wiecej ruszac( kurs salsy) i widze ze to mi bardziej pomaga.
... sama nie mam kłopotów z nadwaga ale jak byłam znacznie młodsza owszem... dobrze pamiętam po każdym prawie posiłku te wyrzuty sumienia i obietnice ,ze następnym razem zjem mniej
Dla mnie przyczyną tego były tylko iwyłącznie moje emocje, z którymi sobie nie radziłam, nawet jest taki artukuł o zajadaniu swoich emocji
diet to lekarsto na skutki a nie na przyczynę, jeśli nie ustalimy przyczyny , nawet znaczna utrata wagi nie utrzyma się długo. ale , zgadzam się ,że trzeba próbować ![]()
Źle do tego podchodzicie, dieta MŻ (mniej żryj) to błędne koło...
Chcesz rzeczywiście schudnąc zacznij na to pracowac!
dieta zbilansowana, trening to tyle...