Rozbudzić pożądanie u kobiety... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

Temat: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Hej netki. Znamy się z dziewczyną (w teorii) ponad rok. Mimo tego mam pewien problem, czy też bardziej może mamy, gdyż moja dziewczyna nie potrafi (ma problemy) okazywać uczuć i... Trudno to obrać w słowa... chciałbym czuć się pożądany, ale nie mogę. Przez te nieokazywanie uczuć, to przy każdym zbliżeniu i bardziej seksualnej chwili (inicjowanej przeze mnie) czuję się, jakbym gwałcił własną dziewczynę. Jakby ona się "zbliżała" z przymusu, robiąc mi łaskę, a nie własnej ochoty. Jak sobie z tym mam(y) poradzić? Jakie rozwiązanie byłoby najlepsze dla takiej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Rozmawiałeś z nią na ten temat?

3 Ostatnio edytowany przez Galicjanin (2010-01-12 21:51:54)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Rozmowa z nią to pierwsza czynność, jaką robię. Stąd piszę, że nie potrafi, mimo starań, okazywać uczuć, a nie, że nie kocha, stąd piszę, jak się czuję, a nie, jak jest.

4

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Ok, więc najważniejsze masz już z głowy wink

Nie każdy niestety potrafi okazywać uczucia. Jeśli jesteś pewien, że Cię kocha, to widocznie musi Ci to wystarczyć, przynajmniej dopóki Twoja dziewczyna się nie nauczy (JEŚLI się w ogóle nauczy) okazywać uczucia (jestem niemal pewna, że stara się dla Ciebie). Ale pożądanie jest czymś nieco innym - nie wynika bezpośrednio z miłości - tzn. może inaczej: sama miłość nie wystarczy, żeby kogoś pożądać. Może ma niskie libido i rzadko ma ochotę na takie zbliżenia, może nie czerpie z tego wystarczającej przyjemności, a może po prostu jest bardzo zamknięta w sobie i nie umie uzewnętrznić swojej "ochoty". Niestety są "kobiety-kłody" (nie obrażając nikogo - są również tacy mężczyźni), które po prostu nie potrafią okazać podniecenia w żaden sposób. Jedyną radą jest, by pracowała nad tym, być może jej to przejdzie - wszak, z tego co wiem, jesteście dopiero na początku tej drogi i jeszcze wiele doświadczeń i nauki przed nią (jak i przed Tobą). Daj jej czas, nie naciskaj, ale co jakiś czas delikatnie przypominaj o tym, że nie czujesz jej pożądania i jest Ci z tego powodu przykro.

5 Ostatnio edytowany przez Angua (2010-01-12 22:55:01)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

To może ja dodam coś od siebie.
Może na początek wiek: ja 18(prawie 19) On:20
Poznaliśmy się przez internet i na oczy widzieliśmy się zaledwie 2 razy (po tydzień) w wakacje i sylwester.
Nie jestem widocznie z natury wylewną osobą. Być może hamuje mnie przy okazywaniu uczuć to co powtarza mi mama. Że nie powinnam, że za wcześnie( w domyśle na całowanie itp) To tkwi we mnie w takim stopniu że nie mogę się od tego uwolnić nawet jak nie ma w pobliżu nikogo znajomego który mógłby donieść...
myślę że jakbym miała święty spokój to.... smile

I bardzo mi zależy na tym by Galuś czuł się pożądany smile
I staram się jak tylko mogę smile

6

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

No to teraz wszystko się wyjaśniło... Jeśli widzieliście się tylko 2 razy (i nie ma tu znaczenia, że na tydzień, to nadal bardzo mało), to nic dziwnego, że trudno Ci okazać uczucia i pożądanie do kogoś, kogo prawie nie znasz. Przez internet można się wiele o kimś dowiedzieć, o jego upodobaniach, zainteresowaniach, usposobieniu, ale nie da się go w pełni poznać tak, tak jak by się to odbywało w realnej (w sensie: nie wirtualnej) rzeczywistości. Fizycznej bliskości z drugim człowiekiem trzeba się po prostu nauczyć, zwłaszcza jeśli to pierwszy tak bliski człowiek - 2 tygodnie to za mało, żeby prawdziwie się do kogoś zbliżyć, pozbyć się zahamowań, obaw, wyjść ze swojej "skorupki".
Dajcie sobie czas, widujcie się częściej i bądźcie cierpliwi wink

7 Ostatnio edytowany przez Angua (2010-01-13 19:58:58)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Problem w tym że my nie możemy się widywać często. Dzieli nas przeszło 300km więc wizyty 2,3 razy w roku...w wakacje jest możliwość przebywania ze sobą miesiąc.
Wykalkulowałam że na częste wizyty lub bycie ze sobą "non stop" będziemy mogli sobie pozwolić za ok.5,6 lat.

8

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Galicjanin, jesteś pierwszym partnerem Twojej dziewczyny?

Każdy inaczej okazuje uczucia i czasem trochę czasu musi minąć, by człowiek zmienił pewne nawyki

9

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...
Angua napisał/a:

Problem w tym że my nie możemy się widywać często. Dzieli nas przeszło 300km więc wizyty 2,3 razy w roku...w wakacje jest możliwość przebywania ze sobą miesiąc.
Wykalkulowałam że na częste wizyty lub bycie ze sobą "non stop" będziemy mogli sobie pozwolić za ok.5,6 lat.

więc czemu teraz zawracacie sobie głowę seksem? Niepotrzebnie, w końcu skoro widujecie się tak rzadko, i tym samym rzadko dochodzi między Wami do zbliżeń, macie jeszcze dużo czasu na nauczenie się siebie.

A swoją drogą 300 km to nie tak dużo, moja siostra była w związku na odległość 6000 km przez 2 czy 3 lata i widywali się z taką częstotliwością jak Wy. Zawsze są tanie motele itd.

10

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Jak dla mnie to jest trochę dziwne.
Mieć dziewczyny, widywać się z nią 2 razy w roku i na dodatek ten czas "marnować" na seks.
Osobiście nie staram się rozbudzać pożądania mojej Kobiety bo niby czemu?
Też człowiek tak jak Faceci, którzy nie potrzebują pomocy w rozbudzaniu.
Wolałbym poczekać aż sama do tego dorośnie

11

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...
Angua napisał/a:

To może ja dodam coś od siebie.
Może na początek wiek: ja 18(prawie 19) On:20
Poznaliśmy się przez internet i na oczy widzieliśmy się zaledwie 2 razy (po tydzień) w wakacje i sylwester.
Nie jestem widocznie z natury wylewną osobą. Być może hamuje mnie przy okazywaniu uczuć to co powtarza mi mama. Że nie powinnam, że za wcześnie( w domyśle na całowanie itp) To tkwi we mnie w takim stopniu że nie mogę się od tego uwolnić nawet jak nie ma w pobliżu nikogo znajomego który mógłby donieść...
myślę że jakbym miała święty spokój to.... smile

I bardzo mi zależy na tym by Galuś czuł się pożądany smile
I staram się jak tylko mogę smile

Dobrze to znam. Już to powtarzam enty raz, ale też nas dzieliło 300km (dopóki nie wyjechałam na studia), co było rzeczywistą przeszkodą w okazywaniu uczuć, a do tego podobne wychowanie. Moja mama straciła dziewictwo w noc poślubną, więc oczekuję ode mnie tego samego, ba! Nawet tego sobie pewnie nie potrafi wyobrazić. Gdy spotykaliśmy się w moim domu, zawsze nas pilnowała, gdy u niego, była pełna swoboda i wtedy się powoooli oswajałam. Ale i tak zawsze powtarzałam "nie rób tego, bo mama zaraz wejdzie" big_smile A tu właśnie z jego mamą na odwrót... Często rzucała mu porady np. żeby poćwiczył robienie minetki na brzoskwini (buhaha) albo mówiła mu jak stworzyć romantyczną atmosferę, gdy jesteśmy sami itp tongue
Zapewniam, że jeśli będziecie mieli możliwość przebywać ze sobą częściej na osobności, bądź nawet zamieszkacie razem, to wszystko przejdzie samo. Galicjaninowi życzę cierpliwości.

12

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

..hmyy najleprzym rozwiazniem sprawy będzie rozmowa z dziewczyną, nie każda z nas potrafi okazywać uczucia, rzadko się to zdarza, ale czasem trzeba sobie z tym jakoś radzić. Musisz jej powiedziec o swoich uczuciach, jak sie czujesz, i że chiałbyśbys żeby bardziej okazywała ci uczucia bo jak narazie czujesz sie niepotrzebny...jezeli jej zalezy to zrozumie co czujesz i bedzie próbowała to zmienic:)
pozdrawiam

13

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

wera112, rada byłaby bardzo pomocna, jednakże obawiam się, że gdy wymyślałaś, jak nam pomóc, pokazało się już parę odpowiedzi dodających szczegółów wartych uwagi.

Anemonne, taki wiek, do tego mamy świadomość o naszych pragnieniach wzajemnych. Ale czemu chęć bycia pożądanym traktujesz od razu jako seks? Ja nie chcę bezceremonialnie pozbawiać swojej kobiety dziewictwa!
A co do częstszych widzeń, to jest to mało możliwe i mało opłacalne, gdyż ból po rozstaniu nie jest adekwatny do weekendowego spotkania przy kawce. Poza tym jesteśmy w trakcie nauki, więc wydatek na podróż jest dla nas trochę ciężki do przełknięcia.

thetower, czemu generalizujesz temat i sprowadzasz go do seksu? Pożądanie nie musi od razu do niego prowadzić.

mitsi, można by tak określić naszą sytuację. big_smile Powiedz, jak Ci się teraz układa z tym partnerem? smile

samotnyadam, Jestem dla niej pierwszym, tak jak ona dla mnie. I mam nadzieję, że będziemy dla siebie jedynymi. big_smile (Choć ostatnio zdradza mnie w snach, ale to jej wybaczam [na razie].) big_smile

14 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-01-14 20:21:27)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...
Galicjanin napisał/a:

Anemonne, taki wiek, do tego mamy świadomość o naszych pragnieniach wzajemnych. Ale czemu chęć bycia pożądanym traktujesz od razu jako seks? Ja nie chcę bezceremonialnie pozbawiać swojej kobiety dziewictwa!

Słowem "seks" określiłam po prostu ogólnie tę dziedzinę życia - bycie pożądanym oznacza przecież, że dana osoba chciałaby uprawiać z Tobą seks. Ciężko jest okazać pożądanie na odległość, ciężko jest cokolwiek w ten sposób okazać czy przekazać.
Swoją drogą co masz na myśli pisząc "bezceremonialnie pozbawiać dziewictwa"?

15

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Rozumiem to stwierdzenie jako uprawianie pierwszego stosunku seksualnego z dziewicą. big_smile

A mówiąc, że chciałbym odczuwać bycie pożądanym miałem na myśli czas, kiedy jesteśmy blisko siebie. Na odległość lepiej nam to wychodzi i bardziej je czuć niż gdy jesteśmy razem. big_smile

16

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...
Galicjanin napisał/a:

Rozumiem to stwierdzenie jako uprawianie pierwszego stosunku seksualnego z dziewicą. big_smile

Akurat w tym pytaniu położyłam nacisk raczej na określenie "bezceremonialnie", bo co to znaczy "rozdziewiczyć" to wiem, jestem już dużą dziewczynką tongue Miałam wrażenie że się oburzyłeś, więc zapytałam o co chodzi z tym "bezceremonialnie" - że chcesz poprzedzić rozdziewiczenie jakimiś wymyślnymi obrzędami i rytualnymi tańcami? big_smile


Galicjanin napisał/a:

A mówiąc, że chciałbym odczuwać bycie pożądanym miałem na myśli czas, kiedy jesteśmy blisko siebie. Na odległość lepiej nam to wychodzi i bardziej je czuć niż gdy jesteśmy razem. big_smile

Jak pisałam wcześniej, może Angua się po prostu wstydzi, krępuje (jakby co to niech mnie poprawi, bo gdybać to ja mogę cały wieczór tongue), bo mało przebywacie ze sobą "fizycznie" - sama pamiętam, jaka byłam na początku skrępowana przy moim chłopaku jako młode, niedoświadczone dziewczę, mimo, że widywaliśmy się dość często i mieliśmy sporo czasu na "oswajanie się". Pierwszy dotyk, pierwsze wędrówki jego dłoni pod bluzką - niemalże się czerwieniłam, a pokazać mu że mnie to podnieca? Wydawało mi się wtedy niemożliwe big_smile

17 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-01-14 21:45:14)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Mnie tez na poczaktu dzielilo od chlopaka 200 km. I widzielismy sie jakos co 2 tygodnie (troche trudno  bylo wytrzymac dluzsze przerwy ;p). Poza tym wszystko jakos obrocilo sie tak,ze szybciej niz myslelismy moglismy juz mieszkac razem wink
Co do pozadania to moge ci tylko poradzic,zebys sie jakos rozbudzala - czytala opowiadania erotyczne, moze ogladala pornosy (aczkolwiek te moga sie szybko przejesc). Ja mam raczej spore libido,i zawsze po tych 2ch tygodniach rozlaki baaardzo bylam podniecona :>

18 Ostatnio edytowany przez Angua (2010-01-14 22:13:57)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Hmm....nie wstydzę się big_smile i się nie krępuję big_smile
Jest po prostu niekiedy tak że nie mam potrzeby żeby pocałować, przytulić itp. Wystarczy mi że mam go "pod ręką" big_smile
Z drugiej strony po tym co słyszę od mamy mam poczucie że robię coś złego i ryzykuję tym że rodzicielka zakończy moją znajomość z Nim.
Bo jakby przyłapała na pocałunku....to źle by było smile
Myślę że w tym problem. Przez "zakaz" mamy zachowuje ostrożność w zbliżeniach bo wiem czym ryzykuje.
A w miejscach publicznych nie lubię okazywania zbytniej czułości smile

Opowiadania erotyczne na mnie już nie działają big_smile
a pornosom dziękuje. Gołe zdjęcia facetów też nie pociągają wink

19

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Jak dla mnie Angua może się czuć dziwnie, biorąc pod uwagę, że dzielisz się z forumowiczami, z którymi ona rozmawia Waszymi intymnymi sprawami i niejako nie dajesz innego wyboru niż się bronić, byle nie wyjść na oziębłą... wink

Nie wiem, czy można nazwać związkiem coś, co choć trwa tak długo streściło się w dwóch spotkaniach. To może jakaś głębsza zażyłość, ale nic dziwnego, że zupełnie czegoś innego dowiadujecie się o sobie w "realu" - właśnie taką pułapkę kryje w sobie ten "typ związku".
Z całym szacunkiem, Angua, nie utrzymasz związku na odległość z kilkoma spotkaniami w roku przez najbliższe 5-6 lat. A prawdę mówiąc, znając życie, po tych 5-6 latach czeka Was spore zdziwienie... Oby nie rozczarowanie.

Nie ma też możliwości, żeby wchodzić w związek będąc tak mocno związanym z opiniami własnej matki. Angua, jeżeli się od tego nie odetniesz, przez całe Twoje dorosłe życie będziesz się oglądać na mamę i pytać o pozwolenie. Rodzic, który mieszka z dzieckiem ma prawo wyrażać opinie na temat jego stylu bycia czy postaw życiowych, może też ustalać zasady dotyczące powrotów do domu, uprawiania w domu seksu, ale nie jest już zdrowe, gdy wydaje pozwolenie na uprawianie seksu w ogóle albo nie daj Boże grozi, że zakończy znajomość swojej... Dorosłej córki.
Myślę, że Twoja mama ma pewien problem z zaakceptowaniem tego, że nie jesteś już małą, zależną w 100% dziewczynką, nie możesz jednak pozwolić, żeby to zaważyło na Twoim życiu. Radziłabym Ci po maturze przenieść się do akademika za wszelką cenę, bo sądzę, że uniezależnienie się bardzo by Ci pomogło...

20

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Ech...z Mamą chodzi o to że:
jak każda matka ma obawy. Rozumiem jej tok myślenia. Ona uważa że jest za wcześnie na okazywanie uczuć skoro się znam z Galicjaninem 13 miesięcy w czym tylko dwa razy się widzieliśmy. Moja Matka nie należy do kobiet władczych. Ja należę do tych rozpuszczonych dziewczynek którym wolno robić co chcą.
Też bałabym się o córkę w takiej sytuacji. Chłopak prawie z końca Polski dobierający się do córki wink
Uważam że z czasem nabierze zaufania do mnie i do Niego. Na wspólne wakacje się zgodziła więc źle nie jest smile

Co do akademika...nie dziękuję wink

21

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Pozostają Wam zaoczne studia i praca oraz wynajem jakiegoś małego mieszkanka w takim razie wink Da się tak, znam osoby, które tak żyją.

I zgadzam się całkowicie z yvette, bardzo mądrze napisała - jeśli nie odetniesz się psychicznie od opinii mamy, będzie Ci bardzo ciężko w przyszłości, bo takie myślenie się głęboko zakorzenia - później będziesz miała załóżmy 20+ lat, będziesz mieszkała z Galicjaninem (czego Wam życzę, nawet jeżeli mielibyście się rozczarować wink) i co wieczór w łóżku będziesz wspominać słowa matki i myśleć, że może nie wolno, może nie tak, może to złe...

22 Ostatnio edytowany przez Angua (2010-01-14 23:43:14)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Nie sądzę smile Naprawdę.
Bo gdy jesteśmy na 100% sami to jestem wyluzowana i wakacje tylko we dwoje się szykują więc można zaszaleć big_smile
Jak na razie za dużo było stresu możliwości przyłapania w intymnej sytuacji:)

(chyba źle się zrozumiałyśmy , możliwe że uzyłam nie właściwych słów:)

23

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...
Galicjanin napisał/a:

mitsi, można by tak określić naszą sytuację. big_smile Powiedz, jak Ci się teraz układa z tym partnerem? smile

Pomijając szczególiki jest nam razem dobrze i im więcej czasu spędzamy razem, tym trudniej nam się potem od siebie "odkleić", ale jak mówiłam: potrzeba Wam prywatności, a w razie jej braku wzajemnego zrozumienia. Bo ja też na przykład nie znoszę się migdalić np na środku sklepu czy ulicy, to już nie bezpośredni wpływ mojej mamy, nie lubię się obnosić z faktem, że kogoś kocham, bo nic nikomu nie muszę udowadniać wink Z drugiej strony pewnie chcecie być dla siebie bardzo czuli, więc jak chcecie się do siebie zbliżyć, to wybierajcie inne miejsce niż Jej dom.

Nie dziwię się, że mama Anguy tak jej pilnuje, bo faktycznie... Chłopak pojawia się nie wiadomo skąd z nie wiadomo jakimi zamiarami i angażuje w to jej rodzone dziecko. Może brzmi dramatycznie, ale nie robię z niej potwora, grunt że Angua i Gal. załapią tongue  Moja mama do teraz mówi o moim chłopaku "kolega", nawet przy rodzinie. Nie jest ufna, bo sama wcale nie jest szczęśliwa z moim ojcem, no ale to inna historia.

Angua napisał/a:

Co do akademika...nie dziękuję wink

Dlaczego?

24

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...
Angua napisał/a:

(chyba źle się zrozumiałyśmy , możliwe że uzyłam nie właściwych słów:)

Tak chyba po prostu zrozumiałam te słowa:

Angua napisał/a:

Z drugiej strony po tym co słyszę od mamy mam poczucie że robię coś złego i ryzykuję tym że rodzicielka zakończy moją znajomość z Nim.

zabrzmiało to tak, jakbyś na każdym kroku martwiła się tym co powie mama, nawet kiedy nie ma jej w pobliżu wink i że masz ciągłe poczucie, że robisz coś złego i ją krzywdzisz. Podobnie zaniepokoił mnie fragment o zakończeniu tej znajomości przez matkę - jakim prawem miałaby ją zakończyć? Nie jesteś już dzieckiem przecież. Rozumiem, że gdybyś jej się postawiła, popadłybyście w konflikt, ale czasem trzeba.

25 Ostatnio edytowany przez Angua (2010-01-15 20:06:01)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

mitsi: niespecjalnie mnie pociąga pomysł zamieszkania w akademiku. Uczelnie mam na wyciągnięcie ręki smile Moi rodzice mówią o G , on lub kolega.


Rozważam po prostu to co mówi moja mama. Analizuję, staram się rozumieć i mam czasem wrażenie że mądrze mówi:)
Z Galicjaninem mamy małe możliwości pobycia sam na sam na poważnie. Gdy istnieje ryzyko przyłapania na pieszczotach to wtedy obawiam się i robię się ostrożna.
Zachowuję się tak i w przypadku gdy jestem u siebie jak i u niego. Tak jakbym czuła że "nie wypada" jeszcze okazywać uczuć przy rodzicach (Jego i moich) bo znamy się tak krótko...
Co do zakończenia znajomości. Była taka sytuacja w wakacje która mogła właśnie tym zaowocować...(1 spotkanie z Galicjaninem nad morzem, tydzień spędziliśmy u mojej Cioci która tak nakręciła moją Mamę że...ech to złożona historia smile )
Zauważyłam jednak że moi rodzice są niesłowni big_smile i nie przejmuje się tym że nakrzyczą przez 5 min. wink

26

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

a ja mysle, ze problem w tym, ze jestescie przyzwyczajeni do tego, ze wasze kontakty sa glownie wirtualne i przypuszczam, ze ograniczaja sie glownie do rozmow, czy to przez telefon, czy internet...

stad tez gdy spotykacie sie po tak dlugim czasie 'wirtualnej znajomosci' to po prostu trudno jest sie nagle przestawic na kontakty, fizyczne, bliskosc cielesna, bo najnormalniej jest to dla was sytuacja bardzo 'inna'

jak widze jest wam latwiej oglaszac swoje uczucia na forum, niz je wyrazac wobec siebie

a bliskosci drugiej osoby, cielesnosci trzeba sie po prostu uczyc, czasem malymi kroczkami. nie wszystkie osoby tak samo chetnie okazuja uczucia. rozwiazaniem zdaje sie byc tylko spedzanie jak najwiecej czasu razem, poznawanie siebie nawzajem, poznawanie swoich reakcji w roznych sytuacjach. bo majac kontakt tylko przez internet czy telefon wiecie tylko tyle co jedno drugiemu powie o sobie

szukajcie okazji do bycia ze soba, bliskosci, czulosci... Tego problemu nie zalatwicie przeciez przez internet!
cierpliwosci. czas wszystko wyjasni smile

27 Ostatnio edytowany przez facet1337 (2010-01-21 11:52:48)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Troce późno pisze, ale możne jeszcze się przyda moja rada. Musisz trochę postawić i uniezależnić się od mamy, bo inaczej będziesz się zawsze oglądała zastanawiała: A co pomyśli moja mama?

Faktycznie trochę nie przemyślane to moje rozwiązanie i lekko głupia sprawa. Ale nie napisałem, ze od razu maja uprawiać seks czy jakieś nie wiadomo jakie pieszczoty, może te zamkniecie drzwi będzie tylko po to by była pewna, ze mama gwałtownie nie wejdzie do pokoju i może właśnie dzięki temu przełamie ta jej barierę.

28

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

facet1337 - rzeczywiście, pieszczoty czy seks z rodzicami za ścianą są mega dojrzałe i rozsądne... I na pewno mama się nie zorientuje co się dzieje i nie będzie potem prawić kazań...
Jak dla mnie rada mało praktyczna, postępowanie w ten sposób byłoby po pierwsze stresujące dla Anguy i Galicjanina (nie wiem, kto by chciał rozpoczynać życie seksualne w takiej atmosferze, z kimś za ścianą, bez prywatności), a po drugie niegrzeczne wobec rodziców.

29

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Znowu seks? Ech... Nie... nie teraz, nie w taki sposób...
Miałem ostatnio mało czasu, więc teraz nadrobię co miałem do napisania.
Anemonne, nie byłem oburzony. Raczej... hmm... nieważne. Wracając do bezceremonialności: Pierwszy raz jest tylko raz. Tylko jeden raz można zrobić te pierwsze wrażenie i dlatego zaplanowaliśmy już sobie, jak miałby/mógłby wyglądać Ten wieczór. (Oczywiście plany są po to, by je zmieniać, więc po prostu będziemy mieć pewnie nie identycznie z planami, ale podobnie i równie przyjemnie. smile ) Nie mam zamiaru pchać się z łap... z tym między nogami z marszu. Można się też cieszyć chwilą, chwilami przed, kiedy mówimy sobie, że dziś jest ten dzień. smile

Odbyłem długą rozmowę z Anguą. I doszedłem do wniosku, że szukając problemu u mojej dziewczyny, nie zauważałem go u siebie. A był, czy raczej jest trochę dziwny, choć z nim można sobie poradzić. Nie przedłużając, byłem zbyt nachalny. Wpatrzony w Anguę i dający więcej niż mogący dać. Nie widząc pożądanych efektów miałem powoli dość. Pragnąłem, by całą swoją uwagę poświęciła mnie, tak jak ja to robiłem wyniszczając siebie. Chciałem zabrać jej czas, bo sam go całkiem poświęcałem. Teraz zrozumiałem swój problem. Odbierając sobie czas na rozrywki, przyjemności, zacząłem domagać się więcej i więcej. Ale ja po prostu nie mogę Swojej Dziewczynie zastąpić rozrywek ani wymagać, by się ich wyrzekła tylko dla zwiększenia uwagi zwracanej mojej osobie. I tak zwraca wielką uwagę, baczy na moje słowa, wysłuchuje jak jej rodzice mówią, że za bardzo się udziela w ten związek na odległość. Nie doceniałem tego i cały czas chciałem więcej. Razem postanowiliśmy, że damy sobie więcej swobody, czasu dla siebie.
Kiedy tylko miałem okazję porozmawiać, to niezależnie, czy planowałem naukę, czy rozrywkę, ostatecznie wybierałem kontakt nawet nic nie mówiąc, że nie mam czasu, lub w danej chwili ochoty. Zaczynało mnie gryźć sumienie, kiedy robiłem coś innego, zamiast włączyć komunikator (gg/skype) w czasie, kiedy Angua powinna być online. Jak to określiłem pod koniec rozmowy z Drugą Połówką: "uczę się odmawiać swojej dziewczynie a ona mnie wspiera w tym". smile
Trafiłem na wyjątkową dziewczynę. Razem jesteśmy wyjątkową* parą. big_smile


*związek na odległość, zwariowane pomysły, prawiczek+dziewica najczęściej wypowiadający się w TYM dziale, oraz w sprawach dotyczących zdrad(:D), oboje uważający, że druga połówka zasługuje na kogoś lepszego, bo bardziej, niż być zawiedzionym, boimy się zawieść partnera(kę), dogadujący się na tyle, że nieraz wchodzący sobie w słowo chcąc powiedzieć (napisać) to samo. Nie potrafię sobie wyobrazić lepiej dopasowanej pary umysłów. big_smile

30

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Rzadko mi się to zdarza, ale... aż miło poczytać to, co piszesz o Was. Zwykle większość par pisze o swojej miłości w sposób przesłodzony, pełen "Misiów", "Skarbeńków", "Kiciusiów" i "słitaśnego bycia ze sobą 4ever", co wzbudza we mnie nic innego jak odruch wymiotny, a Ty piszesz (i Angua też) o tym, co jest między Wami tak naturalnie, z niewymuszoną i niezdziecinniałą czułością, dojrzale. Jest między Wami przyjaźń i wspomniane przez Ciebie dopasowanie na poziomie umysłów, a nie tylko głupie szczeniackie zakochanie, przynajmniej tak to widzę wyciągając wnioski z Twoich wypowiedzi. Szczerze życzę Wam sukcesów i spełnienia, na pewno sobie poradzicie, a Wasz seks będzie jedynie fizycznym odzwierciedleniem porozumienia dusz wink

31

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Eee... Co do braku Kiciusiów (Pantera Śnieżna) i Psinek (Wilczyca) to muszę Cię zmartwić... >D Choć określenia są raczej przypisane do obranej na stałe "fursony". big_smile Ale to już inna bajka. >]

32 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-01-21 19:46:35)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Akurat nie o to mi chodziło, tylko raczej o to, jak niektóre pary sobie obrzydliwie słodzą i za wszelką cenę muszą się podzielić swoją pokemoniastą "słitaśną LoFfE ;***" z resztą świata tongue

Wiadomo, że w każdym związku partnerzy mają jakieś utarte "pseudonimy" dla siebie (tak tak, ja z moim facetem też tongue), ale bez popadania w skrajności... wink

33 Ostatnio edytowany przez Angua (2010-01-21 21:48:15)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Ja z tych co nie umieją słodzić no i z tych którym komplement przez usta rzadko wychodzi big_smile
Dlatego brak u nas słłłiiiitaśnej loff XD

34

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

z całego serca, życzę Wam sukcesów w związku. No i żebyście mogli się coraz częściej spotykać, a nawet w przyszłości mieszkać ze sobą.

Anemonne - zgadzam się z tobą. Juz mam po uszy misiaczkuff i koteczkuff.

35

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Bardzo Ci dziękuję smile i Tobie Anemonne smile
Miło jest czytac takie rzeczy wink

36

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Ja również się cieszę mogac czytać jak dwoje ludzi szczerze się kocha smile

37

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Co do częstych spotkań...(mam ten problem teraz). Zostałam zaproszona przez Galicjanina do siebie na tydzień ferii zimowych. Zaproszona poprzez moją mamę która znalazła już tysiąc powodów dla których nie mogę pojechać...a to że ostra zima jest i zamarznę w pociągu na kość gdzieś na mazowieckich polach, a to że jestem nie odpowiedzialna i nie potrafię wokół siebie nic zrobić....prawdziwy z mamy demotywator... Nie wiem jak mam ją przekonać...Galicjanina już widziała i poznała.
Ja uważam że powinnam pojechać do niego bo tego m.in wymaga grzeczność. Dzisiaj Galicjanin znowu stoczy "bitwę" z moją mamą....<wzdycha>
I my mamy się często widywać...

38

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Jak tam wyniki batali? Mam nadzieje ze pozytywny. Jak nie no to dtrzeba probowac dalej.

39

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Niestety walentynki po raz kolejny będą spędzane samotnie (w znaczeniu z dala od siebie)....bitwa była straszna i stanęło na tym że jak będzie już wiosennie to będę mogła na majówkę odwiedzić Galicjanina wink a potem wakacje....
Uhh....ciężkie takie życie na odległość....

40

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

W sumie to polowiczna wygrana. Pytalas mamy czy jak by po ciebie przyjechal to, czy by sie zgodzila?

41 Ostatnio edytowany przez Galicjanin (2010-01-29 18:38:24)

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Nie da rady... wykombinowała, że Angua miałaby opiekować się kimśtam z rodziny, kto miałby w tym czasie przyjechać...

42

Odp: Rozbudzić pożądanie u kobiety...

To czy przyjechałby po mnie nie ma znaczenia. Kłopotem nie jest moja samotna podróż w nieznane bo sama już podróżowałam znacznie dalej niż mieszka Galicjanin smile

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Rozbudzić pożądanie u kobiety...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024