Witam
Jestem nowa a to moj pierwszy temat. Niby mam z kim porozmawiać o mojej sytuacji ale chciałam zaczerpnąć opinii z zewnątrz.
A chodzi o to, że mam 20 lat a mój chłopak 23 jesteśmy razem juz 6 lat. Wiem, wiem byliśmy bardzo młodzi jak się poznaliśmy. Wiadomo jak to w każdym związku raz na wozie, raz pod. Gorsze, lepsze dni, kłótnie i godzenie się.
Wydaje mi się, że zawsze mu ufalam. Myślałam, że rzadko kiedy mnie oklamuje itp. A nasz związek jest naprawdę w porządku.
Ostatnio zdarzyła się nie miła historia ... chłopak, którego darzylam niesamowitym zaufaniem oszukal, oklamal mnie i robił to 4 miesiące. Wszystkiego dowiedziałam się od jego młodszego brata, który mówił że nie mógł już na to patrzeć. Okazalo się, że od 4 miesięcy spotyka się z inną dziewczyna. Widzialam, ze zaczął jakoś o siebie bardziej dbać .. częściej sie golić, zmieniać fryzury itp. Nawet kilka razy go o to pytałam. Zawsze słyszałam "a nie podoba Ci się to?:)" Jego brat włamał sie mu na konto facebook. Okazało się, że ma 2 konta to prawdziwe i 2 z innymi danymi.Ale najlepsze jest to ze ta laska widziała ze on ma 2 konta, widziała nasze zdjęcia razem i xe on normalnie (często cały czas) się ze mną spotyka. Żeby pisać tam z ta dziewczyna. Widzialam rozmowy jak pisał do niej "moja piękna" itp. Wiem, że na pewno się spotykali. Jak juz mu przedstawilam dowody przyznał się. Ale powiedział ze nic z nią nie robił .. ze sam nie wie czemu ciągnął to dalej, że już kiedyś chciał z nią zerwać kontakt i teraz tez miał to zrobić. Zerwałam z nim. Bardzo ale to bardzo mnie zranił. Rozmawialiśmy i on powiedział, że bardzo żałuję, że nie wyobraża sobie życia beze mnie. Płakał .. Powiedział, że jeśli odejdę to zrozumie, bo zachował się jak świnia, prostak, debil itd. Dałam mu 2 szanse, jednak ciągle go o coś podejrzewam. Płacze po nocach, myślę co on z nią robił. . Wiem ze to koleżanka jego ostatnio "najlepszego " kolegi, z którym nigdy wcześniej się tak nie kumplowal nie wiem czemu ale nie trawie tego kolesia. Wiem ze on ma swój rozum .. ale nigdy się tak nie zachowywał. Nigdy tak nie imprezowal az tu nagle.. nie mówił mi o swoich imprezach a właśnie tam ja poznał. Powiedziałam ze ma urwać kontakt z tamtą. . Zrobił to. Usunąć tamto konto.. robimy to razem. Wiem ze jak tylkp będzie chciał to i tak będzie miał kontakt z nią czy inna. Ale ja nie daje rady .. nie wiem co mam robić. Kocham go. Myślałam, że to już ten ostatni..tylko mój. Nawet mu to powiedziałam a on na to, że "zawsze był tylko mój. . Tylko się pogubil. I ze ja zawsze byłam na jego pierwszym miejscu". Trwało to od listopada do lutego dopóki się o tym nie dowiedziałam. Spędzał xe mną i z "nasza" rodzina normalnie święta, moja 100 dniowke, sylwestra. Ale widziałam na fakturach, że często z nią smsowal i telefonowal . Czekam na Waszą pomoc. Nie daje rady.