Piękna koleżanka z pracy mojego faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Witam drogie forumowiczki i forumowicze. To mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość:-)

Jestem w dwuletnim bardzo szczęśliwym związku z cudownym facetem. Ja mam 22 lata a on 32.  Wcześniej byłam w dwóch nieudanych związkach <w tym jeden toksyczny> które nastawiły mnie mocno negatywnie do mężczyzn. Dopiero przy obecnym partnerze zaznałam prawdziwej miłości, szacunku i wzajemnego wsparcia. Jestem odbierana czasem jako pewna siebie dziewczyna która nie boi się mówić swojego zdania. Na brak powodzenia też nigdy jakoś szczególnie nie narzekałam. Mój facet raczej podoba się kobietom. A jak troszkę wzięłam się za niego, zmieniłam mu nieco styl ubierania się i podpowiedziałam modniejszą fryzurę to w ogóle sporo się zmieniło w jego odbiorze. Widzę jak kobiety patrzą czasem na niego, zagadują. Troszkę mnie to smuci ale on to bagatelizuje i śmieje się że to dlatego że ma tak atrakcyjną dziewczynę i przez to jego notowania same rosną. Nigdy nie dawał mi powodu do zmartwień, nie flirtował i nie gapił się nachalnie na inne piękne babki. Za to zawsze jak jakaś się do niego mizdrzyła to zaraz mi dawał jakimś czułym gestem do zrozumienia że jestem dla niego najważniejsza. Ale...
Pojawiła się u niego w pracy pewna pani nazwijmy ją D. D ma 30 lat figurę modelki, wydatny biust i trzeba przyznać bardzo ładną buzię. I jakimś dziwnym trafem wzięła sobie mojego faceta na celownik. Mój nawet sam to potwierdził. A jak się dowiedziałam? Mój chłopak nigdy nie izolował mnie od swoich znajomych i zawsze chętnie mnie z nimi poznawał. Zresztą ja jego ze swoimi też. I tak kiedyś jak odbierałam go z firmowego piwka to usłyszałam od juz mocno nastukanej gawiedzi o niejakiej D. Ba nawet jeden jego kolega pokazał mi jej zdjęcie ;/
Rano rozmowa z niedoszłą ofiarą D. Mój powiedział że rzeczywiście jakieś sygnały mu ta D. wysyła ale śmiał się z tego i bagatelizował problem. Zapewniał mnie o swojej wielkiej miłości. Niedawno mój luby sprzedał auto i dopóki nie kupi nic nowego to czasem go wożę swoim. No i kilka razy widziałam pod pracą tą całą D. Nie jest dobrze. Tzn okazało się że na żywo jest ekstra laską. Widziałam jak na parkingu nawet coś zagaduje do mojego, często szuka pretekstu żeby go na chwilę zatrzymać. Szybko zorientowała się że czasem przyjeżdżam po niego i mam wrażenie że robi to z premedytacją kiedy wie że to widzę. No ale ostatnio to już mnie znokautowała. Wyszła wcześniej i podeszła do mnie po czym rzuciła niby żartem tekst w stylu: "już go tak nie pilnuj bo ci szybciej ucieknie młoda" i śmiech.
Mój chłopak zachowuje się jak dawniej, spędza ze mną dużo czasu zapewnia mnie o swojej miłości. Nie chowa telefonu i mam wrażenie że naprawdę nic nie kombinuje. Nie robie mu też jakiś scen zazdrości i nie chce wyjść na wariatke. Ale męczy mnie to bardzo. Jemu ufam ale D. nie.
Wczoraj powiedział mi że jedzie na jakieś szkolenie na 3 dni. Oczywiście D. też jedzie. 
Jakieś rady jak to rozgryźć?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Moim zdaniem nic nie powinnaś robić. Jeżeli będzie Cię chciał zdradzić to zdradzi. Swoją drogą ta baba jest bezczelna:)

3

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
Agnes94 napisał/a:

żWyszła wcześniej i podeszła do mnie po czym rzuciła niby żartem tekst w stylu: "już go tak nie pilnuj bo ci szybciej ucieknie młoda" i śmiech.

Powiedziałaś mu o tym?

4

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Co za babsztyl! Powiedz mu mimochodem, żartem i obojętnie, że to babsko Ci taki tekst dowaliło. Niech wie co to za gadzina.
I bardzo dobrze robisz, ze nie robisz scen zazdrości. Trzymaj tak dalej. Pamiętaj, ze jakby chciał Cię zdradzić, to zauwazysz, że zachowuje się inaczej. Póki co to nie masz co się martwić. W sumie ja bym mojego podpuściła, żeby wysłał jakiś jednoznaczny sygnał do lafiryndy, że ona nie ma u niego szans, to może się odwali.

5

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Nie nie powiedziałam bo się wahałam... Ale chyba jutro z nim pogadam. Na moje oko to ona chce się zabawić, kręci ją że może komuś namieszać. I ten zwrot do mnie per ''młoda". Fakt że jak wtedy podeszła to była w eleganckim płaszczu, szpilach i była bardzo pewna siebie. A ja wtedy w jeansach i kurtce.
Podpytałąm dziś delikatnie mojego o to szkolenie to mówił że wcale nie chce mu się jechać bo wolałby ten czas przeznaczyć na poszukiwanie auta w końcu.

6

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

a Ty wtedy stałaś i co? nic jej nie odpowiedziałaś?

7

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Powiedziałam mniej więcej że on nie jest pod ochroną żeby go trzeba było pilnować oraz podziękowałam za troskę co do jego osoby :-)
Dziś mówiłam swojemu o tym to trochę się obruszył że ona tak sobie poczyna (przynajmniej chciał na mnie zrobić takie wrażenie). Trochę go przycisnęłam o te znaki jakie ona mu daje itp. to mówił że jest dla niego wyraźnie milsza niż dla pozostałych, pili razem kawę w przerwie i raz mu tam jakieś "paproszki" zdejmowała z marynarki :-/
Zarzekał się że to tylko koleżanka i nie mam się czego obawiać. Powiedział że to jest chyba jakaś protegowana od prezesa bo coraz pewniej się czuje.
Na koniec oznajmił mi że będzie dla niej bardziej służbowy a jak zacznie drążyć temat to zwróci jej uwagę za sytuację z parkingu.

8

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
Agnes94 napisał/a:

Powiedziałam mniej więcej że on nie jest pod ochroną żeby go trzeba było pilnować oraz podziękowałam za troskę co do jego osoby :-)
Dziś mówiłam swojemu o tym to trochę się obruszył że ona tak sobie poczyna (przynajmniej chciał na mnie zrobić takie wrażenie). Trochę go przycisnęłam o te znaki jakie ona mu daje itp. to mówił że jest dla niego wyraźnie milsza niż dla pozostałych, pili razem kawę w przerwie i raz mu tam jakieś "paproszki" zdejmowała z marynarki :-/
Zarzekał się że to tylko koleżanka i nie mam się czego obawiać. Powiedział że to jest chyba jakaś protegowana od prezesa bo coraz pewniej się czuje.
Na koniec oznajmił mi że będzie dla niej bardziej służbowy a jak zacznie drążyć temat to zwróci jej uwagę za sytuację z parkingu.

Fajnie Jej powiedziałaś.

Fajnie także zachował się Twój Facet, mam nadzieję, że to było szczere i powie Jej delikatnie, albo dosadnie, żeby się odwaliła od Niego.

9

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Twoja odpowiedź była zagraniem z klasą wink Powiem coś co kiedyś usłyszałam od kolegi a propos tego, że między mną a moim partnerem jest 10 lat różnicy, a mianowicie (cytuję dosłownie) "żaden normalny chłop nie ucieknie od młodej dupy". Tego się trzymaj. Przewaga wieku jest po Twojej stronie. Nie mam absolutnie nic do starszych od siebie kobiet (wręcz uważam , że często są niezwykle atrakcyjne), po prostu to taki cytat dobry na podbudowanie wink

10

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
Piąteczka napisał/a:

Twoja odpowiedź była zagraniem z klasą wink Powiem coś co kiedyś usłyszałam od kolegi a propos tego, że między mną a moim partnerem jest 10 lat różnicy, a mianowicie (cytuję dosłownie) "żaden normalny chłop nie ucieknie od młodej dupy". Tego się trzymaj. Przewaga wieku jest po Twojej stronie. Nie mam absolutnie nic do starszych od siebie kobiet (wręcz uważam , że często są niezwykle atrakcyjne), po prostu to taki cytat dobry na podbudowanie wink

O jeeesu, ty tak na serio???
Budowanie swojej wartosci na wieku jest totalna glupota, tym bardziej ze zawsze ale to zawsze znajda sie mlodsze.
Mam nadzieje ze autorka jest madrzejsza. Oby jej wybranek byl z nia bo jeste zajebista babka a nie "mloda dupa".

11

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
Piąteczka napisał/a:

"żaden normalny chłop nie ucieknie od młodej dupy". Tego się trzymaj. Przewaga wieku jest po Twojej stronie

Spróbuj wymienić kilka potrzeb mężczyzny w związku, innych niż:
seks, miska, wyprasowana koszula.
To da ci odpowiedz dlaczego faceci zastawiają nawet te młode i jędrne.

12

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

kooralik, faceci mają różne fetysze. Są też tacy, których kręcą stare baby, i tu logika siada wink

13

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Piąteczka, głupoty gadasz. Nie ma nic lepszego niż taka atrakcyjna zmysłowa 30tka.

14

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Nie dobijajcie dziewczyny.

Agnes, słuszne są Twoje przypuszczenia co do zamiarów tej kobiety, ale Twój facet - o ile mówił szczerze - zareagował tak, jak powinien. Poza tym fakt, że był z Tobą szczery i opowiedział o tym, jak go "zaczepiała" z tymi paproszkami i że jest milsza niż w stosunku do innych, oznacza, że on względem niej żadnych planów nie ma i chce, byś czuła się przy nim bezpiecznie.

Co możesz robić? Dbać o siebie, o swojego partnera i ten związek. Wtedy nie "ucieknie" nawet do Miss Świata wink

15

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Witajcie ponownie dziewczyny :-)
Napiszę co nieco o dalszych wydarzeniach bo trochę się pokomplikowało...
Sytuacja do połowy marca praktycznie była taka sama:  D. nie odpuszczała okazując coraz mocniej swoje zainteresowanie. Z tego co mówił mój facet raz próbowała go pocałować na pożegnanie ;/ mój ją ochrzanił i powiedział żeby w końcu zaprzestała tych gierek bo go to denerwuje a ona w swoim stylu śmiechem bagatelizowała problem nabijając się że to miał być tylko niewinny cmokas w usta a on zachowuje się jak nieśmiały nastolatek;/  tak samo coraz bardziej lubiła wchodzić na seksualne tematy jak byli gdzieś sami.
Jakoś dwa tygodnie temu dowiedziałam się że jest firmowe "jajeczko" w pubie połączone z urodzinami jednego z jego kolegów z pracy. Akurat tego wieczoru mieliśmy też zaproszenie do baru do naszych wspólnych znajomych, więc zapytałam czy możemy iść razem na "jajeczko". Mój się zgodził, powiedział że posiedzimy godzinkę dwie i lecimy do znajomych. D. przyszła lekko spóźniona i zostałyśmy sobie oficjalnie przedstawione. Zauważyłam że była lekko zdziwiona moją obecnością. Na początku była nawet miła ale jak towarzystwo było coraz mocniej wypite to zaczęły się wkradać drobne złośliwości z jej strony. Ja z nimi postanowiłam nie pić za dużo i obserwować sytuację. D. wiodła tutaj prym, sami faceci i w zasadzie wszyscy bardziej lub mniej jej nadskakiwali. Wszyscy oprócz mojego. Jakoś tak wyszło że mój facet nie miał wtedy dobrego humoru. Dodatkowo lekko ściął się z jednym z kolegów który chciał się popisać i zaczął cisnąć w trochę chamski sposób kelnera <młody, niezdarny i zestresowany chłopak>. Mój luby strasznie nie lubi jak ktoś w towarzystwie próbuje budować swoją wartość kosztem najsłabszego ogniwa. Wtedy D. zaczęła coraz bardziej mnie zagadywać ale i coraz częściej mówić ''młoda". Po chwili normalnie i bez złośliwości w głosie poprosiłam aby zwracała się do mnie po imieniu<tak jak ja do niej>. Pomogło ale na krótko. Zauważyła że swobodnie sobie rozmawiam z resztą towarzystwa <które w zasadzie oprócz niej znałam wcześniej>. Nagle pyta się ze złośliwym uśmieszkiem ile mi jeszcze zostało do matury a doskonale wie ile mam lat i że studiuję. Na końcu zwrot "młoda" a jakże.
Wtedy mój facet wypalił do niej z pytaniem czy już tak staro się czuje że musi do mnie młoda ciągle mówić. I tak jak ona bezczelny uśmieszek.  Jakoś tak ciszej się zrobiło przy stoliku. D. skwitowała to śmiechem i poradziła mu żeby się nie denerwował.
Posiedzieliśmy jeszcze troszkę i już mieliśmy wychodzić ale na drugiej sali spotkałam znajome z uczelni. Umówiliśmy się że jeszcze zostaniemy na 10 min. Gdy potem wracałam po niego zobaczyłam jak w takim przejściu przed toaletami stoi i rozmawia z D. Przyczaiłam się.  W pewnym momencie pogłaskała go ręką po klacie i odeszła roześmiana. Wyszła z baru na fajkę. Nagle patrzę a mój leci za nią. Rozejrzał się szybko jakby mnie szukał i na dwór. Do głowy zaczęły mi już płynąć czarne myśli ale poszłam za nimi. Jeszcze mało ze schodów nie spadłam;/. Na dworze zobaczyłam jak bardzo byli pochłonięci sobą. On złapał D. za rękę i pociągnął daleko od wejścia w stronę parkingu. Widać było że strasznie się kłócili, leciały bluzgi. Był spory gwar ludzi palących i mało co słyszałam. Na koniec ona pstryknęła w niego niedopałkiem jak odchodził. A on kazał się jej jeszcze raz odpier.....
Cóż jak wrócił był wściekły, moje pytania kwitował "jest dobrze później Ci powiem". Następnego dnia też za wiele nie chciał mówić. Stwierdził tylko że ma nadzieję że sprawa jest załatwiona i że trzeba było pojechać po bandzie. Nie chciał już do tego wracać. A ja nie naciskałam.
Po weekendzie pierwszy dzień po pracy wrócił w dobrym humorze, na spontanie poszliśmy do kina. Dowiedziałam się że "D. jest sfochowana ojojoj" tongue
Następny dzień było gorzej, atmosfera w pracy ponoć dziwnie napięta wiadomo jakieś ploty poszły.
Kolejny dzień, wraca dużo później niż zwykle i jest troszkę wstawiony. Zaczyna opowiadać jak musieli pojechać z D. na służbowe spotkanie. Przed klientem coś tam poszło nie tak i trzeba było improwizować.
W drodze powrotnej sprzeczka gdyż D. coś tam źle przygotowała w prezentacji. W biurze znów sprzeczka i D. wypala żeby mój przestał się na niej wyżywać za małe roztargnienie oraz pyta się go czy może ma pretensje za to że nie pozwoliła się zmacać w aucie :-/
Mój luby powiedział że go zatkało jak to usłyszał. Drzwi uchylone pół firmy słyszało, za dwie minuty już cała wiedziała. Aktorka D. z płaczem wybiegła. Dodał że kłótnia biurowa ewidentnie sprowokowana przez nią.

Od tego czasu troszkę się posypało między nami. Zaczęłam mieć wątpliwości że może jednak coś było, że jej uległ a później ze strachu chciał się wycofać i bał się konsekwencji. On dobrze wie że zdrady bym mu nigdy nie wybaczyła. Niby mu wierzyłam ale zastanawiało mnie to że czasem tak trudno mi z niego wydobyć informacje o jego relacji z D.  A od tej kłótni na parkingu wręcz alergicznie reagował na moje pytania. Ale nie cisnęłam. On mówił że mnie kocha i chce mi oszczędzić pewnych rzeczy.  Jednak wszystko to coraz mocniej mi świdrowało głowę. Czemu mimo że wiem o całej sytuacji on coraz bardziej zaczynał mnie izolować. Nie chciał nawet gadać czy nastroje w pracy po tej aferce idą ku lepszemu. Wkręcałam sobie że ta kłotnia na parkingu to tak naprawdę kłótnia byłych kochanków a nie kolesia co broni się przed zalotami wyrachowanej suki. A przed pogłaskaniem w barze wcale się nie odsuwał zdecydowanie.
Tuż przed świętami nie wytrzymałam i poprosiłam o rozmowę. Chciał się wykręcić ale zdecydowanie się nie dałam. Starałam się jak najdelikatniej wypytać o pewne szczegóły ale on jest bystry i szybko połapał się że mam wątpliwości co do jego wersji. Powiedział że już nie chce mu się po raz kolejny mielić tego tematu i spodziewał się że ta ku..a namiesza między nami. Wyciągnął telefon gdzie były nagrane na dyktafon rozmowa z baru miedzy salami oraz poźniejsza kłótnia z parkingu. No cóż ta baba to naprawdę nie ma żadnych skrupułów. Z kontekstu rozmowy jasno wynikało że ona go w końcu złamie bo zawsze dostaje to czego chce. A w kłótni na parkingu to już były bardzo patologiczne rozmówki i dostało się oczywiście mnie gdzie zostałam oceniona przez nią w mocno niewybredny sposób.
To w skrócie bo nie ma sensu pisać o szczegółach.
Popłakałam się bo zrobiło mi się bardzo głupio że w niego zwątpiłam. Zapytał tylko czy to jest dostateczny dowód że nic złego nie zrobił oraz czy po tym co usłyszałam jestem w stanie mu uwierzyć na słowo że nie rzucił się na nią w następnym tygodniu w samochodzie.
Święta minęły nam fajnie ale coś było nie tak. Chodził struty, potrafił się zamyślić. W lany poniedziałek zorganizował nam fajny wypad ale znów czułam że myślami błądzi. Zapytałam tylko czy chce pogadać o problemach, mówił że nie. Wcześniej przepraszałam go za swoje wątpliwości to mówił że ok, że rozumie ale jakoś tak czuje że może mieć o to żal.
Jak szedł we wtorek do pracy to już od 4 rano nie mógł spać a o 5 poszedł biegać czego nigdy rano nie robi.
Jak wraca to czule się przywita ale czuć coraz bardziej że z czymś się w sobie zamyka. Chciałabym aby było jak dawniej ale teraz chyba lepiej przeczekać, sama nie wiem

16

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
Agnes94 napisał/a:

Kolejny dzień, wraca dużo później niż zwykle i jest troszkę wstawiony. Zaczyna opowiadać jak musieli pojechać z D. na służbowe spotkanie. Przed klientem coś tam poszło nie tak i trzeba było improwizować.
W drodze powrotnej sprzeczka gdyż D. coś tam źle przygotowała w prezentacji. W biurze znów sprzeczka i D. wypala żeby mój przestał się na niej wyżywać za małe roztargnienie oraz pyta się go czy może ma pretensje za to że nie pozwoliła się zmacać w aucie :-/
Mój luby powiedział że go zatkało jak to usłyszał. Drzwi uchylone pół firmy słyszało, za dwie minuty już cała wiedziała. Aktorka D. z płaczem wybiegła. Dodał że kłótnia biurowa ewidentnie sprowokowana przez nią.

Odpuść tymczasem rozmowy o tej babie. Zastanawiam się, czy jego problemy (o ile takowe istnieją) nie wynikają z tego, że ona z zemsty próbuje go teraz zdyskredytować.
Dotarło wreszcie do niej, że nic nie ugra i prawdopodobnie z premedytacją zasugerowała, że on rzekomo dobierał się do niej (postarała się o to, żeby wszyscy słyszeli), do tego wybiegła z płaczem.
Baba działa na facetów i kto wie, czy nie zbajerowała jakiegoś przełożonego sugerując, że Twój ją molestuje? Może on z tego powodu ma kłopoty?

17

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
josz napisał/a:
Agnes94 napisał/a:

Kolejny dzień, wraca dużo później niż zwykle i jest troszkę wstawiony. Zaczyna opowiadać jak musieli pojechać z D. na służbowe spotkanie. Przed klientem coś tam poszło nie tak i trzeba było improwizować.
W drodze powrotnej sprzeczka gdyż D. coś tam źle przygotowała w prezentacji. W biurze znów sprzeczka i D. wypala żeby mój przestał się na niej wyżywać za małe roztargnienie oraz pyta się go czy może ma pretensje za to że nie pozwoliła się zmacać w aucie :-/
Mój luby powiedział że go zatkało jak to usłyszał. Drzwi uchylone pół firmy słyszało, za dwie minuty już cała wiedziała. Aktorka D. z płaczem wybiegła. Dodał że kłótnia biurowa ewidentnie sprowokowana przez nią.

Odpuść tymczasem rozmowy o tej babie. Zastanawiam się, czy jego problemy (o ile takowe istnieją) nie wynikają z tego, że ona z zemsty próbuje go teraz zdyskredytować.
Dotarło wreszcie do niej, że nic nie ugra i prawdopodobnie z premedytacją zasugerowała, że on rzekomo dobierał się do niej (postarała się o to, żeby wszyscy słyszeli), do tego wybiegła z płaczem.
Baba działa na facetów i kto wie, czy nie zbajerowała jakiegoś przełożonego sugerując, że Twój ją molestuje? Może on z tego powodu ma kłopoty?

Josz może mieć wiele racji - Twój facet trafił na babę co to żadnemu nie przepuści .
Skoro ma nagrania z jej zachowaniem , to może warto iść na policję ? O nękaniu - to zakrawa na molestowanie .
Uważam ze powinniście iść razem , ewentualnie do prawnika .
Może się okazać za chwilę że koleżanka oskarży go o molestowanie .
Trudna sytuacja.

18

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Popieram przedmowczynie. Mysle ze Twoj chlopak moze sie martwic sytuacja w pracy bo ta baba to ewidentnie larwa ktora jest sklonna oczernic go i narobic sporych klopotow w ramach zemsty za odrzucenie. Moze on nie chce Cie tym obciazac ale pewnie mysli i sie martwi. Nie draz, nie wypytuj bo juz raz sie okazalo ze Twoj brak zaufania byl bezpodstawny i jeszcze bardziej go zdoluje ze jak inni maja wierzyc w jego slowa skoro najblizsza osoba w niego watpi. Okaz mu duzo wsparcia i poprostu badz przy nim, jesli bedzie gotow sam sie podzieli z Toba swoimi obawami.

19

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

muszę powiedzieć, że jak na tak młoda osobę mądrze sprawę prowadzisz smile nie ma tu histerii wymuszania fochów itp. pogratulować dojrzałości której nalezy odmówić tej kolezance z pracy bo ona zachowuje sie jak rozhisteryzowane dziecko które nie dostało cukierka ;-)

prawdę mówiąc są dwie opcje albo Twój "coś" zrobił np. pocałował się a potem dopadły go wyrzuty sumienia wycofał się a ona czuje niedosyt i brnie w to dalej
a druga opcja jest taka, że skoro to protegowana prezesa to może nastawiać kierownictwo przeciwko twojemu facetowi bo się mści.
zastanawiające jest że chodzi taki zamyślony.

jesli Twój facet faktycznie nigdy nie nadszarpnął twojego zaufania to nie podejrzewałabym go jakoś mocno o zdradę czy to że jej uległ - jednak nigdy nie można być pewnym drugiej osoby i nalezy mieć szeroko oczy i uszy otwarte...
znam wielu/e które dałyby rękę za drugą osobę i ręki by już nie miały big_smile

20

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Widzę, że następna kobieta co nie odpuszcza i mąci. U mnie podobny przykład i autorko pamiętaj, że takie kobiety wiedzą jak zawrócić w głowie facetowi.
Ja zerwałem z taką kontakty, ale niedawno znowu się odezwała i zaczyna mieszać, na szczęście nie w mojej głowie.

21 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-04-01 10:53:19)

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

A dla mnie jednak coś tu nie gra. Skoro on nie ma nic na sumieniu to jego zachowanie jednak jest dziwne.
Ja jednak myślę, że coś tam było między nimi. Niekoniecznie seks ale może jakiś pocałunek, chwila słabości...mam cały czas wrażenie, że on się bał, że coś wyjdzie i się dowiesz. Izolował Cię....izolował Ciebie od niej....a ją od Ciebie....a to, że tak broni Waszego związku ...pięknie to z boku wygląda ale nie wierzę, że to tak z miłości ....Niestety ludzie to egoiści. On po prostu broni własnego tyłka.

Bardzo dziwne, że nagrał rozmowę...po pierwsze nie wolno tego robić bez zgody drugiej osoby a po drugie...dla mnie osoba, która zbiera na kogoś dowody sama ma coś za uszami.

Twój niepokój jest jak najbardziej uzasadniony...
Bardzo Tobie współczuję...bo z tego co piszesz to jesteś bardzo rozsądna dziewczyna. Mam jednak wrażenie, że ten Twój facet to manipulant.

A co do tej kobiety...cóż...nie byłabym taka ostra wobec niej. Ona jest wolna i może robić co chce. To Twój facet ma być w porządku bo jest z Tobą. A chyba jednak nie był w porządku. Nie masz pewności co tam było między nimi...a może jej coś obiecał, coś było...może ją wykorzystał...i się dowiedziała, że ma dziewczynę...może jest zła na niego teraz i stąd te złośliwe docinki...spróbuj popatrzeć na to bardziej na zimno. Jeśli ona tak się zachowuje to może ma jakiś powód? Może Twój facet nie jest taki niewinny?

Nie wiem czemu ale mam nieodparte wrażenie, że on ma wyrzuty sumienia i próbuje Tobie coś wynagrodzić big_smile Wcześniej bagatelizował wszystko niby i że nic się dzieje a teraz mówi na nią k.... big_smile Cóż za niesamowita zmiana frontu. big_smile I to też nie świadczy o nim dobrze, że tak mówi o kobiecie. Ona nie ma nic do Ciebie. Ona ma coś do niego i dlatego uderza w Ciebie, w jego czuły punkt żeby mu dowalić za coś. To mi tak wygląda, jakby miała na niego haka, a jakiego to można się domyślać. big_smile

Może ona też ma jakieś nagranie? wink

Za dużo jest między nimi emocji żeby nic nie było. Coś było.

22

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Nie wiem, ale czuję że ten temat to trolling.
Jasne, facet na dyktafonie ma ich kłótnie (hahahaha) i nie puścił Ci tego wcześniej, choć się o to kłóciliście. Jasssneeee....

23

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
madoja napisał/a:

Nie wiem, ale czuję że ten temat to trolling.
Jasne, facet na dyktafonie ma ich kłótnie (hahahaha) i nie puścił Ci tego wcześniej, choć się o to kłóciliście. Jasssneeee....

Trudno stwierdzić, ale niestety trafiają się takie kobiety, pewne siebie i swojej atrakcyjności, nieprzebierające w środkach, co to po trupach do celu. Sama kiedyś taką znałam i choć tamta nie była żadną miss, to jednak była przekonana, że może mieć każdego.
Sprawa tych nagrań..hmm, może on po prostu widząc co się dzieje chciał się zabezpieczyć?

24

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Powinnaś się cieszyć, że masz takiego faceta, który jest z Tobą w 100% szczery i Cię kocha. A ta kobieta w końcu się doigra, szkoda tylko że Twój facet ma więcej stresów w pracy

25 Ostatnio edytowany przez tomilee (2016-04-01 13:07:48)

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Mądry facet, dobrze że nagrał tę rozmowę. Możesz mu powiedzieć żeby nagrał więcej jeśli jeszcze mu nie wierzysz.
Myślę, że w tym momencie szczególnie potrzebuje wsparcia, więc je mu okaż i nie zostawiaj go samego z tą sprawą.
A że go boli bo mu nie ufałaś. Dziwisz się?
Postaw się w jego sytuacji to przejrzysz na oczy.

26

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
Agnes94 napisał/a:

Wyciągnął telefon gdzie były nagrane na dyktafon rozmowa z baru miedzy salami oraz poźniejsza kłótnia z parkingu. No cóż ta baba to naprawdę nie ma żadnych skrupułów.

1. Jest winny dlatego zbiera dowody na swoją niewinność; gdybym była niewinna nigdy w życiu bym się nie splugała takim żałosnym udowadnianiem partnerowi wierności; gdybym była winna to miałabym tyle dowodów na moją "niewinność", że mogliby mnie kanonizować big_smile
2. Jest psychiczny i  wszystko nagrywa; spodziewaj się kamer w mieszkaniu wink; polecam rozstanie.
3. Zaszczułaś tak kolesia, że nagrywa każdą interakcję z tą babką - to nie jest normalne, polecam leczenie.
4. Nagrał akurat dwie sceny, których byłaś świadkiem... Przypadek smile? Zmyślasz całą historię. Możesz pisać scenariusze do "Trudnych Spraw"/"Ukrytej Prawdy".

Ja podobnie jak kilka osób wyżej obstawiam 4

27

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
LunaPARK napisał/a:
Agnes94 napisał/a:

Wyciągnął telefon gdzie były nagrane na dyktafon rozmowa z baru miedzy salami oraz poźniejsza kłótnia z parkingu. No cóż ta baba to naprawdę nie ma żadnych skrupułów.

1. Jest winny dlatego zbiera dowody na swoją niewinność; gdybym była niewinna nigdy w życiu bym się nie splugała takim żałosnym udowadnianiem partnerowi wierności; gdybym była winna to miałabym tyle dowodów na moją "niewinność", że mogliby mnie kanonizować big_smile
2. Jest psychiczny i  wszystko nagrywa; spodziewaj się kamer w mieszkaniu wink; polecam rozstanie.
3. Zaszczułaś tak kolesia, że nagrywa każdą interakcję z tą babką - to nie jest normalne, polecam leczenie.
4. Nagrał akurat dwie sceny, których byłaś świadkiem... Przypadek smile? Zmyślasz całą historię. Możesz pisać scenariusze do "Trudnych Spraw"/"Ukrytej Prawdy".

Ja podobnie jak kilka osób wyżej obstawiam 4

Nie byłabym tego taka pewna. Kobieta od początku bez zahamowań narzuca mu się, kpi i obraża jego dziewczynę, nie przyjmuje do wiadomości jasnego komunikatu "nie jestem zainteresowany", manipuluje strzelając focha i odgrywając scenę pokrzywdzonej, molestowanej, niewinnej ofiary.
Kto wie, czy uważając się za siódmy cud świata, odrzucona i w swoim mniemaniu, upokorzona, nie obrabia mu tyłka w firmie, stąd, być może jego problemy i stres.
Myślę, że nagrana kłótnia, może być konsekwencją jej zachowań, jednocześnie logiczną próbą obrony w postaci takiego dowodu.

28

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Może zbyt mało precyzyjnie się wyraziłam odnośnie nagranych kłotni. Przede wszystkim na 99% on nie wie że ja widziałam te rozmowy. W barze kiedy rozmawiał z D. na pewno mnie nie widział a po akcji na parkingu zanim przyszedł do środka to ja już siedziałam przy stoliku z koleżankami.Powiedziałam tylko że wiem że wychodził za D. z lokalu.
Co do pierwszego nagrania to pamiętam że mówił jej stanowczo że nic z tego nie będzie i co ma jeszcze zrobić żeby w końcu to zrozumiała. Ona śmiała się i odparła że prędzej czy poźniej ale zawsze dostaje to czego chce.
W drugiej kłotni to była już jazda ostrzejsza, poleciały bluzgi, mój mocno się zdenerwował jak czepiła się po co przyszedł ze mną itp

Odtwarzając mi te kłótnie mówił że to tylko do mojej i jego wiadomości. Powiedział że nagrał ją bo była pijana i jak byli sami to bardziej nachalna niż zwykle. Poza tym widział jaka zaczepliwa była wcześniej w stosunku do mnie. Tłumaczył się że nic innego nie ma na swoją obronę.

zieloneoczy tak jak pisałam w pierwszym poście wcześniej nie dawał mi powodów do zazdrości.

zyfika przeczytaj proszę mój pierwszy post. D. wiedziała o tym że ma dziewczynę już w pierwszych dwóch tygodniach od kiedy się pojawiła w pracy. Zobacz jak zachowała się na parkingu pod firmą gdy na niego czekałam. Ona od początku coś do mnie miała.

madoja to nie tak że się kłóciliśmy. Czasem był bardziej otwarty czasem mniej ale zawsze jak mocno drążyłam temat to się dowiedziałam. On w tej kwestii stał się jak dziecko, które na pytanie jak było w szkole odpowiada "dobrze" i trzeba ciągnąć za język jeśli chcesz się dowiedzieć szczegółów.

Co do oskarżeń o trolling no cóż, nieprzekonanych nie bedę na siłę przekonywać.

josz dzięki za zrozumienie. Jak obserwowałam D. na "jajeczku" trochę to wiem jedno wszelkiej maści manipulacje nie są jej obce. Uważa się za cud świata albo inaczej - wie że ma ku temu silne podstawy. Jak coś chce to potrafi być bardzo słodka.

I jeszcze jedno odnośnie stwierdzeń samej idei nagrywania. Nie chciałabym aby mój facet był postrzegany jako jakiś psychol co chodzi i wszystko i wszystkich nagrywa. Albo jakiś konfident. On zawsze wszelkie sporne i konfliktowe sytuacje starał się załatwiać bez gapiów. Dlatego wierzę mu np w 100% że kłotnia z D. w biurze to była jej broszka.
Jeśli naprawdę miało to służyć na potwierdzenie jego niewinności w moich oczach to nie widzę w tym nic złego.

Dziś jak wrócił to byłam troszkę złośliwa i powiedziałam że mogłabym się spytać jak tam w pracy ale i tak pewnie się nie dowiem. Obiecał mi długą rozmowę w ten weekend tylko nie dziś bo jest zmęczony

29 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2016-04-01 19:38:25)

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Czytam i nie wierze....sa takie kobiety, jak ta kolezanka z jajeczka? sa?????? no ona zasluguje troche na to, by ja wystrzelac po pysku, ale ja wiem: nie te czasy, nie te klimaty. Ale on mi tez jest cos podejrzany. Nie umiem konkretnie powiedziec czemu, ale ja mam jakis  taki instynkt do tych spraw i obawiam sie, ze facet nie jest jednak czysty jak lza. Moze tam nie bylo seksu, ale jakies macania i miziania...no nie wiem. ....Obym sie mylila!
Ale ty zachowujesz sie nad wyraz swietnie. Podziwiam. No i zycze powodzenia.

30 Ostatnio edytowany przez madoja (2016-04-01 20:31:06)

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
josz napisał/a:
madoja napisał/a:

Nie wiem, ale czuję że ten temat to trolling.
Jasne, facet na dyktafonie ma ich kłótnie (hahahaha) i nie puścił Ci tego wcześniej, choć się o to kłóciliście. Jasssneeee....

Trudno stwierdzić, ale niestety trafiają się takie kobiety, pewne siebie i swojej atrakcyjności, nieprzebierające w środkach, co to po trupach do celu. Sama kiedyś taką znałam i choć tamta nie była żadną miss, to jednak była przekonana, że może mieć każdego.
Sprawa tych nagrań..hmm, może on po prostu widząc co się dzieje chciał się zabezpieczyć?


Nie o to chodzi.
Ja wierze że takie kobiety istnieją.

Ale nie wierze że on to nagrywał. big_smile big_smile
A NAWET gdyby to była prawda - puściłby to autorce dawno temu, a nie dopiero teraz, w jakimś kulminacyjnym momencie. Przecież to historia jak z jakiejś brazylijskiej telenoweli, a Wy się na to łapiecie. hmm

Juz po opisie tej kłótni, strzelenia w niego niedopałkiem - wiedziałam że to trolling.
Ludzie, nie bądźcie naiwni.

31 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-04-01 20:54:10)

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta
Agnes94 napisał/a:

zyfika przeczytaj proszę mój pierwszy post. D. wiedziała o tym że ma dziewczynę już w pierwszych dwóch tygodniach od kiedy się pojawiła w pracy. Zobacz jak zachowała się na parkingu pod firmą gdy na niego czekałam. Ona od początku coś do mnie miała.

Po pierwsze od kogo? Od Ciebie? Powiedziałaś jej to, że jesteś jego dziewczyną? Bo jeśli nie to nie masz pewności, że się dowiedziała.

Po drugie a nawet jeśli się dowiedziała (znów pytanie od kogo)...to skąd wiesz co jej nagadał Twój facet?

Sory ale ja nadal uważam, że coś między nimi było. No chyba, że źle i nieprecyzyjnie to opisałaś big_smile
Gdybym zobaczyła, że mój facet w takich emocjach kłóci się z jakąś kobieta i pewnym ruchem ciągnie ja gdzieś za rękę (jakim prawem???? ) to już by mi się zapaliło czerwone światło...Skoro jest między nimi  kontakt fizyczny w takich emocjach to granica intymna musiała zostać przekroczona już wcześniej. Pomyśl logicznie. Takie ciąganie za rękę dziewczyny i jeszcze w dużych emocjach dla mnie  świadczy o tym ewidentnie, że są blisko ze sobą.
Ale rób jak uważasz. Ja bym to sprawdziła bo w tym momencie moje zaufanie zostałoby nadwyrężone po takich akcjach.

Absolutnie nie wyobrażam sobie żeby jakikolwiek facet, kolega  łapał mnie za rękę, ciągnął na jakiś parking na osobności. Takie rzeczy to może robić tylko mój partner.

No chyba, że to patologia, to może to normalne zachowanie.

32 Ostatnio edytowany przez Pirat (2016-04-01 21:45:57)

Odp: Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Ja z doświadczenia życiowego wiem że:  Szałowa 30-ka ze sliczną buzią i figura modelki.  Jeżeli jest w miarę inteligentna to bez najmniejszych problemów wyrwie ciacho które nie jest bardzo pewne do uczuć powiedzmy 22-latki.
  Autorka nie miałaby najmiejszych szans nawet.  Wiec temat albo sciema albo twój chłopak faktycznie ciebie kocha i nie ruszy go.

Bo to jak mówią:  Chłop zobaczył zjawisko, ale ono otworzyło usta i cały czar prysł.
   Nie bój się, nie poleci na jej cyce

ed.  może i oni tam się nawet przepukali na tej delegacji ale to sie nie liczy.  A nawet gdybys wiedziała na 100%  to jeżeli kochasz to wybaczysz.
Prawdziwa miłość wybacza takie chwile słabości u partnera.  Nie ważne czy z jej czy jego strony

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Piękna koleżanka z pracy mojego faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024