Kobiety są łatwe i lubią seks? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kobiety są łatwe i lubią seks?

Strony 1 2 3 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 526 ]

1

Temat: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Z pewnością nazwa niniejszego tematu może budzić kontrowersje. Chcę jednak już na wstępie zaznaczyć, że wątek ten nie ma zadania obrażenia kobiet.
Pragnę poruszyć pewien problem. Mimo, że jestem facetem i miałem kilka dziewczyn w swoim życiu, to nadal w moim umyśle rodzą się przekonania typu, seks jest zły dla kobiet i aby go uzyskać trzeba się mocno postarać. Kobiety robią to wyłącznie aby sprawić przyjemność swoim facetom.

Zawsze myślałem że seks jest niejako nagrodą dla mężczyzny, że kobieta się do niego w jakiś sposób zmusza. Tymczasem poczytałem forum i trafiałem na posty wielu kobiet, które otwarcie deklarują że seks sprawia im przyjemność, że lubią obciąganie, trójkąty itp.

Rozbrajająca jest dla mnie otwartość forumowiczek i to że tak lubią seks.

Kiedy poznaję dziewczynę nie chcę aby pomyślała że chodzi mi o jedno. Jestem zainteresowany swą rozmówczynią, także pod względem seksualnym, lecz nie jest to główny motyw dla jakiego się z nią spotykam. Niemniej, randkując na mojej twarzy maluje się lęk. Obawiam się bowiem że kobieta speszy się, uzna mnie za świnię, prostaka, chama i więcej się nie odezwie. Od jakiegoś momentu mam pewną barierę, której nie mogę w żaden sposób przeskoczyć. Wydaje się mi że seks jest trudny do zdobycia, że dziewczyny są porządne, nie sypiają z kimś kogo dobrze nie znają, a jednak przeglądając forum widzę waszą otwartość.

Teraz powiedzmy poznaję jakąś młodą laskę. Rozmawiamy, a następnie się umawiamy. W trakcie naszego spotkania wydaje się mi, że dziewczyna jest zainteresowana. Rozmowa z nią sprawia mi przyjemność, lecz kiedy poruszę wodze fantazji, zaraz łapię się na tym, że ona "taka nie jest łatwa".
Nie inicjuję nic seksualnego. Jeden z moich kolegów opowiada spotkania z dziewczynami. Nie certoli się, tylko we wstępnym stadium znajomości mówi im aby zrobiły mu dobrze, lub sam inicjuje kontakt płciowy. Tego nie potrafię sobie wyobrazić, jak to możliwe że dziewczyny tak chętnie do tego podchodzą?

Moja była zaczęła sypiać ze mną po miesiącu, a z nowym chłopakiem tygodniu znajomości.

Poprzednia poszła ze mną do łóżka po 4 miesiącach, a innemu wystarczył tydzień.

Ja się obawiam że moja sympatia obrazi się, że chcę z nią seksu, wrzuci do worka kolejnego napaleńca, straci mną zainteresowanie i odrzuci.

A może wszystkie moje przekonania są błędne?

Proszę o wyjaśnienie jak to jest.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Lapa90 napisał/a:

Z pewnością nazwa niniejszego tematu może budzić kontrowersje. Chcę jednak już na wstępie zaznaczyć, że wątek ten nie ma zadania obrażenia kobiet.

Czyżby absolwent marketingu? wink

Lapa90 napisał/a:

Pragnę poruszyć pewien problem. Mimo, że jestem facetem i miałem kilka dziewczyn w swoim życiu, to nadal w moim umyśle rodzą się przekonania typu, seks jest zły dla kobiet i aby go uzyskać trzeba się mocno postarać. Kobiety robią to wyłącznie aby sprawić przyjemność swoim facetom.
Zawsze myślałem że seks jest niejako nagrodą dla mężczyzny, że kobieta się do niego w jakiś sposób zmusza.

Żniwo edukacji seksualnej w Polsce, a raczej jej braku. Spokojnie, w mitologizowaniu seksu i wszystkiego co jest z nim związane nie jesteś sam. Niestety.

Lapa90 napisał/a:

Rozbrajająca jest dla mnie otwartość forumowiczek i to że tak lubią seks.

Nic rozbrajającego w tym nie  ma. O ile nic się nie zmieniło w przeciągu ostatnich chwil, to kobiety nadal należą do gatunku homo sapiens, a zatem nic, co ludzkie nie jest im obce.

Lapa90 napisał/a:

Kiedy poznaję dziewczynę nie chcę aby pomyślała że chodzi mi o jedno. Jestem zainteresowany swą rozmówczynią, także pod względem seksualnym, lecz nie jest to główny motyw dla jakiego się z nią spotykam. Niemniej, randkując na mojej twarzy maluje się lęk. Obawiam się bowiem że kobieta speszy się, uzna mnie za świnię, prostaka, chama i więcej się nie odezwie. Od jakiegoś momentu mam pewną barierę, której nie mogę w żaden sposób przeskoczyć. Wydaje się mi że seks jest trudny do zdobycia, że dziewczyny są porządne, nie sypiają z kimś kogo dobrze nie znają, a jednak przeglądając forum widzę waszą otwartość.

Masz skrzywione pojęcie o tym co jest porządne, a co nie. Właśnie takie podejście, ocenianie na podstawie czasu potrzebnego do pogłębienia znajomości, rozpoczęcia współżycia, sprawia, że kobiety nawet wbrew sobie wydłużają ten czas. Bo gdybyś sam, jak i wielu innych mężczyzn w ten sposób nie podchodziło do tematu, to relacje z kobietami stałyby się o wiele prostsze i bardziej szczere. A tak pozostaje zgrywać wieże nie do zdobycia, pozwalać wam gonić króliczka, bo inaczej kobieta trafia do worka pod tytułem "nieporządna/dziwka".
Porządność objawia się w tym, że niezależnie od momentu rozpoczęcia współżycia, kobieta chce to robić z Tobą i nie szuka już tego poza związkiem z Tobą. Proste.

Lapa90 napisał/a:

Teraz powiedzmy poznaję jakąś młodą laskę. Rozmawiamy, a następnie się umawiamy. W trakcie naszego spotkania wydaje się mi, że dziewczyna jest zainteresowana. Rozmowa z nią sprawia mi przyjemność, lecz kiedy poruszę wodze fantazji, zaraz łapię się na tym, że ona "taka nie jest łatwa".
Nie inicjuję nic seksualnego. Jeden z moich kolegów opowiada spotkania z dziewczynami. Nie certoli się, tylko we wstępnym stadium znajomości mówi im aby zrobiły mu dobrze, lub sam inicjuje kontakt płciowy. Tego nie potrafię sobie wyobrazić, jak to możliwe że dziewczyny tak chętnie do tego podchodzą?

Niekoniecznie każda kobieta szuka związku, niektóre chcą tylko seksu. Niektórych mężczyzn chcą poznać lepiej, niektórzy są tylko dla zaspokojenia potrzeb. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że choć kobiety i mężczyźni różnią się, to nie aż tak bardzo.

3

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

A łechtaczka to służy do czego? Twoje iluzje to skutek katolickiego prania mózgu. Spokojnie, nie tylko faceci cierpią. Ba, najwięcej kobiety. Kobieta jak ma chcicę to jest nieznośna. Facetowi jak się chce to staje się jedynie nerwowy.

4

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Ludzie są różni i różne mają potrzeby i poglądy. Także na łóżko, związki i seks. Nie wiem po co chcesz tu szukać jakiegoś klucza...

5

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Seks dla kobiety jest tym samym co dla faceta. Ma sprawiać przyjemność obydwu stronom. Jak ktos wyżej napisal powiało katolickim praniem mózgu.

6

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Gdyby kobiety były łatwe i tak lubiły seks, to nie bolała by ich tak często głowa wink
Ale na poważnie, kobiety tak jak mężczyźni są różne i mają różne potrzeby,podejście do tego tematu itp. Nie można wrzucić ich do jednego worka pt łatwe, niełatwe. Podejrzewam, że jesteś jeszcze bardzo młody i dopiero nabywasz doświadczenia i rozeznania. Podejrzewałabym nawet czy nie jesteś nowym wcieleniem Teo Mat wink W każdym razie nie oceniaj wszystkich tą samą miarą, bo to poważny błąd, możesz kogoś bardzo skrzywdzić.

7

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

A co? Teosia zbanowali?

8

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

A nie wiem, ale od razu mi się skojarzył z tym wpisem big_smile

9

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Metyl napisał/a:

A co? Teosia zbanowali?

Oby! big_smile

10

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Jeśli jesteś przystojny (chociaż to zawsze kwestia gustu tongue), pewny siebie i emanujesz tzw. seksualną energią, a na dodatek masz gadanę i "to coś" to niczym nadzwyczajnym jest przespanie się z kobietą, poznaną tego samego dnia.
Kobiety lubią seks na równi z mężczyznami, a z anatomicznego punktu widzenia mają dwukrotnie więcej zakończeń nerwowych tam na dole, czyli w teorii mają dwukrotnie silniejszy orgazm (nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić big_smile).

Twoje wątpliwości i to co opisujesz, tj. "kolega przespał się po tygodniu z tą,  która zwlekała ze mną miesiąc" bierze się z tego, że kolega łatwiej radzi sobie z oporem, stawianym na każdym kroku przez kobitki smile. Niestety wiele z nich ma zakodowane dziwne przekonanie, że jak prześpią się z kimś w bardzo wczesnym etapie znajomości to uchodzą za łatwe, puszczalskie i inne tego typu pierdoły, co oczywiście dla mnie jest niepoważne, bo jeśli ja mam chęć na seks z kobietą to ona ma prawo do tego samego, i żadne z nas nie jest tutaj w jakikolwiek sposób upokorzone. W sumie nie ciężko im się dziwić, skoro faceci potrafią pochwalić się zdobyczą, a później pół miasta wie, że "ona mu dała na pierwszej randce", poza tym z pewnością są takie, które najzwyczajniej w świecie nie chcą seksu na początku, uważają to za coś więcej, niż tylko przyjemność i mają do tego pełne prawo.

Podsumowując - nie ma nic złego w tym, że chcesz uprawiać seks z kobietą, która Ci się podoba. Niezdrowym natomiast podejściem byłoby, gdybyś patrzył na nią tylko przez pryzmat "przelaciałbym", bo interakcje i ogólnie poznawanie kobiet jest przyjemnością samą w sobie, seks jest elementem znajomości. A no i co do oporów - praktycznie żadna kobieta Ci się nie przyzna, że przespałaby się na pierwszej randce, a są takie, które z penisem w ustach potrafią mówić "ja nie jestem taka" (nie pytajcie skąd wiem big_smile). Pozdrawiam.

11

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

kobiety są łatwe i są niełatwe. Dla każdego wedle zapotrzebowania.
Ja nie lubię ani łatwych kobiet ani tym bardziej facetów. Co się łatwo nabywa, szybko powszednieje smile

12

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
kareninka napisał/a:
Metyl napisał/a:

A co? Teosia zbanowali?

Oby! big_smile

Oh, ty... ja ci dam tongue

Nie nikt mnie nie zbanowal, po pierwsze nie ma za co, przeciez jak jestem grzeczny(jak aniolek) wink
Nie mam nic wspolnego z tym tematem.
Do autora takie numery tylko w PL big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2016-01-27 21:35:36)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
alexich napisał/a:

Jeśli jesteś przystojny (chociaż to zawsze kwestia gustu tongue), pewny siebie i emanujesz tzw. seksualną energią, a na dodatek masz gadanę i "to coś" to niczym nadzwyczajnym jest przespanie się z kobietą, poznaną tego samego dnia.

Dla mnie to jakiś kosmos, szczyt niemożliwego, Mt Everest. Może po prostu wiele rzeczy w przyrodzie się uzupełnia i jeśli są tacy faceci którzy potrafią już pierwszego dnia poderwać kobietę do łóżka; to są też i tacy jak ja, któremu nigdy się to nie udało. Zazdroszczę facetom którzy potrafią poderwać dziewczynę i mają z nimi seks. I to nie tylko pierwszego dnia, ale choćby nawet i w pół roku. Zresztą nawet nie tylko o seksie co o jakiś pieszczotach czy choćby dotyku mogę sobie tylko pomarzyć.

Mam już 37 lat i postawiłem sobie ambitny cel by w tym roku wreszcie przeżyć swój pierwszy raz. Nie liczę bowiem wizyt w agencjach. Wypadałoby wreszcie poznać kogoś na seks. Może się uda.

Nigdy nie miałem w swoim otoczeniu tzw. łatwych czy chętnych kobiet. Wobec mnie każda jest jak zakonnica, moje znajomości urywają się gdy tylko wspomnę o seksie, nawet po pół roku znajomości.

alexich napisał/a:

Kobiety lubią seks na równi z mężczyznami, a z anatomicznego punktu widzenia mają dwukrotnie więcej zakończeń nerwowych tam na dole, czyli w teorii mają dwukrotnie silniejszy orgazm (nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić big_smile).

Nie szerzmy prosze mitów, że kobiety lubią seks tak samo jak faceci.

Kobiety mogą wiele lat życ bez seksu i nie czuć żadnego braku o ile po prostu nie poznają faceta do którego coś poczują. Faceci przeciwnie, muszą mieć seks i jak jest zbyt długa przerwa to juz nie wytrzymują.

Kobiety nie idą polować na facetów tylko dlatego,  że chce im sie seksu. Faceci tak.

Ktos zaraz napisze - sa i kobiety ktore tez ida tylko na seks. Ale pisze o ogóle, bez dziwnych wyjatkow. Moge przytoczyc badania w tym zakresie. W stylu podejsc do przypadkowych facetow i kobiet ktorym proponowało sie seks z nowo poznanna osobą. Zgadzało się 80 % facetów i 0 (słownie zero) procent kobiet.

Ktos powie - no bo kobieta musi kogos poznac, zakochac sie. No to piszmy prosze precyzyjniej, ze nie chodzi o lubienie seksu a o Milosc. Kobiety nie tyle lubia seks, co lubia oddawac sie facetowi do ktorego czuja Milosc, z kim chca dzielic zycie. Gdy licza sie emocje, Milosc a nie seks i miłe drażnienie wspomnianych tu zakonczeń nerwowych.

Kobiety wiążą mocno seks z Milosci i mysla, że faceci czują tak samo i jak faceci mowia o seksie to kobiety mysla, ze pewnie chodzi o to samo.

No nikt mi nie wmówi, że ktos moze cos lubic a sobie tego odmawiać w imię zasad.

Pozatym kobiety przeciez nie lubia gdy facet ktorego poznaja mysli o seksie i to nie tylko w pierwszej kolejnosci, ale nawet w drugiej czy trzeciej.... moze dopiero gdy gdzies na dziesiatej. Wyznanie przez faceta, ze interesuje sie seksem z ta dziewczyna momentalnie kończy znajomosc. No to dziwne, bo przeciez podobno kobiety tak lubia seks. No aż tak bardzo lubia, że gdy ktoś nie tylko nie zaproponuje ale chocby da jakos znac, ze o nim mysli, np. patrzac za dlugo na kobiece wdzieki, od razu jest skreślany.

alexich napisał/a:

Podsumowując - nie ma nic złego w tym, że chcesz uprawiać seks z kobietą, która Ci się podoba.
.

No nie wiem. JAk tak sobie podsumuje reakcje kobiet wobec mnie czy kolegów, ogólnie wobec kogos kto wspomnial, ze mysli o seksie i z jaką nienawiścią reagują kobiety na takie propozycje to jednak sobie mysle, że... cholera... może rzeczywiscie w tym seksie jest coś zlego i powinienem miec poczucie winy, że mam takie pragnienie jak seks. No bo osoby wobec których mam ta potrzebe nie tolerują tego.

Nie spotkalem w życiu dziewcyzny pozytywnie reagującej na wspomnienie o seksie. No jedynie w agencjach ale wiadomo, tak sie płaci za usługę.


Wyznanie przez faceta, ze interesuje sie seksem z ta dziewczyna momentalnie kończy znajomosc. No to dziwne, bo przeciez podobno kobiety tak lubia seks. No aż tak bardzo lubia, że gdy ktoś nie tylko nie zaproponuje ale chocby da jakos znac, ze o nim mysli, np. patrzac za dlugo na kobiece wdzieki, od razu jest skreślany.

alexich napisał/a:

Niezdrowym natomiast podejściem byłoby, gdybyś patrzył na nią tylko przez pryzmat "przelaciałbym", bo interakcje i ogólnie poznawanie kobiet jest przyjemnością samą w sobie, seks jest elementem znajomości.
.

Ale zastanawiam sie skad u kobiet bierze sie tak latwe szufladkowanie faceta, ze mysli o jednym. Moge znac jakas dziewczyne nawet pol roku, przegadac z nią całe godziny, byc na wielu imprezach, dzielic jakies pasje. Wreszcie po miesiacach moze pasc propozycja seksu a One, kobiety i tak potrafia wtedy powiedziec "A wiec jednak, ty tez myslisz tylko o seksie, żegnam". No to kiedy i jak można kobiete przekonac, że nie mysli sie tylko o seksie ? JAk bede chcial miec seks dopiero po ślubie ? Czy jak i kiedy ?

I to, że akurat seks jest tak na cenzurowanym tez swiadczy jak rzekomo kobiety lubia seks... jak zapraszam dziewczyne do restauracji to jakos nie dostaje etykiety "Ty myślisz tylko o żarciu". Tylko seks jest tak negatywnie odbierany.

Pewnie posypią sie opinie kobiet piszacych jak to uwielbiają seks, może nawet pierwszego dnia... ale badania nie kłamią. Zreszta mam wrazenie, że kobiety są przekorne : jakby ktos rzucil temat, że kobiety są łatwe i że na to narzeka, to pojawi sie lawina kobiet i opinii które beda glosic, że mają zasady. A jak ktos rzuca temat, ze kobiety sa zbyt trudne to bedzie lawina, że przecież uwielbiaja seks i życ bez niego nie mogą. I to pewnie nawet te same kobiety.

Lapa90 napisał/a:

Rozbrajająca jest dla mnie otwartość forumowiczek i to że tak lubią seks.

To takie forumowe gadki-szmatki. I gdzie one sie niby chowają w realu ? Znasz jakąś taką osobiście ? Pewnie jak reszta uciekają gdy tylko usłyszą słowo "seks".

chloe2 napisał/a:

Seks dla kobiety jest tym samym co dla faceta. Ma sprawiać przyjemność obydwu stronom. Jak ktos wyżej napisal powiało katolickim praniem mózgu.

Co za bzdury w niemal każdym zdaniu.

Seks dla kobiet nie jest tym samym co dla faceta - bo o wiele ważniejsze są emocje a wręcz Miłośc, a mniej strona i przyjemnosśc fizyczna. W konsekwencji kobiety dla samego seksu nie idą np. na miasto podrywać facetów.

Ma sprawiać przyjemność obydwu stronom - tu niby sie zgadzam, ale tu tez nie napisalas pelnej prawdy. Bo ta "przyjemnosc" to dla kobiet jest oczywiste, ze takze w sferze emocjonalnej. Czyli dla kobiety seks, chocby technicznie doskonały, z kims do kogo nic nie czują, nie jest przyjemny. A dla faceta jak jakas nowo pozna laska robi mu doskonałego loda to facet moze byc bardzo zadowolony. Nie kazdy, ale pisze ogolnie o róznicach.

No i czy to katolickie pranie mózgu ? Czy jednak podsumowanie doswiadczen i reakcji kobiet jakie sie spotyka ? To moze zrobimy test w realu np. na ulicy która płeć jak bardzo lubi seks ?

Marze o choć jednej poderwanej dziewczynie na choć jedną noc w rozpoczetym nowym roku.

14

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Dobre masz posty facet79 smile
Twoje posty są naprawdę sensowne i bardzo precyzyjnie podchodzisz do zagadnienia.

To nie chodzi o katolickie pranie mózgu u dziewczyn.

Dziewczyny naturalnie podchodzą do seksu tak jak ksiądz mówi czyli seks z miłości. One mają to w naturze.

Zresztą wiara katolicka w sprawach seksu trzyma stronę kobiet ma ten sam punkt widzenia na seks co dziewczyny.

15 Ostatnio edytowany przez alexich (2016-01-28 01:10:45)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Kolego facet79 - z Twojej wypowiedzi jednoznacznie widać, że zbyt udanych kontaktów z płcią przeciwną nie miałeś, wręcz przeciwnie, brzmisz jakbyś usprawiedliwiał swoje niepowiedzenia tłumaczeniem "bo kobiety są xxx" itp.
To co piszesz to stek bzdur, który w sumie charakterystyczny jest dla facetów, którym nie idzie - łatwiej jest powiedzieć "bo kobiety nie lubią seksu i nie potrzebują go jak faceci" aniżeli "nie potrafię poprowadzić relacji w kierunku łóżka", nieprawdaż?
Nie zrozum mnie źle, znam wielu kolesi, którzy na widok atrakcyjnej kobiety tracą język w gębie i z normalnych kolesi robią się jacyś tacy hm... cipkowaci. Nie oceniam Cię tylko chciałbym uzmysłowić Tobie w jakim błędnym przekonaniu żyjesz. Gwarantuję Ci, że codziennie przechodząc po centrum miasta mijasz dziesiątki kobiet, które z przyjemnością poszłyby z Tobą do łóżka jeśli... odpowiednio byś tę relację poprowadził. Naprawdę.

Zacznijmy od:

Facet79 napisał/a:

Nigdy nie miałem w swoim otoczeniu tzw. łatwych czy chętnych kobiet.

Na 99% stwierdzam, że jest to nieprawda. Są trzy opcje: nieumiejętnie okazywałeś swoje intencje/miałeś pecha i rzeczywiście przez 37 lat życia nie spotkałeś żadnej takiej kobiety/żyjesz na bezludnej wyspie. O dziwo tylko jedna z tych opcji brzmi prawdopodobnie, jak myślisz, która? smile

Powiem tak. Kobiety nie mają na czole napisane "podrywaj mnie 30 minut to moje opory znikną i pójdę do wyrka". Niestety tak jak pisałem w poście poprzednim, kobiety stawiają facetom opory, im więcej chciałbyś tym większy opór musisz przejść. Napiszę na dwóch historiach z mojego otoczenia: jedna dotyczyła mojego znajomego a druga mnie.

Żeby się nie rozpisywać napiszę w skrócie: poszliśmy na domówkę z Krzyśkiem (moim dobrym kolegą), postawiliśmy kupione przez nas browary na stole, które spożywaliśmy gadając sobie o różnych pierdołach. Wokół sporo znajomych, głównie z uczelni, ale było też trochę osób obcych. Po jakimś czasie zauważyliśmy jak dwie niewiasty poszły zapalić na balkon - jako że jesteśmy z tych, którym rozmowa z ładnymi dziewczynami nie sprawia kłopotu po prostu poszliśmy na balkon i zaczęła się gadka-szmatka.
Po papierosie wróciliśmy do środka i zaproponowaliśmy aby imprezę przenieść do K. (oczywiście w wiadomym celu tongue tego się musiały domyślać). Tu pojawiły się opory "nie znamy was tak dobrze, nie jesteśmy takie, tutaj też jest dobrze" i inne brednie, wiesz co z tym zrobiliśmy? - nic smile Totalnie to zignorowaliśmy. Kontynuowaliśmy rozmowę aż w końcu po prostu się zgodziły do K. pojechać. Zajechaliśmy na miejsce, wypiliśmy wino i zaproponowałem, że odwiozę jedną z nich taksówką do domu. (widziałem, że Krzysiu chciał zostać sam na sam z tamtą panną więc chciałem mu pomóc). Tutaj kolejne opory "nie zostawię jej tutaj samej, jest już późno, jutro musimy obie wstawać wcześnie" i kolejny stek bzdur. Gdyby naprawdę nie była chętna, to by wzięła torebkę i by wyszła, kobiety naprawdę boją się wyjść na łatwe, stąd te wszystkie zagrywki. One naprawdę tak samo fantazjują o przygodnym seksie jak my, NAPRAWDĘ smile Grunt to wiedzieć jakie przyciski kiedy wciskać. Wieczór dla K. skończył się domyślasz się jak, a następnego dnia pochwalił mi się, że ta dziewczyna wychodząc od niego praktycznie w drzwiach powiedziała "ja taka nie jestem tak naprawdę pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło" - śmiechu warte smile

Druga historia moja - w WIELKIM skrócie - pojechałem na imprezę do kolegi, tam była piękna dziewczyna, która od razu mi się spodobała. Podszedłem, przedstawiłem się, gadamy - była świeżo po rozstaniu, a co drugie zdanie brzmiało "faceci to świnie, nigdy więcej faceta, wam tylko jedno w głowie" blebleble i wiele podobnych. Tak mi się podobała, że zupełnie tego nie brałem do siebie, chciałem ją po prostu pocałować i być może coś więcej - wieczór skończył się na długim całowaniu, a z ową kobietą do dzisiaj jestem w świetnym związku ze świetnym seksem wink Czyli jak widać da się.

Nie szerzmy prosze mitów, że kobiety lubią seks tak samo jak faceci.

To nie jest mit. Kobiety autentycznie lubią seks tak samo jak faceci, a z racji o wiele silniejszego unerwienia okolic intymnych, można twierdzić, że czerpią z niego jeszcze większą przyjemność - jak tu go nie lubić?!

Kobiety mogą wiele lat życ bez seksu i nie czuć żadnego braku o ile po prostu nie poznają faceta do którego coś poczują. Faceci przeciwnie, muszą mieć seks i jak jest zbyt długa przerwa to juz nie wytrzymują.

Bzdura. Obie płcie mogą przeżyć bez seksu dowolną ilość czasu. Zgodzę się z tym, że facetom ciśnienie seksualne o wiele bardziej dokucza i słabiej sobie z nim radzą, ale argument "muszą mieć seks i jak jest zbyt długa przerwa to juz nie wytrzymują" jest po prostu śmieszny. Ja żyłem 20 lat bez seksu i jakoś się da, nawet zaznawszy go potrafiłem mieć wielomiesięczną przerwę i wcale nie było sytuacji "już nie wytrzymuję". Fakt, chciało się, ale wszystko da się wytrzymać.

Kobiety nie idą polować na facetów tylko dlatego,  że chce im sie seksu. Faceci tak.

Zdziwiłbyś się. Z pewnością są kobiety, singielki, które z powodu długiej przerwy po prostu mają parcie na seks. Z tego powodu ubierają się w seksowną kiecę i idą do klubu, własnie po to aby być może kogoś poznać. Jedyna różnica jest taka, że chętnej kobiecie o wiele łatwiej jest znaleźć jednorazową przygodę aniżeli mężczyźnie. Przeciętnej dziewczynie łatwiej jest o przygodny seks niż przeciętnemu facetowi.

Ktos zaraz napisze - sa i kobiety ktore tez ida tylko na seks. Ale pisze o ogóle, bez dziwnych wyjatkow. Moge przytoczyc badania w tym zakresie. W stylu podejsc do przypadkowych facetow i kobiet ktorym proponowało sie seks z nowo poznanna osobą. Zgadzało się 80 % facetów i 0 (słownie zero) procent kobiet.

O to właśnie się rozchodzi. Już pisałem - praktycznie żadna kobieta wprost nie przyzna się, że poszłaby bzykać się z nowo poznanym mężczyzną. Wynika to z tego, że w społeczeństwie przyjęło się, że taka kobieta to "szmata, dziwka, worek na spermę" i inne DURNOTY, przez które kobiety wstydzą się własnych pragnień, stąd też powstają opory. Zauważyłeś dziwne zjawisko, np na tym forum, że gdy kobiety są w anonimowym społeczeństwie, to zupełnie przypadkiem nagle okazuje się, że wiele z nich jednak pisze, że przespałoby się z facetem, który im się podoba a są nawet takie, które poszłyby do łóżka z dwoma naraz? Zaskakujące, nieprawdaż? Zapewne wszystkie baby przez internet kłamią i wymyślają różne tego typu brednie tongue Bo przecież żadna z nich się publicznie nie przyznałaby do tego, a to własnie dzieje się przez "bo co ludzie o mnie pomyślą?"

Ktos powie - no bo kobieta musi kogos poznac, zakochac sie. No to piszmy prosze precyzyjniej, ze nie chodzi o lubienie seksu a o Milosc. Kobiety nie tyle lubia seks, co lubia oddawac sie facetowi do ktorego czuja Milosc, z kim chca dzielic zycie. Gdy licza sie emocje, Milosc a nie seks i miłe drażnienie wspomnianych tu zakonczeń nerwowych.

Z pewnością dla wielu seks z uczucia daje większe doznania, ale seks pozostaje seksem i jest niewyobrażalnie przyjemny. Czy gdyby nie był dla nich taką przyjemnością, to wiele z nich miałoby w szufladach pochowane wibratory, dildo, a co odważniejsze całe maszyny symulujące penetrację penisem? To też robią z "miłości"? Skoro robią to z zabawkami to z mężczyznami musi być równie dobrze, i nie potrzebne jest do tego specjalne uczucie.

Kobiety wiążą mocno seks z Milosci i mysla, że faceci czują tak samo i jak faceci mowia o seksie to kobiety mysla, ze pewnie chodzi o to samo.

Zgodzę się, że kobiety bardziej wiążą seks z miłością, ale kobieta, która słyszy od faceta o seksie i myśli, że chodzi o miłość to idiotka tongue

No nikt mi nie wmówi, że ktos moze cos lubic a sobie tego odmawiać w imię zasad.

Pieknym byłby świat, w którym kobieta, która odmawia Ci seksu rzeczywiście robiła to "w imię zasad". Prawda jest trochę brutalniejsza, skoro poznałeś wolną kobietę, która Ci w jakiś sposób odmówiła to zapewne:  nie spodobałeś się jej/ liczy na kogoś w jej mniemaniu "lepszego"/nie ma nastroju i chęci/"ona taka nie jest"(moje ulubione tłumaczenie big_smile)/nie podniecasz jej/ dowolny inny powód. Niestety, to, że kobieta nie chce się z Tobą bzykać nie znaczy od razu, że tego nie lubi. Po prostu nie chce robić tego z Tobą, a jaki jest rzeczywisty powód - tylko ona wie.

Pozatym kobiety przeciez nie lubia gdy facet ktorego poznaja mysli o seksie i to nie tylko w pierwszej kolejnosci, ale nawet w drugiej czy trzeciej.... moze dopiero gdy gdzies na dziesiatej.

Największa bzdura ze wszystkich które napisałeś. Pewny siebie facet, który jasno pokazuje czego szuka, przy tym nie jest przesadnie bezpośredni i po prostu ma to coś, jest wręcz oblepiany przez dziewczyny. To jest naturalne, najfajniejsza samica w stadzie ma najwięcej adoratorów i odwrotnie - samiec alfa przyciąga najwięcej samic.

No to dziwne, bo przeciez podobno kobiety tak lubia seks. No aż tak bardzo lubia, że gdy ktoś nie tylko nie zaproponuje ale chocby da jakos znac, ze o nim mysli, np. patrzac za dlugo na kobiece wdzieki, od razu jest skreślany.

Kobiety mogą mieć mieć seks o wiele łatwiej i szybciej od facetów, dlatego za Twoją szczodrą propozycję "pójdziesz ze mną do łóżka??" prędzej otrzymasz atak śmiechu aniżeli do seksu dojdzie. Tak łatwo kolego nie ma.

No nie wiem. JAk tak sobie podsumuje reakcje kobiet wobec mnie czy kolegów, ogólnie wobec kogos kto wspomnial, ze mysli o seksie i z jaką nienawiścią reagują kobiety na takie propozycje to jednak sobie mysle, że... cholera... może rzeczywiscie w tym seksie jest coś zlego i powinienem miec poczucie winy, że mam takie pragnienie jak seks. No bo osoby wobec których mam ta potrzebe nie tolerują tego.

A to dziwne, bo moje znajome, a nawet nowo poznane kobiety (do których żadnych intencji nie mam z racji iż jestem związku) o dziwo potrafią i lubią rozmawiać o swoich upodobaniach i ogólnie o seksie.
Nie wiem co może być tego przyczyną, albo wyglądacie i zachowujecie się jak "typowy student informatyki" (bez urazy, chodzi o stereotyp), albo jesteście wyjątkowo nieutalentowani w kontaktach z kobietami, albo szukacie w kościele.
Ja uważam, że mądre jest zdanie "Możesz pogadać z każdą kobietą, ale nie wkręcaj sobie złudnych myśli ,że każdą możesz mieć." A do tego dodam "nie każdą kobietę poderwiesz, ale próbować nie zaszkodzi" smile

Wyznanie przez faceta, ze interesuje sie seksem z ta dziewczyna momentalnie kończy znajomosc. No to dziwne, bo przeciez podobno kobiety tak lubia seks. No aż tak bardzo lubia, że gdy ktoś nie tylko nie zaproponuje ale chocby da jakos znac, ze o nim mysli, np. patrzac za dlugo na kobiece wdzieki, od razu jest skreślany.

Bo do seksu trzeba stopniowo prowadzić, a nie mówić, że się chce go uprawiać. To jest kardynalny błąd. Wyobraź sobie - siedzisz z dziewczyną, mija 4 godzina, jest fajnie, a Ty mówisz "myślę o seksie z Tobą". Pierwsza i chyba jedyna myśl tej pani to "4 godziny z nim gadam a on myśli tylko o zawartości moich majtek..." i bum, kontakt się urwał. Zapamiętaj - działanie, nie gadanie.


Ale zastanawiam sie skad u kobiet bierze sie tak latwe szufladkowanie faceta, ze mysli o jednym. Moge znac jakas dziewczyne nawet pol roku, przegadac z nią całe godziny, byc na wielu imprezach, dzielic jakies pasje. Wreszcie po miesiacach moze pasc propozycja seksu a One, kobiety i tak potrafia wtedy powiedziec "A wiec jednak, ty tez myslisz tylko o seksie, żegnam". No to kiedy i jak można kobiete przekonac, że nie mysli sie tylko o seksie ? JAk bede chcial miec seks dopiero po ślubie ? Czy jak i kiedy ?

To trafiłeś na egzemplarz, który z seksu robi świętość, ze swojej cipki świątynie i sam nie powinieneś być taką zainteresowany. Szkoda zachodu.

I to, że akurat seks jest tak na cenzurowanym tez swiadczy jak rzekomo kobiety lubia seks... jak zapraszam dziewczyne do restauracji to jakos nie dostaje etykiety "Ty myślisz tylko o żarciu". Tylko seks jest tak negatywnie odbierany.

W tym wątku powtórzę to ostatni raz, po prostu zapamiętaj - kobieta która ochoczo reaguje na seks jest w społeczeństwie odbierana jako puszczalska, one tego nie chcą dlatego się oburzają, z rzeczywistymi ich poglądami to zbyt wiele wspólnego nie ma.

Pewnie posypią sie opinie kobiet piszacych jak to uwielbiają seks, może nawet pierwszego dnia... ale badania nie kłamią. Zreszta mam wrazenie, że kobiety są przekorne : jakby ktos rzucil temat, że kobiety są łatwe i że na to narzeka, to pojawi sie lawina kobiet i opinii które beda glosic, że mają zasady. A jak ktos rzuca temat, ze kobiety sa zbyt trudne to bedzie lawina, że przecież uwielbiaja seks i życ bez niego nie mogą. I to pewnie nawet te same kobiety.

Jakie badania? Filmik na youtube? A jak myślisz, na pytanie "czy poszłabyś do łóżka za pieniądze" większość odpowiedzi będzie na nie, dlatego, że rzeczywiście tak jest, czy dlatego, że wstydzą się przyznać?:)

Czyli dla kobiety seks, chocby technicznie doskonały, z kims do kogo nic nie czują, nie jest przyjemny.

To jest tak absurdalnie nieprawdziwe, że nawet nie potrafię Ci logicznie wytłumaczyć jak bardzo się mylisz. Po prostu uwierz, że się mylisz.

Marze o choć jednej poderwanej dziewczynie na choć jedną noc w rozpoczetym nowym roku.

I uważam, że tutaj leży całe źródło Twoich niepowodzeń. Seks dla faceta ma być ELEMENTEM znajomości z kobietą, a nie CELEM. Nie dziwi mnie fakt, że Ci nie idzie, skoro na cel stawiasz sobie seks. Dla mnie frajdą zawsze było poznawanie kobiet, cała ta interakcja, wymiana poglądów, budowanie seksualnego napięcia poprzez mowę ciała i zachowanie, a nie samo to, że zaciągnąłem ją do wyra. Kobieta zajebiście dobrze czuje kiedy facet chce tylko jednego i jest to strasznie odrzucające.

Masz tak sprany mózg niepowodzeniami, że zdaje się, że rzeczywiście wierzysz w to co tutaj pisałeś. Polecam lekturę. Wygoogluj szkoła jamesa, v1ncent pl, PUA, obejrzyj film "Hitch: Najlepszy doradca przeciętnego faceta" być może oczyścisz swój umysł z błędnych przekonań. Pozdrawiam.

16

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Teo Mat napisał/a:
kareninka napisał/a:
Metyl napisał/a:

A co? Teosia zbanowali?

Oby! big_smile

Oh, ty... ja ci dam tongue

Nie nikt mnie nie zbanowal, po pierwsze nie ma za co, przeciez jak jestem grzeczny(jak aniolek) wink
Nie mam nic wspolnego z tym tematem.
Do autora takie numery tylko w PL big_smile

sad
Co do tej Twojej niewinności to mogłabym się posprzeczać, ale wystarczy przeczytać kilka Twoich wypowiedzi. tongue
No już nie spamuję więcej. big_smile PaPa

17

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Turbują mną myśli typu "ona nie jest taka". Spotykam się z dziewczyną i koncypuję nad sposobami zachęcenia jej do seksu. Z trwogą podchodzę do intymniejszych kontaktów, bowiem lękam się odrzucenia. W mojej głowie gnieżdżą się przekonania mówiące o cnotliwości dziewczyny.
Kiedy umawiam się z dziewczyną głupio mi nawiązać do seksu, zaproponować przyjemności oralne albo podobne.

Wiele lat temu mój pożal się Boże "przyjaciel", który okazał się nieuczciwy, umawiał się z pewną dziewczyną. Młódka miała przyjazny dla oka wygląd, wzbudzała sympatię, a twarz jej zawsze promieniała niczym słońce w trakcie bezchmurnego upału. Gdy rozmawiałem z kolegą, nie szczędził komplementów na jej temat. Wspominał, że lubi zwierzęta, jest miła i pomaga innym. Marzył aby stała się jego dziewczyną. Kiedy zaczęli się częściej spotykać sądziłem że oplotła ich więź przypominająca skórę węża który zdecydował omotać ofiarę.

Wtedy wyszło szydło z worka.

Okazało się, że dziewczyna lubi seks z kilkoma partnerami na raz. Taka postawa zniechęciła mojego kompana do dalszych zalotów.

I teraz niech mi ktoś wytłumaczy, jakim sposobem można umówić się z taką osobą na tego typu zabawy. Przecież podobna propozycja spotkałaby się z odrzuceniem. Jak to możliwe że jacyś faceci chędożyli ją na raz jak w ostrym pornolu? Jakie kroki należy wykonać ażeby znaleźć się na ich miejscu?
Niby spokojna, troskliwa dziewczyna przejawia zainteresowania które nie pochwalałaby jej matka. Niemniej przecież jakoś do tego musi dochodzić tylko nie wiadomo jak?


Wybrałem się z kolegą do reserved gdzie pracuje pewna studentka. Wykładała towar i znajomy do niej zagadał. Po krótkiej rozmowie pożegnał się i na tym koniec znajomości. Później znaleźliśmy dziewczynę na facebooku, miała chłopaka który pisał w komentarzu "takie ładne usta nie tylko słodko smakują, lecz nocą ogrzewają rozkoszą".

Tutaj taka ułożona młoda kobieta robi takie rzeczy. Ale jak to zrobić żeby doszło do zbliżenia?

Kobiety się obrażają i uciekają od takich facetów? Nie, w końcu mają swoich mężczyzn. Tylko jak oni to robią, że im wychodzi? Jak to jest że mimo chęci seksu dziewczyny ich nie odrzucają, a nawet z nimi kładą się do łóżka aby niekoniecznie spróbować się przytulić i zasnąć w objęciach ukochanego.

18

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Facet79 mnie zastanawia jedna rzecz - piszesz tego typu posty, a zamiast ruszyć za przeproszeniem dupę i coś zrobić ze sobą to wybrałeś najprostszą drogę do agencji ... Gdzie tu sens i logika u Ciebie.

Twój ambitny plan na ambicjach się skończy, bo wydaje mi się, że u Ciebie najwięcej roboty w głowie jest

19

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Lapa90 napisał/a:

Turbują mną myśli typu "ona nie jest taka". Spotykam się z dziewczyną i koncypuję nad sposobami zachęcenia jej do seksu. Z trwogą podchodzę do intymniejszych kontaktów, bowiem lękam się odrzucenia. W mojej głowie gnieżdżą się przekonania mówiące o cnotliwości dziewczyny.
Kiedy umawiam się z dziewczyną głupio mi nawiązać do seksu, zaproponować przyjemności oralne albo podobne.

Chyba wszystko wyżej opisałem dla faceta79. Jeśli za cel stawiasz seks zamiast spędzenie dobrego czasu z kobietą to najpewniej Ci nie wyjdzie. Poczytaj w/w "trenerów" na fb albo na ich blogach. Tam dowiesz się dużo o tym jakie opory stawiają kobiety, jak sobie z nimi radzić, jak prowadzić relację do seksu nawet na pierwszym spotkaniu. v1ncent, james to panowie których ja osobiście śledzę i dużo, bardzo dużo się dowiedziałem. Nie zrobi to z Ciebie mistrza podrywu ale na pewno pozbędziesz się durnych przekonań, to samo mógłby zrobić facet79.

20

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

37 letni prawiczek wypowiada się o seksie? Okej. W takim razie zakładam temat o podróżach w kosmos.

21

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Może trochę nieładnie napiszę, zawsze byłem wobec kobiet grzeczny itp i gówno z tego miałem , postanowiłem zmienić podejście, w ciągu 2 miesięcy poznałem 3 laski, wszystkie grzeczne itp. Z pierwszą po godzinie znajomości całowałem się i było macanko, z drugą na trzecim spotkaniu, a z trzecią tak jak z pierwszą na pierwszym spotkaniu po 3h znajomości. Żadna nie stawiała oporów, jaki z tego morał będziesz grzeczny to nic z tego nie będziesz miał tongue

22 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2016-01-28 20:39:43)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
onxyz napisał/a:

Może trochę nieładnie napiszę, zawsze byłem wobec kobiet grzeczny itp i gówno z tego miałem

O, to tak jak ja. Przez całe lata. To znaczy, nie tyle nic, bo naprawdę bardzo doceniam różne formy spędzania czasu z kobietami jak skoki do kina czy na spacer i też są miłe; ale żadna nie dała się złapać nawet za rękę.

onxyz napisał/a:

, postanowiłem zmienić podejście, w ciągu 2 miesięcy poznałem 3 laski, wszystkie grzeczne itp. Z pierwszą po godzinie znajomości całowałem się i było macanko, z drugą na trzecim spotkaniu, a z trzecią tak jak z pierwszą na pierwszym spotkaniu po 3h znajomości. Żadna nie stawiała oporów,

No to nieźle.  Gratuluje i zazdroszczę. A seks też był ?

onxyz napisał/a:

jaki z tego morał będziesz grzeczny to nic z tego nie będziesz miał tongue

Właściwie to się zgadzam. I zastanawiam się właśnie jak to najlepiej robić.

Sagi napisał/a:

37 letni prawiczek wypowiada się o seksie? Okej. W takim razie zakładam temat o podróżach w kosmos.

No ale ja pisze nie tylko o seksie - bo nie dziele sie zadnymi uwagami w temacie jak dawac orgazm czy jaka pozycja czy technika jest najlepsza bo tu nie mam żadnego doswiadczenia - co o nawiazywaniu relacji ktore prowadą lub nie do seksu. A to wlasnie o tym jest wątek i próby znalezienia kogos na seks podejmowalem, wiec chyba moge sie tu wypowiadać.

Lucyfer666 napisał/a:

Facet79 mnie zastanawia jedna rzecz - piszesz tego typu posty, a zamiast ruszyć za przeproszeniem dupę i coś zrobić ze sobą to wybrałeś najprostszą drogę do agencji ... Gdzie tu sens i logika u Ciebie.

No ale skad myśl,  ze nic nie robie ? I że wybrałem najprostsza droge w postaci agencji ? Gdzies okolo 17 roku zycia chyba pierwszy raz mialem ochote na seks... czyli mija jakies 20 lat wlasnie szukania jakiejs partnerki. 15 lat cierpliwie szukalem na rozne sposoby, bez powodzenia. Potem, okolo 5 lat temu, mialem juz dosc i poszedlem do agencji. Mialem czekac dluzej ? Poszedlem na łatwizne ?

Lucyfer666 napisał/a:

Twój ambitny plan na ambicjach się skończy, bo wydaje mi się, że u Ciebie najwięcej roboty w głowie jest

No ale każdy, takze kobiety, podobno przeciez cenią jak działanie jest poprzedzone przez myślenie. Chce po prostu uspójnic pewne opinie jakie czytam bo widze tyle sprzecznosci, że ciezko zdecydować jak działać.

Chciałem jeszcze odpisać też na resztę ale po pisanie odpowiedzi około 30 minut (w tym czasie też coś robiłem innego) dostałem info, że nie mam już dostepu do strony. Nie moge też cofnac sie do strony edytowanej bo i do niej nie mam uprawnien. I 30 minut pisania poszło w .... Dziękuję adminowi i póki co straciłem chęć pisania na dłuższy czas. Nie wiem po jakim czasie traci sie uprawnienia do strony, może musze wysyłać odpowiedzi co minute i dzielić na kawałki. Ciekawe forum.

23

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Facet79, znajdź na necie jakąkolwiek stronkę o podrywaniu, przeanalizuj co tam jest napisane i zrozumiesz czemu nie masz seksu. Tylko za nic nigdzie nie płać.

24

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Facet79 napisał/a:

O, to tak jak ja. Przez całe lata. To znaczy, nie tyle nic, bo naprawdę bardzo doceniam różne formy spędzania czasu z kobietami jak skoki do kina czy na spacer i też są miłe; ale żadna nie dała się złapać nawet za rękę.

Ja też doceniam spędzanie czasu z kobietami, ale jak chcesz coś więcej to nie ma się co zastanawiać czy to odpowiedni moment na chwycenie za ręke, pocałunek, czy to nie za szybko itp, tylko to robić, najwyżej dostanie się w pysk, ale jakoś nie dostałem, a zawsze było tak że np. pocałunkiem był problem gdy kogoś trochę dłużej już znałem.
Ja poczytałem jedno forum o podrywaniu, sporo ciekawego się dowiedziałem, np tego że od początku znajomości trzeba pokazywać dla kobiety że jest się nią zainteresowanym jako partnerką do związku czy tam do sexu.

No to nieźle.  Gratuluje i zazdroszczę. A seks też był ?

Seksu nie byłem, bo dwie pierwsze poznałem w drugiej połowie grudnia, a trzecią na początku stycznia, mało mam czasu i jakoś seks mnie nie interesuje z nimi, traktuje je raczej jako króliki doświadczalne, wiem nieładnie że się nimi bawie ale skoro tyle czasu kobiety bawiły się mną to teraz moja kolej :)

Właściwie to się zgadzam. I zastanawiam się właśnie jak to najlepiej robić.

Jak to mawiają podrywacze działać a nie się zastanawiać czy wypada czy nie, przy pierwszej sam byłem w szoku że tak łatwo poszło, przy drugiej na dwóch pierwszych spotkaniach zachowywałem się tak jak zawsze i tylko za ręke potrzymałem i to z trudem, na trzecim spotkaniu zmieniłem podejście i znowu byłem w szoku. Widocznie kobiety wolą pewnych siebie którzy wiedzą czego chcą i brną do przodu, na jutro jestem umówiony z drugą, a na sobote z trzecią :E

25

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Kolego też miałem kiedyś takie przemyślenia, że kobiety pod tym względem inaczej podchodzą do tego, że dla nich liczy się uczucie, emocje i inne wartości od mężczyzny, że to facet jest takim psem co lata za dupeczkami. Niestety muszę powiedzieć że myliłem się i to bardzo, co nie zmienia faktu że jakaś mniejszość kobiet tak właśnie do tego podchodzi. Ale wciaż obstawiam że najlepiej jak to mężczyzna ma większe libido niż jego partnerka.

26 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2016-01-29 18:32:12)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Współczuję mężczyznom, którzy myślą, że na tytułowe pytanie jest inna odpowiedź niż tak / tak.

27

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Facet79 napisał/a:

No ale ja pisze nie tylko o seksie - bo nie dziele sie zadnymi uwagami w temacie jak dawac orgazm czy jaka pozycja czy technika jest najlepsza bo tu nie mam żadnego doswiadczenia - co o nawiazywaniu relacji ktore prowadą lub nie do seksu. A to wlasnie o tym jest wątek i próby znalezienia kogos na seks podejmowalem, wiec chyba moge sie tu wypowiadać.

A z skąd ja to znam. big_smile
Tylko mi to wtedy wypominają, kiedy źle się wyrażę o seksie. To znaczy, napiszę że FF, jednorazowe numerki są złe. Że dla mnie facet który właśnie tak robi sam się puszcza. Bo dla mnie nie ma to różnicy czy to dziewczyna czy mężczyzna.
Aż zacytuje sam siebie:

EasyRider88 napisał/a:

Bo co niektórzy tutaj na tym forum, mają za wysokie mniemanie o sobie to raz. A dwa, że jeżeli masz inne poglądy niż niektórzy na tym forum to, jesteś tym złym i jesteś gnojony za to. A trzy, to niektórzy myślą że są okropnie doświadczeni życiowo, i jeżeli nie byłeś w relacji damsko-męskiej, to nie masz nic do gadania. Bo wpier trzeba być, trzeba współżyć. A przeżyte własne doświadczenia i stosunki międzyludzkie są wtedy nieważne.  Więc albo trzeba siedzieć cicho, albo ciągle przytakiwać, albo zmienić poglądy, na takie jak inni chcą. Ale wpierw trzeba stracić prawictwo wink. A najbardziej mi się chce śmiać, jak przyjdzie jeszcze taka jedna, i razem z nią tworzą kółko wzajemnej adoracji. big_smile W tedy w jej umyśle, ma złudne poczucie satysfakcji. lol

Z tego co pisze onxyz, Lapa90 i alexich
To aż się boję poznawać dziewczyny. Czy wszystko musi zawsze opierać się na tym seksie? To aż takie jest ważne, jakaś chwilowa przyjemność? Gdzie podziały się zasady, czyżby każdy się zeszmacił?
Czy są jeszcze kobiety które się szanują, i one wyżej wymienionym panom najwyżej dały by w pysk, a nie dupy?
Jest sobie impreza, więc idzie się bawić czy (tfu) zaliczać? Ahh bo mi się chce, to se muszę. To kurde idź do kibla, zwal se konia i ci przejdzie.
Ktoś tu zaproponował jakieś teksty, podrywaczy czy tam ich strony. No może na pannę z dyski to zadziała. Ale na porządną kobietę?
W dzisiejszych czasach, niestety miłość zaczyna się od łóżka. Tylko pytanie ile związków po tym przetrwało. Ile jest tych szczęśliwych?
Osobiście uważam, że dziewczynom tak samo się chce jak facetom. Tylko, że niektóre nie chcą wyjść na łatwe. I to jest prawda.
Osobiście, bardzo cenię takie dziewczyny co się szanują. Wedle zasady, szanuj wpierw siebie, aby ktoś inny ciebie zaczął szanować.
Ludzie w dzisiejszych czasach idą na łatwiznę.
Facet79
Ale Ty chcesz to zrobić, bo po prostu musisz? Czy odczuwasz jakąś presję społeczeństwa?
Kiedyś dla większości ludzi seks wiązany był z uczuciem. A im bardziej to robili dla drugiej osoby nie myśląc tylko o sobie, tym bardziej mieli z tego większą przyjemność. Dziś jest na odwrót.
Taki seks bez uczuć, jest dla mnie zwykły mechaniczny, zwierzęcy.....
Dużą rolę też odgrywa tutaj presja społeczeństwa.
A tak swoją drogą zapytam się was:
Czy jeżeli dziewica już współżyła, to znaczy nie miała stałego partnera, tylko miała jednorazową przygodę. To zmienia się jej zachowanie? W sensie społecznym i do samych mężczyzn?

28

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Och...moralitetów o 'szanowaniu się' ciąg dalszy...

Tylko nadal nie mogę zrozumieć czemu to tak boli tych wszystkich obrońców jedynej i słusznej prawdy vel moralności co, kto i z kim robi skoro sami w takich osobach nie gustują ergo nie wybiorą/odrzucą przy próbie podrywu. Psy ogrodnika? big_smile

29 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2016-01-30 11:36:03)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:

Osobiście uważam, że dziewczynom tak samo się chce jak facetom. Tylko, że niektóre nie chcą wyjść na łatwe. I to jest prawda.

Bo życiową rozkminą kobiet jest "jak nie wyjść na dziw*ę", a facetów ""jak nie wyjść na frajera"....


EasyRider88 napisał/a:

Czy jeżeli dziewica już współżyła, to znaczy nie miała stałego partnera, tylko miała jednorazową przygodę. To zmienia się jej zachowanie? W sensie społecznym i do samych mężczyzn?

Znam kilka takich kobiet i powiem Ci, że to nie jest dobre. Często jest tak, że takie dziewczyny zaczynają mieć bardzo instrumentalne podejście do seksu i faceci to wykorzystują, bo te laski, nienauczone że seks = uczucie bzykają się z kimkolwiek kto poświęci im trochę uwagi.

Ogólnie powinno się tłuc do głowy młodym dziewczynom od 15-16 roku życia - pierwszy raz = "z miłości", a facetom "nie okłamuj kobiety, szczególnie dziewicy".

PS Odnoszę wrażenie, iż w tym wątku jest o jednego prawiczka więcej niż się wielu wydaje wink

30 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2016-01-30 14:14:02)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Wiecie co, czytając takie wątki można naprawde zwątpić w dzisiejszy świat. Ja wiem, swoboda obyczajowa, wyzwolenie seksualne itp. Czy kobiety są łatwe i lubią seks? Jak na to pytanie odpowiedzieć... Jaka jest definicja słowa 'łatwa...'? Wiele jest takich ktore nie bedą miały oporów przed przypadkowym seksem, ale są tez takie ktore nigdy w zyciu nie pójdą do łóżka z nowo poznanym facetem choćby nie wiem jak się im spodobał. Powiem wiecej, kobieta moze byc atrakcyjna i lubić seks, ale nawet gdy jest wolna, ma ochote na zbliżenie z nowo poznanym przystojniakiem nie zrobi tego. Dlaczego? Nie dlatego, że on bedzie mało stanowczy, albo nie bedzie potrafił jej uwieść. Po prostu są kobiety ktore naprawde łącza seks z uczuciem i np.poziom libido nie ma tu znaczenia. Po prostu wewnętrzne przekonania są silniejsze niż popęd. Dlatego jesli jakiemuś mezczyznie nie udaje sie przespać z nowo poznana laską, tu nie musi byc jego winy, ze słaby z niego podrywacz... Po prostu są kobiety ktore uwazaja, ze seks to jest cos, co powinno sie uprawiać z ukochana osoba a nie z kazdym chętnym przystojniakiem. Starania faceta nic tu nie maja do rzeczy. No chyba ze sie taki osobnik zauroczy, odmowa go nie zrazi i bedzie próbował dalej, nawiąża relacje, pojawi sie byc moze uczucie. I wtedy kwintesencja tego jest seks. smile

31

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Toja24 napisał/a:

Wiecie co, czytając takie wątki można naprawde zwątpić w dzisiejszy świat. Ja wiem, swoboda obyczajowa, wyzwolenie seksualne itp. Czy kobiety są łatwe i lubią seks? Jak na to pytanie odpowiedzieć... Jaka jest definicja słowa 'łatwa...'? Wiele jest takich ktore nie bedą miały oporów przed przypadkowym seksem, ale są tez takie ktore nigdy w zyciu nie pójdą do łóżka z nowo poznanym facetem choćby nie wiem jak się im spodobał. Powiem wiecej, kobieta moze byc atrakcyjna i lubić seks, ale nawet gdy jest wolna, ma ochote na zbliżenie z nowo poznanym przystojniakiem nie zrobi tego. Dlaczego? Nie dlatego, że on bedzie mało stanowczy, albo nie bedzie potrafił jej uwieść. Po prostu są kobiety ktore naprawde łącza seks z uczuciem i np.poziom libido nie ma tu znaczenia. Po prostu wewnętrzne przekonania są silniejsze niż popęd. Dlatego jesli jakiemuś mezczyznie nie udaje sie przespać z nowo poznana laską, tu nie musi byc jego winy, ze słaby z niego podrywacz... Po prostu są kobiety ktore uwazaja, ze seks to jest cos, co powinno sie uprawiać z ukochana osoba a nie z kazdym chętnym przystojniakiem. Starania faceta nic tu nie maja do rzeczy. No chyba ze sie taki osobnik zauroczy, odmowa go nie zrazi i bedzie próbował dalej, nawiąża relacje, pojawi sie byc moze uczucie. I wtedy kwintesencja tego jest seks. smile

Toja i ja takiej kobiety szukam. smile

Zwykły, ale czy jeżeli właśnie cnotka straci, cnotę poprzez jednorazowy numerek, i albo jej się to podobało/nie podobało, to czy stosunku do mężczyzny, może być bardziej otwarta, śmielej wypowiada się na temat seksu, bądź jest trochę bardziej arogancka, a czasami chamska? I czy jeżeli jej się chce to w jakiś sposób to demonstruje, np. poprzez zabawę włosami, bądź jakimś pierścionkiem na palcu?

32

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Jakie te posty co poniektórych są słodkie. big_smile

33 Ostatnio edytowany przez Sagi (2016-01-30 15:00:25)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:
Facet79 napisał/a:

No ale ja pisze nie tylko o seksie - bo nie dziele sie zadnymi uwagami w temacie jak dawac orgazm czy jaka pozycja czy technika jest najlepsza bo tu nie mam żadnego doswiadczenia - co o nawiazywaniu relacji ktore prowadą lub nie do seksu. A to wlasnie o tym jest wątek i próby znalezienia kogos na seks podejmowalem, wiec chyba moge sie tu wypowiadać.

A z skąd ja to znam. big_smile
Tylko mi to wtedy wypominają, kiedy źle się wyrażę o seksie. To znaczy, napiszę że FF, jednorazowe numerki są złe. Że dla mnie facet który właśnie tak robi sam się puszcza. Bo dla mnie nie ma to różnicy czy to dziewczyna czy mężczyzna.
Aż zacytuje sam siebie:

EasyRider88 napisał/a:

Bo co niektórzy tutaj na tym forum, mają za wysokie mniemanie o sobie to raz. A dwa, że jeżeli masz inne poglądy niż niektórzy na tym forum to, jesteś tym złym i jesteś gnojony za to. A trzy, to niektórzy myślą że są okropnie doświadczeni życiowo, i jeżeli nie byłeś w relacji damsko-męskiej, to nie masz nic do gadania. Bo wpier trzeba być, trzeba współżyć. A przeżyte własne doświadczenia i stosunki międzyludzkie są wtedy nieważne.  Więc albo trzeba siedzieć cicho, albo ciągle przytakiwać, albo zmienić poglądy, na takie jak inni chcą. Ale wpierw trzeba stracić prawictwo wink. A najbardziej mi się chce śmiać, jak przyjdzie jeszcze taka jedna, i razem z nią tworzą kółko wzajemnej adoracji. big_smile W tedy w jej umyśle, ma złudne poczucie satysfakcji. lol

Z tego co pisze onxyz, Lapa90 i alexich
To aż się boję poznawać dziewczyny. Czy wszystko musi zawsze opierać się na tym seksie? To aż takie jest ważne, jakaś chwilowa przyjemność? Gdzie podziały się zasady, czyżby każdy się zeszmacił?
Czy są jeszcze kobiety które się szanują, i one wyżej wymienionym panom najwyżej dały by w pysk, a nie dupy?
Jest sobie impreza, więc idzie się bawić czy (tfu) zaliczać? Ahh bo mi się chce, to se muszę. To kurde idź do kibla, zwal se konia i ci przejdzie.
Ktoś tu zaproponował jakieś teksty, podrywaczy czy tam ich strony. No może na pannę z dyski to zadziała. Ale na porządną kobietę?
W dzisiejszych czasach, niestety miłość zaczyna się od łóżka. Tylko pytanie ile związków po tym przetrwało. Ile jest tych szczęśliwych?
Osobiście uważam, że dziewczynom tak samo się chce jak facetom. Tylko, że niektóre nie chcą wyjść na łatwe. I to jest prawda.
Osobiście, bardzo cenię takie dziewczyny co się szanują. Wedle zasady, szanuj wpierw siebie, aby ktoś inny ciebie zaczął szanować.
Ludzie w dzisiejszych czasach idą na łatwiznę.
Facet79
Ale Ty chcesz to zrobić, bo po prostu musisz? Czy odczuwasz jakąś presję społeczeństwa?
Kiedyś dla większości ludzi seks wiązany był z uczuciem. A im bardziej to robili dla drugiej osoby nie myśląc tylko o sobie, tym bardziej mieli z tego większą przyjemność. Dziś jest na odwrót.
Taki seks bez uczuć, jest dla mnie zwykły mechaniczny, zwierzęcy.....
Dużą rolę też odgrywa tutaj presja społeczeństwa.
A tak swoją drogą zapytam się was:
Czy jeżeli dziewica już współżyła, to znaczy nie miała stałego partnera, tylko miała jednorazową przygodę. To zmienia się jej zachowanie? W sensie społecznym i do samych mężczyzn?

Gdzie się podziały te stare czasy, gdzie nasze prababcie miały dzieci w wieku 16 lat, gdzie rycerze po zrabowaniu wioski jeszcze gwałcili kobiety! Ach ten bug chonor i łojczyzna!
Zrozum, kiedyś ludzie mający 24~ lata dawno byli po ślubie i mieli dzieci. Czyli zaczynali z seksem jak myślisz kiedy? Dokładnie w takim samym wieku jak teraz. I hajtali się głównie z opłacalności. Teraz ludzie mają wybór. Mogą bzykać się z kim chcą, jeżeli im to odpowiada. Tobie to nie odpowiada. Mnie też. Więc czemu po prostu nie poszukasz sobie kogoś, kto ma takie zasady jak Ty? Ale nie pier*** o zasadach czy szacunku czy honorze, bo nie wiesz chyba o czym mówisz.

34 Ostatnio edytowany przez alexich (2016-01-30 15:10:14)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Metyl napisał/a:

Jakie te posty co poniektórych są słodkie. big_smile

Dokładnie big_smile

Chyba niektórzy nigdy nie zrozumieją, że można uprawiać seks dla przyjemności, przy czym nie traktując drugiej osoby przedmiotowo, a poza seksem prowadzić normalną relację, niekoniecznie opartą na miłości.
Nie potępiam ale po prostu bawi mnie takie podejście "seks=miłośc,uczucie,więź". Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie będąc w związku miałbym odmawiać seksu z dziewczyną, która mnie pociąga. Mam 25 lat i naturalną sprawą jest pociąg do kobiet.

Najbardziej rozbawił mnie kolega, który napisał te słowa:

Z tego co pisze onxyz, Lapa90 i alexich
To aż się boję poznawać dziewczyny. Czy wszystko musi zawsze opierać się na tym seksie? To aż takie jest ważne, jakaś chwilowa przyjemność? Gdzie podziały się zasady, czyżby każdy się zeszmacił?
Czy są jeszcze kobiety które się szanują, i one wyżej wymienionym panom najwyżej dały by w pysk, a nie dupy?

To MUSI być napisane przez kogoś, kto nigdy przygodnie nie przespał się z kobietą. Autorze tych słów - seks bez miłości nie jest zniewagą, obrazą, brakiem szacunku czy cokolwiek tam sobie myślisz o stosunku mężczyzny do kobiety w takiej sytuacji. Jest to po prostu normalna czynność dwojga ludzi, za obopólną zgodą i zaangażowaniem. Kobiecie naprawdę NIE DZIEJE się krzywda i nikt nie mówi, że taka kobieta jest kobietą niższej wartości, "łatwą" i niewartą uwagi - wręcz przeciwnie, w większości przypadków kobiety z którymi się sypia są naprawdę inteligentnymi, po prostu fajnymi koleżankami. Jeśli jeszcze nie zrozumiałeś, to wcale nie zależy facetom TYLKO (mówię o sobie) na seksie, jak pisałem już dużo wcześniej jest to ELEMENT znajomości z kobietą, ale jeśli traktuje się te sprawy jako wielką świętość, to i nie dziw, że takie wnioski wysuwasz na podstawie naszych słów.

P.S. Nigdy w życiu kobieta nie potraktowała mnie policzkiem tylko dla tego, że jasno wyrażałem swoje zainteresowanie smile Tylko dodam, że nie było to w stylu "hej lala, jedziemy do mnie?" tylko po poznaniu, spędzeniu wieczora w swoim towarzystwie i gdy sam uznałem, że chciałbym to z nią zrobić - 0 chamstwa, stonowana postawa, pewność siebie i kobieta po prostu Ci odmawia, zazwyczaj z lekkim żalem, że nie może wink Wcale nie jest to prostackie.


edit:

Sagi napisał/a:

Gdzie się podziały te stare czasy, gdzie nasze prababcie miały dzieci w wieku 16 lat, gdzie rycerze po zrabowaniu wioski jeszcze gwałcili kobiety! Ach ten bug chonor i łojczyzna!
Zrozum, kiedyś ludzie mający 24~ lata dawno byli po ślubie i mieli dzieci. Czyli zaczynali z seksem jak myślisz kiedy? Dokładnie w takim samym wieku jak teraz. I hajtali się głównie z opłacalności. Teraz ludzie mają wybór. Mogą bzykać się z kim chcą, jeżeli im to odpowiada. Tobie to nie odpowiada. Mnie też. Więc czemu po prostu nie poszukasz sobie kogoś, kto ma takie zasady jak Ty? Ale nie pier*** o zasadach czy szacunku czy honorze, bo nie wiesz chyba o czym mówisz.

Wzruszyłem się smile takie to proste...

35

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Sagi napisał/a:

Gdzie się podziały te stare czasy, gdzie nasze prababcie miały dzieci w wieku 16 lat, gdzie rycerze po zrabowaniu wioski jeszcze gwałcili kobiety! Ach ten bug chonor i łojczyzna!
Zrozum, kiedyś ludzie mający 24~ lata dawno byli po ślubie i mieli dzieci. Czyli zaczynali z seksem jak myślisz kiedy? Dokładnie w takim samym wieku jak teraz. I hajtali się głównie z opłacalności. Teraz ludzie mają wybór. Mogą bzykać się z kim chcą, jeżeli im to odpowiada. Tobie to nie odpowiada. Mnie też. Więc czemu po prostu nie poszukasz sobie kogoś, kto ma takie zasady jak Ty? Ale nie pier*** o zasadach czy szacunku czy honorze, bo nie wiesz chyba o czym mówisz.

Za takie słowa, a szczególnie te:  "Ach ten bug chonor i łojczyzna!" jakbyś tak do mnie powiedział, na ulicy to byś dostał w twarz.
Ależ uwierz szukam kogoś kto ma takie zasady jak ja i ogólnie, że ma w ogóle jakieś zasady. A co to za różnica kiedy, ważne z kim i gdzie.
Wiem o czym mówię, doskonale wiem czym jest honor i szacunek. Wiem czym są słowa Bóg, Honor, Ojczyzna. A takich tępych lewaków jak ty, to powinno się tępić.

alexich napisał/a:

Chyba niektórzy nigdy nie zrozumieją, że można uprawiać seks dla przyjemności, przy czym nie traktując drugiej osoby przedmiotowo, a poza seksem prowadzić normalną relację, niekoniecznie opartą na miłości.
Nie potępiam ale po prostu bawi mnie takie podejście "seks=miłośc,uczucie,więź". Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie będąc w związku miałbym odmawiać seksu z dziewczyną, która mnie pociąga. Mam 25 lat i naturalną sprawą jest pociąg do kobiet.

O widzisz! Ja też mam pociąg do kobiet. Ale nie muszę łazić w krzaki jak ty z przypadkową panną.
A przez takich jak ty, młodym chłopakom są wypalane wartości i szacunek do siebie. Robisz w ten sposób przekaz, że seks służy tylko i wyłącznie do przyjemności. No ok, nie wnikam czy ty masz dziewczynę czy nie, ale załóżmy że poznajesz dziewczynę. Dziewczyna powiedzmy jest dziewicą, bądź miała poważny związek. Ona łączy seks z uczuciem i mówi Ci że z tym chce poczekać. Potrafił byś wytrzymać rok? Nawet do ślubu? Finalnie to by się tak skończyło, że przylazł byś na to forum i zacząć jęczeć, bo nie masz seksu. Wtedy zleci się kółko wzajemnej adoracji z metylem na czele i jemu podobnymi. I stwierdzą, abyś z nią zerwał. Lub sam byś to zrobił. Finalnie ranisz dziewczynę i tworzysz obraz, że każdy facet = tylko chce seksu. Gorzej, jak przypadkowo zaliczysz wpadkę. Pozostaje wtedy tylko współczuć dzieciakowi. Bo nie wiem czy wiesz, ale seks głównie służy, do przedłużania gatunku. A to, że ty nie potrafisz się pohamować, świadczy jedynie tyle o twoim braku samokontroli.   

To MUSI być napisane przez kogoś, kto nigdy przygodnie nie przespał się z kobietą. Autorze tych słów - seks bez miłości nie jest zniewagą, obrazą, brakiem szacunku czy cokolwiek tam sobie myślisz o stosunku mężczyzny do kobiety w takiej sytuacji. Jest to po prostu normalna czynność dwojga ludzi, za obopólną zgodą i zaangażowaniem. Kobiecie naprawdę NIE DZIEJE się krzywda i nikt nie mówi, że taka kobieta jest kobietą niższej wartości, "łatwą" i niewartą uwagi - wręcz przeciwnie, w większości przypadków kobiety z którymi się sypia są naprawdę inteligentnymi, po prostu fajnymi koleżankami. Jeśli jeszcze nie zrozumiałeś, to wcale nie zależy facetom TYLKO (mówię o sobie) na seksie, jak pisałem już dużo wcześniej jest to ELEMENT znajomości z kobietą, ale jeśli traktuje się te sprawy jako wielką świętość, to i nie dziw, że takie wnioski wysuwasz na podstawie naszych słów.


Nigdy bym się nie przespał przygodnie z kobietą. Mam swoje wartości, z których ty jak i pozostali się śmiejcie.
Ta twoja czynność w twoim wykonaniu jest normalnie nienormalna. Ok, to nie ci ludzie którzy za obopólną zgodą i zaangażowaniem jak im się zachce prawdziwej miłości, niech szukają potem takich samych osób z taki samymi doświadczeniami, dla których seks był zawsze tylko seksem. A niech się odczepią, od ludzi dla których seks jest czymś więcej. Z prostego powodu: po prostu lepiej się na wzajem nie ranić.
HAhah seks jest elementem znajomości z kobietą? Więc każdą z twoich koleżanek, z którymi masz znajomość idziesz do łóżka? big_smile
Po za tym owszem, jak sam wspomniałeś kobieta z którą ty sypiasz są w większości przypadków inteligentne. W większości przypadków? A te w mniejszości przypadków to jakie są? No napisz!
Nie myl inteligencji, wiedzy z mądrością. To że ktoś jest inteligenty, nie oznacza że jest mądry.
O ja też się z tobą zgodzę że były inteligentne. Sam jesteś inteligenty. A czy były mądre? Czy ty jesteś mądry? (ja za siebie się nie wypowiem czy jestem mądry czy nie)
Wrócę się to tego twojego seksu, gdzie to jest element znajomości z kobietą.
Więc nawet, jeżeli masz kumpla który ma dziewczynę, i ona jest twoją koleżanką. To też wtedy występuje u ciebie ten element? Czy potrafił byś się przespać z dziewczynom już zajętą? Czy potrafiłbyś odmówić? Z twoim podejściem do seksu.... wątpię.
Ja jak spotykam się z koleżanką, nie próbuje jej zaciągnąć do łóżka, nie widzę tego elementu...
Waszych słów? Wyciągam wnioski? A więc dalej, potwierdzam kółko wzajemnej adoracji. 
A tak z twojego opisu, jasno wynika, że zależy ci tylko na seksie...

P.S. Nigdy w życiu kobieta nie potraktowała mnie policzkiem tylko dla tego, że jasno wyrażałem swoje zainteresowanie smile Tylko dodam, że nie było to w stylu "hej lala, jedziemy do mnie?" tylko po poznaniu, spędzeniu wieczora w swoim towarzystwie i gdy sam uznałem, że chciałbym to z nią zrobić - 0 chamstwa, stonowana postawa, pewność siebie i kobieta po prostu Ci odmawia, zazwyczaj z lekkim żalem, że nie może wink Wcale nie jest to prostackie.

Już sam fakt proponowania jest prostacki.

Sagi napisał/a:

    Gdzie się podziały te stare czasy, gdzie nasze prababcie miały dzieci w wieku 16 lat, gdzie rycerze po zrabowaniu wioski jeszcze gwałcili kobiety! Ach ten bug chonor i łojczyzna!
    Zrozum, kiedyś ludzie mający 24~ lata dawno byli po ślubie i mieli dzieci. Czyli zaczynali z seksem jak myślisz kiedy? Dokładnie w takim samym wieku jak teraz. I hajtali się głównie z opłacalności. Teraz ludzie mają wybór. Mogą bzykać się z kim chcą, jeżeli im to odpowiada. Tobie to nie odpowiada. Mnie też. Więc czemu po prostu nie poszukasz sobie kogoś, kto ma takie zasady jak Ty? Ale nie pier*** o zasadach czy szacunku czy honorze, bo nie wiesz chyba o czym mówisz.

Wzruszyłem się smile takie to proste...

Swój do swego ciągnie.
A ty Sagi spróbuj tak na ulicy powiedzieć, polecam miejsce: Warszawa, może być wtedy jak jest mecz Legii.
Jestem ciekawe czy byś tak samo wyraził się bug chonor i łojczyzna! . Nawet w innym miejscu publicznym.

36

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:

A takich tępych lewaków jak ty, to powinno się tępić.

Synku drogi, nie dosyć że używasz określeń których nie rozumiesz ("lewak"), to jeszcze rzucasz jakieś 'oskarżenia' jakby to całe lewactwo było złe już nie mówiąc o tym, że nie znasz kompletnie osób do których się w ten sposób zwracasz. I zamiast rzucać tu jakieś śmieszne teksty o obiciu przez Ciebie ryja przeczytaj co TY SAM pleciesz...Jakby tu przyszedł ktoś naprawdę czepliwy sam mógłbyś być poszukiwany przez odpowiednie organy za tekst o tępieniu. Więc zluzuj gumkę w gaciach bo Ci żyłka pęknie.

O widzisz! Ja też mam pociąg do kobiet. Ale nie muszę łazić w krzaki jak ty z przypadkową panną.

No i super. Więc nie zabraniaj tego innym. Nie jesteś ani nie będziesz ideałem cnót a przede wszystkim - każdy żyje swoim życiem i swoimi zasadami. Czyżby moja teoria o psie ogrodnika była właściwa?

A przez takich jak ty, młodym chłopakom są wypalane wartości i szacunek do siebie.

No nie, lepiej żeby słuchali 21letniego prawiczka który jest ideałem cnót i wie co dobrego dla dorosłego mężczyzny (lub kobiety). Bądźże poważny. Dorosły prawnie to Ty może jesteś ale mentalnie z całą pewnością nie. Więc daruj sobie te moralizatorskie teksty o tym jaki to zgniły świat teraz mamy i pogódź się z tym, że seks - wolny seks to NIE jest wynalazek ostatnich 100 lat.

Robisz w ten sposób przekaz, że seks służy tylko i wyłącznie do przyjemności. No ok, nie wnikam czy ty masz dziewczynę czy nie, ale załóżmy że poznajesz dziewczynę. Dziewczyna powiedzmy jest dziewicą, bądź miała poważny związek. Ona łączy seks z uczuciem i mówi Ci że z tym chce poczekać. Potrafił byś wytrzymać rok? Nawet do ślubu? Finalnie to by się tak skończyło, że przylazł byś na to forum i zacząć jęczeć, bo nie masz seksu. Wtedy zleci się kółko wzajemnej adoracji z metylem na czele i jemu podobnymi. I stwierdzą, abyś z nią zerwał.

Słuchaj. Jeżeli już powołujesz się na mnie lub kogokolwiek innego miej choć odrobinę tego wspominanego przez siebie honoru i szacunku i napisz nicka danej osoby bez przekręcania lub z wielkiej litery. Niby banał ale aż wstyd by taki honorowy człowiek nie potrafił swoich zasad przestrzegać...

I tak, powiedziałbym prawdopodobnie (gdyż to za mało informacji) żeby się rozeszli. Jeżeli się nie mogą dogadać na polu seksualnym żadnym sposobem i ich zapatrywanie się na takie kwestie jest kompletne różne to dla OBOJGA z nich lepszym wyjściem jest się rozejść. Po co mają się męczyć? Właśnie jakby byli na siłę razem to wtedy by była większa szansa na skok w bok, na jednorazowe przygody w związku itepe. Bo to się dzieje między innymi gdy się nie układa. A jak się nie układa od początku...

Lub sam byś to zrobił. Finalnie ranisz dziewczynę i tworzysz obraz, że każdy facet = tylko chce seksu.

No straszne, doprawdy. Jak ktoś ma minimum oleju w łepetynce nigdy nie będzie się kierował jakimi z dupy wziętymi uogólnieniami...

Gorzej, jak przypadkowo zaliczysz wpadkę. Pozostaje wtedy tylko współczuć dzieciakowi. Bo nie wiem czy wiesz, ale seks głównie służy, do przedłużania gatunku.

Człowieku...błądzisz przeokrutnie ale jeżeli w to wierzysz to jak najszybciej zalecam pójście w habit bo tam jest Twoje miejsce.

37 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2016-01-30 17:58:39)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:

Zwykły, ale czy jeżeli właśnie cnotka straci, cnotę poprzez jednorazowy numerek, i albo jej się to podobało/nie podobało, to czy stosunku do mężczyzny, może być bardziej otwarta, śmielej wypowiada się na temat seksu, bądź jest trochę bardziej arogancka, a czasami chamska? I czy jeżeli jej się chce to w jakiś sposób to demonstruje, np. poprzez zabawę włosami, bądź jakimś pierścionkiem na palcu?

Odpowiem tak...

Mam znajomą która ma 29 lat, nie była nigdy w żadnym "związku" dłuższym niż 2 miesiące, 9 facetów na koncie, a zaczęło się właśnie od tego co Ty opisujesz... Ostatnio siedzieliśmy sobie i jak trochę wypiła opowiedziała mi że czuje się jak ostatnie g***o że nigdy nawet nie mogła powiedzieć, że "była z kimś w związku"... Powiedziała mi też, że straciła dziewictwo "bo już wszyscy stracili" z przypadkowym kolesiem. Moim zdaniem to jest tak, że po utracie dziewictwa w ten sposób lasce się mogą włączyć dwie "opcje" - primo - "wszyscy faceci to ch**e" - secundo - "ok, wszyscy tak do tego podchodzą to niechże tak będzie". Ja tam uważam, że już niech lepiej będzie przy opcji numer 1 bo prędzej czy później znajdzie kogoś kto ją pokocha, a nie "przeleci i zostawi" mówiąc kolokwialnie...  Opcja numer dwa to możliwość obudzenia się z ręką w nocniku dla laski - zobacz - 29 lat, seks mierny (jak może być dobry seks z kimś, kogo się dopiero poznało? Jak ktoś tak twierdzi to nie ma pojęcia o czym pisze...), frustracja i czucie się, cytuję, jak "szmata"....

Ogólnie to jest też tak, że wbrew pozorom i wielu wojnom jakie miały tu miejsca na forum odbiór społeczny mężczyzny, który miał X kobiet będzie zupełnie inny niż kobiety z X. Sam każdy może siebie zapytać - czy chciałby być z kobietą, która miała 10ciu partnerów w stałym związku? Po co? Przecież to znaczy, że lekko coś jest nie halo...

Każdy niech żyje własnym życiem ale pewne rzeczy powinny być jasno określone jako ok, a inne jako nie ok.

I tak na marginesie EasyRider - nie warto naprawdę tu drzeć kotów z niektórymi na te tematy. Zobacz kto tak naprawdę krzyczy, że "kobiety powinny być jeszcze bardziej wyzwolone"?
a) Laski, które mają taki przebieg, że nie powstydziłby się tego niejeden facet
b) Kobiety uprawiające pewne formy sponsoringu
c) Faceci mający problemy z poznawaniem kobiet i liczący, że trafią na naiwną co im da "zaliczyć" / co ich rozprawiczy (coraz bardziej zaczynam podejrzewać że tu jest "problem")...

38

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:

O widzisz! Ja też mam pociąg do kobiet. Ale nie muszę łazić w krzaki jak ty z przypadkową panną.

Wiesz, jeśli będziemy z każdej wypowiedzi zrobić prześmieszną scenkę, byle dopiec rozmówcy to daleko nie zajedziemy. Jeśli ja "chodzę w krzaki" to Ty zapewne uprawiałbyś seks tylko w celu poczęcia dziecka, pod kołderką, przy zgaszonym świetle i broń Boże w innej pozycji niż na misjonarza? Hahaha, pośmialiśmy się - fajnie.

Wiem o czym mówię, doskonale wiem czym jest honor i szacunek. Wiem czym są słowa Bóg, Honor, Ojczyzna. A takich tępych lewaków jak ty, to powinno się tępić.

O zobacz, kolega zrobił w swojej wypowiedzi prześmiewczy zabieg, zupełnie jak Ty, i on już jest złym lewakiem a Tobie wolno.

A przez takich jak ty, młodym chłopakom są wypalane wartości i szacunek do siebie. Robisz w ten sposób przekaz, że seks służy tylko i wyłącznie do przyjemności.

Ale skoro uprawiam seks, nie planuję mieć z tego dzieci, a kobieta mnie pociąga ale nie żywię do niej większych uczuć + ONA tego chce, to w jakim celu to robię? Dla sportu? Strasznie daleko idące wnioski wyciągasz na podstawie wypowiedzi - zupełnie jak typowy "lewak" właśnie, więc żeby było klarowne - seks uważam za źródło wielkiej przyjemności, najlepszy sposób na rozładowanie napięcia seksualnego (wszyscy je mają, nawet najświętsi) i nie widzę nic złego w robieniu tego z osobą, która poza bycia znajomą nie jest dla mnie niczym więcej. CO WIĘCEJ uważam także, że seks "z uczucia" daje o wiele więcej, w związku jest wyrażeniem miłości i czymś co można dać najbliższej osobie, teraz jestem w związku od roku i zdecydowanie bardziej satysfakcjonuje mnie seks ze stałą partnerką własnie ten z "uczucia".

A przez takich jak ty, młodym chłopakom są wypalane wartości i szacunek do siebie. Robisz w ten sposób przekaz, że seks służy tylko i wyłącznie do przyjemności.

Co? "Przez takich" jak ja? A co to znaczy? Moje sprawy łóżkowe odbywają się w sypialni i tam się kończą, nie chodzę z tabliczkami po ulicach "młodzi faceci - ruchajcie bo jest super". Uparcie bronię seksu bez miłości, bo nie widzę w nim nic złego i tyle. Nie rób z tego żadnej ideologii.

No ok, nie wnikam czy ty masz dziewczynę czy nie, ale załóżmy że poznajesz dziewczynę. Dziewczyna powiedzmy jest dziewicą, bądź miała poważny związek. Ona łączy seks z uczuciem i mówi Ci że z tym chce poczekać. Potrafił byś wytrzymać rok? Nawet do ślubu?

Nie wiem co by było bo w takiej sytuacji bo nie byłem, wiem natomiast, że kwestie łóżkowe są na tyle istotne, że nie wziąłbym ślubu z osobą, z którą na tej płaszczyźnie mi nie gra. Jeśli Ty tak, to podziwiam, ale obawiam się, że życie brutalnie zweryfikuje Twoje poglądy, chociaż życzę, aby nie smile

Wtedy zleci się kółko wzajemnej adoracji z metylem na czele i jemu podobnymi. I stwierdzą, abyś z nią zerwał. Lub sam byś to zrobił. Finalnie ranisz dziewczynę i tworzysz obraz, że każdy facet = tylko chce seksu.

Nie klei Ci się związek, nie jesteście dopasowani, czujesz frustrację, która się pogłębia - lepiej zostań w tym związku, bo jeszcze wyjdzie, że tylko jedno Ci w głowie. Koniec świata. Swoją drogą - kobieta, która chce poczekać = spoko, facet, który nie chce czekać = najgorszy. Hipokryzja kolego.

A to, że ty nie potrafisz się pohamować, świadczy jedynie tyle o twoim braku samokontroli.

Śmiech na sali. Ostatecznie można by tylko jeść, pić , pracować czyli to co do życia potrzebujesz. Reszta to tylko potrzeby drugoplanowe, niekonieczne i zapewne zbędne. Nie chodźmy ze znajomymi na browary, nie jedzmy słodyczy, nie chodźmy do klubów, nie klikajmy w komputer bo inaczej to świadczy o braku samokontroli. big_smile Widzisz do czego zmierzam? Robimy różne rzeczy, bo MAMY OCHOTĘ, NIE JEST TO ZAKAZANE i NIKOMU SIĘ KRZYWDA NIE DZIEJE. Nie byłem i nie jestem "typowym" gościem, który poznał pannę, zaliczył i zapomniał. Chodziłem do łóżka tylko z dziewczynami, które mi się bardzo podobały i z którymi dobrze się czułem, jak wychodziłem z zamiarem poznania kobiety, to po to, aby poznać nową osobę, a nie mieć dupę na noc. Ale wiesz, jak seks nie jest już czymś niesamowitym, okazjonalnym i nie trzeba się za*ebać żeby go mieć, to staje się on naturalny i nie jest żadnym priorytetem. Może kiedyś zrozumiesz.

Nigdy bym się nie przespał przygodnie z kobietą. Mam swoje wartości, z których ty jak i pozostali się śmiejcie.

No i okej, ja się wcale nie śmieję, po prostu nie widzę w tym większego sensu.

HAhah seks jest elementem znajomości z kobietą? Więc każdą z twoich koleżanek, z którymi masz znajomość idziesz do łóżka? big_smile

Z każdą, która mi się podoba i tego chce. Ale to przeszłość bo teraz jestem w związku. Ale zabawne i nienormalne, co?

Po za tym owszem, jak sam wspomniałeś kobieta z którą ty sypiasz są w większości przypadków inteligentne. W większości przypadków? A te w mniejszości przypadków to jakie są? No napisz!

Ale co chcesz usłyszeć, że specjalnie się przespałem z tępą laską, bo miała fajne cycki i tyłek? Zmartwię Cię, ale na całokształt atrakcyjności składa się wiele czynników, poza urodą także inteligencja, nawet inteligencja emocjonalna. Doskonale widzę jaki masz obraz mojej osoby i ciężko będzie go zmienić, ale dla własnego spokoju po prostu powiem Ci, że nie jestem z tych, który po seksie nie pamięta imienia swojej partnerki i nie chce mieć żadnego dalszego kontaktu.

O ja też się z tobą zgodzę że były inteligentne. Sam jesteś inteligenty. A czy były mądre? Czy ty jesteś mądry? (ja za siebie się nie wypowiem czy jestem mądry czy nie)

Ale ja naprawdę nie wiem. To nie tak, że w życiu spałem z 3-cyfrową ilością kobiet, że co noc przyciągałem co innego do domu. Takich naprawdę, jednorazowych numerków miałem może 2-3, nie liczyłem tego. Pozostałe relacje to były znajomości, w których poza seksem, który tak - był ELEMENTEM tej znajomości, chodziłem na piwo, tańce, do kina i przejawiałem inne - społeczne zachowania, poza niekontrolowanym pożądaniem big_smile Po prostu nie łączyło mnie nic więcej, a dziewczyna była tego świadoma i w pełni to akceptowała, to naprawdę taka wielka zbrodnia wg Ciebie?

Więc nawet, jeżeli masz kumpla który ma dziewczynę, i ona jest twoją koleżanką. To też wtedy występuje u ciebie ten element? Czy potrafił byś się przespać z dziewczynom już zajętą? Czy potrafiłbyś odmówić? Z twoim podejściem do seksu.... wątpię.

Nigdy w życiu będąc świadomym tego, że kobieta jest zajęta bym się z nią nie przespał, po pierwsze miałbym wyrzuty sumienia, po drugie mógłbym sobie narobić kłopotów, zresztą, po prostu nie umiałbym się takim seksem cieszyć. Fakt faktem, jeśli zajęta kobieta byłaby chętna, to w istocie nie miałoby znaczenia czy zrobiłaby to ze mną, bo nawet jeśli nie, to po prostu zrobiłaby to z kimś innym i taki związek przyszłości by nie miał.

Ja jak spotykam się z koleżanką, nie próbuje jej zaciągnąć do łóżka, nie widzę tego elementu...

JA TEŻ NIE. Zrozum, to nie jest żaden plan, realizowany od początku do końca aby dziewczynę przelecieć. Tłumaczę Ci, że to po prostu się dzieje, pod wpływem chwili, gdy obie strony rzeczywiście do tego dążą, nic ponadto.

Już sam fakt proponowania jest prostacki.

Bo seksu się nie proponuje. Pytanie "pójdziemy do mnie?" to nie jest propozycja seksu a kobieta może odmówić i nic dalej się nie wydarzy.

39

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

kobiety jak mają ochotę na seks to się masturbują, nieraz nie mają wcale ochoty na seks, bo to zależy od wielu czynników, przebytych chorób i są też osoby aseksualne, ale to raczej mały procent ludzi, można mieć też hipolibidemię (inaczej oziębłość seksualna), są takie toksyczne rodziny jak moja w których nigdy w życiu nie padło słowo "seks", takie patologiczne rodziny. Ja chyba jestem aseksualna.

40 Ostatnio edytowany przez Sagi (2016-01-31 00:24:06)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:

A ty Sagi spróbuj tak na ulicy powiedzieć, polecam miejsce: Warszawa, może być wtedy jak jest mecz Legii.
Jestem ciekawe czy byś tak samo wyraził się bug chonor i łojczyzna! . Nawet w innym miejscu publicznym.

No, kibole tak bardzo chonorowi.

ZwykłyFacet napisał/a:

I tak na marginesie EasyRider - nie warto naprawdę tu drzeć kotów z niektórymi na te tematy. Zobacz kto tak naprawdę krzyczy, że "kobiety powinny być jeszcze bardziej wyzwolone"?
a) Laski, które mają taki przebieg, że nie powstydziłby się tego niejeden facet
b) Kobiety uprawiające pewne formy sponsoringu
c) Faceci mający problemy z poznawaniem kobiet i liczący, że trafią na naiwną co im da "zaliczyć" / co ich rozprawiczy (coraz bardziej zaczynam podejrzewać że tu jest "problem")...

Skoro nie jestem kobietą, to wychodzi na to że jestem c). Nie wiem czy mam problemy z poznawaniem kobiet, może kiedyś. Ale teraz jestem w związku o którym zawsze marzyłem, z kobietą którą Easy uważałby za ideał (wiecie, idealna kobieta musi mieć kawałek skóry więcej między nogami)

I tu nikt nie krzyczy że kobiety powinny być bardziej wyzwolone. Są tu następujące osoby:
a) tacy, którzy uważają że jak ktoś chce, to niech się bzyka z kim chce i którzy to praktykują
b) tacy, którzy uważają że jak ktoś chce, to niech się bzyka z kim chce ale tego nie praktykują bo wolą stałych partnerów
c) ludzie o chorym poglądzie na świat, nie mający pojęcia czym jest honor, wierzący w mity, i nie ogarniający że urodzenie się w danym kraju to czysty przypadek i bycie z tego dumnym jest całkowicie sprzeczne z logiką.

Aha, i Easy idealnie pokazujesz jak chory i zwierzęcy masz stosunek do seksu przez to, że go nie uprawiasz.

EasyRider88 napisał/a:

1. Ok, to nie ci ludzie którzy za obopólną zgodą i zaangażowaniem jak im się zachce prawdziwej miłości, niech szukają potem takich samych osób z taki samymi doświadczeniami, dla których seks był zawsze tylko seksem. A niech się odczepią, od ludzi dla których seks jest czymś więcej. Z prostego powodu: po prostu lepiej się na wzajem nie ranić.
[...]
2. Wrócę się to tego twojego seksu, gdzie to jest element znajomości z kobietą.
Więc nawet, jeżeli masz kumpla który ma dziewczynę, i ona jest twoją koleżanką. To też wtedy występuje u ciebie ten element? Czy potrafił byś się przespać z dziewczynom już zajętą? Czy potrafiłbyś odmówić?

1. Widzisz, jak ktoś chce 'prawdziwej miłości' to nawet nie zastanawia się z iloma osobami ta druga osoba spała. Byłem pewien, że moja obecna dziewczyna miała dwóch partnerów, nigdy o tym nie rozmawialiśmy aż do pierwszej wspólnej nocy, gdzie powiedziała że jest dziewicą. I niby fajnie, dobrze że trafiła na mnie bo wiem że szukam stałego związku. Ale jak to kiedyś ZwykłyFacet powiedział, jeżeli jest się pierwszym facetem w nieumiejętny sposób, to można całą seksualność dziewczynie zniszczyć. Ty byś zniszczył, bo widać że jesteś typem który będzie robił awantury o każdego kolegę.

2. To jest po prostu.. No brak słów. Aż tak bardzo zwierzęco podchodzisz do seksu, że nie rozumiesz że człowiek który ma go kiedy chce nie ma takiego ciśnienia.

Niestety tak to wygląda, te same zachowania co u Ciebie widać też w świecie rzeczywistym. Faceci którzy nie potrafią zdobyć seksu/dziewczyny zaczynają swoje teorie wymyślać (typu kiedyś było inaczej) żeby poczuć się lepszymi. Tylko po co? Nikt nie uważa podejścia 'seks tylko gdy jest miłość' za coś złego. Najwyżej tu ktoś napisał, że tego nie rozumie i nie dałby rady w ten sposób żyć. Po czym wchodzi ktoś, kto seksu nie ma bo NIE MOŻE, nie oszukuj się Easy:), i obraża każdego kto go ma.

41

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

jakaś dziwna opinia panuje że kobieta nie szuka sexu jak ma potrzebę. Nic bardziej mylnego gdybyście tylko wiedzieli jak niektóre kobiety mają zafiksowane ,zboczone myśli to .... :-)
Ale co racja to racja lepiej na dzień dobry nie wyskakujcie z rozmowami o seksie ... Pewne sprawy trzeba umieć rozgraniczyć.

42

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Dobra odpisuję, wam po raz ostatni. Nie chce mi się tutaj pisać po raz setny to samo.

Metyl napisał/a:

Synku drogi, nie dosyć że używasz określeń których nie rozumiesz ("lewak"), to jeszcze rzucasz jakieś 'oskarżenia' jakby to całe lewactwo było złe już nie mówiąc o tym, że nie znasz kompletnie osób do których się w ten sposób zwracasz. I zamiast rzucać tu jakieś śmieszne teksty o obiciu przez Ciebie ryja przeczytaj co TY SAM pleciesz...Jakby tu przyszedł ktoś naprawdę czepliwy sam mógłbyś być poszukiwany przez odpowiednie organy za tekst o tępieniu. Więc zluzuj gumkę w gaciach bo Ci żyłka pęknie.

Słuchaj, aż za dobrze wiem co to i kto to jest lewak. Mam poglądy mocno prawicowe. A lewackie myślenie wyczuje się zawsze na kilometr. A po za tym, to powinni na forum szukać już kilkanaście osób listami gończymi.

Metyl napisał/a:

No i super. Więc nie zabraniaj tego innym. Nie jesteś ani nie będziesz ideałem cnót a przede wszystkim - każdy żyje swoim życiem i swoimi zasadami. Czyżby moja teoria o psie ogrodnika była właściwa?

Ależ ja nie zabraniam. big_smile Gdzie tak napisałem. Ja zawsze będę uważał, to za złe i niemoralne. Jak tak żyjesz tym swoim życiem, to po co odpisujesz na moje posty. Idąc Twoim tokiem myślenia, to Ciebie to obchodzi co ja piszę? (wiem co ale to na końcu)

Metyl napisał/a:

No nie, lepiej żeby słuchali 21letniego prawiczka który jest ideałem cnót i wie co dobrego dla dorosłego mężczyzny (lub kobiety). Bądźże poważny. Dorosły prawnie to Ty może jesteś ale mentalnie z całą pewnością nie. Więc daruj sobie te moralizatorskie teksty o tym jaki to zgniły świat teraz mamy i pogódź się z tym, że seks - wolny seks to NIE jest wynalazek ostatnich 100 lat.

Pfff ciekawe. Również mogę napisać, że dorosły to Ty też jesteś na papierze... Zgniły świat....cnota zawsze będzie lepsza od kurewstwa. I nigdy tego nie zmienisz.

Metyl napisał/a:

Słuchaj. Jeżeli już powołujesz się na mnie lub kogokolwiek innego miej choć odrobinę tego wspominanego przez siebie honoru i szacunku i napisz nicka danej osoby bez przekręcania lub z wielkiej litery. Niby banał ale aż wstyd by taki honorowy człowiek nie potrafił swoich zasad przestrzegać...I tak, powiedziałbym prawdopodobnie (gdyż to za mało informacji) żeby się rozeszli. Jeżeli się nie mogą dogadać na polu seksualnym żadnym sposobem i ich zapatrywanie się na takie kwestie jest kompletne różne to dla OBOJGA z nich lepszym wyjściem jest się rozejść. Po co mają się męczyć? Właśnie jakby byli na siłę razem to wtedy by była większa szansa na skok w bok, na jednorazowe przygody w związku itepe. Bo to się dzieje między innymi gdy się nie układa. A jak się nie układa od początku...

Słuchaj czy cytaty które dałem były Twoje? Ja się tylko odniosłem do Ciebie, bo od zawsze byłeś na tym forum i demonstrowałeś te swoje poglądy. Z stąd zdanie: Zaraz przyjedzie Metyl i jemu podobni...Ale cytaty nie były do Ciebie.
Na końcu polecam Ci maść na mniej szlachetną część pleców. Bo w Tobie, aż kipi jak ktoś twierdzi inaczej niż Ty, albo po prostu próbujesz się dowartościować, poprzez prawienie o tym że FF i te inne nie związane z miłością są ok. Bądź po prostu zazdrościsz.
Was to boli, że seks może być z uczuciem. I to stwierdziło kilkanaście osób, które z którymi mam kontakt mailowy.

alexich napisał/a:

Wiesz, jeśli będziemy z każdej wypowiedzi zrobić prześmieszną scenkę, byle dopiec rozmówcy to daleko nie zajedziemy. Jeśli ja "chodzę w krzaki" to Ty zapewne uprawiałbyś seks tylko w celu poczęcia dziecka, pod kołderką, przy zgaszonym świetle i broń Boże w innej pozycji niż na misjonarza? Hahaha, pośmialiśmy się - fajnie.


Z tymi krzakami to był przykład tylko, zamiast krzaki możesz sobie dać sobie inne miejsce.

alexich napisał/a:

O zobacz, kolega zrobił w swojej wypowiedzi prześmiewczy zabieg, zupełnie jak Ty, i on już jest złym lewakiem a Tobie wolno.

Są słowa, i czyny z których nie powinno się robić żartów. A jakby tak napisał źle o Twojej mamie, to też byś stwierdził, że to prześmiewczy zabieg?

alexich napisał/a:

Ale skoro uprawiam seks, nie planuję mieć z tego dzieci, a kobieta mnie pociąga ale nie żywię do niej większych uczuć + ONA tego chce, to w jakim celu to robię? Dla sportu? Strasznie daleko idące wnioski wyciągasz na podstawie wypowiedzi - zupełnie jak typowy "lewak" właśnie, więc żeby było klarowne - seks uważam za źródło wielkiej przyjemności, najlepszy sposób na rozładowanie napięcia seksualnego (wszyscy je mają, nawet najświętsi) i nie widzę nic złego w robieniu tego z osobą, która poza bycia znajomą nie jest dla mnie niczym więcej. CO WIĘCEJ uważam także, że seks "z uczucia" daje o wiele więcej, w związku jest wyrażeniem miłości i czymś co można dać najbliższej osobie, teraz jestem w związku od roku i zdecydowanie bardziej satysfakcjonuje mnie seks ze stałą partnerką własnie ten z "uczucia".

Chłopie wiem co to jest lewak, aż za dobrze wiem. big_smile
To że wszyscy mają napięcie seksualne, to nie oznacza że aby je rozładować z byle przypadkową osobą. Ja np. potrafię wytrzymać dla swojej przyszłej. A Ty byłbyś w stanie? A ja tam widzę dużo złego w robieniu tego ze zwykłą znajomą.
To jak uważasz, że seks z uczucia daje więcej. Dlaczego od razu nie szukałeś stałej partnerki?

alexich napisał/a:

Co? "Przez takich" jak ja? A co to znaczy? Moje sprawy łóżkowe odbywają się w sypialni i tam się kończą, nie chodzę z tabliczkami po ulicach "młodzi faceci - ruchajcie bo jest super". Uparcie bronię seksu bez miłości, bo nie widzę w nim nic złego i tyle. Nie rób z tego żadnej ideologii.

No ok. Ale te forum gdzie to prawisz, może zobaczyć każdy. A w internecie wszystko zostaje.
Uparcie bronisz seksu bez miłość. Czyli prostytutki, panny po dyskotekach, bądź zwykłe puszczanie też automatycznie bronisz. To jest to Twoje właśnie lewackie myślenie.

alexich napisał/a:

Nie wiem co by było bo w takiej sytuacji bo nie byłem, wiem natomiast, że kwestie łóżkowe są na tyle istotne, że nie wziąłbym ślubu z osobą, z którą na tej płaszczyźnie mi nie gra. Jeśli Ty tak, to podziwiam, ale obawiam się, że życie brutalnie zweryfikuje Twoje poglądy, chociaż życzę, aby nie smile

Więc twierdzisz, że najlepiej to spać z dziewczyna już po pierwszej randce, po to aby potem było Ci przyjemnie, aby się dotrzeć. Czyli przyjemność ważniejsza od uczucia. Jeżeli miłość jest prawdziwa, to nie ma powodu, aby się martwić o seks w przyszłości.  Bo ja z dziewczyną to związał bym się z uczuciem do niej. A jak jest słabe uczucie to i później i seks będzie słaby. Chociaż wszystkiego idzie się nauczyć.

alexich napisał/a:

Nie klei Ci się związek, nie jesteście dopasowani, czujesz frustrację, która się pogłębia - lepiej zostań w tym związku, bo jeszcze wyjdzie, że tylko jedno Ci w głowie. Koniec świata. Swoją drogą - kobieta, która chce poczekać = spoko, facet, który nie chce czekać = najgorszy. Hipokryzja kolego.

Ale mi chodziło, o nie dopasowanie tylko pod względem seksu to raz. A dwa, przedstawiłem dziewczynę która chce poczekać, i Ciebie który nie chce czekać, aby potem wiedział, ze będzie miał dobrze z seksem.

alexich napisał/a:

Śmiech na sali. Ostatecznie można by tylko jeść, pić , pracować czyli to co do życia potrzebujesz. Reszta to tylko potrzeby drugoplanowe, niekonieczne i zapewne zbędne. Nie chodźmy ze znajomymi na browary, nie jedzmy słodyczy, nie chodźmy do klubów, nie klikajmy w komputer bo inaczej to świadczy o braku samokontroli. big_smile Widzisz do czego zmierzam? Robimy różne rzeczy, bo MAMY OCHOTĘ, NIE JEST TO ZAKAZANE i NIKOMU SIĘ KRZYWDA NIE DZIEJE. Nie byłem i nie jestem "typowym" gościem, który poznał pannę, zaliczył i zapomniał. Chodziłem do łóżka tylko z dziewczynami, które mi się bardzo podobały i z którymi dobrze się czułem, jak wychodziłem z zamiarem poznania kobiety, to po to, aby poznać nową osobę, a nie mieć dupę na noc. Ale wiesz, jak seks nie jest już czymś niesamowitym, okazjonalnym i nie trzeba się za*ebać żeby go mieć, to staje się on naturalny i nie jest żadnym priorytetem. Może kiedyś zrozumiesz.

Owszem bo aby przeżyć musisz jeść i pić, aby to zdobyć musisz pracować. A reszta to są potrzeby drugo planowe jak dla mnie. Samokontrola to wtedy kiedy potrafisz sobie odmówić, nawet jak coś jest bardzo przyjemne. Każda czynność może mieć przykre konsekwencje, a samokontrola jest bardzo przydatna. Trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć nie. Ja do klubów nie chodzę.
Formalnie nie jest nic zakazane.  Seks też nie jest zakazany. No jest poniżej 15r życia. Ja też nikomu go nie zakazuje. TYLKO: ja Ty twierdzisz że zwykły seks z przypadkowa osobą jest fajny i to promujesz, to i ja twierdzę że seks z przypadkową osobą, bądź w innym układzie jest nie fajny i też to promuję. Więc dlaczego nie mogę?

alexich napisał/a:

No i okej, ja się wcale nie śmieję, po prostu nie widzę w tym większego sensu.

Inaczej to odbieram....

alexich napisał/a:

Z każdą, która mi się podoba i tego chce. Ale to przeszłość bo teraz jestem w związku. Ale zabawne i nienormalne, co?

A jakby komuś innemu się też ta sama zaczęła podobać, ale nie chce z nią iść do łóżka, tylko z nią być? To co byś zrobił?
Po za tym brzmi to tak jakby, kobiety dla Ciebie miały nic więcej do zaoferowania niż wygląd. Ot taka zabawka. Tak to zrozumiałem.
A teraz do Pana Sagi:

Sagi napisał/a:

No, kibole tak bardzo chonorowi.

Tylko że Ci kibole mają więcej patriotyzmu niż Ty. Oni pierwsi by chwycili za broń i poszli walczyć. Ale sądząc po Twoim pisaniu, Ty nawet nie wiesz co to jest patriotyzm. A tym bardziej honor.
https://www.youtube.com/watch?v=izKE3Y3xFc4
https://www.youtube.com/watch?v=90CzkbelNr4
Tylko, że Ci co się biją to mała grupa jest. Ale media nie pokażą tego co jest na tych filmikach. Media pokazują to co taki Ty chcesz zobaczyć.

Sagi napisał/a:

aha, i Easy idealnie pokazujesz jak chory i zwierzęcy masz stosunek do seksu przez to, że go nie uprawiasz.

Zwierzęcy? Chyba nie ja, a osoby które zachowują się jak zwierzęta, bo muszą się po prostu zaspokoić. Jak jednorazowe numerki itp. To jest właśnie zwierzęce. Seks bez uczuć jest zwierzęcy...

Sagi napisał/a:

1. Widzisz, jak ktoś chce 'prawdziwej miłości' to nawet nie zastanawia się z iloma osobami ta druga osoba spała. Byłem pewien, że moja obecna dziewczyna miała dwóch partnerów, nigdy o tym nie rozmawialiśmy aż do pierwszej wspólnej nocy, gdzie powiedziała że jest dziewicą. I niby fajnie, dobrze że trafiła na mnie bo wiem że szukam stałego związku. Ale jak to kiedyś ZwykłyFacet powiedział, jeżeli jest się pierwszym facetem w nieumiejętny sposób, to można całą seksualność dziewczynie zniszczyć. Ty byś zniszczył, bo widać że jesteś typem który będzie robił awantury o każdego kolegę.

Właśnie.... jak ktoś chce mieć prawdziwą miłość to nie wiąże się z osoba dla której "prawdziwa miłość" zaczynała się od łóżka z przypadkową osobą. Dla mnie to znaczenie. Co innego jak dziewczyna była w poważnym związku, a co innego jak lubiła to co wyżej napisałem....
Nie nie jestem zazdrosnym człowiekiem, więc nie będę robił awantur jakby dziewczyna miała jakichś kolegów.

Sagi napisał/a:

2. To jest po prostu.. No brak słów. Aż tak bardzo zwierzęco podchodzisz do seksu, że nie rozumiesz że człowiek który ma go kiedy chce nie ma takiego ciśnienia.

Człowiek preferujący jednorazowe numerki, FF, bądź podobne rzeczy. Po to aby się zaspokoić, aby tylko osiągnąć przyjemność sam postępuje jak zwierze które musi zaspokoić swoje pierwotne prymitywne instynkty. Tylko, że zwierzęta robią to po to aby, przedłużyć gatunek, raz kilka razy do roku, zależy od gatunku. A człowiek nie powinien być jak zwierzę. MA coś takiego jak rozum..

Niestety tak to wygląda, te same zachowania co u Ciebie widać też w świecie rzeczywistym. Faceci którzy nie potrafią zdobyć seksu/dziewczyny zaczynają swoje teorie wymyślać (typu kiedyś było inaczej) żeby poczuć się lepszymi. Tylko po co? Nikt nie uważa podejścia 'seks tylko gdy jest miłość' za coś złego. Najwyżej tu ktoś napisał, że tego nie rozumie i nie dałby rady w ten sposób żyć. Po czym wchodzi ktoś, kto seksu nie ma bo NIE MOŻE, nie oszukuj się Easy:), i obraża każdego kto go ma.

Chłopie zdobyć dziewczynę do seksu jest prosto jak nie wiem. Sam miałem kilka razy okazję, ale mam swoje zasady.
Ty wy "wyzwoleni" próbujecie wmówić, że mechaniczny seks to nic takiego, po to aby zniszczyć szanujących się ludzi. Próbujcie, ale nigdy wam się to nie uda. Z stąd biorą się te wasze wymysły, takie które napisałem Metylowi.

To tyle, na więcej nie będę wam odpisywał, bo mi się po prostu już nie chce. Jeszcze mam kilka pytań, które potem tutaj jeszcze zadam, ale na pewno nie do was.

43

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Chłopcze, powiem Ci w skrócie bo na takie ewenementy jak Ty jednak naprawdę szkoda czasu...

Za kilka, kilkanaście lat wspomnisz moje/nasze słowa i zobaczysz jaki byłeś młody, głupi i naiwny. Poza tym Ty nadal kompletnie nie rozumiesz tego co tu chcemy przekazać ale to już udowodniłeś nie raz i nie dwa. W dyskusji ze mną, innymi facetami czy nawet kobietami na tym forum w wielu innych wątkach.

44

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:

. Ja np. potrafię wytrzymać dla swojej przyszłej.

Kosztem totalnego zgorzknienia, przez które ona nawet na Ciebie nie popatrzy.

A co do patriotyzmu. Nie jestem patriotą, bo każdy kto ma trochę mózgu wie, że kraj w którym się urodziłeś to czysty PRZYPADEK. Natomiast gdyby wybuchła wojna, ktoś by na nas najechał, to owszem - broniłbym miejsca w którym mieszkam ja i ludzie których kocham.

Kibole pójdą na wojnę? To że jeden z drugim potrafią rzucić się w czwórkę na chłopaka bo ma inny szalik, nie znaczy że potrafią walczyć na froncie. Nie bez powodu są wszystkie szkolenia, rangi, itp. Kibole nadaliby się tylko jako mięso armatnie na pierwszej linii.

Też już tu nie piszę, a na pewno nie z Tobą bo jesteś zwykłym dresem.

45

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Ja dresem? big_smile Mam na sobie w tej chwili akurat dres.
A ty pewnie jesteś zniewieściałym chłopcem w rurkach. Których niestety coraz więcej w tym nadwiślańskim kraju.

46

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Może zamiast dyskutować o preferencjach modowych wrócimy do meritum? wink

Kwestia jest taka, że kobiety kogo innego szukają do związku a kogo innego do seksu.

47

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:

Ja dresem? big_smile Mam na sobie w tej chwili akurat dres.
A ty pewnie jesteś zniewieściałym chłopcem w rurkach. Których niestety coraz więcej w tym nadwiślańskim kraju.

Rurki z kremem są apetyczne

ZwykłyFacet napisał/a:

Kwestia jest taka, że kobiety kogo innego szukają do związku a kogo innego do seksu.

Faceci przecież też.

48 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2016-01-31 17:41:46)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Sagi napisał/a:

Faceci przecież też.

Oczywiście.
Tylko, że jak facet napisze "dzielę kobiety na te do łóżka i te do seksu" to jest dziwkarzem (cytuję co ja tu usłyszałem), a kobiety "czują chemię", "motylki w brzuchu" i w zasadzie "nie wiedzą jak to się stało".

Zasada numer 1 - inna kobieta do łóżka inna do ołtarza.
Zasada numer 2 - jeśli kobieta praktykowała pewne rzeczy w przeszłości nie może już wskoczyć w opcję "na stałe".

Natomiast u kobiet jest tak - "w sumie chciałabym się związać z osiedlowym cwaniakiem ale lepiej wezmę na stałe frajera co mnie wykarmi, da dzieciakom dach nad głową itp.".

Stąd dyskusja o tym czy kobiety są "łatwe" en masse - jest bezprzedmiotowa - większość jest łatwa, a jakiś tam mały procent potrafi pohamowac nieco swoje chucie i stanowi fajny materiał do związku.

49

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
ZwykłyFacet napisał/a:

Tylko, że jak facet napisze "dzielę kobiety na te do łóżka i te do seksu" to jest dziwkarzem (cytuję co ja tu usłyszałem),.

Dziwkarzem nazwą go takie same osoby, które nazwą kobietę o takich poglądach 'puszczalską'.

50

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
ZwykłyFacet napisał/a:

Oczywiście.
Tylko, że jak facet napisze "dzielę kobiety na te do łóżka i te do seksu" to jest dziwkarzem (cytuję co ja tu usłyszałem), a kobiety "czują chemię", "motylki w brzuchu" i w zasadzie "nie wiedzą jak to się stało".

Zasada numer 1 - inna kobieta do łóżka inna do ołtarza.
Zasada numer 2 - jeśli kobieta praktykowała pewne rzeczy w przeszłości nie może już wskoczyć w opcję "na stałe".

Natomiast u kobiet jest tak - "w sumie chciałabym się związać z osiedlowym cwaniakiem ale lepiej wezmę na stałe frajera co mnie wykarmi, da dzieciakom dach nad głową itp.".

Stąd dyskusja o tym czy kobiety są "łatwe" en masse - jest bezprzedmiotowa - większość jest łatwa, a jakiś tam mały procent potrafi pohamowac nieco swoje chucie i stanowi fajny materiał do związku.

Bravo, wlasnie o to chodzi wink
Nie wiem czemu ale ja mam tak ze az tak mi nie zalezy na spelnieniu tych punktow jesli w gre wchodzi jakas pani z innego kraju niz panstwa wschodnie.

No wiesz jak to sie mowi madry polak po szkodzie tongue

51 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-02-01 18:44:18)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

http://fabrykamemow.pl/uimages/services/fabrykamemow/i18n/pl_PL/201207/1341461368_by_km18_500.jpg?1341461368



EasyRider88, TeoMat nie wstydźcie się, dzielcie się "wiedzą", ja chętnie posłucham



http://szydercy.net/wp-content/uploads/2014/10/statler-waldorf.jpg

52

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Nie Klio, proszę. Tylko nie to. tongue Naprawdę nie warto.

53

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Jak to nie warto?!
Tym razem zamiast konia, materiał dla sarkazmu za królestwo!

54

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Nie Klio, nie. Jest poniedziałek więc poziom idiotyzmów w tym tygodniu jeszcze zdążymy nadrobić. wink Tak własnych, prywatnych, służbowych jak i forumowych. Chcesz materiału na sarkazm? Poczytaj inne posty tych panów. tongue

55 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-02-01 19:15:53)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Na kilka niestety zdarzyło mi się natrafić. Cóż, po okresie niebytności wystarczyło przejrzeć niektóre nicki w wątku, żeby stwierdzić, że zmierza on donikąd.

Ale idąc za myślą przewodnią Briana: Always look at the bright side of life ... fiu fiu fiu fiu ...

Dlatego i tu postaram znaleźć jasną stronę postów.

Edycja: ups, pomyłka w czasie edycji

56

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Klio napisał/a:

Na kilka niestety zdarzyło mi się natrafić. Cóż, po okresie niebytności wystarczyło przejrzeć niektóre nicki w wątku, żeby stwierdzić, że zmierza on donikąd.

Ale idąc za myślą przewodnią Briana: Always look at the bright side of life ... fiu fiu fiu fiu ...

Dlatego i tu postaram znaleźć jasną stronę postów.

Edycja: ups, pomyłka w czasie edycji

Nie wiem o co ci chodzi ja powiem tylko jedno jestes typowa polka oh ah jaka to ja nie jestem to mialem na mysli piszac poprzedni post w tym temacie ze polki mi nie odpowiadaja.
Wiec gdzie ty widzisz cos w poprzednim poscie o seksie?

57

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Teo Mat.
A najlepsze jest to, że jak mówisz że puszczanie się, dziwkarstwo, a tym bardziej nie sanowanie się kobiety jak i mężczyzny. To taka Kilo i Metyl, próbuje się dowartościować, poprzez wytknięcie, że jeżeli nie mamy doświadczenia to nie możemy się wypowiadać, a tym bardziej wyrażać swojego zdania.
I powiem teraz wprost:
Dla mnie Pani Kilo, i Panie Metylu, jesteście poniżej poziomu jakiejkolwiek moralności. A jak ktoś piszę idiotyzmy, to na pewno nie ja a Ty panie Metyl.
Napisałeś mi, że zmiennie zdanie za klika lat. Ale po co mam się zmieniać? Nie mam zamiaru brać przykładu z takiej osoby jak Ty i Tobie podobnymi.
Owszem nikomu nie powinno się niczego zabraniać i każdy niech robi sobie to co chce. Ale niech kuźwa nie pierdzieli takich idiotyzmów, że jednorazowe numerki, bądź FF jest ok. Jak dla Ciebie jest ok, to po co to mówisz? Dlaczego to popierasz? Po prostu nie lubię osób, stawiających cnotę, moralność obok fuck friend. Czy przygodnych rewelacji.
Zapamiętajcie, że to co dla was jest normalne, to dla ludzie którzy wiedzą co to szacunek do swojego ciała, jest nienormalne i tak było od wieków.
A potem wychodzą takie kwiatki, bo taki Metyl i jemu podobni gadają, że to nic złego:
https://www.youtube.com/watch?v=6QRXHIo53DY
https://www.youtube.com/watch?v=iqqle6xI-cU
Wrócę się jeszcze do Ciebie Kilo
Musze współżyć, aby wiedzieć co jest złe, a co nie jest złe w seksie? Wypowiadam sie na temat technik? Dlaczego jej się nie chce? Bądź boli ją głowa? Dlaczego on stracił zainteresowanie? Nie....
O narkotykach też powiem że są złe, i nie należy brać z ludzi którzy je zażywają przykładów. To też przylecisz i powiesz:
No co ty masz do powiedzenia, jak ty nie ćpasz!
To właśnie działa na takiej zasadzie, tak samo jest z seksem... Nie muszę współżyć, aby wiedzieć jakie to może mieć konsekwencje.
Idąc Twoim tokiem rozumiewania, to jak kiedyś tam będę współżył, bądź złapę jakiegoś syfa poprzez seks. To przylecę tutaj na forum. I wskażę Ciebie, i powiem: "A bo Ona powiedziała, że aby się czegoś dowiedzieć o seksie, to muszę współżyć"
Wyczuwam tutaj mega wkurw***, bo ktoś śmie powiedzieć, że FF bądź seks w krzakach jest dla niego zły i ma własne zdanie i poglądy.
Polecam maść na mniej szlachetną cześć pleców.

58 Ostatnio edytowany przez Metyl (2016-02-02 00:32:04)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Chłopczyku, dla Ciebie mogę być nawet Marianną i chodzącym Lucyferem, Belzebubem i czymkolwiek co sobie zamarzysz, naprawdę.

Tylko wyjaśnijmy sobie parę rzeczy - jeżeli ja jestem przedstawicielem tej moralnej zgnilizny, deprawacji, niedojrzałości, chamstwa, prostactwa, dziwkarstwa etc etc to Ty lepiej nie oglądaj świata dalej niż poza swoje klapki na oczy bo padniesz na momentalny zawał.

Dwa - NIGDZIE nie napisałem, że jesteś taki, siaki czy owaki bo jesteś prawiczkiem. Doświadczenie ma tu pewne znaczenie ale nie jest ono kluczowe. Ty po prostu pieprzysz farmazony o moralności, miłości i seksie a z daleka widać, że NIE MASZ żadnego doświadczenia z kobietami. Nawet randkowego, już olać ten seks i związki. Ty ma zaburzone pojmowanie rzeczywistości i nawet ktoś neutralny jak Klio jak próbuje Ci przemówić do rozumu to oczywiście jak nie jest z Tobą to jest przeciw Tobie...

A Ty miast wyciągnąć jakiekolwiek wnioski z tej całej dyskusji ślinisz się diabelnie i oburzasz...Czyżby wszyscy na świecie prócz Ciebie się mylili? No statystycznie to...raczej nie. wink

A zdanie być może zmienisz bo BYĆ MOŻE zobaczysz jaki byłeś młody, naiwny, jak niewiele wiedziałeś, jak wielu rzeczy nie zauważałeś. Jak się ma 20+ lat to się myśli, że jest się królem życia. Brutalna prawda jest taka, że może i się nim jest ale wielu rzeczy człowiek nie widzi lub przemykają one gdzieś obok.

I ku...źwa mać. NIGDZIE i NIGDY nie pisałem, że fuckfriends, że przygodny seks etc są idealnym pomysłem. Że to powinien każdy wypróbować. Zawsze uważałem i uważał będę że każdy ma swój rozum i zna swoje potrzeby. I nikt nie ma prawa, żadnego prawa wtrącać się w jego życie prywatne dopóki nie dotyka ono bezpośrednio zainteresowanego. I ja nie wychwalam wolnych związków pod niebiosa przy każdej okazji, nie proponuję każdemu przygodnego seksu jako najlepszej formy spędzania czasu ale nie uważam też tego, za coś za co należy tępić.

Musisz w swoim pustym zacietrzewieniu zrozumieć, że TAKIE układy były zawsze. A seks NIE służy do przedłużania gatunku, na pewno nie przede wszystkim i nie w tych czasach.

Wolny seks jest ok - dla tych co tego chcą, Twoja postawa też jest ok - dla Ciebie. Więc odwal się od ludzi i daj im samemu decydować o tym czego chcą. A wiesz co czyni ludzi inteligentniejszymi?

Doświadczenie i doświadczanie. A nie powtarzanie pustych frazesów których nie można poprzeć niczym innym tylko 'moralnością'. Bo nie ma i nie będzie jednej definicji moralności. Moralność WŁASNĄ tworzy każdy sam.

I przestań pitolić o tym całym szacunku - spytaj swoich rodziców, kuzynów czy wujków o ich seksualność. Pewnie byś się zdziwił co mają na koncie...

Poza tym ja poproszę o jakieś sensowne kontrargumenty a nie filmiki z jutuba o jakichś nieogarniętych małolatach...bądźmy poważni. To internet ale nie zachowujmy się jak dzieci.

59

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Teo Mat napisał/a:

Wiec gdzie ty widzisz cos w poprzednim poscie o seksie?

Może Tobie pamięć się zeruje po wysłaniu każdego kolejnego posta? Jak widzę masz już ponad 800 postów na swoim koncie, z czego miałam przyjemność widzeć część. Za każdym razem oczy krwawią...

Do drogiego EasyRidera88: :)

Chłopie nie nerwuj się tak bo Ci żyłka pęknie. W takich nerwach żeś to pisał, tak niegramatycznie nagryzmoliłeś, że ledwo zrozumiałam o co Ci chodzi. I nie Kilo a Klio. Kobiecie tak perfidnie wagę wypominać ;) jeszcze chwila a o wiek szczeniak zapyta! ;)

EasyRider88 napisał/a:

To taka Kilo i Metyl, próbuje się dowartościować, poprzez wytknięcie, że jeżeli nie mamy doświadczenia to nie możemy się wypowiadać, a tym bardziej wyrażać swojego zdania.

Eeeee tam dowartościować. Pośmiać się po prostu, poniedziałkowy wieczór, nuda i cisza. Nie ma nic śmieszniejszego od ledwo wyrośniętego dziecka, gryzmolącego na kobiecym forum w dziale seks, seksualność, psychologia o polityce, Bogu, honorze i ojczyźnie.


EasyRider88 napisał/a:

Musze współżyć, aby wiedzieć co jest złe, a co nie jest złe w seksie?

Tak, a przy okazji odpowiesz sobie na inne swoje pytania. Do tego czasu każda Twoja odpowiedź jest g... warta.

EasyRider88 napisał/a:

Czy wszystko musi zawsze opierać się na tym seksie? To aż takie jest ważne, jakaś chwilowa przyjemność? [...]
W dzisiejszych czasach, niestety miłość zaczyna się od łóżka. Tylko pytanie ile związków po tym przetrwało. Ile jest tych szczęśliwych? [...]
seks jest elementem znajomości z kobietą? [...]
Czy jeżeli dziewica już współżyła, to znaczy nie miała stałego partnera, tylko miała jednorazową przygodę. To zmienia się jej zachowanie? W sensie społecznym i do samych mężczyzn? [...]

W przypadku ostatniego pytania sam zobaczysz jak to z Tobą będzie. Może tylko zamiast mężczyzn wstaw sobie kobiet (chociaż kto wie? ;) )

EasyRider88 napisał/a:

O narkotykach też powiem że są złe, i nie należy brać z ludzi którzy je zażywają przykładów. To też przylecisz i powiesz:
No co ty masz do powiedzenia, jak ty nie ćpasz!
To właśnie działa na takiej zasadzie, tak samo jest z seksem... Nie muszę współżyć, aby wiedzieć jakie to może mieć konsekwencje.

Brawo! Tak trzymaj i nie popuszczaj! Darwin działa!


EasyRider88 napisał/a:

Idąc Twoim tokiem rozumiewania, to jak kiedyś tam będę współżył, bądź złapę jakiegoś syfa poprzez seks. To przylecę tutaj na forum. I wskażę Ciebie, i powiem: "A bo Ona powiedziała, że aby się czegoś dowiedzieć o seksie, to muszę współżyć"


Z tego co widzę, to byłbyś zdolny coś takiego zrobić, dlatego uprzedzając fakty powiem: chłopie daj spokój, nie uprawiaj seksu, zdrowszy będziesz i moralniejszy na pewno, a o zachowanej cnocie to już nie wspomnę.

EasyRider88 napisał/a:

Wyczuwam tutaj mega wkurw***, bo ktoś śmie powiedzieć, że FF bądź seks w krzakach jest dla niego zły i ma własne zdanie i poglądy.

Nie uczestniczyłam w dyskusjach na takie tematy, ale po tym jak wielokrotnie napisałeś o FF i krzakach w tym wątku, widzę, że Ciebie to bardzo nurtuje. Czyżby jakieś niegrzeczne fantazje? ;) Hamuj się. Pamiętaj nie chcemy przecież żebyś przyleciał  na forum skarżyć się, że kazałam Ci godzić się na FF w krzakach, a teraz masz syfa...

Podsumowując nie zawiodłam się. Wieczór przezabawny. Metyl Ty nie tłumacz, tylko uśmiechaj się pod wąsem.

60 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2016-02-02 01:24:05)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Napisałeś i to nie raz. Na pewno nie wprost, nie jesteś głupi.
Mam gdzieś, że Ty powiesz, że jeżeli nie mam doświadczenia z kobietami, to Ty możesz sobie przyjść i powiedzieć, że pieprzę farmazony o seksi łączonym z uczuciem. Niestety mam doświadczanie jakieś z kobietami, małe ale jest...A można by powiedzieć, że złe doświadczenie. Choćby ostatnia. ale nie... zaraz przyleci ZnakZapytania i od nowa zacznie..
Prosta logika złogi polityka, kto nie jest z nami ten jest przeciwko nam.... Adekwatnie to do was pasuje aż za bardzo.
A tak w zasadzie, to jakie ja mam zmienić zdanie, według Ciebie o czym?
Dużo widziałem. Dużo przeżyłem. Wiesz nie napisałem jeszcze wszystkiego o sobie na forum.
To że Ty świadomie, napiszesz, że nie chwalisz FF, przygodnego seksu itp. To nie znaczy, że takie coś na tym forum nie następuje. I niestety jest to bezpośrednie.
O chociażby ta batalia o dziewictwo, albo wspomnienie, że dziewica po fakcie może mieć większą chęć zdrady, a nie-dziewica już nie. To, że Ty nie wychwalasz pod niebiosa, wolnych związków pod niebiosa, nie oznacz że w ogólnie nie wychwalasz, co więcej kiedy ja coś źle się na ten temat wyrażę, to pojawiasz się Ty i piszesz na odwrót.
Ludzi nie należy tępić, za to że se żyją w takim związku, tępić należy wtedy kiedy aż za bardzo to demonstrują. Bądź to chwalą, lub też śmieją się z osób dla których taki układ jest chory.
Jeżeli seks nie służy do przedłużenia gatunku, to z skąd nas bociany przynieśli...
Seks z definicji jest przyjemny i ma za zadanie przedłużyć gatunek, Ty byś powiedział, że nie da się tego uczucia wyobrazić. No bo jakby seks nie był przyjemny, a byłby nie przyjemny, to po co miałby ktoś współżyć? Było by nas bardzo mało na świecie. To po co orgazm u mężczyzny kończy się wytryskiem z plemnikami? Jakby seks służył tylko i do przyjemności, to po co jest wytrysk?
Ale wredny człowiek sobie trochę oszukał naturę.....Odkrył, że seks nie musi kończyć się ciążą... a że daje mega przyjemność, to można i to wykorzystać... Brzmi trochę sztucznie.
Ale przecież ja nikomu nie zabraniam wolnego seksu, to o co Ci chodzi?
Tak ludźmi czyni inteligentniejszymi rozum i mądrość i słuszność podejmowanych decyzji i odpowiedzialność.
Doświadczenie zależy w czym robi człowieka za inteligentniejszego. Choć bardziej adekwatna jest tutaj mądrość.
Niestety są rzeczy moralne i nie moralne. Tylko, że niektórzy ludzie nie potrafią tego zrozumieć.
To tak jak z demokracją, jest demokracja i dupokracja, gdzie dwóch meneli może przegłosować magistra.. JKM. I też niektórzy ludzie nie mogą tego zrozumieć.
Pytałem, może nie rodzinę, ale kuzynów, kumpli i tutaj jest różnie. Są i Ci tacu jak Ty, i tacy jak ja.
A argumenty:
Warsaw Shore - ekipa z Warszawy. A przepraszam! Warsaw Whore  Patologia z Warszawy (bez obrazy dla warszawiaków)

Kilo napisał/a:

Nie uczestniczyłam w dyskusjach na takie tematy, ale po tym jak wielokrotnie napisałeś o FF i krzakach w tym wątku, widzę, że Ciebie to bardzo nurtuje. Czyżby jakieś niegrzeczne fantazje? wink Hamuj się. Pamiętaj nie chcemy przecież żebyś przyleciał  na forum skarżyć się, że kazałam Ci godzić się na FF w krzakach, a teraz masz syfa...

Podsumowując nie zawiodłam się. Wieczór przezabawny. Metyl Ty nie tłumacz, tylko uśmiechaj się pod wąsem.

Nie chce mi sie cytowac wszystkiego. Ale wiesz co? Spodziewałem się takiej odpowiedzieć i też się troszkę rozbawiłem. big_smile
Nie bój się wiem co to antykoncepcja. Nie musisz szukać dziury w całym.
Tak mam fantazję, z Tobą w krzakach... wink
W zasadzie to idiotyczne odpowiedzi, albo czekaj... Odpowiedzi na Twój niski poziom wypowiedzi i prowokacji.

kilo napisał/a:

Podsumowując nie zawiodłam się. Wieczór przezabawny. Metyl Ty nie tłumacz, tylko uśmiechaj się pod wąsem.

Jak zrobiłaś sama z siebie idio.... to i dla mnie jest to śmieszne i komiczne. Także się też nie zawiodłem. big_smile Czekam na więcej.
haha

61

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Do tej pory myślałem, że dyskusja toczy się po prostu z osobą, która ma odmienny pogląd, teraz jednak widzę, że kolega ma coś nie halo w głowie, bo naprawdę nie wierzę, że można aż takie durnoty wypisywać.

Ale niech kuźwa nie pierdzieli takich idiotyzmów, że jednorazowe numerki, bądź FF jest ok.

Dlaczego stawiasz się jako osoba, która wyznacza co jest OK a co nie jest? Masz dwie osoby, świadome tego co robią, nikt nie jest do niczego przymuszany, godzą się na to - i to nie jest "ok"? To może być co najwyżej NIEMORALNE, i tylko i wyłącznie w Twoim odczuciu i osobom taki pogląd podzielającym, natomiast określanie czy to jest w porządku zostaw osobom, których temat seksu dotyczy.

Jak dla Ciebie jest ok, to po co to mówisz?

A dlaczego jak dla Ciebie nie jest ok to o tym mówisz? roll


Zapamiętajcie, że to co dla was jest normalne, to dla ludzie którzy wiedzą co to szacunek do swojego ciała, jest nienormalne i tak było od wieków.

Jak już pójdziesz do łóżka, to dowiesz się, że można to robić bez uwłaczania dla własnego ciała, ani nie uwłaczając pannie, która grotą swą nieskalaną Cię uraczyła, serio. I nic z brakiem szacunku wspólnego to nie ma.

Musze współżyć, aby wiedzieć co jest złe, a co nie jest złe w seksie?

Przydałoby Ci się.

Nie muszę współżyć, aby wiedzieć jakie to może mieć konsekwencje.
Idąc Twoim tokiem rozumiewania, to jak kiedyś tam będę współżył, bądź złapę jakiegoś syfa poprzez seks.  To przylecę tutaj na forum. I wskażę Ciebie, i powiem: "A bo Ona powiedziała, że aby się czegoś dowiedzieć o seksie, to muszę współżyć"
Wyczuwam tutaj mega wkurw***, bo ktoś śmie powiedzieć, że FF bądź seks w krzakach jest dla niego zły i ma własne zdanie i poglądy.
Polecam maść na mniej szlachetną cześć pleców.

To jest kwintesencja wszystkich Twoich wypowiedzi.

Traktujesz wszystkich, którzy nie robią ze swojej seksualności czegoś świętego, jako stado zwierząt, bez moralności, myślących tylko o wyżyciu się, z byle kim, byle gdzie, byle jak, bez szacunku do siebie nawzajem. Przykładem tego są te wzmianki o krzakach.

Zrozum w końcu, bo już naprawdę szkoda kolejnych minut na uświadamianie Ciebie, że dwoje dorosłych ludzi, może robić ze sobą CO CHCE, dopóki oboje są za. Ty byś tego nie robił, a inni robią, i każdy zadowolony. Kobiet od wieków robiły to za pieniądze, dla zysku, bo facet miał władzę, a dzisiaj często robią to dla przyjemności, to a propos "kiedyś ludzie wiedzieli co to szacunek~~".

ZAPEWNE kiedyś Twój pogląd się zmieni, nie mówię, że na pewno ale sam kiedyś miałem podobnie - chciałem poznać tę jedyną, za którą oszaleję, oddać się tylko jej i tak aż po grób. Życie i doświadczenie jednak pogląd solidnie zweryfikowało.

Fajnie, że masz swoje zasady i ideały, ale poluzuj majty, i sam zaaplikuj sobie w/w maść, bo to Ty robisz z igły widły. Ze zwykłego seksu robisz aferę, a prawda jest taka, że robi to dosłownie każdy, a przekonanie, że to powinno być tylko z miłości jest bardzo naiwne, i charakterystyczne dla osób bez jakiegokolwiek doświadczenia.

62

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
EasyRider88 napisał/a:

haha

To smutne i samotne haha na końcu Twojego ponownie niegramatycznego i ledwie czytelnego postu chwyta za serce. Już wolę jak bredzisz, niż silisz się na sarkazm...

EasyRider88 napisał/a:

Tak mam fantazję, z Tobą w krzakach... wink

Nie strasz.

EasyRider88 napisał/a:

Jeżeli seks nie służy do przedłużenia gatunku, to z skąd nas bociany przynieśli...
Seks z definicji jest przyjemny i ma za zadanie przedłużyć gatunek, Ty byś powiedział, że nie da się tego uczucia wyobrazić. No bo jakby seks nie był przyjemny, a byłby nie przyjemny, to po co miałby ktoś współżyć? Było by nas bardzo mało na świecie. To po co orgazm u mężczyzny kończy się wytryskiem z plemnikami? Jakby seks służył tylko i do przyjemności, to po co jest wytrysk?

Za takie rozkminy powinni rozdawać medale, albo statuetki jakieś...

63 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2016-02-02 01:54:21)

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

Może problem się niebawem rozwiąże i na to liczę. Powstaja coraz doskonalsze lalki, coraz lepiej odpowiadające kobiecym wdziękom, imitujące skórę, z mimiką emitującą uczucia.. Ci którzy będa chcieli seksu bez związku będą po prostu sypiać z taką lalką. To moim zdaniem idealne rozwiązanie - jest przyjemnie a nikomu się nie szkodzi, nikogo nie okłamuje, nikt nie jest wykorzystywany; a z drugiej strony ja nie musze wtedy przed nikim udawać jakie mam potrzeby.  Seks będzie też w 100% bezpieczny. Taka lalka spełni też dużo fantazji. Te lalki będą rzeczywiście łatwe a nikt mi nie wmówi, że kobiety są łatwe. Dopiero jak ktoś będzie chciał mieć rodzinę, dzieci to będzie zmieniał na realną dziewczynę.

Moim zdaniem jak ktoś chce po prostu tylko nacieszyć sie kobiecymi wdziękami a nie chce żadnej relacji to też powinien mieć do tego prawo - o ile tylko nikogo nie krzywdzi i z góry powie jakie są granice znajomości. Nie każdego ktoś pokocha czy chce być z nim w związku a też ma prawo do seksu. A niestety wyznanie od razu kobietom, że chce się głównie seksu skreśla faceta.

Pisano tu też powyżej o technikach uwodzenia, zasadach podrywu itd. OK. Ale dla mnie zasada numer jeden, nawet wazniejsza niz ochota na seks, jest nie skrzywdzic zadnej dziewczyny, nie okłamywac. Chce byc szczery jakie mam intencje. A przeciez po poderwaniu kogos do łóżka dzieki roznym technikom - ok, moze i skutecznym - pozoostaje pewna gorycz, ze kogos sie oklamalo. Przeciez to wlasnie na tym forum sa tematy jak to kobiety żalą się, że zostały wykorzystane, okłamane, porzucone po zaliczeniu ich. No to jak to ? Przeciez seks jest taki przyjemny dla kobiet, podobno kobietom imponuja faceci ktorzy okazuja im zainteresowanie seksulane - tak tu powyzej pisano. ?no to czemu po zostawieniu przez faceta po jednej nocy się żalą a nie ciesza jak to "mile drazniono ich zakonczenia nerwowe tam na dole" ? Czy piszacy wyzej faceci ktorzy pisza jakie to kobiety sa latwe i jak to wsytarczy nie mowic im o seksie zbyt wczesnie i ktorzy zaprazaja je do siebie nie uprzedzajac w jakim celu nie mieli nigdy wyrzutow sumienia potem ? Dziewczyny bylky tak chetne, ze rano machnely reka na to, czy facet ma ochote jeszze sie raz spotkac? Moim zdaniem kobiety zawsze marza o dluzszej znajomosci, zwiazku - gdy tego nie ma czuja sie skrzywdzone,

64

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?
Facet79 napisał/a:

Może problem się niebawem rozwiąże i na to liczę. Powstaja coraz doskonalsze lalki, coraz lepiej odpowiadające kobiecym wdziękom, imitujące skórę, z mimiką emitującą uczucia.. Ci którzy będa chcieli seksu bez związku będą po prostu sypiać z taką lalką. To moim zdaniem idealne rozwiązanie - jest przyjemnie a nikomu się nie szkodzi, nikogo nie okłamuje, nikt nie jest wykorzystywany; a z drugiej strony ja nie musze wtedy przed nikim udawać jakie mam potrzeby.  Seks będzie też w 100% bezpieczny. Taka lalka spełni też dużo fantazji. Te lalki będą rzeczywiście łatwe a nikt mi nie wmówi, że kobiety są łatwe. Dopiero jak ktoś będzie chciał mieć rodzinę, dzieci to będzie zmieniał na realną dziewczynę.

Thumbs up! Powodzenia!

65

Odp: Kobiety są łatwe i lubią seks?

EasyRider88 napisał/a:

    Tak mam fantazję, z Tobą w krzakach... wink

Nie strasz.


Hahahahahahah big_smile


Facet79: Lalka super sprawa, tylko co jak będziesz chciał żeby Cię tez ktoś podotykał.. lalka to wiesz, ma dziurkę i pozwoli ze sobą zrobić wszystko,ale głównie leży wink

Posty [ 1 do 65 z 526 ]

Strony 1 2 3 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kobiety są łatwe i lubią seks?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024