miłość jest do dupy...... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » miłość jest do dupy......

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: miłość jest do dupy......

Wkurzam się kiedy ktoś mi mówi że miłość
a) jest cierpliwa
b) potrafi wybaczyć
c) przezwycięży każda przeszkodę( nawet religijna)

W rzeczywistości;

A) jest cierpliwa do pewnego momentu, wybuchamy kiedy nasze wszystkie "podchody", sztuczki nie pomagają i nasza druga połówka z tego wszystkiego nic nie rozumie i sama proponuje rozstanie,

B) owszem wybacza, ale niestety pamięta. Trzeba dużo popracować nad samym sobą, związkiem aby wrócić do normalnego życia we dwójkę. Ale czy warto biorąc pod uwagę że zrobił lub zrobiła to raz to może być i drugi.A wogóle to zaczynamy myśleć o tym że może faktycznie coś jest nie tak, może to nie jest to, skoro doszło do takiej sytuacji....

C) z tym przezwyciężeniem to jest dla mnie największy ubaw. Pod tymi pięknymi słowami ukrywa się stwierdzenie- uległości jednej ze stron. Jedna strona musi skapitulować aby być z tą druga. Nie tylko w kwestiach wiary ale również na płaszczyźnie normalnego życia.....

A już chyba największym idiotyzmem jest to że jesteśmy tak skonstruowani że ja potrzebujemy!!!!!Ona na początku ogłupia, nie pozwala racjonalnie myśleć , rani nas a my i tak jak te głupie ćmy lecimy do tego światła.....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: miłość jest do dupy......

"Trudno ją dziś spotkać na świecie
choć nie boi się blasku dnia.
Ludzie jej ciągle szukają
pytają: Co im da?
A miłość
po błocie chodzi
kto fantazję większą ma?"

Tak mi się ten wierszyk przypomniał. I masz całkowitą rację, że jej potrzebujemy:) ale czy to idiotyzm....?

3 Ostatnio edytowany przez AGULA (2008-04-03 16:23:42)

Odp: miłość jest do dupy......
fabryczna napisał/a:

Wkurzam się kiedy ktoś mi mówi że miłość
a) jest cierpliwa
b) potrafi wybaczyć
c) przezwycięży każda przeszkodę( nawet religijna)

W rzeczywistości;

A) jest cierpliwa do pewnego momentu, wybuchamy kiedy nasze wszystkie "podchody", sztuczki nie pomagają i nasza druga połówka z tego wszystkiego nic nie rozumie i sama proponuje rozstanie,

B) owszem wybacza, ale niestety pamięta. Trzeba dużo popracować nad samym sobą, związkiem aby wrócić do normalnego życia we dwójkę. Ale czy warto biorąc pod uwagę że zrobił lub zrobiła to raz to
może być i drugi.A wogóle to zaczynamy myśleć o tym że może faktycznie coś jest nie tak, może to nie jest to, skoro doszło do takiej sytuacji....

C) z tym przezwyciężeniem to jest dla mnie największy ubaw. Pod tymi pięknymi słowami ukrywa się stwierdzenie- uległości jednej ze stron. Jedna strona musi skapitulować aby być z tą druga. Nie tylko w kwestiach wiary ale również na płaszczyźnie normalnego życia.....

A już chyba największym idiotyzmem jest to że jesteśmy tak skonstruowani że ja potrzebujemy!!!!!Ona na początku ogłupia, nie pozwala racjonalnie myśleć , rani nas a my i tak jak te głupie ćmy lecimy do tego światła.....

A kto powiedział, że miłość jest usłana różami?? przecież nikt nie powiedział, że miłość to 8 cud świata,
miłość to nic innego jak: poświęcenie, oddanie, w pewnym stopniu zniewolenie, odpowiedzialność za uczucia, które przekazuje się drugiej osobie, no i wolny wybór..

- Poświęcenie.. to słowo mówi samo za siebie, poświęcasz wszystko dla jednej osoby, wszystko, czas, niekiedy przyjaciół, wolność, dotychczasowe przyzwyczajenie wszystko..

- Oddanie.. tu jest Twoja próba silnej woli, czy jesteś gotowa/y na pełne oddanie? wierność i tym podobne.. to też nie jest lekkie niestety..

- Zniewolenie.. owszem jest ono w związku i to każdym i nikt mi nie powie, że nie.. bo osoba która chce być z drugą osobą, jest gotowa się uwięzić w tym związku trwać w tej miłości, nawet jeśli przez to ma zmienić np religię na inną, albo wyjechać z kraju do innego, byle tylko być z ukochanym.. a więc nie ma się tu tej wolności, jest się niewolnikiem w takiej miłości..

- Odpowiedzialność.. tego nie muszę chyba tłumaczyć, co to znaczy.. niestety łatwo jest powiedzieć drugiej osobie " kocham Cię" po to tylko, aby być przez jakiś czas z tą daną osobą być.. ale ciężko jest naprawdę pokochać z całym sercem pełną odpowiedzialnością.. niestety to nie jest łatwe.. dlatego ponad 70% ludzi woli zapewniać o swoich nieprawdziwych uczuciach, po to aby iść z drugą osobą do łóżka i zaspokoić swoje potrzeby.. ale to, że ta właśnie druga osoba naprawdę pokochała, to to już nie jest ważne.. ( i to są właśnie po większej części mężczyźni, którzy tak postępują..) i po, co to robią..? na to pytanie nigdy nie odpowiemy, bo nigdy tak naprawdę całej prawdy się nie dowiemy..

- Wolny wybór.. no to też jest ciekawe zagadnienie.. powiada się, że człowiek po skończeniu 18 roku życia jest już pełnoletni, dojrzały, dorosły.. i może dokonywać życiowego wyboru.. co chce robić.. ale czy rzeczywiście młodzi ludzie od 18 do 30 roku życia wiedzą czego naprawdę chcą od życia? wiedzą co to miłość i poświęcenie, partnerstwo, oddanie, odpowiedzialność?? ja myślę, że nie!! i dlatego właśnie jest jak jest. że młodzi ludzie, którzy mają ten wolny wybór i wchodzą już w ten świat dorosłych, błądzą popełniają błędy, za które niestety płacą przez całe życie, bo albo za szybko biorą ślub, bo wpadłam/em.. albo za szybko poczuli do siebie tę mięte.. która okazała się być tak naprawdę trucizną potem.. i wówczas już po roku biorą rozwód.. bo okazało się, że przed ślubem było cudownie a po ślubie pokazał/ła prawdziwe oblicze i już tu nic nie pasuje...

więc nic dziwnego, że jest coraz więcej singli, coraz więcej..

Dlatego ja uważam, że

-po pierwsze.. młodzi ludzie do 30 roku życia, nie powinni się wiązać i zakładać rodziny..tylko korzystać z młodości

-po drugie..porządnie się zastanowić czy aby na pewno chcemy się poświęcić i zakładać rodzinę itp..

fabryczna masz rację miłość to nie bajka ale nie jest niczym idiotycznym pod warunkiem, że obie strony są gotowe na takie poświęcenie, są gotowe razem pchać przez życie ten bagaż.. jeśli tak.. to wówczas taka miłość jest idealna i nie powtarzalna prawdziwa i jedyna w swoim rodzaju..

no i zapewniam Cię, że taka miłość naprawdę istnieje.. tylko wymaga właśnie tych wyrzeczeń..bo bez wyrzeczenia nie ma nic!

Tylko ja mam pytanie.. skoro miłość jest czymś pięknym to czemu my ludzie musimy taką wysoką cenę za nią płacić..? bo tego nie rozumiem!

Nie wiem, czy dobrze mnie zrozumiecie i czy dobrze to wytłumaczyłam..? ale mam nadzieję, że tak! smile

4

Odp: miłość jest do dupy......

Agula!!!!

Wiesz obawiam się że na to pytanie nikt nie znajdzie odpowiedzi. Najlepsze wytłumaczenie jest takie że jesteśmy "zwierzęciem"stadnym i to że mamy z kimś być, założyć rodzinę walczyć o przetrwanie w tym dziwnym kraju- mamy zapisane genetycznie.Nawet najbardziej zdeklarowane single wcześniej czy później dają za wygrana...

Zgadzam się z Tobą w wielu punktach, dodatkowo należy dodać że obowiązkowo przed ślubem para powinna zamieszkać razem aby się tak naprawę poznać.Ja tak zrobiłam w moim przed ostatnim związku i wcale nie żałuje. Poznałam tak naprawdę człowieka, z których chciałam przeżyć resztę moich dni.Pod wspólnym dachem przekonałam się jaki był naprawdę, zderzyłam się z jego prawdziwym obliczem.

5

Odp: miłość jest do dupy......

każdy ma własną definicje miłości. ale ciebie chyba ktoś zostawił, ze poruszasz taki temat.

6

Odp: miłość jest do dupy......

Nie nie oto chodzi że jestem zla na caly swiat bo mnie ktoś zostawil, bo nie zaznałam prawdziwego uczucia. Pisze tak bo jestem zła na to jak nas wychowuje system  w jakim sie znalezilismy. Wyobrazenia jakie nam wpajaja pekają jak bańka mydlana gdy doktna rzeczywistosci.
Kiedy czytasz ksiazki o milosci, ogladasz filmy zazwyczaj pokazuja ta "pierwszą  faze", ta sielanke o ktorej kazda z nas marzy i mysli ze tak bedzie zawsze.....

7

Odp: miłość jest do dupy......
fabryczna napisał/a:

Nie nie oto chodzi że jestem zla na caly swiat bo mnie ktoś zostawil, bo nie zaznałam prawdziwego uczucia. Pisze tak bo jestem zła na to jak nas wychowuje system  w jakim sie znalezilismy. Wyobrazenia jakie nam wpajaja pekają jak bańka mydlana gdy doktna rzeczywistosci.
Kiedy czytasz ksiazki o milosci, ogladasz filmy zazwyczaj pokazuja ta "pierwszą  faze", ta sielanke o ktorej kazda z nas marzy i mysli ze tak bedzie zawsze.....

nie mylmy miłości z zauroczeniem i stanem fascynacji zwanym ZAKOCHANIEM. A jak to zakochanie - czyni nas ślepcami, daltonistami i marzycielami o ideale, który chcielibyśmy osiagnąć lub jakim chcielibyśmy być lub żeby ktoś był.
niekoniecznie patrzę na miłość przez pryzmat poświęcenia, oddania czy zniewolenia - dla mnie związek jest czymś więcej, jest akcpetacją , kompromisem i partnerstwem.
mam swoje pasje, hobby i zajęcia - czy dla miłości mam z nich zrezygnować? miłość tego nie oczekuje!
życie jest pełne różnych uczuć, wrażeń i emocji - jeśli miłość zaliczyć do tych najprzyjemniejszych , dlaczego by z niej rezygnować, odmawiać jej sobie?

W miłości kierujemy się i sercem i rozumem
w zakochaniu najczęściej marzeniami

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » miłość jest do dupy......

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024