Boję się brata, który niszczy mi życie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Boję się brata, który niszczy mi życie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1 Ostatnio edytowany przez scarystuff (2016-01-04 09:21:36)

Temat: Boję się brata, który niszczy mi życie

Cześć,
chyba potrzebuję pomocy. Problemem, który od wielu lat zaprząta mi głowę, są relacje z moim bratem. Odkąd pamiętam, nie gogadywaliśmy się. Podobno chodziło o zazdrość - w dzieciństwie wiele rzeczy przychodziło mi łatwiej niż mojemu bratu. Z wiekiem relacje między nami stawały się coraz gorsze. Mój brat uciekał się do kłamstwa, oszustwa, aby wybielić się, gdy nasze kłótnie wyszły na jaw. I fakt, często mu się upiekało. Coraz częściej stawał się agresywny wobec mnie, notorycznie upokarzał i poniżał w różnorodny sposób, także publicznie. Pomimo powtarzalności jego zachowań, moi rodzice nie reagowali - pewnie myśleli, że to zwykłe przepychanki. We mnie jednak przeważało uczucie poniżenia i braku oparcia w rodzinie.
Myślę, głównym momentem, w którym coś rzeczywiście się we mnie złamało, była sytuacja, kiedy mój brat groził, że mnie zabije. Opuściłam wtedy dom na dłuższy czas. Po moim powrocie było wszystko, jak dawniej. Moi rodzice przemilczeli ten temat. Od tamtegu czasu staram się unikać brata. Po jakimś czasie nie uległam jego prośbie pogodzenia się ze mną i atmosfera znowu pogorszyła się. W międzyczasie wyszły na jaw jego kolejne kłamstwa, dzięki którym chciał usprawiedliwić swoje zachowania wśród znajomych, ... między innymi to, że nasza mama nie żyje i musiał wyjechać. Po kilku latach podjęliśmy próbę pogodzenia się. Jednak oboje chyba nie wytrzymaliśmy psychicznie, bo wróciliśmy do punktu wyjścia. Miała miejsce kolejna ogromna awantura, co kilka lat temu, czego efektem jest dziura w moich drzwiach i kolejne dziury w moim samopoczuciu.
Teraz też podjęłam decyzję o wyjeździe na jakiś czas. Z tą jednak różnicą, że na dobrą sprawę nie miałam do czego wracać. Moi rodzice od tamtej pory trzymają "stronę" brata. Wierzą w każde jego słowo. Pomimo rozmów rodzice nie rozumieją mnie i tego, jak się czuję. Myślą, że po prostu się obraziłam i okazuję swoje humory.

Najbardziej doskwiera mi to, że brat omamił moich rodziców swoimi kłamstwami. Za każdym razem, kiedy go widzę, od razu wybucham płaczem. Boję się. Gdy tylko zostajemy sam na sam, mam napady szału.

Rozważałam rozmowę ze specjalistą, ale najzwyczajniej w świecie wstydzę się i boję, że lekarz (podobnie jak rodzice) powie, że wszystko ze mną w porządku, a po prostu mam humory. Bardzo proszę o jakąkolwiek radę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

To nie są tylko Twoje humory. Od dzieciństwa byłaś traktowana jako gorsza i to wpędza Cię w kompleksy. Twój (młodszy?) brat nauczył się czerpać satysfakcję z dokuczania Ci i poniżania i jest bezkarny. Nie możesz liczyć w swojej rodzinie na sprawiedliwość i zrozumienie. Nawet nie czujesz się tu bezpiecznie. Nie duś tego w sobie. Rodziców ani brata pewnie już nie zmienisz, ale spróbuj mówić o tym w dalszej rodzinie, może ktoś z zewnątrz jest w stanie uświadomić rodzicom, że źle się dzieje. Jeśli masz zaufanych przyjaciół to rozmawiaj o tym i nie wstydź się iść do psychologa, bo wygląda na to, że naprawdę potrzebujesz pomocy.

3

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Idź do specjalisty. To żaden wstyd. On po to tam jest. Na pewno Cię nie wyśmieje i na pewno to nie są żadne humory. Twój brat spowodował taki stan. Cóż może to ekstremalne, ale skoro rodzice trzymają jego stronę to trzeba się od nich odciąć.

4

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Mam troche podobnie bo moj brat tez mnie osmieszal i klamal na mój temat przy każdej okazji ale ze to ukochany synek ojca to oczywiście jego strona jest trzymana. Nie można pokazywać ze się jest słabym bo taka osoba tym bardziej dręczy. Skorzystaj z pomocy specjalisty.

5

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Wiem o tym i robię wszystko, co w mojej mocy, żeby pokazać, że jestem silna i w ogóle się nim nie p-rzejmuje. Wiem też, że jemu właśnie o to chodzi, że ogląda mnie w chwilach takiej słabości. Po prostu nie potrafię nad sobą zapanować, kiedy on jest w pobliżu. Czuję się nieswojo, nawet jak piąte koło u wozu.  Jednocześinie staram się zmotywować w ten sposób, że jeśli ja sama nie przeskoczę tej bariery, to nikt nie zrobi tego za mnie.

6

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Masz rację, po prostu zajmij się własnym rozwojem, budowaniem poczucia własnej wartości i nie przejmuj się jego złośliwymi uwagami. W ten sposób odbierzesz mu przyjemność z upokarzania Cię. Mów otwarcie rodzinie i znajomym o jego zachowaniu tak by nie czuł się bezkarny. Możesz zwrócić się do psychologa po pomoc w radzeniu sobie z emocjami.

7

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

To jest trudna sytuacja bo właściwie brat powinien się leczyć. Jakbyś mogła zamieszkać w internacie za małe pieniądze, to byłoby dobrze.

8

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Bardzo zależy mi na tym, żeby utrzymywać dobry kontakt z rodzicami. Kto chciałby na własne życzenie wyrzec się mamy?

9

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Możesz mieć dobry kontakt, ale wcale nie musisz udawać, że wszystko jest w porządku. Szczerze i spokojnie przedstawiaj swoje racje, bo z tego co z tego co piszesz wynika, że nie są sprawiedliwi wobec Ciebie.

10

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Nie mogę im w żaden sposób przedstawić swojego punktu widzenia. Za każdym razem, kiedy próbuję coś powiedzieć słyszę tylko "Nie, ja z wami chyba depresji dostanę." albo po prostu "Przestań już."

11 Ostatnio edytowany przez takiwiatr (2016-01-07 00:23:23)

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Twoi rodzice jawnie okazują swoją bezradność, a brat to widzi i wykorzystuje. Możesz więc liczyć tylko na siebie. Chyba, że chłopak z wiekiem zmądrzeje.

12

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Konkurencja w rodzeństwie jest naturalna ale może te metody nie sa najlepsze.
Dobre może pytanie byłoby takie dlaczego ze sobą walczycie , albo co sobie lub sobie nawzajem , lub swoim rodzicom chcecie udowodnić.
Wydaje mi się ze przyczyna jest prozaiczna to walka o terytorium jeżeli każde z was pójdzie na swoje relacje poprawia się.
Nie musisz do końca życia szukać sprawiedliwości w oczach brata , czy rodziców.
Ta sprawiedliwość może być albo jej być nie musi , nie wiadomo tez czy ta sprawiedliwość to tak naprawdę "sprawiedliwość".

Teoretycznie twoi rodzice ocenili ze masz większe szanse rozwojowe poza ich domem rodzinnym niż brat.
W sensie skoro udało Ci się z niego wyjść to nie powinnaś już wracać, bo tam został tylko on , a jego tez muszą jakoś "wypchnąć".

13

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Od świąt nie rozmawiałam z rodzicami, ..w sumie święta spędziłam sama. Został na nie zaproszony brat z narzeczoną. Ze mną było wszystko w porządku, ale załamałam się przy dzieleniu opłatkiem, wybuchnęłam płaczem i szybko wróciłam do swojego pokoju. Wigilię świętowali w czwórkę. Zaraz potem wróciłam do swojego mieszkania. Rozmawiałam z mamą może ze 2 razy, krótko przez telefon i tylko w koniecznych sprawach. Rodzice myślą, że powodem wyjazdu i tej, ..hm, ucieczki? z Wigilii było to, że się obraziłam. Czy unikanie odwiedzin w domu jest teraz dobrym wyjściem? Nie wiem, jak mam zacząć zwykłą rozmowę z nimi.

14 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2016-01-07 02:04:03)

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Chwilowo nie wygląda to najlepiej ale z perspektywy rodziców zbliża sie moment w ktorym "odetchna" bo i brat może pójdzie na swoje a Ty w zasadzie sobie jakoś radzisz.
To jest ogólnie kwestia czy chcesz budować swoja przyszłość albo opierać sie na tych relacjach które są w domu rodzinnym.
Na pewno dobrze mieć oparcie w rodzicach ale te sytuacje wyjaśnia się z czasem.

Nadrzędne w tym przypadku wydaje się nie to czy Ty czy brat macie racje bo to sie unormuje albo wyjaśni , tylko czy każde z was będzie mogło wyjść z domu
rodzinnego i wkroczyć w dorosłe życie z takimi metodami ( nie powiem ze najlepszymi) które zagwarantują wam "przetrwanie".
Jedyne co mi przychodzi do głowy to przyjąć wersje ze teraz nic nie naprawisz ale możesz spróbować nie przenosić tej roli z domu rodzinnego w późniejsze życie.
A cała sprawa pewnie kiedyś się wyjaśni a może okaże się po latach że wcale nie była albo już nie jest taka ważna.

15

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Poprawka, mój brat też jest już na swoim. Jest po prostu częstym gościem w domu rodzinnym

16 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2016-01-07 12:51:50)

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Nie odkładaj rozmowy ze specjalistą.
Być może jednak nie są Ci potrzebne leki, tylko psychoterapia. Mimo to masz realny problem, nie są to żadne Twoje wymysły ani fanaberie. Twój płacz, Twój lęk to po prostu normalna reakcja psychiki na przewlekły stres i przemoc.
Do psychologa nie chodzą przecież tylko ludzie chorzy psychicznie, większość ich klientów to ludzie tacy jak Ty, normalni, którzy napotkali w życiu  problem, który w jakimś stopniu odbił się na ich psychice i chcą skutecznie sobie z nim poradzić.
Powiem Ci, że nie wyobrażam sobie człowieka, który będąc w sytuacji takiej jak Twoja stwierdziłby, że nie ma żadnego problemu. Gdyby tak twierdził to byłaby oznaka głębszego zaburzenia.
Acha: rozmowy z bratem starałabym się w miarę możliwości nagrywać. Do rodziców może coś dotrze jeśli im zapodasz jak brat się zachowuje kiedy ich nie ma w pobliżu.

17 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2016-01-07 13:36:36)

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Masz kilka opcji albo znajdziesz wsparcie w terapii ale ta terapia pewnie będzie dotyczyć tylko Ciebie.
Tak wiec raczej nie rozwiąże problemu ale może tez rozwiązać bo to rożnie bywa.

Albo stwierdzisz chwilowo próżne prośby i żale i im dłużej tkwisz w tym samym punkcie tym więcej tracisz.
Wiec logicznym wydaje mi się pójść na swoje , coś sobie zbudować a potem przyjrzeć się temu jeszcze raz.
Ponieważ wtedy nie będzie tak że "twierdzisz iż masz problem z relacjami w domu rodzinnym i to rzutuje na całe Twoje życie"
tylko "ogólnie nie jest najgorzej ale jest jeszcze problem z relacjami w domu rodzinnym".
Ale dalej jestem zdania ze są sytuacje iż pomóc może tylko czas a poklepywanie po plecach czy stwierdzanie kto zawinił nic nie da.
Ponieważ mowa jest o kilku osobach a nie o jednej.
Wiec możesz albo patrzeć na to co było i jest albo myśleć o tym co będzie ( wiadomo łatwo się mówi).
Chociaż to drugie podejście wydaje się korzystniejsze w sytuacji gdzie nie możesz chwilowo nic zmienić.

18

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Na Twoim miejscu odizolowałabym się totalnie od tego człowieka - ZERO KONTAKTU.
Rodzicom powiedz po prostu, że źle się czujesz w jego towarzystwie i nie chcesz się z nim kontaktować.
Może sami zaczną rozmowę, dlaczego tak jest, albo w końcu Cię wysłuchają.

Pomyśl o psychologu. Naprawdę może pomóc.

19

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

scarystuff rozumie Cię doskonale.
Twój temat spowodował, że postanowiłam założyć własny. Chcę w końcu powiedzieć głośno o tym co się stało.
Ja również cenię sobie więzi rodzinne, ale od toksycznych więzi, nawet jeśli są one w tak bliskiej rodzinie należy uciekać. Chronić siebie.
Może z czasem wypracujesz dystans do rodziców i będziesz chciała utrzymywać z nimi kontakt.
Od brata trzymałabym się z daleka dla własnego dobra, spokoju.

20

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie
Czarna Kotka napisał/a:

Nie odkładaj rozmowy ze specjalistą.
Być może jednak nie są Ci potrzebne leki, tylko psychoterapia. Mimo to masz realny problem, nie są to żadne Twoje wymysły ani fanaberie. Twój płacz, Twój lęk to po prostu normalna reakcja psychiki na przewlekły stres i przemoc.
Do psychologa nie chodzą przecież tylko ludzie chorzy psychicznie, większość ich klientów to ludzie tacy jak Ty, normalni, którzy napotkali w życiu  problem, który w jakimś stopniu odbił się na ich psychice i chcą skutecznie sobie z nim poradzić.
Powiem Ci, że nie wyobrażam sobie człowieka, który będąc w sytuacji takiej jak Twoja stwierdziłby, że nie ma żadnego problemu. Gdyby tak twierdził to byłaby oznaka głębszego zaburzenia.
Acha: rozmowy z bratem starałabym się w miarę możliwości nagrywać. Do rodziców może coś dotrze jeśli im zapodasz jak brat się zachowuje kiedy ich nie ma w pobliżu.

Dziękuję za odpowiedź i wsparcie.
Co do nagrywania - próbowałam to zrobić będac nastolatką... niestety, zbyt duży stres był przeszkodą i nie doszło to do skutku.

21

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie
Cynicznahipo napisał/a:

Na Twoim miejscu odizolowałabym się totalnie od tego człowieka - ZERO KONTAKTU.
Rodzicom powiedz po prostu, że źle się czujesz w jego towarzystwie i nie chcesz się z nim kontaktować.
Może sami zaczną rozmowę, dlaczego tak jest, albo w końcu Cię wysłuchają.

Pomyśl o psychologu. Naprawdę może pomóc.

Robię wszystko, żeby się odn niego odizolować. On też, przynajmniej przez jakiś czas po bardzo dramatycznej kłótni (były 2). Jednak po jakimś czasie mu przechodzi, staje się "dobrym, nawróconym człowiekiem" i chce zgody. Wypytuje, co się u mnie dzieje, chce być na bieżąco. Szczerze wątpię, żeby mógł się zmienić.
Zebrałam się na odwagę i porozmawiałam z rodzicami o wszystkim w zeszłym roku. Mówiłam o swoich lękach, odczuciach, o uczuciach do brata i do tego, jak sprawy układają się między nami. Były łzy i wzruszenia i z mojej strone i ze strony rodziców. Niestety, nic od tamtego czasu się nie zmieniło.

22 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2016-01-07 21:56:31)

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

Czyli ogólnie wyszło na to ze byłaś ta która wyciągała rękę ale niczego się nie doczekała.
Wiec jeżeli to było Twoim zamierzeniem, biorąc pod uwagę ze podobnie postępowałaś z rodzicami ( przedstawiając im to w ten sposób).
Ze tez wyciągałaś rękę do brata no ale on jest taki jaki jest , jednak to dobry człowiek bo z czasem przychodzi rozwaga.
To nie wiem czy osiągniesz ten rezultat który byłby satysfakcjonujący.
Ponieważ starasz się przedstawić 3 osoby w niezbyt dobrym świetle( a siebie jako pokrzywdzona) a to nie wróży nic dobrego.

23

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie
scarystuff napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Na Twoim miejscu odizolowałabym się totalnie od tego człowieka - ZERO KONTAKTU.
Rodzicom powiedz po prostu, że źle się czujesz w jego towarzystwie i nie chcesz się z nim kontaktować.
Może sami zaczną rozmowę, dlaczego tak jest, albo w końcu Cię wysłuchają.

Pomyśl o psychologu. Naprawdę może pomóc.


Zebrałam się na odwagę i porozmawiałam z rodzicami o wszystkim w zeszłym roku. Mówiłam o swoich lękach, odczuciach, o uczuciach do brata i do tego, jak sprawy układają się między nami. Były łzy i wzruszenia i z mojej strone i ze strony rodziców. Niestety, nic od tamtego czasu się nie zmieniło.

Bo wiesz, oni tak naprawdę są między młotem, a kowadłem, kochają Was oboje i zapewne cała ta sytuacja jest dla nich sporym ciosem.
Myślę, że Twoja terapia byłaby dobrym pomysłem - nauczyłabyś się odpowiednio reagować na zachowania Twojego brata, uspokoiłabyś nerwy, etc.
Brat raczej się nie zmieni, ale dopóki widzi w Tobie idealną ofiarę, to ten fakt wykorzystuje.

24

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie
kwadrad napisał/a:

Czyli ogólnie wyszło na to ze byłaś ta która wyciągała rękę ale niczego się nie doczekała.
Wiec jeżeli to było Twoim zamierzeniem, biorąc pod uwagę ze podobnie postępowałaś z rodzicami ( przedstawiając im to w ten sposób).
Ze tez wyciągałaś rękę do brata no ale on jest taki jaki jest , jednak to dobry człowiek bo z czasem przychodzi rozwaga.
To nie wiem czy osiągniesz ten rezultat który byłby satysfakcjonujący.
Ponieważ starasz się przedstawić 3 osoby w niezbyt dobrym świetle( a siebie jako pokrzywdzona) a to nie wróży nic dobrego.

To dosyć mocne słowa. Nie próbuję siebie wybieliś, ale proszę o radę odnośnie do sytuacji, w jakiej się obecnie znajduję - co mogę zrobić, aby naprawić relacje z bliskimi, jak się zachować? Bardzo proszę o wyrozumiałość, bo nie staram się skrzywdzić nikogo, a mieć dobre relacje rodzinne.

25

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie
Cynicznahipo napisał/a:
scarystuff napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Na Twoim miejscu odizolowałabym się totalnie od tego człowieka - ZERO KONTAKTU.
Rodzicom powiedz po prostu, że źle się czujesz w jego towarzystwie i nie chcesz się z nim kontaktować.
Może sami zaczną rozmowę, dlaczego tak jest, albo w końcu Cię wysłuchają.

Pomyśl o psychologu. Naprawdę może pomóc.


Zebrałam się na odwagę i porozmawiałam z rodzicami o wszystkim w zeszłym roku. Mówiłam o swoich lękach, odczuciach, o uczuciach do brata i do tego, jak sprawy układają się między nami. Były łzy i wzruszenia i z mojej strone i ze strony rodziców. Niestety, nic od tamtego czasu się nie zmieniło.

Bo wiesz, oni tak naprawdę są między młotem, a kowadłem, kochają Was oboje i zapewne cała ta sytuacja jest dla nich sporym ciosem.
Myślę, że Twoja terapia byłaby dobrym pomysłem - nauczyłabyś się odpowiednio reagować na zachowania Twojego brata, uspokoiłabyś nerwy, etc.
Brat raczej się nie zmieni, ale dopóki widzi w Tobie idealną ofiarę, to ten fakt wykorzystuje.

Myślę, że trafnie to ujęłaś. Tylko, czy dałabym radę jakoś sama sobie z tym problemem poradzić? Bez pomocy specjalisty?? Brakuje mi siły i odpowiednio silnego nastawienia na "konfrontację" z moim bratem...

26

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie
scarystuff napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
scarystuff napisał/a:

Zebrałam się na odwagę i porozmawiałam z rodzicami o wszystkim w zeszłym roku. Mówiłam o swoich lękach, odczuciach, o uczuciach do brata i do tego, jak sprawy układają się między nami. Były łzy i wzruszenia i z mojej strone i ze strony rodziców. Niestety, nic od tamtego czasu się nie zmieniło.

Bo wiesz, oni tak naprawdę są między młotem, a kowadłem, kochają Was oboje i zapewne cała ta sytuacja jest dla nich sporym ciosem.
Myślę, że Twoja terapia byłaby dobrym pomysłem - nauczyłabyś się odpowiednio reagować na zachowania Twojego brata, uspokoiłabyś nerwy, etc.
Brat raczej się nie zmieni, ale dopóki widzi w Tobie idealną ofiarę, to ten fakt wykorzystuje.

Myślę, że trafnie to ujęłaś. Tylko, czy dałabym radę jakoś sama sobie z tym problemem poradzić? Bez pomocy specjalisty?? Brakuje mi siły i odpowiednio silnego nastawienia na "konfrontację" z moim bratem...

Oczywiście, że nie. Przecież gdybyś mogła sobie z tym poradzić sama, to nie pisałabyś tutaj i nie szukałabyś żadnej pomocy.
Skorzystanie z pomocy psychologa/psychiatry to żaden wstyd. Nie należy się tego bać.

27 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2016-01-08 13:21:52)

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie
scarystuff napisał/a:
kwadrad napisał/a:

Czyli ogólnie wyszło na to ze byłaś ta która wyciągała rękę ale niczego się nie doczekała.
Wiec jeżeli to było Twoim zamierzeniem, biorąc pod uwagę ze podobnie postępowałaś z rodzicami ( przedstawiając im to w ten sposób).
Ze tez wyciągałaś rękę do brata no ale on jest taki jaki jest , jednak to dobry człowiek bo z czasem przychodzi rozwaga.
To nie wiem czy osiągniesz ten rezultat który byłby satysfakcjonujący.
Ponieważ starasz się przedstawić 3 osoby w niezbyt dobrym świetle( a siebie jako pokrzywdzona) a to nie wróży nic dobrego.

To dosyć mocne słowa. Nie próbuję siebie wybieliś, ale proszę o radę odnośnie do sytuacji, w jakiej się obecnie znajduję - co mogę zrobić, aby naprawić relacje z bliskimi, jak się zachować? Bardzo proszę o wyrozumiałość, bo nie staram się skrzywdzić nikogo, a mieć dobre relacje rodzinne.

Moim zdaniem jest trochę tak ze nie potrafisz do końca zaakceptować ze ta sytuacja jest inna niż byś chciała albo nie potrafisz zaakceptować ze ktoś może mieć inne zdanie.
Teraz chciałabyś żeby wszyscy zrobili tak jak Ty chcesz ponieważ wydaje Ci się ze masz racje albo ze Ci się to należy.
Nie mogę się do tego inaczej odnieść ponieważ każda z osób w tej historii przedstawiłaś jako taka która nie robi tego czego oczekujesz.
To ze ktoś nie robi czegoś czego się od niego oczekuje to normalny stan , ludzie mają rożne poglądy i opinie ,niekoniecznie muszą robić to co komu się wydaje ze powinni.
Chcesz poprawić relacje.
To może powinnaś w jakiś sposób wyjść z roli wiecznie pokrzywdzonego wichrzyciela i zaakceptować ze Twoi rodzice maja pewna autonomie.
I w jej zakresie zrobia albo zachowają sie tak jak uznaja za stosowne i nic z tym nie zrobisz.
Tak jak oni nie zrobia nic z tym ze ciagle próbujesz.

28

Odp: Boję się brata, który niszczy mi życie

To może powinnaś w jakiś sposób wyjść z roli wiecznie pokrzywdzonego wichrzyciela i zaakceptować ze Twoi rodzice maja pewna autonomie.
I w jej zakresie zrobia albo zachowają sie tak jak uznaja za stosowne i nic z tym nie zrobisz.
Tak jak oni nie zrobia nic z tym ze ciagle próbujesz.

Taka właśnie teraz jest sytuacja

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Boję się brata, który niszczy mi życie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024