Warto zacząć od małych kroczków, bo jeśli postawisz sobie za cel codzienną naukę np. przez godzinę, to jest za ostro jak na początek. Zresztą grunt, by wyrobić nawyk, to potem nie będzie problemu z przedłużeniem czasu nauki. Możesz zacząć od ustalenia, że codziennie poświęcisz na naukę 5-7 minut. Albo że codziennie nauczysz się 10-ciu nowych słówek. Nie brzmi strasznie, prawda? W nauce języka bardzo ważna jest systematyczność. Jeśli jednak masz problem, by zmusić się do siedzenia przez 5 minut, to możesz jakoś wpleść naukę w życie codzienne. Przykładowo:
- jeśli uprawiasz jakiś sport czy ćwiczysz cokolwiek możesz sobie w tym czasu słuchać jakiś audiobooków po angielsku (w sieci jest tego pełno, dobierzesz sobie coś w zależności od poziomu na którym jesteś)
- kiedy sprzątasz w domu czy coś gotujesz możesz jednocześnie słuchać jakiegoś radia, gdzie mówią tylko po angielsku
- czasami w ciągu dnia tracimy bardzo dużo czasu np. na stanie w kolejce w sklepach, na czekanie w urzędzie, u lekarza, na dojazdy do pracy. Możesz sobie zrobić fiszki ze słówkami albo skorzystać z jakiejś aplikacji i "zajmować" sobie w ten sposób czas, gdy jedziesz autobusem albo gdzieś czekasz
- możesz sobie pooblepiać mieszkanie karteczkami post it ze słówkami, które chcesz zapamiętać. Kiedyś miałam poobklejaną całą lodówkę i kilka szafek w kuchni, a wybrałam akurat te miejsca, bo często do nich zaglądałam, więc mimochodem oglądałam karteczki i się uczyłam.
Przy odrobinie kreatywności na pewno znajdziesz coś dla siebie, bo sposobów na naukę jest mnóstwo. Wcale nie musi to wyglądać w ten sposób, że zmuszasz się do siedzenia przez godzinę w miejscu, rozłożenia książek i uczenia się jak na studiach. Im bardziej włączysz naukę w życie codzienne zamiast sztucznie wydzielać dla niej jakieś określone miejsce, tym większa gwarancja sukcesu.
Ważny jest też sposób w jaki formułujesz sobie cele. Jeśli powiesz sobie tylko "w 2016 roku chcę nauczyć się angielskiego", to jest trochę rozmyte i nie nastraja pozytywnie do realizacji. Poza tym brzmi kosmicznie, bo taki duży cel, a od czego tu zacząć? Dlatego warto rozbić to sobie na szereg malutkich celów, których stopniowe realizowanie przyniesie Ci satysfakcję i samo w sobie będzie dobrą motywacją.