Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 156 ]

1

Temat: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Jestem ponad 22 letni facetem, od dziecka nieśmiały, zero kontaktów z kobietami. Zacząłem jak miałem 18 lat – zakochałem się wariacko w dziewczynie, którą parę razy widziałem. Byłem jednak taką niedorajdą w tych sprawach, że nawet nie pomyślałem, że mógłbym ją poznać, choć w życiu zawodowym i w szkole ciągle odnosiłem sukcesy. Później wmawiałem sobie, że kariera i kariera dziś po tych kilku latach wymiatam na studiach, dobrze zarabiam, ale jestem jeszcze bardziej nieszczęśliwy.
Obiecałem później sobie, że znajdę sobie miłość i intensywnie szukałem, ale ciągle coś nie wychodziło, albo coś w dziewczynie mi się nie spodobało, albo mnie olała. Opowiadałem swojej przyjaciółce wiele o tym określiła mnie, że jestem strasznie niezdecydowany.
Niby chcę normalną dziewczynę, z którą fajnie się dogadam a ciągle ulegam jakimś bardzo ładnym, chociaż mają cechy, których nie akceptuję. Zauważyłem, że czasem nawet desperacko próbuję jakąś poznać a jak już coś się układa, to przestaje mi zależeć i szukam dalej.
Przez wakacje założyłem specjalnie konto na sympatii, aby napisać do jednej dziewczyny, ona nie zdążyła nawet odpisać, bo usunęła konto. Widziałem ją później na FB, ale nie pisałem, bo byłem przekonany, że kogoś poznała i to chyba była prawda. Podobała mi się, choć według przyjaciółki była mniej atrakcyjna od innych, z którymi się zadawałem. Miała to coś. Parę dni temu oglądałem jej profil i zauważyłem, że nikogo nie ma chyba i napisałem do niej. Ku mojemu dziwnie świetnie się rozmawiało, no po prostu bajka chyba z jedną tylko tak rozmaiłem. Widać, że była mną zainteresowana.
Niby powinienem być mega szczęśliwy, a ja nadal patrzę za innymi. Nawet jak zobaczę jakąś bardzo ładną aktorkę z mniej atrakcyjnym facetem w telewizji to mam takie głupie myślenie, że może uda mi się zdobyć taką (nie jestem zbytnio przystojny, ale też nie brzydki według przyjaciółki 7/10).
Ostatnio spotkałem się z bardzo atrakcyjną kobietą i nikt mną tak w życiu nie manipulował i źle na mnie nie działał. Parę dni temu spotkałem się z bardzo piękną, ale była to najgorsze spotkanie w moim życiu czułem niesmak.
Mam realne doświadczenie, że te ładne najczęściej nie są zbyt atrakcyjne. Chyba nawet mam jakiś kompleks na tym, żeby mieć bardzo ładną – np. niedawno chciałem iść na bal z tą wcześniej wspomnianą super atrakcyjną nie wiem, dlaczego – żeby się pokazać przed kolegami ze studiów.
Pewnie już któryś raz w życiu zniszczę to, co można stworzyć z nowo poznaną dziewczyną i dalej będę sfrustrowany i zdesperowany siedział sam zamiast spotykać się z normalną dobrą dziewczyną.
Co ze mną jest nie tak, czy to tamta wielka miłość z przed lat tak na mnie wpłynęła? Było wtedy tyle emocji, że jeszcze teraz mi smutno jak o niej pomyślę – ona nie była super ładna, nieco ponad przeciętną, ale świetnie się z nią dogadywałem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Przeważnie piękna nie jest mądra ani fajna, ponieważ uroda pozwoliła jej osiągnąć wszystko bez wysiłku. Natomiast te nie jakieś super atrakcyjne musiały starać się bardziej, nadrabiając osobowością.
Nie jest to żadna reguła, ale bardzo często sprawdza się jednak w życiu.
Można spotkać piękną i mądrą jednocześnie, ale trzeba się naszukać. Jednak mam wrażenie że Ty szukasz typu "żylety" (zrobionej, ostrej, idealnej suczki), a nie ładnej po prostu. Może się mylę.

Strasznie skupiasz się na wyglądzie, jakby to był jedyny aspekt na który zwracasz uwagę, to niedobrze. Mam kolegę który podchodził podobnie jak Ty. Sam dość przystojny, po dobrych studiach, z dobrą pracą, a szaleńczo zakochał się w pięknej dziewczynie która świetnie się bzyka. Dla wszystkich było szokiem gdy się z nią zaręczył po roku, bo sądziliśmy że w końcu się z nią rozstanie (była dla niego niedobra, wredna, kapryśna, po prostu taka walnięta księżniczka). W tej chwili tkwi w tym małżeństwie i zaczyna tego żałować.

3 Ostatnio edytowany przez Fidel (2015-12-31 13:32:00)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

madoja dziękuję Ci za odpowiedź, bo dzięki Tobie uwierzyłem, że na tym forum są jeszcze normalni ludzie. Od razu widać, że jesteś kobietą na poziomie. smile

madoja napisał/a:

Przeważnie piękna nie jest mądra ani fajna, ponieważ uroda pozwoliła jej osiągnąć wszystko bez wysiłku. Natomiast te nie jakieś super atrakcyjne musiały starać się bardziej, nadrabiając osobowością.
Nie jest to żadna reguła, ale bardzo często sprawdza się jednak w życiu.
Można spotkać piękną i mądrą jednocześnie, ale trzeba się naszukać. Jednak mam wrażenie że Ty szukasz typu "żylety" (zrobionej, ostrej, idealnej suczki), a nie ładnej po prostu. Może się mylę.

Prawda jest taka, że ja o tym wiem, a mimo to podświadomie na takie lecę, w dodatku mając doświadczenia z takimi kobietami.

Pierwsza przygoda zaczęła się od korepetycji, miałem w tym dniu dużo poważnych klientów, ale jedna dziewczyna chciała z nich skorzystam nie miała wyraźne zdjęcia, więc się skusiłem. big_smile Okazała się bardzo piękna i sprawiała wrażenie inteligentnej i chcącej coś osiągnąć. Później po jakimś czasie poszedłem z nią na randkę – była to moja najlepsza. Było to wieczorem, byłem świetnie elegancko, ubrany a ona „zrobiona na bóstwo”. Na drugiej już praktycznie o mało nie doszło do seksu, ale później zaczęła sprawiać fochy i pokazywać swoje oblicze. Nikim mną tak wcześniej nie manipulował, wtedy zrozumiałem słowa przyjaciółki, która mnie ostrzegała przed nią. Miała na studiach znajomości, bo jej ojciec uczył na jej kierunku, do tego wygląd i dużo pieniędzy, a jeszcze nie zdała…

Druga sprawa z znacznie ładniejszą dziewczyną praktycznie ciało modelki i twarz fotomodelki w jednym, ale nasze spotkanie z kolei należało do najgorszych. Już w pierwszej chwili szczęka mi opadła kiedy chciałem jej pomóc zdjąć płaszcz i odwiesić (jestem zawsze mocno szarmancki) a ona stwierdziła, że nie bawi się w takie rzeczy. W dalszym ciągu było mi trochę wstyd w tym lokalu. Nie dość, że nieziemsko niedojrzała to jeszcze paplała bez większego myślenia.

Ja osobiście nie dostawałem od rodziców zbytnio pieniędzy, nie mam uczonych rodziców, zero znajomości, a te, co mam osiągnąłem samemu. Wszystko, co osiągnąłem tylko ciężko i uczciwą pracą często na kilka etatów (studia kilka umów). Z wyglądu nie jestem super przystojny, ale ładuję dużo środków w wygląd, ubrania itp. Imponują mi osoby, które podobnie coś w życiu osiągnęły.
Ideałem jest dla mnie może nie taka żyleta, ale bardzo reprezentatywna kobieta z wyglądu o idealnej figurze i seksowna. Plusem kultura osobista i inteligencja.
Ostatnio prawie poznałem pewną stypendystkę, bardzo ładną i chyba starszą pod dziekanatem. big_smile Być może znajdę kiedyś taką, ale teraz nie rozumiem właśnie siebie.
Z jednej strony jestem sfrustrowany tym, że nie mam nawet, kiedy udać zarobionych pieniędzy, nie mam z kimś gdzieś wyjść, jechać na wakacje, a drugiej jak już poznaję fają osobę mam jakieś wątpliwości tak jak z tą z tej sympatii. Tym razem przyjaciółka powiedziała, że widać, że jest mocno mną zainteresowana i że mam ją brać na randkę. A ja czuję, że znowu to zniszczę tak jak kilka wcześniejszych podobnych relacji.

4 Ostatnio edytowany przez madoja (2015-12-31 13:42:42)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Nie jest niczym złym że patrzysz na wygląd. Każdy patrzy, a osoby które twierdzą że nie ma on znaczenia, zwyczajnie kłamią (lub są na tyle nieatrakcyjne że nie mogą sobie pozwolić na inne podejście). Jednak nie jest chyba zbyt dobrze, gdy jest dla Ciebie sprawą decydującą, czy ta kobieta jest w 100% idealna fizycznie, bo być może skończysz jak mój kolega - z piękną, ale wredną żoną której nie lubi żaden jego kolega i nikt się nie chce z nimi spotykać.

Widziałam kiedyś taki film dokumentalny, pod tytułem bodajże "Potęga seksapilu".
Każdy z nas jest atrakcyjny na ileś w skali 1-10 (u facetów tę ocenę podnoszą dodatkowo pieniądze).
Każdy mężczyzna pragnie kobiety 10-tki, ale jeśli sam nie jest 10-tką, to prawdopodobnie kobietę 10-tkę zajmie inny facet 10-tka. Facet więc musi obniżyć wymagania i poszukać 9-tki itd. Jest niemalże pewne, że w końcu zechce go dziewczyna o podobnym numerku (ew. 1-2 różnicy, więcej nie, wtedy te związki się rozpadają).
Czyli zgodnie z tą teorią (a sądzę że jest dość prawdziwa), jeśli chcesz kobiety 10-tki, sam musisz się stać 10-tką.

5

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
madoja napisał/a:

Każdy mężczyzna pragnie kobiety 10-tki, ale jeśli sam nie jest 10-tką, to prawdopodobnie kobietę 10-tkę zajmie inny facet 10-tka. Facet więc musi obniżyć wymagania i poszukać 9-tki itd. Jest niemalże pewne, że w końcu zechce go dziewczyna o podobnym numerku (ew. 1-2 różnicy, więcej nie, wtedy te związki się rozpadają).
Czyli zgodnie z tą teorią (a sądzę że jest dość prawdziwa), jeśli chcesz kobiety 10-tki, sam musisz się stać 10-tką.

Dokładnie, ludzie najczęściej dobierają się w/g "stopnia atrakcyjności", oczywiście są wyjątki od reguły.
Z tego co piszesz wynika, że celujesz w dziewczyny z tzw. najwyższej półki, co oczywiście nie musi iść w parze z pięknym charakterem.
Efekt jest taki, że do tej pory nie byłeś w związku?
Być może celujesz za wysoko i one oceniają Cię tak, jak Ty oceniasz je, czyli powierzchownie.
Oczywiście, wygląd, to nie wszystko, tak jak Ty potrafisz jednak nie akceptować u pięknej dziewczyny paskudnego charakteru, tak one widocznie uznają, że brakuje Ci tego "czegoś"
Zwróć uwagę, że są ludzie z pozoru mało atrakcyjni zewnętrznie, jednak mający powodzenie, bo mają właśnie "to coś".

6

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Też słyszałam o tej teorii na zajęciach z psychologii. Najszybciej łączą się w pary właśnie 10-tki z 10-tkami i dalej.
i że najlepiej dobierać partnera o takim samym stopniu atrakcyjności.
Tylko jak ocenić obiektywnie jakim się jest numerkiem? tongue

Z tego, co piszesz patrzysz też na inteligencje dziewczyny, czy coś osiągnęła itp. To dobrze, że nie tylko na wygląd.
Podświadomie lecisz na "żylety", ale jesteś jeszcze bardzo młody, może z czasem po wielu nieudanych randkach z takimi, zaczniesz doceniać też inne.
Może zwróć większą uwagę na dziewczyny z pozoru niewyróżniające się, bardziej skromne, "nie wszystko złoto, co się błyszczy". Co o takich myślisz?

7

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Tak jak pisałem kiedyś byłem kompletnie inną osobą, nadal nie jestem zbytnio towarzyski, ale moim celem jest, by zostać osobę skrajnie wygadaną, bardzo pewną siebie i napisać kolejną książkę tym razem o tym. Tak naprawdę w dwa lata miałem z 6 randek dobrze ponad 30 znajomości w tym właśnie tylko jeden związek i to nie za długi. Zazwyczaj, jeśli udało mi się i czułem, że udało mi się już zdobyć by daną kobietę, to szybko mi odechciewało się i szukałem dalej coraz ładniejszych. Z czasem patrzyłem na jakieś z nich i sobie myślałem: „kurde ona naprawdę była bardzo atrakcyjna, a Ty ją olałeś”. Niedawno spotkałem (od razu poznałem) dziewczynę, z którą kiedyś pisałem na FB i zaproponowałem kawę, ona bardzo chętnie zareagowała, mimo, że już wcześniej długo się nie odzywałem. Kurde na żywo wyglądała naprawdę świetnie… do tego wiem, że była bardzo inteligentna.
Poznałem kiedyś taką studentkę prawa wysłałem zaproszenie ona napisała do mnie i zaczęliśmy pisać, jako że była bardzo inteligentna szybko się jej spodobałem, nawet byliśmy umówieni na kawę, ale dowiedziała się, że kiedyś pisałem do jej koleżanki. Byłem na to była nieziemsko inteligentna, bardzo atrakcyjna, miała dobry styl. Myślę często o tym, co mi nie wyszło i jestem na siebie zły.

madoja napisał/a:

Nie jest niczym złym że patrzysz na wygląd. Każdy patrzy, a osoby które twierdzą że nie ma on znaczenia, zwyczajnie kłamią (lub są na tyle nieatrakcyjne że nie mogą sobie pozwolić na inne podejście). Jednak nie jest chyba zbyt dobrze, gdy jest dla Ciebie sprawą decydującą, czy ta kobieta jest w 100% idealna fizycznie, bo być może skończysz jak mój kolega - z piękną, ale wredną żoną której nie lubi żaden jego kolega i nikt się nie chce z nimi spotykać.

Widziałam kiedyś taki film dokumentalny, pod tytułem bodajże "Potęga seksapilu".
Każdy z nas jest atrakcyjny na ileś w skali 1-10 (u facetów tę ocenę podnoszą dodatkowo pieniądze).
Każdy mężczyzna pragnie kobiety 10-tki, ale jeśli sam nie jest 10-tką, to prawdopodobnie kobietę 10-tkę zajmie inny facet 10-tka. Facet więc musi obniżyć wymagania i poszukać 9-tki itd. Jest niemalże pewne, że w końcu zechce go dziewczyna o podobnym numerku (ew. 1-2 różnicy, więcej nie, wtedy te związki się rozpadają).
Czyli zgodnie z tą teorią (a sądzę że jest dość prawdziwa), jeśli chcesz kobiety 10-tki, sam musisz się stać 10-tką.

Bez problemu wydaje dużo pieniędzy na dobre ubrania, kosmetyki, nawet chciałem pójść na zabieg, bo polepszyć wygląd. Do tego ciągle czytam i szkolę się, by być coraz lepszym w te sprawy. Wiem, że pieniądze, mieszkania, samochód, sława, władza itp. dodają atrakcyjności, ale czasem myślę, że idę w złym kierunku.

josz napisał/a:

Z tego co piszesz wynika, że celujesz w dziewczyny z tzw. najwyższej półki, co oczywiście nie musi iść w parze z pięknym charakterem.
Efekt jest taki, że do tej pory nie byłeś w związku?
Być może celujesz za wysoko i one oceniają Cię tak, jak Ty oceniasz je, czyli powierzchownie.
Oczywiście, wygląd, to nie wszystko, tak jak Ty potrafisz jednak nie akceptować u pięknej dziewczyny paskudnego charakteru, tak one widocznie uznają, że brakuje Ci tego "czegoś"
Zwróć uwagę, że są ludzie z pozoru mało atrakcyjni zewnętrznie, jednak mający powodzenie, bo mają właśnie "to coś".

Tylko jeden i to 2 miesiące. Ta moja dziewczyna właśnie była taka: dość atrakcyjna „szara myszka” (według przyjaciółki tylko 5/10), skromna z niskim poczuciem własnej wartości, była też chora co akceptowałem, ale nie bezmyślnie.

Ciągle mam problem by zagadywać dziewczyny na żywo na ulicy itp. Jakiś czas temu zagadałem w klubie do jednej. Rozmawialiśmy długo, przedstawiła mnie swoim koleżanką, później tańczyliśmy razem, wdziałem bez problemu numer od niej. Według kolegi 9/10 według mnie 7/10. Nawet się z nią więcej nie spotkałem, głownie dlatego, że trochę typ chłopczycy.

Jedni mi mówią, że mam wszystko, tyle osiągnąłem, ale ja ciągle jestem niezbyt szczęśliwy, czasem mam wrażenie, że czuję depresję. Wiem, że problemem jest brak partnerki i seksu i jeszcze tamta historia z dzieciństwa. Byłem wtedy prawdziwie zakochany to uczucie było strasznie silne, do dziś mam z nią kontakt, wiem, co u niej, pewnie rzuciłbym obecną karierę i wyjechał za nią. Ona wcale nie jest super atrakcyjna. Często mam ochotę wyjechać gdzieś indziej np. dlatego, że nie mam tu gdzie mieszkam zbytnio okazji do szukania tych super atrakcyjnych.

Petita napisał/a:

Też słyszałam o tej teorii na zajęciach z psychologii. Najszybciej łączą się w pary właśnie 10-tki z 10-tkami i dalej.
i że najlepiej dobierać partnera o takim samym stopniu atrakcyjności.
Tylko jak ocenić obiektywnie jakim się jest numerkiem? tongue

Z tego, co piszesz patrzysz też na inteligencje dziewczyny, czy coś osiągnęła itp. To dobrze, że nie tylko na wygląd.
Podświadomie lecisz na "żylety", ale jesteś jeszcze bardzo młody, może z czasem po wielu nieudanych randkach z takimi, zaczniesz doceniać też inne.
Może zwróć większą uwagę na dziewczyny z pozoru niewyróżniające się, bardziej skromne, "nie wszystko złoto, co się błyszczy". Co o takich myślisz?

Studiuję ciągle psychologię hobbystycznie, by robić coraz lepsze wrażenie. big_smile Wiem, że lepiej wybrać mniej atrakcyjną, ale problem polega na tym, że nie umiem, bo jakiś inny organ decyzyjny strajkuje.

8

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Czytając Twoją historie,przypomniał mi się kawał,rozmawia dwóch kolegów:
-wolałbyś mieć brzydką laskę,która byłaby ci wierna,
czy super laske,która by cię zdradzała
-hmm,a ty wolałbyś jeść gó*no sam,czy tort z kolegami ?

Trzeba mieć świadomość,że wokół tych najładniejszych ciągle ktoś się kręci,konkurencja duża,więc bywa tak,że może przeskoczyć na grubszą gałąź.Z mojego doświadczenia wynika,że te najładniejsze nie grzeszą mądrością,ani inteligencją i taki też stereotyp panuje,więc coś musi być na rzeczy,chociaż wyjątki pewnie też się zdarzają.

9

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Tak czytam te Twoje wynurzenia pseudo-inteligenta i myślę sobie, że takiego pustaka i gościa pozbawionego podstawowej cechy, która decyduje o atrakcyjności faceta, czyli ZDECYDOWANIA, to dawno tutaj nie było.

Przypominasz mi Króla Juliana (z Pingwinów z Madagaskaru)- on tez myślał, że jest och i ach, zajebisty w każdym calu, tymczasem jego mniemanie o sobie opierało się głównie na fakcie, że miał bardzo ograniczony światopogląd i nikt nie ośmielił się mu powiedzieć jak to z jego 'atrakcyjnością' jest naprawdę i że to przerost formy nad treścią. Inna sprawa, że Julian jest cholernie zabawny, a ty jesteś tylko zakochany w sobie - z niewiadomego, przyznam, powodu, ale jasnym jest, że to odreagowanie kompleksów.

Jeszcze jak doczytałam, że Twoim hobby jest psychologia, bo _ UWAGA- "żeby lepiej wypaść" to.. Dramat po prostu.
Jesteś tak miałki i nijaki, że nie dziwi mnie, że rezygnujesz tak szybko kiedy jakimś cudem uda Ci się jakąś kobietę do siebie zachęcić, bo deep down inside wiesz, że cały jesteś sztuczny i nastawiony na efekt, ale wewnętrznie nie masz wiele do zaoferowania.

Życze odrobiny trzeźwego osądu n/t swojej osoby, być może wtedy zauważysz, że kręcisz się w kółko, bo szukasz ciągle potwierdzenia swojej wartości z zewnątrz. Mission impossible , odrazu Ci mówie wink

10

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:

Bez problemu wydaje dużo pieniędzy na dobre ubrania, kosmetyki, nawet chciałem pójść na zabieg, bo polepszyć wygląd. Do tego ciągle czytam i szkolę się, by być coraz lepszym w te sprawy. Wiem, że pieniądze, mieszkania, samochód, sława, władza itp. dodają atrakcyjności, ale czasem myślę, że idę w złym kierunku. (...)

Wiem, że lepiej wybrać mniej atrakcyjną, ale problem polega na tym, że nie umiem, bo jakiś inny organ decyzyjny strajkuje.

Zapewne chodzi o to, że traktujesz posiadanie dziewczyny tak samo jak posiadanie mieszkania, pracy, samochodu i dobrych ciuchów,
czyli jako coś co dodaje atrakcyjności w oczach innych ludzi.
Nie skupiasz się w swoich wypowiedziach w ogóle na jakimś wewnętrznych, duchowym aspekcie poszukiwań partnerki. Po prostu patrzysz na nie jak na towar.
Nie jest to Twoja potrzeba serca, żeby z kimś być.

11

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:

Tak czytam te Twoje wynurzenia pseudo-inteligenta i myślę sobie, że takiego pustaka i gościa pozbawionego podstawowej cechy, która decyduje o atrakcyjności faceta, czyli ZDECYDOWANIA, to dawno tutaj nie było.

Przypominasz mi Króla Juliana (z Pingwinów z Madagaskaru)- on tez myślał, że jest och i ach, zajebisty w każdym calu, tymczasem jego mniemanie o sobie opierało się głównie na fakcie, że miał bardzo ograniczony światopogląd i nikt nie ośmielił się mu powiedzieć jak to z jego 'atrakcyjnością' jest naprawdę i że to przerost formy nad treścią. Inna sprawa, że Julian jest cholernie zabawny, a ty jesteś tylko zakochany w sobie - z niewiadomego, przyznam, powodu, ale jasnym jest, że to odreagowanie kompleksów.

Jeszcze jak doczytałam, że Twoim hobby jest psychologia, bo _ UWAGA- "żeby lepiej wypaść" to.. Dramat po prostu.
Jesteś tak miałki i nijaki, że nie dziwi mnie, że rezygnujesz tak szybko kiedy jakimś cudem uda Ci się jakąś kobietę do siebie zachęcić, bo deep down inside wiesz, że cały jesteś sztuczny i nastawiony na efekt, ale wewnętrznie nie masz wiele do zaoferowania.

Życze odrobiny trzeźwego osądu n/t swojej osoby, być może wtedy zauważysz, że kręcisz się w kółko, bo szukasz ciągle potwierdzenia swojej wartości z zewnątrz. Mission impossible , odrazu Ci mówie wink

Juz zapomnialas o moim istnieniu sad
Czyli jednym slowem to co napisalas to bierz jak leci... Czy ty nie przesadzasz Elle z ta negatywna opinia gdzie wyczytalas ze on jest taki pusty w srodku?
No pewnie wszyscy tacy wartosciowi a on jeden normalnie dno, jeszcze jak kase od rodzicow ciagna no naprawde.
Co do tego ze jego hobby to psychologia zeby lepiej wypasc to troche glupie, bo jedyne co to sie moze nauczyc zaliczac laski, jak manipulowac nimi itd.

12

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Elle88 Nie rozśmieszaj mnie swoją wypowiedzią. Przecież każdy widzi, że to Ty jesteś zakompleksiona od dołu do góry i być może jakiś facet mojego typu Cię skrzywdził.
Wiele kobiet tym bardziej starszych, często mówiło mi że mam strasznie szerokie horyzonty. Humanistki mówiły, że jako osoba zajmująca się techniką świetnie znam się na sztuce, mam ciekawe zainteresowania i zdrowe podejście do innych nauk, a nie tak jak większość: humaniści to zło.

Fakt facet dowartościowuję się swoimi osiągnięciami tak jak ja, kobieta swoją urodą to przykre, ale prawda.

Co do czerpania pieniędzy od rodziców to chyba pisałem, że nie pochodzę z zamożnej rodziny i zaczynałem dosłownie od zbierania złomu, teraz zarabiam dużo z samych stypendiów. Tak samo jak nie mam żadnych znajomości, które mogłyby mi coś ułatwić, ale Ty tego nie zrozumiesz, bo to Ty jesteś zakompleksiona i atakujesz każdego kto choć trochę zna swoją wartość.

Co do psychologii źle mnie zrozumieliście. Idea jest taka, że wyłapuję i eliminuję swoje złe skłonności, potrafię zrozumieć innych. Lepiej dogadywać się z każdymi ludźmi, a w końcu przyciągać jak magnes wartościowe i piękne kobiety. Wiem, jakie komplementy użyć, bo wyczuję kompleksy innej osoby. smile Oczywiście głownie chodzi o wykorzystanie manipulacji w biznesie i dalszej karierze jak zauważył Teo Mat. Nie zgodzę się, że jedynie zaliczać laski (tutaj liczy się inna wiedza), znając się na psychologii łatwo zrozumieć innego człowieka, nauczyć usuwać negatywne osoby z życia i zwiększać wydajność swojego mózgu i odnosić większe sukcesy.

13

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Typowa odpowiedź narcyza, gdy ktoś mówi mu wprost żeby zszedł na ziemie:

Wiele kobiet tym bardziej starszych, często mówiło mi że mam strasznie szerokie horyzonty.

Szerokie horyzonty?? Ty? Czym to się niby objawia, tym że patrzysz głównie na wygląd? Nie rozśmieszaj mnie big_smile

Reszty, przyznam, nie chciało mi się czytać na tym poprzestałam.

Tak jak wspominałam, osoby zakompleksione zawsze gdy powiesz im wprost, że nie kupujesz tej 'lukrowanej laurki' n/t swojej zajebistości, jako kontrargument (z dupy) powiedzą Ci ile fakultetów ukoczyli, albo jakie zajmują stanowisko, w związku z tym należy im się szacunek i poklask!
Jakby braki w inteligencji emocjonalnej miały coś wspólnego z zajmowanym stanowiskiem smile

Jesteś banalny do bólu..  Powiedziałam, co chciałam, a teraz żegnam smile

14

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:

Typowa odpowiedź narcyza, gdy ktoś mówi mu wprost żeby zszedł na ziemie:

Wiele kobiet tym bardziej starszych, często mówiło mi że mam strasznie szerokie horyzonty.

Szerokie horyzonty?? Ty? Czym to się niby objawia, tym że patrzysz głównie na wygląd? Nie rozśmieszaj mnie big_smile

Reszty, przyznam, nie chciało mi się czytać na tym poprzestałam.

Tak jak wspominałam, osoby zakompleksione zawsze gdy powiesz im wprost, że nie kupujesz tej 'lukrowanej laurki' n/t swojej zajebistości, jako kontrargument (z dupy) powiedzą Ci ile fakultetów ukoczyli, albo jakie zajmują stanowisko, w związku z tym należy im się szacunek i poklask!
Jakby braki w inteligencji emocjonalnej miały coś wspólnego z zajmowanym stanowiskiem smile

Jesteś banalny do bólu..  Powiedziałam, co chciałam, a teraz żegnam smile

Poszczekam, poobracam, bo zabolały mnie moje kompleksy, a teraz uciekam, bo boję się kontrofensywy. Największe tchórze potrafią na Internecie obrażać największe autorytety, ale nic sobą tak naprawdę nie prezentują. Czy Ty nie rozumiesz, że nie tylko patrzę na wygląd? Sama się przyznajesz, że czytasz wyrywkowo i masz ograniczony światopogląd. Masz zaszyte wąskie mapy w swojej głowie i każdy ktoś powie coś dobrego o sobie jest w Twoim mniemaniu narcyzem, którego trzeba atakować.

15

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Ty nie mówisz nic dobrego o sobie, w tym sęk..

Ty tylko spuszczasz się nad sobą. Zatem miłego spuszczania, nie będę ci w tym przeszkadzać.
Mam nadzieję, że dojdziesz, pomimo to  wink

16

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Petita napisał/a:
Fidel napisał/a:

Bez problemu wydaje dużo pieniędzy na dobre ubrania, kosmetyki, nawet chciałem pójść na zabieg, bo polepszyć wygląd. Do tego ciągle czytam i szkolę się, by być coraz lepszym w te sprawy. Wiem, że pieniądze, mieszkania, samochód, sława, władza itp. dodają atrakcyjności, ale czasem myślę, że idę w złym kierunku. (...)

Wiem, że lepiej wybrać mniej atrakcyjną, ale problem polega na tym, że nie umiem, bo jakiś inny organ decyzyjny strajkuje.

Zapewne chodzi o to, że traktujesz posiadanie dziewczyny tak samo jak posiadanie mieszkania, pracy, samochodu i dobrych ciuchów,
czyli jako coś co dodaje atrakcyjności w oczach innych ludzi.
Nie skupiasz się w swoich wypowiedziach w ogóle na jakimś wewnętrznych, duchowym aspekcie poszukiwań partnerki. Po prostu patrzysz na nie jak na towar.
Nie jest to Twoja potrzeba serca, żeby z kimś być.

Myślę, że sprawa jest nieco głębsza. Fakt posiadanie atrakcyjnej dziewczyny potrafię wykorzystać. Tak samo jak wykorzystuję atrakcyjność swoich koleżanek – one mnie czasem zareklamują a koledzy, którzy chcą się im przypodobać chętnie korzystają z moich usług. smile najprostszy przykład.

Z jednej strony masz rację, że atrakcyjna kobieta ma być dodatkiem do mojej prezencji, powodem zazdrości i wkurzania zakompleksionych ludzi, ale z drugiej ma być partnerką. Tak jak powiedziałem byłem kiedyś mocno zakochany i wcale nie była super ładna, mogłem i mogę dla niej wiele rzucić. Tylko, że od tego czasu nawet w połowie się nie zaangażowałem tak bardzo, dlatego odbieracie mnie jak zimnego drania.

17 Ostatnio edytowany przez Fidel (2015-12-31 16:32:26)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:

Ty nie mówisz nic dobrego o sobie, w tym sęk..

Ty tylko spuszczasz się nad sobą. Zatem miłego spuszczania, nie będę ci w tym przeszkadzać.
Mam nadzieję, że dojdziesz, pomimo to  wink

A po co mam mówić coś dobrego o siebie w wątku w którym pokazuję swoje najgorsze oblicze, z którym mam problem i które próbuję zrozumieć i zmienić. Od kiedy narcyz nie mówi źle o sobie? Strasznie zmieniasz zdanie czyżby go nie posiadałaś?

18 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-31 16:38:29)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Nie zrozumiałeś..

Tobie się wydaje, że to jak opisałeś siebie świadczy na twoja korzyść, ale jest odwrotnie. Dlatego napisałam Ci, że jesteś jak narcyz, który spuszcza się podkreślając swoją ważność (inna sprawa, że studiowanie i pracowanie jednocześnie to nie jest nic wyjątkowego, ale pomińmy wink)  i o kobietach, które traktuje w sposób przedmiotowy, jako "swoja ozdobę" - ma polucję.

I tak, znałam takiego kolesia jak ty, nie jednego.. Najlepszym sposobem na to by spuścił z tonu jest, gdy okazuje się, że nie może dostać czego chce albo.. na mnie nie działa jako facet.
Kolejnym etapem jest już 'obsesja', czyli pogoń za tą, która ich nie chce albo której mieć nie mogą -vide twoja "pierwsza miłość" oparta tak naprawdę na wyobrażeniu o osobie, której nie znasz, której mieć nie możesz, a chciałbyś.

19

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Śmieszne jest to, że tą pierwszą miłość poznałem bardzo dobrze, często piszemy głownie o swoich podobnych zainteresowaniach. Jest dokładnie taka, za jaką ją brałem i wcale się nie pomyliłem. Czemu nie mogłem jej mieć? Widziałem ją parę razy, a byłem wtedy młody i niedoświadczony.
W tym, co napisałaś jest sporo prawdy, ale nie o tej starej miłości, tylko o tym, co jest teraz. Znacznie bardziej gonię za tym, co trudnodostępne a nie za tym, co mogę mieć bez wysiłku, ale de facto każdy tak robi, również kobiety, które ignorują facetów, którzy się im podkładają.

PS. Nie weź tego że się chwalę, ale to nie chodzi o studia, bo 50% młodych ludzi studiuje, chodzi o to że jestem na liście najlepszych studentów w kraju i czekam na listę, żeby sprawdzić który jestem w rankingu. tongue

20

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Elle, przesadzasz troszkę.
I fakt, po sposobie w jaki on pisze widac, że jest inteligentny, tego mu odmówić nie można.

21 Ostatnio edytowany przez Fidel (2015-12-31 16:52:55)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Elle Hm, może Ty jesteś jak jedna „koleżanka”, którą nie udało mi się zdobyć. Powiedziała kiedyś, że ma słabość do sportowców, wybiera tylko ich. Nie imponuje jej umysł faceta, to, że ma osiągnięcia, tytuły przed nazwiskiem, że jest sławny – nie mam na myśli siebie, tylko takiego młodego doktora na dodatek bardzo przystojnego. Dla niej to nic, bo musi być sportowiec, który zdradza ją z znacznie brzydszymi. Takich kobiet w ogóle nie rozumiem. Z psychologicznego punktu widzenia, miała złego ojca i wyrządził jej wielką szkodę.
Na dodatek wiedziała je podświadomie na nią „lecę” i często mnie wykorzystała, żeby jej pomóc, nawet kiedyś jej koleżance. Na szczęście moje doświadczenia i wiedza psychologiczna pozwoliły mi teraz nazwać ją „zimną suką” i nie mieć z nią nic wspólnego. smile

madoja O Tobie to samo mogę powiedzieć. smile Niestety w testach dostałem tylko IQ 130. hmm

22 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-31 16:57:42)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

madoja Autor napisał, że w wieku 18 lat osiągał "miażdżące sukcesy" - coś w ten deseń.. To ja sobie myślę, jakie to sa sukcesy zawodowe w wieku 18 lat? Nie wiem, studiował na Harvardzie, otworzył własna firmę, wynalazł coś? Serio, bo nie bardzo kumam.. więc może jednak przerost formy nad treścią trochę, jak myślisz? wink

Potem pisanie o tym jak to kobieta ma być jego 'ozdobą' (już to gdzieś kiedyś słyszałam).

Piszesz, że gość jest inteligentny..Coś Ci powiem.
Jest MNÓSTWO facetów (ludzi ogólnie), którzy pokończyli dobre kierunki, mają całkiem eksponowane stanowiska, sa specjalistami w swoich wąskich branżach, ale wiesz co? Dla mnie inteligencja = bystrość, umiejętność abstrakcyjnego myślenia + inteligencja emocjonalna.

Powiedz mi, w jaki sposób może być 'bystry' facet, który traktuje kobiety jak przedłużenie swojego fiuta i szuka poklasku u kolegów ("żeby móc się z kobitą pokazać" itp. kwiatki), który nie wie dlaczego "szybko mu się nudzą kobiety, po tym jak sa na 'tak'". To nie jest 'bystrość', to jest samozachwyt oparty na zewnętrznych artefaktach jak : praca, oceny w dzienniczku,  w przyszłości pewnie dojdzie- posiadanie konkretnej marki auta, etc.

Na mnie to wrażenia nie robi, ale ma to swoje powody, dlatego umiem spojrzeć trzeźwo na takiego gościa.

EDIT: Hahahah, o masz - o tym mówiłam - gościu jako argument podaje testy na inteligencje, których wiarygodność dawno została podważona smile
Słuchaj, weź wacka sobie zmierz i jak masz powyżej 14-tu cm to będzie argument, że jesteś wysmienitym kochankiem, nie wyjmując w ogóle sprzętu ze spodni big_smile

Jest gorzej niż myśłałam, w zasadzie mogłabym skasować powyższa wypowiedź, bo i tak nie zajarzysz. Beka

23

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:

A po co mam mówić coś dobrego o siebie w wątku w którym pokazuję swoje najgorsze oblicze, z którym mam problem i które próbuję zrozumieć i zmienić. Od kiedy narcyz nie mówi źle o sobie? Strasznie zmieniasz zdanie czyżby go nie posiadałaś?

Po co ty z nia dyskutujesz jest tutaj tyle inteligentnych pan a ty sie w dajesz w dyskusje z pania ktora jest zawsze naj, naj, naj a wszyscy inni to bleee big_smile

24 Ostatnio edytowany przez Fidel (2015-12-31 17:00:49)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Ocena osoby, której się nie zna na podstawi paru prowokujących wypowiedzi jest bardzo dojrzała! Gratuluję! A wypowiadanie się hasłami „fiuta” świadczy o Twojej wysokiej kulturze osobistej.

Teo Mat napisał/a:
Fidel napisał/a:

A po co mam mówić coś dobrego o siebie w wątku w którym pokazuję swoje najgorsze oblicze, z którym mam problem i które próbuję zrozumieć i zmienić. Od kiedy narcyz nie mówi źle o sobie? Strasznie zmieniasz zdanie czyżby go nie posiadałaś?

Po co ty z nia dyskutujesz jest tutaj tyle inteligentnych pan a ty sie w dajesz w dyskusje z pania ktora jest zawsze naj, naj, naj a wszyscy inni to bleee big_smile

Drogi Teo Mat chyba, dlatego, że nienawidzę chamstwa, prostactwa i głupoty, ale masz rację takie osoby winno się ignorować.

25

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Moim zdaniem to, że chce pięknej kobiety w żaden sposób nie świadczy o tym że jest nieinteligentny. smile

26

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Elle Hm, może Ty jesteś jak jedna „koleżanka”, którą nie udało mi się zdobyć. Powiedziała kiedyś, że ma słabość do sportowców, wybiera tylko ich. Nie imponuje jej umysł faceta, to, że ma osiągnięcia, tytuły przed nazwiskiem, że jest sławny – nie mam na myśli siebie, tylko takiego młodego doktora na dodatek bardzo przystojnego. Dla niej to nic, bo musi być sportowiec,

Tak, ja tez lubię wysportowanych (niekoniecznie - sportowiec), ma to swoje uzasadnienie, ale nieważne.

Natomiast tytuły przed nazwiskiem faktycznie mi nie imponują, bo pochodzę z rodziny, gdzie takich zewnętrznych oznak prestiżu typu wykształcenie, osiągnięcia czy kasa nie brakowało, za to brakowało wielu innych rzeczy. Stąd wiem to i owo. wink

27

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:

I tak, znałam takiego kolesia jak ty, nie jednego

Elle, kogo to Ty nie znałaś ;-)

Dziwi mnie, że poznałaś tylu facetów, z tego co piszesz można wywnioskować, że było ich już setki a nadal jesteś sama i na każdym kroku podkreślasz jak to wszyscy się nie nadają.

28

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:

Elle Hm, może Ty jesteś jak jedna „koleżanka”, którą nie udało mi się zdobyć. Powiedziała kiedyś, że ma słabość do sportowców, wybiera tylko ich. Nie imponuje jej umysł faceta, to, że ma osiągnięcia, tytuły przed nazwiskiem, że jest sławny – nie mam na myśli siebie, tylko takiego młodego doktora na dodatek bardzo przystojnego. Dla niej to nic, bo musi być sportowiec,

Tak, ja tez lubię wysportowanych (niekoniecznie - sportowiec), ma to swoje uzasadnienie, ale nieważne.

Natomiast tytuły przed nazwiskiem faktycznie mi nie imponują, bo pochodzę z rodziny, gdzie takich zewnętrznych oznak prestiżu typu wykształcenie, osiągnięcia czy kasa nie brakowało, za to brakowało wielu innych rzeczy. Stąd wiem to i owo. wink

Czyli jesteś połączeniem tej "zimnej suki" i tej atrakcyjnej "arystokratki", z którą się spotykałem?

29

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:

Czyli jesteś połączeniem tej "zimnej suki" i tej atrakcyjnej "arystokratki", z którą się spotykałem?

Madman88 Chyba powyżej mamy odpowiedz.

30

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:

... Drogi Teo Mat chyba, dlatego, że nienawidzę chamstwa, prostactwa i głupoty.

To zycze powodzenia w PL tego jest tyle ze rece opadaja. Ja ci dam pewna rade sprobuj z kobieta z innego kraju...

31

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Madman88 napisał/a:
Elle88 napisał/a:

I tak, znałam takiego kolesia jak ty, nie jednego

Elle, kogo to Ty nie znałaś ;-)

Dziwi mnie, że poznałaś tylu facetów, z tego co piszesz można wywnioskować, że było ich już setki a nadal jesteś sama i na każdym kroku podkreślasz jak to wszyscy się nie nadają.


Bzdury smile
Nie trzeba poznać setek facetów, wystarczy różne typy po prostu. I ja zawsze pisze żeby nie robić uogólnień i nie mówic o tym ze to INNI się nie nadają, więc nigdy nic takiego nie napisałam. Jedyne co to KONKRETNE przypadki opisuję.

32

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Elle Hm, może Ty jesteś jak jedna „koleżanka”, którą nie udało mi się zdobyć. Powiedziała kiedyś, że ma słabość do sportowców, wybiera tylko ich. Nie imponuje jej umysł faceta, to, że ma osiągnięcia, tytuły przed nazwiskiem, że jest sławny – nie mam na myśli siebie, tylko takiego młodego doktora na dodatek bardzo przystojnego. Dla niej to nic, bo musi być sportowiec,

Tak, ja tez lubię wysportowanych (niekoniecznie - sportowiec), ma to swoje uzasadnienie, ale nieważne.

Natomiast tytuły przed nazwiskiem faktycznie mi nie imponują, bo pochodzę z rodziny, gdzie takich zewnętrznych oznak prestiżu typu wykształcenie, osiągnięcia czy kasa nie brakowało, za to brakowało wielu innych rzeczy. Stąd wiem to i owo. wink

Czyli jesteś połączeniem tej "zimnej suki" i tej atrakcyjnej "arystokratki", z którą się spotykałem?


Arytokratki? big_smile

Nigdy bym tak o sobie nie pomyślała. To chyba inne czasy trochę wink oraz: musiałabym na głowę upaść. Tak to o sobie chyba myśla tylko zaburzone mocno osoby.

33

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:

Byłem wtedy prawdziwie zakochany to uczucie było strasznie silne, do dziś mam z nią kontakt, wiem, co u niej, pewnie rzuciłbym obecną karierę i wyjechał za nią. Ona wcale nie jest super atrakcyjna.

Doczytałam o tym i tak myślę, że czasami taka pierwsza silna miłość ma wpływ na nasze dalsze życie. Może to niepowodzenie miłosne rekompensujesz sobie tym, co możesz teraz osiągnąć, co masz.
Skoro piszesz, że dalej mógłbyś wyjechać za nią, to znaczy, że nadal jest dla Ciebie ważna. To mogło być autentyczne uczucie a tego Ci nie zastąpi nawet najatrakcyjniejsza dziewczyna, jeśli nie ma po prostu "tego czegoś". Kiedy poznajesz jakąś nową dziewczynę porównujesz ją w jakiś sposób z tamtą?
Ja bym na Twoim miejscu zrobiła porządek z tamtym uczuciem albo po prostu zaprzestała na jakiś czas szukania dziewczyny i zastanowiła się nad tym, co mną dokładnie kieruje.

34

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Znałem taka jedna przerobiłem jej zdjęcie na damę z lat 20 XX.  big_smile Nie wiem czy miała dość dystansu do siebie.
W takim razie jesteś taka "ostrą" kobieta, że seks z Tobą może doprowadzić do zawału gościa, który nie trenuje? big_smile

35

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Przeczytaj co Ci napisała Petitia. z takim nastawieniem i tak się w nikim nie zakochasz, bo masz obsesję na punkcie tamtej.

Lubię seks, ale nie sądzę żeby ludzie, którzy nie sa wysportowani dostawali od jego uprawiania zawały wink
Po prostu kręci mnie wysportowane męskie ciało i tez nie widzę w tym nic złego. A tak naprawdę to nie chodzi o ciało, ale o podejście i psychikę faceta, który trenuje - ale trenuje nie na pokaz, tylko z pasją.

Dama z lat 20-tych it`s not my thing, zdecydowanie wink

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Podzielam zdanie Elle88. Być może wyraziła się ona na temat autora zbyt ostro, ale ja odniosłam co do niego podobne wrażenie. Bije od Ciebie autorze kreacja i poza, którą większości normalnych dziewczyn ciężko znieść. Przerost formy nad treścią. Prawdopodobnie jedyny związek, na który możesz w przyszłości liczyć to płytki związek z jakąś "dziesiątką" lecącą na Twoje pieniądze i pozycję. Swoją drogą ta skłonność do numerycznej oceny kobiet jest straszna.

37

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Petita napisał/a:
Fidel napisał/a:

Byłem wtedy prawdziwie zakochany to uczucie było strasznie silne, do dziś mam z nią kontakt, wiem, co u niej, pewnie rzuciłbym obecną karierę i wyjechał za nią. Ona wcale nie jest super atrakcyjna.

Doczytałam o tym i tak myślę, że czasami taka pierwsza silna miłość ma wpływ na nasze dalsze życie. Może to niepowodzenie miłosne rekompensujesz sobie tym, co możesz teraz osiągnąć, co masz.
Skoro piszesz, że dalej mógłbyś wyjechać za nią, to znaczy, że nadal jest dla Ciebie ważna. To mogło być autentyczne uczucie a tego Ci nie zastąpi nawet najatrakcyjniejsza dziewczyna, jeśli nie ma po prostu "tego czegoś". Kiedy poznajesz jakąś nową dziewczynę porównujesz ją w jakiś sposób z tamtą?
Ja bym na Twoim miejscu zrobiła porządek z tamtym uczuciem albo po prostu zaprzestała na jakiś czas szukania dziewczyny i zastanowiła się nad tym, co mną dokładnie kieruje.

Tak jak mówiłem nie mam dużego doświadczenia do podrywanie kobiet "na ulicy", ale niedawno zobaczyłem na swoim wydziale kobietę bardzo podobna do niej, myślałem ze to jej siostra, podszedłem i zapytałem się czy jest siostra tej miłości (nie chce podawać imienia). Nie była to ona, ale spotkałem ja jeszcze kiedyś na takich wspólnych grach i oczywiście od razu pomyślałem oj nawet jej do stóp nie dorasta, a to dlatego, że przeklinala. smile Ta "zimna suka", która mnie tak wykorzystywała,  była trochę podoba i chyba dlatego się jej dałem.

Dziewczyna o której mówię w tym wątku jest na prawdę super osobą,  z wyglądu znacznie powyżej mojego minimum atrakcyjności. Przyjaciółka mówi, że jest idealna kandydatka na dziewczynę (daje jej poczytać rozmowy). Nie odzywałem się do niej dziś sama do mnie napisała, żeby niby przypadkiem. Nie wiem dlaczego tutaj pisze zamiast zaprosić ja na randkę, chyba czujepewien strach. Taki jakby przed zaangażowaniem a z drugiej strony przed tym żeby jej nie zranić w momencie jeśli powiem sobie ze to nie ta. Tak na prawdę kiedyś wiedziałem ze jedna dziewczyna nie spełni mojej granicy to po prostu pokazałem siebie z gorszej strony, żeby ją nie zranić. Nie jestem dupkiem,  często celowo robie z siebie złego, a na prawdę nie jestem taki.

38

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Straszna_Idiotka napisał/a:

Podzielam zdanie Elle88. Być może wyraziła się ona na temat autora zbyt ostro, ale ja odniosłam co do niego podobne wrażenie. Bije od Ciebie autorze kreacja i poza, którą większości normalnych dziewczyn ciężko znieść. Przerost formy nad treścią. Prawdopodobnie jedyny związek, na który możesz w przyszłości liczyć to płytki związek z jakąś "dziesiątką" lecącą na Twoje pieniądze i pozycję. Swoją drogą ta skłonność do numerycznej oceny kobiet jest straszna.

Przypadłość matematyka. A tak na prawdę oceniam tylko wygląd często z przyjaciółka, nigdy nie całokształt.

39

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
madoja napisał/a:

Moim zdaniem to, że chce pięknej kobiety w żaden sposób nie świadczy o tym że jest nieinteligentny. smile

Niestety, wszelkie inne dywagacje autora, potwierdzają diagnozę Elle88.

40

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Niby jaka diagnozę? Specjaliści od siedmiu boleści się znaleźli, ale fakt temat bardzo ryzykowny na damskie forum, na którym może by wiele kobiet mniej atrakcyjnych. Niestety w temacie chyba tylko dwie osoby kompetentnie odpowiadało, reszta prowadziła trolling.  No cóż życzę Wam samych samych dobrych chwil w Nowym Roku i pozdrawiam!

41

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Reasumując temat.
Myślę, że tamta sprawa z przed lat do teraz daje o sobie znać, będąc z byłą dziewczyną nie myślałem o tamtej, więc się da, teraz też nie myślę, ale wiem, że to było coś.
Myślę, że specjalnie stawałem się zimnym draniem, żeby zapomnieć, żeby normalnie funkcjonować. Pierwsze spotkanie z kobietą po tamtej historii były z mojej strony bardzo chłodne.
Teraz zauważyłem w sobie dziwną przypadłość, bo już nie pierwszy raz to tak wyglądało, dlatego uznaję to za problem. Podobno jestem strasznie przepracowany i majaczę, więc pewnie wiele tutaj pojawiło się niedomówień z mojej strony. big_smile
Prawda jest taka, że robiąc tą swoją karierę, nie mam zbyt wiele czasu na uganianie się za kobietami, a na drodze uczelnia-praca-dom, rzadko pojawiają się kobiety już w ogóle te atrakcyjne.
Być może nie jestem jeszcze gotowy na coś poważnego i wolałbym przelotne romanse – nie wiem. Na pewno pokusa krótkich relacji jest bardzo kusząca i każdy facet o tym wie. big_smile
Nie mówiąc już je taki styl jest teraz mocno lansowany. Chyba każdy rozumie z pojęciem klub łatwe dziewczyny na jeden raz – nie ukrywajmy tego…

42 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-01-01 19:50:58)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Przyznam od razu ze nie przebrnęłam przez wszystkie wypowiedzi w tym wątku ale po paru "tekstach" Autora zwyczajnie odpadłam. big_smile
Dla mnie niestety jesteś Autorze małym zakompleksionym facecikiem, który myśli,  ze zdobywając atrakcyjne kobiety udowodni sam sobie ze jest coś wart. Traktujesz to jako pewnego rodzaju challenge, w którym liczy się czy da rade poznać jeszcze lepszy towar i "zrobić dobrze" swojemu niedopieszczonemu ego. Masz jednak przyznaję pewną umiejętność, którą  bardzo cenię u panów. Umiesz mianowicie rozbawić do łez. Po przeczytaniu fragmentów typu " jako że była bardzo inteligentna szybko jej się spodobałem" oraz " przedstawiła mnie swoim kolezanką"( btw koleżankom wink) uśmiałam się naprawdę big_smile przypominają sobie te wcześniejsze wypowiedzi, w których podkreślałeś swój intelekt i to jak " wymiatasz". Prawdziwa inteligencja mój drogi błyszczy sama w sobie tak mocno, że nie ma potrzeby jej reklamować. Oczywiste prawdy bronią się same.

43

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
feniks35 napisał/a:

Przyznam od razu ze nie przebrnęłam przez wszystkie wypowiedzi w tym wątku ale po paru "tekstach" Autora zwyczajnie odpadłam. big_smile
Dla mnie niestety jesteś Autorze małym zakompleksionym facecikiem, który myśli,  ze zdobywając atrakcyjne kobiety udowodni sam sobie ze jest coś wart. Traktujesz to jako pewnego rodzaju challenge, w którym liczy się czy da rade poznać jeszcze lepszy towar i "zrobić dobrze" swojemu niedopieszczonemu ego. Masz jednak przyznaję pewną umiejętność, którą  bardzo cenię u panów. Umiesz mianowicie rozbawić do łez. Po przeczytaniu fragmentów typu " jako że była bardzo inteligentna szybko jej się spodobałem" oraz " przedstawiła mnie swoim kolezanką"( btw koleżankom wink) uśmiałam się naprawdę big_smile przypominają sobie te wcześniejsze wypowiedzi, w których podkreślałeś swój intelekt i to jak " wymiatasz". Prawdziwa inteligencja mój drogi błyszczy sama w sobie tak mocno, że nie ma potrzeby jej reklamować. Oczywiste prawdy bronią się same.

Przyznaję się do błędu, często go popełniam właśnie ten. smile Nie wiem, po co się tak buntujecie i dajecie się prowokować?
Tematem była inna kwestia, więc proszę nie zmieniać tematu. Powiem tak, nie ważne, jaki ja jestem to tutaj nie ma wiele do rzeczy.
Założyłem temat, bo pomogliście mnie lepiej zrozumieć, bo nie chcę zranić tej kobiety, o której mowa. Rzeczywiście mam coś takiego jak tu ktoś wspomniał, że lecę na te atrakcyjne i być może muszę sobie jeszcze trochę poszukać, by dość po rozum do głowy. Prawda jest taka, że z tą dziewczyną ładną z nienajlepszym charakterem lub z tą drugą byłem w stanie coś zaakceptować, więc... chyba jestem na takie skazany.

44 Ostatnio edytowany przez hehe123 (2016-01-02 04:25:05)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Przeczytałem powierzchownie temat i przyznaje racje, Elle88. smile
Niestety kolego ale inteligentny człowiek a nie obkuty wie, że wszystkim rządzi czas, to on decyduje czy piramida się zawali czy przetrwa 1000 lat, tak samo jest z Twoja oceną potencjalnych kandydatek. To, że one są ładne jest tylko czasowe...to przeminie i zostanie tylko suchy pąk bez woni jaką wydziela kwiat w pełni swojego wzrostu aby zwabić takie napęczniałe dumą bąki i trutnie. smile
Inteligencja nie równa się posiadanie wiedzy, co z tego, że masz pojęcie o sztuce itp. jak Ty tej sztuki nie czujesz. smile Jak słuchasz klasyki to ma Cie w piersi ciągnąć aby cieszyć się życiem albo lecieć potok łez czy jesteś facetem czy kobietą. Inwestujesz w wygląd? Chłopie, to tak jakbyś wydawał pieniądze w kupno słońca żeby zawsze było w południe ale ono Ci ucieka. Posiadanie pasji to nie jest rozwój w aspekcie psychologii, żeby wykorzystać je do "zdobywania" kobiet. To nie ma nic wspólnego z pasją. Pasja to jest jak masz gitarę albo motor i siadasz, jedziesz przed siebie albo ciężko pracując masz czas żeby ubrać historyczny mundur i pokazywać młodym jak było kiedyś. To jest pasja.
Uważasz się za kobieciarza??? Bardzo Cię przepraszam ale prawdziwy amant ani nie zalicza ani nie podrywa 10 na raz ani tym bardziej sam nie lata do żadnej i desperacko sie nie zachowuje. Prawdziwy amant robi tak, że to kobiety o niego zabiegają i on je SZANUJE każdą i jest wobec każdej FAIR, nie daje nic co wzbudzi w nich nadzieje ale jednocześnie jest cały czas sobą, SOBĄ. Nie musi być piękny, wystarczy, że jest sobą  i nikogo nie udaje i potrafi byś wesoły, emanuje zdecydowaniem, siłą osobowości itp.
Ty jesteś zwykłym desperatem z pierwiastkiem narcyza który uważa się za coś czym nie jest.
Sory kolego taka jest prawda, ale póki nie zwolnisz z tempa i zaczniesz być sobą nikogo nie znajdziesz.

Po to symbolem miłości jest serce, żeby sie sercem wybierać a nie wyglądem. Miłości i wierności nie kupisz . smile

PS>
Co to tych ładnych i wgl oh ah
Niestety ale one są w 90% puste......nie mają wgl osobowości i choćbyś chciał... jedynie rodzaj żartów jakie możesz wykorzystać to te w systemie jeden zero..... to jest jedna wielka nuda  smile

45 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2016-01-02 05:44:40)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:

Przypominasz mi Króla Juliana (z Pingwinów z Madagaskaru)- on tez myślał, że jest och i ach, zajebisty w każdym calu,
tymczasem jego mniemanie o sobie opierało się głównie na fakcie, że miał bardzo ograniczony światopogląd
i nikt nie ośmielił się mu powiedzieć jak to z jego 'atrakcyjnością' jest naprawdę
i że to przerost formy nad treścią.

Inna sprawa, że Julian jest cholernie zabawny, a ty jesteś tylko zakochany w sobie - z niewiadomego, przyznam, powodu, ale jasnym jest, że to odreagowanie kompleksów.



Jeszcze jak doczytałam, że Twoim hobby jest psychologia, bo _ UWAGA- "żeby lepiej wypaść" to.. Dramat po prostu.


Jesteś tak miałki i nijaki, że nie dziwi mnie, że rezygnujesz tak szybko kiedy jakimś cudem uda Ci się jakąś kobietę do siebie zachęcić, bo deep down inside wiesz, że cały jesteś sztuczny i nastawiony na efekt, ale wewnętrznie nie masz wiele do zaoferowania.

Bardzo trafne porownanie smile ale o czym tu mowa... przeciez taki typ "Król Julian" nie zaimponuje naprawde MADREJ KOBIECIE  wink
ale autor moze kiedys to zrozumie...

feniks35 napisał/a:

Dla mnie niestety jesteś Autorze małym zakompleksionym facecikiem,
który myśli,  ze zdobywając atrakcyjne kobiety udowodni sam sobie ze jest coś wart.
Traktujesz to jako pewnego rodzaju challenge, w którym liczy się czy da rade poznać jeszcze lepszy towar
i "zrobić dobrze" swojemu niedopieszczonemu ego.
Masz jednak przyznaję pewną umiejętność, którą  bardzo cenię u panów. Umiesz mianowicie rozbawić do łez. Po przeczytaniu fragmentów typu " jako że była bardzo inteligentna szybko jej się spodobałem" oraz " przedstawiła mnie swoim kolezanką"( btw koleżankom wink) uśmiałam się naprawdę big_smile

przypominają sobie te wcześniejsze wypowiedzi, w których podkreślałeś swój intelekt i to jak " wymiatasz". Prawdziwa inteligencja mój drogi błyszczy sama w sobie tak mocno, że nie ma potrzeby jej reklamować. Oczywiste prawdy bronią się same.

Elle88 napisał/a:

Tak jak wspominałam, osoby zakompleksione zawsze gdy powiesz im wprost, że nie kupujesz tej 'lukrowanej laurki' n/t swojej zajebistości,
jako kontrargument (z dupy) powiedzą Ci ile fakultetów ukoczyli, albo jakie zajmują stanowisko,
w związku z tym należy im się szacunek i poklask!
Jakby braki w inteligencji emocjonalnej miały coś wspólnego z zajmowanym stanowiskiem smile

Jesteś banalny do bólu..

46 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-01-02 07:15:43)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

feniks35, no tak jak mówię - przerost formy (choć ostatnie posty autora wskazują, że nawet i z formą słabo - problemy z użyciem podstaw deklinacji w języku polskim wink) nad treścią. A powiedzmy sobie szczerze- treści to tutaj ze świecą szukać,nie licząc peanów na swoją cześć.

To jest potencjalny i najwierniejszy klient tych wszystkich szkółek PUA itp., które są jedyną możliwością nauczenia się paru sztuczek jak zainteresować sobą kobietę, gdy nie ma się grama osobowości i za grosz charyzmy.


Ktoś bardzo przytomnie zauważył powyżej, że koło "kobieciarza" to nasz autor nie stał, no chyba, że bycie nim polega na samej CHĘCI zaliczenia jak największej ilości ładnych kobiet.. Jeśli tak, to ja jestem mistrzem świata MMA smile big_smile
Ja tam myślałam zawsze, że bycie 'kobieciarzem' polega na wzbudzaniu w kobietach zainteresowania SOBĄ, a to raczej autorowi nie grozi , więc stworzył nowa definicję tego słowa big_smile

hiehie

47

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Panowie i Panie ja już temat podsumowałem. Teraz podsumuję wiele osób, które odpowiadało w tym temacie: zakompleksione osobom, które muszą atakować każdego, kto przejawia jakiekolwiek możliwości sukcesu.
Wybaczanie, ale popatrzcie na swoje związku, na swoje wykształcenie, na swoją pracę i później może coś wpadnie do główki. smile
Osoba inteligenta nie wytyka komuś błędów lub tego, że się źle zachowuje w towarzyskie: "głupi nie zauważy a inteligentny się nie odezwie", Wy jesteście na tak po środku.

Co do inteligencji proponuję sprawdzić czym ona jest w definicji.

Zdolność do postrzegania, analizy i adaptacji do zmian otoczenia. Zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w sytuacjach nowych. Cecha umysłu warunkująca sprawność czynności poznawczych, takich jak myślenie, reagowanie, rozwiązywanie problemów.

Można ją łatwo zmierzyć więc proponuję sobie wykonać takie badanie. I proszę nie mylić ją z inteligencją emocjonalną.

Pozdrawiam

48 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-01-02 11:17:49)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:

Wybaczanie, ale popatrzcie na swoje związku, na swoje wykształcenie, na swoją pracę i później może coś wpadnie do główki. smile
Osoba inteligenta nie wytyka komuś błędów lub tego, że się źle zachowuje w towarzyskie: "głupi nie zauważy a inteligentny się nie odezwie", Wy jesteście na tak po środku.

A pseudointeligent nie zrozumie, że skoro wypowiada się na publicznym forum to musi się liczyć również z krytyką szczególnie jeśli pisze głupoty. Nie jesteśmy na imieninach u cioci Krysi mój drogi i poklepywania po pleckach nie oczekuj.
P.S. odnośnie główki... zdaje się że głównie tym organem myślisz Autorze biorąc pod uwagę jak płytko podchodzisz do relacji z kobietami.
Również pozdrawiam.

49

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:

Można ją łatwo zmierzyć więc proponuję sobie wykonać takie badanie. I proszę nie mylić ją z inteligencją emocjonalną.

Pozdrawiam

Problem w tym,że inteligencji obiektywnie zmierzyć się nie da,są co prawda testy,ale one dają tylko ogólny zarys inteligencji,mało tego,naukowcy ciągle się spierają o definicję inteligencji, każdy ma jakieś wyobrażenie tej cechy,ale żadna nie jest obiektywna.

50 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-01-02 12:02:53)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Fidel napisał/a:

Osoba inteligenta nie wytyka komuś błędów lub tego, że się źle zachowuje w towarzyskie: "głupi nie zauważy a inteligentny się nie odezwie", Wy jesteście na tak po środku.

Znowu mieszasz pojęcia..
Inteligentny widzi i MOŻE zachować dla siebie - to zależy od kolejnej cechy.
Inteligentny + charakterny (to czasem bonus do inteligencji), nie tylko powie Ci co myśli, to jeszcze ma w pupie czy Ci to pasuje.

Ty najwyraźniej jesteś przyzwyczajony do komplementów, wśród studenckiej braci wyniki na studiach mogą robić wrażenie, ale wśród ludzi, którzy etap nauki, na którym jesteś mają dawno za sobą, możesz co najwyżej spodziewać się pełnego politowania pokiwania głowami nad kolesiem, któremu brak dystansu do swoich osiągnięć i do siebie.
"Myśmy już tam byli, gdzie Tobie się wydaje, że świat odkrywasz lata temu" wink

Masz 22 lata i jesteś na studiach..człowieniu, zejdźże na ziemię big_smile

51

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:

.
Inteligentny + charakterny (to czasem bonus do inteligencji), nie tylko powie Ci co myśli, to jeszcze ma w pupie czy Ci to pasuje.

Jak dla mnie to jest osoba wredna i zapatrzona w siebie,nie licząca się z innymi.
Moim zdaniem człowiek inteligentny nie upokarza kogoś wyrzucając dosadnie jego słabe strony,a każdy takie ma,więc po co to robić ?Chyba żeby dowartościować swoją zajebistość i ustawić się w swojej głowie o półkę wyżej od niego.

52

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Tak, jestem wredna - nigdy nie ukrywałam tego.

Tak samo jak tego, że dziką przyjemność sprawia mi sprowadzanie na ziemie napompowanego powietrzem ego smile


Czy mnie to dowartościowuje? ee.. bardziej bawi.

53

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Fidel upadłeś na głowę? Prosisz się o nasze zdanie a jak ci powiemy coś nie tak to się oburzasz!, To że jesteś super, hiper mega to jest relatywne, jest wiele twarzy super hiper mega nie aby twoja

54

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:

Tak czytam te Twoje wynurzenia pseudo-inteligenta i myślę sobie, że takiego pustaka i gościa pozbawionego podstawowej cechy, która decyduje o atrakcyjności faceta, czyli ZDECYDOWANIA, to dawno tutaj nie było.

Przypominasz mi Króla Juliana (z Pingwinów z Madagaskaru)- on tez myślał, że jest och i ach, zajebisty w każdym calu, tymczasem jego mniemanie o sobie opierało się głównie na fakcie, że miał bardzo ograniczony światopogląd i nikt nie ośmielił się mu powiedzieć jak to z jego 'atrakcyjnością' jest naprawdę i że to przerost formy nad treścią. Inna sprawa, że Julian jest cholernie zabawny, a ty jesteś tylko zakochany w sobie - z niewiadomego, przyznam, powodu, ale jasnym jest, że to odreagowanie kompleksów.

Jeszcze jak doczytałam, że Twoim hobby jest psychologia, bo _ UWAGA- "żeby lepiej wypaść" to.. Dramat po prostu.
Jesteś tak miałki i nijaki, że nie dziwi mnie, że rezygnujesz tak szybko kiedy jakimś cudem uda Ci się jakąś kobietę do siebie zachęcić, bo deep down inside wiesz, że cały jesteś sztuczny i nastawiony na efekt, ale wewnętrznie nie masz wiele do zaoferowania.

Życze odrobiny trzeźwego osądu n/t swojej osoby, być może wtedy zauważysz, że kręcisz się w kółko, bo szukasz ciągle potwierdzenia swojej wartości z zewnątrz. Mission impossible , odrazu Ci mówie wink

He he he he he he he he - muszę powiedzieć, że jak nigdy piątka big_smile wink
Uśmiałem się jak czytałem pierwszy post z tego tematu, a to jest idealne podsumowane smile

55

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Elle88 napisał/a:
Fidel napisał/a:

Osoba inteligenta nie wytyka komuś błędów lub tego, że się źle zachowuje w towarzyskie: "głupi nie zauważy a inteligentny się nie odezwie", Wy jesteście na tak po środku.

Znowu mieszasz pojęcia..
Inteligentny widzi i MOŻE zachować dla siebie - to zależy od kolejnej cechy.
Inteligentny + charakterny (to czasem bonus do inteligencji), nie tylko powie Ci co myśli, to jeszcze ma w pupie czy Ci to pasuje.

Ty najwyraźniej jesteś przyzwyczajony do komplementów, wśród studenckiej braci wyniki na studiach mogą robić wrażenie, ale wśród ludzi, którzy etap nauki, na którym jesteś mają dawno za sobą, możesz co najwyżej spodziewać się pełnego politowania pokiwania głowami nad kolesiem, któremu brak dystansu do swoich osiągnięć i do siebie.
"Myśmy już tam byli, gdzie Tobie się wydaje, że świat odkrywasz lata temu" wink

Masz 22 lata i jesteś na studiach..człowieniu, zejdźże na ziemię big_smile

A co Ty wiesz jakie mam osiągnięcia?  Różnica jest taka, że ja je kkończę z najwyższymi wynikami,  a Ty być może ich nie skonczylas lub skończyłas na trojkach. Udało Ci się znalesc na liście 1000 najlepszych studentów w PL? Nie ma nawet co porównywać,  gdybyś miała to byś teraz chyba jakiś tytuł naukowy przed nazwiskiem miała? Pewnie w wieku 17 lat kiedy ja projektowalem pierwsze projekty, kktóre są teraz w produkcji Ty sypialas z przypadkowymi facetami?  Jak dla mnie jest różnica...

56

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Fidel jak jak jesteś taki super, hiper to po co prosisz o poradę, poza tym to że masz osiągnięcia, nie znaczy że jesteś taki super na innych polach życia tego tytułami i odznaczeniami nie nadrobisz

57 Ostatnio edytowany przez Fidel (2016-01-02 16:30:58)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
Przemuś napisał/a:

Fidel jak jak jesteś taki super, hiper to po co prosisz o poradę, poza tym to że masz osiągnięcia, nie znaczy że jesteś taki super na innych polach życia tego tytułami i odznaczeniami nie nadrobisz

Ale ja nigdzie nie powiedziałem, że jestem super i hiper… daliście się zmanipulować jednej użytkowniczce, która każdego obraża, bo wie, że sama nic nie osiągnęła.

Powiedziałem tylko, że osiągnąłem w zasadzie wszystko, co się dało w sferze zawodowej i naukowej na swój wiek, a w pozostałych mam wiele braków, dlatego prosiłem o poradę w sprawach damsko-męskich, a nie o obrażanie w sferze, w której jest bardzo dobry.
Z wyglądu może nie wyglądam źle, ale nie mam czasu by pakować na siłowni i robić „klatę”, nie mam też czasu na wiele innych spraw nawet na latanie za kobietami, odpoczynek. Sukces jest zawsze nadrabiany zdrowiem i brakiem wszystkiego innego.
Czy nigdy Wam nie przyszło do głowy, dlaczego ludzie, którzy w jednej dziedzinie dużo osiągają są czasem sfrustrowani, czasem uważają siebie za Bogów? To taki sposób dowartościowania pozostałych ubytków. A czepianie się ścisłowca o jedną literówkę jest trochę żałosne. Nie wiem czy wiece, ale Albert Einstein nawet nie potrafił zdać w szkole przedmiotów humanistycznych, no ale skąd ma to wiedzieć taka osoba jak Elle88. Według niej sukces zawodowy to pójście z szefem do łóżka, aby dostać awans, choć z drugiej strony widać, że nie jest atrakcyjna, bo ciągle musi się dowartościowywać atakując innych.

58

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Fidel masz rację ja już odpuszczam i przestaję się czepiać Ciebie. Przemyślałam i doszłam do wniosku że w sumie to musisz być cholernie samotnym człowiekiem skoro swoimi osiągnięciami musisz dzielić się z obcymi ludźmi z forum i dowartościowywać się w ich oczach. Może i otacza Cię grono kolegów i koleżanek "mozgowców" ale jesteś w tym tłumie tak naprawdę zupełnie sam a brak umiejętności nawiązywania relacji na głębszym poziomie emocjonalnym z innymi ludźmi nie ułatwia sprawy. Współczuję i jeśli tak wyglada życie geniusza /człowieka sukcesu to nie zazdroszczę.

59

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Nie musze się dzielić z innymi, mam dość gratulacji od rówieśników, znajomych i profesorów, polityków. Nie o to chodzi wkurza mnie kiedy ktoś próbuje negować moje umiejętności z powodu kompleksów. Ja nie zakłada tematu, żeby się chwalić - proszę przeczytać pierwszy post, wspomniałem tylko, ze s zyciu zawodowym mam prawie wszystko, by uzmysłowić, dlaczego z tym osobistym mam problemy. Być może jest ktos kto potrafi to pogodzić i iść i zgarniać co się da, ale wątpię.

60

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Elle88 to jedna z NAJMĄDRZEJSZYCH osób na tym forum i zgadzam się niemal ze wszystkim co ona pisze. Rzadko spotyka się tak mądre kobiety. Szacunek dla Ciebie! a Ty Fidel jesteś zwykłym burakiem.... nie widzę u Ciebie inteligencji za grosz. Jesteś brzydki, naoglądałeś się pornoli i myślisz, że będą lecieć na Ciebie takie suczki? Za głupi jesteś... i wyżej srasz niż dupę masz. Amen

61

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?
ShiningStar napisał/a:

Elle88 to jedna z NAJMĄDRZEJSZYCH osób na tym forum i zgadzam się niemal ze wszystkim co ona pisze. Rzadko spotyka się tak mądre kobiety. Szacunek dla Ciebie! a Ty Fidel jesteś zwykłym burakiem.... nie widzę u Ciebie inteligencji za grosz. Jesteś brzydki, naoglądałeś się pornoli i myślisz, że będą lecieć na Ciebie takie suczki? Za głupi jesteś... i wyżej srasz niż dupę masz. Amen

Odezwała się inteligentka która nie rozumie tego słowa. Skąd Ty wiesz co ja oglądam? Jesteś żałosna...
Ona jest inteligentna przeciez ona odzywa się jak margines społeczeństwa rodem z więzienia...
Chcesz mnie obrażać nie myśl ze ja się dam...

62

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

I nie wiem po co dalej rozmawiam z takim kimś jak Ty...
Trzeba głupiemu odpuścić a dostanie się 100 dni odpustu. big_smile Żegnam i siedźcie sobie dalej tutaj i piszcie bzdury. Ja żegnam
PS Pewnie odezwie się teraz pozostała cześć tchórzy... żałuję ze bylem tak naiwny i napisałem na forum na ktorym jest tyle prostaków.
Pozdrawiam kilka normalnych ludzi, którzy tutaj zabłądzili.

63

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

"A co Ty wiesz jakie mam osiągnięcia?  Różnica jest taka, że ja je kkończę z najwyższymi wynikami,  a Ty być może ich nie skonczylas lub skończyłas na trojkach. Udało Ci się znalesc na liście 1000 najlepszych studentów w PL? Nie ma nawet co porównywać,  gdybyś miała to byś teraz chyba jakiś tytuł naukowy przed nazwiskiem miała? "

A kogo Twoje osiągnięcia obchodzą i czemu ciągle o tym piszesz? leczysz kompleksy? Każdy z nas ma jakieś osiągniecia... większe lub mniejsze, ale ma. Kogo Twoje wyniki w szkole obchodzą? Chłopie obudź się, może jedynie Twoich rodziców, ale nie obcych ludzi...  Ja też studiowałam... mam to dawno za sobą, tytuł naukowy również posiadam i jakoś nie widzę różnicy kiedy go nie miałam. A na pewno już nie upadłabym tak nisko, żeby nim się chwalić. Otóż taka kolej losu po zakończeniu studiów. Dla mnie liczy się to jaka jestem/ jakim jestem człowiekiem a nie ile mam tytułów przed nazwiskiem. Zejdź na ziemię chłopczyku. A po co Elle88 miałaby się znaleźć na liście 100 najlepszych studentów w Polsce? Jak widać szczęścia w życiu to nie gwarantuje.

PS. I żeby nie było studia ukończyłam z bardzo dobrymi wynikami, żebyś nie wmawiał, że ktoś tutaj na trójach jechał...
Potrzebujesz dobrego specjalisty... bo coś z Tobą nie tak.

64

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Fidel czemu focha strzelasz? więcej dystansu co do tego kto tu pisze! No gdzie to tak się obrażać

65 Ostatnio edytowany przez ShiningStar (2016-01-02 18:04:11)

Odp: Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Fiedel nie ma własnego zdania, wszystko konsultuje z przyjaciółką, prosi żeby oceniała dziewczyny od 0 do 10 haha To jest dopiero żałosne... Pokazuje tej przyjaciółce korespondencje z tymi dziewczynami... Nie wiem po co... Co to w ogóle za ocenianie człowieka w skali o 0 do 10. Jak Ty ludzi w ogóle traktujesz? Jak towar. Przedmiotowe traktowanie kobiet. Nie podoba Ci się dziewczyna to nie mąć w głowie i "nie rób z gęby dupy". Chyba nie jesteś wcale tak zajęty jak piszesz skoro masz tyle czasu na randkowanie i poznawanie. A Wy drodzy forumowicze też nie wierzcie od razu w jego rzekome osiągnięcia, bo po drugiej stronie ekranu może siedzieć każdy... wymyśla jakieś bzdury i udaję jakiegoś naukowca, bo szczerze nie chce mi się wierzyć, że osoba która podobno tyle osiągnęła... jest tak głupia... Znam trochę osób którzy w życiu doszli do czegoś ciężką pracą, ale są to skromni ludzie, którzy się nie przechwalają. I znam również takich, którzy nic nie osiągnęli i snują bajeczki na swój temat... tym bardziej Internet im to ułatwia, te fantazjowanie.

Posty [ 1 do 65 z 156 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezdecydowany, kobieciarz a wgłębi serca romantyk?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024