Witajcie!
Po raz pierwszy od półtora miesiąca spotkałam się z moją przyjaciółką, gdyż ja wyjechałam na studia do innego miasta. Znamy się od ponad trzech lat, więc zazwyczaj jestem w stanie przewidzieć jak się zachowa w danej sytuacji. Mam z nią taki problem, że gdy ja zwierzę się jej z moich sekretów, to ona po moim wyjściu z jej mieszkania idzie i mówi o wszystkim co usłyszała swojej mamie. I nie chodzi tu tylko o sekrety, ale nawet nasze zwykłe rozmowy i smsy. Już raz zwracałam jej uwagę, żeby tego nie robiła. Niby się zgodziła, ale wczoraj napisałam jej dość intymnego smsa, który miał być tylko dla niej. Myślałam, że zachowa to dla siebie, bo to naprawdę było coś co nie chciałam, żeby wyszło między nas dwoje. Rano coś mnie tknęło i zaczęłam się zastanawiać czy aby napewno dobrze zrobiłam pisząc go do niej. Umówiłyśmy się w resteuracji i było nawet przyjemnie, kiedy ona nagle zaczęła opowiadać o dziwnej reakcji jej mamy na mojego smsa, którego jej głośno odczytała. Byłam w szoku. Myślałam, że uszanuje moją prośbę. Zapytałam się jaka była na to wszystko reakcja jej mamy i odpowiedziała, że była zaskoczona i stwierdziła, że się zepsułam odkąd pojechałam na studia. Przyjaciółka ma żal do mnie i nawrzeszczała na mnie dzisiaj rano, że się do niej nie odzywam, że o niej zapominam, ale jak mam się odzywać, skoro o prawie wszystkim dowiaduje się zaraz jej mama! Doceniam to, że A. ma dobry kontakt z mamą i że o wszystkim ze sobą rozmawiają, ale pewne rzeczy należy zachować dla siebie. Doradźcie, co ja mogę w tej sytuacji zrobić? Jak mam się zachować?