Witam.
Mam straszny problem z rozczesywaniem włosów. Otóż: kiedy je myję (około 2-3 razy w tygodniu) to raczej potem używam suszarki. Jednak po jej użyciu mam włosy pusz. i to okropnie... a następnego dnia napewno nie uda mi się ich ułożyć czy związać. Próbuję też ich nie suszyć, ale wtedy mam włosy pokręcone (loki jak z lokówki) a jak je rozczeszę to też ten sam scenariusz- nie uda mi się ich ułożyć czy związać. Co robić?! Używam coraz to bardziej specjalistycznych produktów ale to tylko pogarsza sprawę. Włosy na szczotce też zostają i to w dużych ilościach...
P.S. Mam włosy za ramiona. Takie długie. Choć nawet je przycinam, nic to nie daje ![]()