Co kupujecie swoim pupilom w ramach prezentów świątecznych? Jakieś szczególnie smakołyki ? czy może macie jakieś inne propozycje?
Nie,no bez przesadyzmu.Od razu kojarzy mi się to z paniusiami,które noszą swoje pieski w torebkach i gogusiam,co trzymają yorki z kokardkami na głowie, w wielkich kabrioletach.
I takie tiu,tiu,tiu...całowanie w pyszczek w "wogle".
Mój koteł załapie się na jakieś dobre mięsko,które mu spadnie z blatu,czy kawałek rybki...wsio.
A jedynym prezentem będzie dla niego to,że zostawię mu do nowego roku.... jajka....niech mu podyndaja jeszcze...jak bombki na choince
![]()
3 2015-12-10 12:20:52 Ostatnio edytowany przez femte (2015-12-10 12:22:19)
Chce ostrzec przed wyrobami z prasowanej skory - produkcji najczesciej chinskiej. Skora jest konserwowana zeby nie zgnila, potem dzielona na warstwy, i wybielana wybielaczem. W efekcie tego zawiera mase chemikalii.
Bardzo dobre sa przysmaki firmy Chrisco. Kosci z mielonej i prasowanej skory wymagaja uzycia wszystkich zebow, doskonale czyszcza kamien.
Sea food zawierajacy glownie tunczyka.
Sa tez grenlandzkie suszone rybki. Ale to wszystko kupowalam w Danii.
Oczywiscie najlepsze sa naturalne kosci - tyle ze brudza wszystko i smierdza.
Smakołyków nie kupuję, bo nie mam do nich zaufania. Sama piekę im smakołyki ze zdrowych dla psów rzeczy. Na święta dostają również nowe zabawki, ale to raczej przypadek niż jakieś zamierzone działanie. W tym roku w święta raczej nie będzie śniegu, więc kupimy kilka worów z lodem i wysypiemy psom do ich baseniku (uwielbiają chłód i tarzanie się w lodzie). A po świętach planujemy je zabrać gdzieś w góry, by nacieszyły się śniegiem.
prezentów swojemu pupilowi nie robię tylko co kilka dni dostaje jakiś smakołyk inny od karmy, jakaś kość czy ciasteczka dla psów
Nie,no bez przesadyzmu.Od razu kojarzy mi się to z paniusiami,które noszą swoje pieski w torebkach i gogusiam,co trzymają yorki z kokardkami na głowie, w wielkich kabrioletach.
I takie tiu,tiu,tiu...całowanie w pyszczek w "wogle".
Mój koteł załapie się na jakieś dobre mięsko,które mu spadnie z blatu,czy kawałek rybki...wsio.A jedynym prezentem będzie dla niego to,że zostawię mu do nowego roku.... jajka....niech mu podyndaja jeszcze...jak bombki na choince
![]()
To ja chyba zrobię identyczny prezent, bo miałam jechać na ucięcie jeszcze przed świętami ......
Mój psiak dostał paczuszkę ze smakołykami w lecznicy
A tak poza tym wszyscy coś mu kupują i podtykają bez okazji, tak, że ciągle muszę uważać na jego wagę ![]()
Mój pies na pewno coś dostanie. To członek rodziny :-) Pewnie jakiś gryzak.
Nasza suka dostała naturalną, wędzoną kość i bardzo się cieszyła ![]()
Nie,no bez przesadyzmu.Od razu kojarzy mi się to z paniusiami,które noszą swoje pieski w torebkach i gogusiam,co trzymają yorki z kokardkami na głowie, w wielkich kabrioletach.
I takie tiu,tiu,tiu...całowanie w pyszczek w "wogle".
Mój koteł załapie się na jakieś dobre mięsko,które mu spadnie z blatu,czy kawałek rybki...wsio.A jedynym prezentem będzie dla niego to,że zostawię mu do nowego roku.... jajka....niech mu podyndaja jeszcze...jak bombki na choince
![]()
A mi się tak nie kojarzą.Jako,że świąt nie obchodzę ale obchodzi je moja córka i mąż,paczkę ze smakołykami jak najbardziej robimy dla naszej jamnicy.
Jamnika raczej do torebki włożyć się nie da,kokardki też nie posiada.Ale córka jak najbardzje całuje go w pyszczek:)
majkaszpilka napisał/a:Nie,no bez przesadyzmu.Od razu kojarzy mi się to z paniusiami,które noszą swoje pieski w torebkach i gogusiam,co trzymają yorki z kokardkami na głowie, w wielkich kabrioletach.
I takie tiu,tiu,tiu...całowanie w pyszczek w "wogle".
Mój koteł załapie się na jakieś dobre mięsko,które mu spadnie z blatu,czy kawałek rybki...wsio.A jedynym prezentem będzie dla niego to,że zostawię mu do nowego roku.... jajka....niech mu podyndaja jeszcze...jak bombki na choince
![]()
A mi się tak nie kojarzą.Jako,że świąt nie obchodzę ale obchodzi je moja córka i mąż,paczkę ze smakołykami jak najbardziej robimy dla naszej jamnicy.
Jamnika raczej do torebki włożyć się nie da,kokardki też nie posiada.Ale córka jak najbardzje całuje go w pyszczek:)
Gojka ![]()
Dużo ironii użyłam,to fakt.
Ale ogarnięta babka jesteś,wiesz jaki "przesadyzm" dotyka niektórych ![]()
12 2015-12-30 18:45:29 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-12-30 18:47:11)
Owszem,wiem ![]()
Sama jakiś czas temu słyszałam rozmowę pań po 50 w autobusie.Jedna z nich chciała kupić pieska.Druga radziła jej jorczka bo "yorków nie trzeba wyprowadzać". :)Sama miała kiedyś to wie ![]()
Aż się odwróciłam by sobie panią od jorczków obejrzeć.
Nastała era psów niewychodzących auuu...
Owszem,wiem
Sama jakiś czas temu słyszałam rozmowę pań po 50 w autobusie.Jedna z nich chciała kupić pieska.Druga radziła jej jorczka bo "yorków nie trzeba wyprowadzać". :)Sama miała kiedyś to wie
Aż się odwróciłam by sobie panią od jorczków obejrzeć.
Nastała era psów niewychodzących auuu...
Hahhahah...mam nadzeję,że to śmianie nie wyjdzie jako off top.
Ja widizłam yorka w cabrio z Panem...no jakby tu powiedzieć taki mężczyznopodobny był,żelek,rurkarz i "wogle"... picuiś galancuś w pisdeczkę.
No... ale piesa o sercu LWA miał,i zapewne to czyniło go wielkim hłe,hłe
Ech,a propos jorczków i offów-to popełnię jeszcze jeden:)
Jakaś czas temu spotkałam gościa na spacerku z jorczkiem.A że ślepa jestem po nocy to wzięłam go za mojego znajomego.Puściłam więc jamnicę,podeszłam do gościa,przywitałam się.A potem...skumałam,że to nie mój znajomy.Ale było za późno.Pan zaczął mi o jorczku opowiadać,jakie to ma z nim kłopoty.Ja,współczującym głosem pytam czy pewnie nie reaguje na przywołanie a pan na to,że nie o to chodzi.Chodzi o to,że jego pies jest ZA INTELIGENTNY.
Mało się gumą do zucia nie udławiłam ale drążę temat.Na to pan,że jego pies doskonale wie,że jak on idzie do szafki gdzie trzyma psią karmę to piesek tę karmę dostanie.I czeka.
A jak ktoś dzwoni do drzwi to pies szczeka bo wie,że to obcy człowiek i trzeba swojego pana bronić ![]()
Nosz,też bym miała problemy jakby miała takiego inteligentnego psa.Dobrze więc,że mi się taki nie trafił ![]()
Ale my, psiarze specjanie prowokujemy - ogloszenia typu -"moj pies jest uczulony, szukam dobrego wlascicela dla dziecka..."
Owszem,wiem
Sama jakiś czas temu słyszałam rozmowę pań po 50 w autobusie.Jedna z nich chciała kupić pieska.Druga radziła jej jorczka bo "yorków nie trzeba wyprowadzać". :)Sama miała kiedyś to wie
Aż się odwróciłam by sobie panią od jorczków obejrzeć.
Nastała era psów niewychodzących auuu...
Gojka... sama całkiem niedawno i przypadkiem dowiedziałam się, że niektóre yorki załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne do kocich kuwet. Zapewne nie z własnej woli... Nie ukrywam, że ową nową modą na niewychodzące psy jestem przerażona. Pomijam, że wiele osób kompletnie nie nadaje się na właścicieli tej rasy. Yoreczki wprawdzie wyglądają słodko, ale swój "charakterek" mają, jak na teriery przystało.
Co do smakołyków, to sama takowe piekę dla zaprzyjaźnionych czworonogów. Nie spotkałam jeszcze psa, który by na ich punkcie nie szalał. U niektórych woń tych ciastek wywołuje opętanie
Dość regularnie każdy z moich czworonożnych przyjaciół otrzymuje po kilka elegancko opakowanych ciasteczek w kształcie kostek. Szczególnie w okresach świątecznych ![]()