Szczęście czy fałsz po rozstaniu ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Temat: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Chciałem poznać stanowisko kobiet w pewnej sprawie ... Dziewczyna mnie rzuciła, bo powiedziała, że nie dbam o nią. Wg. mnie to nieprawda i chciała wymusic, żebym za nią latał, a to że od czasu do czasu wyjde z kolegami chyba nie jest niczym złym. Nie prosiłem, nie błagałem, powiedziałem, że rozumiem jej decyzje i nie mamy kontaktu od 1,5 miesiaca. Ona ma facebooka, ale praktycznie nigdy nic tam nie wrzucała, ja mam tylko fikcyjny profil z którego rzadko korzystałem, ale wiadomo jak to po rozstaniu korci i czasem zagladam co tam u niej ... ona nagle od 2 tygodni mocno sie uaktywniła, pokazuje jaka jest szczesliwa, imprezuje, chodzi na siłownie, piwko z kolegami itd... jak myslicie ??? Moja obojetnosc ją tak zabolała, koniecznie chce mi dokopac i zwrócic na siebie uwage czy naprawde jest taka szczesliwa ??? Ja nie zamierzam reagowac, ona mnie rzuciła i nie bede błagał o powrot chodzby wstawiła tam zdjecia nago

Zobacz podobne tematy :
Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

A czego ty od niej oczekujesz? Ile czasu byliscie razem? Moim zdaniem albo chce Ci udowodnic ze bez Ciebie swietnie sobie radzi,albo jest zalamana i musi zabić czymś swój czas zeby nie myslec o was...

3

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Bylismy 3 lata... chciałbym wrócić, kocham ją. Poza tym już jestem w takim wieku, że czas pomyslec o stabilizacji ... kiedyś byłem w 2 związkach, dziewczyny mnie rzucały, ale bardziej z tego powodu, że jak to niedoswiadczony szczyl byłem za dobry, latałem za nimi, po rozstaniu płaszczyłem sie, a te dziewczyny wysmiewały sie ze zachowuje sie jak baba i kompletnie traciły do mnie szacunek. Duzo nauczyłem sie od tamtego czasu, wziałem sie za siebie, zapisałem sie na siłownie, boks, pracowałem nad pewnoscią siebie i teraz nie dam sie szantazowac na jakies fochy czy oskarzenie ze sie nie staram, skoro wiem ze to nieprawda... jakos kiedys nie przeszkadzało jej ze od czasu do czasu gdzies wyjde, a teraz nagle zaczeło. A moze moja obojetnosc na te rozstanie tak na nią działa, ze za wszelką cene chce sie pokazac i udowodnic co to nie ona ?

4

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

A po co chcesz pokazywac swoja "obojetnosc" na sile? Skoro kochasz i Ci zalezy to sie z nia umow jak dorosly czlowiek, wyjasnij wszystko i postaw swoje granice. Ja tez wysluchaj czego oczekuje, co ja uszczesliwi i wtedy zadecydujcie czy to ma sens czy tez nie

5

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Przed rozstaniem umówiłem sie z nią ... Jade do miasta nie mam czasu ... później siedzie z koleżanką nie mam czasu. Postawiłem w końcu sprawe jasno, a one ze chce sie rozstac. Powiedziałem, ze ją kocham ale rozumiem jej decyzje. Ile można błagac ??? Nagle od jakiegos czasu uaktywniła sie na tym facebooku, chyba koniecznie chce mi pokazac jak sie cieszy i ukarac ze za nię nie biegałem z kwiatkami ... kiedys płaszczyłem sie przed dziewczynami i nie wychodziło mi to na dobre

6 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-11-24 16:36:07)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Jeżeli urażona duma jest dla ciebie czymś najważniejszym.. Proszę bardzo smile. Szczerze, już sposób w jaki piszesz charakteryzuje cię jako osobę mało otwartą, mało elastyczną, a kobiety to jakieś twarde sztuki, którym trzeba pokazać. Myślę, że przez tamte porzucenia zrobiłeś się człowiekiem, który postanowił, że już nigdy się nikomu nie odda, nie zaufa, to inni powinni teraz padać przed tobą na kolana. A tak się zapytam..., skoro chcesz stabilizacji - czy wiesz czym powinien się charakteryzować dobry związek, czego potrzebują kobiety i jak się zachowywać? wink.

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Jesli ja kochasz to umow sie z nia, powiedz ze chcesz porozmawiac,niech da Ci szanse. Jesli Ci oczywiscie zależy... Albo odpuść i zajmij sie sobą . Ty musisz wiedziec czego chcesz. Jesli chcesz byc z nia - ona postawila sprawę jasno: masz sie wiecej starac,wiec teraz musisz sie starac zeby ja odzyskać. Jesli nie chcesz juz z nia byc to odpusc...

8

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Starałem sie cały czas tak samo i byłem taki fajny i słodki, a nagle po 3 latach jej sie odwidziało, że jednak za mało sie staram... chyba mam prawo od czasu do czasu wyjsc na siłownie, do kolegów itd ??? Pisze, że umawiałem sie z nią 3 razy, 2 razy mnie zlała, a na propozycje 3 spotkania odpowiedziała, ze to koniec. Mam zaproponowac 4,5,6, zaniesc kwiaty i błagac o przebaczenie jak nic takiego nie zrobiłem ???

9

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
lifrinat napisał/a:

Jeżeli urażona duma jest dla ciebie czymś najważniejszym.. Proszę bardzo smile. Szczerze, już sposób w jaki piszesz charakteryzuje cię jako osobę mało otwartą, mało elastyczną, a kobiety to jakieś twarde sztuki, którym trzeba pokazać. Myślę, że przez tamte porzucenia zrobiłeś się człowiekiem, który postanowił, że już nigdy się nikomu nie odda, nie zaufa, to inni powinni teraz padać przed tobą na kolana. A tak się zapytam..., skoro chcesz stabilizacji - czy wiesz czym powinien się charakteryzować dobry związek, czego potrzebują kobiety i jak się zachowywać? wink.

O tamte kobiety dbałem jak nikt ... miały wszystko i mnie rzucały, wiec sama sie zastanow czego potrzebują kobiety ??? Znam mezczyzn, którzy mają piekne kobiety, zdradzają je, chlają, nie wracają po kilka dni do domu, a one dalej za nimi szaleją... ja nigdy nie znizyłem i nie znize sie do takiego poziomu, ale nie wiem czy to ze mną cos nie tak czy z kobietami... wszystkie mówią, ze chcą byc szanowane, miec dobrego chłopaka, który bedzie o nie dbał, a później zycie pokazuje kompletnei co innego

10

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Dużo złości i agresji w tobie. Zluzuj. Kup lody.

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

To sobie odpuść, zajmij sie doskonaleniem samego siebie. Każdy ma prawo wyjsc ze znajomymi,ale niestety niektórzy tego nie rozumieją. Zycze powodzenia wink

12

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

A jak kobieta reaguje na takie rozstanie ??? Brak kontaktu ??? Jest szansa ze zateskni ? Kiedyś wydzwaniałem, płaszczyłem sie, prosiłem o szanse i widziałem tylko litosc i zazenowanie oczach tych kobiet

13

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Według mnie to właśnie próba zwrócenia na siebie uwagi. U mnie było tak, że facet mnie zostawił, ja go prosiłam, latałam za nim, a on nic, zero reakcji, więc stosowałam tę samą metodę - próbę zwrócenia na siebie uwagi inaczej - oznaczałam się z koleżankami w klubach, wstawiałam zdjęcia z imprez, itd. I to sprawiło, że chyba trochę go to zabolało, że sobie go odpuściłam i zamiast płaszczyć się dalej nagle zaczęłam normalnie żyć. I wtedy zatęsknił i sam zaczął się mną interesować, tym bardziej, że takie proszenie się o powrót działał na niego zniechęcająco, a jak zobaczył, że nie rozpaczam to zachodził w głowę czy przestałam go kochać i nagle to jemu zaczęło zależeć. Wszystko zależy od Ciebie - jeśli Ci zależy to walcz, bez względu ile to będzie trwać, a jeśli nie to odpuść.

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Ja bym się na twoim miejscu nie łudziła. Jesli nie chciala sie nawet spotkać to mozliwe ze przestala juz cos do ciebie czuc i chce żyć po swojemu. Moze to byl tylko pretekst do rozstania.

15

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Tylko, że najpierw był spokój, a teraz zachowuje sie tak jakby jej gul skoczył ... koniecznie chce pokazać jak jest jej wspaniale

16

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

No właśnie - koniecznie chce coś pokazać. Tylko co? Gdy rozstałam się z facetem, to on też grał podobnie. Nigdy nie udzielał się na fb, a wtedy nagle lajkował różne strony, zdjęcia, pisał gdzie to on nie był. Też chciał pokazać jak to mu dobrze beze mnie, ale to było na pokaz, nie wiem, może chciał sobie coś udowodnić, później natomiast zdał sobie sprawę że to nie tego chce od życia, nie tej "wolności". Efekt był taki, że zatęsknił za mną i jesteśmy razem. A Ty chcesz żeby wróciła?

17

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Mój były robi dokładnie to samo, z tą różnicą że to on zerwał a teraz wrzuca zdjęcia ze swoją nową miłością i pisze jak to on ją wielce kocha (to nic że już ją zdążył zdradzić)... Myślę, że gdzieś tam też mi chce pokazać przez to jak to mu beze mnie dobrze, z drugiej strony to też może być chęć zwrócenia na siebie uwagi, ale skoro ciągle Ci odmawia to tak jak napisałeś błagać wiecznie jej nie będziesz..

18

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Mój też - poznał wtedy dziewczynę i nagle wielka miłość na pokaz. Kiedyś nawet wysłał smsa, że ją kocha - niby przez przypadek do mnie. I co się potem okazało? Specjalnie go do mnie wysłał żeby zwrócić moją uwagę. Tak naprawdę dziewczyna wcale go nie obchodziła.

19 Ostatnio edytowany przez Michał828 (2015-11-24 17:57:22)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Działa to wg. was czy raczej wzbudza litosc ??? Rozumiem, żeby ona zawsze była aktywna na tym facebooku, ale do czasu jak bylismy ze sobą to prawie nic nie wrzucała, a naprawde bylismy szczesliwi, jezdzlilismy za granice... a teraz byle wyjscie na piwo to dla niej powód do chwalenia sie... na początku rozstania nic nie wrzucała - wygladało, ze dla niej te rozstanie to ulga, ale wydaje mi sie ze liczyła na to ze bede za nią biegał... nie wyszło, teraz mysle ze probuje mnie złamac i posuwa sie coraz dalej i liczy ze dam sie sprowokowac... ja tak to widze. Tak jakby moja obojetnosc na to wszystko ją nakrecała. Ostatnio spotkałem jej kolezanke na miescie to porozmawiałem z nią, ale o mojej ex nawet nie wspomniałem

20 Ostatnio edytowany przez malamiki (2015-11-24 18:02:02)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

To pewnie jest tak jak piszesz, Ty ją znasz najlepiej i wiesz co to może oznaczać. Ja mojego faceta znałam na wylot i od początku gdy się rozstaliśmy i zaczął się chwalić nową dziewczyną wiedziałam, że to na pokaz. Po pierwsze nigdy nie chciał mieć takiej dziewczyny w tym typie co ona, po drugie to po prostu nie realne żeby zacząć kogoś kochać w tak krótkim czasie, mimo że nie chciał ze mną być to jednak wiedziałam, że mnie kocha i miałam rację. Oczywiście też zachodziłam w głowę po co to robi, miałam wątpliwości czy może faktycznie nie jest mu lepiej.

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

A moze ona po prostu zaczela żyć swoim zyciem? Wszystko robi na pokaz,specjalnie? A moze chce pokazać ci co straciles,ale to juz najlepiej wie ona sama. Chociaz czesto jest tak ze kobiety same nie wiedza czego chcą.

22 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-11-24 18:47:31)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Ja mam podobną sytuację, to znaczy od 2 miesiące temu rozstałem się z dziewczyną z jej inicjatywy. Po rozstaniu zaczęła chodzić do klubów na imprezy, pokazując to na fb biorąc udział w wydarzeniach, wrzucała zdjęcia, mimo, ze tego wcześniej nie robiła, mało tego, ona nawet wcale nie lubiła sobie robić zdjęć. Też zachodziłem w głowę o co jej chodzi, przecież ona nigdy nie chodziła do klubów, zawsze unikała takich miejsc, zawsze tylko sama w domu siedziała albo z rodzicami a teraz kluby, imprezy, późne powroty do domów. Myślałem, że chce mi dać do zrozumienia, że potrafi się beze mnie bawić, że próbuje się czymś zając, żeby nie myśleć o mnie, takie wiesz, pocieszenie, bo pewnie jest jej przykro. Niby chodzi na imprezy, świetnie się bawi a tak naprawdę tęskni za mną i chce o tym nie myśleć.
Jak z nią potem rozmawiałem, to się boleśnie przekonałem, że moje wyobrażenia nawet w 1% nie zgadzają się z prawdą, wcale jej nie brakuje, nie tęskni za mną, a na imprezy chodzi, bo uznała, że chce nowego życia, chce robić coś nowego, innego, ciekawego, a ponadto już się z kimś spotyka podobno.
Ale każdy przypadek jest indywidualny, może twoja rzeczywiście chce, żebyś zwrócił na nią uwagę. W każdym razie z włąsnego doświadczenia powiem Ci - pogadaj z nią szczerze a rozwiejesz wszelkie wątpliwości.

23

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Jest jeszcze jedna rzecz na którą zwróciłam uwagę. Piszesz, że nagle jej zaczęło przeszkadzać Twoje wychodzenie, a może jest więcej takich rzeczy z których zaczęła robić problem i szukała tylko jakiegoś powodu i momentu... Zresztą ona tak bardzo narzekała na Ciebie a sama się starała ? Może jak spojrzysz na to pod kątem tego jak się zachowywała przed rozstaniem to łatwiej odpowiesz sobie na to pytanie smile

24 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-24 21:19:22)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Sposób komunikacji między Wami jest dość infantylny: ona zrywa praktycznie 1 zdaniem i 'nara', Ty uważasz, że nie zrobiłeś nic złego - standardowo wink, ale to tak poza wszystkim..

Ja bym nie bagatelizowała gdy kobieta twierdzi, że wg niej "nie starałeś się". Sporo facetów ma dziś mózgi tak przeprane przez te wszystkie 'Poradniki Podrywacza Pro' itp., że przekłada porady stamtąd na związek i potem zamiast rozmawiać z partnerka o jej potrzebach, albo reagować gdy ona mówi, że coś sprawia jej przykrość, to gość stosuje te poradnikowe mądrości w wersji 1 do jednego i w efekcie tylko się od siebie ludzie oddalają.

Nie wiem czy to Twój przypadek, w zasadzie mało napisałeś na czym Twoje 'staranie' polega, ale byc może faktycznie ona Ci kilka razy mówiła, że chce z Tobą spędzać np. więcej czasu a Ty wybierałeś kolegów (nie piszesz jak często) i może w końcu ona sobie z tym nie poradziła i faktycznie 'przereagowała', co nie znaczy, że to co ją wkurzało trzeba zbagatelizować i zracjonalizować sobie jako 'foch', bo wtedy Ty jesteś "czysty i niewinny".


Kobieta zakochana i spełniona w związku nie zrywa.

25

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Jedź do niej bez uprzedzenia, i pogadaj z nią po prostu. Ja tak zrobiłem i sie dowiedziałem co i jak

26

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
malamiki napisał/a:

No właśnie - koniecznie chce coś pokazać. Tylko co? Gdy rozstałam się z facetem, to on też grał podobnie. Nigdy nie udzielał się na fb, a wtedy nagle lajkował różne strony, zdjęcia, pisał gdzie to on nie był. Też chciał pokazać jak to mu dobrze beze mnie, ale to było na pokaz, nie wiem, może chciał sobie coś udowodnić, później natomiast zdał sobie sprawę że to nie tego chce od życia, nie tej "wolności". Efekt był taki, że zatęsknił za mną i jesteśmy razem. A Ty chcesz żeby wróciła?

Chce, żeby wróciła, ale żeby to było z miłości, tęsknoty, a nie z litości bo ja ją przekupie albo przebłagam

Beozar napisał/a:

Ja mam podobną sytuację, to znaczy od 2 miesiące temu rozstałem się z dziewczyną z jej inicjatywy. Po rozstaniu zaczęła chodzić do klubów na imprezy, pokazując to na fb biorąc udział w wydarzeniach, wrzucała zdjęcia, mimo, ze tego wcześniej nie robiła, mało tego, ona nawet wcale nie lubiła sobie robić zdjęć. Też zachodziłem w głowę o co jej chodzi, przecież ona nigdy nie chodziła do klubów, zawsze unikała takich miejsc, zawsze tylko sama w domu siedziała albo z rodzicami a teraz kluby, imprezy, późne powroty do domów. Myślałem, że chce mi dać do zrozumienia, że potrafi się beze mnie bawić, że próbuje się czymś zając, żeby nie myśleć o mnie, takie wiesz, pocieszenie, bo pewnie jest jej przykro. Niby chodzi na imprezy, świetnie się bawi a tak naprawdę tęskni za mną i chce o tym nie myśleć.
Jak z nią potem rozmawiałem, to się boleśnie przekonałem, że moje wyobrażenia nawet w 1% nie zgadzają się z prawdą, wcale jej nie brakuje, nie tęskni za mną, a na imprezy chodzi, bo uznała, że chce nowego życia, chce robić coś nowego, innego, ciekawego, a ponadto już się z kimś spotyka podobno.
Ale każdy przypadek jest indywidualny, może twoja rzeczywiście chce, żebyś zwrócił na nią uwagę. W każdym razie z włąsnego doświadczenia powiem Ci - pogadaj z nią szczerze a rozwiejesz wszelkie wątpliwości.

To też zależy jaki byłes w związku i o co poszło ... może byłeś zazdrosny, zabraniałes jej imprez i ona odżyła ??? My bardziej rozstaliśmy sie z powodu kłótni, pretensji, niz z braku miłosci, przynajmniej tak sądze. A moze tak jak piszecie powyzej własnie z jej strony cos sie wypaliło i to był tylko pretekst ... Ja nigdy nie byłem zazdrosny, niczego jej nie zabraniałem, prowadzilismy dosyc ciekawe zycie, wiec nie sadze, że imprezy czy ciekawe życie to dla niej coś nowego czego jej brakowało ze mną.

karoola napisał/a:

Jest jeszcze jedna rzecz na którą zwróciłam uwagę. Piszesz, że nagle jej zaczęło przeszkadzać Twoje wychodzenie, a może jest więcej takich rzeczy z których zaczęła robić problem i szukała tylko jakiegoś powodu i momentu... Zresztą ona tak bardzo narzekała na Ciebie a sama się starała ? Może jak spojrzysz na to pod kątem tego jak się zachowywała przed rozstaniem to łatwiej odpowiesz sobie na to pytanie smile

Też sie nad tym zastanawiałem, że to może pretekst, a może próba podporządkowania mnie, żebym zostawił kolegów i pasje, a ona owineła mnie wokół palca... na to sie nie zgodze, chodzbym kochał najbardziej na swiecie. Nie wspominałem o tym, ale pod koniec praktycznie sie nie starała, dres, brak makijażu, narzekania i siedzenie w domu były na porządku dziennym. Zwróciłem jej subtelnie uwage, to powiedziała, ze dziewczyne powinno sie kochac bez wzgledu na wszystko... na to tez sie nie zgodze, bo ja uwazam ze uwodzic powinno sie przez całe zycie, a nie najpierw sie starac i pokazac co najlepsze, a pozniej odpuszczac.

Beozar napisał/a:

Jedź do niej bez uprzedzenia, i pogadaj z nią po prostu. Ja tak zrobiłem i sie dowiedziałem co i jak

A czemu ona nie pogadała ze mną ??? Mogła powiedzieć - nie podoba mi sie w Tobie to i to, zmień to ... jeżeli uznałbym, że naprawde przesadzam zmieniłbym to, jezezli uwazałbym ze nie ma racji pozostałbym przy swoim... a ona od razu sie rozstała - albo nic do mnie nie czuje, albo chciała mnie zaszantazowac, myslała ze dam sie zastraszyc, bede biegał i zmienie sie pod jej dyktando, ale cos nie udało jej sie to i koniecznie chce mi pokazac na siłe co straciłem. Tak robi zdecydowana większość męzczyzn, czyli błaga, przeprasza i płaszczy sie, wy kobiety to wiecie i czesto nieswiadomie osiagacie dzieki temu rozne cele. Znam to z własnego przypadku i nie tylko.

Wyobraź sobie odwrotną sytuacje ... Twoja dziewczyna przestała o siebie dbać, stała sie grubą bertą, jest mega wkurzająca i nie chcecsz z nią być.... albo poznałeś dużo fajniejszą ... Czy jak przyjedzie i Cie przebłaga to zmienisz w 5 minut zdanie albo powiesz jej prawde w oczy ??? Czy bedziesz kłamał i powiesz po prostu ze cos sie wypaliło, a ona dalej nie bedzie wiedziała o co chodzi ??? Później Twoja nowa dziewczyna okaże sie jednak gorsza, a Twoja ex zacznie o siebie dbać. Jeżeli da Tobie łatwo wrócic dalej nie bedziesz jej szanował i znowu ją zdradzisz, bo wiesz że zawsze bedziesz miał furtke... jeżeli przestanie być dostępna, kopnie Cie w tyłek to później bedziesz pluł sobie w brode. I w przypadku mezczyzn działa tak samo, tylko dla kobiet atrakcyjny jest bardziej charakter niż wygląd ... wieć przykładem grubej berty dla kobiety jest rozlazły misiek. Charakter szybciej sie zmienia niz wygląd, dlatego to kobiety czesciej rzucają mezczyzn. Sam taki byłem i pamietam jak mnie traktowano. Facet rzuca kobiete jak przestaje o siebie dbac, stała sie mega wkurzająca albo poznał lepszą, ładniejszą... Kobieta rzuci faceta jak stanie sie rozlazły i mało męski, a to jest proces który trwa kilka miesiecy i sadze ze ciezko zmienic jej decyzje, a jak bede błagał to tylko ją utwierdze brak męskosci, bo co to za facect co nie umie sobie poradzic ze stratą kobiety. Powiedziałem, ze mi zalezy, zaproponowałem pare spotkań nie chciała sie spotkac, wiec co moge jeszcze zrobic... zebym był Bradem Pittem musiałbym prosić 2 razy o spotkanie czy dziewczyna przyleciałaby i tłumaczyła sie dlaczego nie moze sie spotkac ??? Na początku związku byłem dla niej wlasnie takim Bradem Pittem, bo starała sie, angazowała, sama wychodziła z incjatywą, a na koniec co bym nie robił miała mnie gdzies

27 Ostatnio edytowany przez odlotowy (2015-11-25 11:18:53)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

To ona zerwała z Tobą i nie waż się nic robić - proponować spotkania, prosić o rozmowy, wyjaśniać wszystko, tłumaczyć się. Znudziłeś jej się, bo księżniczka chciała Cię mieć na wyłączność, nie zrobiłeś co chciała to zakończyło to jak na mentalną gimnazjalistkę przystało. Ona chce trochę odżyć po związku z Tobą i poszaleć. To pełna normalka. Wyszaleje się i będzie chciała wrócić. To czy Ty będziesz jej chciał ponownie, to już inna bajka smile
Na koniec proponuję abyś tak przestał zwracać na nią uwagę, bo podchodzi to pod uzależnienie, a zajął się własnym życiem.

28

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Michał828 napisał/a:

Powiedziałem, ze mi zalezy, zaproponowałem pare spotkań nie chciała sie spotkac, wiec co moge jeszcze zrobic... zebym był Bradem Pittem musiałbym prosić 2 razy o spotkanie czy dziewczyna przyleciałaby i tłumaczyła sie dlaczego nie moze sie spotkac ??? Na początku związku byłem dla niej wlasnie takim Bradem Pittem, bo starała sie, angazowała, sama wychodziła z incjatywą, a na koniec co bym nie robił miała mnie gdzies

No właśnie, ja też zaproponowałem spotkanie, chciałem się spotkać, to nie, nie chciała. Dlatego bez zbędnego pie*dolenia pojechałem do niej bez uprzedzenia się dowiedzieć o co jej chodzi. Tobie polecam to samo. Jak będziesz ją prosił o spotkanie, to odmówi, a jak do niej pojedziesz, to albo każe ci spie*dalać, zadzwoni na policje, pozwie Cię o nachodzenie, albo Cię wpuści i powie o co chodzi.
Moja też, nie chciała ze mną gadać czemu się rozstaliśmy. Wodziła za nos, że niby nudno, że niby coś tam. Po 2 miesiącach siedzenia i zastanawiania się podjąłem rozmowę, wypytałem i dowiedziałem się wszystkiego.

29 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-11-25 17:38:00)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
odlotowy napisał/a:

To ona zerwała z Tobą i nie waż się nic robić - proponować spotkania, prosić o rozmowy, wyjaśniać wszystko, tłumaczyć się. Znudziłeś jej się, bo księżniczka chciała Cię mieć na wyłączność, nie zrobiłeś co chciała to zakończyło to jak na mentalną gimnazjalistkę przystało. Ona chce trochę odżyć po związku z Tobą i poszaleć. To pełna normalka. Wyszaleje się i będzie chciała wrócić. To czy Ty będziesz jej chciał ponownie, to już inna bajka smile
Na koniec proponuję abyś tak przestał zwracać na nią uwagę, bo podchodzi to pod uzależnienie, a zajął się własnym życiem.

Taa, tak samo myślałem, że jak się nie będę odzywać, to zatęskni. I dowiedziałem się, że nie odzywa się, bo po pierwsze nie czuje potrzeby ze mną gadać, a po drugie myślała, że jak będzie milczeć, to sobie odpuszczę i dam sobie spokój z nią.

Uwierz, że przechodziłem to samo. Moja była też po rozstaniu chodzi do klubów, poznaje nowych ludzi, pomimo, że jeszcze półtora roku temu była to najbardziej nieśmiała osoba jaką znałem. I też mówiłem sobie, że kurczę, pewnie jest jej ciężko, musi odreagować, ale wybawi się i wróci. I wiesz co ? Nie wróci. Twoja prawdopodobnie też nie.
Przechodze to od 2 miesięcy więc wiem o czym mówie

30

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

To czy kobieta wróci często zalezy od tego jaki byłeś w związku i jak sie z nią rozstałes... była mojego kolegi 3 rok utrzymuje z nim kontakt mimo, że nie szanował jej zbytnio, typowy samiec alfa. Jak powiedziała ze odchodzi to powiedział "Wypier******" ... Dziewczyna ma męża i dziecko, a dzwoni do niego i mówi rzeczy w stylu, ze przydałby sie jej masaż albo nudno jej. On ją zlewa bo jest w szczesliwym związku, ale własnie po rozstaniu pokazał obojetnosc

Beozar napisał/a:

Jak będziesz ją prosił o spotkanie, to odmówi, a jak do niej pojedziesz, to albo każe ci spie*dalać, zadzwoni na policje, pozwie Cię o nachodzenie, albo Cię wpuści i powie o co chodzi.
Moja też, nie chciała ze mną gadać czemu się rozstaliśmy. Wodziła za nos, że niby nudno, że niby coś tam. Po 2 miesiącach siedzenia i zastanawiania się podjąłem rozmowę, wypytałem i dowiedziałem się wszystkiego.

To dlaczego kiedyś skakała z radosci na wiesc o spotkaniu albo sama proponowała ? Bo byłem atrakcyjny, teraz nie jestem... wpadne tam bez zapowiedzi to ona zobaczy, że ja ciągle o niej myśle, nie moge bez niej życ, a nie daj Boze wezwie policje i uzna mnie za furiata to jestem totalnie spalony, a ja chce do niej wrócić. Sorry, ale dzieki za takie rady

31

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Kiedys to bylo kiedys... Ja tez jestem w podobnej sytuacji hmm
Ja staram sie odpuscic i poczekac troche, zobaczymy co wyjdzie, jak narazie to z kazdym spotkaniem (raz w tyg widujemy sie, krotko bo krotko ale z musu) tylko pogarsza sie, mowi ze teraz z perspektywy czasu widzi ile zlego sie wydarzylo w naszym zwiazku i nie widzi dalszego sensu.... Ale! Na kazdym kroku probuje mi udowodnic ze teskni itd, dodala zdjecie na fb, co wisi na jej szyi? Wisiorek ode mnie oczywiscie, niby nie moze patrzec na wspolne nasze rzeczy itd, na zdjecia (poukrywala na fb wszystkie wspolne) ale wisiorek nosi....
Jednym slowem najlepiej dac troche czasu bo faktycznie mozna zatesknic i jak sie nie ulozy w ciagu mniej wiecej pol roku to raczej nigdy do siebie nie wrocicie.

32

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Michał828 napisał/a:

To dlaczego kiedyś skakała z radosci na wiesc o spotkaniu albo sama proponowała ? Bo byłem atrakcyjny, teraz nie jestem... wpadne tam bez zapowiedzi to ona zobaczy, że ja ciągle o niej myśle, nie moge bez niej życ, a nie daj Boze wezwie policje i uzna mnie za furiata to jestem totalnie spalony, a ja chce do niej wrócić. Sorry, ale dzieki za takie rady

Moja była też kiedyś się cieszyła i proponowała, tak jest zawsze na początku znajomości, i nie ma tu nic to analizowania.
A po Tobie widać, że przeczytałeś już chyba z co najmniej 10 artykułów pt "Jak odzyskać byłą". Bo tak właśnie tam ci wszyscy znawcy kobiet, don juani, mistrzowie podrywu i nauczyciele uwodzenia piszą takie rzecz:
"KOBIETA CIĘ ZOSTAWIŁA, BO PRZESTAŁEŚ BYĆ DLA NIEJ ATRAKCYJNY. ŻEBY JĄ ODZYSKAĆ, MUSISZ STAĆ SIĘ DLA NIEJ ZNOWU ATRAKCYJNY. OLEWAJ JĄ, UNIKAJ JEJ, A NAGLE STANIESZ SIĘ W JEJ OCZACH SUPER ATRAKCYJNY".

33 Ostatnio edytowany przez Michał828 (2015-11-25 19:35:32)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Ty nie czytałeś i jaki miałes efekt ? Pojechałes, dowiedziałes sie o co jej chodziło ( jezeli wogole powiedziała prawde w co wątpie ) i co Tobie to dało ??? Ja juz przezłem 2 rozstania, zachowywałem sie jak kundelek i jakos efektu nie przyniosło ... znam osoby, które na oczy nie widziały zadnego artykułu i po rozstaniu dają kopa w dupe, bo to jest naturalne zachowanie faceta, które zostało w któryms pokoleniu zachwiane... Ojcowie coraz wiecej pracują, coraz wiecej samotnych matek... Kobiety, wychowawczynie w szkołach zaczely wychowywac facetow, wmawiac ze kobiety to ksiezniczki, za dobre zachowania bedzie 5, kobiety trzeba szanowac, kupowac bukiety, a w podswiadomosci i tak marzą, żeby je zerżną jakis hydraulik... real life !

34 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-25 19:46:27)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Autorze, nie wiem ile masz lat, ale rad od 20-latka (Beozar) raczej nie brałabym zbyt poważnie wink

Oczywiście - najlepszym sposobem komunikacji byłaby rozmowa w 4 oczy, ale jeśli 2ga strona nie wykazuje w tym kierunku żadnych chęci, ba - wręcz wszelkimi sposobami to utrudnia, to jeśli powodem rozstania nie była zdrada, to takie zachowanie podchodzi pod 'gierki'.

Ja rozumiem, że mogła się wkurzyć i czuć olewana, tak jak wcześniej pisałam, ale to chyba nie do końca jest tak, skoro Ty się jednak rozstaniem mocno przejąłeś, a ona się dobrze bawi. Coraz bardziej wygląda mi to na manipulacje z jej strony i chęć przerzucenia winy w całości na Ciebie.

Jeszcze jak napisałeś o tym, że ona niespecjalnie dbała o siebie (choć dresy po domu nie uważam za nic złego wink) to też daje do myślenia.

Czy to aby nie typ "księżniczki", która od siebie niespecjalnie wymaga, za to ma wielkie wymagania w stosunku do Księcia, który byłby jej godzien? Coś a la ex Beozara, który tęskni za laską bez żadnych zainteresowań? wink

35

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Elle88 napisał/a:

Autorze, nie wiem ile masz lat, ale rad od 20-latka (Beozar) raczej nie brałabym zbyt poważnie wink

To niekoniecznie są rady, po prostu mówie, co ja zrobiłem, bo miałem identyczną sytuację

36

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Beozar napisał/a:
odlotowy napisał/a:

To ona zerwała z Tobą i nie waż się nic robić - proponować spotkania, prosić o rozmowy, wyjaśniać wszystko, tłumaczyć się. Znudziłeś jej się, bo księżniczka chciała Cię mieć na wyłączność, nie zrobiłeś co chciała to zakończyło to jak na mentalną gimnazjalistkę przystało. Ona chce trochę odżyć po związku z Tobą i poszaleć. To pełna normalka. Wyszaleje się i będzie chciała wrócić. To czy Ty będziesz jej chciał ponownie, to już inna bajka smile
Na koniec proponuję abyś tak przestał zwracać na nią uwagę, bo podchodzi to pod uzależnienie, a zajął się własnym życiem.

Taa, tak samo myślałem, że jak się nie będę odzywać, to zatęskni. I dowiedziałem się, że nie odzywa się, bo po pierwsze nie czuje potrzeby ze mną gadać, a po drugie myślała, że jak będzie milczeć, to sobie odpuszczę i dam sobie spokój z nią.

Uwierz, że przechodziłem to samo. Moja była też po rozstaniu chodzi do klubów, poznaje nowych ludzi, pomimo, że jeszcze półtora roku temu była to najbardziej nieśmiała osoba jaką znałem. I też mówiłem sobie, że kurczę, pewnie jest jej ciężko, musi odreagować, ale wybawi się i wróci. I wiesz co ? Nie wróci. Twoja prawdopodobnie też nie.
Przechodze to od 2 miesięcy więc wiem o czym mówie

Moja? Biorąc pod uwagę, że jestem szczęśliwym singlem, spijającym piwko po przeżyciach związkowych moich serdecznych kumpli, powiem, że jaka by nie chciała wrócić, to nie ma do kogo wracać smile
Autor tematu powinien zająć się swoim życiem, bo zapewne ma coś do roboty poza rozmyślaniem o tym dlaczego jego była stała się aż nadto aktywna na portalu społecznościowym. Czy to jest aż tak ważne i istotne w tym momencie jego życia, że nie potrafi znieść tej myśli, że ona zaczęła robić sama rzeczy, których nie robiła z nim? Niech autor zajmie się sobą, niech zacznie również poznawać inne kobiety, niech wyjdzie do ludzi. A jeśli woli po rozstaniu stać w miejscu, myśleć o niej, próbować zainicjować z nią kontakt i próbować rozmawiać...a więc latać teraz za nią jak kundelek na posyłki, to proszę bardzo. To jego sprawa i życie. Większość facetów po rozstaniu nie chce słychać głosu rozsądku, tylko tego co chcą usłyszeć. Później taki jeden z drugim zaskoczeni, że ona nie jest nimi zainteresowana, bo facet długo myślał o tym, że kto mógłby go zastąpić?! Kto mógłby go przebić? A już najlepsi są tacy, którzy zdają sobie sprawę, że zepsuli sporo po drodze i nagle się obudzili z ręką w nocniku i chcą walczyć. Tu jest kolejny przypadek reanimacji trupa. Ludzie co z Wami? Toż to nekrofilia.

Beozar napisał/a:

"KOBIETA CIĘ ZOSTAWIŁA, BO PRZESTAŁEŚ BYĆ DLA NIEJ ATRAKCYJNY. ŻEBY JĄ ODZYSKAĆ, MUSISZ STAĆ SIĘ DLA NIEJ ZNOWU ATRAKCYJNY. OLEWAJ JĄ, UNIKAJ JEJ, A NAGLE STANIESZ SIĘ W JEJ OCZACH SUPER ATRAKCYJNY".

Bo nie wiesz co to znaczy i jak to zrobić aby być ponownie dla kobiety atrakcyjny. Nie będę tego tutaj wyjaśniać. Widać sporo jeszcze przed tobą.

37

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Pytanie mam do autora wątku. Czego od nas oczekujesz. Wiemy już, że nie spotkasz się z nią żeby porozmawiać, ani nie zrobisz żadnego innego kroku w jej stronę coby nie naruszyć jakiejś swojej świętej zasady. Nikt Ci tu nie odpowie na pytanie tytułowe bo najzwyczajniej w świecie nikt, oprócz Twojej byłej (no i może jej przyjaciółek)  tego nie wie.  Więc czego oczekujesz?

38

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
troublemaker napisał/a:

Pytanie mam do autora wątku. Czego od nas oczekujesz. Wiemy już, że nie spotkasz się z nią żeby porozmawiać, ani nie zrobisz żadnego innego kroku w jej stronę coby nie naruszyć jakiejś swojej świętej zasady. Nikt Ci tu nie odpowie na pytanie tytułowe bo najzwyczajniej w świecie nikt, oprócz Twojej byłej (no i może jej przyjaciółek)  tego nie wie.  Więc czego oczekujesz?

Męczy bułę wink. Taki typ.

39

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
troublemaker napisał/a:

Pytanie mam do autora wątku. Czego od nas oczekujesz. Wiemy już, że nie spotkasz się z nią żeby porozmawiać, ani nie zrobisz żadnego innego kroku w jej stronę coby nie naruszyć jakiejś swojej świętej zasady. Nikt Ci tu nie odpowie na pytanie tytułowe bo najzwyczajniej w świecie nikt, oprócz Twojej byłej (no i może jej przyjaciółek)  tego nie wie.  Więc czego oczekujesz?

No dokładnie. My o tym, co ona myśli nie mamy zielonego pojęcia. Chcesz się dowiedzieć o co jej chodzi - to jedź do niej i pogadaj jak dorosły, a nie gadaj o utracie atrakcyjności.

40

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
lifrinat napisał/a:

Męczy bułę wink. Taki typ.

O to to to!!  Tak właśnie myślałam....ludzie to sobie jednak lubią utrudniać życie

41

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Chciałem po prostu poznać zdanie na ten temat ... wiadomo ze i tak ostateczna decyzja nalezy do mnie... Postawcie sie w takiej sytuacji, że ktoś was olewa na kim wam nie zależy uczuciowo... kolega kolezanka ... odwołuje kilka ostatnich spotkań, a na koncu mówi, że nie chce sie z wami kolegować ... pojechalibyscie sie płaszyc po raz n-ty ? Czemu kogos kogo kocham mam traktowac lepiej niz kolege czy kolezanke, jak ona mnie tak nie traktuje ???

42

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Michał828 napisał/a:

Chciałem po prostu poznać zdanie na ten temat ... wiadomo ze i tak ostateczna decyzja nalezy do mnie... Postawcie sie w takiej sytuacji, że ktoś was olewa na kim wam nie zależy uczuciowo... kolega kolezanka ... odwołuje kilka ostatnich spotkań, a na koncu mówi, że nie chce sie z wami kolegować ... pojechalibyscie sie płaszyc po raz n-ty ? Czemu kogos kogo kocham mam traktowac lepiej niz kolege czy kolezanke, jak ona mnie tak nie traktuje ???

W takim razie nie rozumiem Twojej chęci powrotu do kogoś, kto Cię tak potraktował

43

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Michał828 napisał/a:

Chciałem po prostu poznać zdanie na ten temat ... wiadomo ze i tak ostateczna decyzja nalezy do mnie... Postawcie sie w takiej sytuacji, że ktoś was olewa na kim wam nie zależy uczuciowo... kolega kolezanka ... odwołuje kilka ostatnich spotkań, a na koncu mówi, że nie chce sie z wami kolegować ... pojechalibyscie sie płaszyc po raz n-ty ? Czemu kogos kogo kocham mam traktowac lepiej niz kolege czy kolezanke, jak ona mnie tak nie traktuje ???

Ale ja rozumiem twoją sytuację, bo jestem w podobnej, ale nie mówię, że masz się płaszczyć, tylko z nią porozmawiać i spytać o co chodzi.

44

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Beozar napisał/a:

Ale ja rozumiem twoją sytuację, bo jestem w podobnej, ale nie mówię, że masz się płaszczyć, tylko z nią porozmawiać i spytać o co chodzi.

No i to jest właśnie płaszczenie się i w dodatku pieskowanie. Czy Wy na serio nie wiedziecie jak to wygląda w oczach kobiety? Po co ma do niej latać i spytać o co chodzi, jak wiadomo o co chodzi. To nic nie da, a w dodatku jeszcze bardziej skompromituje autora tematu w oczach tej dziewczyny.

45

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Zgadzam sie z kolega wyzej... Takim postepowaniem tylko tracimy w oczach kobiety, lepiej moim zdaniem pokazac ze rozumiemy decyzje, zawsze pozostawiajac furtke (jezeli nam baaardzo na niej zalezy, to bedziemy chcieli zeby wrocila) tak dowiemy sie jak bardzi jej zalezy i czy tak kocha, bo jak sie kocha to sie teskni...
Ja od swojej uslyszalem "dziekuje" za to ze rozumiem jej decyzje, mimo wszystko powiedziala ze jest teraz szczesliwa, i tak napewno teskni, w mniejszym czy wiekszym stopniu napewno.
Reasumujac trzeba tez siebie szanowac, chcecie zeby kobieta do Ciebie wrocila tylko dlatego ze zagrales na niej, zrobiles wszystko zeby tak bylo, czy sama zrozumiala swoj blad i sama chce powrotu i szczescia z Toba? Ja wole to drugie...
Do konca zycia chcecie zeby byle po powrocie was nie szanowaly? Ja napewno nie

46

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Co porąbało was naćpaliście się zielska co za dziwna logika.

47 Ostatnio edytowany przez milosny12321 (2015-11-26 19:49:41)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Poprostu PRAWDZIWA logika...
Ile mozna sie plaszczyc, naciskac kobiete/dziewczyne na powrot, chodzic, dzwonic, pisac????
W przypadku moim jak i przypadku kolegow z forum, daly nam do zrozumienia ze nie chca z nami byc, nalezy to uszanowac i odpuscic. Jezeli ma byc dobrze i maja byc razem to beda, moze kwestia czasu, kwestia poznania sie ze nikogo innego lepszego te nasze byle dziewczyny nie znajda, albo ze nikt nas nie zastapi. A jezeli im juz nie zalezy na nas to nie zmienimy myslenia kobiecego na sile. Takie moje zdanie, nie kazdy sie musi z nim zgadzac.

48

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
milosny12321 napisał/a:

zawsze pozostawiajac furtke

Jaka furtka? Zwariował.

49 Ostatnio edytowany przez milosny12321 (2015-11-26 20:13:11)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Przeciez nie mowic jej wprost o tym. Jezeli mi, czy koledze michale zalezy, chcemy zeby wrocily to przeciez proste ze bedziemy chcieli byc dalej razem z "naszymi" lubami. Ale tez musza nasze dziewczyny wykazac odrobine inicjatywy, poprostu nie wierze ze tak obojetnie, odcinaja sie od nas tak nagle, wierze ze tesknia ale w jakim stopniu to juz zalezy indywidualnie od dziewczyny.

50 Ostatnio edytowany przez odlotowy (2015-11-26 20:21:16)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
milosny12321 napisał/a:

Przeciez nie mowic jej wprost o tym. Jezeli mi, czy koledze michale zalezy, chcemy zeby wrocily to przeciez proste ze bedziemy chcieli byc dalej razem z "naszymi" lubami. Ale tez musza nasze dziewczyny wykazac odrobine inicjatywy, poprostu nie wierze ze tak obojetnie, odcinaja sie od nas tak nagle, wierze ze tesknia ale w jakim stopniu to juz zalezy indywidualnie od dziewczyny.

A czy na serio te dziewczyny są warte tego aby z nimi wchodzić w cokolwiek? Nie wydaje mi się. Nie dziwię się jednak takim postawom. Jak ktoś uważa, że w życiu nie stać go już na inną i liczy na to, aby tamta wróciła, to ma jakiś problem ze sobą. Posiadacie w ogóle nabiał? Czy tylko z definicji?

51

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Nie musisz odrazu wrzucac na innych!
Szczerze? Mysle ze z nie kazda warto wchodzic, wiadomo mozna w zyciu odchodzic nie ta to nastepna ale sa czasami takie zwiazki ze faktycznie mozna okreslic ich mianem miloscu swojego zycia.
Ja sie bardzo zdystansowalem dxieki Wam smile otworzylem sie na inne znajomosci, poznaje dziewczyny, wychodze z kumplami ale czesto mysle o bylej, to sie nir zmieni tak szybko jak sadze... Ale naprawde uzalac sie nad soba i biegac za byla to bez sensu, jak kazde zwiazki zaczynaja sie z obu stron to zejsc sie trzeba tak samo, my jako chlopaki chcemy, one nie, jak zmieni sie na to ze bedziemy nadawac na tych samych falach to dobrze a jak nie to "sejo nara". Jeszcze moze nas spotkac duze szczescie w zyciu, ale dac szanse drugiej polowce trzeba dac zawsze.

52 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2015-11-26 23:29:14)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
odlotowy napisał/a:

Czy Wy na serio nie wiedziecie jak to wygląda w oczach kobiety? Po co ma do niej latać i spytać o co chodzi, jak wiadomo o co chodzi. To nic nie da, a w dodatku jeszcze bardziej skompromituje autora tematu w oczach tej dziewczyny.

Jestem kobietą więc co nieco chyba wiem. Owszem nadmierne naskakiwanie i płaszczyźnie się po ewidentnym "nie" kobiety może doprowadzić do odruchu wymiotnego i całkowitej utraty szacunku - zgoda. Ale, ale w sytuacji autora jest pewna niejasność - dziewczyna jako powód zerwania podała " brak starania się " a to może być zarówno wymówka ( i w tym przypadku należałoby o dziewczynie zapomnieć)  jak i prawda ( i tu istnieje szansa na   powrót).  Jedyną opcją na przekonanie się jak jest w rzeczywistości jest rozmowa. A widać, że autora cała sytuacja zastanawia i męczy, w związku ze czym  ja ową rozmowę mu rekomenduje.

53

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Noi wkoncu odezwala sie druga strona, dziekujemy smile
Masz tez sporo racji bo ile zwiazkow tyle rozstan i tyle powodow tych rozstan.
W moim przypadku bylo tak ze bardzo duzo zlych slow padlo z mojej strony, ona po czasie bardxo to przyjela do siebie hmm ja przez caly czas sie staralem, pisalem, gdy sie widywalismy caly czas ja przytulalem i mowilem ze wszystko bedzie dobrze itd, staralem sie, wymyslalem wyjscia, tylko zeby sie wylaczyc na to cale zlo, myslec pozytywnie (udawalo sie i to nawet czesto). Lecz w pewnym momenie juz mialem dosyc bo zauwazylem spadek jej zaangazowania, jak widzialem ze nie miala ochoty pisac to przestawalem i tak powstala przerwa ok 3-4 dni, spotkalismy sie, wytlumaczylem ze to byl ciezki okres dla mnie itd a ona z zalem ze sie nie odzywalem, ze nie chcialem z nia gadac... Wcale tak nie bylo, chcialem troszeczke sprawdzic czy jej zalezy i czy jak nie bede sie odzywal to czy sama sir odezewie, niestety sie nie odezwala....
Pozniej po spotkaniu powstala kolejna przerwa i jak tylko mielismy kontakt to zaczynaly sie klotnie z jej strony, wiec tez odpuscilem, tak zlecualo jakies 2-3 tyg, spotkalismy sie i powiedziala ze dzieki tej przerwie utwierdzila sie w przekonaniu ze juz dobrze nie bedzie i zbyt wiele zlego sie wydarzylo, jak uszanowalem jej decyzje o zerwaniu a ona odpowiedziala "dziekuje". Tak sie nie odzywamy juz ok miesiac, ale ona probuje mi pokazac ze tak swietnie u niej itd, ale tez ze teskni, wiec czekam, jezeli sie przelamie i sie odezwie to ok, bede wstanie sie z nia dogadac ale w tym czasie korzystam z zycia, spottkam sie z ludzmi, poznaje nowe kobiety... A naprawde nie wiem co bedzie z czasem, istnieje mozeliwosc ze odezwie sie za pozno jak juz sie zaurocze w kims innym i nie bede chcial powrotu.
Ale wiem ze mam dosyc dzialania tylko z mojej strony, ona musi sir zastanowic czego tak naprawde chce, jezeli by bardzo tesknila to chyba by napisala?

54

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Jednego nie rozumiem. Nie szkoda wam chłopaki czasu i energii na to czekanie, bycie w zawieszeniu?
Jasne chodzicie na imprezy, poznajcie nowe kobiety etc. Ale przecież to w was cały czas siedzi, rozmyślacie czy wrócą czy nie, analizujecie ich zachowania po zerwaniu. Przecież to męczące jest a na dodatek bezsensu. Chyba ja z jakiejś innej bajki jestem albo coś.....

55 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-27 00:37:12)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Michał828 napisał/a:

Chciałem poznać stanowisko kobiet w pewnej sprawie ... Dziewczyna mnie rzuciła, bo powiedziała, że nie dbam o nią. Wg. mnie to nieprawda i chciała wymusic, żebym za nią latał, a to że od czasu do czasu wyjde z kolegami chyba nie jest niczym złym. Nie prosiłem, nie błagałem, powiedziałem, że rozumiem jej decyzje i nie mamy kontaktu od 1,5 miesiaca. Ona ma facebooka, ale praktycznie nigdy nic tam nie wrzucała, ja mam tylko fikcyjny profil z którego rzadko korzystałem, ale wiadomo jak to po rozstaniu korci i czasem zagladam co tam u niej ... ona nagle od 2 tygodni mocno sie uaktywniła, pokazuje jaka jest szczesliwa, imprezuje, chodzi na siłownie, piwko z kolegami itd... jak myslicie ??? Moja obojetnosc ją tak zabolała, koniecznie chce mi dokopac i zwrócic na siebie uwage czy naprawde jest taka szczesliwa ??? Ja nie zamierzam reagowac, ona mnie rzuciła i nie bede błagał o powrot chodzby wstawiła tam zdjecia nago

to chyba jasne, że takie jej zachowanie jest na pokaz i świadczy o tym, że nie jesteś jej obojętny do końca.
Błagać nie należy, też tak uważam, należy porozmawiać i wyjaśnić sobie wzajemne oczekiwania. Jeśli na razie nie chce rozmawiać bo tak się zacietrzewiła, że odrzuca Twoje próby kontaktu wymyślając wymówki, że nie ma czasu, to nie zabiegaj, ale daj jej określony czas na kontakt, niech przemyśli i się odezwie, Ty będziesz czekał, bo Tobie zależy. Tak jej napisz. To nie jest błaganie. To jest komunikat, że zależy Ci na niej. Ona musi to wiedzieć. A potem możesz sobie milczeć smile

56

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
troublemaker napisał/a:

Jednego nie rozumiem. Nie szkoda wam chłopaki czasu i energii na to czekanie, bycie w zawieszeniu?
Jasne chodzicie na imprezy, poznajcie nowe kobiety etc. Ale przecież to w was cały czas siedzi, rozmyślacie czy wrócą czy nie, analizujecie ich zachowania po zerwaniu. Przecież to męczące jest a na dodatek bezsensu. Chyba ja z jakiejś innej bajki jestem albo coś.....

Masz poczesci racje, ale w moim przypadku nie jest to dokonca takie czekanie, otworzylem sie na inne kobiety i jak ktoras zawroci mi w glowie smile to pewnie sie zwiaze ale to bedzie oznaczalo definitywny koniec z byla...
Czy ja wiem czy bez sensu? Jak sie Kocha to czeka sie, byc moze jestesmy sobie pisani i po probie ulozenia sobie zycia z kims innym i tak nasze drogi sie zejda? Ale odgrzewane kotlety nie smakuja tak samo, podobno...

57

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
adiaphora napisał/a:
Michał828 napisał/a:

Chciałem poznać stanowisko kobiet w pewnej sprawie ... Dziewczyna mnie rzuciła, bo powiedziała, że nie dbam o nią. Wg. mnie to nieprawda i chciała wymusic, żebym za nią latał, a to że od czasu do czasu wyjde z kolegami chyba nie jest niczym złym. Nie prosiłem, nie błagałem, powiedziałem, że rozumiem jej decyzje i nie mamy kontaktu od 1,5 miesiaca. Ona ma facebooka, ale praktycznie nigdy nic tam nie wrzucała, ja mam tylko fikcyjny profil z którego rzadko korzystałem, ale wiadomo jak to po rozstaniu korci i czasem zagladam co tam u niej ... ona nagle od 2 tygodni mocno sie uaktywniła, pokazuje jaka jest szczesliwa, imprezuje, chodzi na siłownie, piwko z kolegami itd... jak myslicie ??? Moja obojetnosc ją tak zabolała, koniecznie chce mi dokopac i zwrócic na siebie uwage czy naprawde jest taka szczesliwa ??? Ja nie zamierzam reagowac, ona mnie rzuciła i nie bede błagał o powrot chodzby wstawiła tam zdjecia nago

to chyba jasne, że takie jej zachowanie jest na pokaz i świadczy o tym, że nie jesteś jej obojętny do końca.
Błagać nie należy, też tak uważam, należy porozmawiać i wyjaśnić sobie wzajemne oczekiwania. Jeśli na razie nie chce rozmawiać bo tak się zacietrzewiła, że odrzuca Twoje próby kontaktu wymyślając wymówki, że nie ma czasu, to nie zabiegaj, ale daj jej określony czas na kontakt, niech przemyśli i się odezwie, Ty będziesz czekał, bo Tobie zależy. Tak jej napisz. To nie jest błaganie. To jest komunikat, że zależy Ci na niej. Ona musi to wiedzieć. A potem możesz sobie milczeć smile

Praktycznie ze wszystkim sie zgadzam, ale akurat, że ona musi wiedzieć, ze bedze czekał w nieskonczonosc albo mi zalezy niekoniecznie... Chyba wiadomo, że mi zależy/zależało skoro to nie ja zerwałem ... jeżeli to była tylko wymówka to byc moze ktoś sie kreci koło niej. Pozniej jej sie odwidzi i powie, ze bardzo teskniła, a ja bede czekał ja pies. Ja daje sobie czas do końca roku, zeby troche ogarnac swoje zycie, pozałatwiac rózne sprawy, jezeli zateskni to mysle, ze na swięta czy nowy rok bedą zaczepki, bo to taki nostalgiczny czas ... jezeli nie to czas na nową dziewczyne i tyle

58

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Michał828 napisał/a:
adiaphora napisał/a:
Michał828 napisał/a:

Chciałem poznać stanowisko kobiet w pewnej sprawie ... Dziewczyna mnie rzuciła, bo powiedziała, że nie dbam o nią. Wg. mnie to nieprawda i chciała wymusic, żebym za nią latał, a to że od czasu do czasu wyjde z kolegami chyba nie jest niczym złym. Nie prosiłem, nie błagałem, powiedziałem, że rozumiem jej decyzje i nie mamy kontaktu od 1,5 miesiaca. Ona ma facebooka, ale praktycznie nigdy nic tam nie wrzucała, ja mam tylko fikcyjny profil z którego rzadko korzystałem, ale wiadomo jak to po rozstaniu korci i czasem zagladam co tam u niej ... ona nagle od 2 tygodni mocno sie uaktywniła, pokazuje jaka jest szczesliwa, imprezuje, chodzi na siłownie, piwko z kolegami itd... jak myslicie ??? Moja obojetnosc ją tak zabolała, koniecznie chce mi dokopac i zwrócic na siebie uwage czy naprawde jest taka szczesliwa ??? Ja nie zamierzam reagowac, ona mnie rzuciła i nie bede błagał o powrot chodzby wstawiła tam zdjecia nago

to chyba jasne, że takie jej zachowanie jest na pokaz i świadczy o tym, że nie jesteś jej obojętny do końca.
Błagać nie należy, też tak uważam, należy porozmawiać i wyjaśnić sobie wzajemne oczekiwania. Jeśli na razie nie chce rozmawiać bo tak się zacietrzewiła, że odrzuca Twoje próby kontaktu wymyślając wymówki, że nie ma czasu, to nie zabiegaj, ale daj jej określony czas na kontakt, niech przemyśli i się odezwie, Ty będziesz czekał, bo Tobie zależy. Tak jej napisz. To nie jest błaganie. To jest komunikat, że zależy Ci na niej. Ona musi to wiedzieć. A potem możesz sobie milczeć smile

Praktycznie ze wszystkim sie zgadzam, ale akurat, że ona musi wiedzieć, ze bedze czekał w nieskonczonosc albo mi zalezy niekoniecznie... Chyba wiadomo, że mi zależy/zależało skoro to nie ja zerwałem ... jeżeli to była tylko wymówka to byc moze ktoś sie kreci koło niej. Pozniej jej sie odwidzi i powie, ze bardzo teskniła, a ja bede czekał ja pies. Ja daje sobie czas do końca roku, zeby troche ogarnac swoje zycie, pozałatwiac rózne sprawy, jezeli zateskni to mysle, ze na swięta czy nowy rok bedą zaczepki, bo to taki nostalgiczny czas ... jezeli nie to czas na nową dziewczyne i tyle

Czy ona wie, że Ci zależy - NIEKONIECZNIE, skoro się odciąłeś. A może to po prostu uznała za kolejny dowód Twojego "niestarania" się. Może wiedzieć, że czekasz. Ale nie musisz czekać w nieskończoność. I wybacz, ale Twoje otwieranie się na inne kobiety...  Gdyby to wszystko było autentyczne, to byś tutaj nie siedział na forum.
Ja też jestem z tych dziwnych, które wolą wyjaśniać sprawy. Jeśli nawet do siebie nie wrócicie, to może przynajmniej coś usłyszysz o swoim zachowaniu albo jej oczekiwaniach. I to wcale nie znaczy, że musisz chcieć je spełniać. Skoro potrzebujesz więcej przestrzeni w życiu niż ona może Ci dać, to może nie jest dziewczyna dla Ciebie. Ale może z taką wiedzą, że i tak nie ma sensu, łatwiej będzie Ci naprawdę odpuścić, zamiast zastanawiać się na forum "a o co jej chodzi".
I jeszcze jedno, jak czytam posty niektóre, to wydaje się, że są tylko dwie opcje dla faceta: albo damski podnóżek, albo twardziel. Ludzie, w życiu można wybierać jeszcze różne opcje pośrednie, po prostu dostosowywać zachowanie do okoliczności. Ale może żeby to umieć trzeba czasu i doświadczenia...
Cóż, jak widać swój jakiś plan masz, więc sobie spokojnie czekaj do Świąt. Tylko co zrobisz, jak się ze swoimi oczekiwaniami przeliczysz i ją nostalgiczny nastrój nie dosięgnie?

59 Ostatnio edytowany przez Michał828 (2015-11-27 10:16:56)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
robingirl napisał/a:

Michał828 napisał/a:
adiaphora napisał/a:

to chyba jasne, że takie jej zachowanie jest na pokaz i świadczy o tym, że nie jesteś jej obojętny do końca.
Błagać nie należy, też tak uważam, należy porozmawiać i wyjaśnić sobie wzajemne oczekiwania. Jeśli na razie nie chce rozmawiać bo tak się zacietrzewiła, że odrzuca Twoje próby kontaktu wymyślając wymówki, że nie ma czasu, to nie zabiegaj, ale daj jej określony czas na kontakt, niech przemyśli i się odezwie, Ty będziesz czekał, bo Tobie zależy. Tak jej napisz. To nie jest błaganie. To jest komunikat, że zależy Ci na niej. Ona musi to wiedzieć. A potem możesz sobie milczeć smile

Praktycznie ze wszystkim sie zgadzam, ale akurat, że ona musi wiedzieć, ze bedze czekał w nieskonczonosc albo mi zalezy niekoniecznie... Chyba wiadomo, że mi zależy/zależało skoro to nie ja zerwałem ... jeżeli to była tylko wymówka to byc moze ktoś sie kreci koło niej. Pozniej jej sie odwidzi i powie, ze bardzo teskniła, a ja bede czekał ja pies. Ja daje sobie czas do końca roku, zeby troche ogarnac swoje zycie, pozałatwiac rózne sprawy, jezeli zateskni to mysle, ze na swięta czy nowy rok bedą zaczepki, bo to taki nostalgiczny czas ... jezeli nie to czas na nową dziewczyne i tyle

Czy ona wie, że Ci zależy - NIEKONIECZNIE, skoro się odciąłeś. A może to po prostu uznała za kolejny dowód Twojego "niestarania" się. Może wiedzieć, że czekasz. Ale nie musisz czekać w nieskończoność. I wybacz, ale Twoje otwieranie się na inne kobiety...  Gdyby to wszystko było autentyczne, to byś tutaj nie siedział na forum.
Ja też jestem z tych dziwnych, które wolą wyjaśniać sprawy. Jeśli nawet do siebie nie wrócicie, to może przynajmniej coś usłyszysz o swoim zachowaniu albo jej oczekiwaniach. I to wcale nie znaczy, że musisz chcieć je spełniać. Skoro potrzebujesz więcej przestrzeni w życiu niż ona może Ci dać, to może nie jest dziewczyna dla Ciebie. Ale może z taką wiedzą, że i tak nie ma sensu, łatwiej będzie Ci naprawdę odpuścić, zamiast zastanawiać się na forum "a o co jej chodzi".
I jeszcze jedno, jak czytam posty niektóre, to wydaje się, że są tylko dwie opcje dla faceta: albo damski podnóżek, albo twardziel. Ludzie, w życiu można wybierać jeszcze różne opcje pośrednie, po prostu dostosowywać zachowanie do okoliczności. Ale może żeby to umieć trzeba czasu i doświadczenia...
Cóż, jak widać swój jakiś plan masz, więc sobie spokojnie czekaj do Świąt. Tylko co zrobisz, jak się ze swoimi oczekiwaniami przeliczysz i ją nostalgiczny nastrój nie dosięgnie?

Czy nie uważasz, że dojrzała osoba, jeżeli jej zależy najpierw rozmawia, mówi co jej sie nie podoba i ewentualnie grozi palcem odejsciem, a nie unika rozmowy, a potem sie rozstaje ??? Mam ją błagac o te spotkanie ??? Wiesz co mi na nim powie ??? Jestem pewny, że cos w stylu : Nie pasujemy do siebie ... Dalej nic sie nie dowiem, a tylko sie zbłaźnie i pokaże jak bardzo mi zależy, gdy ona bedzie miała satysfakcje, że pies dalej szczeka ... Ja jeżeli rzuciłbym dziewczyne i zrozumiał swój błąd, napisałbym do niej. Jeżeli nie chciałaby sie spotkac plułbym sobie w brode, jezeli chciałaby wytłumaczyłbym, że popełniłem błąd i dalej mi zależy. Tak robią normalni ludzie, którzy sie kochają.

Rozstanie moge zrozumiec, nic na siłe, ale widze, że ona chyba miała jakiś plan, który sie nie powiódł... gdybym ją tak męczył to by sie rozstała, znikneła i cieszyła sie wolnoscią, a ona ewidentnie dalej chce mi dokopac, chyba za to, ze nie błagałem tylko odszedłem honorowo... nagle od rozstania jest mocno aktywna na facebooku, a nigdy nie była ... pokazuje jaka jest szczesliwa, zdjecia w pełnym makijazu, w sukienkach, imprezy, siłownia... nigdy jej tego nie zabraniałem, podczas zwiazku imprezowalismy, cwiczylismy, jedzilismy na wakacje za granice... i jakos nie musiała nikomu nic udowadniac.

Jezeli ją nostalgiczny nastrój nie dosiegnie to od nowego roku czas szukac nowej miłosci. To chyba jasne, ze nie bede czekał w nieskonczonosc. O innych dziewczynach zapominałem wraz z przyjsciem nastepnej

robingirl napisał/a:

I wybacz, ale Twoje otwieranie się na inne kobiety...  Gdyby to wszystko było autentyczne, to byś tutaj nie siedział na forum.

No właśnie... gdzie ja napisałem, ze teraz otwieram sie na inne kobiety ??? Napisałem, ze jezeli do konca roku nic nie zatrybi to otworze sie na nowe, bo nie bede czekał w nieskonczonosc... dlatego siedze na forum, bo chciałem poznać wasze zdanie jak wy to widzicie z perspektywy osob niezaangazowanych emocjonalnie. Poza tym jak otworze sie na inne kobiety czy imprezy to zrobie to dla siebie, a nie po to, zeby chwalic sie wspolnym znajomym czy na facebooku, żeby jej dokopac. Ona nawet sie o tym nie dowie, a przynajmniej ja nie bede do tego dązył.

60

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

A ja sie dziwie, ze wszyscy widza jakies dzialanie prowokacyjne ze strony tej dziewczyny....

Przeciez mozliwe jest, ze ona lansuje sie na fejsie/portalach/towarzysko, bo po prostu czuje sie wolna i jest otwarta na nowe kontakty, a autora, i jego odbior ma gleboko gdzies,.....

Dla mnie, to logiczne.
Ja uwazam jej zachowanie, za zupelnie normalne.
Czemu ona ma siedziec zamknieta w worku pokutnym w domu?

Nie dam sobie za to koncowek wlosow uciac, bo " baby sa glupie"
A czy ta konkretna taka jest- to juz chyba autor powinien wiedziec lepiej....

Niezaleznie, czy to prowokacja, czy " tumiwisizm", oba powody sa rownie dobre, zeby odpuscic sledzenie jej poczynan i zajac sie soba...

61 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-27 11:01:08)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Michał828 napisał/a:
adiaphora napisał/a:
Michał828 napisał/a:

Chciałem poznać stanowisko kobiet w pewnej sprawie ... Dziewczyna mnie rzuciła, bo powiedziała, że nie dbam o nią. Wg. mnie to nieprawda i chciała wymusic, żebym za nią latał, a to że od czasu do czasu wyjde z kolegami chyba nie jest niczym złym. Nie prosiłem, nie błagałem, powiedziałem, że rozumiem jej decyzje i nie mamy kontaktu od 1,5 miesiaca. Ona ma facebooka, ale praktycznie nigdy nic tam nie wrzucała, ja mam tylko fikcyjny profil z którego rzadko korzystałem, ale wiadomo jak to po rozstaniu korci i czasem zagladam co tam u niej ... ona nagle od 2 tygodni mocno sie uaktywniła, pokazuje jaka jest szczesliwa, imprezuje, chodzi na siłownie, piwko z kolegami itd... jak myslicie ??? Moja obojetnosc ją tak zabolała, koniecznie chce mi dokopac i zwrócic na siebie uwage czy naprawde jest taka szczesliwa ??? Ja nie zamierzam reagowac, ona mnie rzuciła i nie bede błagał o powrot chodzby wstawiła tam zdjecia nago

to chyba jasne, że takie jej zachowanie jest na pokaz i świadczy o tym, że nie jesteś jej obojętny do końca.
Błagać nie należy, też tak uważam, należy porozmawiać i wyjaśnić sobie wzajemne oczekiwania. Jeśli na razie nie chce rozmawiać bo tak się zacietrzewiła, że odrzuca Twoje próby kontaktu wymyślając wymówki, że nie ma czasu, to nie zabiegaj, ale daj jej określony czas na kontakt, niech przemyśli i się odezwie, Ty będziesz czekał, bo Tobie zależy. Tak jej napisz. To nie jest błaganie. To jest komunikat, że zależy Ci na niej. Ona musi to wiedzieć. A potem możesz sobie milczeć smile

Praktycznie ze wszystkim sie zgadzam, ale akurat, że ona musi wiedzieć, ze bedze czekał w nieskonczonosc albo mi zalezy niekoniecznie... Chyba wiadomo, że mi zależy/zależało skoro to nie ja zerwałem ... jeżeli to była tylko wymówka to byc moze ktoś sie kreci koło niej. Pozniej jej sie odwidzi i powie, ze bardzo teskniła, a ja bede czekał ja pies. Ja daje sobie czas do końca roku, zeby troche ogarnac swoje zycie, pozałatwiac rózne sprawy, jezeli zateskni to mysle, ze na swięta czy nowy rok bedą zaczepki, bo to taki nostalgiczny czas ... jezeli nie to czas na nową dziewczyne i tyle

Michale, też jestes trochę zacietrzewiony. Nie napisałam nic o czekaniu w nieskończoność, nie namawiam nigdy ludzi do takiego masochizmu smile. Napisałam o określonym czasie. Zdecyduj, ile czasu jej dajesz na przemyślenie i ogarnięcie się ze swoimi żalami i pretensjami. Tydzień, miesiąc, dwa? To zależy od Ciebie.
Może wiadomo, może nie wiadomo. To, że nie Ty zerwałeś nie świadczy o niczym. Czasem człowiek żałuje pewnych pochopnych kroków i chciałby naprawić to, co  zepsuł. Jest mu łatwiej, gdy wie, że ma szansę.
Jeśli Ci na niej zależy i jeśli ją kochasz, nie unoś się dumą i nie udawaj obojętnego. Nie musisz za nią biegać. Po prostu daj jej szansę i bądź otwarty.  Nie skorzysta, będziesz wiedział na czym stoisz i nie będziesz sobie potem wyrzucał, że nic nie zrobiłeś.

Oldorando: może być, jak napisałaś, ale to raczej mało prawdopodobne. Normalny człowiek po rozstaniu nie rzuca się tak nagle i ostentacyjnie w życie towarzyskie, skrupulatnie je dokumentując przed światem. To jest typowa kobieca zagrywka, prowokacja obliczona na jeden efekt. Na jednych to działa, na innych nie. Dodam, że kiedyś sama tę taktykę stosowałam. Udawałam, że świetnie się bawię i mi nie zależy a nocą płakałam w poduszkę. Wyrosłam z tego i dzisiaj bym już tak nie robiła. Chyba. Tak myślę. Tak mi się wydaje.  Taką mam nadzieję. wink Bo jednak siedzi jeszcze we mnie taki mały zakapiorek...zawsze siedział.

62

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
adiaphora napisał/a:

Oldorando: może być, jak napisałaś, ale to raczej mało prawdopodobne. Normalny człowiek po rozstaniu nie rzuca się tak nagle i ostentacyjnie w życie towarzyskie, skrupulatnie je dokumentując przed światem. To jest typowa kobieca zagrywka, prowokacja obliczona na jeden efekt. Na jednych to działa, na innych nie. Dodam, że kiedyś sama tę taktykę stosowałam. Udawałam, że świetnie się bawię i mi nie zależy a nocą płakałam w poduszkę. Wyrosłam z tego i dzisiaj bym już tak nie robiła. Chyba. Tak myślę. Tak mi się wydaje.  Taką mam nadzieję. wink Bo jednak siedzi jeszcze we mnie taki mały zakapiorek...zawsze siedział.

!!! ... A nawet jeśli jest szcześliwa to czy szczesliwi ludzie muszą to komus udowadniac na siłe ???

63

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

No wlasnie, to ze jest szczesliwa nie musi tego nadmiernie okazywac...
Ale to chyba zalezy indywidualnie od dziewczyny. Ale faktycznie zajac sie swoim zyciem, bo obserwowanie stale swojej bylej jest chore

64 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2015-11-27 14:05:03)

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?
Michał828 napisał/a:

!!! ... A nawet jeśli jest szcześliwa to czy szczesliwi ludzie muszą to komus udowadniac na siłe ???

To, że wstawia zdjęcia na Facebooka nie znaczy, że coś komuś udowadnia. Na siłę?  Przecież Cię nie zmusza do oglądania swojego profilu.
Owszem okazywać swojego szczęścia nie musi ale MOŻE

65

Odp: Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Masz racje, moze to robic, kazdy ma prawo do szczescia i okazywania tego w jakikolwiek sposob, ale czy to nie podejrzane ze po zerwaniu (kwestia 2-3 tyg) nagle zycie drugiej osoby zmienia sie o 180 stopni i poznajemy ja z innej strony? Mysle ze faktycznie kobieca logika taka jest hmm
Mam nadzieje ze spotkam jeszcze dziewczyne choc w polowie tak dobra jak byla, ale tego kwiatu to pol swiatu smile

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szczęście czy fałsz po rozstaniu ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024