Maz i jego internetowa milosc z Brazylii - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez Camelia2015 (2015-11-24 00:56:52)

Temat: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Pisze, bo od jakiegos czasu czytam rozne posty na tym forum i widze, ze dziewczynom pisanie tutaj przynosi ulge.

Postaram sie przedstawic swoja historie w skrocie. Mam 38 lat. Mieszkam z mezem w Stanach. Nie mamy dzieci. We wrzesniu moj maz sprowokowal dosc powazna awanture, w ktora zamieszana byla jego matka, ktora z roznych powodow od dawna mnie nie lubila. Cala sytuacja byla wredna manipulacja z jego strony, ale matka oczywiscie wziela jego strone. Czulam sie okropnie upokorzona po tej sytuacji, ale jako ze jego rodzice musieli zostac jeszcze w naszym domu jeszcze tydzien (normalnie mieszkaja na Florydzie), staralam sie robic dobra mine do zlej gry. Po tej awanturze maz musial wyjechac (jego praca polega na czestym podrozowaniu) i po kilku dniach przez telefon zerwal ze mna malzenstwo. Oczywiscie obwinil mnie za wszystko, podkreslal jaki jest ze mna nieszczesliwy, jaka ja jestem wybuchowa i ze on ze mna juz nie chce byc, bo "spalilam" sie przy jego matce. Nie moglam w to uwierzyc. Probowalam rozmawiac, plakalam, tak przez caly miesiac, bo moj maz musial zostac przez miesiac na Florydzie gdzie odnawia nasz dom. Nic nie dzialalo. Zachowywal sie wyjatkowo wrednie, jakbym byla obca osoba. Kazal mi szukac innego faceta, mowil mnostwo przykrych tekstow.
Po jego powrocie mialam jednak wciaz nadzieje, ze jakos sie ulozy. Rozmawialismy, nawet wyladowalismy w lozku, ale nic sie nie zmienilo. Patrzyl na mnie jak na obca osobe. I wtedy po paru dniach odkrylam na jego laptopie otwarta wyszukiwarke z biletami lotniczymi do Sao Paolo w Brazylii i  rozmowy na Skypie z kobieta stamtad. Byly pelne czulosci, planow o wspolnym domu, dzieciach i psie. No i oczywiscie wirtualnego seksu. Od razu zrobilam mezowi awanture. Na poczatku zaprzeczal, a potem stwierdzil, ze i tak sie przeciez miedzy name nie ukladalo (nie bylo to prawda, mielismy swoje problemy, ale ostatni rok byl wyjatkowo dobry) . Utrzymywal, ze zaczal ten zwiazek po tym jak sie ze mna rozstal.
Bylam w stanie po kilku dniach znalezc ta kobiete na facebooku, bo zrobilam kilka screenshotow z rozmow na skypie z jej imieniem i zdjeciem. Zdjecia na facebooku wprawdzie nie do konca przypominaly to na skypie, ale kliknelam na link do jej strony internetowej (zajmuje sie rozprowadzaniem kosmetykow i suplementow znanej amerykanskiej marki) i moim oczom okazala sie kobieta ze skypa. Na swoim profilu deklarowala ze jest w zwiazku od maja, a w sierpniu pisala o tym jaka jest szczesliwa ze poznala milosc (cale szczescie facebook ma opcje tlumaczenia z portugalskiego;-)). Nie mialam watpliwosci ze chodzi o mojego meza. Maz po moich naciskach w koncu przyznal sie ze rozmawia z nia od jakiegos czasu. Bylam wsciekla, bo w lecie staralismy sie o dziecko, odnawialismy lazienke, bylismy na wakacjach...W momencie gdy ona chwalila sie swoja miloscia na fb, bylismy na romantycznym weekendzie za miastem. Masakra. Zrobilam awanture i kupilam na swieta Bozego Narodzenia bilet do Polski. Do tego momentu chyba caly czas mialam nadzieje ze jakos sie miedzy name ulozy. 
On poczul chyba troche wyrzuty sumienia albo bal sie ze wszystkim opowiem o jego oszustwie (zawsze bylo dla niego bardzo wazne co mysla o nim inni ludzie) i obiecal ze sie mna zaopiekuje i bedzie przy mnie. Nagle zaopiekuje... Po tym jak traktowal mnie jak ostatniego wroga dopoki nie wiedzialam o niczym.
W rezultacie z jego zaopiekowania nic nie wyszlo, bo w miedzyczasie sie poklocilismy pare razy, a ja napisalam kilka wiadomosci do Brazylijki o tym, ze maz ja oszukiwal. Maz zachowywal sie jakbyo zadnych wiadomosciach nie wiedzial. Ona nie reagowala choc wyslalam jej swojego maila i telefon. Prze facebooka tez probowalam sie skontaktowac, ale dopiero ostatnio stalo sie to mozliwe, bo facebook zaczal powiadamiac o wiadomosciach spoza kregu przyjaciol. W zeszla srode wyslalam jej kilka naszych zdjec i maila. Odpisala zebym dala jej spokoj bo bedzie rozmaiac z prawnikiem i ze spotyka sie z kims innym, nie moim mezem. I moze bym i uwierzyla gdyby nie to ze maz wyjechal do Teksasu i nagle jego telefon przestal odpowiadac i wiadomosci przestaly dochodzic. Przyszla wazna informacja z banku i probowalam sie dodzwonic, a telefon zaczal mi odpowiadac po portugalsku. Wiedzialam juz ze jest w Brazylii.

Od kilku dni przezywam istny horror. Niby juz nie chce z nim byc po zdradzie, ale jego wyjazd tam mnie dobil. Nie wiem jak sobie poradzic z bolem. Mamy dwa wspolne domy. Niby mielismy razem mieszkac chwile, zeby poczekac ze sprzedaza i nie stracic, ale stwierdzam ze nie moge juz chyba na niego patrzec. On sobie jest tam i swietnie sie bawi a ja przezywam traume. Najgorsze sa weekend i swieta. Miotam sie strasznie. Chcialam zapytac dziewczyny i kobiety ktore byly  w podobnej sytuacji ile mniej wiecej trwa stan bolu-pol roku, rok czy wiecej? W tej chwili marze glownie o tym zeby ten bol sie skonczyl, ale boje sie, ze juz nigdy nie bede miala sily zyc normalnie nie mowiac o mozliwosci o zaufaniu komus i ulozeniu sobie zycia.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Bardzo Ci współczuję i nie wiem co mogłabym Ci poradzić bo nigdy nie byłam w takiej beznadziejnej sytuacji.

3

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Bardzo Ci wspolczuje..... bardzo sad

4

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Hej ja rowniez mieszkam w Usa .Przeszlam podobna traume ale maz niby mial romas taki jednorazowy wiem co to jest jak tel jest rozlaczony poza zasiegiem to koszmar mozna nie spac i nie jesc dlugi czas. Ja zyje z mezem ale uwierz mi to  juz nie to samo nie wierze mu i juz nigdy nie zaufam nie czuje sie jedyna w jego zyciu najwazniejsza. Czuje sie gorsza mimo ze zawsze mialm powodzenie przy nim czuje sie nie atrakcyjna itp .Podobno z milosci mozna sie wyleczyc najwczesniej 8 miesiecy najdluzej 4 lata i zapominasz nie myslisz nie analizujesz .Jezeli to juz koniec to musisz sie rozwiesc i upozadkowac sprawy materialne jestes mloda nie masz dzieci znajdziesz szybko fceta .Zapisz sie na wszystkie randki internetowe polskie i usa jest ich pelno i wychodz nawiazuj kontakty jeden za drugim w koncu na kogos trafisz a wtedy bedzie duzo lepiej .Staraj sie wygladac lepeij wizualnie nie placz badz dzielna . Nie rozmawial z nim juz nie rob wyrzutow ie wylewaj zalow krzycz tylko do poduszki . Bardzo czesto jest tak ze faceci wracaja bo ten cud ktory teraz znalazl Brazylijka w koncu czar prysnie inne kultury rodziny i wiele problemow ktore sa przed nimi na czyims nieszczesciu nie buduje sie swojego ...ale to noie powinno Cie ochodzic szukaj swojej milosci prawdziwej znajdziesz zobaczysz gwarantuje Ci

5

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Po co kłamiesz sensen ?
Teraz nagle mieszkasz w USA ?

sensen napisał/a:

Moj maz zapoznal kobiete na internecie w 2006 roku .Przez dwa lata codziennie rozmawial z nia przez telefon ,okazalo sie ze kobieta mieszka na drugim koncu Polski dzielily ich kilometry . Odkrylam sms i ta kobieta wyslala  chyba z 40 stron kartek A4 wydruk z gg codziennie pisala tak jak by pamietnik .Wyslala to na adres naszej firmy na poczatku nie chcialo mi sie tego czytac . Poniewaz maz  zaglada czesto do tzw kieliszka troche oddalilam sie od niego nawet myslam o rozwodzie. W koncu wzielam ten pakiet kartek ktory lezal niechowany przez niego i zaczelam czytam wybiorczo .Dowiedzialm sie ze ta baba jest tak zakochana w moim mezu ze przeszlam szok niestety pisala tez o sexie czyli zdrada. strasznie mnie to zabolalo nawet zadzwonilam do niej odebrala baba z grubym glosem i rozmawiala ze mna jak urzedniczka .Potem kolejno maz pojechal do niej na drugi koniec Polski pewnie wczesniej juz sie spotkal ale nic nie widzialam .Kobieta okazala sie duzo starsza i nie podobala mu sie bo mi powiedzial ze wizualnie to koszmar ale super sie rozmawia . Zaczela sie wojna maz sie wypieral znajomosci wszystkiego ze nic nie ma wspolnego sms o sex o te wydruki na gg wypieral sie ze nie wie co ona pisala i nie chce wiedziec nic go nie obchodzi .Rozmowa z nim byla bez sensu slyszlam tylko juz mowilem nie bede sie powtarzac a nic nie mowil . Sprawa ucichla ale niestety maz zaczal mnie podawac do sadu o majatek a rozwodu nie chcial .Ja podlam o rozwod ale zawieslam. Ta kobieta wspierala go ciagle On sie jej wypieral i zle mowil o jej wizualnym wygladzie. stara gruba etc . Potem odkrylam ze baba organizuje spotkania blisko naszego miejsca zamieszkania . On jezdzil spotykali sie 2 razy do roku . Ostatnie takie spotkanie bylo latem tego roku . Zadzwonilam nawey do jej firmy i powiedzialm ze moj maz zadaje sie z ta kobieta ze przechodze pieklo ze dzieci sa swiadkami tego . W firmie o dziwo mnie wysluchali i dowiedzial sie ze kobieta ta jest w stalym zwiazku maz to potwierdza .Nie moge funkcjonowac bo ciagle w naszym domu przewija sie nazwisko tej baby Maz zapewnia o milosci do mnie daje dowodu mowi ze mnie kocha i nigdy by mnie nie zostawil ze urywa ta znajomosc i nie bedzie rozmawiac juz z nia . Myslqalm nawet aby dotrzec do tego faceta z ktorym ona zyje ja mam pieklo a ona zyje w sielance nawet to ze w jej firmie sie dowiedzieli nic nie zalatwilo miala wstyd ale zadnych konsekwencji Z mezem mi sie uklada sprawy sadowe przegral boli mnie ze do tego doszlo i napewno dolozyla sie ta kobieta .Nie wiem co robic codziennie mysle o tej babaie obsesja nie chce myslec nie chce sie tym zajmowac z mezem mam teraz sielanke ale boje sie ze ta baba znowu zasposoruje wypad impreze i maz pojedzie  oszukujac mnie .Widzialam ja na foto i przeszlam szok ta baba moze zabrzmi to zle ale stara baba 50 lat maz ma 44 wyglada jaj babcia co mojemu mezowi odbilo juz 9 lat

6

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Miezkam w Usa mam obywatelstwo  Mieszkam rowniez w Polsce .Jestem w Polsce i usa .Nie wiem dlaczego jest dla Ciebie to dziwne dlaczego oskarzasz kogos o klamstwo .Wystarczy zobaczyc o Ktorej sa posty 6 h roznicy miedzy PL a Usa do tylu  . Jestes zalosna ze chcesz  kogos lapac na klamstwie ktorego nie ma ,Na postach nie musze sie tlumaczyc bo to nie ma znaczenia  gdzie mieszkam

7

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Nie chodzi mi o to, gdzie mieszkasz Sensen, tylko o to, że podajesz sprzeczne informacje.

W jednym poście piszesz, że jesteś rozwódką, która w hotelach spotyka się z facetem poznanym w internecie, a w innym wpisie, że jesteś mężatką którą mąż zdradza od 2006 roku ....
Po prostu nie jesteś wiarygodna.

8

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Mieszka w USA i Polsce, pewnie jeszcze jednocześnie. I jest zamężną rozwódką big_smile
A krowy latają i śnieg jest niebieski.



Nie karmcie trolla, szkoda czasu i nerwów.

9

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Dziekuje Sensen za slowa otuchy. Minelo jakos swieto Dziekczynienia, ktorego sie potwonie balam. Swiadomosc, ze ja tutaj zostalam sama, a on sie swietnie bawi z tamta byla straszna, ale przezylam.
Dzis przychodzi do mnie kolezanka, ktora zamuje sie sprzedaza domow. Obejrzy dom i doradzi mi za ile i kiedy moglabym go wystawic. Zaczne szukac tez mieszkania. Wiem jedno: musze sie uwolnic od tego oszusta. Nie wspomnialam chyba w pierwszym poscie, ale udalo mi sie nawiazac kontakt z kolezanka tej Brazylijki przez jej facebooka i wyszlo, ze romans trwa od conajmniej roku. Co on jej musial mowic, skoro ona do tej pory mu wierzy, nie mam pojecia...
Tak wlasnie postanowilam jak mowisz. Ze nie bede juz plakac. Ze bede stanowcza i zimna. Oby mi sie udalo, bo momentami ogarnia mnie niestety straszny smutek i slabosc. Nie chce zeby u mnie to trwalo cztery lata. Chce jak najpredzej sie wyleczyc. Najgorszy jest teraz bol, ze osoba ktorj ufalam byla tak bezwzgledna, nielojalna i falszywa.

10 Ostatnio edytowany przez sensen (2015-11-27 20:12:21)

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Camelia2015
Jestem teraz w Polsce wracam 5 stycznia do ciezkiej pracy zostawiam w Polsce meza i uwierz mi wali mi serce jak to bedzie . Pomimo ze moje malzenstwo sie rozpadalo i nie bylismy razem zawsze wydawalo mi sie  ze sie uda i sie zejdziemy i to blad . Niby jestesmy razem ale to wszystko jest chore . Thanksgiving  juz przeszedl to czas na myslenie bo swieto rodzinne nastepne spedzisz juz z kims ukochanym . Jezeli sie uwolnisz calkowicie materialnie a potem duchowo to uzyskasz sukces ja nigdy sie nie uwolnilam a mialam powody i to duze .Probowalam .Nie wierze w szczescie Twojego meza znam te malzenstwa mieszane i nikt do konca nie jest szczesliwy tymbardziej zwiazek z latynosami . Pisze aby ukoic Twoj bol ale tak naprawde najwiekszy sukces to wtedy kiedy uwolnisz sie od niego duchowo moge Ci podpowiedziec ze ograniczone kontakty do minimum sprawia ze zapominasz o facecie jest bol ale z dnia na dzien coraz lepiej

11 Ostatnio edytowany przez Camelia2015 (2015-11-27 20:46:32)

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Dokladnie tak Sensen. Najpierw musze sie uwolnic materialnie-podzial majatku, sprzedaz domow, wyprowadzka. Zeby go juz nie widziec i zeby przeszlosc nie wracala. To straszny bol, ze on nawet jak jest w domu, wychodzi do kolegow (kolezanek?) i w ogole sie mna nie przejmuje. Musze sie odciac zeby odzyskac spokoj ducha. Ech, zeby to bylo takie proste, oby dom sie szybko sprzedal. Potem zaczne zyc calkiem nowym zyciem tez duchowo.
Co do zwiazkow z Latynosami: to samo mowi mi wiele osob. Nie wierze osobiscie, ze dojdzie do malzenstwa. Moj maz to po prostu Piotrus Pan zyjacy mrzonkami. Kazda nowa kobieta to w jego oczach  potencjalna wielka milosc, ktora mu da to czego nie daly poprzednie. Niestety jak go poznalam, bylo wiele sygnalow, ze taki wlasnie jest, ale dalam sie nabrac na jego mila powierzchownosc i image misia, ktory nie mial szczescia to kobiet hmm.
Oczywiscie niewazne czy z Brazylika mu wyjdzie czy nie. Ja z mojej strony wiem, ze to juz totalny koniec.

A Ty Sensen, czy naprawde nie ma szansy zebys zaczela nowe zycie bez Twojego meza skoro to wszystko jest az tak trudne?

12

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Mnie zabila samotnosc nie moglam ulozyc sobie wszystkiego na nowo .Moge Ci dac rade jak kobieta kobiecie szukaj nowego zwiazku i realizuj sie we wszystkim . Ten facet ktory Cie rani kiedys za to odpowie . Moj maz dostal nauczke . Ale wolalabym byc w nowym zwiazku.. a zaczelam na nowo z nim . Nie ma recepty na zycie wszyscy sa madrzy jak radza etc itp a byc w danej sytuacji przezywac ten bol naprawde to co innego . Daletego wiem dokladne co czujesz .Z logicznego punktu widzenia to odejsc zapomniec zniszczyc przeszlosc . Ale czlowiek nie jest robotem nie mozna sie zaprogramowac i realizowac. Najlepiej maja ludzie silni psychicznie tzw obojetni na wszystko im jest lekko .Jezeli masz sile i wsparcie bedziesz szczesliwsza poczujesz ulge po czasie  .
Najgorsze sa powroty i udawanie ze jest ok ze jakos sie uda na nowo . Nie znam pary ktorej udalo sie na nowo to sciema to zycie w wiecznym wypominaniu  i wiecznym niezadowoleniu poczuciu krzywdy balagan i stres .
Ja obecnie nic od zycia nie chce tylko spokoju ogolnego ladu psychcznego .Ale Ty jestes mloda i walcz o szczescie i pogode ducha uda Ci sie czuje ze jestes ladna i madra i zaden frajer nie jest w stanie Cie zlamac . Niech sobie chodzi z kolegami i kolezankami nie jeden sie smieje z niego ludzie ciesza sie z niepowodzen tzn nikt nikomu zle nie zyczy ale smucic sie nie beda ...Bardzo dobrze ze sie skontaktowalas z ta Brazylijka i to Ty mozesz ja straszyc prawnikem ze wchodzi z butami do Twojego zycia a teraz chce aby dac jej spokoj ..nienawidze bab ktore niszcza zwiazki malzenstwa powinny za to odpowiadac prawnie ....a faceci ktorzy oszukuja kombinuja na dwa fronty to dupki bez jaj i meskosci ,

13

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii
Camelia2015 napisał/a:

Pisze, bo od jakiegos czasu czytam rozne posty na tym forum i widze, ze dziewczynom pisanie tutaj przynosi ulge.

Postaram sie przedstawic swoja historie w skrocie. Mam 38 lat. Mieszkam z mezem w Stanach. Nie mamy dzieci. We wrzesniu moj maz sprowokowal dosc powazna awanture, w ktora zamieszana byla jego matka, ktora z roznych powodow od dawna mnie nie lubila. Cala sytuacja byla wredna manipulacja z jego strony, ale matka oczywiscie wziela jego strone. Czulam sie okropnie upokorzona po tej sytuacji, ale jako ze jego rodzice musieli zostac jeszcze w naszym domu jeszcze tydzien (normalnie mieszkaja na Florydzie), staralam sie robic dobra mine do zlej gry. Po tej awanturze maz musial wyjechac (jego praca polega na czestym podrozowaniu) i po kilku dniach przez telefon zerwal ze mna malzenstwo. Oczywiscie obwinil mnie za wszystko, podkreslal jaki jest ze mna nieszczesliwy, jaka ja jestem wybuchowa i ze on ze mna juz nie chce byc, bo "spalilam" sie przy jego matce. Nie moglam w to uwierzyc. Probowalam rozmawiac, plakalam, tak przez caly miesiac, bo moj maz musial zostac przez miesiac na Florydzie gdzie odnawia nasz dom. Nic nie dzialalo. Zachowywal sie wyjatkowo wrednie, jakbym byla obca osoba. Kazal mi szukac innego faceta, mowil mnostwo przykrych tekstow.
Po jego powrocie mialam jednak wciaz nadzieje, ze jakos sie ulozy. Rozmawialismy, nawet wyladowalismy w lozku, ale nic sie nie zmienilo. Patrzyl na mnie jak na obca osobe. I wtedy po paru dniach odkrylam na jego laptopie otwarta wyszukiwarke z biletami lotniczymi do Sao Paolo w Brazylii i  rozmowy na Skypie z kobieta stamtad. Byly pelne czulosci, planow o wspolnym domu, dzieciach i psie. No i oczywiscie wirtualnego seksu. Od razu zrobilam mezowi awanture. Na poczatku zaprzeczal, a potem stwierdzil, ze i tak sie przeciez miedzy name nie ukladalo (nie bylo to prawda, mielismy swoje problemy, ale ostatni rok byl wyjatkowo dobry) . Utrzymywal, ze zaczal ten zwiazek po tym jak sie ze mna rozstal.
Bylam w stanie po kilku dniach znalezc ta kobiete na facebooku, bo zrobilam kilka screenshotow z rozmow na skypie z jej imieniem i zdjeciem. Zdjecia na facebooku wprawdzie nie do konca przypominaly to na skypie, ale kliknelam na link do jej strony internetowej (zajmuje sie rozprowadzaniem kosmetykow i suplementow znanej amerykanskiej marki) i moim oczom okazala sie kobieta ze skypa. Na swoim profilu deklarowala ze jest w zwiazku od maja, a w sierpniu pisala o tym jaka jest szczesliwa ze poznala milosc (cale szczescie facebook ma opcje tlumaczenia z portugalskiego;-)). Nie mialam watpliwosci ze chodzi o mojego meza. Maz po moich naciskach w koncu przyznal sie ze rozmawia z nia od jakiegos czasu. Bylam wsciekla, bo w lecie staralismy sie o dziecko, odnawialismy lazienke, bylismy na wakacjach...W momencie gdy ona chwalila sie swoja miloscia na fb, bylismy na romantycznym weekendzie za miastem. Masakra. Zrobilam awanture i kupilam na swieta Bozego Narodzenia bilet do Polski. Do tego momentu chyba caly czas mialam nadzieje ze jakos sie miedzy name ulozy. 
On poczul chyba troche wyrzuty sumienia albo bal sie ze wszystkim opowiem o jego oszustwie (zawsze bylo dla niego bardzo wazne co mysla o nim inni ludzie) i obiecal ze sie mna zaopiekuje i bedzie przy mnie. Nagle zaopiekuje... Po tym jak traktowal mnie jak ostatniego wroga dopoki nie wiedzialam o niczym.
W rezultacie z jego zaopiekowania nic nie wyszlo, bo w miedzyczasie sie poklocilismy pare razy, a ja napisalam kilka wiadomosci do Brazylijki o tym, ze maz ja oszukiwal. Maz zachowywal sie jakbyo zadnych wiadomosciach nie wiedzial. Ona nie reagowala choc wyslalam jej swojego maila i telefon. Prze facebooka tez probowalam sie skontaktowac, ale dopiero ostatnio stalo sie to mozliwe, bo facebook zaczal powiadamiac o wiadomosciach spoza kregu przyjaciol. W zeszla srode wyslalam jej kilka naszych zdjec i maila. Odpisala zebym dala jej spokoj bo bedzie rozmaiac z prawnikiem i ze spotyka sie z kims innym, nie moim mezem. I moze bym i uwierzyla gdyby nie to ze maz wyjechal do Teksasu i nagle jego telefon przestal odpowiadac i wiadomosci przestaly dochodzic. Przyszla wazna informacja z banku i probowalam sie dodzwonic, a telefon zaczal mi odpowiadac po portugalsku. Wiedzialam juz ze jest w Brazylii.

Od kilku dni przezywam istny horror. Niby juz nie chce z nim byc po zdradzie, ale jego wyjazd tam mnie dobil. Nie wiem jak sobie poradzic z bolem. Mamy dwa wspolne domy. Niby mielismy razem mieszkac chwile, zeby poczekac ze sprzedaza i nie stracic, ale stwierdzam ze nie moge juz chyba na niego patrzec. On sobie jest tam i swietnie sie bawi a ja przezywam traume. Najgorsze sa weekend i swieta. Miotam sie strasznie. Chcialam zapytac dziewczyny i kobiety ktore byly  w podobnej sytuacji ile mniej wiecej trwa stan bolu-pol roku, rok czy wiecej? W tej chwili marze glownie o tym zeby ten bol sie skonczyl, ale boje sie, ze juz nigdy nie bede miala sily zyc normalnie nie mowiac o mozliwosci o zaufaniu komus i ulozeniu sobie zycia.

14 Ostatnio edytowany przez Lenowo (2024-09-05 17:42:34)

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

..

15 Ostatnio edytowany przez Lenowo (2024-09-05 17:43:27)

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Czy wszystko się ułożyło ?

16 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-09-05 18:01:33)

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Rozwod i alimenty niech placi

17

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii
JuliaUK33 napisał/a:

Rozwod i alimenty niech placi

jprd .... Julka choćby pobieżnie rzuć okiem
Po pierwsze nie mają dzieci (starali się), a po drugie to było 9 lat temu

18

Odp: Maz i jego internetowa milosc z Brazylii
bullet napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Rozwod i alimenty niech placi

jprd .... Julka choćby pobieżnie rzuć okiem
Po pierwsze nie mają dzieci (starali się), a po drugie to było 9 lat temu

A no faktycznie big_smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Maz i jego internetowa milosc z Brazylii

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024