Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

Temat: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Hej
Mam 33 lata. 11 lat temu straciłam moją kochaną Mamę. Mój Tato 3 miesiące po śmierci poznał panią i założył z nią rodzine.
Tata jest majętnym człowiek, dużo zarabia ( powyżej 40 tyś złotych ) i posiada wiele nieruchomośc
mieszkam z Babcia ( Mama mojej Mamy ). Tata i jego nowa rodzina nie utrzymuja kontaktow z moja Babcia.
Mam 4 letnia corke i ciezko sie nam powodzi. Wychowuje ja sama.
Uwazacie, ze moj Tato powinien nam cos pomagac finansowo?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Może przesadzasz i ojciec wcale nie opływa w takim luksusie jak Ci się pozornie wydaje.
A dlaczego nie macie kontaktu?
No to z babcią nie utrzymanej kontaktu, a dlaczego z tobą też nie?
Może nawet nie wie jaką ty masz sytuacje?

3

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Moglby gdyby chcial.A czy powinien?Niekoniecznie.

4

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Musu nie ma. Jesteś dorosła - naucz się sobie radzić.

5 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-11-22 22:38:34)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Masz 33 lata i jesteś dorosła.Tato nie ma już obowiązku pomagania Tobie. Są oczywiście w życiu rózne sytuacje... Nie mniej jednak Twoja przeszłość i życiowe dokonania, też mogą mieć wpływ na obecną postawę Twojego ojca...

6 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-22 22:37:00)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Gdyby to była odwrotna sytuacja to ojciec mógłby zażądać alimentów od dziecka ale w tej sytuacji on nie ma obowiązku pomagać Tobie. Tym bardziej ze juz jesteś dorosła.

7

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Mógłby pomóc, choć nie ma takiego obowiązku.
Jeżeli zna Twoją trudną sytuację, to moim zdaniem, jako ojciec powinien pomóc ale...
jeśli jest taki majętny i był wcześniej, gdy jeszcze żyła Twoja mama, to Ty powinnaś dziedziczyć 1/4 tego majątku, nieruchomości itd.
Może ten majątek jest ich wspólny tzn jego i drugiej żony i doszedł do niego po drugim ślubie, więc jego druga żona ma coś do powiedzenia w tej kwestii.
Jesteś pewna, że to jego majątek, a nie jego żony?
Może po śmierci mamy ostro sprzeciwiałaś się jego nowemu związkowi i ojciec ma o to żal, a macocha Cię nie lubi?
Uważam jednak, że gdyby Cię na prawdę kochał, pomógłby Ci mimo wszystko, przykre to, ale taka prawda.

8

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Może porozmawiaj z nim otwarcie i powiedx, że jest ci cięzko finansowo, bo samotnie wychowujesz córkę. poproś go o pomoc, wsparcie. jeśli jest dobrym człowiekiem, to powienien ci pomóc

9

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Czasami mi pomaga jak poproszę. Nie ma jednak zwyczaju, zeby chociaż jakimś groszem sypnąć dla wnuczki. Prawie w ogóle jej nie widuje, bo mieszka ze swoją rodziną w innym  mieście i ma teraz 7 letnią cókę. Nie ukrywam, żę trochę jestem zazdrosna o siostrę przyrodnią. Smutno mi, ze moja córka nie ma dziadka bo on jest zajety innym dzieckiem

10 Ostatnio edytowany przez motylek75 (2015-11-24 22:02:49)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Jestem tego samego zdania co moi przedmówcy,może ci pomóc ale wcale nie musi!
Jesteś 33letnia kobietą,przede wszystkim matką może czas dorosnąć i być odpowiedzialnym a nie prosić i czekać aż ktoś pomoże.
A twoja zazdrość o 7letnie dziecko.....oj dużo w tobie goryczy i złości.
Dziadkowie są od rozpieszczania a nie "od sypania groszem" no kurcze kobieto jesteś bardzo rozczeniowa..... mi się należy bo co???????

11 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-24 22:18:41)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
kitti211 napisał/a:

Czasami mi pomaga jak poproszę. Nie ma jednak zwyczaju, zeby chociaż jakimś groszem sypnąć dla wnuczki. Prawie w ogóle jej nie widuje, bo mieszka ze swoją rodziną w innym  mieście i ma teraz 7 letnią cókę. Nie ukrywam, żę trochę jestem zazdrosna o siostrę przyrodnią. Smutno mi, ze moja córka nie ma dziadka bo on jest zajety innym dzieckiem

A nie uważasz, że siedmioletnia dziewczynka potrzebuje więcej uwagi, niż trzydziestoletnia kobieta?
Dorośnij.

On nie jest zajęty INNYM dzieckiem - tylko SWOJĄ córką, która go potrzebuje. Tobą też się kiedyś zajmował, gdy byłaś dzieckiem.
Teraz Ty masz swoje dziecko, za które Ty masz być odpowiedzialna, a nie dziadek/ciocia/kuzynka.

Za dziecko w pierwszej kolejności odpowiadają RODZICE.

12

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
kitti211 napisał/a:

Czasami mi pomaga jak poproszę. Nie ma jednak zwyczaju, zeby chociaż jakimś groszem sypnąć dla wnuczki. Prawie w ogóle jej nie widuje, bo mieszka ze swoją rodziną w innym  mieście i ma teraz 7 letnią cókę. Nie ukrywam, żę trochę jestem zazdrosna o siostrę przyrodnią. Smutno mi, ze moja córka nie ma dziadka bo on jest zajety innym dzieckiem

Wytłumacz mi jak dziecku,jak można być o to zazdrosną?Dziwne są Twoje tłumaczenia.Może właśnie dlatego,że jesteś tak roszczeniowa,Twój ojciec ogranicza z Tobą kontakt.Żenujące.

13

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Rozumiem żal kitti211 i nie jestem tak krytyczna wobec jej oczekiwań.
kitti211 jest samotną matką (domyślam się, że nie z wyboru) i jedynymi jej bliskim osobami są dziecko, babcia i ojciec właśnie (nawet przed babcią).
Tak, jest dorosła, ale źle jej się w życiu wiedzie, bywa, ale jej ojciec ma DWIE CÓRKI! Bez względu ich na wiek.
Oczywiście, trudno oczekiwać, że będzie poświęcał im tyle samo czasu i jak sądzę kitti211 tego nie oczekuje.
Z tego co pisze, można odnieść wrażenie, że ojciec, wraz ze śmiercią pierwszej żony, starszą córkę odstawił na boczny tor.
Przeżywa drugą młodość, być może dlatego nie pasuje mu rola dziadka.
kitti211 nie oczekuje pomocy od biednego emeryta, tylko od swojego zamożnego ojca.

Owszem, on nie musi jej pomagać, ale.....
wyobraźcie sobie siebie w analogicznej sytuacji, tzn w roli rodzica posiadającego duży majątek oraz dorosłe dziecko, które w życiu cienko przędzie (nawet jeśli z własnej winy np. złych wyborów, kiepskiego wykształcenia, braku inicjatywy itd.), czy nie pomoglibyście własnemu, nawet dorosłemu dziecku???
Ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
Owszem pomoc powinna być mądra, bo łatwo rozpieścić obdarowanego, ale kitti211, jak pisze, mieszka razem z babcią, jak sądzę w jej mieszkaniu, a ojciec posiada wiele nieruchomości i nie zadbał o mieszkanie dla córki - skoro go stać? Czy chciałby takiej przyszłości dla swojej młodszej córki?
Myślę, że ojciec jest zmanipulowany przez drugą żonę, albo niestety nie kocha starszej córki.

14

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Oczywiście, że bym pomogła mojemu dziecku.

Ale nie KAŻDY by pomógł. Są ludzie, którzy są moralnymi amebami i NIC się na to nie poradzi.
Ojciec nie ma obowiązku pomagać dorosłej córce - mógłby, ale najwyraźniej nie chce.
Zamiast rozkminiać, lepiej poszukać sposobu na poprawienie swojej własnej sytuacji materialnej!

15

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Dziękuję josz bo bardzo dobrze mnie zrozumiałaś. Ja nie oczekuję pieniędzy, raczej tego, że jak przyjeżdza do mojego miasta weźmie swoją wnuczkę na spacer, a nie lata po znajomych, a nam poświęca bardzo mało czasu.
Smutne, że ludzie od razu człowieka oceniają komentarze typu, że załosne, dorośnij
Czy trzeba od razu obrażać?
prosiłam tylko o wyważone rady, a nie ocenę mojej osoby

16

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
kitti211 napisał/a:

Dziękuję josz bo bardzo dobrze mnie zrozumiałaś. Ja nie oczekuję pieniędzy, raczej tego, że jak przyjeżdza do mojego miasta weźmie swoją wnuczkę na spacer, a nie lata po znajomych, a nam poświęca bardzo mało czasu.
Smutne, że ludzie od razu człowieka oceniają komentarze typu, że załosne, dorośnij
Czy trzeba od razu obrażać?
prosiłam tylko o wyważone rady, a nie ocenę mojej osoby


Zaplątałaś się sama w tym co napisałaś....


Uwazacie, ze moj Tato powinien nam cos pomagac finansowo?

Nie ma jednak zwyczaju, zeby chociaż jakimś groszem sypnąć dla wnuczki

no to jak to w końcu jest??? oburzyłaś się że dorośli ludzie napisali to co myślą!!
Najprościej tylko żądać oczekiwać-jestem pewna że pieniądze jakie ma twój ojciec z nieba mu nie spadły,musiał na to sam ciężko pracować-więc może zamiast się zastanawiać czy tobie się należy pomoc warto samemu coś zmienić,teraz przed świętami można dorobić sprzątaniem domów,w sklepach szukają dodatkowych pracowników-kobieto zacznij działać  by poprawić swoją sytuację.

17

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
kitti211 napisał/a:

Ja nie oczekuję pieniędzyy

Akurat. Temat wątku i Twój pierwszy post pokazują zgoła co innego.

18

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

A może sama zacieśnisz z nim relacje?

19 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-25 13:29:26)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
GabrielaKlym napisał/a:

A może sama zacieśnisz z nim relacje?

jej nie chodzi o relacje a o kase,moze zamiast mieć pretensje do ojca zaczelaby egzekwować pieniądze na utrzymanie dziecka od ojca tegoz,

ojciec zarabia i pracuje na to ciezko ,wiec moze pojsc jego śladem i ruszyc doopsko do roboty zamiast skamleć na forum...
baba 33-letnia która uważa ze jej sie należy bo jest corka dobrze sytuowanego ojca,jakby mogła to by mu sie dozgonnie uwiesila na szyi,wstyd

20

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
kitti211 napisał/a:

(...) Uwazacie, ze moj Tato powinien nam cos pomagac finansowo?

Czasami mi pomaga jak poproszę. Nie ma jednak zwyczaju, zeby chociaż jakimś groszem sypnąć dla wnuczki. (...)

vs

(...) Ja nie oczekuję pieniędzy (...)

21

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Nie wierzę własnym oczom, skąd u Was tyle jadu?
Na ogół, gdy piszą tutaj kobiety z dziećmi w trudnej sytuacji życiowej, które często tkwią w toksycznych związkach ze względu na finanse właśnie i ale nie tylko... często otrzymują rady; zwróć się po pomoc do...rodziny, ale otrzymują przede wszystkim wsparcie i zrozumienie.
Tymczasem autorka czyta; "rusz dupsko i do roboty!...po co biadolisz na forum? ojcu nie spadło z nieba, roszczeniowa, uwieszona szyi" itd ???!!!

Po to jest to forum, żeby szukać wsparcia, a czasem wylać po prostu swoje żale.
kitti211 jest sama, wychowuje 4-letnią córeczkę i zapewne jeszcze opiekuje się babcią, która jak łatwo policzyć dobiega pewnie 80-tki, więc za dużo nie pomoże przy tak małym dziecku, bo sama wymaga opieki.
kitti211 z pewnością pracuje, bo przecież z czegoś musi żyć, ale zarabia mało (co nie jest takie dziwne w naszym kraju), podejrzewam, że ma też nędzne alimenty i dlatego ledwo wiąże koniec z końcem. Trudno dorabiać po pracy mając 4-letnie dziecko, ktoś musi zająć się małą - kto?
kitti211 ma zamożnego ojca (ok, sam się dorobił, tylko jakie to ma w tej sytuacji znaczenie?), to jedyny rodzic jaki jej pozostał.
Tymczasem, wygląda na to, że jej ojciec ma ją w głębokim poważaniu.
Co w tym złego, że kitti211 marzy o tym, żeby jej córeczka miała troskliwego, kochającego dziadka?
Wy nie miałyście takich dziadków? jeśli nie to pewnie macie kogoś innego bliskiego, na kogo możecie liczyć, a ona jest SAMA jak palec i to, że jest dorosła nie zmienia tego faktu.
kitti211 ma 33 lata i samotnie zmaga się z losem, biedą, opiekując małym  dzieckiem i babcią, jak sądzę, a tuż obok jej jedyny rodzic, żyje w dostatku i czasem rzuci groszem niczym żebrakowi.
Co z tego, że nie musi,ale  to jego córka.
Dlatego nie dziwię się kitti211, że ma żal do ojca o brak zainteresowania, wsparcia i zwykłego rodzicielskiego uczucia.

Nie wiem kitti211 co Ci doradzić.
Napisałaś, że ojciec i jego nowa rodzina nie utrzymują kontaktu z Twoją babcią.
Domyślam się, że Twoja babcia (jego teściowa), a być może Ty także, ostro sprzeciwiałyście się jego nowemu związkowi po śmierci mamy (faktycznie, pocieszył się w ekspresowym tempie).
Może tamta sytuacja tkwi u źródła jego niechęci i obojętności względem Ciebie?
Cóż możesz zrobić? Niewiele, może tylko powiedzieć przy okazji, że jest Ci przykro, że odsunął się od Ciebie i Twojego dziecka, że czujesz się bardzo samotna...

22

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Gdyby głównym problemem kiti był fakt, że jej ojciec przestał się z nią spotykać/gadać, to pewnie by dostała wsparcie.
Ale jej głównym problemem jest fakt, że ojciec ma kasę, którą się z nią nie dzieli - przeczytaj tytuł wątku, a potem jej pierwszy post.

Dla mnie to jest zwykła roszczeniowość i wyrafinowanie.
Aczkolwiek fakt, jadem pluć nie trzeba. I nie wszyscy z nas to zrobili.

23

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
Cynicznahipo napisał/a:

Gdyby głównym problemem kiti był fakt, że jej ojciec przestał się z nią spotykać/gadać, to pewnie by dostała wsparcie.


Cynicznahipo, naprawdę myślisz że na wsparcie zasługuje tylko człowiek, który robi to co jest społecznie akceptowane jak powyżej? Jak dajesz pieniądze komuś na ulicy to tez oceniasz czy warto, czy wyda na jedzenie czy na alkohol?
Myślę, ze jest pewna granica poza którą nie ma sensu wykraczać bo można by do nikogo nie wyciągnąć ręki.
Ta sytuacja jest dziwna. Naturalne jest w rodzinie, w grupie przyjaciół, ze jak ktoś ma więcej dzieli się naturalnie z drugim, bo mu nie ubyje?
Jeśli ojciec po śmierci matki nie utrzymuje zbytnio więzi z córką, nie kontaktuje się z matką matki to znaczy, ze jest jakaś przyczyna i może to go blokuje hojności w uczuciach i środkach dla córki.
Ale oczywiście mógłby pomóc - byłoby to naturalne - ale nie powinien czy musi.
Może Kitti zechce pokusić się o wyjaśnienie dlaczego jest taka sytuacja w rodzinie, skąd wzięła się awersja ojca do teściowej to może i sama zrozumie, że czasem sprawy z przeszłości mają przełożenie na to co dzieje się w teraźniejszości. Może zrozumie ojca i nie będzie również oceniać to i on się odblokuje?

24

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
JuliaKaa napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Gdyby głównym problemem kiti był fakt, że jej ojciec przestał się z nią spotykać/gadać, to pewnie by dostała wsparcie.


Jak dajesz pieniądze komuś na ulicy to tez oceniasz czy warto, czy wyda na jedzenie czy na alkohol?


Nie daję pieniędzy nikomu na ulicy.
A jeśli już komukolwiek pomagam finansowo, to sprawdzam, czy ta osoba aby na pewno tego potrzebuje.
Alkoholika na pewnie nie wsparłabym pieniędzmi.

NIE o to mi chodziło i dobrze o tym wiesz.

Kiti nie dostała tutaj współczucia, na które liczyła - ponieważ jej intencje są jasne. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kasę.

Już w poście wyżej pisałam, że nie każdy postępuje moralnie odpowiednio. Nie mamy na to wpływu.

25

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
Cynicznahipo napisał/a:

Gdyby głównym problemem kiti był fakt, że jej ojciec przestał się z nią spotykać/gadać, to pewnie by dostała wsparcie.
Ale jej głównym problemem jest fakt, że ojciec ma kasę, którą się z nią nie dzieli - przeczytaj tytuł wątku, a potem jej pierwszy post.

Dla mnie to jest zwykła roszczeniowość i wyrafinowanie.
Aczkolwiek fakt, jadem pluć nie trzeba. I nie wszyscy z nas to zrobili.

Kiti stwierdza fakt, że ojciec jest zamożny, a ona wręcz przeciwnie (w tytule), następnie pyta, czy powinien jej pomóc.
Gdzie tu roszczeniowość, a tym bardziej wyrafinowanie?
Owszem, ona nie ukrywa, że oczekiwałaby takiej pomocy zważywszy na jej trudną sytuację życiową i możliwości finansowe ojca, ale nie tylko o pieniądze chodzi, a o całokształt kontaktów.
JuliaKaa pisze:
" Naturalne jest w rodzinie, w grupie przyjaciół, ze jak ktoś ma więcej dzieli się naturalnie z drugim, bo mu nie ubyje?"
Niekoniecznie i nie dla wszystkich jest to takie naturalne.
Jednak w układzie rodzic - dziecko, czy dziecko - rodzic, taka pomoc powinna być oczywista.
Kiti jest zupełnie sama, a jej ojciec jest zamożnym  człowiekiem i moim zdaniem, choć nie musi,  POWINIEN  ją wspierać.
Osobiście, w takiej sytuacji, nigdy nie odwróciłabym się od swojego, nawet dorosłego dziecka.

26 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-26 12:37:25)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
josz napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Gdyby głównym problemem kiti był fakt, że jej ojciec przestał się z nią spotykać/gadać, to pewnie by dostała wsparcie.
Ale jej głównym problemem jest fakt, że ojciec ma kasę, którą się z nią nie dzieli - przeczytaj tytuł wątku, a potem jej pierwszy post.

Dla mnie to jest zwykła roszczeniowość i wyrafinowanie.
Aczkolwiek fakt, jadem pluć nie trzeba. I nie wszyscy z nas to zrobili.

Kiti stwierdza fakt, że ojciec jest zamożny, a ona wręcz przeciwnie (w tytule), następnie pyta, czy powinien jej pomóc.
Gdzie tu roszczeniowość, a tym bardziej wyrafinowanie?
Owszem, ona nie ukrywa, że oczekiwałaby takiej pomocy zważywszy na jej trudną sytuację życiową i możliwości finansowe ojca, ale nie tylko o pieniądze chodzi, a o całokształt kontaktów.
JuliaKaa pisze:
" Naturalne jest w rodzinie, w grupie przyjaciół, ze jak ktoś ma więcej dzieli się naturalnie z drugim, bo mu nie ubyje?"
Niekoniecznie i nie dla wszystkich jest to takie naturalne.
Jednak w układzie rodzic - dziecko, czy dziecko - rodzic, taka pomoc powinna być oczywista.
Kiti jest zupełnie sama, a jej ojciec jest zamożnym  człowiekiem i moim zdaniem, choć nie musi,  POWINIEN  ją wspierać.
Osobiście, w takiej sytuacji, nigdy nie odwróciłabym się od swojego, nawet dorosłego dziecka.

to czy komus UBĘDZIE (nie ubyje)jest sprawa drugorzędna,nie wiem jaki poziom naiwności trzeba reprezentować by nie widziec  roznicy miedzy PIJAWKA EKONOMICZNA a zagubiona corka która chcialaby kontaktu z ojcem

autorka ewidentnie reprezentuje pierwsza postawę,
mam dorosle dziecko które odkad osiagnelo pełnoletność w wakacje pracuje ,dzięki temu ma trzecie juz auto i stać go na wiele rzeczy,mimo ze moglibysmy mu to kupić uwazamy to za wychowawcze
wiesz dlaczego? By nie wyrosl na taka roszczeniowa pijawke,bo jedna taka juz mamy w rodzinie ,wiec dobrze wiem o czym pisze

sama gdy tylko osiagnelam doroslosc i moim rodzicom nie spodobał sie mój wybór chlopaka,zaczelam życie na wlasny rachunek,dostalam kopa od bardzo dobrze sytuowanych rodzicow,wiedzialam ze nie ma powrotu ze musze ponosić konsekwencje swoich wyborow,tego ucze tez swoje dzieci,szacunku  a nie roszczeniowości ,nie tego by czekamy aż rodzice ,,rzucą parę groszy,, bo to żenada-w dodatku jak to pisze 33-letnia matka,dla mnie szok a osoby które ja w tym wspierają to ,, pochwała głupoty,,-i tylko pogratulować postawy zyciowej

27

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Lusilju, odpowiem Ci tylko tyle - "nie mierz innych swoją miarą"...

28

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
JuliaKaa napisał/a:

Lusilju, odpowiem Ci tylko tyle - "nie mierz innych swoją miarą"...

a ja ci odpowiem  aż tyle,powtórz odmianę czasowników przez osoby,wczesna podstawówka sie kłania ,dopiero potem gloryfikuj pasożytnictwo

29

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
LUSILJU napisał/a:

sama gdy tylko osiagnelam doroslosc i moim rodzicom nie spodobał sie mój wybór chlopaka,zaczelam życie na wlasny rachunek,dostalam kopa od bardzo dobrze sytuowanych rodzicow,wiedzialam ze nie ma powrotu ze musze ponosić konsekwencje swoich wyborow,tego ucze tez swoje dzieci,szacunku  a nie roszczeniowosci ,nie tego by czekamy aż rodzice ,,rzucą parę groszy,, bo to żenada-w dodatku jak to pisze 33-matka,dla mnie szok a osoby które ja w tym wspaieraja to ,, pochwała głupoty,,-i tylko pogratulować postawy zyciowej

Szkoda, że w swojej mądrości życiowej nie wzięłaś pod uwagę faktu, że ludzie różnią się od siebie. Jedni mają twarde charaktery, inni nie, jedni są uzdolnieni, kończą świetne studia, znajdują równie świetną pracę, są aktywni z inicjatywą, inni wręcz przeciwnie.
Sama zwracasz uwagę na wychowanie (choć cechy charakteru człowieka, często to wychowanie determinują), autorka została wychowana przez swoich rodziców m.in. ojca.
Może źle ją wychował, może nie nauczył przedsiębiorczości, a przecież sam świetnie sobie radzi? to tak idąc Twoim tokiem myślenia.
Jesteś dumna z syna, który świetni sobie radzi, (domyślam się, że nie jest samotnym ojcem), to naturalne, ale j.w. nie wszyscy tak  potrafią i nie zawsze wynika to z braku dobrej woli.
Ty sobie poradziłaś, ona nie, może inaczej, ona radzi sobie jak potrafi, ale kiepsko jej to wychodzi.
Efekt jest taki, że mamy dorosłą córkę, samotną matkę, żyjącą w biedzie i bogatego ojca, który najwyraźniej odcina się od przeszłości i własnego dziecka.
Jedni powiedzą - ma prawo, jest ok, ja powiem - ma prawo, ale to nie jest ok.

30

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
LUSILJU napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Lusilju, odpowiem Ci tylko tyle - "nie mierz innych swoją miarą"...

a ja ci odpowiem  aż tyle,powtórz odmianę czasowników przez osoby,wczesna podstawówka sie kłania ,dopiero potem gloryfikuj pasożytnictwo


Z reguły nie wdaję się w polemikę ale zrobię wyjątek: "Najlepsza formą obrony jest atak" - od zarania dziejów

31

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
JuliaKaa napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Lusilju, odpowiem Ci tylko tyle - "nie mierz innych swoją miarą"...

a ja ci odpowiem  aż tyle,powtórz odmianę czasowników przez osoby,wczesna podstawówka sie kłania ,dopiero potem gloryfikuj pasożytnictwo


Z reguły nie wdaję się w polemikę ale zrobię wyjątek: "Najlepsza formą obrony jest atak" - od zarania dziejów

Niektórzy, utwierdzeni we własnej wspaniałości i bezwzględnym posiadaniu racji, nie tolerują niedoskonałości i słabości u innych.
Nie będę przywoływać skojarzeń.
Jak napisałam wcześniej, ludzie różnią się od siebie i całe szczęście.

32 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-11-26 14:11:54)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
josz napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Gdyby głównym problemem kiti był fakt, że jej ojciec przestał się z nią spotykać/gadać, to pewnie by dostała wsparcie.
Ale jej głównym problemem jest fakt, że ojciec ma kasę, którą się z nią nie dzieli - przeczytaj tytuł wątku, a potem jej pierwszy post.

Dla mnie to jest zwykła roszczeniowość i wyrafinowanie.
Aczkolwiek fakt, jadem pluć nie trzeba. I nie wszyscy z nas to zrobili.


Gdzie tu roszczeniowość, a tym bardziej wyrafinowanie?

Odpowiedź znajdziesz w poście Wielokropka.

josz napisał/a:

Jedni powiedzą - ma prawo, jest ok, ja powiem - ma prawo, ale to nie jest ok.

Oczywiście, że to nie jest ok. Ale jakoś Ci umknęło to, co napisałam wcześniej - na taką decyzję ojca NIKT nie ma wpływu.
Pisałam też o moralnych amebach. Ale oczywiście najłatwiej było wyciągnąć z mych postów rzeczy negatywne.

33

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...
Cynicznahipo napisał/a:

Oczywiście, że to nie jest ok. Ale jakoś Ci umknęło to, co napisałam wcześniej - na taką decyzję ojca NIKT nie ma wpływu.
Pisałam też o moralnych amebach. Ale oczywiście najłatwiej było wyciągnąć z mych postów rzeczy negatywne.

Nie, nie umknęło mi i nie mówię o "rzeczach negatywnych", po prostu mam inne zdanie, które w pewnych kwestiach też podzielasz.
Mój ostatni post nie odnosił się do Ciebie i nie jest też tak, że jestem wrogo nastawiona do osób, które nie zgadzają się ze mną, choć ktoś zarzucił mi tutaj pochwałę głupoty.
Generalnie mi to lotto.
W tym konkretnym wątku...........już nie chcę się powtarzać, gdyby moje dziecko było w takiej sytuacji, pomagałabym bez względu na okoliczności i już!

34

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Ja tam przystaję przy zdaniu,że autorka przeboleć nie może "sypnięcia groszem".
A teraz przyprawia się potocznie "mordę" do sytuacji i komentarzy.

35 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-11-26 16:24:21)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Autorka dość oszczędnie opisała nam swoją sytuację, przedstawiła kilka faktów, podanych jednak w taki sposób, że - moim zdaniem - celowo wzbudzają silne emocje. Pomijając to, zdani jesteśmy na domysły w wielu istotnych dla przedstawionej sprawy kwestiach.
W pierwszym poście autorka napisała, że ojciec związał się z nową kobietą w trzy miesiące po śmierci żony. Rzecz w tym, że ani słowa o tym, jakie relacje były między jej rodzicami, jakie relacje miała ona z ojcem przed śmiercią swej matki, wreszcie jakie relacje były między jej ojcem a babcią. Ale ziarno zostało zasiane i plon jest: opinia 'jaki ten ojciec bez serca'.
Dalej kilka zdań o tym, że ojciec jest majętnym człowiekiem przeciwstawione jej sytuacji. Kolejny minus dla ojca: on - bogaty, ona ledwie wiążąca koniec z końcem.

Po kilku postach użytkowników pojawiła się kolejna lakoniczna informacja o tym, że ojciec finansowo pomoże, gdy ona go o to poprosi. Skoro tak, to w czym problem? Że nie zdecydował się być stałym źródłem gotówki? Obok, łzawa nuta o tym, że jest jej smutno, bo córka nie ma dziadka, bo ten nie dość, że mieszka w innym mieście, to zajmuje się innym dzieckiem. Łza niemal się w oku kręci, ale... autorka przedobrzyła w swej opowieści. Fakty są takie: jej córka ma dziadka. On nie zajmuje się innym dzieckiem, tylko swoim własnym. To jednak różnica. Autorka - 33-letnia kobieta - nie może przeboleć, że ma przyrodnią 7-letnią siostrę. A przecież, gdyby relacje miedzy nią i jej ojcem były dobre, to ciotka (przybrana siostra) z siostrzenicą (córka autorki) mogłyby stać się dobrymi koleżankami, wszak niewielka między nimi różnica wieku.

Najbardziej uderzające sprzeczności w postach autorki przedstawiłam w poprzednim poście. Znamiennym jest też tytuł oraz problem autorki. Nie prosi o radę, co ma zrobić, by poprawić relacje z ojcem, tylko pyta, czy on powinien finansować ją - 33-letnią kobietę.



Mimo że autorka oburzył sam fakt oceny jej osoby, to dołożę jeszcze jedną: nie wierzę ani jednemu słowu przez nią napisanemu. Jest kolejnym trollem.

36 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-26 17:30:38)

Odp: Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

ja wierze ze ona jest autentyczna

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ledwo wiążę koniec z końcem,a mój Tata opływa w luksusach...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024