Witajcie. Jestem nowa mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swego grona. Będzie mi bardzo miło dołączyć do Was.
Przejdę do sprawy dla której tutaj jestem. Związałam się z 25 latkiem. Cudowny chłopak, poukładany, z głową na karku, odpowiedzialny ale żeby nie było tak różowo jest małe ale...otóż seks od początku był...mechaniczny. On ma duże potrzeby, ja również, oboje lubimy seks, ale od samego początku brakuje mi romantyzmu w seksie. Od czasu do czasu mam ochotę na ostry seks, bez owijania w bawełnę, dla zaspokojenia potrzeb, ale On ma ochotę na taki seks za każdym razem. Wiem, że jeśli zacznę temat On odbierze to bardzo osobiście, poczuje się zraniony, pewnie uzna że jest złym kochankiem.
Mam powiedzieć prosto z mostu czego oczekuje? Mam 33 lata nie mam ochoty bawić się w nauczycielkę, pokazywać, instruować.
Wydaje mi się, że romantyzm i chęć dawania jak najwięcej uczucia to wynika z uczuć i albo się to czuje albo nie. Moje pokazywanie może tutaj nic nie pomóc.
Wyraźcie swoje zdanie. Z góry dziękuje ![]()