Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Witam wszystkich

Jestem 27, no prawie 28 latkiem. Jakiś czas temu straciłem przyjaźń, ktoś zawiódł i zawodził... Wcześniej byłem bardzo samotny,  Trwało to wiele lat, mam już dość i chciałbym znaleźć kogoś, kto zna prawdziwe pojęcie przyjaźni. Chciałbym dać komuś wsparcie, słowo, obecność, wysłuchać, a także żeby ten ktoś był nim dla mnie... Po prostu chętnie poznam, osobę z którą można by udać się do kina, pogadać o wszystkim i o niczym, pójść się czasem wyjść, pochodzić bez większego celu, tylko po to żeby z kimś pobyć.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2015-11-19 22:24:18)

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?
Trudny_Pafel napisał/a:

Witam wszystkich

Jestem 27, no prawie 28 latkiem. Jakiś czas temu straciłem przyjaźń, ktoś zawiódł i zawodził... Wcześniej byłem bardzo samotny,  Trwało to wiele lat, mam już dość i chciałbym znaleźć kogoś, kto zna prawdziwe pojęcie przyjaźni. Chciałbym dać komuś wsparcie, słowo, obecność, wysłuchać, a także żeby ten ktoś był nim dla mnie... Po prostu chętnie poznam, osobę z którą można by udać się do kina, pogadać o wszystkim i o niczym, pójść się czasem wyjść, pochodzić bez większego celu, tylko po to żeby z kimś pobyć.

Taki stan to nie jest kwestia "nie znam, ale zostanę przyjacielem", tylko znajomość wypracowana z czasem.
Najlepiej nowe osoby poznać w kręgu swoich zainteresowań, jeżeli takowe nie są społeczne to polecam przełączyć się na tryb dziecka i ... odwiedzić lokalny sklep z grami planszowymi smile - zawsze powinien być ktoś, kto będzie chętny na zagranie partyjki w jakiś tytuł (taki sklep zwykle ma część gier przeznaczonych tylko do grania w lokalu)
U mnie średnia wieku graczy to tak 27 lat wink

Zawsze jest kwestia na zapisania się na warsztaty i śledzenie wydarzeń kulturalnych (w dużej mierze można się dostać tam za darmo)

3 Ostatnio edytowany przez Trudny_Pafel (2015-11-20 09:04:37)

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Dziękuję za dobrą radę smile.
Ja właśnie bardzo często zamykałem sie w pokoju i pochłaniałem stosy książek, tony filmów żeby doczekać nocy i snu. Czasem pomijając nawet sen, bo w snach czasem pojawiała sie osoba, która skrzywdziła i sytuacje, które nigdy nie wrócą.
Czy jest tu ktoś, kogo podobnie, przyjaciel okazał się nie tym, kim wy dla niego byliście? Nie mówię, że jestem święty, ale rozpad nastąpił gwałtownie, gdy okazało się, że tak naprawdę przyjaciel (płeć nieważna) powiedział, że tak naprawde myślał o czym innym i nie było go przy mnie myślami..że zawse tak było, że nie pomoże, żebym sobie poszukał pomocy. A tylko obecność by wystarczyła.
Boli, bo byłem zawsze przy tej osobie. Chyba nawet teraz mimo iż tego już nie ma, wspierałbym, gdybym mógł w problemach.

4

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?
Trudny_Pafel napisał/a:

Dziękuję za dobrą radę smile.
Ja właśnie bardzo często zamykałem sie w pokoju i pochłaniałem stosy książek, tony filmów żeby doczekać nocy i snu. Czasem pomijając nawet sen, bo w snach czasem pojawiała sie osoba, która skrzywdziła i sytuacje, które nigdy nie wrócą.
Czy jest tu ktoś, kogo podobnie, przyjaciel okazał się nie tym, kim wy dla niego byliście? Nie mówię, że jestem święty, ale rozpad nastąpił gwałtownie, gdy okazało się, że tak naprawdę przyjaciel (płeć nieważna) powiedział, że tak naprawde myślał o czym innym i nie było go przy mnie myślami..że zawse tak było, że nie pomoże, żebym sobie poszukał pomocy. A tylko obecność by wystarczyła.
Boli, bo byłem zawsze przy tej osobie. Chyba nawet teraz mimo iż tego już nie ma, wspierałbym, gdybym mógł w problemach.

Też jestem typem domownika - a dopiero się bunkruje w gorszych okresach.
Tak to Waść bywa - nie pierwszy i zapewne nie ostatni nóż w plecy jaki człowiek dostanie (ale oby ich jak najmniej było)
Moim zdaniem powinieneś obecnie skupić się na sobie - poza rozrywką polecam zmotywować się uprawiać jakiś sport (nawet na siłownię chodzić) - ćwiczenia nie tylko pomogą Ci odciągnąć myśli, ale polepszą Twoje samopoczucie

5

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Może czas odkurzyć stare znajomości?

Ja z koleżanką z która zawsze świetnie się dogadywałem nie widziałem się/nie rozmawiałem ponad 8lat, teraz jest sporo tematów do rozmów, a dogadujemy się świetnie

6 Ostatnio edytowany przez Trudny_Pafel (2015-11-20 17:59:57)

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Może to nie był taki perfidny nóż w plecy.
To problem też ze mną był. Panicznie bałem się odrzucenia, że chyba sam do tego doprowadziłem. Do tego doszły różne problemy, o których ta osoba wie, z moim zdrowiem itp., zmieniłem się po nich. Niebezpieczny lek i każdemu będę stanowczo odradzał używanie tego, co ja przyjmowałem w chorobie. To m.in. obwiniam za to, że nie potrafię utrzymywać normalnej znajomości z nikim dłużej.
I też chyba zapomniałem, jak to jest mieć kontakt z kimś.
Potrafię rysować, narysowałem kiedyś portret tej osoby dla niej, teraz nie będę miał nawet okazji go wręczyć, leży na półce..a myśl o rysowaniu jakoś bolesna jest.

7

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

A czy to nie jest tak,że to co Ty nazywasz przyjaźnią inni nazwaliby miłością?Obie te rzeczy w związku są nierozerwalne.
Ale czy nie jest tak,że zostałeś opuszczony,że to nieszczęśliwa miłość?

8

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Ja tez nie jestem typem imprezowicza raczej siedzę w domu z książkami albo filmami. Ale mam przyjaciela kilku kolegów jakies koleżanki. Jednak przyjaźń jest po długim czasie. Trzeba się dobrze poznać i wiedzieć, ze ta osoba jest w stanie uratować Ci życie i pomóc zawsze. Również i Ty musisz dawać a nie tylko brać.

9 Ostatnio edytowany przez Trudny_Pafel (2015-11-20 18:39:03)

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

To... skomplikowane. Byliśmy sobie bliscy, nawet bardzo. Skrzywdziliśmy się w sumie nawzajem, jedno po drugim, postanowiłem powiedzieć coś, rzucić na jedną kartę, byłem przygotowany na koniec. O dziwo nie nadszedł. Nie chciała mnie puścić. Tamtego dnia wracałem autem do domu z pracy, zaczęliśmy rozmawiać i 5 godzin przejeździłem z miejsca w miejsce, kontynuując rozmowę...na początku zaczęła się tak, że musimy się rozstać w tej chwili, zaczęły się wątpliwości z jej strony, wyszło, że nie kończymy bo zbyt bliscy sobie jesteśmy, zbyt ważni, że nie wyobraża sobie ona jutra beze mnie. Następne kilka dni bywało niezręcznie w mailach, telefonach, bywało też, jakby nic się nie stało. Po kilku dniach bardzo mocno się pokłóciliśmy. Ja musiałem parę godzin później z rana lecieć w delegację, kilka lotów samolotem, praca na mnie wykończyła i po powrocie do hotelu zapragnąłem z nią porozmawiać. W słuchawce usłyszałem płacz, szlochanie, wycieranie nosa, jedyne co powiedziała to, że jest źle. Musiałem iść na kolację z szefem, znowu praca. W trakcie kolacji sms, że płakała, bo mnie traci, że już sie nie odezwie, że byłem ważny. Po powrocie zadzwoniłem. Spokojniejsza, po chwili rozmowy znowu zaczęła płakać..mówiła, że mam na siebie uważać, dbać o siebie i że jutro juz nie bedziemy rozmawiac. Minął kolejny dzien pracy i długiej podróży powrotnej. Czułem, że jej cieżko i nie potrafiłem od tak zostawić. Zadzwoniłem, ale później sie pokłóciliśmy, to było niepotrzebne, ale stanęło, że damy sobie troche czasu i zobaczymy co bedzie dalej... Nastepnego dnia  po prostu nie wytrzymałem/ nie wytrzymaliśmy obydwoje...chociaż sprowokowałem to, posypała się miedzy nami fala jadu. Wieczorem napisała, że nie chce mnie znać, wysłała mi bardzo czuły list, który napisała w dniu, w którym wracałem z delegacji. Płakałem gdy go czytałem, w pracy ciezko bylo sie powstrzymac, odpisywałem jej. Okazało się, że mimo całej krzywdy, ona nadal bedzie myslec o mnie, ale juz nie bedziemy sie ze sobą kontaktować. Że nie moze byc taka samolubna, ze korciło jąi nosiło, że nie rozmawialismy, że teskni... Po wszystkim co złe wczoraj z mojej strony, ona płakała i ja..gdy ostatnie słowa sobie mówiliśmy. Czuję się okropnie, że M. płakała tyle razy z powodów związanych ze mną. Próbowałem sie do niej dodzwonic dzis, bez skutku. Twardo zakończyła.

10

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Tak myślałam właśnie.
Czy zakończyła?
Widać dużo emocji w tym co "mówisz" o Was,i nie sądzę,aby to była oznaka całkowitego rozpadu.Może daj i sobie i Jej trochę czasu?Może szczera rozmowa,bardziej na zimno... coś Wam wyjaśni?
Czy jesteś pewien,że to co napisałeś jest jedynym powodem?
A może ktoś inny pojawił się na horyzoncie?

11 Ostatnio edytowany przez Trudny_Pafel (2015-11-20 19:24:29)

Odp: Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Nie jest, ponieważ o to się kłóciliśmy przedwczoraj, wyznała mi. W poniedziałek pierwszy raz w sumie od niej usłyszałem, przy końcu..., że jestem kimś najważniejszym, najważniejszym przyjacielem. Trochę późno..często nie czułem się tak..

Chciałbym, żeby jeszcze kiedyś się odezwała do mnie, to oczywiste. Mimo iż teraz to wszystko boli. Nadal jest przyjaciółką, nie przestała nią być przez noc.
Może czas pokaże, a także może jej coś wyjaśni. I porozmawiamy jeszcze. Nie wiem, chciałbym, wie, że czekam na nią. Mimo iż no draniem jestem. Tak... to chyba jedyny powód.

Masz maila MajkaSzpilka

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Prawdziwa przyjaźń, kiedy ją znajdę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024