dziewicze dylematy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » dziewicze dylematy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1 Ostatnio edytowany przez mitsi (2009-12-22 19:58:00)

Temat: dziewicze dylematy

Hej! Mam chłopaka od ok. 1,5 roku..  Wciąż jestem dziewicą. Jego podejście do tematu jest zupełnie normalne. Pociągam go i chce tego od zawsze. Gorzej ze mną. Spróbowaliśmy to zrobić zaledwie 2 miesiące po rozpoczęciu związku (dla niektórych to późno, dla niektórych wcześnie - dla mnie wcześnie) i nie udało się, ponieważ miałam tam na dole problemik zdrowotny zwany zapaleniem gruczołu Bartholina i po prostu mnie bolało przy.. wkładaniu, no:P Było mi przykro, ponieważ to był całkowicie mój pierwszy raz i byłam zestresowana a tu jeszcze coś takiego. Poszłam oczywiście do lekarza, który mi cośtam przepisał (nieistotne) i teraz, mimo że zapalenie pojawia się i znika, to nie jest dla mnie już takim dyskomfortem jak na początku.
No to po trzech miesiącach, romantycznym wieczorze i dwóch lampkach wina uznałam, że można spróbować znów. Nic nie stało na przeszkodzie, żadne gruczoły, nic. No ale znów FAIL. Zabolało mnie bardzo kilka razy i się oczywiście zestresowałam, a on widząc łzy w moich oczach z litości po prostu zostawił mnie w spokoju... A błona nadal tam tkwiła.

Teraz to wygląda tak, że sama czasem mam ochotę posunąć się dalej, bo jedyne na co sobie pozwalamy to seks oralny i petting (do analnego czuję wstręt)... Ale wiem co mnie czeka - ból... więc naturalnie chcę go uniknąć. Jednak denerwuje mnie to, że w momencie, kiedy oboje się rozkręcamy, mój umysł wylewa mi na głowę kubeł zimnej wody i krzyczy "TO BOLI!". Wcześniej ginekolog zaglądał tam i mimo że nie pytałam, uznałam, że powie mi jeśli coś będzie nie tak... Ale może powinnam jednak spytać. Może mam przerośniętą błonę, którą trzeba naciąć. A może po prostu lekarz jest konowałem i jest ślepy.. Nie wiem, wiem tyle, że chciałabym mieć to już za sobą, najlepiej byłoby gdyby nie istniała żadna błona, ale boję się usłyszeć jakąś przerażającą diagnozę, a na własną rękę na pewno nie odważę się znów próbować. Dodam, że te 2 wspomniane próby, to były jakby próby generalne, było ich więcej, ale kończyły się dużo wcześniej dzięki mojej (może przesadzonej) ostrożności na tym punkcie.

Jest jeszcze jedna rzecz, która mi się nasuwa... Że chłopak nie będzie aż tak usatysfakcjonowany z w końcu udanego pierwszego razu jak ja.. Że skoro u niego to i tak ten sam narząd, ten sam orgazm, to nie przeżyje tego jakość szczególnie... Raz mi tak powiedział, ale wydaje mi się, że to były puste słowa, ponieważ widzę, jak bardzo chce, żeby do tego doszło i wiem, że stoi za tym nie tylko pożądanie, ale i miłość. Dla niego także jestem pierwszą partnerką, z którą jest tak blisko, więc pewnie sam nie wie, czego się spodziewać.

Co o tym wszystkim myślicie? Może macie jakieś ciekawe rady? Nie licząc narkozy przy rozdziewiczaniu big_smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dziewicze dylematy

ale ten ból jest naprawdę aż taki nie do wytrzymania? nie próbowałaś zacisnąć zębów, być dzielną dziewczynką i po prostu wytrzymać? myślę, że jest to warte zachodu... wg mnie KAŻDY ból fizyczny da się pokonać, zwłaszcza, że ten jest chwilowy, dużo gorszy jest ten trwający tongue a najgorszy to ten psychiczny.

3

Odp: dziewicze dylematy

Jestem dość wrażliwa na ból, ale to może po prostu moja głowa.. Raz się przekonałam, że bolało, drugi raz bolało, to jak myślę, że trzeci, czwarty, piąty raz może zaboleć to się buntuję. No bo co ja Jezus, żeby cierpieć bez winy? tongue

4 Ostatnio edytowany przez Amelia* (2009-12-22 20:05:06)

Odp: dziewicze dylematy
mitsi napisał/a:

''Zabolało mnie bardzo kilka razy i się oczywiście zestresowałam''
Wedlug mnie glownym powodem dla ktorego nie udaje sie Wam wspolzyc,jest Twoj stres,ze
znow sie nie uda,a nie blona.

''A błona nadal tam tkwiła''.
ona nie 'tkwi'.Ona po prostu tam jest;)Po przebiciu(glupie slowo) zostanie 'rozerwana'.

''Ale wiem co mnie czeka - ból... więc naturalnie chcę go uniknąć.''
Jak z gory zakladasz,ze bedzie Cie bolalo,to trudno Ci sie rozluznic,za duzo
o tym myslisz i w efekcie faktczynie boli.

''Nie wiem, wiem tyle, że chciałabym mieć to już za sobą, najlepiej byłoby gdyby nie istniała żadna błona, ale boję się usłyszeć jakąś przerażającą diagnozę,''
Idz do lekarza,zapytaj,bo faktycznie moze masz za 'gruba' blone,ciezka do przebicia.

5 Ostatnio edytowany przez papillon (2009-12-22 20:13:18)

Odp: dziewicze dylematy

nie wiem, ja się nastawiłam, że mnie będzie boleć i trudno, wytrzymam, bo muszę. bo co to takiego ból fizyczny? wgl się nie stresowałam i w ogóle nie bolało.
lepiej, jak raz poboli i potem móc cieszyć się seksem niż bez końca próbować!

mitsi napisał/a:

No bo co ja Jezus, żeby cierpieć bez winy? tongue

Jezus nie, ale kobieta.
Jak dziecko będziesz rodzić, to też będziesz powtarzać, że nie chcesz cierpieć bez winy? Tak już my kobiety mamy, że nas więcej ogólnie boli, ale też mamy większą tolerancję na ból niż mężczyźni.

6

Odp: dziewicze dylematy

> Amelia*
no może "tkwiła" to złe określenie smile wiem, że stres mnie paraliżuje, ale co będzie, jeśli ginekolog oznajmi, że wszystko jest ok i mam próbować?

> papillon
cóż, dziecko to co innego niż jakiś tam orgazm, wiadomo, że jedno następuje po drugim, ale nie porównywałabym wydania potomka na świat z chwilową przyjemnością... tak samo spodziewałam się bólu, krwi się nie boję, nawet jakby była, ale ten ból stał się dla mnie taki specyficzny, taki którego chcę uniknąć za wszelką cenę. wiem, że ginekolog czasem usuwa błonę, ale mowa tu raczej o prywatnych lekarzach, a na nich niezbyt mnie stać.

7

Odp: dziewicze dylematy

Pierwszy raz ma to do siebie, że zazwyczaj kobietę boli i po prostu musi boleć. Trzeba zacisnąć ząbki i zdać się na stanowczość i konsekwencję faceta wink To powinno boleć tylko przez chwilę, kilka pierwszych ruchów. Tzn. u mnie tak było, nie mogę oczywiście mówić w imieniu jakichkolwiek innych kobiet - u mnie to wyglądało tak, że bolało przez kilka ruchów, potem poczułam nagłą ulgę - właśnie jakby coś pękło i nagle przestało boleć, a potem robiło się już tylko coraz przyjemniej smile

Spróbuj wytrzymać mimo wszystko, w najgorszym wypadku niech facet Cię po prostu przytrzyma i nie przerywa (oczywiście w granicach rozsądku, nie chodzi przecież o totalny gwałt), bo zasada jest taka sama jak przy np. przekłuwaniu uszu albo robieniu zastrzyku - jak się robi to powoli i manewruje igłą, to boli, ale jeśli zrobi się to szybko i konkretnie, to boli znacznie mniej wink

8

Odp: dziewicze dylematy

Anemonne, Twoja wypowiedź mnie jakoś.. zdeterminowała do działania big_smile Może dobrze, że wyjeżdżam jutro do domu na święta, bo bym pewnie zrobiła coś głupiego, np. napadła na niego i zaczęła zdzierać ubrania, haha

Zdajemy sobie oboje sprawę z tego, że to nie mogą być powolne ruchy, ale ja czasem sama go odpychałam, no i on nie chciał, żebym czuła się gwałcona, więc przerywał. Z resztą zawsze patrzyłam na niego takimi wielkimi przerażonymi oczami i myślę, że mu się ten strach udzielał. Nie dziwię się, ale cieszę jednocześnie, że wciąż tego ze mną chce smile

9

Odp: dziewicze dylematy

mitsi pierwszy raz nie zawsze boli... Mnie np w ogóle nie bolało, czułam sie tak jakbym od dawna juz nie była dziewicą;) Wiesz wszystko zaczyna się w głowie i ten stres bierze się stąd, że strasznie się nakręcasz, że na pewno będzie boleć. Musisz zrozumieć, że nie zawsze tak jest. A to, że do tej pory Cie bolało to moim zdaniem też tylko i wyłącznie przez stres i nastawienie na ból. Tak się spięłaś, że nie było bata;) Wyluzuj kochana i staraj się nie myśleć o bólu, daj ponieść się chwili i oddaj przyjemności:) Zobaczysz, że w końcu się uda, a każdy kolejny raz będzie juz tylko przyjemnością:)

10

Odp: dziewicze dylematy

To zrozumiałe, że facet, który Cię kocha, nie chce Cię gwałcić. Cała rzecz polega na tym, żebyście się np. wcześniej umówili, że cokolwiek byś nie robiła (z wyjątkiem jakichś wyjątkowych, kryzysowych sytuacji), to on ma nie przestawać przynajmniej przez te kilka-kilkanaście ruchów. Poboli i w końcu przestanie, przecież nie będziesz wieczną dziewicą wink Spróbujcie oboje wytrzymać: Ty ból, on - świadomość, że Ci go zadaje.
Powodzenia smile

11

Odp: dziewicze dylematy

dla pocieszenia powiem, że czasem jest tak (przynajmniej ja tak mam), że jak idealnie nie trafi tylko dosłownie się tam wpycha to też boli... życie nie jest usłane różami. chcesz być piękna- cierp... chcesz kochać ( w sensie fizycznym)- niestety ale też musisz cierpieć. my kobiety ciągle na swoim życiu napotykamy przeszkodę jaką jest ból.. miesiączka, pierwszy raz poród... nic z tym nie zrobisz. zostaje więc się przyzwyczaić.

12

Odp: dziewicze dylematy

Trzeba próbować. Też długo czekałam ogólnie w swoim życiu, aż w końcu pomyślałam no już, może będzie bolało, ale czas spróbować. Przecież ból sprawia również kiedy facet chce wejść w Ciebie, a Ty nie jesteś wilgotna może w tym problem?

13

Odp: dziewicze dylematy

Dzięki za pocieszanie.. Szkoda, że w praktyce to wszystko jest mniej kolorowe niż w słowach, ale chyba muszę nabrać trochę odwagi.

> mylenne, spytałam mej drugiej połowy i oznajmił, że jest nawet bardzo wilgotno tongue raz nawet użyliśmy olejku dla niemowląt i nie było różnicy

14

Odp: dziewicze dylematy

ja jestem raczej osoba odporna na bol ale jak sobie przypomne pierwszy raz to mi sie robi gorzej... bolalo strasznie, myslalam ze nie wytrzymam, nawet odpychalam mojego chlopaka ale jakos to przetrwalam, potem byla tez krew. no coz trzeba zacisnac zeby i swoje odcierpiec. za drugim razem juz problemu zadnego nie bylo wiec ta chwile mozna jakos przetrwac. powodzenia zycze

15

Odp: dziewicze dylematy

Są osoby, które w ogóle nie czują bólu...ja niestety też należę do tych, które jednak go odczuwają. Odpychałam chłopaka, bo bolało, ale następnym razem też spróbowaliśmy i się udało- bolało jeszcze kilka razy, ale później przestało i było przyjemnie smile Zrelaksuj się i będzie dobrze smile

16

Odp: dziewicze dylematy

dzieki za wsparcie, mimo wszystko pojde do ginekologa, bo podejrzewam ze z moim okresem jest cos nie tak, a przy okazji spytam go o moja blone i jesli uzna, ze wszystko jest na miejscu, to zaplanuje jakis dziki wieczor ... ale to dopiero po sesji, bo w razie powodzenia odechcialoby mi sie uczyc tongue

17

Odp: dziewicze dylematy

Dzikiego na pierwszy raz to nie polecam jednak wink

18

Odp: dziewicze dylematy

no moze przesadzilam z tym dzikim ;p ale romantyczny brzmi duuuzo lepiej

19

Odp: dziewicze dylematy
nika22 napisał/a:

ja jestem raczej osoba odporna na bol ale jak sobie przypomne pierwszy raz to mi sie robi gorzej... bolalo strasznie, myslalam ze nie wytrzymam, nawet odpychalam mojego chlopaka ale jakos to przetrwalam, potem byla tez krew. no coz trzeba zacisnac zeby i swoje odcierpiec. za drugim razem juz problemu zadnego nie bylo wiec ta chwile mozna jakos przetrwac. powodzenia zycze

miałam tak samo... bolało strasznie, ale kilka prób , cierpliwość i w końcu się udało. Zresztą to nie tylko bolało mnie ale także mojego chłopaka, w końcu czuł ,że "robi mi krzywdę" skoro mnie tak bardzo boli. Mimo to , nam się udało i nie żałuje smile bardzo nas to do siebie zbliżyło...

20

Odp: dziewicze dylematy

to teraz takie inne pytanie... jak to dobrze zrobic? w sensie, nie biore zadnych tabletek anty, wiec potrzebuje prezerwatywy, ale czy ona nie utrudni wszystkiego? czego moge uzyc do dodatkowego nawilzenia i nie zniszczyc gumki?

21

Odp: dziewicze dylematy

Wydaje mi się że nie utrudni. Możecie kupić takie właśnie nawilżane, wtedy powinno być łatwiej. A jeszcze dodatkowe nawilżenie myślę, że nie ma prawa zniszczyć gumki. Mamy teraz taki wybór prezerwatyw, że na pewno znajdziecie najlepsze dla Was, może jakieś cienkie, i do tego nawilżające.Hm w sumie do końca nie wiem bo nie używam.
A życzę aby w końcu się udało smile

Odp: dziewicze dylematy

Jeśli będziecie używać prezerwatyw potrzebny będzie żel nawilżający, który nie zniszczy prezerwatywy. Wystarczy zapytać w aptece lub sexshopie.

NIE można stosować do nawilżania żadnych oliwek, wazeliny itp. bo niszczą prezerwatywę!!!

23

Odp: dziewicze dylematy

mitsi,o zel nawilzajacy zapytaj w aptece,taki zeby nie niszczyl prezerwatywy.
A poza tym,to chyba sa jakies nawilzajace prezerwatywy.
Nie bardzo sie orientuje,bo nie stosuje.

Mysle,ze jezeli 'ja';) czyli gumke,dobrze nalozycie,to nie bedzie
Wam w niczym przeszkadzac,a i najwazniejsze - ochroni przed ciążą.

24

Odp: dziewicze dylematy

Podniosę temat, bo wciąż dla mnie jest aktualny poza tym ciągle chodzi mi po głowie pytanie, czy uważacie, że dobrym pomysłem jest najpierw być rozdziewiczoną bez gumki, a potem chłopak ją założy i dokończymy stosunek? Bo w razie niepowodzenia gumka do wyrzucenia, a już kilka się tak zmarnowało :>

+ Mojemu chłopakowi zdarzają się "wycieki" z penisa kiedy jest podniecony, wycieka dosłownie jedna kropelka co jakiś czas. Jaki jest tego skład? Czy nie błąkają się tam jakieś plemniczki, które mogą mi zrobić niezły kawał? Dowiadywałam się o tym z kilku źródeł w internecie i podano różne wersje - są/nie są.

25

Odp: dziewicze dylematy

Te wycieki to preejakulat. Mogą być plemniki z poprzednich wytrysków zdolne do zapłodnienia, choć szansa nie jest wielka, jeśli danego dnia nie było wytrysku.

26

Odp: dziewicze dylematy

moim zdaniem lepiej nie ryzykować. jeżeli chcecie bez gumy to może warto zainwestować w tabsy? wink

a tak wracając do Twojego bólu... może warto porobić trochę ćwiczeń rozciągających? ja jako dziecko uprawiałam akrobatykę sportową i mogłam się wyginać w każdą stronę i choć mój pierwszy raz nastąpił dłuuuugo po zaprzestaniu treningów, to rozciągnięta byłam nadal i nic a nic mnie nie bolało! smile moja Pani od WFu w liceum też nas zawsze zachęcała do ćwiczeń rozciągających właśnie ze względu na to, że potem to (i poród podobno też) po prostu mniej boli, więc może warto spróbować wink

no i nie poddawajcie się, próbujcie. tak jak dziewczyny wcześniej pisały - nawet jak będzie Cię bolało to niech chłopak Cię przytrzyma i mimo wszystko spróbuje się przebić. najlepiej umówcie się, że jak będzie już naprawdę nie do wytrzymania to wtedy powiesz jakieś określone słowo, które będzie sygnałem, że bezwzględnie trzeba przestać.

trzymam kciuki!

27

Odp: dziewicze dylematy

Uznałam, że tabletki zacznę łykać po rozdziewiczeniu, bo teraz bez sensu się tym faszerować moim zdaniem. Co do bólu, to myślę, że zniosę go, jeśli tylko lekarz nie oznajmi mi żadnych strasznych wieści.
Tylko wolałabym właśnie zrobić to bez prezerwatywy, bo nawet te nawilżone są "szorstkie". Jakieś rady? tongue

28

Odp: dziewicze dylematy
mitsi napisał/a:

Podniosę temat, bo wciąż dla mnie jest aktualny poza tym ciągle chodzi mi po głowie pytanie, czy uważacie, że dobrym pomysłem jest najpierw być rozdziewiczoną bez gumki, a potem chłopak ją założy i dokończymy stosunek? Bo w razie niepowodzenia gumka do wyrzucenia, a już kilka się tak zmarnowało :>

+ Mojemu chłopakowi zdarzają się "wycieki" z penisa kiedy jest podniecony, wycieka dosłownie jedna kropelka co jakiś czas. Jaki jest tego skład? Czy nie błąkają się tam jakieś plemniczki, które mogą mi zrobić niezły kawał? Dowiadywałam się o tym z kilku źródeł w internecie i podano różne wersje - są/nie są.

Nie radziłabym ryzykować tongue Mój pierwszy raz właśnie tak wyglądał, ale chłopak zbyt szybko się podniecił i "skończył" zanim jeszcze zaczął. Stresu było sporo zwłaszcza, że okres mi się spóźniał po tym wszystkim smile. Od tamtej pory były gumki kilka razy, a później ja zaczęłam brać tabletki- i jest dobrze smile

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » dziewicze dylematy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024