Od roku na zajeciach wpatrywała się we mnie pewna dziewczyna. No nie powiem, ze brzydka, jedna z lepszych. Raz z nią wtedy gadałem ale usłyszalem od znajomych ze nie jest za mądrą grzecznie mówiąc. Więc nawet nic nie robiłem....ale miesiac temu znowu sie we mnie wpatrywała, jak przechodzilismy to tez i w oczy..no to pomyslałem, ze skoro taka ładna naprawde dziewczyna cały czas sie patrzy tak no to nic mi nie szkodzi sprawdzic o co chodzi, jedyne co do stracenia miałem to, że mnie spławi. Zagadałem na zajeciach, nie robiłem nic nachalnie, pośmialiśmy sie, potem pisaliśmy troche razem, nawet do pooozniej nocy, raz podeszla sama po zajeciach, potem zdobyłem jej numer i po paru tygodniach spokojnych podchodach postanowilem ją zaprosić żebyśmy gdzieś wyszli razem. Powiedziała, że napisze, powiedziała potem ze pogadamy innego dnia a w tym innym dniu tak jakby mnie olała co było dla mnie w sumie zrozumiałe, że ma pelno lepszych ode mnie. Dodatkowo moj kumpel taki w sumie juz dobry tez cos do niej uderza więc stwierdziłem, żeby dać sobie spokój, może sie patrzeć i co z tego....napisałem do niej, że mogla mówić za pierwszym razem, ze nigdzie nie idziemy i się pożegnałem. Ona strasznie zdzwiona ze coś tam nie zrozumiała itp. I odpowiedziała w koncu ze teraz ma jakieś kłopoty i nie ma chęci gdzies wychodzic, ze za jakis inny termin. No to napisałem spoko itp. i.....znowu zaczelismy pisac, i jak zwykle przed tem dalej wykazywała strasznie dzue zainteresowanie, sama duzo pisała, chwaliła mnie itp.
Nie rozumiem teraz o co tu chodzi........wykazuje duże zainteresowanie moją osobą i na pierwszy rzut oka tak jakby chciala coś więcej, ale tak jakby miała jakiegoś bloka. Przy niej kręci się pełno ale ładuje wszystkich frienda a mniew nic, nawet gdyby mnie spławiła to ok a ja tu sam nie wiem co mam robić. Czy mam dalej z nią gadać bo podoba mi sie czy dać sobie spokój A jak nie to co czekać? Aż sama coś zaproponuje czy jak bo dla mnie to dziwne...
Nie możesz zastosować najskuteczniejszego rozwiązania jakim jest rozmowa ? ![]()
Chyba za wcześnie żebym podejmował z nią jakieś poważne rozmowy, skoro nawet sie jeszcze nie spotkaliśmy prywatnie i nawet dobrze sie nie znamy.
Powiedziała mi ze nikogo nie szuka, dla jasności zebym jej zle nie zrozumiał itp.
No to zakonczyłem rozmowe ładnie itp. dając jej do zrozumienia, że nie będę sie z nią zadawał w takim razie juz tak jak do tej pory. No to ona pozniej ciągła przez pół dnia rozmowe przez tele czy inne. Gdzie ja wyraznie juz dawałem jej znac ze w takim razie jak ona nie szuka to rozmowa nie ma sensu. Nie wiem po co ona dalej chciałą gadać i jeszcze sie tłumaczyła jak mnie nie widziałą czy coś.
Pomoże ktoś?