Cześć, po dluższym zastanowieniu muszę napisać na tym forum post, bo nie wiem co dalej.
Ale do rzeczy! Poznałem na studiach pewną dziewczynę, wpadła mi w oko. Umówiliśmy się i do spotkania doszło. Było naprawdę bardzo miło. Po spotkaniu starałem się utrzymywać z nią kontakt sms(odpisywała zaraz bądź po kilku godzinach). Zapronowałem kolejne spotkanie, zgodziła się pod warunkiem, że ona wybiera film. Mijały kolejne dni, ona pracowała na 2 zmiany, kontaktu praktycznie nie było. Wczoraj coś mnie tchnęło i zadzwoniłem do niej. Poprosiłem aby wieczorkiem jak wróci z zakupów i kosmetyczki zadzwoniła do mnie, mieliśmy obgadać mój dzisiejszy przyjazd i pomoc jej przy wybraniu prezentu na urodziny jej mamy - odzewu nie było. Planowałem, że nie będe się do niej odzywał ale nie wytrzymałem i dzisiaj po raz kolejny zatelefonowałem. Zapytałem co słychać, co porabia, życzyłem miłego dnia i na tym się rozmowa skończona. Zakochałem się w tej dziewczynie, jest ładna, miła, mądra, sympatyczna. Na spotkaniu było bardzo miło, zresztą napisała mi po moim sms
. Drogie panie/dziewczyny co mam zrobić? - odpuścić Ta dziewczyna może nie być mną zainteresowana? Okropnie mi na niej zależy.
Dziękuje za wszelaką pomoc.